jestem z chloapkiem od prawei 3 lat. mam 21 lat on ma 23 lata... Jednak czuje, ze on niszczy mnie, a przede wszytskim moja psychike. Ja ejstem kulturalna grzeczna osoba... a przynajmniej tak mis ie wydaje. studiuje prawo. on sie studiuje nic i nie pracuje. nie wiem moze etz tu tkwi jakis problem. nie wiem czy to noramlne, ze facet mowi do swojej UKOCHANEJ niby kobiety: tu był wulgaryzm, w dupie, gówno itd. ? ... wytrzymywalam wszytsko, ale z ostatnim zdarzeniem, ktroe mialo meisce niedawno nie umiem sie pogodzic. sprawdzal moje bilingii.... perfidnie kazdy nr po nr.... bylam przy tym, chcialam powiedziec: wyjdz. nie umialam . sprawdzil, nic nie znazl, nie zdradzam go, ani nei smsuje z zadnym innym. po sprawdzeniu myslal, ze wszytsko jest okay itd... ja jednak chyba juz nie umiem. nie wiem czy ejstem w stanie sama sobie z tym poradzic, jesli ktoras miala podobna sytuacje bardzo prosze o wsparcie.... i rade...
Nie używaj wulgaryzmów - moderatorka Agatka