Nie uważam żeby to była sekta, tym bardziej że buddyzm jest pokojowo nastawiony.
Nie uważam żeby to była sekta, tym bardziej że buddyzm jest pokojowo nastawiony.
A to ci argument, pokojowo nastawiony. No a wspominani tutaj SJ nie są? Sekta nie musi oznaczać walkę. Zawsze oznacza sprzeciw przeciwko głównemu nurtowi. Jeżeli przyjmiemy za główny nurt ateizm oparty przede wszystkim na przywiązaniu do obecnego ziemskiego życia, to z definicji w takim społeczeństwie buddyzm będzie sektą. Z resztą w społeczeństwach laickich Europy Zachodniej katolicyzm też zaczyna być tak umiejscawiany.
Bardzo dobry test na "mądrość" ludzi to, kiedy powiemy coś glębokiego "mądrego" wtedy nikt nic nie mowi, a kiedy powiemy coś głupiego, coś co wszyscy wiedzą wtedy każdy ma dużo do powiedzenia.
Co to jest...?