Witajcie po dłuższej przerwie 
U nas styczeń był bardzo pracowity. Po święcie Trzech Króli zaczęliśmy dalszy etap wykańczania naszego domu. Ponad 2 tygodnie mieliśmy w domu glazurnika. Przez cały ten czas Tymon był bardzo spokojny a w ostatni dzień zrobił się tak marudny i płaczliwy, że nie dawałam razy i fizycznie i psychicznie i tak przez 5 dni. Teraz już mu przeszło, myślę, że to był jakiś skok rozwojowy. Teraz mam masę sprzątania, bo każde pomieszczenie jest zakurzone więc robię generalne porządki.
Tosik to fajnie, ze dzieci Ci pomagają. Moje tez angażuję w pomoc. Mój synek na pierwszym szczepieniu ważył 5340g teraz waży pewnie z 6,5 kg i nadal używamy pampers2 ale to już ostatnia paczka. Kupki przy karmieniu piersią mogą być nawet raz na 10 i to jest jeszcze norma. Uznaje się, że dziecko kp potrafi trawić pokarm bez reszty i stąd te rzadkie kupki to nic złego. Zwykle dzieci, które tak rzadko robią kupki ładnie przybierają na wadze
LeeBee współczuję kolek, znam ten ból. U nas efekty diety eliminacyjnej były widoczne w kilku etapach. Zaraz po odstawieniu nabiału dziecko zrobiło się spokojniejsze, po około 2 tygodniach azs na buzi i głowie zszedł prawie całkowicie, najdłużej bo prawie miesiąc normowały się kupki. Teraz są 3 dziennie, już nie zielone ale nadal rzadsze niż normalne
Co do wózka to myślę, że to dobry pomysł. Myślę, że sama bym tak zrobiła w takiej sytuacji, podwójny wózek to duże ułatwienie
My we wtorek wybieramy się na szczepienie, też pewnie dostaniemy skierowanie do okulisty, bo oczko nadal ropieje w sumie od samego porodu z małymi przerwami.
Myślałam, że jeszcze coś napiszę ale trzeba lecieć karmić. Miłego dnia