strzała napisał/a:Witam serdecznie Magicyl 
I ja pięknie witam:-)
I pozdrawiam Morawkę:-)
Dzień dobry:-)
Parno oraz duszno i nie ma czym oddychać...
Zaklinam deszcz...
sandra.sandra napisał/a: 10 kg musze...i wtedy bede na granicy gornej dopuszczalnej.
O, to nie tak dużo!:-)
Dasz radę!
Też powinnam schudnąć, ale u mnie występuje ostry konflikt zdrowotnych interesów, więc raczej marne szanse...
Aczkolwiek po zmianie diety i regularnych posiłkach w 8 tygodni mam 7 kilo in minus..
I to bez żadnej aktywności fizycznej, na którą i tak mam założony totalny szlaban.
A może jakby tak zumby spróbować, to "uchwyty szczęścia" stracą na objętości???
W każdym razie życzę ci wytrwałości i pięknych rezultatów..
Ba-Cha napisał/a: Magi hiii Tobie też coś się popitoliło 
Ajć... zakręcona jestem, jak słoik musztardy..
Od tej duchoty synapsy iskrzą mi na stykach..
Klaudyno! wierszyk super!
I polepszenia!
Wifo! czy mogę uszczknąć odrobinę szczypiorku z twojego ogródeczka? Akurat do chłodnika mi zbrakło...
Blanko! zazdraszczam figury! chciałbym nosić 38...no, niechby nawet 40 w porywach do 42..:-)
Poczytałam o kłopotach z biustem i choć mój osobisty do małych nie należy, to większego kłopotu nie sprawia, choć jedną pierś mam teraz sporo mniejszą. Ale moja koleżanka nacierpiała się bardzo przez zbyt duży biust i w końcu postanowiła iść pod skalpel i zmniejszyć dręczyciela. Mówię wam, normalnie odżyła!