Dzień dobry.
Niektóre się wyspały, a ja się obudziłam o 5 z bólem głowy. Po proszkach powoli dochodzę do siebie.
Marto - jesteśmy z Tobą.
blanka56 napisał/a:Dziewczyny co mi radzicie ....czy to dobry pomysl ..anons do gazety ...moge jeszcze w opiniach sie wpisac na ich stronie internetowej .
Blanko pomysł na pewno skuteczny (jeśli chodzi o zaszkodzenie gabinetowi), ale zdecydowanie zły z prawnego punktu widzenia. Narażasz się na odpowiedzialność (co najmniej cywilną). Wprawdzie mieszkasz daleko, więc ze ściganiem mieliby pewne problemy, ale jednak.
Jeżeli gabinet ma swoją stronę internetową gdzie daje się opinie, to tam możesz napisać.
Nie dopuściłabym też kwestii finansowych. Możesz zażądać zwrotu pieniędzy. Najlepiej aby to miało formę listu adwokackiego - wtedy zwykle ludzie podchodzą do tego poważniej.
Możesz też (jeżeli definitywnie odmówią) napisać do Izby Lekarskiej. Można już wcześniej ich uprzedzić, że jeżeli odmówią, to zwrócisz się do Izby Lekarskiej.
Przyznaję, że wydaję sporo na usługi dentystyczne i jakby mi dentysta coś schrzanił (i nie chciał poprawić), to nie odpuściłabym.
sandra.sandra napisał/a:Dostalam na 4 miesiace zasilek.
Super.
sandra.sandra napisał/a:Kto mi poda przepus na ciasto drozdzowe, bo moj luby zazyczyl sobie z jablkami....
No zrobie.... odkad nie pali to je słodkie ...
Oj, to z tym ostrożnie, bo zaraz mocno przytyje. Wszystkie osoby, które znam kiedy rzuciły palenie i nie zwracały uwagi na dietę, mocno przytyły. Najlepiej jakby zamiast słodkiego przegryzał owocem lub warzywami (np. marchewką), ale jak znam facetów, to nie jest to możliwe 
Pozostaje Tobie uważać na to co on
je. Jeśli pieczesz, to wybieraj mniej kaloryczne ciasta, to samo z gotowaniem. Bo naprawdę zaraz mocno przytyje i będziesz miała następny problem
Sandro - to co opisujesz o Twojej mamie (jej stosunek do koleżanki, do wnuczki etc.) to naprawdę mnie porusza. To dopiero jak musi poruszać Ciebie.
Kontaktu urywać nie musisz, ale zdecydowanie go ogranicz. Dyskutować też pewno nie ma sensu, bo przecież gołym okiem widać, że żadne argumenty do niej nie docierają.
Nie dopuść też aby wpływała negatywnie na Twój związek.
To jak pisze i jak traktuje swoje własne wnuki, to już jest dla mnie zupełnym szokiem. Jak sobie przypomnę jakie relacje miała moje Mama z moimi dziećmi, to aż mi się łza kręci. Dzieci uwielbiały z Nią zostawać, bo umiała i chciała się z nimi bawić. W czasie Jej choroby, to moje dzieci nieraz przy niej czuwały (czasem była taka potrzeba) gdy mój Tato czy ja nie mogliśmy przez godzinę czy dwie. I robiły to bardzo chętnie. Do dzisiaj to wspominają. Zresztą tak samo lubiły (i nadal lubią, choć siłą rzeczy rzadziej) spędzać czas z moim Tatą czy Teściem - dobrze się dogadują. Z Teściową już inaczej, bo ona nigdy z dziećmi się bawić nie chciała i nie miała z nimi wspólnego języka. Ale w życiu bo ich tak nie traktowała - po prostu nie spędzała z nimi zbyt dużo czasu, ani nie chciała się nimi zajmować jak były małe.
Obie z Basią macie problem, z tym że Basia z mamą mieszka, przez co jej sytuacja jest "gorsza".
Basiu - czy Ty się już uodporniłaś na takie zagrywki Mam? Czy nadal Cię to rusza?
morawa napisał/a: sa wkładki tena specjalne urologiczne na nietrzymanie moczu ,tez mam ten problem ,to nie znaczy ze sikam po fotelach hi hi to normalne większość kobiet młodych starszych to ma ,teraz to żaden problem
Morawko jak zwykle potrafisz mnie rozbawić 
Rzeczywiście, dziś, to wielki problem nie jest - tylko trzeba chcieć to leczyć lub zapobiegać.
Można też ćwiczyć mięśnie Kegla - ja to robię, choć przyznaję, że z systematycznością mam pewien problem 