Nowa ale znalezliscie własnie siebie i to jest wazne
64,936 2016-05-17 09:12:14
64,937 2016-05-17 09:12:48
Ela masz rację.
Nie ma już takich odmian.
Ta nasza papierówka jest wyjątkowo wczesna.
64,938 2016-05-17 09:14:47
Nowa a dlaczego wstyd ?
Każdy sposób poznania jest dobry.
A może niech każda napisze jak poznała drugą połówkę ?
My poznaliśmy się na zabawie wiejskiej.
64,939 2016-05-17 09:15:06
pamietam takie granulki w niemczech kiedys jak jezdziłam na truskawki tez bauer sypał bo slimaki miały mu zjedzone wszystkie truskawki
a takich juz obgryzłych to juz nie zbierał , a lezało tam własnie pełno niebieskich granulek .
a co do pogody to od piatku zapowiadaja zmiane ma sie ocieplic
64,940 2016-05-17 09:19:06
wiecie ja poznałam kilka lat temu tez na portalu randkowym .
ale okazal sie egoista i samolube i ogromnym leniem a tez miał cos z narcyza .
takze niemiłe doswiadczenie w szukaniu miłosci
64,941 2016-05-17 09:23:45 Ostatnio edytowany przez Babastacha (2016-05-17 09:26:09)
wiecie ja poznałam kilka lat temu tez na portalu randkowym .
ale okazal sie egoista i samolube i ogromnym leniem a tez miał cos z narcyza .
takze niemiłe doswiadczenie w szukaniu miłosci
Moja koleżanka też tak poznała - i też okazał się pasożytem,leniem i nierobem i na dodatek z 17-letnim synem,który był niewiele lepszy. Ciągnie to do dziś,bo się boi być sama i łapie każdą robotę żeby zarobić a on siedzi w domu i nawet jej kanapki nie zrobi. Ja bym pogoniła na cztery wiatry po tygodniu .
Ciesz się,Nowa że Twój robotny.
64,942 2016-05-17 09:24:20
Tutaj tunelik,który dostałam na gwiazdkę. Roślinki już w ziemi,są już dużo większe.
Super,mąż ma przygotowane okna na szklarenkę...sadzonki na razie w pokoju który jest do remontu...na razie jest podłoga zerwana i bałagan.Tam ma kiedyś być słoneczna kuchnia...Jedyny normalny kąt to pokój w którym przebywam a reszta tylko do remontu się nadaje.Wanna wymontowana ,kabina kupiona za moją kasę jak pracowałam jeszcze i okna też .Na razie tylko wymienione w tym normalnym pokoju....Tak więc czekam na cud że dobry wujek z ameryki sypnie kasą lub anonimowy darczyńca to wtedy wreszcie będzie wyremontowana łazienka i kuchnia..na razie myję się w miseczce i grzeję wodę na kuchni lub gazie...Mąż chciał żeby jego syn wyremontował sobie strych i zamieszkał z nami[w końcu jest współwłaścicielem} ale im się nie uśmiecha...nie są głupi.nie będą szastać kasą .czekają na gotowe.na warunki..na noc nie zostaną bo Kasia nie będzie się w byle misce myła.Jak kilka lat temu byliśmy ich odwiedzić mieszkali wtedy w innej miejscowości niż obecnie teraz to ani razu nas nie zaprosili...to musieliśmy stać pod blokiem bo jego syn wyszedł i szedł do sklepu i powiedział że Kasia w łazience myje głowę więc mamy czekać aż skończy...tyle razy mu obiecali że przyjadą pomogą itp...ładnie potrafią wkręcać...tak więc sami zapieprzamy w ogrodzie i w domu...Pierwszy skalniak to zrobił nam mój syn Łukasz...nawet nasiona nam kupował...chociaż nie musiał...wkopywał bzy pomagał...
64,943 2016-05-17 09:27:29
elzbieta47 napisał/a:wiecie ja poznałam kilka lat temu tez na portalu randkowym .
ale okazal sie egoista i samolube i ogromnym leniem a tez miał cos z narcyza .
takze niemiłe doswiadczenie w szukaniu miłosciMoja koleżanka też tak poznała - i też okazał się pasożytem,leniem i nierobem i na dodatek z 17-letnim synem,który był niewiele lepszy. Ciągnie to do dziś,bo się boi być sama i łapie każdą robotę żeby zarobić a on siedzi w domu i nawet jej kanapki nie zrobi. Ja bym pogoniła na cztery wiatry po tygodniu .
Ciesz się,Nowa że Twój robotny.
Tak u mnie różnie to na początku było...teraz fakt on zapieprza a mi wysiadła psycha i nie pracuję...
64,944 2016-05-17 09:29:57
Nowa to dobrze ze robotny masz duzo lzej bo na pomoc zawsze mozesz liczyc .
a wsparcie jest wazne , bo rozmowa duzo daje i oparcie tez
64,945 2016-05-17 09:31:58
Przykro Grażynko czytać... Coś z tym synem jest nie tak,albo go żona nakręca.
Mój niby-zięć to sam sobie wymyśla co by zrobić w ogródku.Kupuje potrzebne rzeczy,jak nie mamy i ciągle ma jakieś pomysły na ogródek. Bardzo chętnie pomaga w czym się da.Połowę grządek sam mi skopał i tylko pytał,czy w dobrym miejscu. Taki chętny jak Twój Łukasz ![]()
64,946 2016-05-17 09:34:11
Kończę ,dziewczyny ,bo muszę wreszcie naszykować się do pracy. Mogłam posiedzieć przy kompie,bo nie ma wody,ale już komu w drogę,temu sznurówki pękają ![]()
Miłego dzionka.
64,947 2016-05-17 09:36:30
Tak kazdy myka do swych zajec .
to prawda u nas pada wiec na podworko sie nie wybieram .
A w piecku pale wiec podkładac drwa musze
64,948 2016-05-17 09:38:01
Przykro Grażynko czytać... Coś z tym synem jest nie tak,albo go żona nakręca.
Mój niby-zięć to sam sobie wymyśla co by zrobić w ogródku.Kupuje potrzebne rzeczy,jak nie mamy i ciągle ma jakieś pomysły na ogródek. Bardzo chętnie pomaga w czym się da.Połowę grządek sam mi skopał i tylko pytał,czy w dobrym miejscu. Taki chętny jak Twój Łukasz
Myślę że masz rację z tym nakręcaniem...żyją w konkubinacie i mają dwoje dzieci.Mąż ich namawia na ślub daje nas na przykład..że mieliśmy cichy szybki bez gości nawet obrączki wstyd się przyznać.. to kupił nam mój syn Adrian 25 zł sztuka posrebrzane...ot aby sztuka...hi hi teraz jak ksiądz chodził po kolędzie to nam oferował ślub kościelny hi hi Ale wiadomo młodzi chcą z pompą...
64,949 2016-05-17 09:39:34
Tak kazdy myka do swych zajec .
to prawda u nas pada wiec na podworko sie nie wybieram .
A w piecku pale wiec podkładac drwa musze
Tak coś trzeba porobić lekko kropi może obejdzie się bez p[odlewania...mam taką cichutką nadzieję...padaj deszczyku pliss
64,950 2016-05-17 09:43:36
Morawko...dopiero teraz doczytalam...
Podlewaj dalej...kazdy to robi...
Moglabys powiedzieć. ..czy moze pani nie gotowac obiadow? Bo zapachy ida do gory i mi to przeszkadza a od tego i kwiatki wiedna....
No co za glupie ludzie...
U nas na klatce dziwny zwyczaj jedni sasiedzi maja...po gotowaniu otwieraja drzwi na klatke...nie wiem...moze nie maja okien?
Tu sa wsszystkie kuchnie z oknami duzymi...
No i maja mini woreczki na smieci...takie jak do warzyw w Biedronce i wystawiaja smieci na korytarz...
A najsmieszniej wchodza do mieszkania...
Zamiataja i otrzepuja buty taka szczotka...
Tzn. Pierw to robia na korytarzu. Osprzęt, tzn szczotka i ścierka leza przed drzwiami. Potem pani wchodzi...gdzies leci w glab mieszkania....chlop caly czas na korytarzu juz po zabiegu obmiatania butow....
Zona cis mu przynosi... (pewnie kapcie) i dopiero po chwili znikaja w mieszkaniu. To trwa pare minut.
"Bloto" z butow zmiataja spod swoich drzwi pod moje, albo sruuuu ze schodów na pietro nizej... ![]()
Raz ich widzialam jak akurat wracalismy ze sklepu....
64,951 2016-05-17 09:44:51
mysle , ze popada , bo u nas pada moj młody jechał rowerem do szkoly bo maja zawody ma rzut kula .
mowilam mu , ze ma jechac rano autobusem nie chcial bo by musiał czekac ze dwie godziny . a tak pewnie zmoknie bo ma 5km .
a co do konkubinatu to nie jestem za , slub moze byc skromny nie musi byc z pimpa .
bo jednak to sakramentalne tak to tez jest oznaka tego , ze jednach chce sie byc razem i dzielic to zycie razem
64,952 2016-05-17 09:48:08
Sandrus ale maja tupet ,
wiesz sasiedzi sa rozni , ja mam sasiadow tez nieciekawych ,
sasiadki syn wszystkie kwiaty mi niszczy , a ich pies obsikuje i wszystkie schna
sami nic nie zrobia bo po co a komus zniszcza
64,953 2016-05-17 09:58:42

Dla Ciebie Babostacho
za pościków moc
niezapominajki daję
ciesz się nimi
nawet w chłodną noc.
One ci przypomną
te najmilsze chwile
którego kochałaś
albo odrzucałaś.
Kwiatki to majowe
bardzo długo kwitną
przy drogach, poboczach
w oddali gdzieś migną.
Tak jak życie miga
wspomnienia zostają
niezapominajki
z nami pozostają.
Klikaj posty palcem
możesz nawet dwoma
nie skalecz paznokcia
bo mieć będziesz szpona.
64,954 2016-05-17 09:58:44
Sąsiedzi faktycznie potrafią być jak wrzut na d...chyba wszędzie tak jest...U mnie sąsiadka idzie z psami to udaje że nie widzi jak jej dwa kundelki pędzą po moim ogrodzie i się załatwiają...nie wspomnę już o Pani od kotów...
64,955 2016-05-17 10:03:34 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-05-17 10:04:02)
Elu to ze pies obsikuje...to normaalne....bo to pies. Ale ze czlowiek????
Ci sasiedzi to starsi ludzie,uprzejmi...
Ale dla mnie to dziwne, zeby smieci caly dzien stały na korytarzu...a jak juz te buty otrzepia to mogliby na szufelke i do kosza a nie aby dalej...
Az tak mi to nie przeszkadza, ale bardzo dziwi. Bo szanuja swoja czystoac,smrodkow od resztek nie chca wachac...ale sasiedzi musza?
Grazko...a ten syn z Kasią? To jaki wiek maja?
Niekoniecznie, ze ona nim steruje....
Moze byc zupelnie odwrotnie...
Mam w rodzinie...tak.kobiete facet uglaszcze...ze ona wykona to co on chce, ale ona mówi "postanowilismy".
Czasem tak bywa.
Ja tez poznalam sie w necie...pisali rozni...
I byli mniej lub bardziej rozwiezli...
Musi byc to "cos".
Na pierwsza randke umowilismy sie,ze zdzwonimy sie "po cmentarzu", bo byla 1 listopada.
Moj mowi,ze slub nie musi byc huczny,ale uroczysty. Ja juz mialam, wiec sie nie wypowiadam...
64,956 2016-05-17 10:15:36
tylko wiesz jak ida z psem na smyczy to widza gdzie sika ,
bo rozumiem jesli leci wolno to robia tam gdzie chce i rozumiem to jest zwierze .
ale idac na smyczy nie pozwoliłabym oby osikiwal kwiaty stojace na schodach w doniczkach
64,957 2016-05-17 10:23:15

Witam wszystkie dziewczyny cieplutko choć na dworze paskudnawo
Poczytałam wszystkie wasze wpisy a zaraz wezmę się za dogrzewanie kawą.
Nowiuśka , fajnie ten domek urządzacie , nie przejmuj się dziećmi męża bo i tak oni kiedyś na tym skorzystają, tak już jest że jedni są do pracy a drudzy do kołaczy. Ciesz się tym że macie wspólne marzenia i je realizujecie to jest najważniejsze a młodzi żyją własnym życiem a przy tym nie są wrażliwi na uczucia innych , więc ich olewaj a dbaj o dobro waszego związku.
Elu , ja miałam 2 śluby i o 2 za dużo, ale kiedyś nie było możliwości życia w wolnym związku , może bym męża namówiła i to na pewno ,ale nie jego władze zwierzchnie.
Wolny związek to związek dwojga kochających się osób bez nacisku z zewnątrz a przynajmniej bez papierka który wiele ułatwia, ale też wiele utrudnia. No więc jestem za wolnym związkiem , bo on mobilizuje do większego starania się jeden dla drugiego. A gdy nie sprawdza się wspólne życie to i droga łatwiejsza do samodzielności i decydowania samej o sobie. Tak naprawdę to w większości związków kobieta więcej do niego wkłada i dba o niego , dlatego też bardziej cierpi gdy się sypie i wali.
Sandra , teraz sąsiadów mam fajnych ale kiedyś mieszkała córka sąsiadów z rodziną jak rodzice się wyprowadzili i był kipisz, śmieci śmierdziały zawsze pod drzwiami, nieraz przez kilka dni tak stały a najgorzej latem, ona pedagog , co jej w domu zawadzało to wystawiała na klatkę schodową a teraz jej nie ma ale też za takie zachowanie są kary finansowe i nikomu już nie przyjdzie do głowy ażeby cokolwiek wystawiać na korytarz, a wystawiano rowery, wózki dziecięce, szafki, kible itd... skończyło się bo kary finansowe najlepiej przemawiają do wyobrażni.
Na razie spadam tę kawkę wypić a jak się zaprę to i na targ pójdę po nowalijki, ale zimnoooo ![]()
64,958 2016-05-17 10:28:22
tak dzisiaj zimno az sie niechce nigdzie wychodzc .
64,959 2016-05-17 10:43:51
U mnie Elu pogoda pewnie taka jak u Ciebie.
Bez słońca i deszcz siapi non stop.
Klaudynko...oni syfu nie zostawiają, ale nie wydaje mi się, zeby klatka była od tego. Co do wyrzucenia to musi na klatce swoje odstac.
Ja jak myje podłogi to myje w domu codziennie a raz w tygodniu zamiatam swoje pietro (maly kwadacik) i schody do polpietra.
Mamy porządna pania do sprzatania. Myje jak.jest brudno mimo, ze swoj "limit" juz wykonala.
Ostatnio pytam. ...a co pani znow klatke myla po 2 dniach? A ona,ze psy nasikaly.
A czyje psy? Tylko lokatorow...
Sami starsi ludzie...niby porzadni...
Do mnie ktos obcy sie pomylil i do drzwi dzwonil i z siatki piwo mu cieklo...poszedl to zmylam to na mokro...
A moglam jak inni...nie moje to co mnie to.
64,960 2016-05-17 10:48:45
tak to jest sasiad sasiadowi nierowny
64,961 2016-05-17 11:05:28
Grazko...a ten syn z Kasią? To jaki wiek maja?
..
Grześ 1985 a Kasia kilka lat młodsza
64,962 2016-05-17 11:07:11
Kurcze pokropiło i dalej nie pada co robić podlewać ogród? czy czekać?
64,963 2016-05-17 11:35:03
Zacznij podlewac...na pewno zacznie padać.
Sluchaj a moze ten Grzes az tak zazdrosny, ze nikt na Kasie nie moze patrzec? Albo ona sie krepuje...w mokrych wlosach moze niecoekawie wyglada albo dlugo potem suszy i byloby jej bardziej glupio siedziec w lazience???
64,964 2016-05-17 12:13:54 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-05-17 12:15:37)
Hejka dziewczyny
Babostacha za pierwszy tysiączek wiele uśmiechów i buziaków.
Cieszę się, że jesteś i piszesz.

64,965 2016-05-17 12:20:30
Klaudynko bardzo dziękuję za wierszyk. Cieszę się że zasłużyłam ![]()
Z paznokciami trafiłaś -akurat mam pomalowane na taki miętowy kolorek i byłoby mi szkoda gdyby się zniszczyły ![]()
64,966 2016-05-17 12:24:13
Wifciu dziękuję z całego serca. Już pisałam, że forum mnie wciągnęło niczym marycha
,żałuję tylko że nie zawsze mam czas pisać ![]()
64,967 2016-05-17 12:36:26 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-05-17 12:40:45)
Babo
za chwilkę będzie 6 lat, jak piszę z dziewczynami.
64,968 2016-05-17 12:38:54
Dziewczyny piszecie o sąsiadach miałam różnych i przeróżnych.
Staram się żyć w zgodzie, bo nie cierpię awantur.
Grażynko,Baba
fajne ogródki, domki.
Każdy ogród jest inny i tak ma być.
Mojego męża zapoznałam przed 35 lat przez przypadek.
Przyjechałam z wczasów, a moja koleżanka melduje,
że jej kolega chce sprzedać maszynę do szycia.
Byłam zainteresowana /wtedy w sklepie nie kupiłaś/
Pojechałyśmy do niego do domu obejrzeć co to za cudo.
Otworzył pikny i zupełnie nie był w moim typie,
ale co mi się spodobało zadbane ręce, gustownie, elegancko ubrany,
w domu czysto, wszystko na swoim miejscu.
Do tego po królewsku nas ugościł, co w tamtych czasach było wyczynem.
Po czterech miesiącach przeprowadziłam się do niego,
po pół roku wzięliśmy ślub.
Maszynę kupiłam i tak po roku został moim mężem/ wypominam, ze ze mnie zdarł hihihi/.
W lipcu minie 35 lat po ślubie, dorobiliśmy się syna, synowej i wnuczki.
64,969 2016-05-17 12:40:56
wifciu piekna romantyczna opowiesc z własnego zycia .
transakcja z hepiendem
64,970 2016-05-17 12:48:29
Obiad gotowy
Poczytałam wasze posty
Nowa duzo jeszcze pracy macie ,ja tobym sprzedała i poszła do bloku
Nie mam nerwów do ludzi na wsi ,którzy sa specyficzni w swoich działaniach wobec tych którzy sie wprowadzają jako nowi ,czy wrócili bo sytuacja ich zmusiła
Sandra moj podskakuje ,bo po co kupiliśmy kwiaty ,bedzie przychodzić sąsiadka ,mowię jej wszystko przeszkadza nawet płatki kwiatów ,moj mowi ze młodzi nie sadza kwiatów tylko starzy .bo młodzi zajęci praca itp
Ze stare baby. Nie wiedza co robic to grzebią w kwiatach ,ogródkach
Mowię mozesz mnie pocalowachi hi
Klaudynko wierszyki twoje zawsze sa piękne i śmieszne
Wifa ja w dawnym mieszkaniu tak miałam ludzie sa okropni
Poprostu muzeum w domu ,najlepiej nakładki kupic jak w muzeum
Ale zeby podrzucać sąsiadom hi hi
Baba ty tez masz ogródek ,i folie dobrze ze ktoś ci pomoże ,utrzymać ogród to jest naprawdę cieżko ,zeby był piękny
Mojego syna teściowe sprzedali mieszkanie ,kupili dom ,teraz sprzedają i chca kupic mieszkanie w bloku choroby nie wybierają ,wszędzie trzeba samochodem ,lekarze daleko
Pózniej odniosę sie do innych postów ,jedziemy do miasta
64,971 2016-05-17 12:50:42
wifciu piekna romantyczna opowiesc z własnego zycia .
transakcja z hepiendem
hihihi Elu maszyna została w naszym domu.
64,972 2016-05-17 12:51:48
powinnas ja zostawin na podium bo dzieki maszynie masz swego donzuana
64,973 2016-05-17 12:52:34
Ja poznałam mojego skromnego cichutkiego faceta w wojsku i tak zostałam generałową i jesteśmy ze sobą 45 lat
64,974 2016-05-17 12:54:53
morawa w domu tez general z Ciebie , jak cichutki generalik jest .
za mundurem panny sznurem i to sprawdza sie .
chłopaki w mundurach och ach
64,975 2016-05-17 12:59:07
warto piekne wspomienia pielegnowac i moc co wspominac .
macie piekne wspomienia
64,976 2016-05-17 13:07:22
warto piekne wspomienia pielegnowac i moc co wspominac .
macie piekne wspomienia
Elu
wszędzie jest raz pod górkę, a raz z górki.
Opisujemy dobre chwile, ale były i złe.
Tylko czy o tych złych warto pamiętać?
64,977 2016-05-17 13:07:29
Morawko ale jak w wojsku ???? pracowałaś tam czy jak ???
Babo i Grażka Obie
macie fajne te "zieleńce" ![]()
Grażka czemu wstyd się przyznać ....
kto pierwszy napisał????
ile,żeście pisali do pierwszego spotkania ???
On nadawał z Kołobrzegu ...
a ten domek to macie gdzieś k/ Zielonej Góry .... tak ???
tak się pytam - bo gdy założyłam konto na portalu randkowym
to same zboki pisały ... tylko chętni na szybki seks
polikwidowałam ![]()
a jeszcze co do tego strychu .... nic tylko się ciesz ,że mieszkacie sami
bo ten Syn i Synowa widać ludzie konfliktowi i z tych co wyżej srają
powolutku wyremontujecie ...
a może jutro znajdziesz jakąś prace przy kompiku .... kto wie???
co przyniesie jutro ???
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ....
64,978 2016-05-17 13:11:23 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-05-17 13:12:04)
A ja poznałam męża na wczasach, wtedy były wczasy pracownicze i dostałam ze swojego zakładu pracy a siostra również i namówiła mnie ażebym razem z nią jechała. Więc najpierw z nią pojechałam i tam spotkałam swojego generała( hi, hi niech tak będzie) , a po roku zastanawiania się i rozważanie wyszłam za niego chociaż prawdę powiedziawszy to nie chciałam za mąż wychodzić, jednak to przeznaczenia rządzi naszymi losami bo mojego męża poderwały koleżanki które z nami były i koniecznie miał być jednej z nich a stało się inaczej, ja też starałam się ażeby on w jej stronę patrzał ale zakochanemu chłopu nie wciśnie się nic na siłę. Hi, hi jesteśmy 40 lat po ślubie a nawet takich wyroków nie ma
![]()
64,979 2016-05-17 13:19:46
wiadomo wifciu , ze w zyciu sa tez i te zle chwile , ale o tych chcemy zawsze zapomiec .
bo milej wspomina sie to co dobre to co łaczy
64,980 2016-05-17 13:28:47
Elu , wspomina się tylko te miłe chwile jak już zostaje się samą, moja koleżanka żyła z mężem jak przysłowiowy pies z kotem, on pił i bili się, kłócili okrutnie a jak zmarł to okazało się że miała najlepszego męża , wprost ideała. Ja niestety mam taką pamięć że pamiętam te dobre chwile i te gorsze a szczęśliwą wdową nie jestem więc nie mam ideała ![]()
64,981 2016-05-17 13:33:19 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-05-17 13:39:01)

pora obiadowa, więc trzeba się ogarnąć ![]()
a może taki ogród zaplanować?
64,982 2016-05-17 14:03:57

Kociakom zimno nie przeszkadza w powiększaniu rodzinki ![]()
64,983 2016-05-17 14:06:56
O matulu, Klaudyna ,Ty to masz wklejki. Przystopuj,bo u mnie nie ma wody.Jak się ze śmiechu obsikam,to nie będzie czym się umyć; )
64,984 2016-05-17 14:19:37
![]()
Hi, hi , i wszystko w tym temacie
64,985 2016-05-17 14:44:21
Klaudynko
świetne wklejki, szczególnie ta ostatnia.hihihihihi
Gdybyśmy były młodsze.....ale wtedy wklejek nie było.
Elu
prawda,że lepiej wspominać dobre dni, bo za krótko żyjemy,
aby siebie katować wspominkami o złych.
64,986 2016-05-17 14:52:07
tak kiedys nie było nawet neta a co dopiero wklejki .
teraz to jest 
64,987 2016-05-17 15:06:54
Elu świetna-kradnę.
64,988 2016-05-17 15:08:55
prosze prosze .
fajna wklejka
64,989 2016-05-17 15:15:21

64,990 2016-05-17 16:06:51 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-05-17 16:12:45)
hiii Mychy jak pisałam posta do Grażki Waszych postów nie było bum cyk cyk ![]()
no proszę Sandra poznała swojego Mena przez Neta
Wifi ta historia z maszyną .... romantyczna hii taka prosta i bajeczna
Klaudynka znowu na wczasach ... echhh przeznaczenie ....
ja ze swoim eksem chodziłam jak miałam 16 lat ... zauważyłam go w szkole ...
potem wypatrzyłam na basenie ,żeby mnie zauważył skoczyłam z wieży 5 m ( na kursie - jako ta odważna i pierwsza )
hiiiiiiii chodziłam na kurs doskonalenia pływania on był ratownikiem i pływał w sekcji pływackiej ...
ze 2 miesiące pochodziliśmy ...nastapił koniec ....
potem po 4 latach ....
byłam akuratnie po mojej zawiedzonej pierwszej WIELKIEJ miłości...
weszłam do takiej kawiarni - gdzie wszyscy znajomi spędzali po południa ...
on siedział z chOOPami taksiarzami - założyli się z nim ,że nie pojadę z nim na kolacje
wygral zakład - bo z nim pojechałam
... no i tak to się zaczęło ... a potem skończyło ![]()
64,991 2016-05-17 16:54:09 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2016-05-17 16:55:25)
Popadało u nas i zrobiło się jeszcze chłodniej.
Poczytałam o czym pisałyście.
Nowa nie zazdroszczę ci waszych rodzinnych relacji.
Ten dom to współwłasność z synem męża.
Za dużo też nie ma co inwestować w jego remont.
A siedzieć z założonymi rękami też nie wypada.
Chcielibyście dom wyremontować cały, ale to są ogromne koszty.
A nie wiadomo co wymyśli ten syn.
A może zechce tu wrócić.
Powinniście z nim porozmawiać co on zamierza z tą swoją połową domu.
Ten syn twojego męża jest z tego samego roku co moja córka.
Oni mają pewnie też swoje potrzeby i nie chcą wam pomagać.
Swoją drogą to jesteście z mężem jeszcze młodzi, więc na pomoc innych nie ma co się oglądać.
Czy ty się leczysz na tą depresję lękową ?
Bo jeśli nie to nie ma co się spodziewać poprawy waszej sytuacji finansowej.
Nie pracujesz, a z jednej pensji jest ciężko odłożyć na remont.
Na twoim miejscu wszelkimi sposobami walczyłabym ze swoją chorobą.
Dzisiejsze leki działają cuda.
A jako zdrowa osoba mogłabyś poszukać pracy.
Stałabyś się niezależna i byłoby wam dużo łatwiej.
Morawko piszesz, żeby Nowiusia sprzedała ten dom i kupiła mieszkanie w blokach.
Jeśli czytasz posty uważnie to doskonale wiesz, że ten dom jest na współwłasność.
Więc Nowa z mężem nie mogą samodzielnie podjąć takiej decyzji.
Zresztą mieszkać w takim pięknym zakątku wśród kwiatów i zieleni
nie ma porównania do mieszkania w bloku.
Nowa ma tam pięknie.
Ponadto przebywanie wśród tych kwiatów i krzewów jest doskonałą formą terapii.
64,992 2016-05-17 17:08:28
Klaudynko a kiedy ty miałaś tego pierwszego męża,
jeśli z tym obecnym jesteś już 40 lat ?
64,993 2016-05-17 17:12:50 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-05-17 17:14:07)
Czytuniu
dla Ciebie mieszkanie w bloki to chyba za karę.
Ja nie chciałabym nigdy mieszkać na wsi.
Dlatego podziwiam Ciebie.
Co do sprzedaży to syn chciałby na pewno 1/4 po matce.
Poza tym sprzedać dom w dzisiejszych czasach to nie jest tak hop-siup.
Moja siostra sprzedała dom z warsztatem za 1/2 wartości wycenionej
i to w mieście.
64,994 2016-05-17 17:26:55
Morawko ale jak w wojsku ???? pracowałaś tam czy jak ???
Babo i Grażka Obie
macie fajne te "zieleńce"
Grażka czemu wstyd się przyznać ....
![]()
kto pierwszy napisał????![]()
ile,żeście pisali do pierwszego spotkania ???On nadawał z Kołobrzegu ...
a ten domek to macie gdzieś k/ Zielonej Góry .... tak ???tak się pytam - bo gdy założyłam konto na portalu randkowym
to same zboki pisały ... tylko chętni na szybki sekspolikwidowałam
a jeszcze co do tego strychu .... nic tylko się ciesz ,że mieszkacie sami
bo ten Syn i Synowa widać ludzie konfliktowi i z tych co wyżej srają![]()
powolutku wyremontujecie ...
![]()
a może jutro znajdziesz jakąś prace przy kompiku .... kto wie???co przyniesie jutro ???
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ....
Basiu dziękuję że napisałaś masz rację nie wiadomo co jutro przyniesie.Jestem tu szczęśliwa.mam dobrego męża spełniam swoje marzenia pisząc...Odpowiadając na Twoje pytanie to jak był w Kołobrzegu to nie pisał tylko wtedy jak był tu na miejscu u kolegi.Mieszkamy 60 km od Zielonej Góry.Masz rację odnośnie portalu randkowego ...miałam tą przyjemność też się przekonać nawet na własne oczy przez skyp...cuda na stare lata zobaczyłam...ale są i wyjątki....mam na myśli mojego obecnego męża...Od pierwszego spotkania pisaliśmy 5 mcy z przerwami.Ujął mnie jak napisał na gg że przywiezie mi bigosik który właśnie gotuje...teraz śmieję się że złapał mnie na bigos...
64,995 2016-05-17 17:33:29
Dziewczyny dziękuję za Wasze wypowiedzi najbardziej pod pasowała mi wypowiedż Klaudynki i Basi....już znają mnie dość długo z kwiecistych i Chatki Puchatka i bardziej wiedzą co mi w duszy gra i rozumieją.Kocham wieś...chociaż oboje z mężem pochodzimy z miasta.Jestem skromną osobą nie wymagam za wiele...i nie tęsknie za miastem.Szczęście znalazłam tu między drzewami szepczącymi poezją...a jutro ..jutro będzie lepiej...
Jeśli chodzi o pogodę u mnie nie pada,chmurzy się cały dzień pokropi siąpi i przestaje...trudno nie podlałam działki...
64,996 2016-05-17 17:39:42
Klaudynko a kiedy ty miałaś tego pierwszego męża,
jeśli z tym obecnym jesteś już 40 lat ?
Ale sie usmialam ![]()
Jeszcze nie doczytalam odpowiedzi.
Basiu...ja z pierwszym.chodzilam ponad 3 lata przed slubem.
A obecnie...dwie randki wystarczyly...
64,997 2016-05-17 17:45:20
ja tez lubie zielen i łono natury . bo tam sie zyje wsrod drzew i mozna słuchac szumu drzew spiewu ptakow
64,998 2016-05-17 17:46:32
Co do portali...
Niektorzy pisali prosto z mostu...sex i tyle...
Jeden z Wrocławia napisal czy moze przyjechac...
Spytalalm na ile? Na 20 minut? A on mowi...na noc...
Bujaj sie facet ![]()
Ja wies lubie ale bałabym sie tam mieszkac ze wzgledu na nerwice...co jesli cos mi sie dzieje?
Tu mam apteki pod nosem...
Zle sie czuje...jade do miasta...halas w miescie zagluszy zle mysli i zapominam.
Cisza jest dobra ale nie przy lekach...
64,999 2016-05-17 18:21:24
Dzień dobry
Ja tylko tak szybciutko,bo muszę iść do mamy.Czytam ,ale nie mam czasu na dłuższe pisanie.
Babo to dla Ciebie cała łąka kwiatów za ten tysiączek postów.Pisz dalej i oby Cię humor nie opuszczał.
65,000 2016-05-17 18:39:45
Witam Stokrotki
Dopiero teraz ,jak nie było mnie tu kilka dni ,zobaczyłam ile postów naklikałyście.
Czytania miałam na godzinę.
Najazd Galicyjski przeżyłam i nawet było fajnie.
Za to teraz żeby nadrobić zaległości,to nie wyrabiam na zakrętach.
Babo
Dołączam się do gratulacji ![]()
Dziewczyny,które wysłały mi zaproszenie na FB,niech się ujawnią,bo żadnej nie kojarzę z prawdziwego imienia.
Cudem przypomniałam sobie jak Sandra ma na imię i zaakceptowałam.
Reszta ,nie wiem,kto zacz ![]()
Niestety ,nie mam się czym chwalić ,jak poznałam mojego obecnego.
Ale głupota ludzka nie zna granic.
Morawko
A co ma wspólnego mieszkanie w bloku, a w domu, do dostępności do lekarza.
Mieszkam w domu,niecałe 100m od lasu,a do przychodni mam 50 metrów.
Sąsiadów mam fajnych,choć dużo młodszych ode mnie.
Ale jak mi jeden ciął codziennie piłą spalinową palety na opał,to zwróciłam mu uwagę,że taki hałas może robić najwyżej 2 godziny dziennie,bo tyle wytrzymam z zamkniętymi oknami i bez wychodzenia do ogrodu.
Nowa
Może jestem upierdliwa ,w tym rozumieniu innych,ale wracając do sytuacji,że ta Kasia Wam nie otworzyła.
Gdybym spotkała gości idąc na zakupy,a wiedziała,że jedyna osoba dorosła w domu ,jest w tej chwili w łazience i nie ważne ,czy się kąpie ,czy myje włosy,to też bym uprzedziła,żeby poczekali,bo przecież nikt nie wyskoczy z łazienki zaraz na dzwonek.
Mimo ,że mam swoje lata,to nie chcę ,żeby mi ktokolwiek z rodziny pomagał w domu,czy w ogrodzie.
Robię to na co mam siłę i czas.
Mam gdzieś ,to że mój ogród jest zaniedbany.
Jeżeli chodzi o wyjazdy,to chętnie bym pojeździła po świecie,ale nie stać mnie na to.
Już się nazwiedzałam zabytków i teraz mnie interesują właśnie miasta.
Ich ludzie ,zwyczaje ,mentalność. To co robią,jak żyją,jak odpoczywają ,z jakich rozrywek korzystają i co najważniejsze ..jak i co jedzą ![]()
Nie męczy mnie zgiełk ani tłumy.
Niestety z braku funduszy ,jeżdżę na tzw leżing,ale tam gdzie ciepło.
I to jest jedyny plus tych wyjazdów.
Wifa
Jakie niedługo 6 lat będziesz tutaj,to jeszcze całe 8 miesięcy.
Sandro
Wielkość miseczki stanika o niczym nie świadczy.Trzeba to powiązać z obwodem.
Ja noszę albo 75C albo 80B.Obie miseczki są identyczne.
Lepiej mi się oddycha w 80,ale gdybym była młodsza ,to nosiłabym tylko 75.
Cała rodzina mojej synowej jest wyjątkowo biuściasta,ale są przy tym bardzo szczupłe.
Stanik nie ma "wisieć " na ramiączkach,tylko ma się trzymać na obwodzie.Dlatego przy duzych biustach musi być ciasny.
Morawko
Tak się przyzwyczaiłam do Twojego toku myślenia i pisania,że łapię wszystko w mig ![]()
Klaudynko
Dzięki za trafne wierszyki.
Czytuniu
W ubiegłym tygodniu nareszcie zaczął wnuczce wychodzić pierwszy ząbek.
Czy zauważyłyście ,że w tym roku Dzień Matki przypada w Boże Ciało,czyli w Święto ?
Ale będą balangi.
,bo dzieciaki będą mieć wolne od pracy.
