Potajemne związki księży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Potajemne związki księży

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 83 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2011-04-16 12:50:34)

Temat: Potajemne związki księży

Cześć
Chciałabym poruszyć dość kontrowersyjny temat.
A mianowicie potajemne związki księży i zakonników w wierze chrześcijańskiej- katolickiej.
Jest to w sumie temat tabu, ale może warto zwrócić na to uwagę, i przyjrzeć się bliżej tej tematyce i rzucić światło dzienne.
Czytałam ostnio artykuł o 3 kobietach które żyją w związkach z duchownymi. Jedna z zakonnikiem dwie z księżmi.
Historia ich poznania się i wejścia w taki związek jest bardzo różna. Natomiast to jak wygląda taki związek bardzo często podobna
Spotkania w mieszkaniu kobiety, wspólne gotowanie, rozmowy, noce, kawa, herbata, seks, telewizja, wspólne wyjazdy, poranne msze księdza zanim ona wstanie. Żyją jak małżeństwa, tylko weekendy spędzają osobno. Jeden z księży jest nawet przyjacielem rodziny dziewczyny, ale swego związku nie ujawniają. Dziewczyna kupuje prezenty dla matki księdza, a mata ciągle myśli że to syn ma tak wspaniały gust smile
Rodziny dziewczyn martwią się o długie panieństwo brak partnera. A one go mają, ale nie mogą się z nim afiszować.
Nie proszą o zaprzestanie duchowieństwa, księża też o tym poważnie nie myślą.
Nie blokują też im drogi to założenia rodziny. Ale jednak kochają się.
Dodam jeszcze ze to nie są kobiety nie wierzące, wręcz przeciwnie. Dwie z nich są dziewczynami zainteresowane wiarą, praktykujące.
To skrót tego co przeczytałam
A teraz pytania do Was
Co sądzicie o takich związkach?
Czy nie lepiej by było gdyby kościół zezwolił na małżeństwa księży i zakładanie rodzin, żeby to oni byli wzorem do naśladowania?
Czy wierzycie w to że księża żyją w celibacie? Że nie maja potajemnych kochanek lub nie korzystają z usług pań lekkich obyczajów? Czy dali by radę, przecież też są ludźmi?
Co sądzicie o takich kobietach które związane są z księdzem?  Które kochają ich a jednak może nie powinny....

Wyrażę swoje zdanie w skrócie:
Uważam ze celibat powinien zostać zniesiony, i tak zaczynają się problemy bo pastorowie przechodzący na naszą wiarę mają już rodziny, a kościół musi się na to otworzyć. Celibat według mnie nie jest do końca normalny. A po za tym księża mogli by być wzorem duchowym rodziny, pokazać jak rodzina powinna funkcjonować. Przecież w kościele jest tak bardzo podkreśla rola rodziny, matki, ojca.
Nikomu nie można zabronić prawa do miłości, a Ci ludzie po prostu poznali się w takich a nie innych okolicznościach, kochają Boga ale i siebie wzajemnie, i chcą tą miłość konsumować.
Rezygnacja z duchowieństwa w tej sytuacji wcale nie była by dobra, spowodowała by frustrację, być może też niechęć rodzin, a i tak nie mogli by zawrzeć małżeństwa kościelnego.

Okropnie mi żal takich osób, a z drugiej, jestem zła że kościół krytykuje tak wiele zachowań ludzkich a nie spojrzy bliżej, co dzieje się w samej "śmietance"

Pozdrawiam
i zachęcam do dyskusji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Potajemne związki księży

Jestem jak najbardziej za zniesieniem celibatu. To są ludzie i tak samo jak wszyscy mają swoje potrzeby, a zakazany owoc lepiej smakuje!

3

Odp: Potajemne związki księży
AnnAnnA napisał/a:

Jestem jak najbardziej za zniesieniem celibatu. To są ludzie i tak samo jak wszyscy mają swoje potrzeby, a zakazany owoc lepiej smakuje!

Zgadzam się. Znam paru księży, za których dałabym sobie rękę obciąć. Ale jest u nas pewien ksiądz, który w sumie się z niczym nie ukrywa. Całe miasto wie, na jakiej ulicy, i który dom kochance wybudował. Że ma dzieci. Mimo wszystko ludzie go kochają, bo robi wiele. Jakiś tam znany bokser uczył się na zajęciach prowadzonych w kościelnej salce u niego na parafii, jest właścicielem charytatywnej stołówki (z której był czas, że tez korzystaliśmy), jest szczery... i właśnie nie ukrywa się z niczym. Może dlatego tak go ludzie cenią.

Co do celibatu. Kiedyś go nie było. Jednak wprowadzono go... Kiedyś duchowieństwo było stanem wyższym.. tzn było bogatsze niż zwykli ludzie. Może nie były to nie wiadomo jakie majątki... Gdy umierali, dorobki życia otrzymywała rodzina i to nie podobało się władzom kościoła. Stąd celibat. I zgadzam się z tym, że to ludzie. Człowiek musi zaspokajać swoje potrzeby...

4

Odp: Potajemne związki księży

Precz z celibatem! To tak w skrócie
A szczerzej
Jestem za tym aby księża zakładali własne rodziny i prawili morały mając w tym jakieś odniesienie a nie tylko teoretyzowali. Wychowywali dzieci, radzili sobie z prozą życia. Nie zmuszali do tkwienia w toksycznych związkach tylko dlatego, że przysięga to przysięga.
Ponadto ksiądz też człowiek i ma swoje potrzeby, a jedną z tych potrzeb jest seks. Jeśli kościół zniósłby celibat nie było by molestowania nieletnich, gwałtów dzieci, molestowania chłopców.

5

Odp: Potajemne związki księży

Sorry,ze troche zbocze z tematu , ale nie znacie moze ksiazek(pamietnikow),ktore opisuja zycie siostr zakonnych/ksiezy?

6

Odp: Potajemne związki księży

U nas w miescie stary proboszcz tez chodzil do clubow nocnych.. Tez jestem za zniesieniem celibatu bo bardzo podoba mi się religia tzw. protestancka. Wierza w Boga ale pastorzy maja swoje rodziny. I to jest fajne. Ale jednak nasi księża zobowiazali się do życia w celibacie i jesli uprawiaja seks, maja partnerki i tym samym łamią przysięgę która dali Bogu! Byli swiadomi na co się decyduja! bo to jest ich obowiązek i na takie zycie sie zdecydowali z pelna swiadomościa, nikt ich nie zmuszał do niczego. Wiedzieli jak to ma wygladac dlatego jestem tym zniesmaczona że księża chodzą do prostytutek (jesli sa w "normalnym" zwiazku to jeszcze pol biedy chodziac tez nie jest to dobre jesli dalej bedzie celibat bo nie mozna sie nigdzie pokazac jako para a ja nie chcialabym byc w takim zwiazku). Jesli zniosa celibat to ok. Nie mam nic przeciwko, a nawet jestem za. Może chociaz niektorzy ksieza nie chodziliby do nocnych clubow...

7

Odp: Potajemne związki księży
fammefatale napisał/a:

Sorry,ze troche zbocze z tematu , ale nie znacie moze ksiazek(pamietnikow),ktore opisuja zycie siostr zakonnych/ksiezy?

''Filary ziemi'' i kontynuacja: ''Świat bez końca'' - świetne książki, opisujące obłudę i rozpustę mnichów,zakonnic w średniowieczu.Ale nie tylko. To fantastyczne książki.Polecam.

8

Odp: Potajemne związki księży

Smutne jest to, że są księża, u których się spowiadasz i czujesz się jak zbrodniarz wojenny. A wiesz o nich to i owo. Albo jak rodzice nie mogą pójść do komunii na chrzcinach/komunii/ślubie swoich dzieci, bo pierwsze małżeństwo im sie nie udało. A spotykają księdza z "żoną" po cywilu w miejscowym supermarkecie. Tego mi tylko szkoda.

9

Odp: Potajemne związki księży

Przychodzą nowe pokolenia księży i może się zmienić podejście do ludzi. Już widać sporą różnicę-zdarza się że para z dzieckiem stoji w kościele i bierze udział w naukach przedmałżeńskich-kiedyś to byłoby nie do pomyślenia!

10

Odp: Potajemne związki księży
Bardolka napisał/a:

Smutne jest to, że są księża, u których się spowiadasz i czujesz się jak zbrodniarz wojenny. A wiesz o nich to i owo. Albo jak rodzice nie mogą pójść do komunii na chrzcinach/komunii/ślubie swoich dzieci, bo pierwsze małżeństwo im sie nie udało. A spotykają księdza z "żoną" po cywilu w miejscowym supermarkecie. Tego mi tylko szkoda.

Dokładnie. Popieram Cie i przyznaje racje w 100%. Takie sytuacje są chore!

P.S kiedyś napisałam pare słów o księżach, o ich życiu o którym wiem to zostałam zwymyslana. I tak samo jak powiedziałam ( w tym samym poście) że rozwodnicy maja prawo do szczęścia do kolejnego związku, kolejnej rodziny. Że może jednak Ten z Góry tak chciał bo przecież nikt nie wie jaka jest Jego obecna wola, czego chce dla nas w obecnych czasach. Że może chce zebysmy byli szczęśliwi nawet jesli nie bedziemy miec slubu Kościelnego (ale dlatego że nie mozemy, a nie nie chcemy). Za to również zostałam zwymyslana...

11

Odp: Potajemne związki księży

...a gdzie napisałaś te parę słów?Nie jest żadną tajemnicą to co się dzieje za zamkniętymi drzwiami u księży.

12

Odp: Potajemne związki księży
Juliette napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Sorry,ze troche zbocze z tematu , ale nie znacie moze ksiazek(pamietnikow),ktore opisuja zycie siostr zakonnych/ksiezy?

''Filary ziemi'' i kontynuacja: ''Świat bez końca'' - świetne książki, opisujące obłudę i rozpustę mnichów,zakonnic w średniowieczu.Ale nie tylko. To fantastyczne książki.Polecam.

Dziekuje smile
To nie sa ich pamietniki raczej,czy sa?

13

Odp: Potajemne związki księży
AnnAnnA napisał/a:

...a gdzie napisałaś te parę słów?Nie jest żadną tajemnicą to co się dzieje za zamkniętymi drzwiami u księży.

Na forum wizaż

14

Odp: Potajemne związki księży
girl90 napisał/a:
AnnAnnA napisał/a:

...a gdzie napisałaś te parę słów?Nie jest żadną tajemnicą to co się dzieje za zamkniętymi drzwiami u księży.

Na forum wizaż

...a więc nie przejmuj się...wydaje mi się że ten Ktoś ma klapki na oczach!

15

Odp: Potajemne związki księży

Był dla mnie wzorem - ksiądz z powołania -tak myślałam.A tutaj okazuje się że proboszcz ma już dorosłego syna.Żadnych konsekwencji -jedno wielkie kłamstwo!!! Rodziny księży są na utrzymaniu kościoła i parafian.Czasem plebanie stoją przy kościele bardziej okazałe niż sam kościół...Zachciało się bzyku - do roboty.

16

Odp: Potajemne związki księży

Kiedys gdy bylem jeszcze bardzo maly czesto lubialem chodzic do babci, ktora mieszkala kilka kilometrow odemnie. U kucharki na plebanii mieszkal chlopak w moim wieku z ktorym bardzo lubilem sie bawic. Jednak gdy poszedlem do szkoly sredniej nasz kontakt sie urwal. Po jakims czasie w mojej szkole na przerwie spotkalem go, poznalismy sie i nasze kolezenstwo zaczelo sie od nowa. Gdy zapytalem kolegow z jego klasy o jego ojca mowili ze jest sierota. Po jakims czasie podczas wspolnej imprezy po wypiciu kilku drinkow przyznal sie do tego ze jest dzieckiem ksiedza. Nie roznil sie od innych niczym. Teraz nie wiem ci sie z nim dzieje.

17

Odp: Potajemne związki księży

Tez uważam, że celibat powinien być zniesiony, bo to stan nienaturalny. Jednak puki co on obowiązuje i księża sa świadomi tego ograniczenia, godzą się z nim. Dlatego uważam łamanie tej zasady za nieuczciwe. Jeśli ksiądz ma problem z celibatem, niech zrezygnuje z kapłanstwa, inaczej daje zły przykład , poprzez swoje postepowanie głosi, że zasady nie są ważne, że mozna je łamać, byle po cichu. Kto jak kto, ale ksiądz winien być wzorem moralnych zasad, skoro naucza i poucza wiernych o tym co w zyciu złe, a co dobre.

18 Ostatnio edytowany przez Zamyślona39 (2011-04-22 14:07:29)

Odp: Potajemne związki księży

Moim zdaniem celibat powinien zostać.Już piszę dlaczego.Dlatego ,iż po zniesieniu seminaria byłyby pełne ludzi kompletnie pozbawionych powołania.Teraz także ,tak sie zdarza,ale rzadko.Po za tym schronienie,dach nad głową jest.W przyszłości jakaś pensja.Dodam,że księża nie powinni mieć rodzin(żon),gdyż,wówczas ksiądz musiałby dużo czasu poświęcać rodzinie.A przecież kapłan jest dla wszystkich ludzi,bez wyjątku.Liczy się czas,czy miałby tyle czasu,by pogodzić życie rodzinne z czasem dla ludzi?

19

Odp: Potajemne związki księży

Zamyślona39 szanuje Twoje zdanie. Ale pomyśl, jak jest w protestantyzmie. Pastor ma żonę, daje przykład ludziom życia rodzinnego i jest dla wszystkich bez wyjątku.
Myślę że właśnie zniesienie celibatu by spowodowało  że do seminarium szło by więcej osób na prawdę z powołania, bo wiedzieli by że mogą dawać w jakiś sposób świadectwo wiary nie rezygnując z życia jakie mają inni.
A po za tym obecnie niby księża są dla wszystkich a jak jest w praktyce... w praktyce jest inaczej, księża spędzają czas  w swoim towarzystwie w swoich mieszkaniach, czasem w kancelarii, po mszy są   dostępni dla wiernych i tak naprawdę ciężko znaleźć księdza który jest oddany  wiernym bardzo mocno. Księża to też ludzie, a powołanie to stan ducha, ale można być powołanym w życiu do wielu rzeczy.

Marena7, zgadzam się z Tobą ze celibat jest stanem nienaturalnym.
I myślę że kapłani którzy nawet żyją w potajemnych związkach to nie są osoby pozbawione wiary czy sumienia, tylko zagubieni, tacy jak My wszyscy, którzy chcieli by też normalnie żyć.

20

Odp: Potajemne związki księży

Kami 90,to zależy od  parafii,od samych księży.Myślę tu o czasie jaki poświęcaja wiernym.U mnie w parafii sa fantastyczni księża.Zawsze służą pomocą i radą.Nikogo nie zbywają.Są dostępni dla wszystkich.Bardzo się z tego cieszę i doceniam to.

21

Odp: Potajemne związki księży

Uważam,że celibat powinien być zniesiony!Napewno nigdy do tego nie dojdzie-Kościół straciłby zbyt wiele.Cały majątek księdza przejmowałyby żony po jego śmierci, a Kościół do tego nie dopuści!

22

Odp: Potajemne związki księży
fammefatale napisał/a:
Juliette napisał/a:
fammefatale napisał/a:

Sorry,ze troche zbocze z tematu , ale nie znacie moze ksiazek(pamietnikow),ktore opisuja zycie siostr zakonnych/ksiezy?

''Filary ziemi'' i kontynuacja: ''Świat bez końca'' - świetne książki, opisujące obłudę i rozpustę mnichów,zakonnic w średniowieczu.Ale nie tylko. To fantastyczne książki.Polecam.

Dziekuje smile
To nie sa ich pamietniki raczej,czy sa?

to nie pamiętniki,tylko raczej fikcyjne książki,ale na prawdę warto je przeczytać wink

23

Odp: Potajemne związki księży

Zacznijmy od tego, ze nigdzie w Biblii nie jest napisane, ze ksieza powinni zyc w celibacie. Zostalo to ustanowione wiele wiekow pozniej na ktoryms z soborow...I nie jest to do konca zgodne z natura czlowieka, wiec tez sie zgodze, ze celibat powinien byc zniesiony...Przynajmniej wielu ksiezy przestaloby zyc w 'grzechu', bo to, jak slusznie ktos tu na tym watku powiedzial, troche zal, ze my- szarzy ludzie musimy sie wstydzic za drobnostk, a oni przysiegajac czystosc Bogu robia to co robia...

24 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-04-26 19:51:50)

Odp: Potajemne związki księży

Dokładnie. My niekiedy zakochujemy się w osobach ktore kiedys mialy slub, rozwodza sie ale wiazac sie z kims innym, biorac slub cywilny (poniewaz koscielnego nie moga) zyja w grzechu według kosciola bo nie sa w zwiazku sakramentalnym. Ale chyba przyznacie racje ze jest roznica jesli ktos nie bierze slubu koscielnego tylko dlatego ze nie chce, a jesli ktos go nie bierze tylko dlatego ze nie moze? ludzie popelniaja bledy i bede je popelniac. Zaluja... ale co zrobic? uczymy sie na wlasnych bledach. A ksieza sa w pelni swiadomi swoich obietnic i tez sa grzesznikami jesli je zlamia, a jesli jakis ksiadz jest z kims w zwiazku i ma potem dzieci to jest grzesznikiem wedlug kosciola przynajmniej. I jak ktos napisal, i ja mu w tym przyznaje racje. Ksiadz kryjacy sie z tym ze jest z kims, kocha kogos daje zly przyklad dla ludzi bo tym samym mowi "mamy zasady ale mozemy je zlamac" wiec skoro oni je lamia to czemu my nie mozemy? oni maja wieksze przywileje czy co? nie! Poza tym czlowiek jest stworzony i powolany do rozmnazania sie. Mi sie strasznie podoba wiara protestancka. Wierza tak samo w Boga jak katolicy, ale pastorzy maja rodziny, nie kryja sie z tym! i daja wzorowy przyklad malzenstwa i zycia rodzinnego! nie wiem czy ogladaliscie kiedys serial "7 niebo"? ten serial pokazuje jak wyglada zycie pastorow ktorzy maja rodziny, albo ktorzy poszukuja tej jedynej kobiety. Tam nie ma że kobiety nie moga wejsc na oltarz! one rowniez moga glosic slowo Boże! a co jest u nas? tylko mężczyzni maja takie prawo, a to dlaczego? w czym sa lepsi? to mnie zastanawia...

25 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2011-04-26 16:10:06)

Odp: Potajemne związki księży

girl90 oglądałam ten serial o którym wspomniałaś, to nawet jeden z moich ulubionych. I szczerze mówiąc mi też podoba się ta wiara. To uczciwe wobec ludzi że pastorowie mają rodziny , tworzą z ludźmi prawdziwą wspólnotę.  Bo rozumieją ich problemy, mogą doradzać znając coś z własnego doświadczenia. Nawet kazania mają większy sens, bo jak dla mnie ksiądz w naszej wierze mówiąc kazania nie zawsze wie co mówi, nie wie że wielu rzeczy nie da się wprowadzić w czyn. Pewnie dlatego tak często też poruszane są tematy polityki, bo co oni mogą robić, słuchać o polityce, czytać i odprawiać msze...
Jestem wierząca. Ale mam radykalne podejście do wszelkich zaleceń powstałych już na soborach i w innych okolicznościach które nie mają odniesienia w Biblii.

I zgadzam się też z osobami które mówią że niekiedy my przy spowiedzi czujemy sie jak zbrodniarze, według księży żyjemy w wiecznym grzechu bo mieszkamy z kimś bez ślubu lub mamy tylko cywilny, a oni wielokrotnie robią gorsze rzeczy ale wszystko jest zasłonięte tajemnicą... Gdzie tu sens

26

Odp: Potajemne związki księży

Przecież księża przyjmując święcenia doskonale wiedzą na co się decydują... Możliwe, że pewien mały procent nie przestrzega celibatu, ale to ich osobiste błędy a nie powód do zmiany zasady. Naprawde świat nie kręci sie wokół seksu, przy silnej woli i bliskiej relacji z Panem Bogiem ta sfera życia po prostu przestaje byc istotna. smile
A co do rozumienia problemów rodziny itp chyba najlepiej opisuje to zdanie: czy trzeba chorować, żeby być lekarzem?

27 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-04-26 22:04:56)

Odp: Potajemne związki księży
Juliette napisał/a:

''Filary ziemi'' i kontynuacja: ''Świat bez końca'' - świetne książki, opisujące obłudę i rozpustę mnichów,zakonnic w średniowieczu.Ale nie tylko. To fantastyczne książki.Polecam.

A czy można winić duchownych średniowiecznych za to, że zachowywali się jak świeccy? Pamiętaj, że w średniowieczu bardzo często człowiek nie miał nic do powiedzenia - rodzice oddawali go na księdza czy do klasztoru i tyle. Św. Wojciech na przykład, jako dziecko zachorował. Jego matka obiecała wtedy, że jeśli przeżyje, to zostanie duchownym. I nikt go o zdanie nie pytał. Do stanu duchownego bardzo często oddawano "nadliczbowe" dzieci, żeby nie dzielić majątku rodowego i żeby mieć zasługi w niebie. A te dzieci bardzo często na duchownych w ogóle się nie nadawały.

Związki księży to jest coś, co jest mi akurat absolutnie obojętne. Choć mogę się dziwić Kościołowi, że utrzymuje coś, co z Pisma nie wynika, a i praktyka przez większość czasu była inna - celibat w różnych krajach wprowadzano dopiero w XI-XIII w.


allegra90
Celibat to nie tylko brak seksu, ale i całkowite wyalienowanie. Ksiądz nie ma normalnego życia towarzyskiego (bo najczęściej ludzie spotykają się parami), nie ma problemów rodzinnych - więc i nie rozumie parafian. Dodać do tego brak troski o rzeczy materialne (bo owieczki przyniosą, państwo dołoży) i mamy obraz człowieka, który zupełnie nie wie czym żyją jego parafianie.

28 Ostatnio edytowany przez dayzi (2011-04-26 22:15:41)

Odp: Potajemne związki księży
AnnAnnA napisał/a:

Uważam,że celibat powinien być zniesiony!Napewno nigdy do tego nie dojdzie-Kościół straciłby zbyt wiele.Cały majątek księdza przejmowałyby żony po jego śmierci, a Kościół do tego nie dopuści!

Tak z ciekawości o jakim majątku mowa? chyba nie o zakładzie pracy albo o środkach zgromadzonych na parafie?

A skoro miałby rodzinę to musiałby zarabiać a jak zarabiać -pensja od parafian? i to oni finansowaliby np.liczną rodzinę, wakacje(każdy ma prawo do wypoczynku), edukację dzieci....tak jak to jest w każdej rodzinie.
Czy do tego wierni dopuszczą?

29

Odp: Potajemne związki księży

...nie popieram zwiazków ksieży, gdyz swiadomie wybrali celibat i nie chodzi bynajmniej o tych sredniowiecznych tylko wspolczesnych...

30

Odp: Potajemne związki księży
girl90 napisał/a:

Dokładnie. My niekiedy zakochujemy się w osobach ktore kiedys mialy slub, rozwodza sie ale wiazac sie z kims innym, biorac slub cywilny (poniewaz koscielnego nie moga) zyja w grzechu według kosciola bo nie sa w zwiazku sakramentalnym. Ale chyba przyznacie racje ze jest roznica jesli ktos nie bierze slubu koscielnego tylko dlatego ze nie chce, a jesli ktos go nie bierze tylko dlatego ze nie moze? ...

Co znaczy nie może?
Nauka KK jest jasna-człowiek jeśli ślubował jednej osobie nie może żyć z inną.
Żeby otrzymać ślub kandydaci mają być stanu wolnego-panna/wdowa...kawaler/wdowiec
------------------
To samo dotyczy kapłaństwa- jeśli ślubowali bogu tzn, że nie są wolni.

31 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-04-26 22:32:00)

Odp: Potajemne związki księży
motylek79 napisał/a:

...nie popieram zwiazków ksieży, gdyz swiadomie wybrali celibat i nie chodzi bynajmniej o tych sredniowiecznych tylko wspolczesnych...

Motylku, ale co to jest świadomy wybór? To chyba że zakładasz, że ludzie są niezmienni (bo księdzem jest się dożywotnio). Twoim zdaniem taki chłopak tuż po maturze, czyli 20-latek, idący do seminarium jest tym samym człowiekiem, którym będzie za 10, 20 czy 40 lat? Nie, on się zmieni, nieraz całkowicie. I przez kolejnych może nawet 70 lat będzie ponosił konsekwencje młodzieńczego wyboru albo złamie śluby. W każdym razie, w tak wieloletniej perspektywie mówienie o świadomym wyborze jest nadużyciem.

O wlaśnie, dayzi dała dobry przykład - Motylku, a co z rozwodami? Dla katolika małżeństwo to też niby decyzja świadoma i dożywotnia.

32

Odp: Potajemne związki księży

Allegro90 przytaczasz cytat dotyczący chorowania i bycia lekarzem... ale to co innego.
Ksiądz żyje zupełnie inaczej niż My, żyje w trochę innym świecie, jest nijaka szansa że zrozumie pewne problemy. Żyją w świecie religii, a lekarz który leczy uczy się dokładnie tego co będzie leczył, po to ma praktykę itp. a Ksiądz uczy się teologii przekazywania wiary a nie problemów ludzkich rodziny w ujęciu społecznym, raczej uczy sie rodziny w ujęciu religii, a taki obraz obecnie z deka nie jest zbyt adekwatny do rzeczywistości. Niestety taka prawda.

Księża Ci uczciwi powinni zupełnie zrezygnować ze sfery seksualnej. Żyć prosto, bez udziwnień i luksusów. Czy to możliwe w obecnych czasach...

Prawda taka że może garstka księży intuicyjnie zrozumie problemy młodzieży, rodziny czy ludzi którzy zmuszeni są się rozwieść bo np wystąpiła w rodzinie przemoc itp. a reszta... społeczeństwo poznaje się doświadczalnie, nie da się nauczyć pewnych mechanizmów z książek bo one się zmieniają.
Po za tym co może ksiądz powiedzieć bitej kobiecie  "porozmawiaj z mężem i módl się za niego aby zmądrzał, rozwód jest wbrew Bogu" a czy to jest rada... no niestety ale nie...

33

Odp: Potajemne związki księży
Lupus napisał/a:

Motylku, ale co to jest świadomy wybór? To chyba że zakładasz, że ludzie są niezmienni (bo księdzem jest się dożywotnio). Twoim zdaniem taki chłopak tuż po maturze, czyli 20-latek, idący do seminarium jest tym samym człowiekiem, którym będzie za 10, 20 czy 40 lat? Nie, on się zmieni, nieraz całkowicie. I przez kolejnych może nawet 70 lat będzie ponosił konsekwencje młodzieńczego wyboru albo złamie śluby. W każdym razie, w tak wieloletniej perspektywie mówienie o świadomym wyborze jest nadużyciem.

O wlaśnie, dayzi dała dobry przykład - Motylku, a co z rozwodami? Dla katolika małżeństwo to też niby decyzja świadoma i dożywotnia.

Nie znam się na procedurze zostawania księdzem - trwa to dość długo, na pewno conajmniej 5 lat studiów w seminarium, potem mozna się pewnie jeszcze wycofać, zanim złoży się sluby czystości i zostanie księdzem...Ale ogólnie się zgadzam - człowiek nie jest niezmienny i może ta procedura powinna byc dłuzsza... ? Poza tym ilu bylo ksieży ktorzy wystapili z KK, bo mieli kobiety. Ale wiecej pewnie takich ktorzy maja potajemne zwiazki.
Tak samo jak z zawieraniem malzenstwa przez b. mlodych ludzi - to jest czas na poznanie siebie i innych a nie na decyzje do konca zycia.

34

Odp: Potajemne związki księży
motylek79 napisał/a:

Tak samo jak z zawieraniem malzenstwa przez b. mlodych ludzi - to jest czas na poznanie siebie i innych a nie na decyzje do konca zycia.

Ślub powinno się brać  np. na 5 lat ...z możliwością przedłużenia ;D

35

Odp: Potajemne związki księży
dayzi napisał/a:

Ślub powinno się brać  np. na 5 lat ...z możliwością przedłużenia ;D

Ooo właśnie... ;-P

36

Odp: Potajemne związki księży
motylek79 napisał/a:

Poza tym ilu bylo ksieży ktorzy wystapili z KK, bo mieli kobiety.

Problem - nie dla mnie, lecz dla tych księży smile - polega na tym, że choć sutanny zrzucili, to dla KK wciąż będą księżmi i wciąż będą ich śluby obowiązywać. Jeśli są ludźmi naprawdę wierzącymi, to są jakby poza wspólnotą wiernych. I to znacznie bardziej niż rozwodnicy, choćby dlatego, że rozwiązać małżeństwo (tzw. rozwód kościelny) jest dość łatwo, ale anulować śluby kapłańskie to już coś niemal niemożliwego (teoretycznie może to zrobić papież, ale ja o takim przypadku nie słyszałem).

Najprostsze wyjście, to znieść celibat i pewnie prędzej czy później do tego dojdzie. Tylko wiesz w czym problem? W tym, że KK niemal nigdy nie przyznaje się do błędu, a zniesienie celibatu byłoby przyznaniem, że jego wprowadzenie było pomyłką. To zaś skutkuje przyjęciem, że wyrzeczenia pokoleń kapłanów były niepotrzebne, że skrzywdzono tych ludzi w różny sposób: jednych zmuszając do życia wbrew naturze, innych do ukrywania związków, jeszcze innych do zrzucania sutann. Że skrzywdzono także ich dzieci ze związków nieformalnych, bo te dzieci nawet nie dostały szansy życia w normalnej rodzinie.

37 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-26 23:44:33)

Odp: Potajemne związki księży
Lupus napisał/a:

Najprostsze wyjście, to znieść celibat i pewnie prędzej czy później do tego dojdzie. Tylko wiesz w czym problem? W tym, że KK niemal nigdy nie przyznaje się do błędu, a zniesienie celibatu byłoby przyznaniem, że jego wprowadzenie było pomyłką. To zaś skutkuje przyjęciem, że wyrzeczenia pokoleń kapłanów były niepotrzebne, że skrzywdzono tych ludzi w różny sposób: jednych zmuszając do życia wbrew naturze, innych do ukrywania związków, jeszcze innych do zrzucania sutann. Że skrzywdzono także ich dzieci ze związków nieformalnych, bo te dzieci nawet nie dostały szansy życia w normalnej rodzinie.

W ramach aggiornamento jakoś wytłumaczą, że celibat wspólcześnie jest przezytkiem, a kiedyś był o.k., o ile wogóle do tego dojdzie...

38

Odp: Potajemne związki księży

No dobrze...
Ale kapłani wchodzą w związki nie tylko z kobietami...i co wtedy? dalej potajemnie, bo to niezgodne z nauką kk?

39

Odp: Potajemne związki księży

dayzi
No teraz dałaś z grubej rury smile Wierzę, że celibat zostanie zniesiony, ale zaakceptowanie przez KK związków homo, to na pewno za naszego życia nie nastąpi.

40

Odp: Potajemne związki księży

Jak czytam wasze posty to czasem mam wrażenie, że nie znacie księży osobiście tj widzicie ich tylko jak odprawiają Msze Św., ewentualnie przy Sakramencie Pokuty bądź na kolędzie. Jeśli jesteście niewierzący to bez obrazy, nie macie o nich pojęcią, co najwyżej z jakiś tabloidów badź gazet pokroju 'Faktów i mitów'. Otóż powiem wam, że życie księdza znacznie odbiega od waszych wyobrażeń. Znam kilku bardzo dobrze, mam jednego w rodzinie.

Dajmy na to ksiądz z małej miejscowości. Wstaje, modli się, je śniadanie. Potem najczęściej wychodzi nauczać do jakiejś szkoły. W mniejszej miejscowości ksiądz dobrze zna tę młodzież a na lekcji może prowadzić dyskusje, poznaje poglądy, z którymi kto jak kto, ale młodzi ludzie na pewno sie nie kryją. Podkreślam, że ksiądz zna swoich praktykujących parafian, wie z jakimi problemami się borykają, tym bardziej że wielu mieszkańców jest spowiednikiem. Widzi jakie problemy najczęściej dotykają rodziny, jakie osoby samotne, młodzież itp. Bo jesli jest dobrym spowiednikiem nie skupia się tylko na grzechach a na ogólnej sytuacji. Ksiądz jak każdy inny człowiek ma swój iloraz inteligencji i zdaje sobie sprawe jak świat wygląda, tak jak wy czyta gazety, ogląda tv i korzysta z internetu. Często swoje przemyślenia przytacza na kazaniach. Co więcej, spotyka się ze swoimi rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi, ma interesantów w kancelarii, służbę liturgiczną. Gdzie tu jest wyobcowanie ze świata? Czy dajmy na to stara panna pracująca, nie zamykająca się w 4 ścianach, spotykająca z przyjaciółmi jest wyobcowana?

Dodatkowo czuję, że dla was przysięga nic nie znaczy. Ale naprawde, jak ktos w Boga wierzy i przed nim przysięga to nie jest takie hop siup, wpadnie mi jakaś w oko i juz do niej lece. Tak jak mąż w chwili słabości ma się opamiętać i pozostać wierny żonie tak samo ksiądz ma pozostać wierny Bogu. Osobiście nie zdarzyło mi się spotkać z przypadkiem w którym ksiądz narzekał by na to wyrzeczenie.

41

Odp: Potajemne związki księży
allegra90 napisał/a:

Ksiądz jak każdy inny człowiek ma swój iloraz inteligencji i zdaje sobie sprawe jak świat wygląda, tak jak wy czyta gazety, ogląda tv i korzysta z internetu. Często swoje przemyślenia przytacza na kazaniach. Co więcej, spotyka się ze swoimi rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi, ma interesantów w kancelarii, służbę liturgiczną. Gdzie tu jest wyobcowanie ze świata? Czy dajmy na to stara panna pracująca, nie zamykająca się w 4 ścianach, spotykająca z przyjaciółmi jest wyobcowana?

Też tak uważam, że zarówno w księdzu jak i "w starej pannie " nie należy doszukiwać się braku inteligencji. Jednakże, moim zdaniem są w pewien sposób "wyobcowani ze świata", bowiem nie znają aspektów życia małżeńskiego  i wychowywania dzieci w realu. Ksiądz z racji  kapłaństwa, a jeśli chodzi o "starą pannę", to mam na myśli kobietę, która nie jest w związku nieformalnym i nie ma dziecka. Osobiście, uważam to określenie za rażące i już rzadko jest w obiegu, raczej mówi się , o kobiecie wolnego stanu. Ich nauki i rady są czysto wyuczone, książkowe.

Moim zdaniem zrobiłaś dobre porównanie, bo jak sama zauważyłaś, o tym "jak świat wygląda " oboje wiedzą z mediów i życia towarzyskiego.

42

Odp: Potajemne związki księży

No dobrze...
Ale kapłani wchodzą w związki nie tylko z kobietami...i co wtedy? dalej potajemnie, bo to niezgodne z nauką kk?

...też prawda!

43

Odp: Potajemne związki księży

żyworódka  zgadzam się z Tobą ze księża mają wyuczoną wiedzę książkową. A jak wczesnij wspomniałam, ich rady muszą być oparte o zasady wiary i pozbawione są doświadczenia i obiektywizmu społecznego. Jasne że księża korzystają z internetu telewizji. Ale jednak nie żyją z rodziną. To jest pewna różnica.
Dorzucić do tego jeszcze to co wspomniała AnnAnna że wchodzą także w potajemne związki z mężczyznami... i co wtedy.

Oczywiście że można znaleźć zalety w celibacie, oczywiście że zniesienie go było by trudne ze względów majątkowych (chociaż z tym można by było wszystko regulować specjalnymi umowami majątkowymi) ale trzeba patrzeć szerzej. Ja w tym odczuciu uważam że celibat jest nie potrzebny w kapłaństwie.

44 Ostatnio edytowany przez Meraviglioso (2011-04-29 12:28:22)

Odp: Potajemne związki księży

Specjalnie się zarejestrowałem dla tego topiku. Postaram się rozjaśnić parę spraw. Więc zaczynamy. wink

Kami90 napisał/a:

Czytałam ostnio artykuł o..

Zacznijmy od tego, że wyrabianie sobie zdanie na temat jednego artykułu to głupota. Zwłaszcza, jeśli to był jakiś brukowiec. wink Bądźmy poważni.. gazety i czasopisma żyją z zysku od sprzedaży, ale ludzie lubią czytać kontrowersyjne felietony, więc takie też się pisze.

Czy nie lepiej by było gdyby kościół zezwolił na małżeństwa księży i zakładanie rodzin, żeby to oni byli wzorem do naśladowania?

Wielu księży już obecnie w wielu kwestiach mogliby być powszechnie uważani za wzór do naśladowania (wewnętrzna dyscyplina, idealizm, patriotyzm, życie naprawdę w zgodzie z własnym sumieniem). I co? Są? wink No nie bardzo.. Współcześnie rolę księży ganiących społeczeństwo z ambony przejęły media: dziennikarze, gwiazdy, piosenkarze, aktorzy...

Czy wierzycie w to że księża żyją w celibacie? Że nie maja potajemnych kochanek lub nie korzystają z usług pań lekkich obyczajów? Czy dali by radę, przecież też są ludźmi?

Kurcze, ale spójrz na to bardziej racjonalnie. wink Czy mamy jakieś oficjalne statystyki co do tego ile księży nie przestrzega celibatu? No raczej nie. Jeśli ktokolwiek ma taką wiedzę to Watykan i raczej jej nie publikuje oficjalnie. Wydaje mi się jednak, że gdyby faktycznie to był aż taki nagminny problem to Watykan co byś w tej kwestii zrobił (jak chociażby obecnie w kwestii używania prezerwatyw). Myślę, że biskupi to raczej rozsądni ludzie a nie sami idioci i się orientują o skali problemu. Poza tym to, że ksiądz ma rodzinę naprawdę ciężko ukryć. Podejrzewam, że wszyscy w najbliższym otoczeniu o tym wiedzą lub się domyślają. Mimo to znam może parę takich przypadków... Nie chcę mówić, że wszyscy duchowni są świeci, ale naprawdę akurat w tej kwestii wydaje mi się, że to margines.

Uważam ze celibat powinien zostać zniesiony, i tak zaczynają się problemy bo pastorowie przechodzący na naszą wiarę mają już rodziny, a kościół musi się na to otworzyć.

No to pastorowie nie będą księżmi i tyle. ;D Przecież wielu nie-księży jest związanych z kościołem bardzo mocno i mają rodziny. I Kościół nic nie musi. wink To jest właśnie współczesny problem katolików, że są przyzwyczajeni, że wszyscy wokół są wierzący, ale prawda jest zgoła inna. Kościół może równie świetnie funkcjonować nawet mając tylko 1000 wiernych, w końcu przecież na początku było ich tylko 12... wink

Celibat według mnie nie jest do końca normalny.

A monogamia jest normalna (naturalna)?

A po za tym księża mogli by być wzorem duchowym rodziny, pokazać jak rodzina powinna funkcjonować. Przecież w kościele jest tak bardzo podkreśla rola rodziny, matki, ojca

Powiem szczerze, że nie wielu księży jest dla mnie wzorem czegokolwiek, bo też i nie wielu ich znam (właściwie poza jednym, który faktycznie jest dla mnie autorytetem). Wzorem w religii katolickiej jest tylko i wyłącznie Chrystus. Księża to zwykli urzędnicy Państwa Kościelnego. Nie wiem skąd pogląd, że mają być święci... Wiadomo, z racji wysokiej rangi w hierarchii, powinno się dla nich stosować dużo wyższe standardy, ale też bez przesady. Są w końcu tylko ludźmi. wink Rolą księży jest przekazywanie ideologii Jezusa (co jest o tyle istotne, że w dzisiejszych czasach większość katolików nie miała nigdy w ręku Pisma Świętego, więc nawet nie wiedzą w co wierzą) oraz organizowanie życia chrześcijańskiego (pogrzeby, śluby, chrzciny) i zajmowanie się biurokracją.

Nikomu nie można zabronić prawa do miłości, a Ci ludzie po prostu poznali się w takich a nie innych okolicznościach, kochają Boga ale i siebie wzajemnie, i chcą tą miłość konsumować.
Rezygnacja z duchowieństwa w tej sytuacji wcale nie była by dobra, spowodowała by frustrację, być może też niechęć rodzin, a i tak nie mogli by zawrzeć małżeństwa kościelnego.

Dla mnie sprawa jest jasna. Co prawda zasady są po to aby je łamać wink ale jednak kara jakaś musi być. Nawet jeśli jutro by Papież anulował zasadę celibatu to i tak nie wyobrażam sobie, aby objąć amnestią osób które teraz go nie przestrzegają. hmm Każdy wie na co się porywa, bo zasady bycia księdzem są jasne.

jestem zła że kościół krytykuje tak wiele zachowań ludzkich a nie spojrzy bliżej, co dzieje się w samej "śmietance"

Kościół nic nie krytykuje (a przynajmniej nie powinien) - po prostu przekazuje słowa Chrystusa. W swoim życiu spotkałem się z wieloma tzw. 'Katolikami', którzy kłócili się ze mną o pewne dogmaty (twierdząc np. że 'źli' księża coś tam sobie 'wymyślają' wink) a później okazywało się, że w Piśmie Świętym jest wyraźnie napisane dokładnie to co mówią. ;] Dlatego zachęcam wpierw przeczytać sobie Pismo Święte, a później zdecydować się, czy chce się być katolikiem czy nie.

Kami90 napisał/a:

girl90 oglądałam ten serial o którym wspomniałaś, to nawet jeden z moich ulubionych. I szczerze mówiąc mi też podoba się ta wiara.

To ją zmień. wink

To uczciwe wobec ludzi że pastorowie mają rodziny , tworzą z ludźmi prawdziwą wspólnotę.

Hipisi też tworzyli 'jedną wielką rodzinę'. ;D Ależ to były 'wspólnoty'. xD

Bo rozumieją ich problemy, mogą doradzać znając coś z własnego doświadczenia.

No w kwestiach małżeńskich faktycznie nie mają żadnego doświadczenia i tu się z Tobą zgadzam.

Nawet kazania mają większy sens, bo jak dla mnie ksiądz w naszej wierze mówiąc kazania nie zawsze wie co mówi, nie wie że wielu rzeczy nie da się wprowadzić w czyn.

Dlatego najlepiej, żeby po prostu przekazywali słowa Jezusa. Btw: jakie to rzeczy nie da się wprowadzić w czyn? ;D Pytam z ciekawosci ;>

Pewnie dlatego tak często też poruszane są tematy polityki, bo co oni mogą robić, słuchać o polityce, czytać i odprawiać msze...

Ale teraz wulgaryzm wink No przecież księża też dużo podróżują, organizują wyjazdy dla dzieci, wakacje, zajęcia sportowe, mają też swoje pasje i zajęcia, noi niektórzy jeżdżą na misje.. ale tak, najłatwiej powiedzieć, że księża to tylko siedzą w fotelu, pędzą
winko i gosposia im obciąga.. wink

Jestem wierząca. Ale mam radykalne podejście do wszelkich zaleceń powstałych już na soborach i w innych okolicznościach które nie mają odniesienia w Biblii.

Czyli rozumiem, że spowiadasz się po łacinie? xD Ale w sumie wiem o co Ci chodzi..

I zgadzam się też z osobami które mówią że niekiedy my przy spowiedzi czujemy sie jak zbrodniarze, według księży żyjemy w wiecznym grzechu bo mieszkamy z kimś bez ślubu lub mamy tylko cywilny, a oni wielokrotnie robią gorsze rzeczy ale wszystko jest zasłonięte tajemnicą... Gdzie tu sens

No tak. Bo WSZYSCY księża robią takie rzeczy. ;] To jest spisek. Zakon Syjonu działa...

Ksiądz żyje zupełnie inaczej niż My, żyje w trochę innym świecie, jest nijaka szansa że zrozumie pewne problemy. Żyją w świecie religii, a lekarz który leczy uczy się dokładnie tego co będzie leczył, po to ma praktykę itp. a Ksiądz uczy się teologii przekazywania wiary a nie problemów ludzkich rodziny w ujęciu społecznym, raczej uczy sie rodziny w ujęciu religii, a taki obraz obecnie z deka nie jest zbyt adekwatny do rzeczywistości. Niestety taka prawda.

Nie wiem jak jest z lekarzami, ale inżynier też niby uczy się praktycznych rzeczy o swoim zawodzie, później idzie na praktyki, do pracy i okazuje się że... gówno wie! big_smile Podobnie z księżmi. Weź pod uwagę, że masz możliwość 'zwierzyć się' nie przyjaciółce, mamie, tacie, lecz osobie zupełnie postronnej, która jednak miała kontakt z setkami takich ludzi jak Ty...

Uważam, że księża są bardzo kompetentni w wielu sprawach problem polega na czym innym. Katolicyzm się zatracił dlatego bo umarła wspólnota, ktora była podstawą religii. Ludzie kiedyś mieli bezpośredni kontakt z księdzem (nie musieli o nich czytać w Newsweeku wink). Spowiedź powinna mieć kontakt bezpośredni. Idziesz na zakrystie do księdza, który CIE ZNA i przy kawie opowiadasz mu o swoich problemach. Takie coś ma sens. On Cie zna i może Ci pomóc. Lekarz też, nawet najlepszy, po jednej krótkiej wizycie nie wystawi Ci perfekcyjnej diagnozy, która Cię uleczy...

Żyć prosto, bez udziwnień i luksusów. Czy to możliwe w obecnych czasach...

Może właśnie na tym polega problem religii na Zachodzie - że ludzie przestali wierzyć, że to możliwie... i że można być dzięki temu szczęśliwy...


CookieBitch napisał/a:

Co do celibatu. Kiedyś go nie było. Jednak wprowadzono go... Kiedyś duchowieństwo było stanem wyższym.. tzn było bogatsze niż zwykli ludzie. Może nie były to nie wiadomo jakie majątki... Gdy umierali, dorobki życia otrzymywała rodzina i to nie podobało się władzom kościoła. Stąd celibat. I zgadzam się z tym, że to ludzie. Człowiek musi zaspokajać swoje potrzeby...

To wszystko prawda, tylko wulgaryzm... jak wtedy wyglądał Kościół? hmm Księża to byli praktyczni rycerze z wielkimi latyfundiami, zamkami i służbą, walczący na krucjatach albo z Polakami (vide Zakon Krzyżacki). ;p Tak więc to słaby argument. Ja mogę przytoczyć inny, wszyscy apostołowie, którzy mieli rodziny opuścili je, by podążać z Chrystusem. Nigdzie nie jest napisane, że później do nich wracali... Stąd podstawowe pytanie, czy po zniesieniu celibatu bycie księdzem będzie zawodem czy wciąż służbą. Argument z protestantyzmem jest słaby bo akurat u nich jest dużo większy kryzys religii niż w krajach katolickich. Zresztą każdy może zmienić przecież wyznanie. To nie Islam. wink


ostatnio edytowany przez: moderatorka-apoteoza

45 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-04-29 14:02:59)

Odp: Potajemne związki księży
Meraviglioso napisał/a:

To wszystko prawda, tylko wulgaryzm... jak wtedy wyglądał Kościół? hmm Księża to byli praktyczni rycerze z wielkimi latyfundiami, zamkami i służbą, walczący na krucjatach albo z Polakami (vide Zakon Krzyżacki). ;p Tak więc to słaby argument.

Nie ma teraz czasu obszerniej odnosić się do całości Twojego postu, więc tylko do tego fragmentu. Akurat w tym miejscu strzeliłeś sobie w kolano, bo celibat na Zachodzie zaczęto wprowadzać w XI w., a zakon krzyżacki powstał pod koniec wieku XII, nie mówiąc już o tym, że w zakonach zawsze obowiązywał celibat.

Co do rycerstwa i latyfundiów, to jakoś wielkiej różnicy między czasami żonatych księży i biskupów, a czasami celibatu nie dostrzegam. No może z tą różnicą, że tak jak celibat, tak i krucjaty zaczęły się w XI w... To chyba, wbrew swoim intencjom, "udowodniłeś", że celibat doprowadził do wynaturzeń w Kościele. Może i tak, może i nieprzypadkowo dopiero po wprowadzeniu celibatu zaczęły się krucjaty, palenie czarownic, nawracanie siłą, inkwizycja, wybijanie tubylców na innych kontynentach smile


Tak do przemyśleń, Biblia, 1. List do Tymoteusza:
>>Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę.<<

46

Odp: Potajemne związki księży

Meraviglioso również nie odniosę się do całego posta.

Ale po pierwsze, artykuł znajdował się w internecie fakt to też komercja ale nie po raz pierwszy słyszałam o tym.
Dwa, oficjalnych statystyk nie ma i nie będzie, bo Watykan miał by zbyt duży problem. Takie rzeczy łatwiej kryć niz wygłaszać oficjalnie "tak księża współżyją z kobietami mimo celibatu, korzystaj ą z usług prostytutek lub żyją w związkach" nikt nie wyda tego ogłoszenia.
Trzy wiary nie mam po co zmieniać bo jestem przywiązana do swojej. Mogę się w czymś z nią nie zgadzać ale jestem w jakiś sposób jej oddana.
Cztery, kościół, księża itp. nie przekazują tylko nauki Pisma Świętego, taka prawda że nasza wiara (nasz odłam chrześcijaństwa) ma to do siebie że musimy stosować się również do innych zasad a nie tylko Pisma Świętego. Inne odłamy mają to do siebie że większą wagę przywiązuje się do samego PŚ niż słów wymyślanych już po jego napisaniu.
Pięć, monogamia to wybór wolnego człowieka, fakt faktem wybór monogamii jest humanitarny, ale myślę że bardziej celibat jest nienaturalny niż monogamia.

I jeszcze co do celibatu. Jest on wymysłem kościoła, w dużej mierze ze względu na majątki. Gdyby ktoś wpadł na pomysł regulacji tych spraw nie celibatem można było by go znieść.

To tyle, ja raczej zdania nie zmienię.
I uważam ze o tym powinno sie mówić, bo dla nas osób zwyczajnie żyjących nie jest to problem ale kościół o tym mówić nie będzie.
A i tak uważam że kiedyś się kościół otworzy na zmiany.

pozdrawiam

47 Ostatnio edytowany przez zbychojelen (2011-05-05 19:34:30)

Odp: Potajemne związki księży

Nie wiem w czym jest problem. Ksiadz to przecierz czlowiek taki jak my. A krew nie woda. Jezeli mu sie chce ciupciac to i tak to bedzie robil. Jestem za tym by mieli rodziny. Tylko nie wiem co jest gorsze: czy to ze nie zyja w czystosci, czy mieszkanie razem dwoch osob kochajacych sie, ale bez slubu.

48

Odp: Potajemne związki księży

Polecam: www (kropka) prezbiter (kropka) pl
Tam jest wiele na ten temat i kto się tym interesuje na pewno znajdzie coś dla siebie.

49

Odp: Potajemne związki księży

Moją przyjaciółka (policjantka) jest w związku z wikarym. On chodzi do niej ona do niego-na plebanie. Wszyscy o tym wiedzą, bo za bardzo się z tym nie kryją. Chyba głównie łączy ich seks.. Ale są jeszcze młodzi:) Osobiście nie mam nic przeciwko big_smile

50

Odp: Potajemne związki księży
Zamyślona39 napisał/a:

Moim zdaniem celibat powinien zostać.Już piszę dlaczego.Dlatego ,iż po zniesieniu seminaria byłyby pełne ludzi kompletnie pozbawionych powołania.Teraz także ,tak sie zdarza,ale rzadko.Po za tym schronienie,dach nad głową jest.W przyszłości jakaś pensja.Dodam,że księża nie powinni mieć rodzin(żon),gdyż,wówczas ksiądz musiałby dużo czasu poświęcać rodzinie.A przecież kapłan jest dla wszystkich ludzi,bez wyjątku.Liczy się czas,czy miałby tyle czasu,by pogodzić życie rodzinne z czasem dla ludzi?

Argument zupełnie nietrafiony - jestem od kilku lat protestantką i widzę jak mój proboszcz (ojciec 2 dzieci) ciężko pracuje dla parafii.  Jest zawsze do dyspozycji, na maile odpowiada regularnie. Nie przypominam sobie żeby mój były proboszcz katolicki dawał parafianom swojego maila albo, żeby po nabożeństwie zostawał żeby można z nim było tak po prostu pogadać. Na uczelni w Warszawie która kształci teologów ewangelickich w tym księży CHAT są ludzie moim zdaniem nieprzypadkowi. Ja znam kilka osób po tej uczelni i widzę że oni na prawdę są oddani Bogu  i pomimo tego, że zakładają rodziny to starają się być wzorem dla innych.

51

Odp: Potajemne związki księży
CookieBitch napisał/a:

Argument z protestantyzmem jest słaby bo akurat u nich jest dużo większy kryzys religii niż w krajach katolickich. Zresztą każdy może zmienić przecież wyznanie. To nie Islam. wink

Kryzys nie jest związany z tym, że księża protestanccy maja żony tylko z tym, że nastąpiła laicyzacja.

52

Odp: Potajemne związki księży
Kizia75 napisał/a:

Kryzys nie jest związany z tym, że księża protestanccy maja żony tylko z tym, że nastąpiła laicyzacja.

Cale szczescie - dzieki temu coraz wiecej ludzi zaczyna wreszcie myslec.

53

Odp: Potajemne związki księży
Oen_242 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Kryzys nie jest związany z tym, że księża protestanccy maja żony tylko z tym, że nastąpiła laicyzacja.

Cale szczescie - dzieki temu coraz wiecej ludzi zaczyna wreszcie myslec.

A słyszałeś o zakładzie Pascala? Blaise Pascal głównie zajmował się myśleniem, więc chyba o brak rozumu go nie oskarżysz smile

54

Odp: Potajemne związki księży
Kizia75 napisał/a:

A słyszałeś o zakładzie Pascala?

Słyszałem - obrzydliwy, wręcz podły egoizm. Nie cierpię gdybania, ale jeśli miałbym wierzyć w boga tylko dlatego, że bardziej mi się to "kalkuluje", niż brak wiary, to cała wiara byłaby kompletnie bezsensowna, wręcz debilna. Jeśli swoją wiarę opierasz na tym śmiesznym stwierdzeniu, to tylko pogratulować.

55

Odp: Potajemne związki księży
Oen_242 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

A słyszałeś o zakładzie Pascala?

Słyszałem - obrzydliwy, wręcz podły egoizm. Nie cierpię gdybania, ale jeśli miałbym wierzyć w boga tylko dlatego, że bardziej mi się to "kalkuluje", niż brak wiary, to cała wiara byłaby kompletnie bezsensowna, wręcz debilna. Jeśli swoją wiarę opierasz na tym śmiesznym stwierdzeniu, to tylko pogratulować.

Ja nie, ten zakład to czysta teoria. Pascalowi chodziło o coś innego niż wiara "na wszelki wypadek". Chodziło mu o udowodnienie, że nawet człowiek który wszystko sprowadza do prawideł logiki i praw fizyki rządzących wszechświatem, może dojść do wniosku że  logicznie rzecz biorąc wiara w Boga znajduje uzasadnienie.
Oczywiście nie można uwierzyć na zawołanie, wiara to łaska. Denerwuje mnie tylko, że sugerujesz jakoby wiara była tylko dla głupich a ty jesteś oświecony i dzięki temu nie wierzysz.  A jednak nie zrozumiałeś zakładu Pascala smile

56

Odp: Potajemne związki księży
Kizia75 napisał/a:

Chodziło mu o udowodnienie, że nawet człowiek który wszystko sprowadza do prawideł logiki i praw fizyki rządzących wszechświatem, może dojść do wniosku że  logicznie rzecz biorąc wiara w Boga znajduje uzasadnienie.

Ładnie to brzmi, ale niestety nie może znajdować uzasadnienie wiara w coś, co nie istnieje.

57

Odp: Potajemne związki księży

Według mnie ksiądz powinien mieć żonę i dzieci jak każdy inny człowiek, bo tylko w ten sposób może mówić o rodzinie i dobrze opiekować się Domem Bożym jeśli wie co to znaczy z doświadczenia. W pierwszym liście do Tymoteusza 3,2-6 napisane jest "biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny..."itd MĄŻ JEDNEJ ŻONY. dalej jest "jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?"  kościół jednak wprowadził celibat. Wszystko było dla pieniędzy nie oszukujmy się. Kościół dla pieniędzy wprowadził wiele takich. A celibac powinien być wzniesiony. Jak widać kościół nie postępuje zgodnie z Pismem Świętym.

58 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-06-24 03:33:07)

Odp: Potajemne związki księży

celibat to jest kolejna bzdura ktorej rzecz jasna nie przestrzegaja, mieszkam na osiedlu gdzie wlasciwie 80% domow nalezy do ksiezy, sa szkoly dla klerykow itp. wielu moich kolegow z ktorymi biegalem po drzewach, pilem potajemnie piwa  w komorkach sa juz od dawna ksiezami. kontakty z wiekszoscia mam bardzo dobre i zapewniam was ze celibatu nie ma, bawia sie rownie dobrze jak ja a nawet lepiej bo w koncu baluja nie za swoje ;D wiem co mowie co rok spedzamy sylwestra, urodziny,itp wiekszosc z tych chlopakow poszla tam tylko i wylacznie dla wygodnego zycia i sie nie zawiedli, rzecz jasna nie mowie o kazdym! sa tam naprawde dobre osoby ktore z zalozenia poszli tam by pomoc ludziom ale malo tego ze jest ich garstka to polowa sie zdemoralizuje jak to byla w kazdym zawocie a inna zostaje odeslana na wsie gdzie walcza o nowe koscioly. trzeba pamietac ze to jest zawod jak kazdy inni gdzie liczy sie pozycja a ten zawod jest moim zdaniem najbardziej demoralizujacy dlaczego ? bo wlasciwie bez kontroli! nie jestesmy w stanie ich kontrolowac w zaden sposob, wplywac na decyzje. wiem ze zaraz jakis fanatyk mnie zaatakuje ale jako riposte napisze tylko ze ja przebywam w tym towarzystwie od dziecka, chodzilem w miejsca gdzie wiekszosc osob nie zostanie wpuszczona i wiem co mowie. marketing, psychologia itp, czyli generalnie zawody ktore z zalozenie maja manipulowac slabymi umyslami sa tam pozadane. no sluchajcie na zdrowy rozum no to juz jest cyrk zeby facet mi dawal rady co do kobiet ( np zony) gdzie teoretycznie sam jej nigdy nie posiadal ;D nie zebym to ja byl jakis kogucik co do kobiet ale jako zdrowy  mezczyzna regularnie spotykam sie z paniami, pannami tez ;D a do dzis nie jestem w stanie dawac rad koledze bo  ich poprostu nie rozumiem.

59

Odp: Potajemne związki księży
Bardolka napisał/a:

Smutne jest to, że są księża, u których się spowiadasz i czujesz się jak zbrodniarz wojenny. A wiesz o nich to i owo. Albo jak rodzice nie mogą pójść do komunii na chrzcinach/komunii/ślubie swoich dzieci, bo pierwsze małżeństwo im sie nie udało. A spotykają księdza z "żoną" po cywilu w miejscowym supermarkecie. Tego mi tylko szkoda.

Witaj Bardolko:)
Jestem tego samego zdania co Ty.
Dłużej od Ciebie żyję i wiele już widziałam.
Osobiście znam kilku księży, którzy mają "osobiste rodziny", a także kilku, którzy zerwali z celibatem i ślubami, po to, by
założyć rodziny.
Żal mi tych drugich, bo są to ludzie, którzy mocno kochali Boga, ale los spłatał im figla i na ich drodze postawił kobiety, które
pokochali na równi z Bogiem.
Wyboru dokonywali z bólem serca i ze strachem.
Mają tylko śluby cywilne, więc do Komunii nie mogą przystępować.
Ich dzieci są napiętnowane przez ludzi, którzy są gorliwymi katolikami.
A cóż winne są te dzieci, że urodziły się w takim związku?
Najbardziej utrudnia życie takim ludziom Kościół, który głosi o WIELKIEJ MIŁOŚCI BLIŹNIEGO.
GDZIE JEST TA MIŁOŚĆ I PRZEBACZENIE?:
Moja bratanica poszła do spowiedzi na pogrzebie swojego Ojca.
Odeszła od konfesjonału z wielkim płaczem, gdyż ksiądz nie udzielił Jej rozgrzeszenia.
Gosia była dwa miesiące po ślubie cywilnym.
Nie brali ślubu kościelnego, gdyż czekali, aż brat wyzdrowieje.
Niestety, nie wyzdrowiał.
Gosia przestała uczęszczać do kościoła, gdyż nie chce brać udziału w hipokryzji kościoła.
Jej mama była po rozwodzie i miała z drugim mężczyzną ślub cywilny, a dostała rozgrzeszenie.
Na moją interwencję, ksiądz odpowiedział, że wszystko jest ok.
Mama Gosi dla kościoła jest po ślubie kościelnym.
Nikt nie rozwiązał przecież związku, nie było rozwodu kościelnego ślubu.
To co, że zmienił się partner, ślub kościelny jest!!!
A mama tylko grzeszy przeciwko szóstemu przykazaniu.
PARANOJA TOTALNA!
Dlaczego, tak trudno ochrzcić dziecko panieńskie?
Nie w każdej parafii udzielają tego sakramentu z błogosławieństwem.
Ile matka musi się nasłuchać, naprosić, a i tak niekiedy wychodzi z kwitkiem.
Dlaczego to ksiądz decyduje o wyborze rodziców chrzestnych?
Rodzic, który nie był Bierzmowany, jest skreślony, więć rodzice wybierają osoby, które mogą być chrzestnymi, a nie tych, którzy
na pewno spełnią swoją rolę w razie takiej potrzeby.
Niektóre dzieci nie znają nawet swoich chrzestnych, bo  na I - Komunię Świętą nie przyjeżdżają do dziecka, nie mówiąc już o przybyciu na ślub chrześniaka.
jA UWAŻAM, ŻE CELIBAT POWINIEN BYĆ ZNIESIONY.
KSIĄDZ TO MĘŻCZYZNA I BIOLOGII NIE OSZUKA.
Nikt nie rodzi się księdzem!!!
Księdzem się zostaje, po studiach, trzeba się wyuczyć, aby uprawiać ten ZAWÓD, bo księży z powołania jest niewielu.
Kiedyś chłopcy wybierali studia teologiczne, aby uciec od wojska, a później, ze względu na wielkie bezrobocie.
Zauważcie, że najwięcej księży pochodzi z rejonów, gdzie jest największe bezrobocie.
Znam szczęśliwą zakonnicę, która założyła rodzinę po dwudziestu latach w zakonie.
Znam księdza, który wziął ślub z kobietą, która zaszła z nim w ciążę.
Urodziło im się dziecko niepełnosprawne i babcie kościelne zawyrokowały, że to KARA BOŻA.
A ZA CO, BÓG KARZE INNE MATKI, KTÓRE RODZĄ NIEPEŁNOSPRAWNE DZIECI?
Dlaczego księżą chcą zastąpić Boga?

60 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-08-07 15:54:00)

Odp: Potajemne związki księży

Pozwolę sobie odpowiedzieć zwolennikom zniesienia celibatu:

Zupełnie nie czujecie, o co chodzi. smile

Dla uzasadnienia dam przykład: w pewnym królestwie rozprzestrzeniły się kradzieże czerwonych przedmiotów. Może dlatego, że systemowo uregulowano kolorystykę królestwa (między karminem a cynobrem, amarantem i burgundem) i wszystko było czerwone. Rozwiązanie - przemalowanie na zielono wszystkiego, co było kradzione i czerwone, choć zmniejszyło kradzieże czerwonego, jakoś nie rozwiązało problemu. smile
Świat wokoło to system, królestwo. Świat taki dopuszcza fizyczną możliwość zrobienia czegoś nagannego. Na przykład ksiądz może sobie znaleźć kochankę, co z różnych przyczyn uznaje się za naganne. Czy naprawdę tak mało wiecie o świecie by wierzyć, że systemowe rozwiązanie, choćby i nakaz żenienia księży, uniemożliwi im robienie rzeczy nagannych albo czy choć skłoni do ich nierobienia? smile

Jeśli człowiek (nieważne, czy ksiądz) znajduje sobie niedojrzałą kochankę, nie jest pewien, czego sam chce, rani kobietę i na koniec ją zostawia, to cały problem leży w ogóle daleko od zagadnienia, czy temu człowiekowi było wolno coś zrobić, czy prawo (choćby kościelne) słusznie coś reguluje. Zagadnienie w całości dotyczy NIEDOJRZAŁOŚCI TEGO CZŁOWIEKA.
Gdyby miał on żonę, to przy tym poziomie niedojrzałości mógłby ją zdradzać, okradać lub bić. A prawo do zawierania małżeństw nie jest czymś, co by z człowieka niedojrzałego robiło księcia z bajki. Najprościej to zauważyć po ilości nieudanych związków tam, gdzie ślub brać można. smile

Tak więc w ogóle nie trafiacie w temat. Lewica atakuje Kościół, jakby miało znaczenie, że osobnikiem, który swą niedojrzałością skrzywdził równie niedojrzałą kobietą był ksiądz, a wy podchwytujecie. Nie ma żadnego znaczenia, że to ksiądz. Ma znaczenie, że to człowiek, który nie wie, czego chce. Może poszedł do seminarium za szybko, może sobie źle wyobrażał, że mu seks nie jest potrzebny - to nawet nieistotne. Gdyby był podobnie niedojrzały, a nie był księdzem, porobiłby różne inne błędy albo i błędy te same.

Znacie przykłady protestantów, którzy zachowują się świetnie i katolików, którzy podrywają nastolatki? Świetnie, umiecie już zatem szukać dla swych mniemań potwierdzenia, czyli umysłowość przedszkolna osiągnięta. Następny krok to spojrzenie krytyczne: nie ma przykładów pastorów, z których ożenek nie zrobił ideałów? Nie ma przykładów katolickich księży, którzy nie mieliby problemów z seksem? Nie szukacie takich informacji, prawda?  smile

Niedojrzałość jest wszędzie. Tu na forum, pod blokiem, u sąsiada, w kościele, w redakcji "Przekroju" (czy gdzie tam ostatnio sobie wyczytaliście temat o księżach), w Sejmie, w sporcie etc etc. Wszędzie można się natknąć na człowieka, który związek popsuje. Mężczyznę lub kobietę. Po cóż kłamać, że popsucie było wynikiem rozwiązania systemowego - czerwoności królestwa? To wynik niedojrzałości i zdecydowania się na to popsucie. I zielone przedmioty znikać będą identycznie, bo systemowo się takich spraw rozwiązać nie da. smile

61

Odp: Potajemne związki księży

Są księża z powołaniem,znam takich kilku.Ale moim skromnym zdaniem księża również powinni zakładać rodziny,mieć dzieci-legalnie.Celibat w przypadku niektórych księży,to puste słowo.Najgorsze,że przełożeni wiedzą o tym,/a czasami sami też coś mają na sumieniu/ i nic w tym kierunku nie robią.Przecież ksiądz,to facet z krwi i kości,również ma swoje potrzeby,ale jak wspomniałam są wyjątki.To samo dotyczy zakonników i zakonnic.Są z powołania i są np.z chęci przetrwania,bo nie ma innego pomysłu na dalsze życie.

62

Odp: Potajemne związki księży

Co ma do tego krew i kości?

Jeśli człowiek ma potrzeby, to przede wszystkim przed sobą powinien się przyznać do nich i - o ile nie są szkodliwe - wybrać drogę umożliwiającą ich realizację. Jeśli nie może żyć bez seksu, niech nie wybiera dla siebie celibatu.
Człowiek, który nie umie się przyznać do potrzeb, będzie tak samo złym mężem jak księdzem. Fakt, że weźmie ślub, nie wyeliminuje niedojrzałości.

63

Odp: Potajemne związki księży
heathcliff napisał/a:

Zupełnie nie czujecie, o co chodzi. smile
... Czy naprawdę tak mało wiecie o świecie by wierzyć, że systemowe rozwiązanie, choćby i nakaz żenienia księży, uniemożliwi im robienie rzeczy nagannych albo czy choć skłoni do ich nierobienia? smile

Mam wrażenie, że to TY trochę nie czujesz...Nie chodzi o "nakaz", ale o jasność.
Dopuszczasz niedojrzałość księdza - bo przecież może być 'niedojrzały' jak każdy inny człowiek. Zgadzam się.
Tylko że ten "niedojrzały człowiek" naucza, że takie czyny są złe, niemoralne, grzeszne,...itd
Mówi jak żyć i straszy piekłem maluczkich, sam czując sie w tym grzechu doskonale.
A co? Jemu wolno??? Stoi ponad prawem moralnym? Tylko dlatego, że jest księdzem?? Ciekawe podejście - ale niestety, nagminne.

Lewica atakuje Kościół, jakby miało znaczenie, że osobnikiem, który swą niedojrzałością skrzywdził równie niedojrzałą kobietą był ksiądz, a wy podchwytujecie.

Zapewniam Cię, że nie tylko "lewica" - to slogan. W Kościele jest bardzo silny prąd, zmierzający do oczyszczenia tej grupy ludzi i zaprzestania zamiatania takich spraw pod dywan. Niestety, tendencja do zatajania związków księży z kobietami/mężczyznami jest bardzo silna. I na tym Kościół traci.

Nie ma żadnego znaczenia, że to ksiądz. Ma znaczenie, że to człowiek, który nie wie, czego chce.

Zapewniam Cię, że ma niewyobrażalne znaczenie! Ten człowiek wie, czego chce - i uczy tego innych. Tylko że sam te nauki ma w nosie. Żyje w grzechu (nieformalne związki, nieślubne dzieci, przygodne partnerki...) - choć za ten grzech straszy piekłem i pośrednio nawołuje do ostracyzmu takich ludzie, a nawet dzieci z niesakramentalnych związków.

Uproszczę to:
Jeżeli nauczyciel matematyki nie umie mnożyć i dzielić, a sam za brak tej umiejętności u swojego ucznia stawia pały, to szybko wywiozą ze szkoły na taczkach.
Jeżeli polonista stawia pały za dyktanda, a sam robi byki jak stodoła, to do czego sie nadaje? Do wywalenia z roboty!!

Dlaczego ta zasada nie miałaby działać również w przypadku kleru?? Nie...tutaj sie usprawiedliwia i udaje, że nic sie nie dzieje.

Chciałoby sie powiedzieć, dokonując trawestacji znanego powiedzenia:
"Księże, umoralniaj się sam"


Wszędzie można się natknąć na człowieka, który związek popsuje. Mężczyznę lub kobietę. Po cóż kłamać, że popsucie było wynikiem rozwiązania systemowego - czerwoności królestwa? To wynik niedojrzałości i zdecydowania się na to popsucie. I zielone przedmioty znikać będą identycznie, bo systemowo się takich spraw rozwiązać nie da. smile

Czyli jaka Twoja konkluzja:
Niech się nie żenią, bo ślub i przysięga małżeńska złożona przed Bogiem i tak nie gwarantują zgodności małżeństwa?? Bardzo ciekawe podejście...A więc niech lepiej żyją w wolnych związkach i mają nieślubne dzieci???

Bardzo to pokrętne tłumaczenie...

64 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-08-21 16:24:58)

Odp: Potajemne związki księży
koma5 napisał/a:

Mówi jak żyć i straszy piekłem maluczkich, sam czując sie w tym grzechu doskonale.

No i? Systemowe rozwiązanie to zmieni? Nie zmieni.
Natomiast niżej atakujesz pogląd, którego nikt nie broni "ciekawe podejście" etc, nie do mnie to, nie odpowiem.

koma5 napisał/a:

Lewica atakuje Kościół, jakby miało znaczenie, że osobnikiem, który swą niedojrzałością skrzywdził równie niedojrzałą kobietą był ksiądz, a wy podchwytujecie.

Zapewniam Cię, że nie tylko "lewica" - to slogan. W Kościele jest bardzo silny prąd, zmierzający do oczyszczenia tej grupy ludzi i zaprzestania zamiatania takich spraw pod dywan. Niestety, tendencja do zatajania związków księży z kobietami/mężczyznami jest bardzo silna. I na tym Kościół traci.

Spróbujmy:
"Kościół atakuje Kościół, jakby miało znaczenie, że osobnikiem, który swą niedojrzałością skrzywdził równie niedojrzałą kobietę był ksiądz".

Nie. W Kościele istnieje prąd oczyszczający. Natomiast po lewej stronie świata istnieje szeroki ruch antyklerykalny. O ile dla księdza jest istotne, czy sam jest księdzem, o tyle dla osoby, która życzyłaby kobietom lepszego losu NIE POWINNO mieć znaczenia, czy kobiety są krzywdzone przez księdza czy polityka czy dziennikarza czy kosmitę. Wówczas akcentowanie akurat zjawisk związanych z klerem jest manifestacją poglądów antyklerykalnych i walką z Kościołem, a kobiety są tylko pretekstem.


koma5 napisał/a:

Uproszczę to:
Jeżeli nauczyciel matematyki nie umie mnożyć i dzielić, a sam za brak tej umiejętności u swojego ucznia stawia pały, to szybko wywiozą ze szkoły na taczkach.
Jeżeli polonista stawia pały za dyktanda, a sam robi byki jak stodoła, to do czego sie nadaje? Do wywalenia z roboty!!

Po pierwsze nie, nie wywiozą szybko. Wystarczy się po szkołach rozejrzeć, by zobaczyć, że nie wywożą. Po drugie nie wywożą znikąd. W Sejmie, przeróżnych przedsiębiorstwach, w rządzie czy na fotelu prezydenckim zdarzają się ludzie niekompetentni. To nie jest zjawisko charakterystyczne dla kleru, jest to zjawisko charakterystyczne dla ludzkości. To staram się zauważyć.

Przy tym: jeśli nauczyciel matematyki nie umiałby mnożyć i dzielić, ale umiałby NAUCZYĆ mnożenia i dzielenia, byłby znakomitym nauczycielem matematyki.

koma5 napisał/a:

Wszędzie można się natknąć na człowieka, który związek popsuje. Mężczyznę lub kobietę. Po cóż kłamać, że popsucie było wynikiem rozwiązania systemowego - czerwoności królestwa? To wynik niedojrzałości i zdecydowania się na to popsucie. I zielone przedmioty znikać będą identycznie, bo systemowo się takich spraw rozwiązać nie da. smile

Czyli jaka Twoja konkluzja:
Niech się nie żenią, bo ślub i przysięga małżeńska złożona przed Bogiem i tak nie gwarantują zgodności małżeństwa?? Bardzo ciekawe podejście...A więc niech lepiej żyją w wolnych związkach i mają nieślubne dzieci???

Bardzo to pokrętne tłumaczenie...

Twoje. smile
Gdy ominąć poglądy, które starasz się mi imputować, jest jaśniej:

Ludzie robią błędy, bo nie wiedzą, co robią. (Maksymalna ogólność: różni ludzie, nie tylko księża, różne błędy, nie tylko robienie dzieci dziewczętom.)
Rozwiązaniem jest ludzi dokształcać. W każdą stronę. Dopiero człowiek, który się potrafi nad sobą ZASTANOWIĆ, na siebie KRYTYCZNIE SPOJRZEĆ, przestanie nagminnie popełniać błędy krzywdzące otoczenie.
Rozwiązaniem NIE JEST skupienie się akurat na księżach i akurat na jednym problemie (bo to element walki z klerem) i próba systemowego księży żenienia.

Prosta argumentacja: człowiek żonaty nie staje się moralny, wciąż może grzeszyć i z ambony nauczać tego, czego sam nie potrafi. Człowiek żonaty wciąż może kobietę skrzywdzić, zarówno żonę jak i inną kobietę, może wciąż podrywać nastolatki, nie radzić sobie z wybraną drogą życia itp.

Starasz się mi wmówić przeróżne poglądy, na przykład taki, że księży traktuję inaczej. Przeciwnie. Staram się pokazać, że bycie księdzem nie ma tu żadnego znaczenia. Jeśli matematyk robi błędy w liczeniu, nie należy zmieniać praw matematycznych, by mógł osiągać swoje wyniki (czyli robić, co robi) legalnie. smile Należy UŚWIADOMIĆ matematyka. Działanie krzywdzące kogoś zdawałoby się bliskiego jest owocem nieświadomości, niedojrzałości. Błędy popełniają mężczyźni i kobiety w różnym wieku, mogąc brać ślub i nie mogąc. Świadomość jest rozwiązaniem. Umożliwianie brania ślubu wszystkim, którzy popełniają błędy, nie jest rozwiązaniem. Błędy będą popełniane po ślubie, w trakcie ślubu, w małżeństwie, poza małżeństwem. Bo człowiek, który pozostanie nieświadomy, zaobrączkowany naprawdę nie przemienia się w księcia.

Przemienia się? Ślub sprawi, że ksiądz będzie moralny i nie będzie nauczał tego, czego nie stosuje? Ślub uratuje młode dziewczęta?

65

Odp: Potajemne związki księży

Zwróć uwagę, że ja ani razu nie użyłam słowa "ślub".

Powiem więcej - też uważam, że taka zmiana systemowa nic nie zmieni.

Ja mam na uwadze "potajemne związki księży" - bo tak jest w temacie.

Też uważam, że krew nie woda...że to normalny chłop przecież...

Jednak jest różnica - którą zresztą kler podkreśla dość wyraźnie, wynosząc się ponad innych i interpretując swoje powołanie: powołany przez boga, naznaczony, wybrany, natchniony do zostania duchownym...Czy nie tak??
Pomazaniec boży...

A jednak postępuje niezgodnie z tym, co narzuca w imię boga wiernym...  - i do tego sie odniosłam.

Znam samotną matkę, której 'przytrafiło się' maleństwo. Nie usunęła, urodziła - a ksiądz odmówił chrztu, bo niegodne.
Znam księdza, który ma 2 synów - oczywiście tez "niegodnych'??? Myślę, że ich ochrzcił...nie wiem tego.
Znam kobietę głęboko wierzącą, która nie podchodzi do komunii, bo zdarzyło się rozwieść z mężem - bandytą i żyje teraz w związku niesakramentalnym.

Kto im nie pozwolić?? Krasnoludki chyba nie...Być może nawet ksiądz, który sam zyje w takim związku...

Dwulicowość, hipokryzja...

Wiem, że niemożliwe na razie jest zniesienie celibatu - takie małżeństwa albo byłyby wyjęte spod prawa dziedziczenia, albo instytucja kościelna za dużo by straciła finansowo.
Jednak...może księża wiecej wiedzieliby o życiu małżeńskim? O wychowywaniu dzieci?
Nauczając innych takich spraw przynajmniej nie mówiliby absurdów...
Tak, uważam, że mogliby pełnić ważną rolę w scalaniu rodziny, ale przecież muszą mieć o tym pojęcie...bo często gadają po prostu głupoty.

Posty [ 1 do 65 z 83 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Potajemne związki księży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024