misschaterley napisał/a:Do tych, którzy twierdza, że Allah to jeden i ten sam Bóg, co Bóg Chrześcijan- To bzdura! Po pierwsze dlatego, że w Koranie nie ma wzmianki o Chrześcijaństwie, a o sekcie nzarejczyków (nassarra) , którzy akceptowali Chrystusa jako proroka, ale odrzucali jego boskość, a po drugie dlatego, że wziąwszy np. pod uwagę wygnanie Iblisa (Lucyfera) z raju, w teologi chrześcijańskiej Bóg nie uczył go jak czynić zło, a w Islamie tak - to jest w Koranie (nie pamiętam teraz dokładnego wersu, ale się to tam znajduje). Poza tym islamski bóg, to taki ekstremalny Yahve starotestamentowy.
Oczywiście, że nie masz racji. Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów to ten sam Bóg ze Starego Testamentu, tak jak chrześcijanie dodali do tego Nowy Testament, tak muzułmanie Koran. Zresztą długo chrześcijanie uznawali islam za chrześcijańską sektę.
Co do Nazarejczyków. Spróbuję łopatologicznie. Chrześcijanie są bardzo różni, nie wszyscy uznają Trójcę Świętą, nie wszyscy uznają, że Jezus był Bogiem. W każdej religii jest tak, że gdy pojawia się reformator część idzie za nim, a część zostaje przy dawnej doktrynie.
Twórcą chrześcijaństwa wcale nie był Jezus, lecz Jan Chrzciciel, Jezus był tylko reformatorem. Do dziś istnieją chrześcijanie, którzy kontynuują to czego nauczał Jan Chrzciciel odrzucając Jezusa. Wierzą oni, że Jan był prawdziwym prorokiem, a Jezus fałszywym. To wyznanie nazywa się mandaizm (ok. 30 tys. wiernych, głównie w Iraku), ale dziś mandaiści są też nazywani nazarejczykami. Tyle, że dzisiejsi nazarejczycy-mandaiści to coś innego niż nazarejczycy z czasów Mahometa.
Kim byli nazarejczycy w czasach Mahometa. Otóż ostateczny kształt naszemu chrześcijaństwu nadał kolejny reformator - Paweł z Tarsu. Podczas Soboru Jerozolimskiego w 49 r. doszło do sporu między Pawłem a św. Piotrem. Paweł chciał by ochrzczonych pogan nie obowiązywały zasady żydowskie (np. obrzezanie, zakaz jedzenia wieprzowiny), Piotr wręcz odwrotnie
Ostateczną decyzję podjął ówczesny "szef" Kościoła, brat Jezusa - Jakub Sprawiedliwy. Przyjęto jego propozycję, by ochrzczonych Żydów obowiązywały zasady żydowskie, a ochrzczonych pogan nie. Tych ochrzczonych Żydów nazywa się judeochrześcijanami. Było wśród nich kilka odłamów w tym właśnie nazarejczycy. Byli to więc jak najbardziej prawowierni chrześcijanie.
Co islam dał światu... Moim zdaniem w dziedzinie kultury, nauki niewiele. Trzeba pamiętać, że muzułmanie opanowali ogromne tereny, od części Indii po Hiszpanię. Wystarczy wspomnieć, że ich ekspansja została zatrzymana w VIII w. przez Franków (bitwa pod Poitiers w 732 r.) oraz Chińczyków (bitwa nad rzeką Tałas w 751 r.). Arabowie mieli zatem możliwość czerpania z wielu starożytnych kultur: rzymskiej/bizantyjskiej, perskiej, indyjskiej. Sami właściwie nic nowego nie wymyślili.
Znacznie większe znaczenie miała gospodarka. Imperium arabskie rzeczywiście było pod tym względem potęgą. Emitowało ogromne ilości monet. Tyle monet co sami Arabowie bili rocznie w IX-X w. CAŁY świat ponownie zaczął emitować dopiero w XIX w.
Władcy islamscy potrzebowali wielu niewolników, a cenili sobie m.in. Słowian. Kupowali ogromne ilości, przykładowo kalif kordobański w pewnym momencie miał gwardię składającą się z 13 tysięcy słowiańskich niewolników. A gdzie inni władcy, gdzie niewolnicy używani do innych celów. Na tym handlu niewolnikami wybili się tacy ludzie jak nasz Mieszko I czy czeski Bolesław Srogi. Można więc rzec, że bez Mahometa nie byłoby Polski i Czech. Ale trudno uznać masowy handel niewolnikami za pozytywny wkład w dzieje świata...
Tylko od X w. islam właściwie się nie rozwija. Oni mentalnie wciąz tkwią we wczesnym średniowieczu. Niech mi ktoś wskaże jakieś współczesne wybitne osiągnięcia muzułmanów w nauce czy sztukach plastycznych. Jedynie literatura jakoś się kula, ale to raczej wbrew islamowi niż dzięki niemu, wystarczy wspomnieć Salmana Rushdiego (wyrok śmierci od irańskich ajatollahów).
Dzisiejszy wkład muzułmanów to terroryzm, wojny, nietolerancja, łamanie praw człowieka, łamanie praw kobiet... Ktoś wyżej pisał, że w krajach islamskich nie ma gwałtów. Otóż jak najbardziej są, tylko zaledwie jakiś promil jest zgłaszany policji, bo w wielu krajach islamskich karany jest nie tylko gwałciciel (więzieniem), ale i zgwałcona (i to nieraz ukamienowaniem). A nawet w krajach, w których kobiet zgwałconych się nie karze, grozi im ostracyzm społeczny, a nawet śmierć z ręki krewnych uznających, że splamiła ich honor.
Nie można też mówić o tolerancji wobec islamu, bo nie może być tolerancji dla braku tolerancji, tak jak nie tolerujemy faszyzmu i komunizmu, tak samo nie powinniśmy tolerować islamu, a przynajmniej wielu jego zasad.
Migracja muzułmanów do Europy - jestem na nie, bo po 1. oni nas nienawidzą, po 2. nie można wrzucać ludzi o mentalności średniowiecznej do naszego społeczeństwa XXI w.