wierszątka dla cierpliwych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 62 ]

Temat: wierszątka dla cierpliwych

Jesienni w Krakowie

Zostawmy w sobie odrobinę dziecka
na chwilę kiedy dłoń w dłoni pobiegnie
gubiąc rozsądek na schodach, w zaułkach
znaczonych ledwie nikłą smugą światła
jak na obrazach głośnego artysty, którego
imię z szacunkiem wymawiają ramy.

Dłonie łagodzić będą szorstkość murów,
zmyślnie odwracając kruchość przepowiedni,
może nawet blues wyszeleszczą  lub ciepły
oddech koniecznie na karku w miejscu
gdzie myśli splątane są w supeł.

Cisza będzie smakować jak drobina magii
w kącikach warg upięta albo w drżeniu kolan
unosząca centymetr szczęścia liściem brzozy
albo gołębim piórkiem na schodach Szerokiej.

Potem... nie będzie już żadnego potem
tylko noc się rozwinie nagim prześcieradłem.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Durnowiek

Lubię tak zmyślać, że którejś nocy
ktoś jednym słowem mnie zauroczy,
a ja w tym sennym splocie wydarzeń,
ech, sobie siebie piękną wymarzę.

I będę mogła pobiec przez łąkę
zwinnie, jak sarna ścigana wzrokiem,       
tuż za mną będzie biegła sukienka,
a burze będą przechodzić bokiem.

Arię z Traviaty zaśpiewam lekko,
jakby mnie nieba złożyły z pieśni,
mamę odgadnę po drobnych listkach,
dzień jej opowiem w cieniu czereśni.

I będę smukło-wiotko-brzozowa,
jak świat, gdy majem o świcie brodzi,   
anioł daruje mi paszport piórek,               
będę dobrocią herbatę słodzić.

I jeszcze może będę niegłupia,
barok odróżnię od renesansu,
i może wreszcie znajdę za rogiem
parę do siebie miarek dystansu.

Tak sobie myślę, pisząc te słowa,
żem jednak  z gruntu durnowiekowa.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).
Odp: wierszątka dla cierpliwych

Jakie piękne wiersze... Mam nadzieję,  że mi też się uda napisać taki na podobnym poziomie, chociaż nie mam takiego talentu ;p

4

Odp: wierszątka dla cierpliwych
urszulaczerwinska1989 napisał/a:

Jakie piękne wiersze... Mam nadzieję,  że mi też się uda napisać taki na podobnym poziomie, chociaż nie mam takiego talentu ;p

Dziękuję :-)

Na pewno już Ci się taki niejeden wiersz napisał, tylko trzeba go zza pazuchy wyciągnąć i światu pokazać :-)

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

5

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Poproszę o więcej.
Już bardzo polubiłam Twoje wiersze smile

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

6 Ostatnio edytowany przez hawanka (2018-05-15 21:03:49)

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Niezwykła napisał/a:

Poproszę o więcej.
Już bardzo polubiłam Twoje wiersze smile

Proszę uprzejmie, na uśmiechnięty sen :-)



Powroty

Popołudnie odbija się w szybach,
na progu misternie układa kołowrotki
wtorków, garnków, cichnących pacierzy.
Nic to, że na drzwiach kłódki.
Skobel jak życiorys rdzą dawno przeżarty,
pchnąć wystarczy skrzydło. I wejść bez obaw.
Teraz jest tutaj i nie bezimienne.

Spójrz, zblakły ślad na ścianie towarzyszył szafie.
Schorowana, skrzypiała przed deszczem żałośnie,
trzymając co sił w deskach zdziecinniałe kołki.
Na lewo od drzwi bruzdy po kuchennym stole.
Twardy był, akacjowy, bez strachu przed nożem,
wierny snom odbitym na zdrętwiałych łokciach,
rosół na nim się pysznił w niedzielnych talerzach
i turlały orzechy z leszczyny przy drodze.
Pod pajęczyną oczy najświętszej panienki
wciąż jak polne bratki, tylko stopy spróchniały,
rąbek sukni na parapecie zapuścił korzenie.
Na skrawkach fotografii mruczy koci ogon,
grzechocze żwir na ścieżce, pachną pomidory,
metalowa sprzączka walcząc o przeżycie,
spina dzień jak co dzień. Na gwoździu klucz
do szopy. Zabrakło pasterzy.
............

PS.: do tekstu jest załączona fotografia opuszczonej, starej drewnianej chaty z Podlasia, ale widać jestem za tępa, by fotografię wkleić... :-)

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

7 Ostatnio edytowany przez hawanka (2018-05-15 20:57:21)

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Piegowatość

Jeśli z popiołów uda się na powrót
zlepić mnie, złożyć czy zgoła wykrzesać,
jeśli tak się stanie, bo jutra nie znamy,
a Wysoka Niebieskość nie wniesie sprzeciwu,
to do tej nowej ślepo przezroczystej -
co smaku łez znać nie będzie ni pomidorowej,
niech los doklei piegi,  zostały pod chatą,
gdy z nut jaskółczych śpiewałam poranki.
Wtedy psy, dzieci, koty łatwiej mnie odnajdą.
O nic więcej nie proszę. Reszta przyjdzie sama.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

8

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:

PS.: do tekstu jest załączona fotografia opuszczonej, starej drewnianej chaty z Podlasia, ale widać jestem za tępa, by fotografię wkleić... :-)

"Tępy" człowiek takich wierszy nie pisze, pragnę delikatnie zwrócić uwagę. wink

Czy ta fotografia znajduje się w Twoim komputerze czy chcesz ją zilustrować grafiką z internetu?

9

Odp: wierszątka dla cierpliwych
I_see_beyond napisał/a:

"Tępy" człowiek takich wierszy nie pisze, pragnę delikatnie zwrócić uwagę. wink

Czy ta fotografia znajduje się w Twoim komputerze czy chcesz ją zilustrować grafiką z internetu?

Tak, jest w moim komputerze :-)

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

10

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

"Tępy" człowiek takich wierszy nie pisze, pragnę delikatnie zwrócić uwagę. wink

Czy ta fotografia znajduje się w Twoim komputerze czy chcesz ją zilustrować grafiką z internetu?

Tak, jest w moim komputerze :-)

To trzeba będzie to zdjęcie wrzucić do internetu, a potem tu.
Proponuję skorzystać np. z serwisu "zapodaj net" i wybrać opcję "na forum", po czym wybrać plik z komputera i dalej postępować zgodnie z instrukcją.
Następnie skopiować powstały link i skorzystać z magicznej forumowej formuły:
[img]adres skopiowanego linku[/img] (ważne, żeby nie było nigdzie spacji).

I gotowe! Powodzenia!

11

Odp: wierszątka dla cierpliwych
I_see_beyond napisał/a:


To trzeba będzie to zdjęcie wrzucić do internetu, a potem tu.
Proponuję skorzystać np. z serwisu "zapodaj net" i wybrać opcję "na forum", po czym wybrać plik z komputera i dalej postępować zgodnie z instrukcją.
Następnie skopiować powstały link i skorzystać z magicznej forumowej formuły:
[img]adres skopiowanego linku[/img] (ważne, żeby nie było nigdzie spacji).

I gotowe! Powodzenia!

o matulu, dla tępoty bezlitosna :-) dobrze, że mam parę wierszątek bez fotografii, bo jak nic, polegnę :-)
ale spróbuję,
buziak dziękczynny jak nie wiem co :-)

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

12

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:

ale spróbuję,
buziak dziękczynny jak nie wiem co :-)

Brawo! I nie ma za co. Wiersze naprawdę dobrze się czyta. smile

13 Ostatnio edytowany przez hawanka (2018-05-15 23:18:52)

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:


To trzeba będzie to zdjęcie wrzucić do internetu, a potem tu.
Proponuję skorzystać np. z serwisu "zapodaj net" i wybrać opcję "na forum", po czym wybrać plik z komputera i dalej postępować zgodnie z instrukcją.
Następnie skopiować powstały link i skorzystać z magicznej forumowej formuły:
[img]adres skopiowanego linku[/img] (ważne, żeby nie było nigdzie spacji).

I gotowe! Powodzenia!

o matulu, dla tępoty bezlitosna :-) dobrze, że mam parę wierszątek bez fotografii, bo jak nic, polegnę :-)
ale spróbuję,
buziak dziękczynny jak nie wiem co :-)

Próbuję :-)

https://zapodaj.net/images/1f66d58717650.jpg

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

14

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Hawanko, po prostu zakochałam się w Twojej poezji smile
Po prostu moje klimaty, wibracje, wrażliwość i dlaczego, do jasnej..., ja tak nie umiem?! smile
"Piegowatość" mój faworyt. "Powroty" może ciut momentami za gęste w "poetyckość", ale po drugim czytaniu już wchodzą dobrze.

Poproszę o tomik.

... i ja, beztalencie IT, skorzystałam z instrukcji umieszczania zdjęć - dzięki, I_see_beyond!

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

15

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Niezwykła napisał/a:

. "Powroty" może ciut momentami za gęste w "poetyckość", ale po drugim czytaniu już wchodzą dobrze.

Poproszę o tomik.

Niezwykła :-) gdzieś trzeba ukryć nieśmiałość :-) werbalnie raczej się nie udzielam, stąd to przegadanie w piśmie, żadnej dyscypliny wtedy we mnie...
Jeśli tomik - to W.Szymborska, tam dyscyplina słowa obecna i poezja prawdziwa :-)

Ale najpiękniej jak umiem dziękuję :-)

grzesznica ogrodowa

nie chodzę do kościoła
nocą spotykam się z Bogiem na ganku
podglądamy biegnącą ulicą łasicę
chyłkiem palimy papierosy a jeśli trzeba
naprawiamy światło nad laskiem

nie martw się głupia
mówi Bóg na odchodnym
wpadnę jutro posłuchać Django
tylko nalep pierogów z wiśniami

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

16

Odp: wierszątka dla cierpliwych

https://naforum.zapodaj.net/images/938a7460a3d9.jpg


Gruss aus Gimmel*

Do nieba stąd bliżej,
wystarczy wspiąć się po hałdzie
pokruszonych krzyży, dat i nazwisk.
Na wyciągnięcie ręki pod bzem
zdziczałym kuli się Frau Klara.

Frau Klara opuściła próg domu zimą.
Dzieci sąsiadów przełykały obiad,
popatrując w stronę śniegu za oknem,
środa przełamywała się ku wieczorowi,
ostatnia chwila tego dnia na harce.

Frau Klara z włosami upiętymi w węzeł
wyszła w czarnej sukni aksamitem
spływającej miękko po biodrach.
Płaszcz z futrzanym kołnierzem
i ciepłe pantofle zostały za drzwiami,
za nią wymknął się tylko życiorys
gotykiem spisany, dłuższy niż życie.

Teraz pod murem piękno i brzydota
identyczną porastają zielenią.
Natura sznuruje usta odłamkom słów
sprawiedliwie.
Frau Klara imię ma i nazwisko
zrośnięte z bluszczem.
Wymknąć się trudniej,
dlatego mchem ślady zaciera
między tym co ulotne a wieczne.

Niełatwo spojrzeć beztrosko przed siebie.

________________
*Pozdrowienia z Jemielna

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

17

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Musze napisac, a nie tylko ukradkiem podczytywac. Dziekuje....... wzruszylam sie smile

Milczenie jest zlotem?.....

18

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:
Niezwykła napisał/a:

. "Powroty" może ciut momentami za gęste w "poetyckość", ale po drugim czytaniu już wchodzą dobrze.

Poproszę o tomik.

Niezwykła :-) gdzieś trzeba ukryć nieśmiałość :-) werbalnie raczej się nie udzielam, stąd to przegadanie w piśmie, żadnej dyscypliny wtedy we mnie...
Jeśli tomik - to W.Szymborska, tam dyscyplina słowa obecna i poezja prawdziwa :-)

Ale najpiękniej jak umiem dziękuję :-)

grzesznica ogrodowa

nie chodzę do kościoła
nocą spotykam się z Bogiem na ganku
podglądamy biegnącą ulicą łasicę
chyłkiem palimy papierosy a jeśli trzeba
naprawiamy światło nad laskiem

nie martw się głupia
mówi Bóg na odchodnym
wpadnę jutro posłuchać Django
tylko nalep pierogów z wiśniami

Świetne! faktycznie, w duchu Szymborskiej smile

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

19

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:

https://naforum.zapodaj.net/images/938a7460a3d9.jpg


Gruss aus Gimmel*

Do nieba stąd bliżej,
wystarczy wspiąć się po hałdzie
pokruszonych krzyży, dat i nazwisk.
Na wyciągnięcie ręki pod bzem
zdziczałym kuli się Frau Klara.

Frau Klara opuściła próg domu zimą.
Dzieci sąsiadów przełykały obiad,
popatrując w stronę śniegu za oknem,
środa przełamywała się ku wieczorowi,
ostatnia chwila tego dnia na harce.

Frau Klara z włosami upiętymi w węzeł
wyszła w czarnej sukni aksamitem
spływającej miękko po biodrach.
Płaszcz z futrzanym kołnierzem
i ciepłe pantofle zostały za drzwiami,
za nią wymknął się tylko życiorys
gotykiem spisany, dłuższy niż życie.

Teraz pod murem piękno i brzydota
identyczną porastają zielenią.
Natura sznuruje usta odłamkom słów
sprawiedliwie.
Frau Klara imię ma i nazwisko
zrośnięte z bluszczem.
Wymknąć się trudniej,
dlatego mchem ślady zaciera
między tym co ulotne a wieczne.

Niełatwo spojrzeć beztrosko przed siebie.

________________
*Pozdrowienia z Jemielna


Tak, wzruszający ten wiersz, ma dużą siłę. I uniwersalizm - stają przed oczyma fotografowane przeze mnie cmentarzyska porośnięte lasem na Mazurach, na Roztoczu i wiele innych...

Hawanko, przyznaj, że nie piszesz tylko do szuflady...

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

20

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Niezwykła napisał/a:

Tak, wzruszający ten wiersz, ma dużą siłę. I uniwersalizm - stają przed oczyma fotografowane przeze mnie cmentarzyska porośnięte lasem na Mazurach, na Roztoczu i wiele innych...

Hawanko, przyznaj, że nie piszesz tylko do szuflady...

Też kocham cmentarze, te stare, miekiedy fascynujące opowiadają historie...

Niezwykła :-) oczywiście, że piszę do szuflady. Z rozsądku i z miłości do poezji :-)

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

21

Odp: wierszątka dla cierpliwych
klische napisał/a:

Musze napisac, a nie tylko ukradkiem podczytywac. Dziekuje....... wzruszylam sie smile

Jak mi miło, dziękuję smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

22

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Kiedy śnię woda unosi mnie jak muszlę

Tęsknię nawet za twoim niedotykiem.
Obcym słowem przecież które wymyśliłam
bylebyś był tu obok ze mną we mnie bardziej.

Powoli otwieram się jak małże w jeziorze            
wilgotnieję rozsuwam godziny ostrożnie
opuszkami palców na skórze układam
byle nie spłoszyć czekaniem napięcia.

Zwinięta w kłębek kłamię jak z nut
że nie czekam byś usnął w tej szczelinie
między teraz a co będzie. Zmyślam 
matowieję błyszczę detali pełna i zaklęć
zlepionych śliną potem nami tobą tak bardzo
we mnie że miejsca brakuje by dośnić
historię jaka się zdarzy być może…

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

23

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Dla zmiany klimatu, dla uśmiechu pod wąsem, ot na miłe dzień dobry piątkowe smile

Raj wszeteczników

Stukniętych kociarzy nie zmierzysz, nie zważysz,
na lep ich psich słówek nie znęcisz,
kociarze to kolaż okruchów niebieskich,
lecz nie daj się zwieść, że są święci.
Kociarze klną, piją i butów nie czyszczą,
ba, piekło ci z rajem pomylą,
przez dzień klaszczą paszczą,
w twój sen ci się wtaszczą i zniszczą
co właśnie się śniło.

Był czas, że rozmarzył się ojciec kociarzy,
by eden w dni siedem im sklecić,
lecz przysnął w dniu czwartym, niechęcią rozdarty,
bo komu robotę tę zlecić?
Stąd właśnie kociarze, znając pakiet marzeń
tatusia – boskiego planisty, machnęli nań ręką
a potem z piosenką, jak zero na koncie, naiwną,
przygarnęli koty, przy czym - do soboty
nikt palcem ni głową nie kiwnął.
W niedzielę po sumie, choć trudno zrozumieć,
raj stanął nowiutki, spod igły - jak Sevres pod Paryżem,
jak Chiny co z ryżem, po prostu wzór niedościgły.

Do dziś w kocim raju kociarze mieszkają
z kotami - co przecież niezbite. Tam śpią i tam piją,
z kotami współżyją, ot życie w sierść kocią spowite!

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

24 Ostatnio edytowany przez klische (2018-05-18 11:04:03)

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Wylacznie do szuflady? Szkoda.... w wyobrazni, widze tomik Twoich wierszy, z pieknymi, klimatycznymi fotografiami.
Kto wie, moze to bedzie Twoj nastepny projekt? smile

Zazdroszcze Ci, ale nie zawiszcze(!) tej umiejetnosci ubierania wlasnej, intymnej wrazliwosci w slowa, ktore przeciez naleza do wszystkich i czesto bywaja wrecz "zdarte" od uzywania.

"Raj..."  - smile
"Kiedy snie..." - piekne...
"Grüß aus Gimmel" - wzruszajacy... automatycznie "dopowiadam": ...aus Himmel smile

Milczenie jest zlotem?.....

25

Odp: wierszątka dla cierpliwych
klische napisał/a:

Wylacznie do szuflady? Szkoda.... w wyobrazni, widze tomik Twoich wierszy, z pieknymi, klimatycznymi fotografiami.
Kto wie, moze to bedzie Twoj nastepny projekt? smile

Zazdroszcze Ci, ale nie zawiszcze(!) tej umiejetnosci ubierania wlasnej, intymnej wrazliwosci w slowa, ktore przeciez naleza do wszystkich i czesto bywaja wrecz "zdarte" od uzywania.

"Raj..."  - smile
"Kiedy snie..." - piekne...
"Grüß aus Gimmel" - wzruszajacy... automatycznie "dopowiadam": ...aus Himmel smile

Jestem, mam nadzieję cichą, z długowiecznych, więc podrzuconego smile projektu się nie zarzekam kiedyś tam, niemniej to raczej odległe kiedyś smile

"zawiszcze" - cudne, ukradam! Zapomniałam zupełnie, że zawiścić można.

aus Himmel - aż mi ręka zadrżała, by natychmiast biec i tytuł poprawiać, i dlaczego tego nie wymyśliłam? smile Ale że pamięć już szwankuje, zostawiam Gimmel, by pamiętać tamto miejsce pod murem...

I dzięki, bo nie ukrywam, że miło mi.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

26

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Jutro sobota, mój najbardziej uśmiechnięty, najbardziej radośnie zmęczony dzień: w schronisku dla bezdomnych zwierząt mnóstwo nas - wolontariuszy i rozmerdanych ogonów.
Poniższy tekst jest o jednym z takich psiaków...

https://naforum.zapodaj.net/images/4015857f6b8a.jpg


Fotografia jest kolorowa,
można na niej wypatrzyć zimę
albo późną jesień i brązowe oczy.
Drgań języka nie widać,
opadły na zęby, wybiegły różowo,
zgarniając chłód i wilgoć z powietrza.

Zielona piłka mizdrzy się kolczasto,
udając wiosnę, która tu intruzem,
żadne źdźbło trawy, żaden dmuchawiec
nie zdąży przylgnąć do zziajanej chwili,
żadna mucha na nosie nie siądzie,
kęs chleba z szynką nie podrażni węchu.
Żadne dzień dobry ani do widzenia.

Radość nie ma pojęcia o jutrze,
brak jej rozsądku oraz intuicji,
poufale rozsypała się po fotografii,
uwięzła w uśmiechu czarnej kreski,
wygięła ogon na kształt bumerangu,
jakby co prędzej zamierzała wrócić,
czas w zębach niosąc na kolejny spacer.
Jeszcze tarza się w słowach,
lecz już matowieje, nie podbiegnie,
nie szczeknie, nawet już nie warknie.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

27 Ostatnio edytowany przez klische (2018-05-20 15:30:39)

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Po "Raju..." chcialam napisac, ze jestem kociara. Ale bylaby to tylko czesc prawdy. Przez wiele lat zycia towarzyszyly mi psy. I te slowa:
Radość nie ma pojęcia o jutrze, (...)
...przypomnialy mi moja suczke, Hedwige.
Za kazdym razem, gdy rano schodzilam z polozonej na pierwszym pietrze sypialni,  ona wyskakiwala ze swojego koszyka, ktory byl w pokoju dziennym, na parterze i witala mnie tak, jakbym wracala z podrozy dookola swiata. I niewazne bylo, ze czesto w nocy "odwiedzala" nas w sypialni, lokujac sie bezczelnie na lozku. Jej  radosc,  kazdego poranka byla tak samo nieokielznana smile

Milczenie jest zlotem?.....

28

Odp: wierszątka dla cierpliwych
klische napisał/a:

Po "Raju..." chcialam napisac, ze jestem kociara. Ale bylaby to tylko czesc prawdy. Przez wiele lat zycia towarzyszyly mi psy. I te slowa:
Radość nie ma pojęcia o jutrze, (...)
...przypomnialy mi moja suczke, Hedwige.
Za kazdym razem, gdy rano schodzilam z polozonej na pierwszym pietrze sypialni,  ona wyskakiwala ze swojego koszyka, ktory byl w pokoju dziennym, na parterze i witala mnie tak, jakbym wracala z podrozy dookola swiata. I niewazne bylo, ze czesto w nocy "odwiedzala" nas w sypialni, lokujac sie bezczelnie na lozku. Jej  radosc,  kazdego poranka byla tak samo nieokielznana smile

Psi wiersz przegadałam, powinien zaczynać się właśnie od "Radość nie ma...", ale... przez tę radość, której nagle, z dnia na dzień, zabrakło, chciałam zostawić sobie na pocieszenie przynajmniej słowa...
Do dziś noszę w sobie tamte powitania, jakbym wracała, tak jak napisałaś, z odległej podróży.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).
Odp: wierszątka dla cierpliwych

Hawanko, w zasadzie nie korzystam już z tego Forum, jednakże zalogowałem się, by skomentować Twoją poezję smile Ja wielki i niepoprawny Jej miłośnik mam przyjemność zapoznawać się z Twymi cudownymi wierszami! Kapelusze i wszelkie inne nakrycia głowy zdejmujemy natychmiast smile Nieukrywane i szczere wyrazy podziwu!!!!!

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

30 Ostatnio edytowany przez hawanka (2018-05-22 02:04:23)

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Hawanko, w zasadzie nie korzystam już z tego Forum, jednakże zalogowałem się, by skomentować Twoją poezję smile Ja wielki i niepoprawny Jej miłośnik mam przyjemność zapoznawać się z Twymi cudownymi wierszami! Kapelusze i wszelkie inne nakrycia głowy zdejmujemy natychmiast smile Nieukrywane i szczere wyrazy podziwu!!!!!

Wielbicielu L.B. smile kpina grzechem jest, może nie najcięższym to i odpuszczenie win łatwiejsze, niemniej jednak grzeszysz, w dodatku słowem.
Skoro jednak słowo się rzekło smile na kwaśną pokutę smile kobyłka u płotu.
Że zmarznięta..., cóż, grzech nie zna dnia ni godziny, pokucie pory roku także obce smile

https://naforum.zapodaj.net/images/6cbbdefb5266.jpg

Śniegutek

Między czwartkiem a sobotą
przyszło na świat takie oto
bezimienne, bezubranne,
chłodu dreszczem przewiązane,
soplowate, półdziurawe
z nieba strony lewoprawej,
minus osiem w mrozu pąkach,
jakby lodu miraż, błonka
w ornamencie styczniodniowym -
kształtodziwny ślad zimowy.
Imię dałam mu w papierku
po miętowych chwilach w Ełku,
albo w innym światobycie...

I tak zaczął śniegożycie
Pan Śniegutek Rymoblady,
który teraz z dna szuflady
wyprowadza na manowce
parę zmyśleń w wielkiej kropce.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

31

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Hawanka, cieszę się, że postanowiłaś tutaj zamieszczać  własne wiersze.
Smakują jak czereśnie zerwane prosto z drzewa.

32

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Summerka napisał/a:

Hawanka, cieszę się, że postanowiłaś tutaj zamieszczać  własne wiersze.
Smakują jak czereśnie zerwane prosto z drzewa.

Summerka, coś w czereśniach jest, że okradzione z liści, ogonków gubią urodę i smak...

Dziękuję.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

33

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Odgłosy

Zmyślam siebie
paznokieć po paznokciu
w za wysokich szpilkach
myśl za myślą na łeb na szyję
od progu po wgniecioną w stół niedzielę
Zakorzeniona w kukułczym jaju
pękam na krzyż grzechów pełna
raz w tygodniu
sztuczne perły nadrabiają miną
ginie listek figowy i zeszyt z matmy

Wywabiona z albumu dziewczyna
na otarcie łez plecie wiersz
trzy po trzy para piętnaście

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).
Odp: wierszątka dla cierpliwych

Hawanko, wcale nie kpię, a tym bardziej nie grzeszę smile

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

35 Ostatnio edytowany przez hawanka (2018-05-23 20:50:42)

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Hawanko, wcale nie kpię, a tym bardziej nie grzeszę smile

smile smile oczywiście smile smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

36

Odp: wierszątka dla cierpliwych

https://naforum.zapodaj.net/images/356651221063.jpg


Wyznanie

Tamtego dnia pragnął niewiele,
nic prawie. Plusk fal wystarczył
i słońce w pióropuszach trzcin.
Resztę miał w sobie, od wiary począwszy.
W trawy umknęła codzienność
lub nie znał jej jeszcze, gdy ufny
odciskał życie litera po literze.

Co odczuwają porzucone słowa,
gdy z bliska patrzeć im w oczy?

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

37

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Czary mary

Słowa w zielonym fiolecie
toczą się niedzielą
przełamaną w stawie
na trzy czwarte wróżby

Wywróżę ci z balkonu
albo z kociopędów Sycylię
porosłą nutami oliwek
leniwie rozpostartą
w nastroszonych  ostach
bezdeszczach horyzontu
u nabrzeży września tkaną
tęsknicą pięciostrunną
do ciebie podobną

Nie wierzysz? Zmruż myśli
Już wpław płynie jutro

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

38 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2018-05-28 17:51:16)

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Hawanko, cudownie!

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

39

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Zanurzam myśli w jaśminu rozkwit
i ogarniasz mnie twoim wykroczeniem
poza granice mojej niedoskonałości.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

40

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Niezwykła napisał/a:

Zanurzam myśli w jaśminu rozkwit
i ogarniasz mnie twoim wykroczeniem
poza granice mojej niedoskonałości.


Niezwykła smile a gdybyś zapisała nieco inaczej? np.:

Zanurzoną myślami w jaśminach
ogarniasz mnie występkiem
poza granice niedoskonałości

>>>>>>>>>>>>
PS.: wytłumaczę się, jeśli wcześniej nie odgryziesz mi za zmiany głowy smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

41

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Hawanko, cudownie!


no grzesznik i tyle smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

42

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:
Niezwykła napisał/a:

Zanurzam myśli w jaśminu rozkwit
i ogarniasz mnie twoim wykroczeniem
poza granice mojej niedoskonałości.


Niezwykła smile a gdybyś zapisała nieco inaczej? np.:

Zanurzoną myślami w jaśminach
ogarniasz mnie występkiem
poza granice niedoskonałości

>>>>>>>>>>>>
PS.: wytłumaczę się, jeśli wcześniej nie odgryziesz mi za zmiany głowy smile

Ostatnie, co zrobiłabym, to byłoby niszczenie tak pięknej poezji, która w tej głowie siedzi.

Mojego wpisu nie zrozumiałaś. Zapewne dlatego, że nie doprecyzowałam. Miało byc jakoś tak:

Hawanko, z głową zanurzoną w rozkwit jaśminu czuję, jak Ty swoją poezją wykraczasz poza granice mojej niedoskonałości.

Mam wrażenie jakbyś była narzędziem, które z mego mózgu wyciąga te wiersze smile

A teraz możesz poetycko przeflancować, co tylko chcesz :-)

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

43

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Niezwykła napisał/a:

Mojego wpisu nie zrozumiałaś. Zapewne dlatego, że nie doprecyzowałam. Miało byc jakoś tak:

Hawanko, z głową zanurzoną w rozkwit jaśminu czuję, jak Ty swoją poezją wykraczasz poza granice mojej niedoskonałości.

Mam wrażenie jakbyś była narzędziem, które z mego mózgu wyciąga te wiersze smile

A teraz możesz poetycko przeflancować, co tylko chcesz :-)

Środkiem nocy biłam się z myślami, o jakim "wykroczeniu" myślałaś, górę wzięły zawodowe nawyki, dlatego zamieniłam wykroczenie na występek.
I niech on sobie zostanie, jeśli pozwolisz, wtedy tekst nabiera tajemnicy. Poezja lubi niedopowiedzenia, ja jako czytelnik - bardzo. Szkolne: co autor chciał nam powiedzieć?, nabiera wówczas sensu.
Każdy, kto przystanie, w Twoim wierszu znajdzie coś dla siebie.

"jaśminu rozkwit" wbrew oczywistości nie pachnie poezją, zostaw jaśmin.
"wykroczenie" - gdybyś chciała zostawić, trzeba mu znaleźć trafniejszy synonim :-)

Kocham krótkie formy wiersza, wyobraźnia wtedy hula smile niestety nie potrafiłam odnaleźć się w haiku.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

44

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:

Środkiem nocy biłam się z myślami, o jakim "wykroczeniu" myślałaś, górę wzięły zawodowe nawyki, dlatego zamieniłam wykroczenie na występek.

Hawanko jesteś policjantką??? - pierwsze skojarzenie. A drugie: prokuratorem...
Lubię takie zderzenia osobowości. Nauczycielka pisząca wiersze to nuda... smile, ale uduchowiona pani prokurator? - to jest materiał na scenariusz "Podwójnego życia Hawanki" smile

To ja napisałam wiersz...? A ja nie chcę ani wierszem, ani prozą, jak Monsieur Jourdain smile

Już nie będę komentować, tylko czytać - zapodawaj, proszę te swoje perełki.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

45

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Niezwykła napisał/a:

Hawanko jesteś policjantką??? - pierwsze skojarzenie. A drugie: prokuratorem...

To ja napisałam wiersz...? A ja nie chcę ani wierszem, ani prozą, jak Monsieur Jourdain smile

Skoro nie chcesz ni wierszem, ni prozą, może taniec? Nie wiem jak na to skojarzenie spojrzałby Molier, ale za jego i Twoim oczywiście przyczynkiem przypomniał mi się tragiczny Niżyński.

PS.: jestem najprawdziwszą emerytką smile byłam biegłym sąd. w spr. podatków, więc kontakt ze wszystkimi gałęziami prawa obowiązkowy smile

Zostawiam Niżyńskiego.

Popołudnie bez fauna

Z czwartku na poniedziałek
wyrafinowane cienie
tańczą na krawędziach łóżka.
Pośrodku boży klaun
na świata tle czarno-białym
majaczy paciorek.

Na najwyższym piętrze królestwa
umęczony rolą zaklinacza
drzemie najłaskawszy z bogów.
Nieskory do gniewu z litości przekreślił czas
wcześniej wypatroszył światło z kukiełki.
Bo kogo obchodzi bańka mydlana
o twarzy z widokiem na obłęd?

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

46

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Chyba to zły pomysł - Niżyński na noc i poranek wolny od pracy...

https://naforum.zapodaj.net/images/52e527b416d3.jpg


Kocia symfonia

Symfonia na cztery łapy,
dwa ślepia i łuku grzbiet,
symfonia dla pewnej pani,
pana co dziś bez humoru
i dla ciebie, jeśli tylko chcesz.

Symfonia kolanomruczna,
rondo z naręczy wąsów i nut,
pręgowane na klawiszach wariacje
dla tamtej pani i chmurnego pana,
a dla ciebie scherzo szybsze ciut.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

47

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Upał okrutny, słońce wywołuje miraże, wśród nich Jacek Malczewski.
Przed laty, w tajemnicy przed światem, odprawialiśmy nocne pogaduchy.  Jacek siadywał wtedy na szerokim, sosnowym parapecie i kiwając chudziutkimi nogami, z miną kpiarza popatrywał, jak zmyślam jego życie.
Był najurokliwszym przewodnikiem, jakiego przydzielił mi Los.

Z Malczewskim w tle

Śniliśmy… Z nagła wpadł Jacek.
Pamiętasz ten od hiacyntów w habicie
poplamionym wczorajszym wieczorem.
Wpisani w akacjowy stół sączyliśmy
cytrynówkę ojca. Była pełna słońca.

Później Jacek na wrotach stodoły
namalował nam dom. Sobie bardziej.
Pamiętałam go z wycieczki szkolnej
więc bez lęku biegaliśmy góra dół
po wiekowych schodach jak wtedy
zgorszona harcami drżała poręcz
i żelazne łóżko w służbówce.

Teraz w pomidorowej z ryżem
pływa wniebowzięta chwila.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

48

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:


Powroty

Popołudnie odbija się w szybach,
na progu misternie układa kołowrotki
wtorków, garnków, cichnących pacierzy.
Nic to, że na drzwiach kłódki.
Skobel jak życiorys rdzą dawno przeżarty,
pchnąć wystarczy skrzydło. I wejść bez obaw.
Teraz jest tutaj i nie bezimienne.

Spójrz, zblakły ślad na ścianie towarzyszył szafie.
Schorowana, skrzypiała przed deszczem żałośnie,
trzymając co sił w deskach zdziecinniałe kołki.
Na lewo od drzwi bruzdy po kuchennym stole.
Twardy był, akacjowy, bez strachu przed nożem,
wierny snom odbitym na zdrętwiałych łokciach,
rosół na nim się pysznił w niedzielnych talerzach
i turlały orzechy z leszczyny przy drodze.
Pod pajęczyną oczy najświętszej panienki
wciąż jak polne bratki, tylko stopy spróchniały,
rąbek sukni na parapecie zapuścił korzenie.
Na skrawkach fotografii mruczy koci ogon,
grzechocze żwir na ścieżce, pachną pomidory,
metalowa sprzączka walcząc o przeżycie,
spina dzień jak co dzień. Na gwoździu klucz
do szopy. Zabrakło pasterzy.
............

Boszszszzzzz  piekne to Hawanko. Wszystko piekne co piszesz !!! A moze ty jestes reinkarnacja KK Baczynskiego wink  to nie zart....

49

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Bardzo podobają mi się Twoje wiersze Hawanko,pozdrawiam!
http://s20.rimg.info/c309ddd84134bc7c4f02deec861be363.gif

50

Odp: wierszątka dla cierpliwych
Renika napisał/a:

Bardzo podobają mi się Twoje wiersze Hawanko,pozdrawiam!
http://s20.rimg.info/c309ddd84134bc7c4f02deec861be363.gif

Bardzo, bardzo dziękuję smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

51

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Ojciec

Kiedyś odejdziesz przez te nowe drzwi.
Najpierw zejdziesz po schodach
ostrożnie (zawsze były zbyt strome),
ciepłą wciąż dłonią dotkniesz klamki,
może szarpniesz z rozmachem,
wtedy zmarszczy się chodnik,
jakby próbował cię zatrzymać
po naszej stronie.
Uwikłany w pomruki domu 
na progu przysiądziesz,
przygarniesz do siebie i furtkę, i róże.
Gdy szafą zaskrzypię żałośnie,
machniesz ręką w przelocie, taki gest...
Ale już światło będzie się sączyć
niecierpliwie i zbyt jaskrawo
jak na powszedni dzień.
Więc wejdziesz w tę smugę
bez wahania, bo lubiłeś słońce.

Nie pytaj dlaczego opowiadam
tę przedwczesną historię...

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

52

Odp: wierszątka dla cierpliwych
pinkpiwonia napisał/a:
hawanka napisał/a:

Boszszszzzzz  piekne to Hawanko. Wszystko piekne co piszesz !!! A moze ty jestes reinkarnacja KK Baczynskiego wink  to nie zart....

Przepraszam, odpłynęłam latem w nieco inne światy.
Jeśli reinkarnacja smile to prędzej czworonóg jakowyś, KK Baczyński [z nadzieją, że miał poczucie humoru], puszcza do nas oko  smile

Dziękuję ze środka nocy smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

53

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Parking na smutki

Ma wciąż za mało lat,
nie wie ile jest trzy dodać osiem
brakuje paluszków, taty,
pieniędzy na lody i dentystę.

Tęsknoty przestępują z nogi na nogę,
podpatrują grających w piłkę chłopców,
odbijają się od szyb ciężarówek
znikających za rogiem.

Zagubiona wyobraźnia próbuje
poskładać rzeczywistość.

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

54

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Skute lodem wiersze

                                     pamięci W. Broniewskiego

Potknęłam się o głos
zapomnienie roiło obrazy
gasiło światło doklejało brody
Wracałeś ocalony
to nagle umarły na oścież jaśniałeś
udręczone słowa oklejając szkiełkiem
do wiersza podobnym

W nieuchronności brzasku kat
ciął wers za wersem
mrużąc oczy

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

55

Odp: wierszątka dla cierpliwych

piękny...

56

Odp: wierszątka dla cierpliwych
havanaa napisał/a:

piękny...

dziękuję smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

57

Odp: wierszątka dla cierpliwych

Mane – tekel - fares

jeśli już mam umierać
śmierć niech przyjdzie deszczem
we wtorek w listopadzie
szelest liści dawno wymieciony

jeśli już przyjdzie to w żółtej sukience
w jedwabne wzorki naddarte u dołu
rozpędem szprych w najkrótszej podróży
niech jej profil przyćmi moje winy

jeśli już tak ma być
niech nie przebiera w słowach
są tylko moje inicjały przejściowe
jak katar więc nic nas nie dzieli

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

58

Odp: wierszątka dla cierpliwych

i wciąż poszukuję i patrzę wstecz i już się nie uśmiecham
a, gdy jestem tak blisko szczęścia, ono znowu mi gdzieś ucieka..

[tu była uporczywie wklejana nieregulaminowa reklama]

59

Odp: wierszątka dla cierpliwych
bwalaszczyk napisał/a:

i wciąż poszukuję i patrzę wstecz i już się nie uśmiecham
a, gdy jestem tak blisko szczęścia, ono znowu mi gdzieś ucieka..

wow! smile

Żyć i nie wiedzieć, po co lecą żurawie, po co rodzą się dzieci, po co gwiazdy na niebie... Albo trzeba wiedzieć, po co się żyje, albo wszystko to fraszka, funta kłaków niewarte (A. Czechow - Trzy siostry).

60

Odp: wierszątka dla cierpliwych
hawanka napisał/a:

Mane – tekel - fares

jeśli już mam umierać
śmierć niech przyjdzie deszczem
we wtorek w listopadzie
szelest liści dawno wymieciony

Hawanko, zaczęłam się bać listopadowych wtorków, które się zbliżają...

A tak poważnie: bardzo trafny ten wiersz, pięknie współgra na tej słynnej pile:):

"Śmierć tylko taka. Bólu więcej
miałeś trzymając róże w ręce
i większe czułeś przerażenie
widząc, że płatek spadł na ziemię.

Świat tylko taki. Tylko tak
żyć. I umierać tylko tyle.
A wszystko inne - jest jak Bach
chwilowo grany
na pile. "

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

Posty [ 1 do 60 z 62 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021