Kiedyś kiedy byłam młodsza odważniej podchodziłam do życia i często podejmowałam ryzyko, które nie zawsze się opłacało. Robiłam różne rzeczy z przeświadczeniem, że na pewno się uda i czułam odwagę w wykonywanych działaniach.
Dziś jak chcę coś zrobić co ma poszlaki ryzyka to już włącza mi się lampka, która mówi że nie ma co ryzykować, że to może się nie udać i lepiej niech będzie jak jest teraz.
Czy człowiek z wiekiem czasu nabiera jakiś lęków?
Czy też tak macie?