Szukałam tu na forum odpowiedzi,
nie znalazłam ...
Moja noc jest moim koszmarem,
trudno mi zasnąć, bo wiem,
że przyjdzie,
nawet jak o nim zapominam
i kładę się z książką
to on pamięta i jak mój mąż
wraca co noc
Nie ma żadnej postaci,
nigdy go nie widziałam,
nie ma twarzy
a co noc uciekam, goni mnie,
walczę, bronię siebie i dzieci
Te sny są zawsze czarne,
budzę się z płaczem, boję się znów zasnąć
A najgorzej jest rano, pamiętam każdy szczegół
i znów się boję..
Dziś rano odwiozłam syna do szkoły
i poszłam do kościoła,
mój szloch wypełnił całą kaplicę.
To już jakieś szaleństwo,
Dziewczyny! Czy ja już wariuje?
Nie bardzo wyjaśniłaś o co Ci chodzi. Czego bądź też kogo tak naprawdę się boisz? Łatwo jest powiedzieć "to tylko koszmar", jednak takie zachowanie nie wskazuje mi na nic dobrego. Myślę, że psycholog lub psychiatra byłby w stanie lepiej rozwiązać Twój problem.
Możliwe, przepraszam
zwyczajnie każdej nocy
śnią mi się koszmary,
które żyją następny dzień
w mojej pamięci
i nie mogę o nich zapomnieć.
Co noc walczę z kimś,
co noc budzę się
ze strachem i to nie daje mi życ w dzień.
Zwróć uwagę z czym idziesz do łóżka tj jakie są Twoje myśli - z tego co pamiętam masz dużo traumatycznych przeżyć.Kładąc się do spania pomyśl że to Ci się należy,że chcesz odpocząć.Wiem ,że właśnie w ciszy tłuką się myśli najcięższego kalibru - ale masz wpływ na swoje myśli.Bez względu na wszystko ofiaruj sobie dzisiejszą noc.Wywietrz sypialnie,weż relaksującą kąpiel,włącz muzykę - i pozwól sobie na marzenia.Nie pozwalaj aby mroczne myśli znów pojawiały się w głowie - przeganiaj je...A sama zobaczysz jakie są namolne.Po za tym jesteś chyba jeszcze na takim etapie że lubisz się tak troszeczkę nad sobą poużalać,prawda? Poużalać się można w godzinach od 15 do 15; 15 i ani minuty dłużej. Zycie czeka!!!
Dla mnie kiedyś przespanie nocy graniczyło z cudem więc wiem jak się męczysz.Rozmowa z psychologiem byłaby dobrym rozwiązaniem.
Być może są to ukryte lęki dnia codziennego... W każdym razie dalej upieram się przy psychologu i naprawdę fajną radę podała Daria. Najlepiej gdybyś nie ofiarowała sobie jednej nocy, a więcej. Jeden wieczór niewiele zmieni, ale to prawda stara jak świat - mamy wpływ na nasze myśli, myśli na słowa, a słowa na czyny. Spróbuj może uszczypnięć przy negatywnych myślach? Mnie to pomagało swojego czasu. Trzymam kciuki ![]()