lęk,stres,emocje..nerwica? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » lęk,stres,emocje..nerwica?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: lęk,stres,emocje..nerwica?

Witam, jestem osobą bardzo emocjonalną.

Jednak czasami mam napady, takiego leku. Głownie jeżeli chodzi o jakieś zmiany, decyzje.
Od najmniejszych rzeczy, po zmianę pracy.

Ostatnio miałam napad lęku, przed rozmową kwalifikacyjną.(ze znajomym -to jest najlepsze)

Trzęsłam się, kucałam i normalnie miałam ochotę się rozpłakać i schować pod kołdrę.
Mój kolega z pracy, stwierdził ze zachowuje się jakbym szła na rozmowę do super wielkiej firmy i od tej rozmowy mołoby zlaeżeć całe moje życie.
Obdzwoniłam całą moją rodzinę. Rozmawiałam z chłopakiem, a strach rósł...
Najśmieszniejsze jest to że ja pracuje. Więc szłam polepszyć sobie życie.



W domu potrafię wyciągnąć coś sprzed tygodnia żeby się pokłócić z chłopakiem.
Nasze życie seksualne umiera.


On nie pracował ,dłuższy czas. Ja nas otrzymywałam. Moi rodzice pomagali. Kłótnie zaczęły się od tego, a później o wszystko.
Teraz gdzieś sobie dorabia,ale nadal jest kiepsko finansowo.
Ogarnia mnie paniczny lęk, że tak już będzie zawsze.  Że nie będzie potrafił utrzymać rodziny.

Zaczyna się robić oziębła atmosfera między nami.
Już się nie kochamy, a jak nawet to jakoś tak bez uczucia.
Przytulamy się u mówimy czułe słówka, a zaraz znowu się kłócimy/ wyzywamy.

Już nie wiem co robić.

Nie wiem na wszystkich polach jestem kłębkiem nerwów.
W pracy, szybko się denerwuje, kluję mnie serce.

Cały czas odczuwam lek że źle żyje, że przegram moje życie.


Czytam książki o dowartościowaniu się ,o asertywności, samorozwoju itp.
Teoria...ale mam poczucie ze jak będę tka żyła to się wykończę.
Nie potrafię tego opanować. 

Non stop czegoś się boję.

Miał ktoś taką sytuację? Powinnam iść do psychologa?

2

Odp: lęk,stres,emocje..nerwica?

Wypisz ,wymaluj cała ja - jakieś 6 lat temu.
Dobrze jest zmienić stosunek do samej siebie - pokochać siebie taką jaką jesteś - teraz,dziś w tym momencie... otocz się miłością  gdy się trzęsiesz ,gdy masz ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie.Wiesz,to jest tak jakbyś musiała pochylić się sama nad sobą kiedy miałaś np 5 lat.I Ty dorosła mówisz do siebie np " nie,nie zafusiu - powolutku przejdziemy przez to.Przecież ten pan z którym będę rozmawiać o pracę mnie nie pogryzie.Jedno doświadczenie więcej"

3

Odp: lęk,stres,emocje..nerwica?

Szukałam coś właśnie na forum o różnych lękach. Kiedyś też tak miałam. Dziś nie wiele z tego zostało, ale i tak mimo tego, że moja komunikatywności się poprawiła o 360 stopni (jak byłam mała to się jąkałam, przeszło mi jakoś w gimnazjum).

W sumie szukałam czegoś o lęku przed rozmową telefoniczną. Kiedyś w trakcie studiów pracowałam w jednej firmie (miesiąc tam wytrzymałam na umowę zlecenie) potem bardzo długo bałam się telefonu, rozmów itp. Ponieważ firma była jaka była, codziennie odbierałam telefony od wściekłych ludzi. Bardzo dużo czasu zajęło mi dojście z tym do ładu. Dziś odbierając telefon, po dość długim okresie spokoju, miałam znowu jakiś napad lęku. Zastanawiam się czy nadal mam ten dziwny stan po pracy w tej firmie. Myślę, że tu nie chodzi o brak akceptacji, bo lubię siebie. Raczej chyba z tego, że lubię być Panią sytuacji, a gdy ktoś dzwoni to nie wiem co chce i na rozmowie podobnie, nigdy nie wiem o co manie zapytają. Pytania się powtarzają, ale są też nowe. Zawsze się boje, że HRowie zapędzi mnie w kozi róg i nie będę potrafiła z tego wybrnąć. Nigdy jeszcze taka sytuacja mi się nie zdarzyła, a więc w ogóle siebie nie rozumiem pod tym względem.

Liczyłam, że więcej osób ma podobny problem. Za dużo też rozmyślam nad pewnymi sprawami, a i tak będzie to co ma być i nie ma, co się martwić na zapas. Tak sobie to tłumacze;)

Zafus doskonale się rozumiem też tak miałam, ale z biegiem czasu niby lepiej było. Nie uważałam siebie z kogoś, kto potrzebuje pomocy specjalisty. Każdy ma swoje stresy. Ja staram się poradzić sama i nie robię z tego wielkiej rzeczy, bo wiem, że wtedy było by gorzej, w moim przypadku. Postanowiłam, że będę nadrabiać humorem, jak mi coś nie pójdzie lub palne jakąś głupotę.

4 Ostatnio edytowany przez Enigma7709 (2011-04-15 19:42:43)

Odp: lęk,stres,emocje..nerwica?

Właśnie jestem w trakcie leczenia zaburzeń o charakterze lękowo-depresyjnym. Zaczęło się to u mnie rok temu, gdy zmieniono mi stanowisko w pracy - w zasadzie na równologłe do poprzedniego ale w innym dziale i niestety pod innym kierownictwem. Mimo dobrej komunikatywności z ludźmi, kompletnie nie potrafiłam zrozumieć mojej szefowej, która jest bardzo specyficzną osobą - co minuta to inna decyzja. Dostawałam tak sprzeczne polecenia, często nierealne do wykonania i komunikaty, że w końcu wysiadłam nerwowo, a każde wyjście do pracy wiązało się z paniką, co tylko pogarszało sytuację.  Starałam się pokonać lęki moim poczuciem humoru ale je tylko na chwilę zagłuszałam.
Po 9 miesiącach moje lęki były już tak silne a depresja głęboka, że próbowałam się otruć. Nie udało mi się i trafiłam na toksykologię a po odtruciu na 3 miesięczną terapię do oddziału dziennego leczenia nerwic. Żałuję, że tak długo zwlekałam z rozpoczęciem leczenia tych moich lęków - ciągle miałam nadzieję, że to chwilowe i zaraz się skończy. Niestety doprowadziłam się do takiego stanu, że lęk całkiem nade mną zapanował i zamienił życie w koszmar. Dopiero przymusowa konsultacja psychiatryczna uświadomiła mi jak wielki mam problem. Dziś nie żałuję, że wylądowałam u pscyhiatry a na koniec w psychiatryku, gdyż dzięki temu moje życie znacznie się polepszyło i przy okazji przekonałam się, że pobyt w szpitalu psychiatrycznym, kompletnie nie wygląda tak, jak to pokazują w filmach i reportażach, a pacjenci za nic nie przypominają "wariatów". W mojej grupie są młodzi ludzie, dobrze wykształceni, realizujący się zawodowo - nikt z zewnątrz nie domyśliłby się, że mają problemy psychiczne takie jak różnorodne odmiany depresji, nerwicy, lęków, fobii, schizofrenii, borderline itp.
Dlatego ZAFUS zachęcam Cię do odwiedzenia psychologa, psychoterapeuty bądź lekarza psychiatry. Po co się tak męczyć i przez lęk - pogarszać komfort swojego życia i niszczyć relacje z bliskimi.

5

Odp: lęk,stres,emocje..nerwica?

Pozwalaj sobie w życiu na małe przyjemności, nie wymagaj od siebie za wiele, nie myśl ciągle o tym, co będzie/co ma być/co powinno być itd, bo to Cię zabija. Pomyśl sobie o pozytywnych aspektach życia - każdego dnia wynajduj te małe promyczki, które były DOBRE i sprawiły, że zaświeciło dla Ciebie słońce smile Ciesz się tym, że wstałaś z łóżka, że masz możlwość pracowania, bo nie każdy ma. Musisz być SILNĄ KOBIETĄ! A jeśli w Twoim związku źle się dzieje to porozmawiajcie o tym, spróbujcie coś zmienić, naprawić, jakoś urozmaicić Wasze życie ( również seksualne smile smile ). A jeśli nie da się tego naprawić to się uwolnij, po prostu.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » lęk,stres,emocje..nerwica?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024