Wolicie oglądać filmy z lektorem, czy napisami? A może znacie jakiś język i oglądacie tylko w oryginale?
Osobiście nie znoszę filmów z lektorem... Tzn.jeśli już mam w rękach film, którego nie mogę znaleźć w oryginale, a jest z wbudowanym lektorem, no to trudno, nie mam wyjścia. Ale kocham filmy po angielsku z napisami, nauczyłam się mnóstwa słówek w ten sposób, zwłaszcza oglądając seriale całymi sezonami, kiedy pewne kwestie się powtarzały. (Everybody lies
, seizure - drgawki, atak padaczki i mnóóóóóóóstwo innych).
nauczyłam się też trochę słuchać po angielsku, co pomaga mi w udzielaniu korków z ang., a ze słuchaniem zawsze miałam problemy. Ostatnio oglądałam Dextera bez lektora i napisów, no i zrozumiałam zdecydowaną większość, choć nie wiem, czy gdyby nie było obrazków
, to wiedziałabym tyle samo.
Jeśli chodzi o filmy inne niż anglojęzyczne, to właściwie mi to obojętne. Nienawidzę 'bajek', tzn.filmów dla młodzieży z dubbingiem, np.takich, które są puszczane non-stop na Nickleodeon, masakra jakaś. Albo Harry Potter z dubbingiem - jak dla mnie tragedia. Jednak bajki, typu np.Shrek, wypadają z dubbingiem bardzo na +.