Egzorcyzmy. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 129 z 129 ]

66

Odp: Egzorcyzmy.

Każdemu z nas zdarza się zrobić coś złego. Często w chwili różnych emocji - np. gniewu, frustracji, jakiegoś zwątpienia. Nie oznacza to jednak, że od razu zawładnął nami zły duch. Złe duchy mogą nas kusić - zachęcać do czynienia złego; dręczyć, nękać (obsesje, nawiedzenia). Opętanie jest najcięższym stopniem ingerencji demonicznej.

Działanie zwyczajne to zgodnie z Rytuałem rzymskim:

1. Kuszenie do złego - zły duch usiłuje oddalić człowieka od Boga poprzez sprowadzenie człowieka na drogę grzechu. Dzieje się to poprzez kuszenie. Takiemu działaniu poddani są wszyscy ludzie, także Jezus cierpiał  pokusy diabelskie. Stąd wynika konieczność czuwania, modlitwy  i unikania okazji do grzechu, a także podjęcia walki duchowej.

Działanie nadzwyczajne to:

2. Dręczenie (nękanie) diabelskie (vessazione) to działanie demona na daną osobę poprzez cierpienia  na poziomie zdrowia fizycznego, życia osobistego i zawodowego, komplikacje spraw materialnych.

3. Obsesje, posiadanie diabelskie (ossessione) - zaburzenia w zachowaniu człowieka wyrażające się w braku równowagi duchowej, psychicznej i emocjonalnej wskutek ataków szatana. Zły duch powoduje takie udręki wewnętrzne by sparaliżować duchowo człowieka. Mogą objawiać się poprzez natarczywe myśli, koszmary senne, tendencje samobójcze, samookaleczenia itd.

4. Nawiedzenie diabelskie, opresje (infestazione) -  działanie przejawiające się w miejscach lub rzeczach; np. nękanie wskutek praktyk okultystycznych dotykających miejsc, w których się one odbywały oraz wykorzystanych przedmiotów (narzędzi magicznych, amuletów itd.). Dotyczy to także zainfekowania urokiem lub przekleństwem rzeczy, mieszkań i zwierząt. To różne formy zewnętrznego nękania przez szatana, jak np. niewytłumaczalne zjawiska, hałasy, przemieszczanie się przedmiotów, odgłosy niewiadomego pochodzenia.

5. Opętanie diabelskie (possesione) - wejście złego ducha w człowieka i zawładnięcie jego ciałem. W pewnych okolicznościach (np. wobec świętości) diabeł manifestuje swoją obecność poprzez agresywne gesty, wulgarność, obrazoburstwo. Może wystąpić m.in. wskutek paktu szatańskiego (dobrowolne oddanie się diabłu), poprzez trwanie w grzechu, wskutek rzucania przekleństw i uroków itd.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Egzorcyzmy.

O ile wiem Hitler ani Stalin nie byli opętani, a dopuścili się zbrodni, której nie poczynił raczej żaden opętany.

68

Odp: Egzorcyzmy.
Matt87 napisał/a:

O ile wiem Hitler ani Stalin nie byli opętani, a dopuścili się zbrodni, której nie poczynił raczej żaden opętany.

Z tego co ja wiem, to oni byli opętani. Hitler fascynował się okultyzmem. Stalin chyba też.

69 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-03 21:57:08)

Odp: Egzorcyzmy.
KA_pl napisał/a:
Matt87 napisał/a:

O ile wiem Hitler ani Stalin nie byli opętani, a dopuścili się zbrodni, której nie poczynił raczej żaden opętany.

Z tego co ja wiem, to oni byli opętani. Hitler fascynował się okultyzmem. Stalin chyba też.

Czy fakt, że np. Hitler mógł się interesować okultyzmem jest równoznaczny z tym, że mógł być opętany? Ten człowiek wedle oceny psychiatrów nie był świrem, miał jedynie lekkie zaburzenia. Potrafił też teatralnie przemawiać. Te jego porywające przemówienia nie były efektem tego, że zwariował a tego, że znał się na psychologii i wiedział jak porywać tłumy, co potwierdzali jego najbliżsi współpracownicy, a co można odnaleźć w publikacjach o Hitlerze. Jego problemy pod koniec wojny wynikały m.in. z tego, że zażywał amfetaminę.

70

Odp: Egzorcyzmy.

Z tego co pogooglowałem to Hitler zajmował się okultyzmem. Dla mnie jest bardzo prawdopodobne, że był opętany. Podobnie też Stalin.
A w egzorcyzmach Anneliese Michel, Hitler jest jednym z demonów, które wniknęły w jej ciało (było to opętanie ekspiacyjne).

71

Odp: Egzorcyzmy.

A kolega Hitlera Papież Piys XII też był opętany? Święcił czołgi i armaty.

72 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-03 22:43:29)

Odp: Egzorcyzmy.

Piszesz, że jest prawdopodobnym że był opętany, ale faktem jest że zażywał środki zawierające amfetaminę, podejrzewa się także że chorował na Parkinsona.
Zapewniam, że wcale nie trzeba być opętanym, aby wydawać polecenia eksterminacji wielkich rzeszy ludzi. Nazizm siedzi niemal w każdym z nas, poczytaj więcej o "trzeciej fali", a także o "efekcie lucyfera". W dodatku na gruncie neurobiologii to co robił Hitler nie jest znowu czymś nieosiągalnym dla wielu współcześnie żyjących ludzi. Dużo łatwiej jest bowiem wydać polecenie, aby ktoś kogoś zabił fizycznie nie biorąc w tym udziału, niż samemu fizycznie komuś odebrać życie.

Ojciecpiotr napisał/a:

A kolega Hitlera Papież Piys XII też był opętany? Święcił czołgi i armaty.

;D

73

Odp: Egzorcyzmy.

Osobiście nie czuję się na tyle hmm.... kompetentna, żeby oceniać kto jest/był opętany, a kto nie. To wbrew pozorom dość długi proces. Jednak ciekawi mnie, jak można waszym zdaniem inaczej wyjaśnić te niezwykłe zachowania, które towarzyszą opętaniu? Wspominałam o nich w poprzednim poście.

74

Odp: Egzorcyzmy.
KA_pl napisał/a:

5. Opętanie diabelskie (possesione) - wejście złego ducha w człowieka i zawładnięcie jego ciałem. W pewnych okolicznościach (np. wobec świętości) diabeł manifestuje swoją obecność poprzez agresywne gesty, wulgarność, obrazoburstwo. Może wystąpić m.in. wskutek paktu szatańskiego (dobrowolne oddanie się diabłu), poprzez trwanie w grzechu, wskutek rzucania przekleństw i uroków itd.

Nie wiem kto tworzył ten tekst, ale zdecydowanie naoglądał się za dużo "Egzorcysty".

75 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-05 15:36:55)

Odp: Egzorcyzmy.
Oen_242 napisał/a:

Nie wiem kto tworzył ten tekst, ale zdecydowanie naoglądał się za dużo "Egzorcysty".

Osoba, która dokonała tego podziału jest od kilkudziesięciu lat egzorcystą. To ks. Gabriele Amorth.


@Ojciecpiotr
A dlaczego to katolicy nie mogą się bronić, jeżeli ktoś czyha na ich życie.

76

Odp: Egzorcyzmy.
KA_pl napisał/a:

@Ojciecpiotr
A dlaczego to katolicy nie mogą się bronić, jeżeli ktoś czyha na ich życie.

Że to niby Pius XII bronił się przed Hitlerem?
Tak bardzo się bronił, że pomagał po wojnie zbrodniarzom wojennym (ok. 30 tys.) z paszportami załatwionymi przez Watykan uciekać z Europy.

77 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-05 20:18:45)

Odp: Egzorcyzmy.
Ojciecpiotr napisał/a:

Że to niby Pius XII bronił się przed Hitlerem?
Tak bardzo się bronił, że pomagał po wojnie zbrodniarzom wojennym (ok. 30 tys.) z paszportami załatwionymi przez Watykan uciekać z Europy.

Inni katolicy. I pewnie go też o to poprosili.
Pius XII był nieraz określany jako "milczący papież", ale można także znaleźć wiele artykułów, które z tym określeniem polemizują.
Natomiast zbrodniarzom wojennym to pomagał pewien watykański biskup - Alois Hudal, agent III Rzeszy.
A tak swoją drogą - papieże też się spowiadają.

-----------

"Papież Pius XII współpracownikiem Schwarze Kapelle"
Ten tytuł nie oddaje do końca prawdy, niemniej jednak Papież Pius XII był współpracownikiem zarówno "Czarnej Orkiestry" jak i Alianckich sił wywiadowczych. "Czarna Orkiestra" czyli po niemiecku "Schwarze Kapelle" była tajną organizacją zrzeszającą niemieckich oficerów, którzy nie zgadzali się z poglądami Hitlera i chcieli jego niezwłocznego ustąpienia ze stopnia premiera i prezydenta Niemiec. Na czele tej organizacji stał dowódca Abwehry Wilhelm Canaris oraz generał Ludwik Beck. Spiskowcy mieli ściśle określone plany co do losów III Rzeszy już na początku 1940 r. , zamierzali obalić reżim Hitlera a następnie postawić go przed sądem i skazać na więzienie psychiatryczne, gdyż zagłada Adolfa Hitlera mogła grozić pewnego rodzaju rewolucją i zamieszkami na terenie Niemiec, które byłyby podsycane prze duże grono zwolenników nazistowskiego dyktatora. Władze w Niemczech mieli by objąć ponownie Hohenzolernowie. Aby zamach na Adolfa Hitlera miał szansę powodzenia spiskowcy musieli nawiązać kontakt z Aliantami, gdyż bezpośrednio po odsunięciu Hitlera od władzy chciano podpisać zawieszenie broni z Aliantami, co w rezultacie mogło zakończyć wojnę. Canaris powierzył to zadanie swemu zaufanemu koledze i zastępcy Hansowi Osterowi. Oster miał nawiązać kontakt z Londynem, w sposób o którym miał nikt nie wiedzieć z poza bliskiego otoczenia Canarisa. Tuż po zmiażdżeniu Polski na początku października Hitler miał już przed sobą plany dalszej inwazji na zachód. Plany te nosiły kryptonim "Gelb" ("Żółty"). Owy właśnie plan miał być kartą przetargową w negocjacjach z Anglikami. Canaris jako szef Abwehry miał do nich dostęp, więc mógł je przekazać komu tylko chciał. Tymczasem Oster nawiązał kontakt z człowiekiem, który mógł zapewnić spiskowcom kontakt z Aliantami. Tym człowiekiem był Müller, który miał w Watykanie wysoko postawionych przyjaciół i był przeciwnikiem reżimu hitlerowskiego. Oster chciał by Müller za pośrednictwem swoich przyjaciół nawiązał kontakt z Londynem i przekazał im plan "Żółty" a potem dowiedział się na jakich warunkach Anglicy są skłonni podpisać zawieszenie broni. Müller za pośrednictwem wielebnego Kaasema chciał się skontaktować bezpośrednio z papieżem, lecz ten odmówił jednak audiencji, ponieważ Gestapo obserwowało wszystkich cudzoziemców jacy kontaktują się z głową Kościoła. Niemniej jednak papież oświadczył że : " Głos niemieckiej opozycji musi zostać usłyszany w Wielkiej Brytanii". Papież postanowił jednocześnie warunek ze pokój musi być oparty na gwarancji że Anglia i Francja nie wykorzystają chaosu jaki zapanuje w Niemczech po aresztowaniu Hitlera do podbicia Niemiec. I tak propozycje "Schwarze Kapelle" będą przekazywane następującą drogą : Oster - Müller - Kaas - PiusXII- Osborn ( ambasador brytyjski w Watykanie, kontakty z Osbornem mogły przy Gestapo nie być brane pod uwagę jako podejrzane ponieważ ten często kontaktował się z papieżem z racji swego urzędu). Przez ponad dwa miesiące kontakty nie miały miejsca, ponieważ Brytyjczycy nie chcieli współpracować z Müllerem , gdyż wiedzieli o jego funkcji w Abwehrze. Dopiero po zapewnieniach że Müller jest szczerym antyfaszystą rząd brytyjski podjął negocjacje z "Czarną Orkiestrą". 12 stycznia 1940 roku papież Pius XII oświadczył Osbornowi iż wedle wiarygodnych informacji Hitler zamierza wcielić w życie plan "Żółty", niemieccy generałowie powstrzymają te wielką ofensywę jeśli tylko rząd angielski zapewni ich o podpisaniu zawieszenia broni. Rząd angielski odrzucił tę propozycje twierdząc że jest zbyt ogólnikowa, a co za tym idzie bezużyteczna, co wywołało oburzenie papieża. Po tej informacji następny kontakt papieża z Osbornem nastąpił dopiero 7 lutego na którym to oznajmił ambasadorowi iż część niemieckiego wojska jest skłonna przejść na stronę spiskowców jeśli tylko Anglia zgodzi się na zawieszenie broni na warunkach Niemiec, czyli na zachowaniu integralności i nienaruszalności granic Niemiec i Austrii. Cały plan konspiracji legł w gruzach gdy przedostał się w ręce von Brauchitsch`a. Stało się to po tym jak Müller przywiózł z Watykanu dwunastostronicowy dokument spisany ręcznie przez papieża, który to przedstawiał propozycje Anglików skierowaną do antyhitlerowców, celem tego planu miało być udaremnienie planu "Żółtego". Dokument ten był rozpowszechniony jako "RAPORT X". W momencie kiedy dotarł do von Brauchitsch`a całe plany misternie tkane prze spiskowców legły w gruzach. Von Brauchitsch skierował sprawę do SD a ta następnie do wyższego pionu SS. Jednakże sprawa nigdy nie ruszyła z miejsca gdyż von Brauchitsch bał się że jeśli ruszy ona zbytnio z miejsca to i on stanie w kręgu podejrzanych, gdyż uważany był w swerze elity niemieckich Spiskowców jako "swój człowiek". "RAPORT X" spoczął w sejfie Abwehry i pozostał tam do momentu kiedy po nieudanym zamachu na życie Hitlera szukano winowajców, ale to zupełnie inna sprawa.

KGB i 'legenda' Piusa XII


To Kreml i sowieckie KGB współtworzyły "czarną legendę" Piusa XII jako sojusznika hitlerowskich Niemiec i reżymu nazistowskiego - uważa Ion Mihai Pacepa.
Był on szpiegiem rumuńskiej Securitate, współpracującym również z dawnym Komitetem Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR (KGB), w 1968 r. uciekł na Zachód.

W najnowszym numerze amerykańskiego pisma "National Review Online" napisał on, że "w lutym 1960 Nikita Chruszczow zatwierdził supertajny plan zniszczenia moralnego autorytetu Watykanu w Europie Zachodniej". Głównym celem tego ataku miał być Pius XII, przedstawiany jako wcielenie zła. Według byłego szpiega, papieża tego wybrano dlatego, że już od półtora roku nie żył, a KGB wyznawał zasadę, że "zmarli nie mogą się bronić".

Podstawową przesłanką do rozpętania kampanii przeciw Eugenio Pacellemu był fakt, że zanim został on na wiosnę 1939 papieżem, był przez wiele lat nuncjuszem apostolskim w Monachium i Berlinie i żywił sympatię do Niemców. Wywiad sowiecki chciał go przedstawić jako antysemitę, który wręcz zachęcał Hitlera do rozpętania holokaustu.

Aby to osiągnąć, postanowiono m.in. "nieznacznie zmienić" niektóre oryginalne dokumenty watykańskie i w tym celu wezwano Pacepę, który w owym czasie zajmował się wykradaniem i fałszowaniem dokumentów w wywiadzie rumuńskim.

W latach 1960-62 przesłał on do KGB setki materiałów watykańskich związanych z Piusem XII, które - zdaniem dawnego agenta - wcale nie obciążały papieża, ale mogły być wykorzystane do owej "lekkiej modyfikacji", której chciała Moskwa.

Później część tych dokumentów wykorzystał niemiecki autor Rolf Hochhuth, pisząc głośną w swoim czasie sztukę "Namiestnik", którą w 1963 wystawiono po raz pierwszy w RFN, a po pewnym czasie także w innych krajach (m.in. w Polsce). Przedstawiała ona jednoznacznie Piusa XII jako sprzymierzeńca Hitlera i tego, który nie sprzeciwiał się zagładzie Żydów.

Źródło: historycy.org, info.wiara.pl

78 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-05 22:47:43)

Odp: Egzorcyzmy.

Tematyka opętanych mówiących biegle obcymi językami w niezwykle młodym wieku, posiadających anormalne właściwości wydaje się naciągana.
KA_pl, czy możesz podać przykład jakiegoś opisanego przykładu opętania? Nie takiego, który wyjaśnia jak to ksiądz w czterech ścianach jakiegoś pokoju wypędzał złe demony z czyjegoś ciała tylko coś, co ma jakiś stopień wiarygodności, zostało zbadane przez psychiatrów, innych naukowców?

79

Odp: Egzorcyzmy.

Troszkę zbaczamy z tematu wink A ja się nie mogę doprosić odpowiedzi na pytanie osób niewierzących, jak inaczej można waszym zdaniem wytłumaczyć zachowania osób opętanych??

80 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-02-05 23:00:59)

Odp: Egzorcyzmy.
Matt87 napisał/a:

Tematyka opętanych mówiących biegle obcymi językami w niezwykle młodym wieku, posiadających anormalne właściwości wydaje się naciągana.
KA_pl, czy możesz podać przykład jakiegoś opisanego przykładu opętania? Nie takiego, który wyjaśnia jak to ksiądz w czterech ścianach jakiegoś pokoju wypędzał złe demony z czyjegoś ciała tylko coś, co ma jakiś stopień wiarygodności, zostało zbadane przez psychiatrów, innych naukowców?

http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-09/ezorcysci_psychiatrzy.pdf

Książka jednego z najbardziej znanych egzorcystów, ks. Gabriela Amorth. Wątek psychiatrów mniej więcej od strony 64. Konkretne opinie psychiatrów str. 134. Jeśli jesteście zainteresowani bardziej samym obrzędem egzorcyzmu to w książce ''Wyznania egzorcysty'' tego samego autora jest o tym dużo więcej.

81 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-06 00:27:28)

Odp: Egzorcyzmy.
Matt87 napisał/a:

Tematyka opętanych mówiących biegle obcymi językami w niezwykle młodym wieku, posiadających anormalne właściwości wydaje się naciągana.
KA_pl, czy możesz podać przykład jakiegoś opisanego przykładu opętania? Nie takiego, który wyjaśnia jak to ksiądz w czterech ścianach jakiegoś pokoju wypędzał złe demony z czyjegoś ciała tylko coś, co ma jakiś stopień wiarygodności, zostało zbadane przez psychiatrów, innych naukowców?

1. Możesz kupić i przeczytać książkę Felitas Goodmann Egzorcyzmy Anneliese Michel. Autorka książki jest profesorem antropologii kultury, religioznawcą i językoznawcą. Możesz również nabyć i przeczytać książkę Prawdziwa historia egzorcyzmów Anneliese Michel, ks. José Antonio Fortea, Lawrence E.U. LeBlanc.
Dostępny jest też polski film - http://www.youtube.com/watch?v=97gMzXbOUss
Dostępne są też nagrania z niektórych egzorcyzmów http://www.herzmariens.de/web_anneliese … ette_g.htm
Tu http://www.youtube.com/watch?v=3scjuYFBC7Q jest jeszcze możliwość włączenia napisów.
Historia Anneliese przedstawiona w skrócie - http://www.paranormalium.pl/opetanie-anneliese-michel,514,13,artykul.html

2. Możesz przeczytać książkę Simone Morabito Psychiatria w piekle. Jej autorem jest lekarz mający specjalizację z kilku dziedzin m.in. psychiatrii i neurologii (początkowo jego podejście do tematyki opętań, złych duchów było sceptyczne).

3. Warto też przeczytać książki ks. Gabriela Amorth'a, jest ich wiele (allegra90 zaczęła nawet linkować niektóre pozycje).

4. Książkę Obrzęd autorstwa Matt-a Baglio.

5. Od kliku miesięcy wychodzi miesięcznik Egzorcysta. Również polecam jego lekturę, nawet jeżeli sceptycznie do tego tematu podchodzisz, to przecież możesz poczytać.

6. Jeżeli masz kontakt z lekarzami psychiatrami, księżmi, to jak najbardziej warto jest z nimi porozmawiać - o ich praktyce, także w połączeniu z tematem, o którym rozmawiamy - opętań.

7. Porozmawiaj ze swoimi znajomymi na te tematy (ale również z tymi, którzy mają inne podejście do tych spraw niż ty) lub też "pogoogluj" trochę.

82

Odp: Egzorcyzmy.
allegra90 napisał/a:

Troszkę zbaczamy z tematu wink A ja się nie mogę doprosić odpowiedzi na pytanie osób niewierzących, jak inaczej można waszym zdaniem wytłumaczyć zachowania osób opętanych??

Proponuję poszukać w necie artykuł Damiana Janusa, Opętanie ? okiem psychologa klinicznego

83 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-06 13:40:27)

Odp: Egzorcyzmy.

Dzięki za linki, poczytam trochę w miarę możliwości.



Moją uwagę zwrócił jeden z komenatrzy pod artykułem o opętaniach:

"O ile pamiętam, takim terminem (autonomiczna osobowość) Carl Gustaw Jung nazwał istniejące w naszym umyśle wyobrażenie osoby, do której np. modlimy sie wierząc. W wyniku praktyk modlitewnych odczuwamy niemal realnie obecność tej "osoby", wyczuwamy nawet jej reakcje emocjonalne na nasze czyny i skierowane ku niej modlitwy, czyli odczuwamy ją jako kogoś. Jednak ta autonomiczna (czyli pozornie ktoś inny niż my sami) osobowość to tylko twór naszej psychiki... Jeżeli tą AO będzie diabeł, o jakim nas w dzieciństwie pouczono, to do "opętania" blisko.."

Istnieje zależność między wiarą, religią a tym, co osoby określane jako opętane prezentują. Opętany katolik nie pluje na Koran tylko na to, co jest związane z kultem chrześcijańskim. Człowiek z innego systemu wierzeń będzie "szalał" z kolei w odniesieniu do ram własnej religii. Tak jak określono to w skopiowanym komentarzu, autonomiczna osobowość może wywierać na nas wpływ wywołujący czy też eksponujący na swój sposób różne zaburzenie psychiczne, klasyfikowane jako opętania. To by z kolei tłumaczyło, dlaczego osoby niewierzące tych opętań nie doznają- ich autonomiczna osobowość raczej nie kreuje bytów, które miałyby na nie jakikolwiek wpływ. Jeśli zdaję sobie sprawę z własnej niedoskonałości, z ciemnej natury każdego człowieka wypływającej z jego psychiki, ale wiem jednocześnie że można to bez problemu kontrolować (np. podatność na wspomnianą w innym wątku kwestię "trzeciej fali") to opętanie mi nie grozi. Jeśli ktoś jest przekonany o istnieniu szatana, w swoich problemach życiowych szuka nazwijmy to kontaktu ze złem jako panaceum na rozwiązanie tych problemów, to powoduje to owe psychiczne zaburzenie. Cała walka jak dla mnie rozgrywa się w mózgu, umyśle osoby. Osoby opętane to zwykle osoby z poważnymi zaburzeniami psychicznymi ciągnącymi się od dzieciństwa.

Wszelakie nadprzyrodzone umiejętności osób opisywanych jako opętanie mogą wynikać z niepoznanych do tej pory właściwości mózgu, o ile rzeczywiście miały miejsce a nie są tylko ubarwieniem opisującego zdarzenie. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że pojęcie dobra i zła są wyłącznie wytworem ludzkiego systemu wartościowania i w świecie zwierząt nie obowiązują, a diabły, strzygi, demony- to jakby nie patrzeć twory właśnie autonomicznej osobowości.

84

Odp: Egzorcyzmy.

Widzę, że raczej skupiłeś się na czytaniu komentarzy - żeby nie było, ja tego ci nie bronię, nie piszę też, że np. nie mają żadnej wartości, ale te komentarze to bym traktował jako dodatek (opinie innych osób na ten temat, materiał) do tego co przeczytam, obejrzę. Jasne, to co przez księży egzorcystów jest nazywane/klasyfikowane jako opętanie, to psychiatrzy, psychologowie mogą sobie sklasyfikować ten zespół objawów pod inną nazwą. Bardzo istotna jest jednak inna rzecz - leczenie i rokowanie. Psychiatrzy ci powiedzą tak: ta choroba jest nieuleczalna, musi pan/pani brać leki psychotropowe przez cały czas, całe życie, a w okresach kiedy objawy chorobowe ustąpią lub zmniejszą się to możemy rozważyć zmniejszenie dawki leków i analogicznie zwiększyć w przypadku nawrotu/rzutu choroby. Dołącz jeszcze do tego skutki uboczne zażywania takich leków. Zdecydowanie nie jest to ciekawa perspektywa. Z chorobami psychicznymi często jest też tak, że i lekarze psychiatrzy mają wątpliwości przy stawianiu diagnozy. Dodatkowo niektórzy psychiatrzy mówią też o tym, że pewne przypadki to by najchętniej skonsultowali też z księdzem. A teraz, patrząc tak z bardziej ogólnego punktu widzenia - jeżeli jakaś osoba jest szpikowana lekami psychotropowymi i nic to nie daje, a wizyta u ks. egzorcysty przynosi poprawę lub rzuca nowe światło na problem tej osoby, to dlaczego tej osobie ktoś miałby zabraniać spotkań z księdzem. Tylko dlatego że np. ten ktoś uważa, że to nic nie da - bo jest tak hermetycznie zamknięty na pokorę, możliwość tego że może jednak się myli, że czegoś nie wie?

Odchodząc już od spraw opętań. Nieraz też np. w domach potrafią się dziać dziwne rzeczy - a to zamknięte drzwi, okna się otwierają, a to się światło zapala, przedmioty się przestawiają, spadają, a to osoby przebywające w takich miejscach nieraz widzą jakieś postacie, dodatkowo zwierzęta potrafią też wtedy panikować, wymiotować. Długo by można pisać. A po wizycie kapłana i poświęceniu czy odprawieniu egzorcyzmów lub jeszcze dodatkowo rozwiązaniu "zagadki" związanej z tym miejscem te wszystkie problemy bardzo często ustają.

Rozpatrzmy jeszcze jedną rzecz - otwartość na nieznane:
Załóżmy jednak, że jakiś zbiór zdarzeń cię przekonał (dodajmy może jeszcze: zdarzeń, które sam zaobserwowałeś). Zaczynasz o tym mówić - także swoim znajomym, którzy mają takie samo zdanie na ten temat jak ty teraz - negatywne. Mówią ci więc - "stary, co ty dziś paliłeś, co ty bierzesz", etc., albo przedstawiają ci takie wykłady/opinie np. jakichś znanych psychologów, psychiatrów na ten temat, które wiadomo, że nie będą dla ciebie korzystne. Nie traktują ciebie poważnie, bo co tyś tam sam mógł zobaczyć siedząc w czterech ścianach - pomyśleliby sobie - z głową ma pewnie coś nie tak, trudne czasy, dużo stresu, zdarza się. A jak za dużo byś im tym zawracał głowę, to z pewnością poleciliby ci pójście do psychiatry a co najmniej do psychologa.

85

Odp: Egzorcyzmy.
KA_pl napisał/a:

Nieraz też np. w domach potrafią się dziać dziwne rzeczy - a to zamknięte drzwi, okna się otwierają, a to się światło zapala, przedmioty się przestawiają, spadają, a to osoby przebywające w takich miejscach nieraz widzą jakieś postacie, dodatkowo zwierzęta potrafią też wtedy panikować, wymiotować. Długo by można pisać. A po wizycie kapłana i poświęceniu czy odprawieniu egzorcyzmów lub jeszcze dodatkowo rozwiązaniu "zagadki" związanej z tym miejscem te wszystkie problemy bardzo często ustają.

Problem Twojej wykładni polega na tym, że wszystkie opisane przypadki są bzdurą - przedmioty same się nie przestawiają itd. Stwierdzenie ich istnienia na zasadzie "ktoś kiedyś słyszał" można porównać do rzekomych przypadków widzenia Yeti, UFO czy potwora z Loch Ness.

86 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-07 19:51:06)

Odp: Egzorcyzmy.

KA_pl, ciekawi mnie jak wyjaśnisz fakt, że przykładowo tylko w pewnych miejscach np. starych zamczyskach możliwe jest, celowo tak to określe, zarejestrowanie przez nasze mózgi i to tylko części ludzi tzw. "zjaw, duchów" a nie następuje to dość spontanicznie np. w centrum dużego miasta czy w supermarkecie?

87

Odp: Egzorcyzmy.

Nie piszemy tu o zjawach tylko egzorcyzmach. I fragment wywiadu z egzorcystą ojcem Benedyktem Barkowskim:

Czy w opętanym człowieku diabeł jest ciągle, czy przychodzi do niego tylko co jakiś czas?

-Oczywiście, że jest. Jednak diabeł potrafi doskonale się maskować, ukrywać. To kiedy się ujawnia, zależy od sytuacji. Czasem wygodniej jest mu się nie objawiać, cicho siedzieć i ukrywać się.

A dlaczego się ukrywa? Boi się czegoś?

-By zrozumieć diabelskie myślenie, trzeba uświadomić sobie jedną podstawową sprawę: on myśli odwrotnie niż człowiek. Oznacza to, że dobre rzeczy są dla niego czymś strasznym, a to, co dla niego jest do przyjęcia, dla nas jest okropne. Diabeł nie ma zatem interesu ujawniać się komuś, kto czyni zło, próbuje grzechu. Wprost przeciwnie - siedzi wówczas cicho, aby tylko nie przestraszyć swoją obecnością owego nieszczęśnika. Ludzie, którzy popełniają zło, najczęściej myślą, że zło nie istnieje, iż wszystko im wolno. W interesie diabła jest wtedy ukrywanie się, bo gdyby się ujawnił, to wystraszyłby człowieka, uświadomił mu swoje istnienie i najprawdopodobniej skłonił do refleksji. A po co mu to? Najbardziej jednak zależy mu aby zło czynione było zakrywane pozorami dobra.

88

Odp: Egzorcyzmy.

Allegra, masz rację, nawiązywałem do postu Oena, ale pytanie nadal aktualne smile

To diabelskie myślenie jest nielogiczne. Gdyby było tak jak opisuje to twórca wypowiedzi, którą przytaczasz, diabeł nawet przy jego usuwaniu z ciała opętanego nie starałby się w  żaden sposób zdradzić, że kiedykolwiek był w ciele człowieka, inaczej nici z jego ukrywania się bo wiadomość o tym poniesie się wśród ludu wink

Jeszcze co do wypowiedzi KA_pl, jeżeli choroba psychiczna ma podłoże nazwijmy to religijne, to rzeczywiście interwencja kapłana może być skuteczniejsza niż leczenie psychotropami. Wierni wmawiają sobie różne rzeczy, a jak padnie im psychika to dzieją się różne rzeczy.

Dla mnie żaden szatan ani bóg nie istnieją i nie mam na szczęście takich problemów. Jak pisałem, wystarczy zaakceptować fakt, że pojęcie dobra i zła stworzyli..znowu ludzie i nie dotyczą żadnych innych ziemskich organizmów a uwolnicie się raz na zawsze od wszelakich opętań, demonów itd. Wystarczy postępować wedle zasad moralnych powszechnie przyjętych w społeczeństwie i wynikających z ludzkiej natury.

Ka_pl, bo ludzka psychika jest zawodna, i jej problemy dotyczą każdego bez względu na wykształcenie. Profesura nie ochroni ani przed depresją ani innymi chorobami.

89 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-08 02:04:23)

Odp: Egzorcyzmy.
Matt87 napisał/a:

KA_pl, ciekawi mnie jak wyjaśnisz fakt, że przykładowo tylko w pewnych miejscach np. starych zamczyskach możliwe jest, celowo tak to określe, zarejestrowanie przez nasze mózgi i to tylko części ludzi tzw. "zjaw, duchów" a nie następuje to dość spontanicznie np. w centrum dużego miasta czy w supermarkecie?

Wiele takich dziwnych rzeczy dzieje się w mieszkaniach w bloku bądź też kamienicach znajdujących się w miastach. Często w tych mieszkaniach albo ktoś kiedyś popełnił samobójstwo, albo ktoś kogoś zamordował, albo też znęcał się nad kimś, abo było np. obiektem spotkań grupy satanistycznej. Właściciele czy też najemcy tych nieruchomości nieraz często się zmieniają. Niektórzy wprowadzają się nieświadomie, niektórzy świadomie - i bardzo często "miękną". Wiele osób nie chce o tym wszystkim rozmawiać - bo co ludzie powiedzą, co ludzie pomyślą, no wiadomo jak to jest...

Matt87 napisał/a:

Ka_pl, bo ludzka psychika jest zawodna...

Ja nie piszę, że jest niezawodna. Należy jednak też wziąć pod uwagę to, że to co wydaje nam się, że wskazuje na jej zawodność, niekoniecznie musi na to wskazywać.

Matt87 napisał/a:

To diabelskie myślenie jest nielogiczne. Gdyby było tak jak opisuje to twórca wypowiedzi, którą przytaczasz, diabeł nawet przy jego usuwaniu z ciała opętanego nie starałby się w  żaden sposób zdradzić, że kiedykolwiek był w ciele człowieka, inaczej nici z jego ukrywania się bo wiadomość o tym poniesie się wśród ludu

Uwalnianie od złego ducha/złych duchów dokonywane jest w Imię Jezusa Chrystusa. To Pan Bóg ma nad nimi władzę i może ich m.in. zmusić do mówienia, i do tego, aby mówiły prawdę. Diabeł, jak może już gdzieś to przeczytałeś, jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Księża egzorcyści muszą o tym szczególnie pamiętać.
Podczas egzorcyzmu padają m.in. pytania o liczbę złych duchów znajdujących się w ciele opętanego, ich imiona, znak wyjścia.
Egzorcyzmy powodują u złych duchów bardzo duże męki.

@allegra90, egzorcyzmy dotyczą nie tylko osób.

90 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-08 11:03:21)

Odp: Egzorcyzmy.

Hmm, ja czytalam ksiazke pani Goodman (pisalam artykul na temat egzorcyzmu na studiach) i ostatnia rzecza jaka przebijala przez jej tekst byla prawdziwosc "opetania" Annelise. Co wydaje sie niemal oczywiste natomiast, to kompletna slepota religijna rodzicow poszkodowanej, jak i ksiezy odpowiedzialnych za egzorcyzm. Zamiast poddac te mloda kobiete psychiatrycznej opiece, dreczyli ja takowym katolickim rytualem (11 miesiecy!), w wyniku czego ona zmarla (powod smierci: wycienczenie i zapalenie pluc). Oboje, rodzice jak i kaplani byli skazani w sadzie za nieumyslne spowodowanie smierci.

Ja bym byla BARDZO ostrozna, raczej starajac sie widziec medyczne problem, niz dopatrujac sie diabla w kazdej osobie, ktora wykazuje zaburzone zachowania na tle religijnym.

91

Odp: Egzorcyzmy.

Ona równolegle była pod psychiatryczną opieką, także wcześniej (przez kilka lat), o ile dobrze pamiętam. Z kolei w trakcie procesu sądowego dla przykładu żadna z 51 taśm magnetofonowych nie została dopuszczona jako dowód w procesie. Dodatkowo biskupi Kościoła Niemieckiego milczeli.

Książka ta zainspirowała także szwajcarskiego naukowca dr. Theo Weber-Arma do zajęcia się przypadkiem śmierci niemieckiej dziewczyny. Przeanalizował on szczegółowo kartę chorobową Anneliese Michel. Okazało się, że kiedy w 1968 r. nastolatka zaczęła skarżyć się na pierwsze ataki demoniczne, lekarze zdiagnozowali epilepsję. Przez następnych sześć lat dziewczyna faszerowana była silnymi lekami antyepileptycznymi ? tegretalem, aoleptem i zentropilem ? które wywołują szereg niebezpiecznych skutków ubocznych.
Szwajcarski doktor odkrył też, że badania EEG robione w 1969, 1972 i 1973 r. nie wykazały u Anneliese śladów epilepsji, natomiast wycieńczenie organizmu podane jako przyczyna jej zgonu jest identyczne ze skutkami zatrucia wywołanymi długotrwałym przyjmowaniem leków antyepileptycznych.

92

Odp: Egzorcyzmy.

Nawet jezeli teza Dr Weber- Arma jest czesciowo prawdopodobnym wyjasnieniem zgonu Michel (chociaz, przepraszam, nikt nie zapada na zapalenie pluc i jest klinicznie wyglodzony z powodu brania Tegretolu), nie jest zadnym dowodem na istnienie ciemnych mocy i ich wplyw na ludzi.

93 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-08 13:26:55)

Odp: Egzorcyzmy.

Z twojej przedostatniej wypowiedzi w tym temacie można wywnioskować, że nie była ona poddana opiece psychiatrycznej, a tak nie było. Później napisałaś o przyczynach śmierci, ja dołączyłem przynajmniej w pewnym stopniu polemizującą z tym opinię. Dwoma zdaniami napisałem też napisałem o procesie sądowym. To co napisałaś wskazuje, że wszystko było proste, oczywiste, a tak nie było i nie jest.

94 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-08 13:53:42)

Odp: Egzorcyzmy.

Apropo opętań, czy np. porfiria jest dowodem na to, że wampiry istnieją? smile A jednak istnieje niemała grupa ludzi na świecie, którzy wierzą w wampirzy świat.

A co z ludźmi cierpiącymi na zespół Cotarda? Oni już umarli, czy jeszcze nie? big_smile

Przecież osoba określana jako opętana równie dobrze może sobie wmówić, że Ziemi grozi inwazja kosmitów chcących unicestwić planetę i w swojej paranoi dojdzie do stanu, w którym na widok latających spodków będzie nią rzucać na lewo i prawo, będzie klnąć zielonych marsjan.

Kiedyś w ciemnej zaściankowej Polsce wkładano ludzi do pieca na trzy zdrowaśki i ludzie byli święcie przekonani, że to wypędza chorobę z ciała. Tak przynajmniej twierdziły ludowe znachorki, a księża chyba nie widzieli w tym problemu.
Nie twierdze, że dzisiaj ksiądz nie może skutecznie "wyleczyć" chorego ale nie zawsze się to z tego co widać udaje. Demon zbyt silny, czy podłoże choroby inne?

95

Odp: Egzorcyzmy.
KA_pl napisał/a:

Z twojej przedostatniej wypowiedzi w tym temacie można wywnioskować, że nie była ona poddana opiece psychiatrycznej, a tak nie było. Później napisałaś o przyczynach śmierci, ja dołączyłem przynajmniej w pewnym stopniu polemizującą z tym opinię. Dwoma zdaniami napisałem też napisałem o procesie sądowym. To co napisałaś wskazuje, że wszystko było proste, oczywiste, a tak nie było i nie jest.

Prawda, Michel byla poddana opiece psychiatrycznej przez pewien okres czasu, ale nie pod konic zycia. Poza tym, z tego co sie czyta, jej diagnoza byla nieprawidlowa. Annelise miala wyrazne urojenia, a nie tylko napady drgawkowe, wiec bardzo dziwne jest, ze leki, ktore jej przepisano sa przede wszystkim lekami przeciwdrgawkowymi, a nie antypsychotycznymi (karbamazepina co najwyzej moze kogos uspokoic, nie pozbawic halucynacji czy dziwacznych mysli).

Jezeli przez 11 miesiecy "egzorcyzmu" nie ma poprawy, normalnie racjonalna osoba nie upiera sie przy nadprzyrodzonych powodach choroby, a sprintem leci do nowego lekarza (o ile wiem, Annelise pod koniec zajmowal sie tylko lokalny lekarz domowy, a nie psychiatra). Tylko religijnie umotywowana jednostka bedzie sie nieracjonalnie upierac, ze powodem zaburzen sa sily nieczyste.

96

Odp: Egzorcyzmy.
Matt87 napisał/a:

Apropo opętań, czy np. porfiria jest dowodem na to, że wampiry istnieją? smile A jednak istnieje niemała grupa ludzi na świecie, którzy wierzą w wampirzy świat.

A co z ludźmi cierpiącymi na zespół Cotarda? Oni już umarli, czy jeszcze nie? big_smile

Przecież osoba określana jako opętana równie dobrze może sobie wmówić, że Ziemi grozi inwazja kosmitów chcących unicestwić planetę i w swojej paranoi dojdzie do stanu, w którym na widok latających spodków będzie nią rzucać na lewo i prawo, będzie klnąć zielonych marsjan.

Kiedyś w ciemnej zaściankowej Polsce wkładano ludzi do pieca na trzy zdrowaśki i ludzie byli święcie przekonani, że to wypędza chorobę z ciała. Tak przynajmniej twierdziły ludowe znachorki, a księża chyba nie widzieli w tym problemu.
Nie twierdze, że dzisiaj ksiądz nie może skutecznie "wyleczyć" chorego ale nie zawsze się to z tego co widać udaje. Demon zbyt silny, czy podłoże choroby inne?

Vide powyzej. Widocznie katolicy nie potrafia odroznic choroby umyslowej od tego co tak goraco chca na codzien zobaczyc- obecnosc diabla.

97

Odp: Egzorcyzmy.
adlernewman napisał/a:

Widocznie katolicy nie potrafia odroznic choroby umyslowej od tego co tak goraco chca na codzien zobaczyc- obecnosc diabla.

Dowód istnienia Szatana jest także dowodem na istnienie Boga.
W świetle tych "faktów" nie dziwi mnie już sejmowa modlitwa o deszcz.

98

Odp: Egzorcyzmy.

Ludzie, którzy trafiają do egzorcystów raczej nie są katolikami, którzy dopatrują się w sobie opętania... Egzorcyści nie są pierwszymi lepszymi osobami i potrafią się zorientować kiedy ktoś potrzebuje jedynie pomocy psychiatry. Najlepiej, żeby taka osoba pozostawała pod opieką i księdza egzorcysty i psychiatry. Zresztą po co księża mieliby się ,,bawić'' w egzorcyzmy, znosić upokorzenia i okrzyki osoby opętanej? Robi to za darmo, z dobrej woli.
Przypadek Annelise był specyficzny także z punktu widzenia egzorcyzmów. Oglądaliście może dokument, który powstał na podstawie jej historii? Jeśli nie, to artykuł, który przytacza najważniejsze fakty.



Opętanie Anneliese Michel

Za życia uznana za opętaną, po śmierci - za świętą. Historia młodej Niemki z Klingenbergu do dziś wywołuje emocje.

Przypadek Anneliese Michel, młodej Niemki, która zmarła w 1976 roku po serii egzorcyzmów, stał się inspiracją dla kasowego thrillera Scotta Derricksona ?Egzorcyzmy Emily Rose?.

Na ekrany polskich kin film wejdzie 28 października, w USA już stał się kasowym przebojem: obejrzało go ponad 30 mln ludzi. Śmierć Anneliese Michel, filmowej Emily Rose, stała się przyczyną najgłośniejszej ? po procesie norymberskim ? rozprawy sądowej w powojennych Niemczech. Relacje z procesu, który przeszedł do annałów sądownictwa pod nazwą ?procesu egzorcystów?, przez dwa lata elektryzowały czytelników gazet w całym kraju. 1 kwietnia 1978 r. ogłoszono wyrok ? na karę pół roku więzienia skazani zostali: o. Arnold Renz, ks. Ernst Alt oraz rodzice Anneliese, Joseph i Anne Michel. Zdaniem sądu przyczyną zgonu 24-letniej dziewczyny były egzorcyzmy.

PROCES EGZORCYSTÓW

Prokuratura stwierdziła, że Anneliese była chora psychicznie, lecz zamiast ją leczyć ? poddano ją egzorcyzmom, które wycieńczyły jej organizm. Sąd przychylił się do tej argumentacji.

Image ?Winna tej tragedii jest nauka Kościoła o szatanie i opętaniu?, pisali publicyści, dowodząc, ?do jak wielkiej tragedii prowadzić może wiara w istnienie szatana?. Każdego, kto ośmielił się przyznać, że wierzy w istnienie diabła, wyśmiewano jako średniowiecznego obskuranta. Zignorowano jednak zeznania wielu świadków opowiadających o tym, jak Anneliese mówiła wieloma męskimi głosami albo dysponowała nadludzką siłą, której nie było w stanie się oprzeć nawet kilku dorosłych mężczyzn.

Zdumiewające było to, że w obronie egzorcystów nie odezwał się żaden z niemieckich biskupów. Co więcej, Joseph Stangl, biskup Würzburga, który sam wydał wcześniej zgodę na egzorcyzm Anneliese, opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że ?szatan nie istnieje, a opętanie jest chorobą?.

Proszący o anonimowość niemiecki ksiądz mówi ?Ozonowi?, że po tym wydarzeniu episkopat niemiecki był tak przerażony całą sytuacją, że wydał nieformalny zakaz odprawiania egzorcyzmów. Dlatego od niemal 30 lat na terenie Niemiec biskupi nie wydają zgody na przeprowadzanie rytuału wypędzania złych duchów. Zdaniem wspomnianego księdza zaniechanie tej posługi przyczyniło się do ekspansji wpływów satanizmu w Niemczech.

Przypadek Anneliese Michel stał się tak głośny, że zainteresowała się nim amerykańska antropolog kultury, prof. Felicitas D. Goodman, której specjalnością było badanie ?religijnych stanów wyjątkowych?. Goodman posiadała jedną z największych na świecie dokumentacji na temat opętań, religijnych transów i stanów mistycznych, zebraną wśród szamanów, czarowników i wyznawców religii animistycznych.

RELIGIJNY STAN WYJĄTKOWY

Ponieważ egzorcyzmy w Klingenbergu były nagrywane, Amerykanka otrzymała 51 taśm magnetofonowych, na których zarejestrowano, jak Anneliese mówi sześcioma różnymi głosami męskimi, a każdy z nich określał siebie innym imieniem (Lucyfer, Judasz, Kain, Nero, Hitler i Fleischmann). Dokładna analiza porównawcza tych głosów, a także naoczne relacje świadków pozwoliły badaczce sformułować wniosek, że zmarła dziewczyna nie była chora psychicznie, lecz znajdowała się w religijnym stanie wyjątkowym zwanym opętaniem.
Profesor Goodman, która bynajmniej nie była praktykującą chrześcijanką, opisała wyniki swych badań naukowych w 1981 r. w książce ?Egzorcyzm Anneliese Michel?. Jej lektura stała się później dla Scotta Derricksona inspiracją do stworzenia filmu o Emily Rose.

Książka ta zainspirowała także szwajcarskiego naukowca dr. Theo Weber-Arma do zajęcia się przypadkiem śmierci niemieckiej dziewczyny. Przeanalizował on szczegółowo kartę chorobową Anneliese Michel. Okazało się, że kiedy w 1968 r. nastolatka zaczęła skarżyć się na pierwsze ataki demoniczne, lekarze zdiagnozowali epilepsję. Przez następnych sześć lat dziewczyna faszerowana była silnymi lekami antyepileptycznymi ? tegretalem, aoleptem i zentropilem ? które wywołują szereg niebezpiecznych skutków ubocznych.
Szwajcarski doktor odkrył też, że badania EEG robione w 1969, 1972 i 1973 r. nie wykazały u Anneliese śladów epilepsji, natomiast wycieńczenie organizmu podane jako przyczyna jej zgonu jest identyczne ze skutkami zatrucia wywołanymi długotrwałym przyjmowaniem leków antyepileptycznych. W związku z tym dr Weber-Arm doszedł do wniosku, że na ławie oskarżonych powinni zasiąść nie egzorcyści, lecz lekarze, którzy błędnie zdiagnozowali religijny stan wyjątkowy jako padaczkę. Nie sposób bowiem za objaw epilepsji uznać wstrząsania głową w prawo i w lewo z taką szybkością, że świadkowie mieli wrażenie, jakby oglądali film na przyspieszonych obrotach.

NISZCZENIE DEWOCJONALIÓW

Kiedy jesienią 1975 r. zapadła decyzja o odprawieniu egzorcyzmów, Anneliese przez 14 dni nic nie jadła, piła tylko mocz, który oddawała na podłogę. Jadła pająki, łapała ptaki i odgryzała im głowy. Pod wpływem jakiejś nieokiełznanej energii wewnętrznej nie mogła nawet przez chwilę usiedzieć w miejscu ? bez przerwy biegała po domu, rozbierała się do naga i skakała jak kozioł po ścianach. Szczególną jej agresję wywoływały dewocjonalia: niszczyła krzyże, różańce, maryjne figurki.

Od października 1975 do czerwca 1976 r. o. Arnold Renz odprawił nad Anneliese Michel całą serię egzorcyzmów. Wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Nawet jeśli złe moce przestawały dręczyć dziewczynę, wkrótce wracały. Obecny przy egzorcyzmach ks. Ernst Alt nie miał wątpliwości, że siły demoniczne wzięły w posiadanie nie tylko ciało młodej kobiety, lecz także paraliżowały jej wolę.

Zagadką były przyczyny opętania Anneliese Michel. Kiedy niemieccy duszpasterze zaczęli prześwietlać jej życiorys, odkryli, że nigdy nie zajmowała się okultyzmem ani spirytyzmem, nie wywoływała duchów, nie chodziła do wróżki, nie korzystała z porad bioenergoterapeutów, słowem: nie było w jej życiu duchowym szczeliny, przez którą mogłyby się wcisnąć złe moce. Mało tego: była wierzącą i praktykującą katoliczką, która w jednym z listów pisała: ?Boga zawsze stawiam na pierwszym miejscu w moim życiu!?.

BEATYFIKACJA OPĘTANEJ?

Zupełnie nowe światło na jej opętanie rzuciły prowadzone przez nią dzienniki. Być może one sprawiły, że jej postać stała się jeszcze bardziej tajemnicza i pociągająca dla Derricksona.

Pod datą 24.10.1975 w dzienniczku Anneliese czytamy: ?Zbawiciel powiedział: Będziesz wiele cierpieć w zastępstwie innych i znosić cierpienia już teraz. Twoje cierpienie, twój smutek i opuszczenie służą mi do tego, by zbawiać dusze?. I dalej: ?Moje krzyże są największymi podarunkami. (?) Wszystko jest podarunkiem mojej wielkiej miłości do ciebie?.

Ks. Ernst Alt, kierownik duchowy Anneliese Michel, którego wtajemniczała w swoje największe sekrety, opowiada, że dziewczyna dobrowolnie przyjęła na siebie cierpienia związane z opętaniem jako pokutę za grzechy innych ludzi. Męczarnie, jakich przy tym doświadczała, powodowały jednak, że pragnęła końca udręk i poddania się egzorcyzmom.

Szczególnie wymowne jest nagranie dokonane 1 lutego 1976 r., gdy Anneliese mówi: ?Nigdy bym nie pomyślała, że to jest tak straszne. Ciągle sobie myślałam, że chcę cierpieć także za innych ludzi, żeby nie poszli na wieczne zatracenie, ale nie sądziłam, że jest to aż tak bolesne, tak straszne, tak okropne!?.

W posiadanie nagrań z egzorcyzmów wszedł także Derrickson. Część z nich, zwłaszcza odgłosy demoniczne, wykorzystał jako fragmenty ścieżki dźwiękowej w swym filmie.

Ks. Alt wspomina, że w czasie egzorcyzmów złe duchy zachowywały się nietypowo. Zwykle nie chcą opuścić opętanego, ale nakaz egzorcysty zmusza je do tego. W przypadku Anneliese było odwrotnie ? głosy krzyczały: ?Chcemy wyjść! Chcemy wyjść!?, ale słowa egzorcysty nie były ich w stanie wypędzić. ?Nie wolno nam z niej wyjść? ? wyjaśniały. Ks. Alt uważa, że Anneliese więziła i pętała w sobie aż sześć demonów, które dzięki temu nie mogły grasować po świecie i niszczyć innych ludzi.

Ostatni egzorcyzm miał miejsce 30 czerwca 1976 r. W pewnej chwili dziewczyna powiedziała: ?Proszę mi dać rozgrzeszenie?. Ojciec Renz uczynił to, a ona poszła spać. Następnego dnia już się nie obudziła.

Na grobie Anneliese Michel zawsze leżą świeże kwiaty. Z całego kraju zjeżdżają wierni, by się tam modlić. Leżą tu obrazki z modlitwą w intencji beatyfikacji opętanej. Starszy mężczyzna zaangażowany w szerzenie kultu zmarłej dostrzega w jej nazwisku szczególny sens: Michel to przecież Michał, a więc imię dowódcy wojsk niebieskich i pogromcy szatana. Anneliese ? jak mówi ? pokonała sześć demonów.

99

Odp: Egzorcyzmy.

allegra90
Anneliese ? jak mówi ? pokonała sześć demonów.
Phy,co to jest 6 demonów,to na łebku od szpilki mieści się ich wielokrotnie więcej. tongue Szczerze: nie ogarniam jak w 21.wieku ludzie mogą w takie dyrdymały wierzyć...

100

Odp: Egzorcyzmy.
Vuk napisał/a:

allegra90
Anneliese ? jak mówi ? pokonała sześć demonów.
Phy,co to jest 6 demonów,to na łebku od szpilki mieści się ich wielokrotnie więcej. tongue Szczerze: nie ogarniam jak w 21.wieku ludzie mogą w takie dyrdymały wierzyć...

To jest zdanie autora artykułu i prawdopodobnie Anneliese. Pokonać demona może tylko Bóg tak naprawdę.
Zresztą nawet katolicy nie muszą wierzyć w takie prywatne objawienia. Bo tu chyba wszyscy są zgodni, że nie był to zwykły przypadek opętania.

101 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-08 23:06:48)

Odp: Egzorcyzmy.
allegra90 napisał/a:

Zagadką były przyczyny opętania Anneliese Michel. Kiedy niemieccy duszpasterze zaczęli prześwietlać jej życiorys, odkryli, że nigdy nie zajmowała się okultyzmem ani spirytyzmem, nie wywoływała duchów, nie chodziła do wróżki, nie korzystała z porad bioenergoterapeutów, słowem: nie było w jej życiu duchowym szczeliny, przez którą mogłyby się wcisnąć złe moce. Mało tego: była wierzącą i praktykującą katoliczką, która w jednym z listów pisała: ?Boga zawsze stawiam na pierwszym miejscu w moim życiu!?.


Pod datą 24.10.1975 w dzienniczku Anneliese czytamy: ?Zbawiciel powiedział: Będziesz wiele cierpieć w zastępstwie innych i znosić cierpienia już teraz. Twoje cierpienie, twój smutek i opuszczenie służą mi do tego, by zbawiać dusze?. I dalej: ?Moje krzyże są największymi podarunkami. (?) Wszystko jest podarunkiem mojej wielkiej miłości do ciebie?.


Szczególnie wymowne jest nagranie dokonane 1 lutego 1976 r., gdy Anneliese mówi: ?Nigdy bym nie pomyślała, że to jest tak straszne. Ciągle sobie myślałam, że chcę cierpieć także za innych ludzi, żeby nie poszli na wieczne zatracenie, ale nie sądziłam, że jest to aż tak bolesne, tak straszne, tak okropne!?.

Trzy kluczowe jak dla mnie fragmenty tekstu:

Pierwszy akapit- drżyjcie ateiści bo demon może wejść w każdego big_smile Mam nadzieje, że jej głowę i to co tam się roiło przez lata też prześwietlali?

Drugi i trzeci akapit: no i mamy chyba wyjaśnienie big_smile. Nawiedzona kobieta, która chciała z siebie zrobić drugiego Jezusa Chrystusa.
PS. Zbawiciel znowu potrzebuje odkupienia ludzkich grzechów poprzez cierpienie innych osób. Czy tak niesamowicie inteligentny byt (dopisuje za jakiego uważają go wierzący aby mi potem ktoś nie wciskał, że stwierdzam tym samym, że on istnieje) potrzebuje takich rzeczy? Heh..

102

Odp: Egzorcyzmy.

Matt87, ja sluchalam niektorych z tych nagran opetania Michel, i jedyne co mysle, ze ta mloda kobieta osiagnela to charczenie o tym jak jest opetana przez Hitlera, Judasza, a takze zmarlego lokalnego ksiedza, ktory byl znany ze swojej seksualnej rozwiazlosci. Nazwij mnie cyniczna, ale to ma malo wspolnego z dowodem na istnienie sil nieczystych, a bardziej ukazuje umysl osoby, ktora wyraznie ma dziwaczne urojenia.

My tu rozmawiamy o gleboko religijnej osobie, pochodzacej z bardzo konserwatywnej, zasciankowej rodziny, dla ktorej wiekszym problemem byla jej choroba psychiczna niz bycie opetana. Schizofrenia dla nich rownala sie wstydem. Poza tym latwiej jest przyjac takim osobom, ze ich corka zachowuje sie dziwacznie, poniewaz "cos" w nia wstapilo, a nie, ze zrodlem jej klopotow jest jej wlasny umysl.

103

Odp: Egzorcyzmy.

Za falą maltretowania i torturowania dzieci w wielu częściach Nigerii i Afryki stoi wiara, że zła magia i czarnoksięstwo mogą opętać dzieci.

Wiele rodzin i społeczności czyni ze swoich dzieci kozły ofiarne.

Obwiniają je i obciążają odpowiedzialnością za wszelkie zło, jakie im się przytrafia. Dzieci, o których sądzi się, że opętał je demon albo czarnoksięstwo, są poddane nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu przez pastorów, proroków czy jakiegokolwiek innego samozwańczego człowieka ?bożego".

Wiele z tych dzieci doznaje poważnego uszczerbku na zdrowiu podczas egzorcyzmów. Niektóre umierają w wyniku tortur i maltretowania, jakim poddają je egzorcyści. W sierpniu poinformowano, że 5-letnia dziewczynka Goodness Offiong zmarła podczas egzorcyzmów w Calabar w Stanie Cross River.

Matka przyprowadziła Goodness do lokalnego domu modlitw, bo wierzyła, że dziecko zostało opętane przez ducha czarnoksiężnika. W domu modlitw powiedziano, że jest opętana przez trzy duchy czarnoksięstwa. ?Boży mąż" twierdził, że wygnał dwa z trzech demonów. W trakcie wyganiania trzeciego Goodness straciła przytomność i umarła.

Natychmiast po śmierci dziecka prorok i jej rodzina urządzili pogrzeb i pochowali ją. Kilku sąsiadów skontaktowało się jednak z grupą praw człowieka i Radą Praw Podstawowych (BRC).

BRC zgłosiła sprawę policji. Rodzice dziewczynki zostali aresztowani. Matka zaprzeczyła jednak oskarżeniu i twierdziła, że dziecko dostało gorączki i zmarło w drodze do szpitala.

Policja oznajmiła, że muszą przeprowadzić sekcję zwłok, by stwierdzić przyczynę śmierci. Zażądali jednak 300 tysięcy naira (2 tysiące dolarów) za przeprowadzenie sekcji zwłok.

Postawili to jako warunek dalszego dochodzenia. Nie ma żadnych przesłanek by sądzić, że rząd da pieniądze na autopsję. Jeśli zaś nie będzie pieniędzy, nie będzie także dochodzenia policyjnego. Sprawa zostanie zamknięta. Nie będzie znana prawdziwa przyczyna śmierci ani okoliczności, w jakich zmarło to dziecko.

Ci, którzy zabili Goodness, nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej. W tej sprawie, jak w wielu innych sprawach dotyczących dzieci oskarżonych o czary w tym regionie, sprawiedliwość nie zostanie wymierzona. Z rozmów ze szkołą wiadomo, że Goodness była bardzo zdolna i na egzaminach półrocznych uzyskała najlepsze w klasie wyniki.

Plaga polowania na dzieci czarowników odbywa się za zamkniętymi murami zmowy rodziców, krewnych oraz sprawców i prowadzi do bezkarności tych czynów. Polowanie na dzieci czarowników trwa z powodu zbrodniczego milczenia władz lokalnych, nieudolności policji i obojętności społeczeństwa, które przymyka oczy na akty niesprawiedliwości wymierzone w słabych i bezbronnych.

Tekst oryginału

Butterflies and Wheels, 3 lutego 2013

Czy trzeba to komentować?

104

Odp: Egzorcyzmy.

Ojciecpiotr, nic dodac, nic ujac.

105

Odp: Egzorcyzmy.

Mało? To proszę.
http://facet.interia.pl/news-dzieci-ofiarami-okrutnych-egzorcyzmow,nId,450882

106

Odp: Egzorcyzmy.
Ojciecpiotr napisał/a:

Mało? To proszę.
http://facet.interia.pl/news-dzieci-ofiarami-okrutnych-egzorcyzmow,nId,450882

Nigdy nie pisalam, ze jest malo dowodow niedouczenia, fanatyzmu i durnoty w swiecie. Odsylam do watku swojego "W szponach szatana".

107

Odp: Egzorcyzmy.
Ojciecpiotr napisał/a:

Mało? To proszę.
http://facet.interia.pl/news-dzieci-ofiarami-okrutnych-egzorcyzmow,nId,450882

Przecież wypędzanie demonów przemocą to paranoja. To ludzie są niedoinformowani a to, że dopatrują się w każdym odstającym od normy zachowaniu jakiś sił nieczystych, to już niejako wina ich kultury i podatności na sugestie pseudo-chrześcijan o czym jest napisane w ostatnich akapitach artykułu. Szatan pewnie ma wielką satysfakcję z tego, że nawet przy tak poważnych sprawach jak egzorcyzmy mógł namieszać... sad

108 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-02-12 21:02:55)

Odp: Egzorcyzmy.

Dla podsumowania linków podrzuconych przez usera Ojciecpiotr:

W szczególności musimy powstrzymać działalność naszych tak zwanych pastorów i innych samozwańczych mężczyzn i kobiet Boga, którzy używają Biblii lub świętych ksiąg do popełniania i usprawiedliwiania koszmarnych aktów i gwałcenia praw człowieka. Ci religijni szarlatani nadal działają i wygłaszają kazania w sposób wzmacniający wiarę w czarownice. Prowokują oskarżenia o czary, prześladowania i zabijanie. To jest siłą napędową w stanie Akwa Ibom i dopóki Nigeria nie nauczy się odrzucać zabobony i irracjonalizm, dopóty takie tragedie będą się zdarzać - napisał Leo Igwe w jednym ze swoich artykułów.

109

Odp: Egzorcyzmy.

no coz mam byc egzorcyzmowana. jak to kiedys do skutku dojdzie to opisze jak było heh

110

Odp: Egzorcyzmy.

A ja zapytam: Dlaczego duchy opętują tylko osoby religijne?

Nikt jeszcze nie słyszał o opętanym ateiście i długo nie usłyszy.

111

Odp: Egzorcyzmy.

u chrzescijan to opetanie, a u ateistow to sie nazywa choroba psychiczna smile jedno i to samo

112

Odp: Egzorcyzmy.

a i ps. ja niby opętana a ateistka to juz na pewno smile

113

Odp: Egzorcyzmy.

Z tą różnicą, że egzorcyzm nie pomaga.

A na sporą część chorób psychicznych działają leki.

114

Odp: Egzorcyzmy.

dokładnie smile ah ileż ta religia w zyciu czlowiekowi pomaga

115

Odp: Egzorcyzmy.
Kapitan napisał/a:

Z tą różnicą, że egzorcyzm nie pomaga.

A na sporą część chorób psychicznych działają leki.

A skąd wiesz, że nie pomaga? Widziałeś kiedyś egzorcyzm? wink

116

Odp: Egzorcyzmy.

Opowiem wam taka historię. Otóż byłam u egzorcysty.Trwała msza o uzdrowienie z opętania.Po mszy osoby opętane modliły się razem z egzorcystą o uwolnienie.Tylko jedna osoba wydawała z siebie nieludzkie głosy, chichoty,itp.była to młoda dziewczyna,a mówiła nieraz głosem tak jakby męskim, ale takim prosto z horroru.Niesamowite przeżycie. Natomiast egzorcysta po prostu modlił się i mówił do złego ducha żeby opuścił tę osobę w imieniu Jezusa Chrystusa.Następnie udzielił tej dziewczynie komunii św.na progu zachrystii ( nie pod ołtarzem).Dziewczyna wyszła uśmiechnięta i promienna, tak jakby nic się nie działo.Inne osoby zachowywały się całkiem spokojnie modląc się razem z księdzem.
Potem poprosiłam egzorcystę żeby się nade mną pomodlił i to co czułam było niesamowite.Ksiądz trzymał ręce nad moją głową i modlił się zwyczajnie o moje zdrowie, o opiekę nade mną Jezusa a ja...dusiłam się.Autentycznie, przez kilka chwil czułam, że za chwilę zemdleję i nagle - niesamowita ulga,przestałam się dusić,poczułam się lekka jak piórko i wyszłam szczęśliwa jak nigdy smile A poszłam tam w związku z nerwicą, bo wielu ludziom to pomaga.Przed modlitwą ksiądz rozmawiał ze mną i czułam się jakbym rozmawiała z dobrym psychoterapeutą.Niewiele ma to wspólnego z tymi "słynnymi" filmowymi egzorcyzmami.

117

Odp: Egzorcyzmy.
zbytdelikatna napisał/a:

Opowiem wam taka historię. Otóż byłam u egzorcysty.Trwała msza o uzdrowienie z opętania.Po mszy osoby opętane modliły się razem z egzorcystą o uwolnienie.Tylko jedna osoba wydawała z siebie nieludzkie głosy, chichoty,itp.była to młoda dziewczyna,a mówiła nieraz głosem tak jakby męskim, ale takim prosto z horroru.Niesamowite przeżycie. Natomiast egzorcysta po prostu modlił się i mówił do złego ducha żeby opuścił tę osobę w imieniu Jezusa Chrystusa.Następnie udzielił tej dziewczynie komunii św.na progu zachrystii ( nie pod ołtarzem).Dziewczyna wyszła uśmiechnięta i promienna, tak jakby nic się nie działo.Inne osoby zachowywały się całkiem spokojnie modląc się razem z księdzem.
Potem poprosiłam egzorcystę żeby się nade mną pomodlił i to co czułam było niesamowite.Ksiądz trzymał ręce nad moją głową i modlił się zwyczajnie o moje zdrowie, o opiekę nade mną Jezusa a ja...dusiłam się.Autentycznie, przez kilka chwil czułam, że za chwilę zemdleję i nagle - niesamowita ulga,przestałam się dusić,poczułam się lekka jak piórko i wyszłam szczęśliwa jak nigdy smile A poszłam tam w związku z nerwicą, bo wielu ludziom to pomaga.Przed modlitwą ksiądz rozmawiał ze mną i czułam się jakbym rozmawiała z dobrym psychoterapeutą.Niewiele ma to wspólnego z tymi "słynnymi" filmowymi egzorcyzmami.

Z wywiadu z jednym takim dosc znanym egzorcysta wynikalo ze opetania sa zbiorcze, ze czesto jest to caly zbior wiec usuwamy po kolei. Moze to tez byc tak jak w zyciu, kiedy spotykamy roznych ludzi, o roznej charyzmie, sile, mocy, charakterze. Czemu osoby religijne jak ktos pisze. Otoz nie. Sa to przede wszystkim osoby, ktore "otwieraja" sie a ze zarliwa religijna "otwiera" czlowieka to juz jest skutek mechanizmu a nie samej religii. Te same "problemy" maja wrozbici, wizjonerzy. Pewne zjawiska jak zmiana charakteru glosu, telekineza, itp. nie sa wytlumaczalne choroba psychiczna, jak ktos tu seugerowal. To ze choroba psychiczna i opetanie moga miec podobne objawy nie zmienia mozliwosci zajscia ktorychkolwiek z nich. Czesto osobiste doswiadczenia weryfikuja poglady, tak jak u przedmowczyni. Z reguly takie uwolnienie wiaze sie z poczuciem ulgi, wrazeniem lekkosci.

118

Odp: Egzorcyzmy.
maniek_z_maniek napisał/a:

Sa to przede wszystkim osoby, ktore "otwieraja" sie a ze zarliwa religijna "otwiera" czlowieka to juz jest skutek mechanizmu a nie samej religii.

W podobny sposób tłumaczył mi to zjawisko egzorcysta z którym rozmawiałem. Chodzi o otwarcie w ogóle. Możesz otworzyć się na Boga a tu kuku. Okazuje się że coś innego skorzystało z furtki.
Jednak wszystko wskazuje na to że całe przedstawienie odbywa się w głowie opętanego a egzorcyzmy są czymś w rodzaju psychoterapii. Z relacji moich znajomych wynika że egzorcyzmy nie były widowiskowym spektaklem. Opętany nie przemawiał głosem Priscilli Presley ani Barrego White'a, nie unosił się nad podłogą, nikogo nie pogryzł. Nie mnie badać na czym to zjawisko polega. Za cienki w uszach jestem żeby dojść prawdy. Dla mnie najciekawsze jest to że to działa a ja jestem zdania że warto zastosować wszystko co w takich sytuacjach może pomóc.
Egzorcyści to wbrew pozorom ludzie kompetentni, przygotowani do tego typu sytuacji, która przecież może wymknąć się spod kontroli.
Zupełnie czymś innym są szarlatani i innego rodzaju naciągacze. Cwaniactwo, zarabianie na cudzym nieszczęściu powinno być karane. Niech taki cwaniak idzie do pierdla i spróbuje naciągać współwięźniów. Zrobią mu z dupy garaż i na tym się skończy.

119

Odp: Egzorcyzmy.

Dla mnie prawde mowiac egzorcyzmy sa przerazajace. Trzeba miec twarda psychike i mocna wiare (mowie oczywiscie o kaplanach),by stawac oko w oko z demonami,zwlaszcza ze upadle anioly znaja twe grzechy i rzeczy ukryte..

120 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2021-04-03 15:31:22)

Odp: Egzorcyzmy.

Hm ciekawy temat, w dodatku  bardzo mi bliski,  nie zdradzę szczegółów.  Zgodzę  się,  że na filmach bardziej wygląda to teatralnie,  natomiast  realnie już inaczej.  Kto doświadczył  to będzie wiedział co tam się dzieje,  ale powiem że widać  że coś jest na rzeczy i kto jest opętany. Gdy ktoś opętany zamierza działać  to zaczynają  się naprawdę różne rzeczy dziać w życiu i nie mówię tu o chodzeniu  po ścianach. 

Wierzyc  musi też opętany aby to miało  sens.

Jako osoba co jest daleka  ideologii  K,  wierzę w to.

121

Odp: Egzorcyzmy.
Istotka6 napisał/a:

Hm ciekawy temat, w dodatku  bardzo mi bliski,  nie zdradzę szczegółów.  Zgodzę  się,  że na filmach bardziej wygląda to teatralnie,  natomiast  realnie już inaczej.  Kto doświadczył  to będzie wiedział co tam się dzieje,  ale powiem że widać  że coś jest na rzeczy i kto jest opętany. Gdy ktoś opętany zamierza działać  to zaczynają  się naprawdę różne rzeczy dziać w życiu i nie mówię tu o chodzeniu  po ścianach. 

Wierzyc  musi też opętany aby to miało  sens.

Jako osoba co jest daleka  ideologii  K,  wierzę w to.

Czy możesz na pw napisać coś więcej Istotko?

122

Odp: Egzorcyzmy.
Lucyfer666 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Hm ciekawy temat, w dodatku  bardzo mi bliski,  nie zdradzę szczegółów.  Zgodzę  się,  że na filmach bardziej wygląda to teatralnie,  natomiast  realnie już inaczej.  Kto doświadczył  to będzie wiedział co tam się dzieje,  ale powiem że widać  że coś jest na rzeczy i kto jest opętany. Gdy ktoś opętany zamierza działać  to zaczynają  się naprawdę różne rzeczy dziać w życiu i nie mówię tu o chodzeniu  po ścianach. 

Wierzyc  musi też opętany aby to miało  sens.

Jako osoba co jest daleka  ideologii  K,  wierzę w to.

Czy możesz na pw napisać coś więcej Istotko?

Myślę,  że skoro chociaż jedną  osobę to interesuje,  to znajdą  się inni co też by chcieli  wiedzieć,  zatem co Cie interesuje? smile

123

Odp: Egzorcyzmy.

Nie wiem na ile mogę sobie pozwolić.
Ale czym się to objawiało?

W swoim czasie sporo zajmowałem się tematami okultyzmu.
Nieraz na rozmowy w 4 oczy umawiałem się egzorcystami, żeby po prostu poruszyć ten temat.

124

Odp: Egzorcyzmy.

Dobrze,  powiem,  że bliski  był mi temat  okultyzmu.  Wywoływałam duchy,  też rodzinnie mamy ten "dar".  To jest złe.  To nawet nie duch  a byt.  Zawsze gdzieś mi to towarzyszyło,  czułam  obecność,  doświadczalam  tego.  Ba,  nawet mylne  myślenie,  że mi to pomaga,  że chcą  dla mnie dobrze (różne życiowe  sytuacje,  które mnie ostrzegały przed złem i się sprawdzały).  Przywyklam  do tego...  Aż kiedyś spotkałam  kogoś kto wyczuł  to idę mnie,  że coś jest mrocznego,  ale nie wiedział  co.  Zaczęliśmy  rozmawiać  no i wyszło  co.  W momencie gdy zaczynałam mieć świadomość,  zaczęło się dziać źle w życiu,  różne źle sytuację,  nawet śmierć kogoś.  Budzenie się w nocy  i czucie  złej energii, koszmary  ostrzegawcze,  ba nawet zapominanie  słów modlitw,  najprostszych które  znałam  jak znak krzyża, paraliż  przy próbie  zrobienia znaku  krzyża (akurat nie u mnie)

Zaznaczę  jeszcze raz,  daleko mi dalej do K,  ba nawet niezupełnie  do wiary,  choć wierzę,  ale w co...  No właśnie

125

Odp: Egzorcyzmy.

Bardzo interesujące. Z perspektywy osoby, która od lat nie przychodzi w miejsca masowego pochówku muszę przyznać, że rzadko kiedy ktoś przyznaje się do wyczuwania aury itd.
Cóż może gdzieś wykonałaś za duże otwarcie, tych furtek nie warto otwierać, bez kłódek smile

A czy nie wierzysz w to, że zgodnie z teorią łańcucha pokarmowego, zawsze jest coś nad? smile
Po prostu - coś, co ostatecznie może być poza pojmowaniem człowieka.

126

Odp: Egzorcyzmy.

Pytanie raczej, gdzie w tym wszystkim  jest tak naprawdę człowiek?

Spośród  wiedzy  jaką  posiadam a jakiej jeszcze nie,  jestem na etapie  odnajdywania się w tym wszystkim.

127

Odp: Egzorcyzmy.

Zastanów się czy warto czy warto w to wchodzić dalej.

Zaufaj mi, że sporo jest wiedzy, która psuje sen do końca życia.

128

Odp: Egzorcyzmy.

Nie,  nie chce wchodzić  w to do tego stopnia,  wiem o czym piszesz, ale wiem to zwłaszcza  teoretycznie. 
Wiem też jak się bronić i tu bym chciała  poprzestać.  Niemniej  jednak interesuje mnie człowiek i wszystko  co z nim związane,  poprzez to i doświadczenia  zaczęłam troszkę  wchodzić w tą  tematyke wink 

Lucek,  zechciałbys mi opowiedzieć swoje doświadczenia? Zwłaszcza  w tematyce jak się broniłes,  co akurat  Tobie pomagało?

129

Odp: Egzorcyzmy.
Istotka6 napisał/a:

Nie,  nie chce wchodzić  w to do tego stopnia,  wiem o czym piszesz, ale wiem to zwłaszcza  teoretycznie. 
Wiem też jak się bronić i tu bym chciała  poprzestać.  Niemniej  jednak interesuje mnie człowiek i wszystko  co z nim związane,  poprzez to i doświadczenia  zaczęłam troszkę  wchodzić w tą  tematyke wink 

Lucek,  zechciałbys mi opowiedzieć swoje doświadczenia? Zwłaszcza  w tematyce jak się broniłes,  co akurat  Tobie pomagało?

Podstawa zabezpieczeń jest w imieniu Istotko, co zapewne wiesz.
Mądry człowiek przedstawiając się mówi innym, jak powinni się do niej/niego zwracać, a nie jak jest naprawdę.

Co łączy i wiąże duchowo?
Co pieczętuje?
Co świadczy o gotowości do czystości ofiary?

Posty [ 66 do 129 z 129 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024