kościelny dzwon - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » kościelny dzwon

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: kościelny dzwon

Witam
Od jakiegoś czasu mieszkam jakieś 50 m od osiedlowego kościoła.Co niedziela mam ten sam zgryz- dzwonek,którym jakiś kościelny pracownik napierdziela z dziką pasją- niezależnie czy to siódma rano czy też dwunasta.Mimo,że okna mam pozamykane ( i dźwiękoszczelne) to niestety budzi to moją córkę i mnie.
Właściwie to nie rozumiem zasadności używania tego dzwonu w kościele na osiedlu.Po co on jest? Msze codzienne i niedzielne spisane są wielkimi literami na ogromnej tablicy przed kościołem.Każdy kto jest zainteresowany o tym wie.
Nie ukrywam,że byłoby miło pospać dłużej w niedzielny ranek.
Co gorsza dzwonek też jest używany podczas jakichś nocnych mszy czy też mszy bladym świtem- znaczy przed szóstą rano.

Miałam ochotę tak po sąsiedzku pójść i poprosić,żeby nie używano tego dzwonka chociaż rano ale po rozmowie z kumpelką z sąsiedniego bloku (której też to przeszkadza) chyba dam spokój.Kiedyś ona wkurzona wyszła na balkon z powodu dzwonka i skomentowała na co usłyszała od sąsiadki,że jest NIETOLERANCYJNA! i że tylko jej to przeszkadza.

Warto też wspomnieć,że nagłośnienie w tym kościele jest tak profesjonalne,że przez zamknięte okna słyszę każde słowo.Co do dzwonka- może nie byłoby to takie dokuczliwie gdyby ten "dzwonnik" nie robił tego z taką pasją i tak długo.Któregoś ranka mierzyłam mu czas- 7 minut dzikiego napierdzielania.Może taki dzwon na osiedlu powinien mieć trochę mniej decybeli?

Jak myślicie czy da się z tym coś zrobić?Czy macie może podobną sytuację? Jak sobie radzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kościelny dzwon

tez przez 25 lat mieszkałam kilkanaście metrów od kościoła,z widokiem na cmentarz smile czy mi dzwon przeszkadzał? pewnie że tak,z tym ze u mnie dzwonił tylko 2 razy w niedzielę,sądzę gojka że z tym sie raczej nic nie da zrobić,chociaż przyznam że słuchać tego przez 7 minut to jakas masakra
może byś coś wskórała  gdybys sie wybrała do osób odpowiedzialnych za ten dzwon,co prawda na pewno nie przestanie dzwonić,ale skrócić ten czas  dzwonienia do max do 2 minut

3

Odp: kościelny dzwon

Art. 51.  § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Sądzę jednak, że ten zapis kodeksu wykroczeń nie dotyczy księży.
Gdyby jednak wiele osób zgłosiło na policję tą sprawę i wniosło do sądu pozew przeciwko księdzu może odniosło by to skutek. Niestety podejrzewam, że takie działanie może zostać odebrane jako atak na kościół czyli wypowiedzenie wojny wszystkim katolikom z parafii.
Co do transmisji mszy na zewnątrz można to potraktować jako zmuszanie do praktyk religijnych czyli wykroczenie przeciwko zapisowi Konstytucji.
Co do zasadności dzwonienia to masz rację. Sam się zastanawiałem po co teraz się dzwoni skoro wszyscy wiedzą o godzinach mszy. Kiedyś dzwoniono by wezwać wszystkich parafian z okolicy na mszę lub w przypadku jakiegoś zagrożenia. Teraz zasadności takiego postępowania nie widzę, chyba że jest to przypomnienie ludowi kto rządzi w okolicy.

4

Odp: kościelny dzwon

Ojciecpiotr w sumie wypowiedział się za mnie.... możesz popytać sąsiadów, zebrać petycje i najpierw porozmawiać z księdzem, a gdyby to nie poskutkowało, zawsze można zgłosić na policję.
OK< nie dotyczy.... bo nikt nie reaguje. powiem szczerze, że też się sama nad tym ostatnio zastanawiałam! nad tym dzwonieniem.

Odp: kościelny dzwon

Całkowicie zgadzam się z postem ojcapiotra.Takie dzwony kościelne w bliskim sąsiedztwie blokowisk to zmora dzisiejszych czasów,a pozostałość po średniowieczu,kiedy parafianie nie mieli zegarków i w ten sposób budzono ich do pracy,zaganiano do kościołów,zbierano na procesje i inne imprezy..pod szubienicę i stos..dzisiaj kler niewiele się zmienił i ciągle musi głośno przypominać o obowiązku parafianina-aby przyszedł dać na tacę,w zamian dostanie mało interesujący wykład z ambony i tę samą śpiewkę od lat.Sorry,jeśli kogoś obraziłam.Boga i Jezusa napewno nie.

6

Odp: kościelny dzwon
Ojciecpiotr napisał/a:

Sądzę jednak, że ten zapis kodeksu wykroczeń nie dotyczy księży.

Jak najbardziej dotyczy. Nawet niedawno jeden ksiądz został za to skazany i to nie na grzywnę, która by go nie obeszła, tylko na roboty publiczne big_smile

7

Odp: kościelny dzwon
Vuk napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Sądzę jednak, że ten zapis kodeksu wykroczeń nie dotyczy księży.

Jak najbardziej dotyczy. Nawet niedawno jeden ksiądz został za to skazany i to nie na grzywnę, która by go nie obeszła, tylko na roboty publiczne big_smile

Masz rację ale ten ksiądz dzwonił w czasie ciszy nocnej. Dużo trudniej udowodnić uciążliwość dzwonów kościelnych za dnia.

8

Odp: kościelny dzwon

OjciecPiotr
są chyba jakieś dopuszczalne normy hałasu ,trzeba zwrócić się do WIOŚ o zbadanie decybeli.

9

Odp: kościelny dzwon

ja chyba jestem jakas dziwna, ale... od kad pamietam mieszkalam w niedalekiej odleglosci od koscioła, te dzwony zawsze kojażyły mi sie z dzieciństwem, tym ze trzeba iść na msze szkolna- ja szłam za kościół, na spacer itd...
Ta odległość była na tyle znosna że pozostawiła w pamieci tylko mile wspomnienie czasow kiedy zyła jeszcze moja mama. Teraz mieszkam znowu w tym samym miescie z przerwa 17 letnia, i dzwiek dzwona wywojuje miły dreszczyk wspomnien...

10

Odp: kościelny dzwon

pinifarina nie jesteś dziwna- masz inne doświadczenia z ...dzwonem big_smile

11

Odp: kościelny dzwon

Dla mnie bicie koscielnego dzwona kojarzy mi się z mszą pogrzebową i strasznie go nie lubię jak tak bije .

12

Odp: kościelny dzwon
Vuk napisał/a:

OjciecPiotr
są chyba jakieś dopuszczalne normy hałasu ,trzeba zwrócić się do WIOŚ o zbadanie decybeli.

Zgadza się, są normy. Nawet w dzień poziom hałasu nie może ich przekraczać. Nie pozostaje nic innego jak zacząć działać!

13

Odp: kościelny dzwon

Ten sam temat poruszyłam podczas rozmowy w minioną niedzielę, kiedy to w dniu kanonizacji Jana Pawła II wszystkie okoliczne dzwony (mam w pobliżu aż trzy kościoły) rozdzwoniły się i zakłócały spokój w zasadzie przez cały dzień, przy czym nie było to po kilka bić, ale po kilka minut! Rozumiem, że wydarzenie było wyjątkowe i szczególne, ważne dla wielu mieszkańców, a z drugiej strony zastanawiam się dlaczego wszyscy muszą być na to skazani? Na przykład mój mąż usiłował spać po nocnej zmianie, był zmęczony po sześciu kolejnych dniach pracy, a jednak okazało się to absolutną niemożliwością. Przecież zainteresowani doskonale wiedzieli co się dzieje, doprawdy nie trzeba było tego ogłaszać z taką częstotliwością i natężeniem.
Tak na marginesie - czy w takiej sytuacji kościół przypadkiem nie musi mieć specjalnej zgody na zakłócanie spokoju?

14

Odp: kościelny dzwon

Być może księża mają pozwolenie i dlatego tak "umilają" ludziom codzienność. Ale mnie takie dzwonienie nie zachęci do pójścia do kościoła! Wprost przeciwnie. Słuchać dzwonów kilkanaście razy dziennie to można mieć dość! Czy ludzie nie mają zegarków czy co?!

15

Odp: kościelny dzwon

Tradycja taka.

16

Odp: kościelny dzwon

Z tego co wyczytałem, to zgodnie z przepisami nie jest ważna częstotliwość bicia dzwonu. Ważna jest siła hałasu jaki dociera do mieszkania, a nie powinien on przekraczać 55 decybeli. Jeżeli jest problem, to powinno się to zgłosić do swojego urzędu samorządowego do magistratu ochrony środowiska.

17

Odp: kościelny dzwon

A może warto przyznać, że się mieszka w jakimś przestarzałym technicznie budynku, który nie spełnia obecnych wymagań izolacyjności m.in. akustycznej? Mnie parę dni temu pod samym oknem pracowała przez parę godzin koparka, jeżdżąc, wyjąc silnikiem i stwierdzałem to dopiero po otworzeniu okna, a naprawdę mam okna o przeciętnych parametrach akustycznych.

18

Odp: kościelny dzwon

Ja rozumiem, że bicie w dzwony może być głośne i upierdliwe. I że może nas mega wkurzać. Ale wtedy wybieramy mieszkanie tam, gdzie nie ma w pobliżu takich atrakcji.

19

Odp: kościelny dzwon

Tylko co ma zrobic ten, ktoremu kosciol wyrosl przed nosem?
Jak wprowadzalismy sie na nowe mieszkanie to kosciola nie bylo nawet w planach.
Na szczescie dosc dlugo nie bylo dzwonow. Teraz sa - wisza na zewnatrz, nie ma dzwonnicy. Strasznie niemelodyjne - jakby ktos nieregularnie walil w blaszany kociol. Tez dzwonia kilka razy dziennie, nie pamietam kiedy, ale w niedziele np, o szostej rano. I dzwonienie trwa raczej dlugo.
Pare lat temu przyjechalam na swieta, zmeczona po dlugiej jezdzie chcialam spac. Byl akurat Wielki Piatek. O dziesiatej wieczorem  zaczelo sie chodzenie po osiedlu, spiewy, stacje takie jak przy procesji na Boze Cialo - w tych samych miejscach, ktore dobrze pamietam, bo wszystkie doskonale slychac z mojego okna. Chodzila mala grupka ludzi -nawet nie jeden procent mieszkancow osiedla. Ale oczywiscie naglosnienie musialo byc. Skonczylo sie dobrze po polnocy.

20

Odp: kościelny dzwon
femte napisał/a:

Chodzila mala grupka ludzi -nawet nie jeden procent mieszkancow osiedla.

No ale zapewne większość reszty mieszkańców radośnie prowadza dzieci do chrztu, komunii, bierzmowania, ślubu. A po za tym, to już im kościół przeszkadza. Dziwne, że nie przeszkadzał za komuny jak można było w kościele dostać coś z darów zza granicy...
Ja mam niedaleko od mieszkania dwa kościoły. Jeden pomagałem budować. Stał wtedy na dość pustym terenie. Od tego czasu kościół ten obrósł wianuszkiem bloków. No i kiedyś trafiłem w internecie na forum świeżych mieszkańców takiego nowo wybudowanego bloku, tuż przy kościele. No i odbywał się tam hejt jak to ten kościół przeszkadza, ludzie się drą, dzwony biją itd. Zaraz, zaraz jeden z drugim kumaty inaczej - jak kupowałeś mieszkanie, to nie widziałeś, że masz kościół przy balkonie? To jest ten sam durnopolaczkowaty mechanizm jak z budowaniem domów i mieszkań przy wojskowych lotniskach. Najpierw się pchali na wyprzodki budować coraz bliżej od dawna istniejących lotnisk, bo po prostu działki tam były dużo tańsze. Z wiadomych względów. A jak się pobudowali, to wielkie halo, że samoloty hałasują, że latają po nocy. To po co się tam pchałeś?

21

Odp: kościelny dzwon
Snake napisał/a:

A może warto przyznać, że się mieszka w jakimś przestarzałym technicznie budynku, który nie spełnia obecnych wymagań izolacyjności m.in. akustycznej? Mnie parę dni temu pod samym oknem pracowała przez parę godzin koparka, jeżdżąc, wyjąc silnikiem i stwierdzałem to dopiero po otworzeniu okna, a naprawdę mam okna o przeciętnych parametrach akustycznych.

Raczej trudno, zwłaszcza latem, w ogóle nie otwierać okien. Mimo wszystko, choć mieszkam w ścisłym centrum miasta i mam w sąsiedztwie trzy kościoły (plus ewangelicki, który jednak nie stosuje takich praktyk), na co dzień dzwony mi nie przeszkadzają. To są sporadyczne sytuacje (jak przytoczona powyżej) i raczej w ciągu dnia, kiedy okna są pootwierane, a dzwony biją wyjątkowo uciążliwie. Moje okna dobrze chronią przed hałasem, ale to nie o to przecież chodzi, żeby izolować się od świata. 

Nie wspominając o tym, że któryś z miejskich dzwonów codziennie, także przez całą noc, wybija pełną godzinę. Gdyby nie to, że czasem wracam skądś bardzo późno lub po prostu długo nie śpię, to nawet bym o tym nie wiedziała, tym bardziej, że to jakiś dzwon w oddali, jednak sąsiadom tego kościoła naprawdę szczerze współczuję.

Bbasiu, nie wiem jak Ty, ale ja kupowałam już trzy mieszkania i ani razu nie udało mi się wszystkiego przewidzieć wink.

22

Odp: kościelny dzwon
Snake napisał/a:

A może warto przyznać, że się mieszka w jakimś przestarzałym technicznie budynku, który nie spełnia obecnych wymagań izolacyjności m.in. akustycznej? Mnie parę dni temu pod samym oknem pracowała przez parę godzin koparka, jeżdżąc, wyjąc silnikiem i stwierdzałem to dopiero po otworzeniu okna, a naprawdę mam okna o przeciętnych parametrach akustycznych.

Ale to przez parę dni, a nie przez parę lat!

23

Odp: kościelny dzwon
adamajkis napisał/a:

Z tego co wyczytałem, to zgodnie z przepisami nie jest ważna częstotliwość bicia dzwonu. Ważna jest siła hałasu jaki dociera do mieszkania, a nie powinien on przekraczać 55 decybeli. Jeżeli jest problem, to powinno się to zgłosić do swojego urzędu samorządowego do magistratu ochrony środowiska.

Dzięki za namiary! Pozdro!  :-)

24

Odp: kościelny dzwon

Snake,  mój blok może i jest przestarzały /choć mury grube, a okna dźwiękoszczelne/ , ale mieszkam w nim ponad 50 lat, a kościół wcisnął się między bloki 10 lat temu. Na małym placu wyrosła budowla z potężną dzwonnicą. Dzwonienie zaczyna się o 7-mej rano i trwa co godzina, aż do 21-szej, gdzie kończy się hejnałem na całą okolicę. No i co? Mam nie otwierać okien, czy się wyprowadzić?  A co z ateistami? Zresztą i wierzących nie zachęca to do odwiedzania kościoła..

25

Odp: kościelny dzwon

Czyli hałasuje w dozwolonych godzinach, no i co?

26 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-05-01 17:03:15)

Odp: kościelny dzwon

Wiem co inni czują bo miałem wątpliwą przyjemność mieszkać w rodzinnym domu ok 300m od kościoła kilkanaście lat nim zacząłem studia i 3x w ciągu dnia slyszysz je to wiesz kto tu rządzi, jedyna zaleta gdy nie masz zegarka lub masz wstać to budzik zastępuje smile Najmowalem potem parę lat i gorzej bo 100m od dzwonnicy a dawali ostro, demokracja to już z pełną aprobatą władz dawali czadu.
Jak ktoś uważa ze ludzie są winni to się myli i przekłamuje realia, to nie tereny zalewowe gdzie pchają sie w kłopoty, po drugie dawniej nie było wyboru zwykle brałeś zakładowe M ciesząc sie że blisko cywilizacji, nie koło wysypiska czy krematorium co ludzi obecnie przeraża hmm Dziś tez różowo nie jest bo cena dyktuje co weźmie Kowalski jako swoje gniazdo, inna sprawa że gdy nie dowie się w porę i nie zareaguje grupowo obok wybuduja coś równie uciążliwego. Hmm w teorii wszystko jest proste ale życie rządzi sie swoimi prawami szkoda że kler i ich sympatycy o tym nie wiedzą uważając że to my mamy się zawsze dostosować...
To taki rodzaj nachalnej reklamy jaką dziś usuwamy ze skrzynek mailowych i tradycyjnych, podobieństwo obu technik "marketingu" jest uderzające.
Poza dniami świątecznymi dzwonienie powinno być zakazane tak jak klakson na drodze bez powodu bo to nie kraj 3go świata do którego kulturowo obyśmy nie doszli sad

27

Odp: kościelny dzwon
peeter napisał/a:

Poza dniami świątecznymi dzwonienie powinno być zakazane...

Ale nie będzie raczej przez jeszcze długi czas więc radzę się przyzwyczaić lub zainwestować w lepsze okna, zatyczki do uszu albo coś w ten deseń...

28

Odp: kościelny dzwon

Nie muszę tego robić obecnie a innym szczerze współczuję.

29

Odp: kościelny dzwon

Snake
wiekszosc przestala przyznawac sie do KK. Z tego co wiem juz cale bloki nie przyjmuja po koledzie.
Dary dostawaly koscielne przydupasy, wcale nie biedni. Sama znam kilku.

30

Odp: kościelny dzwon
Snake napisał/a:
peeter napisał/a:

Poza dniami świątecznymi dzwonienie powinno być zakazane...

Ale nie będzie raczej przez jeszcze długi czas więc radzę się przyzwyczaić lub zainwestować w lepsze okna, zatyczki do uszu albo coś w ten deseń...

Czyli całymi dniami nie wietrzyć mieszkania lub chodzić z zatyczkami?  A co np. z usypianiem małych dzieci,lub ludźmi chorymi potrzebującymi spokoju?

31 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-05-01 21:21:26)

Odp: kościelny dzwon
Snake napisał/a:

Czyli hałasuje w dozwolonych godzinach, no i co?

W dozwolonych godzinach? Poczytaj przepisy. Nawet w dzień norma hałasu to 55 decybeli! Nawet czarni muszą tego przestrzegać!



------------------
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim - jest to sprzeczne z 12 punktem naszego regulaminu. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj opcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

32

Odp: kościelny dzwon
arleta.b1 napisał/a:

Czyli całymi dniami nie wietrzyć mieszkania lub chodzić z zatyczkami?  A co np. z usypianiem małych dzieci,lub ludźmi chorymi potrzebującymi spokoju?

Mieszkanie przewietrza się krótko i dobrze, a nie trzyma cały czas pootwierane okna. Do stałego dopływu świeżego powietrza całkowicie wystarcza w starych oknach wrodzona nieszczelność, a w nowych mikrowentylacja i nawietrzaki okienne sterowane higroskopijnie. Jak Ci latem duszno, to lepiej zainwestować w klimatyzację. Naprawdę już nie kosztuje dużo albo choćby wiatraczek smile 

arleta.b1 napisał/a:

W dozwolonych godzinach? Poczytaj przepisy. Nawet w dzień norma hałasu to 55 decybeli! Nawet czarni muszą tego przestrzegać!

Ojej, przeczytałaś właśnie pokazane Ci paragrafy i już zgrywasz mądrą? Znam te przepisy od lat, a nawet muszę stosować. Widziałaś kiedyś mapę akustyczną jakiegoś, dowolnego miasta? Przy każdej ulicy poziom hałasu przekracza 55 db, a mieści się raczej w granicach 65-70 db. Przy bardziej ruchliwych ulicach miast poziom hałasu przekracza 75 db. Może zajmijcie się pomysłem likwidacji komunikacji samochodowej albo przerażającym wpływem tego ruchu na problem usypiania dzieci i spokoju chorych ludzi?

33

Odp: kościelny dzwon
Snake napisał/a:

Może zajmijcie się pomysłem likwidacji komunikacji samochodowej albo przerażającym wpływem tego ruchu na problem usypiania dzieci i spokoju chorych ludzi?

A jaka to różnica? Hałas jest hałasem i jeśli tylko istnieje taka możliwość, to warto go ograniczać. Moim zdaniem zdecydowanie prościej jest nie dzwonić niż zlikwidować komunikację, notabene społecznie użyteczną wink.

34

Odp: kościelny dzwon

To złóżcie sobie skargę do lokalnej ochrony środowiska, niech sprawdzą jaki hałas generuje dzwon. Jak będzie za duży, to proboszcz dzwon przyciszy. Założę się jednak, że waszych problemów, to i tak nie rozwiąże, bo przeca wam nie przeszkadza, że jest to 60 db ale to, że w ogóle dzwoni....

35

Odp: kościelny dzwon
Snake napisał/a:

To złóżcie sobie skargę do lokalnej ochrony środowiska, niech sprawdzą jaki hałas generuje dzwon. Jak będzie za duży, to proboszcz dzwon przyciszy. Założę się jednak, że waszych problemów, to i tak nie rozwiąże, bo przeca wam nie przeszkadza, że jest to 60 db ale to, że w ogóle dzwoni....

PRZECA /!/ nam nie przeszkadza że dzwoni,  :-) ale że tak głośno dzwoni!  A przepisy to znam od dawna. Podziękowałam tu jedynie za ich przypomnienie.

36

Odp: kościelny dzwon

Snake,
jedna odpowiedź lepsza od drugiej.Jesteś może kościelnym,że tak po wszystkich,którzy mają dość hałasu jedziesz? A to wiesz,że wszyscy dary z kościoła brali a  teraz jak kościół nie daje to narzekają.
Nie jestem katoliczką- żadnych darów nigdy nie brałam.Kościelne dzwony od zawsze mi przeszkadzają na osiedlach.Ale ponieważ mieszkam w kraju katolickim to nikt na kogoś takiego jak ja nie zwraca uwagi.Bo jestem w mniejszości.
Ja rozumiem,że KK zmienia się baaardzo powoli.I to akceptuję- moja religia- zwłaszcza w jej fundamentalistycznej wersji nie zmieniła się od wieków.
Jednak niektóre niepotrzebne,uciążliwie zwyczaje można by zmienić,szczególnie,że kościół od jakiegoś czasu odnotowuje odpływ wiernych.

37

Odp: kościelny dzwon

Gojka, świetne podsumowanie!      :-)  Pozdrawiam!

38

Odp: kościelny dzwon

Wiedzieliście, że w urzędowej nomenklaturze kościoły w Polsce definiowane są jako zakłady produkcyjne? To znaczy, że według prawa, a dokładnie przepisów ustawy prawo ochrony środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 roku, kościół, jak inne zakłady, nie może przekraczać określonej emisji dźwięku w otoczeniu, w przeciwnym razie naraża się na kary.

Właśnie przeczytałam, że w moim mieście jeden z mieszkańców do urzędu miasta i straży miejskiej z determinacją składał skargi na proboszcza jednej z parafii właśnie z powodu nadmiernego hałasu kościelnych dzwonów. Jego zdaniem dzwony są za głośne i budzą go co niedzielę już o godzinie 6.30, czyli wtedy, gdy usiłuje odpocząć po tygodniu pracy. Z kolei proboszcz skarży się, że odbiera nieprzyjemne telefony, prawdopodobnie od tej samej osoby, z żądaniem, aby pozwolono rozmówcy spać, bo ten nie może odpocząć.   

Ostatecznie proboszcz został ukarany przez sąd - musiał zapłacić (uwaga!) całe 200 złotych plus koszty sądowe, ale... dzwony dzwonić z tym samym natężeniem hałasu nie przestały. Ksiądz naiwnie bowiem założył, że zapłata grzywny wystarczy i dalej beztrosko łamie prawo wink.

Nawiasem mówiąc z podobnym problemem zmagają się również inne, znajdujące się nieopodal kościoły, co znaczy, że mieszkańcy z jednej strony mają większą świadomość przysługujących im praw, a z drugiej po prostu nie godzą się na zakłócanie spokoju. Podobno są pierwsze efekty, bo niektórzy proboszczowie po interwencjach nakazali obniżyć dźwięk dzwonów nawet o połowę.

Przyznam, że zaskakuje mnie podejście jednego z proboszczów, który sprawę wyjaśniał w magistracie, a dowiedziawszy się, że kościoły w Polsce traktowane są jako zakłady produkcyjne, skomentował to w taki sposób: - To mnie zaskoczyło, kościół jest przecież miejscem kultu, a nie fabryką. Wydaje mi się, że taki termin pochodzi z minionych czasów, z którego już dawno temu kościoły powinny być wyłączone.

Rozumiem, że miejsce kultu to miejsce kultu i prawo łamać może? No cóż... cool

39

Odp: kościelny dzwon
Olinka napisał/a:

Wiedzieliście, że w urzędowej nomenklaturze kościoły w Polsce definiowane są jako zakłady produkcyjne?

Zakłady produkcyjne płacą podatki tongue
I ciężką kasę na to, żeby spełnić wymagania odnośnie np. ekologii czy zachowania norm hałasu...

40

Odp: kościelny dzwon
santapietruszka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Wiedzieliście, że w urzędowej nomenklaturze kościoły w Polsce definiowane są jako zakłady produkcyjne?

Zakłady produkcyjne płacą podatki tongue

może to jest jakiś zakład pracy chronionej, albo specjalnego przeznaczenia strategicznego dla państwa (od czasu gdy miesiączki smoleńskie są obrzędem religijnym - już nic mnie nie zdziwi)

41

Odp: kościelny dzwon
Averyl napisał/a:

może to jest jakiś zakład pracy chronionej, albo specjalnego przeznaczenia strategicznego dla państwa (od czasu gdy miesiączki smoleńskie są obrzędem religijnym - już nic mnie nie zdziwi)

Dziwne to obrzędy religijne, podczas których, choć to przecież religia miłości, ludzie modlą się z nienawiścią na twarzach i słowami pogardy. Przy nich te budzące z samego rana dzwony to akt prawdziwego miłosierdzia cool.

42 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-09-25 01:45:38)

Odp: kościelny dzwon

Nie jestem katoliczką a ze swoją religią to w ogóle jestem w mniejszości więc cokolwiek nie powiem/napiszę będzie odczytywane jako hejt.
Myślicie,że gdybym poszła do księdza i powiedziała mu,że łamie prawo napieprzajac tym dzwonem mi pod oknem to by powiedział:przepraszam,nie miałem świadomości łamania prawa-łamanie prawa to grzech,dziękuję,że ma pani uświadomiła,że codziennie grzeszę wobec moich wiernych ? smile smile

Na szczęście problem już mnie nie dotyczy bo się przeprowadziłam smile Najbliższy kościół mam jakieś 1,5 km.

A propos modlitwy Olinko : smile

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » kościelny dzwon

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024