Ksiądz "po kolędzie" :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ksiądz "po kolędzie" :)

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

66

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Ciemnooki napisał/a:

Swoją drogą - czemu nikt się w końcu za to nie weźmie i nie opodatkuje księży? Posługa kapłańska czy jak to się tam zwie to też bądź co bądź praca. Emerytury biorą więc ...

Fiskalizacja? - to byłby dobry początek.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Catwoman napisał/a:

co Wam daje takie spotkanie,
czy uważacie, że kolęda jest potrzebna?

Jakieś komentarze do tego?
Ja obecnie nie mam problemu bo w Anglii nie ma kolędy.
Ale takie spotkanie nie dawało mi nic - ksiądz wpadł, zaśpiewał kolęde z ministrantami, w pośpiechu odklepał swoje formułki, potem zdawkowa wymiana uprzejmości (no bo ani ja nie będę mu opowiadać  o swoich problemach ani on może mi cokolwiek na to poradzić),wetknął kopertę w kartotekę żeby mieć oko na to ile kto dał (no bo po co) i sobie poszedł.
Zdaje się że przyjmowanie koledy nie jest obowiązkiem więc mogą sobie równie dobrze odpuścić.

68 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2013-01-06 18:33:14)

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

Fiskalizacja? - to byłby dobry początek.

No z tego co pamiętam były jakieś takie przymiarki lub rzucony z ław sejmowych pomysł ale można się domyśleć, że nie zyskał dużego poklasku. wink Przynajmniej w pewnych kręgach. Bo naprawdę nie rozumiem dlaczego ja, Ty czy każdy inny ( pomijając inne grupy zawodowe ale to już inna bajka i temat na odrębną dyskusję ) musi pracować i to nie raz i nie dwa ciężko do tych 60paru lat a księża jak się orientuję są wolni i nikt ich za przeproszeniem nie ruszy. Czyżby drugi beton zaraz po ( przed? ) PZPNie?

69

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

u mnie przyjmuje sie ksiedza po koledzie
zazwyczaj to wyglada tak ze wchodzi odmawia sie modlitwie, posiedzi z 5 minut cos tam pogada sie z nim, bierze kase i idzie, no jeszcze obrazek zostawia
wg mnie nic ta koleda nie daje i nie jest potrzebna.. no ale mieszkam z rodzicami. he

70

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

w sumie  kolenda u mnie tez raczej nic nie daje  tez wygląda to w ten sposób  że jak przyjdzie  ksiądz  pomodli się   coś tam porozmawia bierze kase  jak mu się da   bo od dawna nie  pamietam  aby sam  wziął albo sie upomniał  Ale  piszą  tu tylko ci  którzy nie potrzebują żadnej pomocy  ale może sa  rodziny  gdzie  trzeba  coś pomóc nawet  wspominając  o  darach  z caritasu, innych  instytuacjach  społęcznych Czasami  trzeba się zastanowić jaką my  tu piszący jesteśmy grupą społeczną  może inni potrzebują tej wizyty a  po prostu nei mają okazji  o tym napisać

71

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Tango napisał/a:

w sumie  kolenda u mnie tez raczej nic nie daje  tez wygląda to w ten sposób  że jak przyjdzie  ksiądz  pomodli się   coś tam porozmawia bierze kase  jak mu się da   bo od dawna nie  pamietam  aby sam  wziął albo sie upomniał  Ale  piszą  tu tylko ci  którzy nie potrzebują żadnej pomocy  ale może sa  rodziny  gdzie  trzeba  coś pomóc nawet  wspominając  o  darach  z caritasu, innych  instytuacjach  społęcznych Czasami  trzeba się zastanowić jaką my  tu piszący jesteśmy grupą społeczną  może inni potrzebują tej wizyty a  po prostu nei mają okazji  o tym napisać

Do tego potrzebna jest kolęda? No nie wiem. U mnie w parafii ewangelickiej, gdzie nie ma przecież zwyczaju corocznych wizyt duszpasterskich ksiądz zna swoich parafian. Fakt, że parafia liczy niecałe 1000 osób, ale za to mieszkamy w dużym rozproszeniu. Po prostu ksiądz nie przychodzi do nas do domu, tylko parafianie przychodzą na spotkania organizowane przez niego. Mamy takie "herbatki parafialne" kilka razy do roku po nabożeństwie niedzielnym, które są dla wszystkich, nawet jak ktoś nie jest z parafii, to może przyjść. Gada się wtedy o różnych pierdołach, przychodzi sporo osób, ksiądz siada z nami, rozmawia i w ten sposób wie kto jest w potrzebie, kto jest chory itd. Oprócz tego ksiądz organizuje dla dzieci piknik na Dzień Dziecka z grillem, oraz inne spotkania, więc ma wiele okazji, żeby poznać swoich parafian osobiście. Jest swobodna atmosfera i więcej czasu niż podczas "kolędy".

72

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

Kizia75
I taka forma jest najlepsza-moim zdaniem. Bo skoro parafianie (patrz: Kościół Katolicki) mają stale coś dawać od siebie, a właściwie nawet więcej, to ksiądz, ten których de facto prowadzi trzódkę, też powinien a nie być niedostępnym dla pospólstwa.

73

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

takie spotkania przy  herbtce są bardzo sympatyczne i potrafia  zjednoczyc parafie  ale  jelzi chodzi  o problemy to  rozmowy indywidualne są  bardziej precyzyjni Moja parafia liczy około 1400 osób  wiem że   proboszcz  zna  wszystkich tez są organizowane różne spotkania  grill  wyjazdy  dla dzieci zajęcia sportowe  itp  Niestety wadą wiekszości parafi jest  to że licza po kilkanaście  jak nei kilkadziesiąt tysiecy  ludzi i nie ma co się dziwić że ksiądz  wpada na kolende  na 5minut W wiekszości  te wizyty nic nowego nie wnoszą ale znam przypadki ze cos  jednak dały  znam ludzi  którym  ksiądz odmówił  wziecia "kolendy" ze  wzglkędu na ich sytuacje materialną  wiem też  ze są dni   ze  drzwi do plebanbi  sięnie zamykają  bo ludzie potrzebują pomocy  Ilu  z nich  dostaje pomoc  a ilu nie to inna sprawa

74

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

"znam ludzi  którym  ksiądz odmówił  wziecia "kolendy" ze  wzglkędu na ich sytuacje materialną "  -- wybacz mój śmiech big_smile  ....  ale rozbawiło mnie to potwornie..... no właśnie: potwornie....

75

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Catwoman napisał/a:

"znam ludzi  którym  ksiądz odmówił  wziecia "kolendy" ze  wzglkędu na ich sytuacje materialną "  -- wybacz mój śmiech big_smile  ....  ale rozbawiło mnie to potwornie..... no właśnie: potwornie....

Ni cóż mnie się raz zdarzyło, że ksiądz nie wziął kasy. Mimo, że nasza sytuacja materialna wcale nie była ciężka to stwierdził żebyśmy te pieniądze przeznaczyli na dzieci. Było to dawno temu ale nadal miło to wspominam bo chodzi o gest a nie kwotę.

76

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

..... rozbawiło mnie to, bo to brzmi tak, jakby ksiądz też czasem okazał humanitaryzm big_smile

77

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

Nigdy nie mówiłem, że wszyscy księża są źli (są wyjątki). Generalnie środowisko o kiepskiej reputacji a im wyżej w hierarchii tym większa szuja.

78

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Ojciecpiotr napisał/a:

Nigdy nie mówiłem, że wszyscy księża są źli (są wyjątki). Generalnie środowisko o kiepskiej reputacji a im wyżej w hierarchii tym większa szuja.

Oczywiście, że nie wszyscy. Większość to poczciwi ludzie.  Czasem tylko brak im wyczucia. Znam jednego katolickiego księdza, który ostatnią koszulę by oddał drugiemu człowiekowi, sąsiadkom kosi trawniki (!) swoją kosiarka, bo to starsze ubogie panie. Chorych ludzi ze swej wioski wozi swoim samochodem do lekarza. Niestety jest też zagorzałym antysemitą i ogólnie jest dość "nietolerancyjny" sad. Lubię go, ale nie wiem jakby mnie potraktował, gdyby się dowiedział, żem ja heretyczka -  luteranka smile.

79 Ostatnio edytowany przez twardogłowa (2013-01-16 10:29:14)

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

Ja przyjmuję księdza  ale przyznam że z roku na rok coraz mniej chętnie.
Przed kilkoma laty na kolędzie ksiądz chciał pieniądze na remont kościoła po 400złod rodziny, a że wtedy mieszkaliśmy z teściową to wychodziło razem 800zł bo to przecież dwie rodziny yikes Nie daliśmy tej sumy, daliśmy za kolędę 50 złotych. Zapisał sobie w kajeciku, przez 2 lata przypominał, potem przestał.

W tym roku był fajny, młody ksiądz, bardzo zawstydzony, wręcz speszony, ubaw trochę miałam.
Nie wiadomo o czym tu gadać z takim księdzem, przecież to zupełnie obca osoba, nie będziemy mu zwierzać się ze spraw osobistych.
Kiedyś jeszcze przed ślubem jak dziekan był u nas na kolędzie mówi do mojego męża: żeń się chłopie, ile będziesz czekał.
I 2 miesiące po kolędzie było weselicho  tongue Ale to był wspaniały człowiek. Ludzie do niego lgnęli.

80

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Catwoman napisał/a:

..... rozbawiło mnie to, bo to brzmi tak, jakby ksiądz też czasem okazał humanitaryzm big_smile

a  mnie rozbawiło to że niektórzy  mają takie  klapki na oczach i zero obiektywizmu  ze  rasowe "mohery"  przy nich  to  szczyt  dekadencji

81

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Tango napisał/a:
Catwoman napisał/a:

..... rozbawiło mnie to, bo to brzmi tak, jakby ksiądz też czasem okazał humanitaryzm big_smile

a  mnie rozbawiło to że niektórzy  mają takie  klapki na oczach i zero obiektywizmu  ze  rasowe "mohery"  przy nich  to  szczyt  dekadencji

No zdarzają się i tacy, co zrobisz smile

82

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)
Catwoman napisał/a:
Tango napisał/a:
Catwoman napisał/a:

..... rozbawiło mnie to, bo to brzmi tak, jakby ksiądz też czasem okazał humanitaryzm big_smile

a  mnie rozbawiło to że niektórzy  mają takie  klapki na oczach i zero obiektywizmu  ze  rasowe "mohery"  przy nich  to  szczyt  dekadencji

No zdarzają się i tacy, co zrobisz smile

A jak  najbardziej nic smile dzieki takim osobom  wiem że  fanatycy sa  po  obydwu stronach  i Ci  krytykujący nie są w niczym lepsi  od krytykowanych

83 Ostatnio edytowany przez vinnga (2017-04-28 00:32:31)

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

Przyjmuję - dlaczego nie

Ps czat z księdzem niedozwolony link

84

Odp: Ksiądz "po kolędzie" :)

My nie przyjmujemy.

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ksiądz "po kolędzie" :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024