allegra90 napisał/a:... do świąt Bożego Narodzenia oczywiście 
Dziś pierwsza niedziela Adwentu, a więc początek oczekiwania na narodziny Jezusa. Czas przygotowań duchowych, refleksji.
Komercyjna odsłona świąt jest już w pełni widoczna w sklepach i centrach handlowych. Wiadomo, każdy chce zrobić świąteczne zakupy, kupić prezenty dla najbliższych, przygotować Wigilię. Tu często pojawia się stres, pośpiech, tłumy ludzi, brak wystarczającej ilości pieniędzy.
Jak to zgrać ? 
Moja koleżanka już w listopadzie kupuje prezenty, uważa, że zaoszczędza sobie tym stresu. Zawsze jest niezwykle zorganizowana i pomaga jej to uniknąć niespodzianek, a co najważniejsze spokojnie przeżyć święta i poprzedzający je czas.
Niestety ja należę do ludzi, którzy kupują prezenty za pięć dwunasta i w pośpiechu. Nie znoszę zakupowego szaleństwa i dlatego stronię od centrów handlowych. Zakupy robię w małych sklepach, w których przeważnie znam obsługę. Ekspedientki same podpowiadają mi, co powinnam kupić;)
Inaczej ma się sprawa z przedświątecznym sprzątaniem i gotowaniem. W tej kwestii jestem zorganizowana. Gdybym nie zaplanowała tych spraw wcześniej, po prostu bym się nie wyrobiła na czas.
Naszą rodzinę okres przedświąteczny łączy, bo dużo rzeczy robimy wspólnie. Jeżeli planujemy jakieś malowanie, remont, albo zakup nowego sprzętu, to już na początku grudnia i angażujemy do pomocy dzieciaki. Pomagają również przy porządkach.
Staram się nie ulegać przedświątecznym szaleństwom, żeby święta zamiast czasu radości nie zmieniły się w okres stresu i zmęczenia. Zdarza się, że odpuszczam sobie zaplanowany wcześniej zakup, ze względu na wygórowaną cenę.
Nie zwracam uwagi na świąteczne dekoracje, przedwczesne ozdabianie światełkami domów i ogrodów. W naszym domu wszystkie dekoracje świąteczne są zakładane dopiero w Wigilię. Tak było w moim rodzinnym domu i tak uczę nasze dzieci. Moi rodzice dbali o to, żeby Wigilia Bożego Narodzenia była uwieńczeniem adwentowego oczekiwania.