Witam jesteśmy małżeństwem z 2dzieci 4 i 7lat.mąż ciężko zachorował i nie może pracować, ja też pracowałam ale skończył się sezon turystyczny i straciłam pracę, szukam cały czas ale.niestety nie mogę narazie nic znaleźć.nigdy nie prosiliśmy nikogo o pomoc bo nie była ona potrzebna ale znaleźliśmy się teraz w takiej sytułacji że proszę wsxystkich którzy mogliby pomóc nam w formie żywności, przyborów szkolnych i środków czystosci o pomoc.płakać mi się chce że nie mam co ugotować dzieciom nawet proszek do prania już się kończy.nie wiem co bedzie dalej.proszę o pomoc
Napisz z kąd jesteś , będzie łatwiej . Większość ludzi w takiej sytuacji wolą osobiście przywieźć .
Witajcie .....
Ja tez sama wychowuje dwoje dzieci , nie pracuje . Prace sezonowe juz sie pokonczyły , Niemoge znalesc pracy mieszkam na wsi . Zyjemy skromnie bo mam zaliczke alimentacyjna i rodzinne . Sa opłaty ktore sa na pierwszym miejscu . Dzieci chodza do szkoly wiec tez zawsze w pierwszej kolejnosci tez tam trzeba wszystko opłacic . Zblizaja sie swieta wiec dla mnie jest to najtrudniejszy czas bo mimo checi i staran nie stac mnie na prezenty na dzieci . Jesli ktos chetnie chciałby mie wesprzec to dziekuje bardzo . Pozdrawiam