Monoteizm a politeizm - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Monoteizm a politeizm

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

Temat: Monoteizm a politeizm

Współcześnie dużo częściej wierzy się w jednego Boga, czyli wyznaje religię monoteistyczną. Dawniej za to dominowała wiara w wiele bóstw, co nazywamy politeizmem.
Skąd ta zmiana? Pojawiły się: chrześcijaństwo i islam.

Pytanie do wierzących: czemu jeden Bóg/ wielu bogów?

Pytanie do wątpiących i ateistów: bylibyście bardziej skłonni uwierzyć w jednego Boga czy w wiele bóstw?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Monoteizm a politeizm

Oszczędność nakładów na religię.

3

Odp: Monoteizm a politeizm
allegra90 napisał/a:

Pytanie do wątpiących i ateistów: bylibyście bardziej skłonni uwierzyć w jednego Boga czy w wiele bóstw?

Nie byłabym skłonna uwierzyć ani w jednego Boga, ani w wielu. Jednakże znacznie bardziej podobają mi się religie politeistyczne, np. wierzenia greckie czy nordyckie. Są niesamowicie ciekawe. Bogowie w tych religiach są bliżsi człowiekowi, bardziej ludzcy, mają uczucia, emocje, są tacy jak ludzie. Zaś bogowie religii monoteistycznych są niedostępni, nieludzcy, wyidealizowani, bezuczuciowi i często okrutni bez powodu.

4 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-03-12 11:06:37)

Odp: Monoteizm a politeizm
missF napisał/a:

Nie byłabym skłonna uwierzyć ani w jednego Boga, ani w wielu. Jednakże znacznie bardziej podobają mi się religie politeistyczne, np. wierzenia greckie czy nordyckie. Są niesamowicie ciekawe. Bogowie w tych religiach są bliżsi człowiekowi, bardziej ludzcy, mają uczucia, emocje, są tacy jak ludzie. Zaś bogowie religii monoteistycznych są niedostępni, nieludzcy, wyidealizowani, bezuczuciowi i często okrutni bez powodu.

Nie wiem o jakich religiach koleżanka myśli, ale chyba Bóg nie może być bliższy człowiekowi jak w chrzecijaństwie. Bóg wciela się w człowieka i oddaje życie w mekach za ludzi. Można być jeszcze bliżej? Oddanie życia niewinnego za winnego, jest na świecie większa miłosc?
Bogowie greccy mają człowieka w pogardzie, nawet nie zniżaja się do jego poziomu.

Odp: Monoteizm a politeizm
allegra90 napisał/a:

Współcześnie dużo częściej wierzy się w jednego Boga, czyli wyznaje religię monoteistyczną. Dawniej za to dominowała wiara w wiele bóstw, co nazywamy politeizmem.
Skąd ta zmiana? Pojawiły się: chrześcijaństwo i islam.
Pytanie do wierzących: czemu jeden Bóg[...]?
[...]

Ile jest Prawdziwych Miłości?

6

Odp: Monoteizm a politeizm

W zasadzie to nie ma znaczenia czy politeizm, czy monoteizm. Zasada jest ta sama.

Z drugiej strony katolicyzm sam się w pewien sposob "politeizuje". Latwiej jest wierzyc w religie, gdzie oprocz prostej drogi do boga istnieje jeszcze jakas droga okrezna.

Czy chrzescijanstwo to religia monoteistyczna - coz "BOG" jest jedden - ale ten bog ma syna, ktory też jest bogiem a ten z kolei jest również synem kobiety.

Czy to się jakoś w zasadniczy sposob rozni od mitow greckich? A na przyklad mit o Prometeuszu? Pieknie pasuje do postaci Jezusa.

Jedyna roznica, ze dziesiec historii jest oggraniczone do jednej.

Jeżeli dodamy do tego Szatana, Aniolow, Swietych... Monoteizm? Ha ha!

7

Odp: Monoteizm a politeizm

Iceni, fajnie ci ta wypowiedź wyszła. tongue

8

Odp: Monoteizm a politeizm

W sumie to zgadzam się z Iceni. Od dziecka podobały mi się mitologie, jak choćby grecka, rzymska, japońska, skandynawska. I w pewnym momencie dotarło do mnie, że jakby spojrzeć na armię świętych których wyprodukowano, zastępy aniołów, to każdy też jest patronem czegoś tam, podobnie jak i bogowie innych religii. Nigdy też nie rozumiałam tego - skoro Jezus jest synem boga, to mamy teraz dwóch bogów- to skąd monoteizm? Jakby dodać jeszcze ducha świętego (to też jest bóg?) czy Maryję, to już się robi panteon.

Odp: Monoteizm a politeizm

Pytanie do wierzących: czemu jeden Bóg(...)?

Czemu? Nie wiem, to pytanie powinno być skierowane do Boga, tylko On wie czemu jest w tej ''branży'' sam jeden.

Na tym polega istota chrześcijaństwa - jest JEDEN Bóg w trzech osobach. Trzy osoby boskie tworzą jedność
Maryja nie jest Boginią
Tak samo jak szatan, aniołowie i święci http://i.imgur.com/UZbX0ea.gif


Tak nawiasem dodając to mnie także bardzo fascynują inne wierzenia ale jest to bardziej na zasadzie hobby które się wiąże z moim zamiłowaniem do fantastyki w której bardzo często występują obce mitologie.

adamajkis napisał/a:
missF napisał/a:

Nie byłabym skłonna uwierzyć ani w jednego Boga, ani w wielu. Jednakże znacznie bardziej podobają mi się religie politeistyczne, np. wierzenia greckie czy nordyckie. Są niesamowicie ciekawe. Bogowie w tych religiach są bliżsi człowiekowi, bardziej ludzcy, mają uczucia, emocje, są tacy jak ludzie. Zaś bogowie religii monoteistycznych są niedostępni, nieludzcy, wyidealizowani, bezuczuciowi i często okrutni bez powodu.

Nie wiem o jakich religiach koleżanka myśli, ale chyba Bóg nie może być bliższy człowiekowi jak w chrześcijaństwie. Bóg wciela się w człowieka i oddaje życie w mękach za ludzi. Można być jeszcze bliżej? Oddanie życia niewinnego za winnego, jest na świecie większa miłość?
Bogowie greccy mają człowieka w pogardzie, nawet nie zniżają się do jego poziomu.

dokładnie, chętnie dowiem się jakie religie ma na myśli missF wink

Tak, mit o Prometeuszu to piękna rzecz, sam jeden kochający ludzi na tłumy bogów, którzy ludźmi pogardzają
Nie, dziękuję
Wolę wiarę w jednego Boga

10

Odp: Monoteizm a politeizm

Ja, gdybym miała w coś wierzyć, wybrałabym buddyzm, czyli de facto non-teizm, religię bez boga.
Podoba mi się szintoizm, a wśród religii monoteistycznych nie ma takiej, która by mnie mogła do siebie przekonać.

11

Odp: Monoteizm a politeizm

A czym jest Cudowny Obraz Matki Boskiej Czestochowskiej jak nie balwochwalstwem?

Tak, matka boska nie jest boginia, ale nawet w mitologii greeckiej byla hierarchia big_smile

Milosierny Bog? Zsylajacy potop? big_smile
A czym on w zachowaniu rozni się od Zeusa Gromowladnego?

Oczywiscie, ze chrzescijanstwo jest bardziej "cywilizowane" i nie tak prymitywne bo powstalo tsiace lat pozniej niż inne wyznania (swoja droga to islam, najmlodsza z religii monoteistycznych jest chyba najbardziej monoteistyczna bo ona zabrania przedstawiania ludzi i kultu "swietych" wlasnie traktujac to jako balwochwalstwo i bluznierstwo)

Wystarczy również porownac koscioly reformacyjne z katolickim by zobaczyc ogromna roznice w kulcie swietych, M. Boskiej itp. - oni też uwazaja to za balwochwalstwo.

A katolicy robia interesy sprzedajac fosforyzujace figurki Maryi w Licheniu big_smile

12

Odp: Monoteizm a politeizm
Iceni napisał/a:

A katolicy robia interesy sprzedajac fosforyzujace figurki Maryi w Licheniu big_smile

Oj tam Iceni, relikwie zawsze dobrze szly:) taki wlos z glowy Sw. Jana czy pylek z buta Sw. Szymona - bezcenne:))

Ja i tak najbardziej wierze w krasnale wroclawskie, sa bardzo przyjazne ludziom i zawsze poprawiaja mi nastroj:)

13

Odp: Monoteizm a politeizm
Mussuka napisał/a:

Oj tam Iceni, relikwie zawsze dobrze szly:) taki wlos z glowy Sw. Jana czy pylek z buta Sw. Szymona - bezcenne:))

Ja i tak najbardziej wierze w krasnale wroclawskie, sa bardzo przyjazne ludziom i zawsze poprawiaja mi nastroj:)

Albo te "relikiwe" z supermarketu czy butiku za wiele wieksze pieniądze, ale kto by sie tak tym podniecał gdy zgodne to z panująca ideologia i moda. smile

14

Odp: Monoteizm a politeizm

Poprzez bliskość Boga człowiekowi miałam na myśli głównie jego przedstawianie. W politeistycznych religiach Bóg jest człowiekiem z większymi możliwościami- ma ludzkie odruchy, uczucia, robi to co ludzie. W katolicyzmie Bóg jest idealny, bez wad, bez uczuć, bez litości i miłosierdzia... bez człowieczeństwa.

Gdybym już miała się modlić, to wybrałabym Boga, który rozumie moje lęki, obawy, bo sam ma podobne uczucia, potrafi kochać, ma dzieci, ma pragnienia, ma grzechy itd. zamiast Boga katolickiego który jest ponad wszystkim, więc nic nie wie o ludzkim życiu, o problemach, o miłości do ludzi, do własnych dzieci, do małżonka/małżonki (zaraz się podniesie krzyk, że Bóg nas przecież tak strasznie kocha- ja tak nie uważam).

Mam opinię na temat zesłania Jezusa na ziemię, ale jej tu nie wygłoszę bo zostanę zjechana, bo dla niektórych na tym forum istnieje tylko jedna najprawdziwsza prawda i każda inna opinia od tej "jedynej poprawnej" jest zła (już się o tym przekonałam w innym wątku). Jednakże w innych religiach bogowie również schodzą na ziemię, często żyją między ludźmi i są dosłownie bliscy, więc nie sądzę aby chrześcijański Bóg był lepszy od nie wiem... Zeusa.

15

Odp: Monoteizm a politeizm
Katariina napisał/a:

Ja, gdybym miała w coś wierzyć, wybrałabym buddyzm, czyli de facto non-teizm, religię bez boga.
.

Czyli w zasadzie nurt filozoficzny, bardzo przyjazny człowiekowi.

Odp: Monoteizm a politeizm
missF napisał/a:

Poprzez bliskość Boga człowiekowi miałam na myśli głównie jego przedstawianie. W politeistycznych religiach Bóg jest człowiekiem z większymi możliwościami- ma ludzkie odruchy, uczucia, robi to co ludzie. W katolicyzmie Bóg jest idealny, bez wad, bez uczuć, bez litości i miłosierdzia... bez człowieczeństwa.

Gdybym już miała się modlić, to wybrałabym Boga, który rozumie moje lęki, obawy, bo sam ma podobne uczucia, potrafi kochać, ma dzieci, ma pragnienia, ma grzechy itd. zamiast Boga katolickiego który jest ponad wszystkim, więc nic nie wie o ludzkim życiu, o problemach, o miłości do ludzi, do własnych dzieci, do małżonka/małżonki (zaraz się podniesie krzyk, że Bóg nas przecież tak strasznie kocha- ja tak nie uważam).

Mam opinię na temat zesłania Jezusa na ziemię, ale jej tu nie wygłoszę bo zostanę zjechana, bo dla niektórych na tym forum istnieje tylko jedna najprawdziwsza prawda i każda inna opinia od tej "jedynej poprawnej" jest zła (już się o tym przekonałam w innym wątku). Jednakże w innych religiach bogowie również schodzą na ziemię, często żyją między ludźmi i są dosłownie bliscy, więc nie sądzę aby chrześcijański Bóg był lepszy od nie wiem... Zeusa.

O co chodzi z tymi grzechami Boga? Czy nie powinien być bez grzechu aby w ogóle być Bogiem?

17 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-12 17:28:15)

Odp: Monoteizm a politeizm
Iceni napisał/a:

A czym jest Cudowny Obraz Matki Boskiej Czestochowskiej jak nie balwochwalstwem?

Tak, matka boska nie jest boginia, ale nawet w mitologii greeckiej byla hierarchia big_smile

Milosierny Bog? Zsylajacy potop? big_smile
A czym on w zachowaniu rozni się od Zeusa Gromowladnego?

Oczywiscie, ze chrzescijanstwo jest bardziej "cywilizowane" i nie tak prymitywne bo powstalo tsiace lat pozniej niż inne wyznania (swoja droga to islam, najmlodsza z religii monoteistycznych jest chyba najbardziej monoteistyczna bo ona zabrania przedstawiania ludzi i kultu "swietych" wlasnie traktujac to jako balwochwalstwo i bluznierstwo)

Wystarczy również porownac koscioly reformacyjne z katolickim by zobaczyc ogromna roznice w kulcie swietych, M. Boskiej itp. - oni też uwazaja to za balwochwalstwo.

A katolicy robia interesy sprzedajac fosforyzujace figurki Maryi w Licheniu big_smile

Jest przedstawieniem Matki Boskiej
Jeśli ktoś nie modli się do tego obrazu, nie jest to bałwochwalstwo

Wśród bogów, to nie to samo wink W tym przypadku nie ma hierarchii między bogami bo jest TYLKO JEDEN BÓG

Widzisz, przedstawienie Boga jest inne w Starym Testamencie i w Nowym Testamencie
Poza tym nie zesłał potopu bo takie było jego ''widzimisię''

To prawda i co z tego? Nie widzę niczego złego w figurkach i obrazkach dopóki człowiek modli się do Boga a nie do tych figurków i obrazków
Równie dobrze można powiedzieć, że każdy inny obraz jest zły bo coś tam przedstawia.

Wydawało mi się, że obraz powinien być traktowany jako forma uwielbienia nie coś do czego człowiek się modli o.O

missF napisał/a:

Poprzez bliskość Boga człowiekowi miałam na myśli głównie jego przedstawianie. W politeistycznych religiach Bóg jest człowiekiem z większymi możliwościami- ma ludzkie odruchy, uczucia, robi to co ludzie. W katolicyzmie Bóg jest idealny, bez wad, bez uczuć, bez litości i miłosierdzia... bez człowieczeństwa.

Gdybym już miała się modlić, to wybrałabym Boga, który rozumie moje lęki, obawy, bo sam ma podobne uczucia, potrafi kochać, ma dzieci, ma pragnienia, ma grzechy itd. zamiast Boga katolickiego który jest ponad wszystkim, więc nic nie wie o ludzkim życiu, o problemach, o miłości do ludzi, do własnych dzieci, do małżonka/małżonki (zaraz się podniesie krzyk, że Bóg nas przecież tak strasznie kocha- ja tak nie uważam).

Mam opinię na temat zesłania Jezusa na ziemię, ale jej tu nie wygłoszę bo zostanę zjechana, bo dla niektórych na tym forum istnieje tylko jedna najprawdziwsza prawda i każda inna opinia od tej "jedynej poprawnej" jest zła (już się o tym przekonałam w innym wątku). Jednakże w innych religiach bogowie również schodzą na ziemię, często żyją między ludźmi i są dosłownie bliscy, więc nie sądzę aby chrześcijański Bóg był lepszy od nie wiem... Zeusa.

Rozumiem, że przeczytałaś dokładnie całe Pismo Święte i nie znalazłaś tam nic o ludzkości Boga?

Jezus został zesłany na ziemię i stał się człowiekiem. Miał takie same potrzeby jak ludzie, odczuwał głód, pragnienie etc. ale to nie zmieniło jego boskości. My jesteśmy jego dziećmi więc wie aż za dobrze jak wielka jest miłość rodzica do dziecka. Bezwarunkowa i ponad wszystkim.
Kocha tak, że dał na nas swoje życie. Nie muszę tego wykrzykiwać, wystarczy, że powiem to spokojnie acz dobitnie i z pewnością wink

Dlaczego nie? Ja chętnie posłucham Twojej opinii, choć prawdopodobnie mam inną
ciśniesz wink

18

Odp: Monoteizm a politeizm
missF napisał/a:

Bogowie w tych religiach są bliżsi człowiekowi, bardziej ludzcy, mają uczucia, emocje, są tacy jak ludzie. Zaś bogowie religii monoteistycznych są niedostępni, nieludzcy, wyidealizowani, bezuczuciowi i często okrutni bez powodu.

Nie za dużo tych antagonizmów? roll

Moim zdaniem za bardzo pochwaliłaś jednych, a skarciłaś drugich. Widzę, że różne miary zastosowałaś. Z powyższych twoich zdań wynika, że bogom politeistycznym wolno więcej, bo posiadają ludzkie cechy, jakby to miało być jakimś usprawiedliwieniem. W tym usprawiedliwianiu się ludzie pobijają coraz więcej rekordów, nie znaczy to, że jestem za potępianiem, po prostu uważam, że my ludzie nie powinniśmy ani potępiać ani usprawiedliwiać, ale próbować zrozumieć i się zmieniać na lepsze. Tylko tyle i aż tyle. Ale to trudne jest. neutral

19

Odp: Monoteizm a politeizm

takijedenfacet820, mówiąc o grzeszności miałam na myśli to, że ich działania często były powodowane uczuciami, byli zazdrośni, pyszni, robili rzeczy pod impulsem. Zaś Bóg katolicki jest na siłę wybielany, co mi bardzo nie odpowiada. Ja uważam że on też ma słabości, ale ludzie nie potrafią dopuścić do siebie tej możliwości. Nie uważam, że  Bóg powinien być bez grzechu. Ponadto Bóg katolicki ma wiele grzeszków (i nie mówię, że to coś złego, złe jest wypieranie tego), więc nie wiem czemu negujesz tę "grzeszność" (teraz znowu wskoczy na mnie Dominisia21 za antagonizmy, aczkolwiek moje posty nie są pisane z agresją czy złością. Piszę to co myślę, a moje myśli nie są negatywne a neutralne).

mysterious_chocolate, Jezus według biblii w moim uznaniu wcale ludzki nie był. Nie przejawiał emocji takich jakie przejawiają ludzie (nie traktował uczniów jak przyjaciół, nikogo nie kochał normalną ludzką miłością, tylko tą boską, która ludzi nie dotyka), był często bardzo zimny (np. w stosunku do Józefa, który przygarnął jego ciężarną matkę a jej dziecko wychował jak swoje). Bawi mnie też oburzenie i plucie jadem katolików, gdy ktoś stwierdzi, ze Jezus (jako człowiek w końcu) mógł mieć żonę i dzieci (bo czemu nie? to grzech nie jest, wręcz przeciwnie). Bo Bóg przecież nie może być ludzki, pfuj, jak ktoś śmie tak w ogóle sądzić. A do mnie właśnie taki ludzki Jezus przemawiałby bardziej. Bo wiedziałby coś o życiu i miałby prawo pouczać na jego temat innych. A tak to faktycznie, mamy Boga w ludzkim ciele, ale to nadal wyidealizowany Bóg bez wad, bez ludzkich lęków, emocji i zachowań.

A ta moja opinia godna zjechania: Według mnie zesłanie Jezusa na ziemię nie było aktem miłosierdzia. Bóg wydał na rzeź własnego syna- to mnie odrzuca, w końcu podobno wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, więc skoro Bóg nie miał problemu z patrzeniem na mordowanie własnego boskiego dziecka, to równie dobrze może go bawić widok umierającego w szpitalu człowieka. Zaraz ktoś mi napisze, że śmierć Chrystusa wybawiła nas od grzechu, więc była konieczna- możliwe, ale to Bóg wcześniej nas tym grzechem obdarzył (tak, przez Adama i Ewę, ale jednak spowodował że błąd dwojga ludzi przekreślił szansę milionów na zbawienie, przez odpowiedzialność zbiorową, której bardzo nie lubię).

To raczej moja ostatnia wypowiedź w tym temacie, bo to już offtop zdaje się.

20

Odp: Monoteizm a politeizm
missF napisał/a:

takijedenfacet820, mówiąc o grzeszności miałam na myśli to, że ich działania często były powodowane uczuciami, byli zazdrośni, pyszni, robili rzeczy pod impulsem. Zaś Bóg katolicki jest na siłę wybielany, co mi bardzo nie odpowiada. Ja uważam że on też ma słabości, ale ludzie nie potrafią dopuścić do siebie tej możliwości. Nie uważam, że  Bóg powinien być bez grzechu. Ponadto Bóg katolicki ma wiele grzeszków (i nie mówię, że to coś złego, złe jest wypieranie tego), więc nie wiem czemu negujesz tę "grzeszność" (teraz znowu wskoczy na mnie Dominisia21 za antagonizmy, aczkolwiek moje posty nie są pisane z agresją czy złością. Piszę to co myślę, a moje myśli nie są negatywne a neutralne).

MissF, z mojej strony nie było żadnego ataku, po prostu zdziwiłam się, że było tyle różnic w twoim opisie (ja widzę ich mniej), i wobec tego wyraziłam swoją opinię. I nie mam zamiaru znowu "wyskakiwać" z antagonizmami, bo już wcześniej o nich wspomniałam, i to w zupełności wystarczy. smile Chyba nie zrozumiałaś do końca moich intencji, szkoda.

21

Odp: Monoteizm a politeizm
missF napisał/a:

Według mnie zesłanie Jezusa na ziemię nie było aktem miłosierdzia. Bóg wydał na rzeź własnego syna- to mnie odrzuca, w końcu podobno wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, więc skoro Bóg nie miał problemu z patrzeniem na mordowanie własnego boskiego dziecka, to równie dobrze może go bawić widok umierającego w szpitalu człowieka.

A skąd wiesz, że Bogu to przyszło tak łatwo?  Do tego twierdzisz, że Boga to bawiło, to chyba zgodnie z Pismem twierdzenia nieuprawnione.

Odp: Monoteizm a politeizm

Dzięki za odpowiedź.

missF napisał/a:

takijedenfacet820, mówiąc o grzeszności miałam na myśli to, że ich działania często były powodowane uczuciami, byli zazdrośni, pyszni, robili rzeczy pod impulsem. Zaś Bóg katolicki jest na siłę wybielany, co mi bardzo nie odpowiada. Ja uważam że on też ma słabości, ale ludzie nie potrafią dopuścić do siebie tej możliwości. Nie uważam, że  Bóg powinien być bez grzechu. Ponadto Bóg katolicki ma wiele grzeszków (i nie mówię, że to coś złego, złe jest wypieranie tego), więc nie wiem czemu negujesz tę "grzeszność" (teraz znowu wskoczy na mnie Dominisia21 za antagonizmy, aczkolwiek moje posty nie są pisane z agresją czy złością. Piszę to co myślę, a moje myśli nie są negatywne a neutralne).

Jeśli nie chcesz robić offtopu a chcesz popisać to odśwież "Rozkminy na temat wiary" założony przez Catwoman. Chętni się chociaż dowiem o co chodzi z tym wybielaniem, słabościami i grzeszkami. Ja nie wiem dlaczego Bóg mógłby być grzeszny, według Ciebie, więc ta kwestia wymaga dyskusji.

mysterious_chocolate, Jezus według biblii w moim uznaniu wcale ludzki nie był. Nie przejawiał emocji takich jakie przejawiają ludzie (nie traktował uczniów jak przyjaciół, nikogo nie kochał normalną ludzką miłością, tylko tą boską, która ludzi nie dotyka), był często bardzo zimny (np. w stosunku do Józefa, który przygarnął jego ciężarną matkę a jej dziecko wychował jak swoje). Bawi mnie też oburzenie i plucie jadem katolików, gdy ktoś stwierdzi, ze Jezus (jako człowiek w końcu) mógł mieć żonę i dzieci (bo czemu nie? to grzech nie jest, wręcz przeciwnie). Bo Bóg przecież nie może być ludzki, pfuj, jak ktoś śmie tak w ogóle sądzić. A do mnie właśnie taki ludzki Jezus przemawiałby bardziej. Bo wiedziałby coś o życiu i miałby prawo pouczać na jego temat innych. A tak to faktycznie, mamy Boga w ludzkim ciele, ale to nadal wyidealizowany Bóg bez wad, bez ludzkich lęków, emocji i zachowań.

A ta moja opinia godna zjechania: Według mnie zesłanie Jezusa na ziemię nie było aktem miłosierdzia. Bóg wydał na rzeź własnego syna- to mnie odrzuca, w końcu podobno wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, więc skoro Bóg nie miał problemu z patrzeniem na mordowanie własnego boskiego dziecka, to równie dobrze może go bawić widok umierającego w szpitalu człowieka. Zaraz ktoś mi napisze, że śmierć Chrystusa wybawiła nas od grzechu, więc była konieczna- możliwe, ale to Bóg wcześniej nas tym grzechem obdarzył (tak, przez Adama i Ewę, ale jednak spowodował że błąd dwojga ludzi przekreślił szansę milionów na zbawienie, przez odpowiedzialność zbiorową, której bardzo nie lubię).

To raczej moja ostatnia wypowiedź w tym temacie, bo to już offtop zdaje się.

Spotkałem się z taką opinią i mogę z nią polemizować, jeśli zechcesz poczytać co mam do napisania i potraktować moje zdanie poważnie.

Pozdrawiam.

Odp: Monoteizm a politeizm

missF nie odpowiedziałaś na pytanie, które Ci zadałam

Jezus odczuwał jak ludzie i kochał ich. Dobrym przykładem może być sytuacja kiedy dowiedział się o śmierci swojego przyjaciela Łazarza. Poza tym nie zapominajmy o tym, że Nowy Testament jest pisany z punktu widzenia uczniów, nie Jezusa więc nie znajdziemy w nim opisu jego myśli i emocji wink
Ty możesz myśleć inaczej ale jak dla mnie miłość boska jest super i jeśli mam wybierać to wolę by Jezus kochał mnie właśnie tak, niż jak człowiek, który często zawodzi. W przeciwieństwie do niego Jezus nie zawodzi NIGDY! smile
Czy był zimny? Pamiętajmy też o tym, że wtedy była inna mentalność, w końcu to było ponad 2 tysiące lat temu.

Ludzie sami ściągnęli na siebie grzech, sami przekreślili życie w szczęściu(a mogło być tak pięknie...) poza tym wydaje mi się, że Twoja interpretacja Księgi Rodzaju jest w tym momencie zbyt dosłowna.
I co mnie bardzo nurtuje - skąd wiesz, że Bóg nie miał problemu z patrzeniem na śmierć Jezusa? o.O

Ty masz swoje zdanie a ja mam swoje, nie ma problemu póki nikt nikogo nie obraża smile

24

Odp: Monoteizm a politeizm

Nie, z tym że Jezus był nieludzki nie mogę się zgodzić- był jak najbardziej człowiekiem! Na przykład jak rozwalił w gniewie stoiska kupców, którzy handlowali w świątyni - no szlag go trafił, jak najzwyklejszego człowieka. Myślę, że jak najbardziej kochał ludzi, w moim odczuciu był trochę hippisem.

Natomiast bóg... w nim mi coś nie gra, niby wszechmocny, ale nie może zniszczyć Szatana, niby miłosierny, ale grzech Ewy i Adama jest nieprzebaczalny, a w dodatku miliardy ludzi przez stulecia przez to cierpiały, niby wszechwiedzący, ale nie przewidział, że Lucyfer się odwróci od niego... Nie ogarniam tego. Za mało logiki jak na boga.

25

Odp: Monoteizm a politeizm
busiu napisał/a:

Natomiast bóg... w nim mi coś nie gra, niby wszechmocny, ale nie może zniszczyć Szatana, niby miłosierny, ale grzech Ewy i Adama jest nieprzebaczalny, a w dodatku miliardy ludzi przez stulecia przez to cierpiały, niby wszechwiedzący, ale nie przewidział, że Lucyfer się odwróci od niego... Nie ogarniam tego. Za mało logiki jak na boga.

Właściwie to wszystko wiąże się z wolną wolną, którą Bóg nam nieodwołalnie dał.

Mnie osobiście bogowie w stylu greckich nie przekonują bo są zbyt niedoskonali, po prostu grzeszni.

26 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-13 00:16:30)

Odp: Monoteizm a politeizm
allegra90 napisał/a:
busiu napisał/a:

Natomiast bóg... w nim mi coś nie gra, niby wszechmocny, ale nie może zniszczyć Szatana, niby miłosierny, ale grzech Ewy i Adama jest nieprzebaczalny, a w dodatku miliardy ludzi przez stulecia przez to cierpiały, niby wszechwiedzący, ale nie przewidział, że Lucyfer się odwróci od niego... Nie ogarniam tego. Za mało logiki jak na boga.

Właściwie to wszystko wiąże się z wolną wolną, którą Bóg nam nieodwołalnie dał.

Mnie osobiście bogowie w stylu greckich nie przekonują bo są zbyt niedoskonali, po prostu grzeszni.

Dokładnie, gdyby zapobiegał cierpieniu przeczyłoby to wolnej woli którą nam dał. Bóg nie chce by ludzie krzywdzili się wzajemnie, ale nie pociągnie nikogo za ucho, chce by czynienie dobra wynikało z naszej woli, byśmy sami tego pragnęli a nie byli dobrzy bo On tak każe, pod przymusem smile

27

Odp: Monoteizm a politeizm

Tak jest wolna wola zarówno w Dobrym jak i Złym znaczeniu.

Pozdrawiam smile

28

Odp: Monoteizm a politeizm

Pytanie do wątpiących i ateistów: bylibyście bardziej skłonni uwierzyć w jednego Boga czy w wiele bóstw?

W sumie to mi wszystko jedno pod warunkiem, że ci bogowie nie staraliby się jakoś regulować życia ludzi. Idea wszechpotężnego, wszechwiedzącego bóstwa (lub bóstw), które stworzyło cały istniejący wszechświat i jednocześnie jest żywo zainteresowane tym, co jem, z kim śpię i czy się masturbuję jest dla mnie absurdalna i śmieszna.

Idea bóstwa lub bóstw, które sprowadzają wiarę w siebie do tresury przy pomocy kija i marchewki "jeśli mnie będziesz słuchać, trafisz do nieba, jeśli nie to już ja ci pokażę, dostaniesz wieczne męki!" jest dla mnie absurdalna i niebezpieczna, bo zachęcająca do odmóżdżenia.

Jeśli kiedyś znajdę boga (lub bogów), którego święta księga, przykazania, katechizm, credo etc. będą zawarte w jednym jedynym zdaniu, którego sens sprowadzać się będzie do "Nie bądź dupkiem", wtedy się zastanowię nad nawróceniem się.

29 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2014-03-13 09:16:55)

Odp: Monoteizm a politeizm
Vian napisał/a:

Idea bóstwa lub bóstw, które sprowadzają wiarę w siebie do tresury przy pomocy kija i marchewki "jeśli mnie będziesz słuchać, trafisz do nieba, jeśli nie to już ja ci pokażę, dostaniesz wieczne męki!" jest dla mnie absurdalna i niebezpieczna, bo zachęcająca do odmóżdżenia.

Ale czy nie o to chodzilo od wiekow? Czy to odmozdzenie nie jest wygodne dla sprawujących wladze i tych, ktorzy chcą kierowac ludzmi wedle wlasnych korzysci? Dla mnie rowniez taki bog, o ktorym piszesz, czyli ten wyzierajacy z ksiąg Biblii grozny i zimny despota, nie jest zadnym autorytetem, od ktorego moglabym sie dowiedziec, jak zyc. Raczej bym sie go bala, gdybym w niego wierzyla, a to chyba nie o to chodzi...

Budda, ktory mnie fascynuje, zgola inaczej traktuje ludzi - jest cieply, jak najlepszy przyjaciel.

30 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2014-03-13 11:53:18)

Odp: Monoteizm a politeizm
Vian napisał/a:

Pytanie do wątpiących i ateistów: bylibyście bardziej skłonni uwierzyć w jednego Boga czy w wiele bóstw?

W sumie to mi wszystko jedno pod warunkiem, że ci bogowie nie staraliby się jakoś regulować życia ludzi. Idea wszechpotężnego, wszechwiedzącego bóstwa (lub bóstw), które stworzyło cały istniejący wszechświat i jednocześnie jest żywo zainteresowane tym, co jem, z kim śpię i czy się masturbuję jest dla mnie absurdalna i śmieszna.

Idea bóstwa lub bóstw, które sprowadzają wiarę w siebie do tresury przy pomocy kija i marchewki "jeśli mnie będziesz słuchać, trafisz do nieba, jeśli nie to już ja ci pokażę, dostaniesz wieczne męki!" jest dla mnie absurdalna i niebezpieczna, bo zachęcająca do odmóżdżenia.

Jeśli kiedyś znajdę boga (lub bogów), którego święta księga, przykazania, katechizm, credo etc. będą zawarte w jednym jedynym zdaniu, którego sens sprowadzać się będzie do "Nie bądź dupkiem", wtedy się zastanowię nad nawróceniem się.

Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem oraz będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

Miłego zastanawiania się.

Czy polecenie "nie bądź dupkiem" nie jest formą regulacji? Po co w ogóle jakieś zalecenia jeśli ich spełnienie nie ma żadnego wpływy na cokolwiek i nikogo/Nikogo nie obchodzi?

31 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-03-13 16:52:51)

Odp: Monoteizm a politeizm

@takijedenfacet820
Teraz ja powinnam sypnąć krwawym cytatem, które nawet i w Nowym Testamencie się znajdą, a Stary to jest nimi naszpikowany, Ty znowu odpowiesz swoimi o miłości i tak się będziemy przerzucać?

Czy polecenie "nie bądź dupkiem" nie jest formą regulacji? Po co w ogóle jakieś zalecenia jeśli ich spełnienie nie ma żadnego wpływy na cokolwiek i nikogo/Nikogo nie obchodzi?

Mnie obchodzi, to nie wystarczy?
Jestem agnostyczką, nie mam pojęcia, co mnie czeka po śmierci. Może nic, może nowe wcielenie, może chrześcijańskie, islamskie czy tam nordyckie piekło. A i tak staram się całe życie "nie być dupkiem", bo to jest zwyczajnie słuszne i to zwyczajnie czuć w środku. Jeśli mimo to Jahwe czy Allah istnieje i wtrąci mnie do piekła bo sypiam z kobietami, nie chodzę na msze albo nie noszę chusty na głowie, to ja takiego boga w nosie mam. Niech sobie wsadzi to swoje niebo. To nie jest bóg, który wg mnie jest wart tego, żeby go czcić.

Teraz mi powiedz, kto jest infantylnie mówiąc lepszym człowiekiem - ja, która staram się "nie być dupkiem" wyłącznie dlatego, że uważam, że to słuszne, bez żadnej nadziei na nagrodę czy karę, czy chrześcijanin albo muzułmanin, który też stara się "nie być dupkiem", ale dlatego, że trzęsie się ze strachu przed piekłem i liczy na nagrodę w niebie?

Płytkie to dla mnie jest, takie motywowanie kijem i marchewką. Po prostu.

Benita napisał/a:

Budda, ktory mnie fascynuje, zgola inaczej traktuje ludzi - jest cieply, jak najlepszy przyjaciel.

Wiesz, nie jestem buddystką, nie pasuje mi to stricte buddyjskie dążenie do oderwania się od wszelkich pragnień, ale nie zapomnę, jak pojechałam do Centrum Buddyjskiego w Berlinie. Było tam trzech mnichów ze Sri Lanki, z marszu poczęstowali mnie kawą, ciasto jakieś skołowali, zupełnie jakby wpadła do nich koleżanka. Potem sobie rozmawialiśmy. Ja im grzecznie tłumaczę, że nie jestem buddystką, że nawet nie chcę być, jestem agnostyczką i tak tylko porozmawiać przyszłam. A na to usłyszałam, że to zupełnie nieważne, czy jestem ateistką, katoliczka czy buddystką. Jak staram się być dobrym człowiekiem to jestem dobrą buddystką i reszta jest nieistotna. Fajna sprawa.

Odp: Monoteizm a politeizm
Vian napisał/a:

@takijedenfacet820
Teraz ja powinnam sypnąć krwawym cytatem, które nawet i w Nowym Testamencie się znajdą, a Stary to jest nimi naszpikowany, Ty znowu odpowiesz swoimi o miłości i tak się będziemy przerzucać?

Twoje zasady "rozpoczęcia zastanawiania się" więc w czym problem? Nie było pisane , że w świętych tekstach ma nie być kontrowersyjnych treści. Może sprecyzuj swoje stanowisko: czy chodzi Ci oto, że zastanowisz się nad uwierzeniem w  cośtam jeśli jedyne co będziesz o tym czymś wiedzieć to  napis "nie bądź dupkiem"?
Nie będziemy przerzucać się cytatami bo to byłby offtop, są inne miejsca na forum gdzie mogę podyskutować.

Czy polecenie "nie bądź dupkiem" nie jest formą regulacji? Po co w ogóle jakieś zalecenia jeśli ich spełnienie nie ma żadnego wpływy na cokolwiek i nikogo/Nikogo nie obchodzi?

Mnie obchodzi, to nie wystarczy?

Czyli przestrzeganie tej zasady to jest taka Twoja fanaberia?
Pisałaś o śmieszności zainteresowania bóstwa tym co robisz. Można to porównać do sytuacji gdy pies uważa za śmieszne, że człowiek jest zainteresowany tym co pies robi bo człowiek nie chce aby pies wpadł pod samochód. Między Bogiem a człowiekiem jest większa przepaść niż między człowiekiem a psem.

Jestem agnostyczką, nie mam pojęcia, co mnie czeka po śmierci. Może nic, może nowe wcielenie, może chrześcijańskie, islamskie czy tam nordyckie piekło. A i tak staram się całe życie "nie być dupkiem", bo to jest zwyczajnie słuszne i to zwyczajnie czuć w środku. Jeśli mimo to Jahwe czy Allah istnieje i wtrąci mnie do piekła bo sypiam z kobietami, nie chodzę na msze albo nie noszę chusty na głowie, to ja takiego boga w nosie mam. Niech sobie wsadzi to swoje niebo. To nie jest bóg, który wg mnie jest wart tego, żeby go czcić.

Z piekłem to ciekawa spraw. Całkiem sporo na ten temat można wyciągnąć z historii o bogaczu i Łazarzu. I to co mówił Jezus, kto dostanie się do Nieba a kto nie. Prędzej trafisz do piekła za nazywanie spaniem tego co robisz z kobietami niż za nieobecność na mszy. Gdybyś napisała jaki jest Bóg według Ciebie to jestem przekonany, że ja także w takiego Boga nie mógłbym uwierzyć.

Teraz mi powiedz, kto jest infantylnie mówiąc lepszym człowiekiem - ja, która staram się "nie być dupkiem" wyłącznie dlatego, że uważam, że to słuszne, bez żadnej nadziei na nagrodę czy karę, czy chrześcijanin albo muzułmanin, który też stara się "nie być dupkiem", ale dlatego, że trzęsie się ze strachu przed piekłem i liczy na nagrodę w niebie?
Płytkie to dla mnie jest, takie motywowanie kijem i marchewką. Po prostu.
[...]

"nie bądź dupkiem" nie jest standardem dla chrześcijanina. Jeśli ogranicza się tylko do tego to, bez względu na motywację, daleko mu do tego jakim człowiekiem powinien być. W Twoim przypadku wszystko zależy od tego co uważasz za słuszne.
Motywacja, o jakiej piszesz także dla mnie jest płytka i niewystarczająca.

33

Odp: Monoteizm a politeizm

Chrześcijaństwo jest wierną kopia wierzeń egipskich, gdy się wczytamy w mitologie egipska to znajdziemy masę wspólnych cech. Co do ST to Bóg pokazany jest jako stronnicza istota faworyzująca swoich lizusów ale każdy ma prawo wierzyć w co chce. Nie tylko islam odrzuca plejadę świętych "BOGÓW" są protestanci, którzy również nie ich nie uznają

34 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-15 10:37:55)

Odp: Monoteizm a politeizm
kloos napisał/a:

Chrześcijaństwo jest wierną kopia wierzeń egipskich, gdy się wczytamy w mitologie egipska to znajdziemy masę wspólnych cech. Co do ST to Bóg pokazany jest jako stronnicza istota faworyzująca swoich lizusów ale każdy ma prawo wierzyć w co chce. Nie tylko islam odrzuca plejadę świętych "BOGÓW" są protestanci, którzy również nie ich nie uznają

Taaaa...

Co do kultu świętych to ja osobiście mam mieszane uczucia. Szanuję ich bo byli dobrymi ludźmi, ale nie uznaję ich jako osoby do których należy się modlić. Uważam, że stawianie im pomników i modlenie się do nich to bałwochwalstwo. Co innego prośba o wstawiennictwo to rozumiem, ale przesadna gloryfikacja? Jestem na nie.

Protestantką nie jestem, natomiast uznaję Maryję jako kogoś ponad Świętymi, kto nie jest Bogiem. Proszę ją często o wstawiennictwo modlitwę kierując do Boga.

35

Odp: Monoteizm a politeizm

Święci to po prostu ludzie, co do których Kościół uznał, że na pewno są w niebie. Nie są żadnymi Bogami, nie modlimy się DO nich, ale za ich wstawiennictwem. Natomiast możemy brać z nich przykład. Nawet jak modlimy słowami skierowanymi do Maryi, to też z prośbą o JEJ wstawiennictwo u Boga. (,,módl się ZA NAMI grzesznymi'') Osobiście preferuje modlitwy skierowane bezpośrednio do Boga i baardzo rzadko zdarza mi się modlić za wstawiennictwem świętych.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Monoteizm a politeizm

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024