Jesteś typowym trolem , a takich należy tępic.
W d...byłeś i g...widziałeś ,a wymądrzasz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał .
Nie chce mi się z Tobą gadac,
Nara
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ateizm
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jesteś typowym trolem , a takich należy tępic.
W d...byłeś i g...widziałeś ,a wymądrzasz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał .
Nie chce mi się z Tobą gadac,
Nara
Jesteś typowym trolem , a takich należy tępic.
Ooo, powiało katolicką kulturą. Jakie to typowe dla pewnych kręgów: kończą się argumenty, zaczynają wyzwiska ![]()
Czy nie można zostać przy swoim zdaniu nie obrażając nikogo? Wiadomo, że ateiści żadnymi dowodami nie przekonają wierzących a wierzący nie nakłonią ateistów do religii. Po co ta wojna o światopogląd i wzajenlkne wyzwiska? Czy trzeba się wściekać na ateistę, że Bog jest dla niego postacią bajkową?
Temat był już omawiany i z tej okazji zostałem Wróżką Zębuszką bo napisałem, że gdyby KK wmawial przez setki lat opowieści o Wróżce to pewnie wszyscy teras modlili by się do niej a nie do Boga.
brzydulla napisał/a:A czy uważasz że urodziłaś się jakoś madrzejsza i bogatsza w doświadczenia z poprzednich żyć?
Myślę, że to jest sensem reinkarnacji właśnie - z każdym następnym wcieleniem jesteśmy bogatsi w doświadczenia, ale niekoniecznie mądrzejsi, to zależy od tego, ile kto z tych doświadczeń wyciągnął. Oczywiście celem jest właśnie większa mądrość i rozwój
No to- czujesz się bogatsza w doświadczenia? Uważasz że masz jakieś doświadczenia, umiejętności ponad to co by normalnie wynikało z twojego 25-letniego doświadczenia?
Tak Vuk, chciałeś wyjść na drugiego Gandalfa a jesteś na tym wątku postrzegany już przez coraz większą rzeszę osób jako prostak. WIĘCEJ POKORY!! Z dedykacją dla Ciebie słowa uczonego o imieniu Albert:
? Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
? Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.
? Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza.
? Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy ?prawami natury?.
No to- czujesz się bogatsza w doświadczenia? Uważasz że masz jakieś doświadczenia, umiejętności ponad to co by normalnie wynikało z twojego 25-letniego doświadczenia?
Nie wiem, czy mogę to ująć w ten sposób - wiadomo, że nie pamiętam swoich poprzednich wcieleń, ale nie muszę pamiętać, by coś z tych poprzednich wcieleń wynieść. Przecież analogicznie zachowuje się nasza pamięć "teraźniejsza" - czasem wypieramy pewne doświadczenia ze świadomości, a jednak te doświadczenia, tkwiąc w podświadomości/nieświadomości, wpływają na nasze myśli, lęki, zachowania. Wierzę, że poprzednie wcielenia i to, jakimi ludźmi w nich byliśmy, determinuje nasze kolejne życia, warunki i rodzinę, w jakiej się rodzimy, nasze podejście do różnych spraw, sposób patrzenia na świat. Ale sądzę, że to temat na oddzielny wątek, bo coraz mniej nawiązuje do ateizmu ![]()
Ale jeszcze co do doświadczeń - owszem, mam pewną wiedzę, predyspozycje, lęki i skłonności, których nie jestem w stanie nijak wytłumaczyć, jeśli miałabym się odnieść tylko do moich doświadczeń z mojego 25-letniego życia.
Anemonne, ahm, coś na zasadzie "genetyka" duchowa
Ciekawy sposób postrzegania.
Tak Vuk, chciałeś wyjść na drugiego Gandalfa a jesteś na tym wątku postrzegany już przez coraz większą rzeszę osób jako prostak
Po 1. Widzę, że typowo po katolicku uzurpujesz sobie prawo do mówienia za innych.
Po 2. Jeśli to prostactwo, to zapoczątkowane przez ciebie i typowy pseudo argument, wygłaszany przez religiantów dla poprawy nastroju: "Ateiści wierzą, że Bóg nie istnieje". A wiara to wasza, religiantów domena. Ateiści opierają się na nauce, więc wiedzą, a nie wierzą.
Wiem, że to dla Was, religiantów przykre, że ateiści Waszego Boga umieszczają w tym samym worku co krasnoludki. Ale nie ma w tym nic chamskiego czy prostackiego. Bo równie dobrze ja mogę odpowiedzieć, że wciskanie w rozmowie wiary w tego typu twory ludzkiej wyobraźni jest prostackie i infantylne.
A o co Ci biega z tym Gandalfem, zupełnie nie pojmuję. Jakieś nietrafione porównanie...
Vuk ku Twej wiedzy; nie jestem Katoliczką.
Po drugie: Nie neguję tego w co wierzysz, w krasnoludki czy co innego, ale komentuję to, w jaki sposób wypowiadasz się o innych, o czyichś poglądach. Nie jest to ani wysoka kultura, ani nawet ta niższa. Jest to brak kultury.
NO i właśnie zgodnie ze swoją kulturą przekręcasz moje słowa i wciskasz mi coś czego nigdzie nie napisałem. Brawo. ![]()
NO i właśnie zgodnie ze swoją kulturą przekręcasz moje słowa i wciskasz mi coś czego nigdzie nie napisałem. Brawo.
Wręcz przeciwnie:
"Wiem, że to dla Was, religiantów przykre, że ateiści Waszego Boga umieszczają w tym samym worku co krasnoludki. Ale nie ma w tym nic chamskiego czy prostackiego." -- No właśnie: NIE WIESZ.
jak napisałam, nie interesują mnie Twoje wierzenia,czy jak wolisz: "wiedza", nie to we mnie godzi, ale twój sposób wypowiedzi; brak szacunku do innych, brak tolerancji, brak jakiejkolwiek pokory i wmówiona sobie wszechwiedza- i to właśnie składa się na to prostactwo.
Inne osoby na tym wątku również wyrażają swoją opinię i potrafią to robić kulturalnie. Proponuję brać przykład, bo na razie nie odbiegasz od sposobu wypowiedzi posłanki Pawłowicz.
Catwoman
Nie będę się z tobą bez końca przerzucał słówkami. Tylko wskaż mi moją wypowiedź, która doprowadziła cię do takiego wniosku:
Nie neguję tego w co wierzysz, w krasnoludki czy co innego.
I jeszcze raz: skoro moje słowa, że boga nie ma obrażają twoje uczucia religijne, to dla odmiany twoje słowa, że bóg jest obrażają mój rozum. W państwie niereligijnym oba te stwierdzenia (bóg jest; boga nie ma) są równoprawne i jednako kulturalne albo chamskie. A ty, typowo dla religiantów, próbujesz sobie uzurpować większe prawa.
Ty zachowujesz się gorzej niż religiantka Pawłowicz, bo przekłamujesz moje wypowiedzi. Nie wiem z czego to wynika, z kompleksów wobec osób kierujących się w życiu rozumem, a nie zapisami z księgi półdzikich pastuchów sprzed tysięcy lat?
A ty, typowo dla religiantów,
A Ty dalej swoje! Co ciekawe, nie masz pojęcia o moim życiu, mojej osobie i moich wierzeniach, ani mojej postawie wobec religii, a próbujesz mnie tym obrazić. Pudło- nie uda się
Religia to nie jest coś, czym można mnie obrazić, bo się z nią nie utożsamiam ![]()
Vuk, jesteś mniej inteligentny niż myślałam, ale nie będę już niczego wyjaśniać.
"Nie wiem z czego to wynika, z kompleksów wobec osób kierujących się w życiu rozumem, a nie zapisami z księgi półdzikich pastuchów sprzed tysięcy lat?" to mówi za siebie
Ot, cały szacunek jaki masz do innych.
"nie będę już niczego wyjaśniać".
Skoro nie potrafisz... ![]()
"to mówi za siebie Ot, cały szacunek jaki masz do innych."
A od kiedy to przytaczanie faktów jest dowodem braku szacunku? Czym innym byli Hebrajczycy w starożytności, szczególnie w czasach Mojżesza kiedy to powstawał fundament ich religii?
Nie, nie potrafię. Na oporny umysł nie ma rady ![]()
Tu nie chodzi o mnie,tylko o ciebie. Zadałem proste pytanie: która moja wypowiedź doprowadziła cię do pewnego wniosku. Nie potrafisz odpowiedzieć, więc to z twoją inteligencją jest chyba nie najlepiej, co? Jest jeszcze wyjście, że dopuściłaś się celowego kłamstwa, ale to chyba jeszcze gorzej...
I mam taką propozycję, jak chcesz dalej w tym tonie gadać, to przejdź na PW, nie śmiećmy tutaj ![]()
Nie, z Tobą nie mam zamiaru gadać.
Tak Vuk, chciałeś wyjść na drugiego Gandalfa a jesteś na tym wątku postrzegany już przez coraz większą rzeszę osób jako prostak. WIĘCEJ POKORY!! Z dedykacją dla Ciebie słowa uczonego o imieniu Albert:
? Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.
? Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.
? Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza.
? Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy ?prawami natury?.
Nie powinnaś zwracać uwagi na jego bzdury. Wypisuje te same głupstwa gdziekolwiek coś napisze. A na przykłady taki jak ten to nie odpisuje bo za mało oleju w głowie. Ateista taki jak Vuk to egoista i narcyz .Człowiek zakochany sam w sobie, rozmowa o Bogu z Vuk to jak rozmowa z ?niewidomym o kolorach? totalne zero, nada.
Ateiści opierają się na nauce, więc wiedzą, a nie wierzą.
Stawiasz ateizm na poziomie wyższym niż teizm a z tym się nie zgadzam. Nie jest koniecznością opieranie się na nauce (też potrafi się mylić) by być ateistą.
Są przecież osoby bardzo wykształcone, naukowcy, lekarze, podróżnicy, które są bardzo wierzące.
Nauka nie wyjaśnia wszystkiego a tym bardziej nie jest w stanie cofnąć się w czasie i odtworzyć historii w szczegółach.
Faktem jest, że wraz z rozwojem nauki margines wiary jest coraz mniejszy ale podejrzewam, że nigdy nauka jednoznacznie nie potwierdzi i nie zaprzeczy istnieniu Boga.
Vuk napisał/a:Ateiści opierają się na nauce, więc wiedzą, a nie wierzą.
Stawiasz ateizm na poziomie wyższym niż teizm a z tym się nie zgadzam. Nie jest koniecznością opieranie się na nauce (też potrafi się mylić) by być ateistą.
Są przecież osoby bardzo wykształcone, naukowcy, lekarze, podróżnicy, które są bardzo wierzące.
Nauka nie wyjaśnia wszystkiego a tym bardziej nie jest w stanie cofnąć się w czasie i odtworzyć historii w szczegółach.
Faktem jest, że wraz z rozwojem nauki margines wiary jest coraz mniejszy ale podejrzewam, że nigdy nauka jednoznacznie nie potwierdzi i nie zaprzeczy istnieniu Boga.
Szczerze mówiąc nie wiem na czym innym mógłby się opierać ateizm, niż tylko na nauce ![]()
To, że ktoś jest wykształcony nie jest jeszcze wyznacznikiem tego, że przestanie wierzyć, to dość skomplikowany problem. W grę wchodzi indoktrynacja, otoczenie społeczne i presja rodziny, rodzaj specjalizacji naukowej itp.
Nauka nie wyjasnia wszystkiego ale jako jedyna cokolwiek wyjaśnia. Tym jest rola nauki, aby m.in. potrafiła odnosić się do przeszłości na bazie tego co wiemy, co uda się odnaleźć, odkryć i tego jak skutecznie myślimy.
Ja z kolei podejrzewam, że gdzieś w dalekiej przyszłości jak pisałem we wcześniejszej wypowiedzi ludzie będą posiadać taką technologię i zasób wiedzy, że to uproszczenie odejdzie w cień jak Zeus, Perun czy Quetzalcoatl.
Szczerze mówiąc nie wiem na czym innym mógłby się opierać ateizm, niż tylko na nauce
Po prostu na niewierze.
Ja z kolei podejrzewam, że gdzieś w dalekiej przyszłości jak pisałem we wcześniejszej wypowiedzi ludzie będą posiadać taką technologię i zasób wiedzy, że to uproszczenie odejdzie w cień jak Zeus, Perun czy Quetzalcoatl.
Co kolwiek nauka nie wynajdzie to wierzący będą wierzyć.
Zeus i inni bogowie nie odeszli bo nauka udowodniła ich nieistnienie tylko wiara w nich została wyparta przez inną wiarę.
Gdyby nie krucjaty krzyżowe, chrystianizacja Europy, Ameryk i Afryki religia katolicka pewnie by wiele wieków temu uległa zapomnieniu.
Dzięki kasie i polityce teraz KK ma takie potężne wpływy a ludzie sobie myślą, że to dzieło Boże (to moja prywatna opinia i nie próbuję odciągać od wiary kogokolwiek).
Może być i tak. Dla mnie ateizm jest powiązany z nauką, to przekonanie o braku bogów musi przecież z czegoś wynikać.
Wiem, elementem ludzkiej natury jest wiara w siły nadprzyrodzone. Zeus był bogiem niższej generacji- jego atrybuty okazały się elementami przyrody, a on sam dał się zastąpić lepszym bogiem.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Ateizm
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024