Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 144 z 144 ]

131

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu

Na youtubie  moźna zobaczyć piękny film ,"Bóg cudów".Ciekawe  dlaczego płatki śniegu są tak idealne.Człowiek wyprodukował sztuczny śnieg  ale płatków w  w nim nie ma.


Wracając do tezy-złoczyńcom  połamano kości - zgpdnie z tradycją ,Jezusowi nie dlaczego?

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-11-21 15:06:15)

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu

Niechcący skopiowałam post jeden pod  drugim

133 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-11-21 15:05:20)

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
Matt87 napisał/a:

Indoktrynacja zaczyna się wtedy, gdy ktoś Ci wmawia rzeczy, które nie podlegają Twojej ocenie w stanie umysłu który nie jeste jeszcze w pełni dojrzały, co powoduje utrwalenie wpajanego schematu, który staje się w przyszłości oporny na logikę i racjonalne rozumowanie. To dlatego możesz wierzyć w boga w trzech osobach, zmartwychwstanie i niepokalane poczęcie, które na gruncie racjonalnego rozumowania są niedorzeczne.

A co to znaczy racjonalne rozumowanie? To tylko tobie się wydaje, że tak bardzo racjonalnie rozumujesz i wszystko wiesz. Dzisiaj sadzisz, że podróż w czasie jest niemożliwa i wiara, że to możliwe jest niedorzeczna, ale za 100 czy 500 lat okaże się, że jest możliwa i całe twoje "racjonalne rozumowanie" okaże się nic nie warte. Dzisiaj uważasz, że nie ma alternatywnych światów, bo tak ci z twojego racjonalnego rozumowania wynika, a za jakiś czas ktoś udowodni, że nie miałeś racji. Kiedyś pewnie inni "racjonalnie myślący ludzie" podobnie myśleli na temat  kulistości ziemi, a jednak mylili się, chociaż wtedy wydawało się, że taka teoria jest niedorzeczna. Tylko pozornie dzisiaj już wszystko wiemy o otaczającym nas świecie, ale uczeni badający ten świat wiedzą, że im więcej odkrywamy, tym więcej pojawia się niejasności i pytań. Nauka wkracza na coraz bardziej tajemnicze "terytoria", więc kto wie, czy za paręset lat uczeni nie udowodnią, że istnieje jakaś siła sprawcza tego wszystkiego.
Co do utrwalenia schematu i oporności na argumenty i logikę, to ty jesteś najlepszym przykładem smile. Tak się przywiązałeś do swojej pewności, że logika jest dowodem na nieistnienie Boga, że nie przyjmujesz żadnych argumentów na to, że można być człowiekiem otwartym i myślącym i jednocześnie wierzyć w Boga. Nawet jak na ateistę jesteś wyjątkowo zabetonowany w swoim myśleniu na temat ludzi wierzących.

134

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wiesz co to jest racjonalne rozumowanie, jesteś w końcu osobą głęboko wierzącą. Raczej też tego nie wyjaśnie w paru zdaniach, to poważna kwestia związana z ludzką świadomością.
Kto powiedział, że ja wszystko wiem? Myśle, że wiem po prostu dużo, jak na tak młodego człowieka. Zresztą wiele osób mi to przyznaje.
Mylisz znowu pojęcia, mieszasz problemy natury wiary-nieweryfikowalne z problemami natury nauk ścisłych. To typowe dla ludzi wierzących. Tylko poprzez oddzielenie wierzeń i religii od nauki możesz znaleźc satysfakcjonujące ludzi inteligentnych odpowiedzi. Mieszanie tego wszystkiego to to, na czym zależy kościołowi, twórcom wszelakich religii.
Już o tym pisałem, naukowcy mogą ustalić że taka siła rzeczywiście istnieje i ja również dopuszczam taką możliwość, jestem jednak przekonany że religia w tej materii niczego nie wyjaśni. Religia to system uproszczeń sprzed wieków, coraz bardziej kontrastujących z postępem naukowym.

135

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
Matt87 napisał/a:

Myśle, że wiem po prostu dużo, jak na tak młodego człowieka. Zresztą wiele osób mi to przyznaje.

Cóż za powalająca skromność smile. Wiesz Matt87, to nawet nie chodzi o jakąś ogólną wiedzę (gdyby tak było, to wśród naukowców nie byłoby ani jednego wierzącego człowieka, a tak nie jest), tylko o pewną pokorę, mądrość, która pozwala pomimo swojej nawet ogromnej wiedzy mieć świadomość, że nadal wie się niewiele. Tobie tej pokory brak. No cóż, jesteś jeszcze młody i wydaje ci się faktycznie że "pozjadałeś wszystkie rozumy", ta pokora czasem przychodzi z wiekiem (u mnie tak było, też mi się wydawało, że wiem strasznie dużo).   

Matt87 napisał/a:

Już o tym pisałem, naukowcy mogą ustalić że taka siła rzeczywiście istnieje i ja również dopuszczam taką możliwość, jestem jednak przekonany że religia w tej materii niczego nie wyjaśni. Religia to system uproszczeń sprzed wieków, coraz bardziej kontrastujących z postępem naukowym.

No ty jesteś przekonany, a ja nie. Ja nie wykluczam, że dojdziemy kiedyś (jako ludzkość) do takiego momentu poznania świata, że udowodnimy istnienie Boga i wtedy....kto wie, może nastąpi koniec naszego świata. To taka moja mała teoria filozoficzna smile.

136 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-11-22 14:51:11)

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
Matt87 napisał/a:

Myśle, że wiem po prostu dużo, jak na tak młodego człowieka. Zresztą wiele osób mi to przyznaje.

Cóż za powalająca skromność smile. Wiesz Matt87, to nawet nie chodzi o jakąś ogólną wiedzę (gdyby tak było, to wśród naukowców nie byłoby ani jednego wierzącego człowieka, a tak nie jest), tylko o pewną pokorę, mądrość, która pozwala pomimo swojej nawet ogromnej wiedzy mieć świadomość, że nadal wie się niewiele. Tobie tej pokory brak. No cóż, jesteś jeszcze młody i wydaje ci się faktycznie że "pozjadałeś wszystkie rozumy", ta pokora czasem przychodzi z wiekiem (u mnie tak było, też mi się wydawało, że wiem strasznie dużo).   

Matt87 napisał/a:

Już o tym pisałem, naukowcy mogą ustalić że taka siła rzeczywiście istnieje i ja również dopuszczam taką możliwość, jestem jednak przekonany że religia w tej materii niczego nie wyjaśni. Religia to system uproszczeń sprzed wieków, coraz bardziej kontrastujących z postępem naukowym.

No ty jesteś przekonany, a ja nie. Ja nie wykluczam, że dojdziemy kiedyś (jako ludzkość) do takiego momentu poznania świata, że udowodnimy istnienie Boga i wtedy....kto wie, może nastąpi koniec naszego świata. To taka moja mała teoria filozoficzna smile.

137

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
Kizia75 napisał/a:

A co to znaczy racjonalne rozumowanie? To tylko tobie się wydaje, że tak bardzo racjonalnie rozumujesz i wszystko wiesz. Dzisiaj sadzisz, że podróż w czasie jest niemożliwa i wiara, że to możliwe jest niedorzeczna, ale za 100 czy 500 lat okaże się, że jest możliwa i całe twoje "racjonalne rozumowanie" okaże się nic nie warte. Dzisiaj uważasz, że nie ma alternatywnych światów, bo tak ci z twojego racjonalnego rozumowania wynika, a za jakiś czas ktoś udowodni, że nie miałeś racji. Kiedyś pewnie inni "racjonalnie myślący ludzie" podobnie myśleli na temat  kulistości ziemi, a jednak mylili się, chociaż wtedy wydawało się, że taka teoria jest niedorzeczna. Tylko pozornie dzisiaj już wszystko wiemy o otaczającym nas świecie, ale uczeni badający ten świat wiedzą, że im więcej odkrywamy, tym więcej pojawia się niejasności i pytań. Nauka wkracza na coraz bardziej tajemnicze "terytoria", więc kto wie, czy za paręset lat uczeni nie udowodnią, że istnieje jakaś siła sprawcza tego wszystkiego.
Co do utrwalenia schematu i oporności na argumenty i logikę, to ty jesteś najlepszym przykładem smile. Tak się przywiązałeś do swojej pewności, że logika jest dowodem na nieistnienie Boga, że nie przyjmujesz żadnych argumentów na to, że można być człowiekiem otwartym i myślącym i jednocześnie wierzyć w Boga. Nawet jak na ateistę jesteś wyjątkowo zabetonowany w swoim myśleniu na temat ludzi wierzących.

Racjonalne rozumowanie nie polega na negowaniu czegoś czego nie wiemy, tylko stwierdzeniu,że się tego nie wie- tak po prostu uczciwie. Mówienie,że się wie w sytuacji , gdy tak naprawdę się nie wie... jest czym ?
No właśnie.Podróż w czasie w obecnym stanie wiedzy jest niemożliwa. Jeśli kiedyś będzie możliwa, będzie super. Podobnie jest z Bogiem - skoro nie wiadomo czy istnieje , to nie wolno twierdzić,że istnieje. To nieuczciwe.
Jeśli bóg by chciał,żeby mu oddawać hołd, to zrobiłby tak,żeby ludzie nie mieli wątpliwości . Teraz nie wiesz, czy bóg jest, czy jest  jeden , czy dwanaście i czy czasem ta cała celebra w kościele go nie obraża ? Skądś się ten świat musiał wziąć, ale nie wiemy skąd i póki się nie dowiemy , to nie ma powodów wymyślać bzdur. Postarajmy się dowiedzieć.

138

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
marcin_rc10 napisał/a:

No właśnie.Podróż w czasie w obecnym stanie wiedzy jest niemożliwa. Jeśli kiedyś będzie możliwa, będzie super. Podobnie jest z Bogiem - skoro nie wiadomo czy istnieje , to nie wolno twierdzić,że istnieje. To nieuczciwe.

Wierzyć Marcinie,wierzyć, nie twierdzić. Wciąż z Mattem80 mylicie pojęcia, czym innym jest wiara a czym innym pewność. Co warta byłaby wiara, gdyby Bóg nagle objawił się, lub dał inny dowód swego istnienia WSZYSTKIM ludziom (bo gdyby kogoś pominął np. ciebie to pewnie powiedziałbyś, że wszyscy pozostali to zindoktrynowani głupcy, którzy dali się zmanipulować), wtedy wszyscy przestali by wierzyć, a mieliby pewność. Ciekawe pod jaką postacią miałby się z resztą objawić Bóg niedowiarkom, skoro gdy przyszedł w ludzkiej postaci to i tak nie wszyscy mu uwierzyli. Musiałby się objawiać systematycznie każdemu i w każdym pokoleniu, bo po 100 latach znaleźli by się tacy, którzy zaczęli by wątpić. Nie wiem nawet, czy to by wystarczyło, bo pewnie znaleźli by się tacy, którzy by uznali, że cierpieli na chwilowe halucynacje. Wiem,  musiałby mieć coś w rodzaju kanału TV, żeby każdy mógł w każdej chwili sprawdzić, czy Bóg nadal istnieje wink, eeee też odpada, w TV można wszystko zmontować. No słowo daję, gdybym była Bogiem, to nie wiem jak miałabym udowodnić swoje istnienie, skoro objawiałabym się wielu ludziom, robiłam cuda, wymyśliłam ponadczasowa Księgę, żeby mój przekaz jakoś dotarł do wszystkich pokoleń a i tak po jakimś czasie część ludzi uznała, że to bajki.

marcin_rc10 napisał/a:

Jeśli bóg by chciał,żeby mu oddawać hołd, to zrobiłby tak,żeby ludzie nie mieli wątpliwości .

Zrobił to kilkukrotnie, objawiał się prorokom starotestamentowym, a potem przyszedł na świat w ludzkiej postaci, mówił o tym i dokonywał cudów smile, stąd wierzę, że jest jeden, a nie 12 Bogów. 
Nie mam pewności, ale mimo to wierzę, a im więcej wiem, tym bardziej mam świadomość, że wiedza wcale nie wyklucza Boga.

139

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu

Przeczytała z zainteresowaniem. W sumie, bardzo ciekawa dyskusja się wywiązała. Marcin, osiągnął cel.;) Okrzyknięto ją (tezę) prowokacją, ponieważ trzeba mieć odwagę i sporo zadziorności, aby szczególnie w naszym kraju, taką stawiać. W całokształcie "zgrzytają" tylko dwie sprawy. Racjonalność kontra Wiara. Dwie, raczej z założenia już, wykluczające się słowa. To trochę tak jak by próbować do naprawy zegarka używać młota pneumatycznego. I chodzi mi tu o nie gabarytową nie adekwatność narzędzia tylko jego całkowitą nieprzydatność. Zastanawiające jest dla mnie, dlaczego ludzie w ogóle zaczęli szukać "dowodów" na prawdziwość wielu aspektów wiary. Czyżby sama wiara przestała im wystarczać?  Zaczęto badać całun, bada się i poddaje naukowym analizom tzw. niekrzepnącą "cudowną" krew świętych i całe tuziny podobnych spraw. Wnoszę, że robia to niedowiarki aby udowodnić coś tym którzy wierzą. Ale ci znów nie uznają takich dowodów. Są im niepotrzebne. Gotowi sa zakwestionować każdy. nawet ten najbardziej zbliżony do logiki i stanu wiedzy naukowej, jakim oczywiście na ten czas ludzkość dysponuje. To trochę takie 'kopanie się z koniem". Ale może moje postrzeganie jest błędne.Nie mam monopolu na jedynie-słuszne-prawdy-objawione.;) To tylko takie moje "rozważanki". Pozdrawiam Marcina i życzę, jeżeli już udało mu się sprowokować innych, samemu nie dać się prowokować do nerwowych zachowań.;) Takie stany przesłaniają klarowność postrzegania i łatwo kogoś obrazić, a nie o to chodzi w zdrowej dyskusji.

140

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
Kizia75 napisał/a:

Zrobił to kilkukrotnie, objawiał się prorokom starotestamentowym, a potem przyszedł na świat w ludzkiej postaci, mówił o tym i dokonywał cudów smile, stąd wierzę, że jest jeden, a nie 12 Bogów. 
Nie mam pewności, ale mimo to wierzę, a im więcej wiem, tym bardziej mam świadomość, że wiedza wcale nie wyklucza Boga.

Allah też "zrobił to kilkukrotnie" wielu innych Bogów też. Widziałem mnóstwo bardzo wiarygodnie wyglądających relacji ludzi , którzy gotowi życiem świadczyć o prawdziwości objawień bogów ze swojej religii. Więc w końcu ilu ich jest ?
Ja powiem w ten sposób: jeśli bóg oczekuje ode mnie czegokolwiek ,to niech mi to przekaże w sposób jasny , precyzyjny i osobiście. Ludziom nie wierzę jak mi opowiadają o swoim bogu i czego on niby ode mnie chce.

141

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
Catwoman napisał/a:

Mogę dyskutowac nad tym, który dzień tak naprawdę święcono, mogę dyskutować na temat obyczajów, tradycji panujących wtedy, nad kwestią stroju, ......ale zmartwychwstanie jest tak naprawdę..... podstawą i WŁAŚNIE W TO potrzeba człowiekowi wierzącemu uwierzyć, by został zbawiony.

Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz (Rz 10:9)

Ale oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego że zmartwychwstania w tamtych czasach były powszechne ? Jak Ci powiem,że ewangelia podaje,że groby się pootwierały i zombii chodziły tłumnie po ulicach to zarzucisz mi kłamstwo,czy jednak najpierw doczytasz przed zamieszczeniem odpowiedzi ??

142

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
marcin_rc10 napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

Zrobił to kilkukrotnie, objawiał się prorokom starotestamentowym, a potem przyszedł na świat w ludzkiej postaci, mówił o tym i dokonywał cudów smile, stąd wierzę, że jest jeden, a nie 12 Bogów. 
Nie mam pewności, ale mimo to wierzę, a im więcej wiem, tym bardziej mam świadomość, że wiedza wcale nie wyklucza Boga.

Allah też "zrobił to kilkukrotnie" wielu innych Bogów też. .

Muzułmanie, żydzi i chrześcijanie wierzą w tego samego boga - te trzy religie mają wspólne korzenie.

143

Odp: Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu
yoghurt007 napisał/a:

Muzułmanie, żydzi i chrześcijanie wierzą w tego samego boga - te trzy religie mają wspólne korzenie.

do poczytania- nie chce mi się tego drugi raz pisać, więc wklejam :

Islam utrzymuje, że Allah jest tym samym Bogiem, który został objawiony w Biblii. Logika nakazuje w pozytywnym sensie, że koncepcja Boga przedstawiona w Koranie będzie zgodna we wszystkim z tą, przedstawioną w Biblii.

W negatywnym sensie natomiast, jeżeli okaże się, że Biblia i Koran przedstawiają różniące się wzajemnie koncepcje Boga, wówczas roszczenia islamu należy przyjąć jako bezpodstawne i fałszywe.

Kwestię można rozstrzygnąć jedynie poprzez uważne porównanie obydwu dokumentów. Decyzji nie można podejmować kierując się uprzedzeniem religijnym ale rzetelnym porównaniem tekstów obu ksiąg.

Atrybuty Boga

Orientalista Samuel Zwemer zauważył w roku 1905:

    Większość piszących na temat religii Mahometa w dziwny sposób zaniedbuje temat idei Boga w pojęciu Mahometa. Bardzo łatwo jest dać się zwieść etymologiom czy imionom. Niemal wszyscy piszący w temacie przyjmują, że Bóg Koranu jest tym samym i posiada te same atrybuty co Jahwe lub głowa Bóstwa Nowego Testamentu. Czy jednak jest to poprawne spojrzenie?[1]

Większość ludzi po prostu zakłada, że Bóg Biblii i ten z Koranu to jedno i to samo, jedynie o innym imieniu. Jednak pytanie jakie postawił Zemmer pozostaje, czy jest tak naprawdę?

Kiedy porównamy atrybuty Boga przedstawione w Biblii z atrybutami Allaha z Koranu, staje się oczywistym, że nie jest to ten sam Bóg.

Rzetelność historyczna wymaga przypomnienia, że uczeni chrześcijańscy i muzułmańscy spierają się o to, kto posiada właściwy obraz Boga od czasów, gdy islam powstał jako religia.

Biblijny obraz Boga nie da się zredukować do obrazu Allaha, podobnie jak Allah nie może zostać zredukowany do biblijnego Boga.

Historyczne tło dotyczące pochodzenia znaczenia arabskiego "Allaha" przedstawia barierę nie do pokonania uniemożliwiającą przyjęcie Allaha za Boga biblijnych patriarchów, Żydów oraz chrześcijan. Allah jest po prostu odkurzonym i wywyższonym arabskim bóstwem księżycowym.

Dr Samuel Schlorff w artykule poświęconym istotnym różnicom między Allahem Koranu a Bogiem Biblii zauważa:

    Uważam, że najistotniejszą sprawą w kwestii istoty Boga jest to, w jaki sposób odnosi się On do Swoich stworzeń; islam i chrześcijaństwo mimo niewielkich formalnych podobieństw, w tej kwestii stoją na krańcowo przeciwstawnych pozycjach.[2]

Przyjrzyjmy się zatem historycznym różnicom jakie raz po raz są ukazywane między Bogiem Biblii a Allahem Koranu. Sporne kwestie te są przedmiotem naukowej debaty liczącej już ponad tysiąc lat.[3]

Poznawalny a niepoznawalny

Według Biblii Bóg jest poznawalny. Jezus Chrystus przyszedł na świat abyśmy mogli poznać Boga (Jana 17:3).

W islamie Allah jest niepoznawalny. Jego transcendentność, wywyższenie sprawiają, że żaden człowiek nie może poznać Allaha osobiście.

Podczas gdy według Biblii człowiek może mieć osobistą relację z Bogiem, Allah z Koranu jest tak odległy, niedostępny i abstrakcyjny, że nie sposób człowiekowi poznać go.

Personalny a niepersonalny

Bóg w Biblii opisany jest jako posiadający intelekt, emocje oraz wolę.

Jest to w sprzeczności z Allahem, którego nie można pojąć jako osoby. Obniżyło by to jego status do poziomu człowieka.

Duchowy a nieduchowy

Dla muzułmanina idea, że Allah jest osobą czy duchem jest bluźnierstwem, gdyż poniża to Wywyższonego.

Jednak koncepcja, że "Bóg jest duchem" jest podwaliną biblijnej natury Boga, jak uczył sam Jezus Chrystus w Jana 4:24 .

Trynitarny a unitarny

Bóg w Biblii jest jednym Bogiem w trzech osobach, Ojca, Syna i Ducha Świętego. Trójca nie jest trzema bogami ale jednym Bogiem.

W Koranie natomiast znajdziemy zaprzeczenie Trójcy. Koran stwierdza, że Bóg nie jest Ojcem, a Jezus nie jest Synem Bożym. Podobnie Duch Święty nie jest Bogiem.

Ograniczony a nieograniczony

Biblijny Bóg jest ograniczony swoją niezmienną i nieodmienialną naturą. Stąd Bóg nie może zrobić byle czego.

Tytusa 1:2 mówi nam, że Bóg nie może kłamać. Potwierdza to także list do Hebrajczyków 6:18 Bóg nie może postępować sprzecznie ze Swoją naturą ( 2Tym.2:13 ).

W Koranie widzimy natomiast Allaha, który nie jest niczym ograniczony, nawet własną naturą. Może zrobić cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek wszędzie bez jakichkolwiek ograniczeń.

Godny zaufania a kapryśny

Ponieważ Bóg Biblii jest ograniczony swoją sprawiedliwą naturą, są pewne rzeczy, których nie może uczynić, będąc przez to stałym i godnym zaufania.

Kiedy natomiast przyjrzymy się postępowaniu Allaha w Koranie, dostrzeżemy, że jest on całkowicie kapryśny i niegodny zaufania. Nie jest on związany swoim słowem ani swoją naturą.

Miłość Boża a brak miłości Bożej

Miłość Boża jest głównym atrybutem Bożym objawionym w miejscach takich jak Jana 3:16 . Bóg okazuje swoje uczucia swemu stworzeniu a w szczególności człowiekowi.

Gdy natomiast zwrócimy się do Koranu, nie znajdziemy tam miłości jako głównej cechy Allaha. Zamiast niej uderza nas znajdująca się na pierwszym miejscu jego transcendentność.

Podobnie Allach pozbawiony jest wszelkich uczuć wobec człowieka. Jest to obca koncepcja w islamie. Oznaczałoby to zredukowanie Allaha do zwykłego człowieka, co jest bluźnierstwem dla muzułmanina.

Aktywny a pasywny

Allah osobiście nie wkracza w historię ludzkości i nie uczestniczy w niej osobiście. Oddziaływuje na świat poprzez swoje słowo, proroków i aniołów. Nie wkracza osobiście w sprawy ludzi.

Jakże odmienny obraz Boga mamy przedstawiony w biblijnym opisie wcielenia, gdzie sam Bóg wkracza w historię i dokonuje dzieła zbawienia człowieka.

Atrybuty a brak atrybutów

Koran nigdy nie podaje w pozytywnym sensie jaka jest natura i istota Boga. Wszystkie tak zwane 99 atrybutów Allaha podane są w negatywnej formie, podkreślając jaki Allah nie jest, nie mówiąc nic jaki jest.

Biblia podaje nam zarówno pozytywne jak i negatywne atrybuty Boga.

Łaska a prawo

Na koniec, Biblia mówi wiele o łasce Boga, przez którą umożliwił On człowiekowi darmowe zbawienie dzięki Zbawicielowi, który jest orędownikiem między Bogiem a człowiekiem ( 1Tym.2:5 ).

W Koranie natomiast nie ma koncepcji łaski Allaha. Nie ma również zbawiciela ani pośrednika w Koranie.

Podsumowując, kiedy przyjrzymy się bliżej atrybutom Boga, które objawił On w Biblii z Allahem opisanym w Koranie, dostrzeżemy, że nie jest to jeden i ten sam Bóg.

Ten sam Bóg?

Po przedstawieniu powyższego materiału grupie ludzi, jeden człowiek odpowiedział, że jest przekonany, że islam i chrześcijaństwo oddaje cześć temu samemu Bogu ponieważ uznają one "tylko jednego Boga."

To czego nie dostrzegł ów człowiek to to, że monoteizm sam w sobie nie mówi jeszcze nic o tożsamości owego jedynego Boga. Innymi słowy, nie wystarczy po prostu powiedzieć, że jest tylko jeden Bóg, kiedy wskazuje się na niewłaściwego Boga!

Ktoś może utrzymywać, że Ra, Izys czy Ozyrys jest jednym prawdziwym Bogiem, co wcale nie oznacza, że chrześcijańskie i egipskie bóstwa są jednym i tym samym.

Starożytni mogli uczyć, że Baal albo Moloch był jedynym prawdziwym Bogiem. Podobnie Grecy mogli utrzymywać, że Zeus czy Jupiter był jedynym prawdziwym żywym Bogiem. Utrzymywanie tylko, że jest jeden prawdziwy Bóg nie daje jeszcze podstaw do automatycznego utrzymywania, że Bóg, którego się wybrało jest prawdziwy.

W tym wypadku, Bóg jaki objawił się w Biblii, ukazał Swoją naturę i Swoje imię aby niemożliwe było mylenie Go z otaczającymi pogańskimi bóstwami.

Kult bożka księżycowego jaki praktykowali Arabowi za czasów Mahometa został przeistoczony w monoteistyczną religię.

Ponieważ Mohamet rozpoczął z pogańskim bóstwem, nie dziwi, że skończył z pogańskim bogiem.

Jak zauważył niemiecki uczony Johannes Hauri:

    Monoteizm Mahometa jest odejściem od prawdziwego monoteizmu tak jak idee politeistyczne - koncepcja Boga według Mahometa jest na wskroś deistyczna.[4]

Allach w Biblii?

W rozmowie z ambasadorem muzułmańskiego państwa zwróciłem uwagę, że imię Allah pochodzi od arabskiego słowa, które dotyczyło kultu księżyca w przed-islamskiej Arabii. Jako takie nie może znaleźć się w hebrajskim Starym Testamencie czy greckim Nowym Testamencie.

Ambasador posłużył się dwoma argumentami, według których miał nadzieję uda mu się udowodnić, że Biblia mówi o Allahu.

Najpierw, starał się przekonać, że imię Allaha pojawia się w słowie alleluja. Początek alle miał według niego oznaczać Allah!

Zwróciłem mu uwagę, że hebrajskie słowo alleluja nie jest słowem złożonym. To znaczy nie składa się z dwóch odrębnych słów. Jest to jedno słowo hebrajskie oznaczające "chwała Jahwe."[5]

Także imię Boga znajduje się w ostatniej części wyrazu jah, odnosząc się do Jahwe. Imię Allah po prostu nie występuje nigdzie w tym słowie.

Następnie starał się on przekonać, że Jezus wisząc na krzyży zawołał "Eli, Eli," co tak naprawdę oznaczało "Allah, Allah."

Oczywiście i to jest nieprawdą, jako że grecki Nowy Testament informuje nas, że słowa te były wypowiedziane po aramejsku a nie po Arabsku i były cytatem początku Psalmu 22. Jezus wołał: "Boże mój, Boże mój, czemuś mię opuścił?"

Doprawdy daleko Eli, Eli do Allah, Allah. Po prostu tak się nie da.

Nie ten okres

Dla historycznej ścisłości należy wspomnieć, że jest niemożliwym aby autorzy Biblii wspominali o Allahu jako o Bogu. Dlaczego?

Aż do siódmego wieku, kiedy Mohamet uczynił Allaha "jedynym" Bogiem, imię Allah oznaczało pogańskie bóstwo!

Skoro Biblia została dawno napisana zanim Mohamet urodził się, skąd może mówić o Allahu po Mahomecie?

Słowo Allah nigdy nie znalazło się na ustach autorów Pisma Świętego.

Do czasów Mahometa Allah był po prostu jednym z wielu pogańskich bóstw, jego imię oznaczało konkretnego bożka księżycowego czczonego w Arabii.

Autorzy Biblii nie mieliby problemu odróżnić Allaha od Jahwe tak jak nie mieli trudności odróżnić Jahwe od Baala.

Arabska Biblia

W czasie programu radiowego w Kaliforni, arabski rozmówca próbował powołać się na następujący argument: "Ale przecież arabska Biblia używa słowa Allah na określenie Boga, stąd Allah jest biblijnym imieniem Boga."

Odpowiedź zależy od przedziału czasu. Czy Biblia została przetłumaczona na arabski za czasów Mahometa? Nie! Pierwsze tłumaczenie Biblii nie pojawiło się wcześniej niż w dziewiątym wieku.

W tym czasie islam stał się siłą polityczną panującą na terytoriach arabskich. Tak więc ci, którzy tłumaczyli Biblię na arabski znaleźli się w trudnej sytuacji politycznej. Jeśli nie zostanie użyte imię Allah w miejsce Boga, można się liczyć z prześladowaniami z rąk fanatycznych muzułmanów, którzy jako część ich religii wierzyli, że Allah z Koranu jest Bogiem Biblii. Odkąd "Allah" stało się potocznym słowem oznaczającym "Boga" z powodu postępującej dominacji islamu, tłumacze poddali się politycznej presji i użyli słowa Allah w Biblii arabskiej.

Bez logicznych konsekwencji

Skoro arabski przekład Biblii miał miejsce 900 lat po ukończeniu Biblii, nie może on mieć jakiegokolwiek wpływu na to, czy Allah był pierwotnie imieniem Boga w Biblii.

Ostatecznie, jest chyba dość oczywistym fakt, że dziewięciowieczny przekład Biblii arabskiej nie może stanowić argumentu, że biblijni autorzy piszący wiele stuleci wcześniej po grecku i hebrajsku używali arabskiego słowa Allah w miejsce Boga. Łatwowierność ma swoje granice!

Konkluzja

Wielu ludzi na Zachodzie uważa, że Allah jest kolejnym imieniem Boga. U podłoża tego przekonania leży ignorancja różnic pomiędzy Allahem Koranu a Bogiem Biblii oraz propaganda muzułmańskich ewangelistów, którzy utrzymując, że Allach jest tylko innym imieniem Boga próbują nawracać ludzi zachodu na islam.

Biblia i Koran są dwoma rywalizującymi dokumentami, które przedstawiają odmienne koncepcje boskości. Nie można nad tym faktem przejść obojętnie tylko dlatego, że obecnie popularny jest religijny relatywizm.

Posty [ 131 do 144 z 144 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Stawiam tezę - Jezus zemdlał, a nie umarł na krzyżu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024