Hej
To moja początki tutaj- pierwsza wiadomość. Mam taki problem a w zasadzie jestem już na skraju załamania nerwowego.
Mam 21 lat i mieszkam w Katowicach, studiuje zaocznie i chyba od pół roku, nie potrafię znaleźć pracy. Chodzę na rozmowy itd, ale zawsze jest ktoś lepszy itd. Nie uważam siebie za osobę mało atrakcyjną czy głupią po prostu uważam że nie mam szczęścia.
Pozatym mieszkam sama więc potrzebuję zarobić powyżej 2 tys na rękę.
Jestem załamana bo przez to że nie mam pracy i funduszy to cały dzień siedzę w domu, nie wychodzę ze znajomymi, których pewnie przez taki okres straciłam, nie mam pieniędzy na to aby pójść do fryzjera czy kosmetyczki przez co czuję się zaniedbana i brak mi chęci do życia.
Doradźcie co mogę zrobić??
Pozdrawiam