Modlitwa w językach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Modlitwa w językach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Modlitwa w językach

Na spotkaniach grup modlitewnych można czasem usłyszeć i doświadczyć modlitwy w językach. Uważa się ją za charyzmat, dar Ducha Świętego, ale w praktyce wygląda to tak, że ludzie podczas modlitwy zaczynają posługiwać się niezrozumiałymi słowami, mówić w języku, którego nie znają, który może nawet już nie istnieje, a może i w ogóle nie jest żadnym językiem. Jaki jest cel takiej modlitwy? Ludzie pokładający ufność w tym charyzmacie powołują się na fragment Biblii, w którym apostołowie zaczynają mówić w nieznanych sobie językach, gdy nauczają wiernych. Jednak czy modlitwa taka ma sens w momencie, gdy wśród uczestników nie ma nikogo, kto rozumiałby wypowiadane słowa? Czy dar modlitwy w językach zdarza się często, czy są to sporadyczne przypadki? Czy trzeba być człowiekiem o wyjątkowo głębokiej wierze, by go doświadczyć? Co jest jego istotą? Czy wierzycie w jego autentyczność, czy raczej budzi on wasze wątpliwości?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Modlitwa w językach
agnieszka.w napisał/a:

Jednak czy modlitwa taka ma sens w momencie, gdy wśród uczestników nie ma nikogo, kto rozumiałby wypowiadane słowa?

A wierni modlą się do siebie nawzajem, czy do Boga? To dla mnie dość dziwne pytanie.

agnieszka.w napisał/a:

Czy wierzycie w jego autentyczność, czy raczej budzi on wasze wątpliwości?

Myślę, że wszystko jest możliwe, zwłaszcza kiedy wpadamy w swoisty trans, doświadczamy głębokich przeżyć duchowych. Jednak zastanawiam się, jak to się ma do tego, że ludzie opętani przez Szatana również mówią językami?

3

Odp: Modlitwa w językach
Anemonne napisał/a:

A wierni modlą się do siebie nawzajem, czy do Boga? To dla mnie dość dziwne pytanie.

A czy modlitwy w innym języku Bóg nie zrozumie? Języki są istotne dla człowieka i dla porozumiewania się między ludźmi. Do rozmowy z Bogiem nie potrzebujemy wypowiadać słów. W grupowej modlitwie chodzi oczywiście również o rozmowę z Bogiem, ale także o stworzenie wspólnoty międzyludzkiej. Mszę też odprawiamy w języku zrozumiałym dla wiernych. I tu pytanie podchwytliwe: Msza jest dla Boga czy dla ludzi? W przypadku Apostołów dar języków potrzebny był do nauczania innych, służył do rozmowy z człowiekiem, nie z Bogiem:

Dz 2, 1-13 napisał/a:

1 Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. 2 Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. 3 Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.
5 Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. 6 Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. 7 ?Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?? - mówili pełni zdumienia i podziwu. 8 ?Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - 9 Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, 10 Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, 11 Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże?. 12 Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: ?Co ma znaczyć?? - mówili jeden do drugiego. 13 ?Upili się młodym winem? - drwili inni.

Jakie więc znaczenie ma ten dar podczas modlitwy we wspólnocie?

4

Odp: Modlitwa w językach
agnieszka.w napisał/a:
Anemonne napisał/a:

A wierni modlą się do siebie nawzajem, czy do Boga? To dla mnie dość dziwne pytanie.

A czy modlitwy w innym języku Bóg nie zrozumie? Języki są istotne dla człowieka i dla porozumiewania się między ludźmi. Do rozmowy z Bogiem nie potrzebujemy wypowiadać słów. W grupowej modlitwie chodzi oczywiście również o rozmowę z Bogiem, ale także o stworzenie wspólnoty międzyludzkiej. Mszę też odprawiamy w języku zrozumiałym dla wiernych. I tu pytanie podchwytliwe: Msza jest dla Boga czy dla ludzi? W przypadku Apostołów dar języków potrzebny był do nauczania innych, służył do rozmowy z człowiekiem, nie z Bogiem:

Dz 2, 1-13 napisał/a:

1 Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. 2 Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. 3 Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.
5 Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. 6 Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. 7 ?Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?? - mówili pełni zdumienia i podziwu. 8 ?Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - 9 Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, 10 Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, 11 Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże?. 12 Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: ?Co ma znaczyć?? - mówili jeden do drugiego. 13 ?Upili się młodym winem? - drwili inni.

Jakie więc znaczenie ma ten dar podczas modlitwy we wspólnocie?

Modlitwa na językach jest przede wszystkim darem potrzebnym nam osobiście, powoduje dynamiczny wzrost duchowy. Jeśli chodzi o wspólnotę to ten dar powinien być zespolony z darem tłumaczenia języków ale z doświadczenia wiem, że na wspólnych spotkaniach powinien być też czas na nasze osobiste modlitwy. Mam na myśli takie modlitwy które nie służą zbudowaniu innych i nie muszą być tłumaczone lub słyszane. Pozostaje jeszcze wspólne śpiewanie darem języków, doświadczenie wyjątkowe i o wiele głębsze niż śpiewanie piosenek. 
Polecam pierwszy list do Koryntian rozdziały 13-14. W Koryncie zaistniał problem zamieszania i bałaganu spowodowanego złym zrozumieniem darów. Niektórzy używają tych fragmentów żeby zabronić mówienia językami ale nie o to chodziło Pawłowi, chodzi o to żeby nie mówić ?kazań? darem języków.
Dar języków występuje nie tylko w chrześcijaństwie ale tam występuje inna inspiracja.

Odp: Modlitwa w językach

Spotkałam się pierwszy raz z modlitwą w językach na jednej z Eucharystii.
Początkowo tego nie rozumiałam, a później sama zaczęłam doświadczać tego charyzmatu.
Na obecną chwilę sama się nim posługuję

6

Odp: Modlitwa w językach

O, to świetnie, że się odezwałaś. A mogłabyś, jeśli to nie jest zbyt osobiste, napisać, jak doszło do tego, że zaczęłaś to rozumieć? Bo ja spotkałam się z taką modlitwą tylko raz i wtedy odebrałam to jako coś dziwacznego. Czy to kwestia przyzwyczajenia się i częstego przebywania we wspólnocie, w której tym charyzmatem się posługuje? Czy jest tak, że ktoś nastawiony całkiem sceptycznie może go doświadczyć, czy jest to coś do czego trzeba dochodzić na drodze modlitwy?

7

Odp: Modlitwa w językach

Ja też jestem ciekawa. Co prawda w moim wyznaniu (Luterańskie) nie słyszałam o praktykowaniu tego charyzmatu, ale widziałam kiedyś na Youtubie taką modlitwę nagraną podczas nabożeństwa chyba Zielonoświądkowców, ale to nie było w Polsce. Osobiście jestem dość sceptycznie do tego nastawiona, wszak podczas Pięćdziesiątnicy apostołowie mówili językami zrozumiałymi dla obecnych chociaż dla nich samych obcymi. Dar języków jak dla mnie był wtedy zesłany po to aby można było nauczać różne narody zgodnie z Wolą Jezusa.

8

Odp: Modlitwa w językach
Kizia75 napisał/a:

Ja też jestem ciekawa. Co prawda w moim wyznaniu (Luterańskie) nie słyszałam o praktykowaniu tego charyzmatu, ale widziałam kiedyś na Youtubie taką modlitwę nagraną podczas nabożeństwa chyba Zielonoświądkowców, ale to nie było w Polsce. Osobiście jestem dość sceptycznie do tego nastawiona, wszak podczas Pięćdziesiątnicy apostołowie mówili językami zrozumiałymi dla obecnych chociaż dla nich samych obcymi. Dar języków jak dla mnie był wtedy zesłany po to aby można było nauczać różne narody zgodnie z Wolą Jezusa.

Nie przeczytałaś 14go rozdziału 1go listu do Koryntian. Głoszenie darem języków to raczej efekt uboczny, głównym celem tego daru jest budowanie naszego ducha. Ludzie zgromadzeni w dniu pięćdziesiątnicy rozumieli język hebrajski bo byli Żydami z różnych stron świata.
Nie mi zadano pytanie ale ponieważ dobra_duszyczka nie odpowiada pozwolę sobie coś dodać od siebie. Z doświadczenia wiem, że potrzebna jest wiara w ten charyzmat a konkretnie, że my możemy go otrzymać. Czyli osoby sceptyczne lub bojące się raczej nie otrzymują (przynajmniej ja się z takim przypadkiem nie spotkałem). Nawet osoby bardzo chcące a co za tym idzie zestresowane mają problem z przyjęciem daru języków. Ja zacząłem mówić w domu tak zwyczajnie z zaskoczenia jak się modliłem. Wskazana jest dłuższa modlitwa (mam na myśli swoimi słowami po polsku) może także post, ale dar języków jest z łaski nie można sobie na niego zasłużyć. Oczywiście potrzebna jest deklaracja wiary w Jezusa i uczynienie Go najważniejszą osobą w swoim życiu.
Doznania podczas modlitwy w językach są dosyć mocne ale nie o to tutaj chodzi. Każdy wierzący może otrzymać ten dar i jeśli go otrzyma nie świadczy to o jakimś szczególnym wybraniu. Właściwie nie znam chrześcijan z  kościołów charyzmatycznych którzy nie mają daru języków. Daru języków nie mają tylko ci z moich znajomych którzy są sceptycznie nastawieni (czyli głównie osoby z kościołów tradycyjnych). Wynika to z błędnego nauczania  lub braku nauczania na temat daru języków, nie są oni w niczym gorsi ale dobrze jest mieć ten dar z wielu powodów.

9

Odp: Modlitwa w językach

I list do Koryntian oczywiście czytałam, i znam zwłaszcza dzięki rozdziałowi 13 - znanego jako Hymn do miłości smile Na wszystkich ślubach można go wysłuchać. Masz rację, że jest tam o budowaniu ducha, choć jak czytałam do tej pory, zwracałam raczej uwagę na pouczenia Pawłowe dotyczące rozumienia języków :"...jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. 10 Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. 11 Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie." Teraz jednak czytając go faktycznie widzę, że Paweł nie neguje całkowicie znaczenia tego daru.

10

Odp: Modlitwa w językach
Kizia75 napisał/a:

I list do Koryntian oczywiście czytałam, i znam zwłaszcza dzięki rozdziałowi 13 - znanego jako Hymn do miłości smile Na wszystkich ślubach można go wysłuchać. Masz rację, że jest tam o budowaniu ducha, choć jak czytałam do tej pory, zwracałam raczej uwagę na pouczenia Pawłowe dotyczące rozumienia języków :"...jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. 10 Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. 11 Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie." Teraz jednak czytając go faktycznie widzę, że Paweł nie neguje całkowicie znaczenia tego daru.

Przepraszam, mogłem się zapytać czy czytałaś zamiast zakładać że nie, mi też niektóre fragmenty gdzieś umykają mimo, że je znam. Jest tam też napisane, że dary przeminą jak nastanie doskonałość (oczywiście jeszcze nie nastała). Paweł zachęca do używania darów i usilnego zabiegania o nie, twierdzi, że mówi językami więcej od Koryntian i poleca żeby nie zabraniać mówienia językami.
Ważne jest to żeby się darów nie bać. Pozdrawiam.

11

Odp: Modlitwa w językach

Daru języków nie doświadczyłam, ale miałam z nim do czynienia dość często. Na początku nie miałam pojęcia o co chodzi, słyszałam bełkoczących ludzi. Ale teraz już co nieco wiem na ten temat. Od ponad roku chodzę na spotkania... powiedzmy modlitewne polegające na uwielbieniu Boga. I na sposób cichy (adoracja po prostu) i na sposób głośniejszy. Wtedy dzieją się nieprawdopodobne rzeczy. Nie tylko języki, jeszcze płacz, śmiech, zaśnięcie w Duchu Świętym... Ale o samych językach ojcowie mówili nam, że oczywiście w to trzeba wierzyć, nie można się tego bać. Chodzi o uwielbienie Boga. Bardzo często mówili też, że jeśli nie potrafimy znaleźć odpowiednich słów uwielbienia, można to zrobić używając właśnie języków. I ludzie tak się modlą. A Bogu to jest jak najbardziej miłe smile

12 Ostatnio edytowany przez anusiula789 (2011-09-03 13:57:07)

Odp: Modlitwa w językach

kiedyś chodziłam na spotkania grupy, która dwa razy w tygodniu się modliła i zawsze ktoś się na spotkaniach modlił w językach.
Nie wiem czy kiedy ja się nim posługiwałam to był już dar czy tylko próby. Ale zwykle modliłam się tak gdy chciałam tak wiele Bogu przekazać, że już brakowało mi słów. I kiedy się nimi posługiwałam, to tak jakby wyrzucałam z siebie to wszystko co chciałam powiedzieć. Wszystko co działo się w moim sercu. Myślę, że to taka modlitwa serca.


Jeden ksiądz powiedział mi, że dar języków był tylko za czasów apostołów. ale szczerze mówiąc tego księdza nie lubię i uważam, że się na niego nie nadaje big_smile

13

Odp: Modlitwa w językach

Witajcie , dary D,Swietego sa dla kazdego ,u mnie przejawia sie dar mowienia jezykami, czasami prorokuje , ostatnio sie modle o ludzi ktorzy doznaja uwolnienia od roznych demonicznych opresji .. duzo by o tym pisac . Niech Jezus zamieszka w waszych sercach a doswiadczycie tego samego . Pozdrawiam wink

14

Odp: Modlitwa w językach

Yarick, baaardzo bym chciała dowiedzieć się czegoś więcej o modlitwie o uwolnienie, tzn, działasz w jakiejś grupie? jak taką znaleźć... no i ogólnie wszystko, bo ja bym bardzo chciała do takiej grupy należeć, a nie wiem nawet czy będę potrzebować czegoś, co mi zapewni miejsce w takiej grupce...

Odp: Modlitwa w językach

Post poniżej poziomu forum.
Moderatorka-apoteoza

16

Odp: Modlitwa w językach

Mazoku napisalem do Ciebie na e-mail. Chetnie odpowiem na Twoje pytania , pozdrawiam.

17

Odp: Modlitwa w językach

W dzisiejszych czasach też zdarza się, że modlitwę językami ktoś rozumie, że osoba modląca się mówi w języku, który rozumie osoba obok, nie zdając sobie z tego sprawy. Nie jest to bardzo powszechne, ale zdarza się smile
Poza tym jest też dar rozumienia języków, co też czasami ma miejsce.
Czytałam bardzo ciekawą książkę o modlitwie na językach właśnie...chwilowo nie pamiętam tytułu i autora, ale obiecuję dopisać, jak tylko znajdę ją w domu rodziców smile
Sama też doświadczyłam tego typu rzeczy, w kościele zielonoświątkowym to najbardziej rozpowszechniony z darów Ducha Świętego.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Modlitwa w językach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024