Witam ,mam problem z chłopakiem. Poznaliśmy się w październiku,a w grudniu już byliśmy razem,niestety rozstaliśmy się po tym,gdy na imprezie podczas kiedy on spał przejrzałam mu telefon i znalazłam wiadomości do byłej dziewczyny. Pisał,że kocha ją i tęskni,a kiedy mu o tym powiedziałam wyznał,że pisał do niej tak,bo chciał się zemścić na niej i pokazać te wiadomości jej mężowi o którym rzekomo nie wiedział kiedy byli parą . Wróciliśmy do siebie znów po miesiącu,starałam się nie myśleć o tym,bo w sumie nie znalazłam żadnego twardego dowodu na zdradę. Przedwczoraj znów coś mnie naszło,żeby sprawdzić telefon..Znalazłam w nim sms z niezapisanym numerem,umawiali się,nic konkretnego,tłumaczył się,że to sms od kolegi,oczywiście nie uwierzyłam. Dziś nie wylogował się z facebooka i dalej piszę z byłą,przyznał się,że mają kontakt i flirtują ze sobą,ale nie zdradził,nie spotykają się. Nie wiem co zrobić,bardzo mi na nim zależy,jestem w stanie wybaczyć mu wszystko,ale jak dać mu nauczkę? Skąd mam mieć pewność,że nie zrobi tego po raz kolejny,nie potrafi być ze mną szczery i ciągle wymyśla coś nowego,w wiadomościach wspominali coś o spotkaniu u niego w domu,a on zawzięcie twierdzi,że nie doszło do spotkania. Chciałabym mu wierzyć,ale boję się,że mnie oszukuje i w końcu znów się rozstaniemy..
Dobrze rozumiem, Twojego faceta była, jest mężatką ?
Dziewczyno jeśli tak, na co Ci facet, który bez skrupułów dorabia innemu rogi ? Z tego co piszesz, jesteś plasterkiem po kobiecie której, Twój facet nie może mieć. Odpuść, nic z tego nie będzie.
Tak,jest mężatką,mają nawet dziecko,jej mąż nie ma pojęcia o tym,że się spotykali przeczytałam to w ich wiadomościach,mój chłopak twierdzi,że kiedy się spotykali nie wiedział o tym . Może i masz rację,oni nigdy nie zamieszkali by razem,nie byliby normalną parą,bo ona nie chce rezygnować z poukładanego życia,a on jest dla niej zabawką. Nie rozumiem dlaczego będąc zakochanym w kimś innym proponuje mi wspólne mieszkanie,wspomina o dzieciach i rodzinie,w życiu bym nie podejrzewała,że mógłby mnie zdradzić,wszystko układało się jeszcze lepiej niż przed rozstaniem,spędzamy mnóstwo czasu razem,jest całym moim życiem,dziś mamy porozmawiać. Pokaże mu te wiadomości.
4 2016-08-27 22:30:52 Ostatnio edytowany przez blimka (2016-08-27 22:31:16)
Daj znac jak sie tłumaczył.
5 2016-08-27 22:34:26 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-08-28 01:33:11)
Mam nadzieję,że się przyzna albo udowodni,że faktycznie się nie spotykają. Jutro ma urodziny,więc zafunduje mu sporo wrażeń w ten wyjątkowy dzień
Boję się tylko,że uwierzę mu na słowo,nie mam chyba tyle sił,żeby to zakończyć . On jest dla mnie jedynym wsparciem,przyjacielem,spędzam z nim cały swój wolny czas i nie potrafię sobie wyobrazić życia bez niego,ale nie chcę oszukiwać samej siebie,zawsze będę go sprawdzać,kontrolować.,
No i zamiast zdrowo zakończyć chorą relację, będziesz nakręcać toksyka.
Czy warto jest brnąć w związek w którym to ty będziesz czuła że nie jesteś jedyną? Jeśli już jest dwuznacznie to co będzie później? Nie można opierać związku na nieufności i kontrolowaniu.
Co dalej ślub dziecko i ....? Jeśli za parę lat dowiesz się że dalej cię zdradza zostaniesz sama (może z dzieckiem) i większym problemem emocjonalnym.
Jeśli jestes ok w stosunku do siebie to uwiez mi lepiej zdeptac namiastke miłości niż puzniej gasić pożar z ktorym zostaniesz sama.
Miej wiarę w siebie
Trzymam kciuki
Mam nadzieję,że się przyzna albo udowodni,że faktycznie się nie spotykają. Jutro ma urodziny,więc zafunduje mu sporo wrażeń w ten wyjątkowy dzień
Boję się tylko,że uwierzę mu na słowo,nie mam chyba tyle sił,żeby to zakończyć . On jest dla mnie jedynym wsparciem,przyjacielem,spędzam z nim cały swój wolny czas i nie potrafię sobie wyobrazić życia bez niego,ale nie chcę oszukiwać samej siebie,zawsze będę go sprawdzać,kontrolować.,
Jest dla Ciebie wsparciem, przyjacielem, ale wygląda na to, że to dla Ciebie zbyt mało, bo nie zadowala Twojej próżności. Tak, jakby najważniejsze dla Ciebie było to, by być jedyną, być dla niego całym światem. To prosta droga do toksycznego związku. Widzisz jego grzechy, nie widzisz swoich, być może nawet nie uznajesz potajemnego przeszukiwania telefonu za coś złego.
Czy dobrze zrozumiałem, że na jego urodziny chciałaś mu zapewnić wiele wrażeń w postaci kłótni?