Cześć ![]()
Jestem tutaj nowa i zarejestrowałam się, ponieważ potrzebuję porady. Miesiąc temu rozstałam się ze swoim partnerem. Byliśmy razem ponad rok. Postanowił, że wyjedzie za granicę do pracy na dwa lata. Już wcześniej nosił się z tą decyzją, ale myślałam, że jeśli byśmy chcieli to jakoś byśmy wytrzymali. On czasem zjeżdżałby do Polski i ja bym go mogła odwiedzać. Jest też Internet, ale mniejsza z tym. Już od jakiegoś czasu odsuwał się ode mnie i jedyne, co go interesowało to praca i zarabianie pieniędzy. Marzy o kupnie mieszkania w Warszawie. Kiedy to się wszystko zaczęło? Mniej więcej od czasu, gdy pojawiła się jego była na horyzoncie. Ona wisiała mu kilka tysięcy. On próbował je odzyskać, ale bezskutecznie. Zawiódł się też na jej rodzinie, bo jej ojca uważał za swojego ziomka. Ex wcisnęła rodzinie jakiś kit, że ona sama zarobiła na te pieniądze, nic nie pożyczyła. To też nie jest istotne, ale wyszedł z tego wielki burdel. I nagle mój partner zaczął się bardziej przejmować tym, że gdy z nim była to go oszukiwała, bo już pół roku przed rozstaniem chciała go rzucić, ale wmawiała mu, że wszystko to jego wina i pozwalała, żeby on się zmieniał i naprawiał to co jej nie pasowało; że mówiła że kocha; mówiła że zgadza się na podjęcie próby naprawienia związku; pożyczała pieniądze od niego; on ją zabierał na wycieczki i inne.
Z perspektywy czasu, sama widzę, że za szybko weszliśmy w związek po tamtym rozstaniu. Ja i on znaliśmy się dużo wcześniej, jako koledzy, potem przyjaciele. Pomagałam mu pozbierać się po rozstaniu z nią, kiedy miał złe myśli. Zawsze mógł na mnie liczyć. I było nam dobrze ze sobą. Nie wiem właściwie, co takiego się stało. Zawsze go wspierałam i zachęcałam do zajmowania się swoimi pasjami. Nie kłóciliśmy się. Gdy był problem nie było cyrków, awantur, fochów... po prostu rozmowa. Żyliśmy trochę jak stare małżeństwo albo dobrze znający się kumple. Lubiliśmy swoje towarzystwo, ponieważ mamy podobne zainteresowania i charaktery.
Ale któregoś dnia jemu się uczucie wypaliło, umknęło w eter. Wiedziałam, że się odsuwam, ale nie wiedziałam, co robić. Nie mogłam tego zmienić, ponieważ to on się zmienił. Zaczął mieć inne priorytety, być bardziej rozgoryczony i... czasami zaczynał powielać zachowania swojej ex. W tekstach i czynach. Co jest ironiczne, bo tak rozpaczał jaki z niej potwór i co mu zrobiła.
W końcu, miesiąc temu powiedział mi, że to koniec i nie możemy się ze sobą kontaktować skoro go kocham. Że gdyby mi się trafiła taka okazja na dobrą pracę za granicą to cieszyłby się moim szczęściem i ja też powinnam cieszyć się, że on dostanie pracę za granicą. I że muszę zrozumieć, że praca jest dla niego ważna.
Co prawda, na drugi dzień po rozstaniu zadzwonił spytać, jak się czuję, bo widział, że to było dla mnie trudne, ale to tyle.
Ja nie chciałam się już narzucać i pogrążać. Nic przecież nie zmieniłoby jego zdania. Nie odzywaliśmy się do siebie cały miesiąc, co było trudne, bo nadal go kocham. W końcu zdecydowałam się wysłać mu neutralnego sms, gdyż chciałam się dowiedzieć, czy wyjechał za granicę. Planował wyjazd gdzieś teraz. Mimo że mnie zostawił to chciałabym jednak wiedzieć co u niego. Spytałam co u niego słychać i jak tam plany wyjazdowe, że mam nadzieję, iż wszystko okej. Sami rozumiecie, że nie chciałam dać po sobie niczego poznać. On mi odpisał, że włóczy się po kraju i zwiedza, że aktualnie jest w jednym mieście. I że JEST ZMĘCZONY, ale daje sobie radę. Spytał też co u mnie. Odpisałam mu, że u mnie super, wszystko się układa, że jestem zadowolona i ponowiłam pytanie o wyjazd, ponieważ uniknął tematu. Ku mojemu zaskoczeniu znowu uniknął odpowiedzi o wyjazd i napisał mi tylko, że jest zmęczony i nie ma na nic siły, ale cieszy się, że jestem happy.
Zbiło mnie to z tropu, więc zakończyłam rozmowę. Napisałam, żeby się nie zamartwiał, uszy do góry i dobranoc. Spodziewałam się, że po miesiącu nie odzywania się do siebie dostanę bardziej normalną odpowiedź? Gdyby nie chciał mi odpisać to olałby mnie. Ale nie spodziewałam się też, że odpisze mi tak depresyjnie. Że nie ma siły, że jest zmęczony.
Myślicie, że to tylko manipulacja moimi uczuciami?
Z góry dzięki za odpowiedzi ![]()
