wykorzystana? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: wykorzystana?

hej a ja juz sama niewiedzialam jak to bylo ale chyba czas pokazal swoje.
poznalam faceta ktory byl po dluzszym 2 letnim zwiazku,samotny byl od ponad pol roku.
spotykalismy sie 2 tygodnie wszystko bylo wspaniale wspolne obiady kolacje,spotkania z jego czy moim znaomymi.on wiedzial jakie mam podejscie do tych spraw.wiedzial ze ktos mnie skrzywdzil.byl czuly troskliwy,cos wspomnial kiedys ze jesli na swieta boznarodzeniowe nie wyjedzie do innego miasta to chce byc ze mna,a wtedy zareagowalam ze  po co sie w takim razie mamy spotykac ale porozmawialismy i bylo ok.i w koncu to sie stalo przespalismy sie.nastepnego dnia pierwsza jak nigdy sie odezwalam bo choc zawsze 1 od niego dostawalam eska nie napisal jako 1.
na drugi dzien zlapala mnie grypa co mu napisalam on rowniez odpisal ze ma grype i spotkamy sie w piatek ze przez tydzien ma zamiar odpoczac tylko zagra w pilke raz(ja sie nie awanturowalam bo wiadome facet pilki nie odpusci)pozniej byly 2 dni ciszy jakoby zgubil telefon.gdy juz sie odezwal napisal ze idzie do miasta odwiedzic kolege zapytac o prace(bo szukal pracy,a nie mieszkal w centrum)gdy zapytalam czy moglibysmy sie spotkac na chwilke odpisal ze nie dzis ale jutro.odpisalam ze czuje jakby sie cos dzialo nie tak odkad sie przespalismy ale nie odpisal.nastepnego dnia czyli w piatek tuz przed czasem jak sie mial pojawic napisal esa ze jest zmeczony i ze spotkamy sie w niedziele bo wiedzialam ze w sobote ma isc na impreze.(caly ten tydzien byl jakis dziwny w porownaniu do tego jaki byl przedtem bo zawsze po wekekendzie spotkalismy sie na pare godzin w tygodniu ale uwierzylam w ta grype)zadzwonialm zdenerwowana co sie dzieje czy bylam tylko na numerek ze chce z nim pogadac choc na 10 min nie zgadzal sie ale w koncu sie zgodzil po czym zmienil zdanie ze spotkamy sie dnia nastenego,ja mu mowilam ze nie dam rady bo gdzies mam jechac i chce spotkac sie choc na 10 min dzis ale on sie uparl na spotkanie dnia nastepnego.powiedzalam mu ze przepraszam ale niewiem co sie dzieje.pozniej napisal mi eska ze niewie czy nie przeniesie sie do innego miasta po swietach w zwiazku z tym niewie czy chce miec dziewczyne ale zebym sie nie denerwowala bo jutro przyjdzie i pogadamy.na drugi dzien sie nie pojawil  po czasie jak juz powinien byc u mnie zaczelam dzwonic ale nie odbieral.w koncu napisal esa ze go zestresowalam dzien wczesniej i to koniec iw dodatku ze dzwonilam do niego parokrotnie.probowalam wytlumaczyc czemu bylam zdenerwowana ze balam sie najgorszego w dodatku musialam isc do lekarza po tabletke sama (choc on de facto mieszka w poblizu szpitala)ale on napisal ze teraz nie jest gotowy na zaden zwiazek bo czuje presje.wiec zamilklam pare dni pozniej mialam wypadek samochodowy na szczescie tylko kilka siniakow ale i tak bol byl nieziemski.pare dni nie moglam zejsc z lozka (dostalam zwolnienei na 2 tyg).zadzownilam do niego powiedzialam co sie stalo przestraszyl sie pytal czy w porzadku wszytsko zapytalam czy moze oddzwonic bo ja musze sie juz rozlaczyc bo zaraz mi karta sie skonczy ale powiedzial ze nie ma nic na karcie zeby oddzownic ze ma tylko chyba wolne eski.ale nie odpisal.tydzien pozniej napisalam mu esa czy to koniec i nastepnego dnia napisal ze tak ze tamta rozmowa zepsulam wszytsko.ale odpisalam wytlumaczylam wszystko i on nasteneg dnia odpisal ze nie wie jak to bedzie bo on mnei lubi jestem mila,swietnie ze mna mu sie spedzalo czas ale nie jest gotowy na zwiazek gdyby sie ze mna widywal to nie byloby fair wiec nie wie jak bedzie co ja o tym mysle.odpisalam mu ze kto powiedzial ze ja jestem gotowa na zwiazek ja po prostu nie chce zeby przez taka glupia klotnie sie to skonczylo.tej nocy dostalam esa ze jest w knajpie i czy chce zeby przyszedl napisalam ze zalezy od niego bo byl pijany.przyszedl,przeprosilam go za tamta rozmowe powiedzial ze mi wybaczyl ze chcialby zeby to sie nie stalo i rano jak wstal powiedzial ze byl zestresowany wtedy i ze przyjdzie pozniej do mnie ale nie przyszedl ja na drugi dzien napisalam eska odpisal ze przeprasza ze nie odpisal ale byl zajety(jasne odchorowywaniem kaca).pozniej zaproponowalam spotkanie ale cisza byla tydzien pozniej sie odezwalam i cisza.podalam jego rzeczy przez kolezanke do jego kumpla,napisalam mu ze wyjezdzam na pare dni do polski i podaje mu cos na swieta(choc na swieta i tak mialam juz byc tutaj z powrotem).5 dni pozniej dostalam esa ze to koniec bo ta rozmowa zniszczyla wszystko.na drugi dzien spotkalam go w pubie juz wypitego powiedzial raz jeszcze ze to koniec ze bylo milo spal z piekna kobieta wszystko bylo wspaniale ze mna ale to koniec i w jego zyciu nie ma miejsca na zadna kobiete teraz.pol godziny pozniej zobaczylam go obsciskujacego i calujacego sie z inna dziewczyna omal sie nie zjedli.po skonczonej imprezie spotkalam go na zewnatrz podeszlam zapytalam jak on moze mi cos takiego robic na moich oczach,powiedzial ze to kolezanka(zgadza sie bo nawet to amo jego kumple mowili mi duzo pozniej)a mi wyjasnil wszystko.nastepneg dnia dostalam esa ze tak go zestresowalam ze nie chce mnie znac.to byl koniec.co gorsze z ta dziewzyna wszedl w zwiazek i sa razem .wtedy gdy do mnie nie przyszedl bo byl zmeczony (gdy zadzwonilam zdenerwowana)dowiedzialam sie zinnych zrodel ze to byla sciema (i wiem to na 100%)bo polecial z kolezanka po ziolo!!,ale nigdy o tym nie wspomnialam mu bo tak gadal o tej presji(bo ponoc jego byla na nim wywierala presje dlatego z nia zerwal)ale przez jedna glupia rozmowe cos takiego zakonczyc?
(nigdy 1 do niego esow nie pisalam,nie ingerowalam w jego wolny czas,ja w czwartki po pracy chodzilam na kurs a on w pon,srody,piatki gral w pilke,weekendy spedzal ze mna,obiadki,kolacje.zycie jakw  madrycie,mowilam ze nie zabronie mu palic ziola,ale nie chce aby to robil w  mojej obecnosci i to mu odpowiadalo).i nawet nie odwiedzic jak lezalam po wypadku??czy ja zawinilam czy go przestraszylam?przeciez gdyby nie chodzilo o sex a zdenerwowalam go rozmowa to powinien spotkac sie nastepnego dnia jak sam powiedzial i powiedziec co mu nie odpowiada zeby zrobic przerwe albo cos a nie w smsach.czy chodzilo tylko o sex?wydaje mi sie ze o sex.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wykorzystana?

Ile macie lat?

Tak, zdecydowanie w tym wszystkim nie chodziło o Twoje dobro i szczęście.
Tak, ten facet to niedojrzały emocjonalnie gówniarz. Nie chodzi o to, że wymagałaś niemożliwego albo wywierałaś jakąś presję, takie teksty to jedna wielka bzdura. Prawda jest taka, że chciał się z Tobą przespać, a później klasycznie nie mógł znaleźć dobrego wykrętu, jak się Ciebie teraz pozbyć - więc zaczęło mu nagle wszystko przeszkadzać.
Jeśli musiałaś brać tabletkę antykoncepcji awaryjnej i to był Twój problem to wyraźny znak, że największą awarią był tutaj wybór partnera.
Nie interesował się Tobą po wypadku, bo w gruncie rzeczy nie interesował się Tobą w ogóle.

Nie spotkał się też, żeby załatwić to jak mężczyzna, bo znając życie więcej w nim z chłopca, który zwyczajnie tchórzy.
Odpuść go sobie.

3

Odp: wykorzystana?

Dokładnie odpuść sobie takiego faceta!
Zabawił i się i tyle go widzieli, rzeczywiście czytając to ma sie wrażenie że chłopak ma 14 lat!
Wielu takich jest na świecie ale trzeba takich rozpoznawać!

4 Ostatnio edytowany przez sanders (2010-01-24 10:55:01)

Odp: wykorzystana?

Nikki07, to co napisalas jest trochę zabawne. Przepraszam, ale dziwi mnie, że nie widziałaś tego, że ten koleś się Tobą bawi. Każda cisza z jego strony dawalaby mi do myślenia. Facet chciał się z Tobą przespać. Udało mu się więc postawił kreseczkę w zeszycie "zaliczona" i zaczął szukac następnej. Mnie nigdy nikt tak nie skrzywdził, a mimo to byłam bardzo ostrożna. Wszystko co napisalas było dla mnie jednoznaczne. Koles nie wiedział jak z Tobą zerwac więc kręcił, że jest zmęczony, że szuka pracy itd. Zastanawiające byłoby dla mnie to, że sam chodził na imprezy.
Proponuję odpuścic sobie tego czlowieka. Na pewno znajdziesz kogoś komu nię będzie zależało tylko na seksie.

5

Odp: wykorzystana?

do Sanders
nie urazilas mnie piszac ze to jest zabawne.
sluchaj gdy sie spotykalismy on mi mowil takie kity jak bylismy razem ze jego byla cisnela na nim presje jak mieszkaliw  innym miescie ze np jak grajac w pilke wieczorami pozniej szedl d pubu i wracal pozno w nocy,a ona sie buntowala ze jej sie to nie podoba.do mnei mowil ze zadnej presji ze mna nie czuje.sama rowniez popelnilam blad bo wydawalo mi sie ze wszystko idzie za szybko(tzn zbyt czesto sie spotykamy)i mowilam zeby zwolnic tmpo on odpowiadal ze on tak nie uwaza,mysli ze wszystko jest jak powinno byc ale jesli chce zwolnic nie ma problemu niestety tak sie nie stalo.
piszesz o ciszy z jego strony ja to usprawiedliwialam tym ze musi sobie to przemyslec.nie mam malo lat ale biorac jego podejscie do zycia nie jedna by sie nabrala.
zaznaczam tez ze nigdy tak szybko z facetem do lozka nie poszlam,nawet to uwazalam za zbyt szybki krok ale miedzy nami wszystko wygaladalo w porzadku,ludzie czasami chodza do lozka jeszcze szybciej i sa ze soba np jego kolega.
wlasciwie kazdy mmi to mowi ze chodzilo o jedno,dla mnie to jets niewyobrazalne po tym ile siebie w to wlozylam.potwornie sie czulam lezac sama po wypadku ze nawet nie odwiedzil.
kolezanka nazwala go najwiekszym szmaciarzem ze teraz znalazl sobie inna laskei wten sam sposob jak uzalal sie do mnie na temat swojej bylej,tak pewnie do tej nastepnej robi z siebie biednego chlopczyka a pozniej ta za jakis czas kopnie w dupe bo to szmaciarz a tacy sie nie zmieniaja..
niesttsy ja przetrwalam tylko chwilke kolezanka mowi zebym sie cieszyla ze tak szybko sie to skonzylo bo moglabym w czyms takim rwac byc tylko na numerek a gdybym mu sie znudzila to bym poszla w odstawke i bolaloby jeszcze gorzej.
niesttsy naleze do takiego typu osob ze zawze siebie obwiniam gdy cos nie wychodzi.

6

Odp: wykorzystana?

Tylko trzeba też wstawić sie w sytuację założycielki tematu. Była zauroczona nim, zależało jej na nim. Każda na jej miejscu ma mniejsze lub większe klapki na oczach. Na wszystkie jego zachowania zawsze znajdą się wytłumaczenia. Domyślać się tylko można jaki sprawił ból, jak bardzo zranił. Ja również jestem bardzo ostrożna bo tego typu mężczyzn jest faktycznie od groma. Byłam w podobnej sytuacji. Też po części czuję się wykorzystana. To całkiem inna historia bo chodzi tu o mojego byłego z którym byłam rok. To bardzo świeża sprawa.

Załozycielko tematu bądź dzielna. Życzę Tobie i sobie wiele wewenętrzenej siły by zapomnieć.

7

Odp: wykorzystana?

dodam tylko jedna rzecz 2 dni przed tym jak sie przespalismy mialam jeszcze okres,jak sie dowiedzial przeklinal w zartach ze akurat musze miec okres.okres skonczyl sie dnia nastepnego o czym mu powiedzialam(bo od 2 dni byl na moim mieszkaniu)i tej nocy to ja bylam za tym zeby to zrobic ale on powiedzial ze on wie jak ja do tych spraw podchodze ze on nie chce mnie skrzywdzic bo poprostu nie wie cczy za 4 tygodnie sie nie wyniesie do innego miasta.wiec moj wielki blad ze na drugi dzien w bialy dzien przespalam sie z nim.wlasnie to stoi pod znakiem zapytania ze nie chcial tej nocy ze mna spac,ale ponoc mowi sie ze facet zrobi wszytsko zeby kupic dziewczune,moze to odwlec jesli wie ze i tak wczesniej czy pozniej to dostanie.tej nocy gdy przyszedl do mnie wstawiony mowil mi ze kumple 3mali go zeby do mnie nie szedl(ale ja wierzylam ze to co napisal mi w dzien ze czuje cos do mnie ale sie boi zwiazku jest prawda i myslalam ze fakt ze do mnie przyszedl byl szczery bo czlowiek na trzezwo targa sie z emocjami natomiast pod wplywem alkoholu wszystko puszcza)niewiem czy wierzyc w slowa jego kumpla ktory powiedzial mi ze tej nocy on szedl do mnie na sex,tak mu powiedzial.no ale nie dziwota ze skoro ja po wypadku i niewidzialam go 1,5tyg to chyba nie rzuce mu sie w ramiona.jego znajomi mowili wtedy ze on ma skomplikowany charakter(gdy sie spotkalismy byl jak na rany przyloz,nawet sztucce na mieszkanie -coz za romantyzm!!mi kupil bo na mieskzaniu mieszka wielu ludzi i jak przychodzilo do obiadow to nic nie mozna bylo znalezc)wiedzialam ze jest uparty.ale przeciez ta rozmowa ktora wszytsko popsula niebyla niewiadomo czym zadzownilam w strachu.kolezanka mowila ze mialam prawo to zrobic,wyrazic swoja opinie a jemu sie to poprostu nie spodobalo.
zastanwia mnie fakt tej jego dziewczyny,ze nagle tak szybko ja ma i co gorsza jest z nia w zwiazku to nie jest zwykle spotykanie sie bo t jego kolezanka z dawien dawna.
balam sie umieszczac tn post na forum myslac ze dostane niemile komentarze.
najgorsze ze wlasnie po tej srodzie jak przyszedl do mnie pijany i przepadl bez wiesci ja do niego sporo popisalam,ale nie byly to nn stop esy co znami bedzie.1 es byl o spotkaniu bo skoro sobie wszystko wyjasnilismy,ale nie odpisal drugieg dnia napisalam ze potztrebuje aby oddal mi moja plytke i nadal cisza 3 dni pozniej napisalam ze niewiem co mam myslec czy on potrzeuje czasu czy co,i 3 dni pozniej wlasnie napisalam ze jade do polski moze ta przerwa zrobi nam lepiej.
caly czas uczepil sie tej feralnej rozmowy jak mu uswiadomilam ze z piatkeim to bzdura to wymyslil ze w ten piatek go wystarszylam a wszystkie pozniejsze smsy tylko pogorszyly sprawe.

8

Odp: wykorzystana?

najgorsze ze sie obwiniam ze bylam za latwa,ale z 2ej strony widzialam jak potrafil sie zachowac do innej dziewczyny na dyskotece ktora byla de fact jego dobra znajoma.omal sie nie zjedlini od tej pory stali sie para.ale tak jak pisalam ludzie nawet szybciej chodza ze soba do lozka i wchodza pozniej w zwiazki,na domiar tego naprawde ze mna mial zycie jak w niebie.i tez sie obwiniam non stop o te smsmy ze nie potrzebnie pisalalm po tym jak przyszedl do mnie w nocy.gdybym tej nocy znow sie  znim przespala to albo poprostu mialby mnie tylk dla sexu i wczesniej czy pozniej rzucil albo moze cos z tego by bylo ale nie potrafilam z nim isc do lozka jesli go tyle czasu nie widzialam i byl w rzadkich kontaktach tylko dlatego ze nie mial nic na telefonie.ale jesli ktos spotyka sie z dziewczyna i spi z nia a ona pozniej ma wypadek to trzeba nie miec serca zeby nie odwiedzic zobaczyc czy zyje albo choc napisac z czyjegos telefonu albo miec poprostu tak ciezki charakter jak to jego znajomi mowia o nim

9

Odp: wykorzystana?

Absolutnie nie mam zamiaru Cię obwiniać. Pisząc poprzedni post chciałam Ci dac do zrozumienia, że powinnaś uważać na takich facetów. Jeżeli koleś zaczyna mówić czy pisać, że chory, że zmęczony, że nie ma nic na karcie itp, itd. to powinno dać Ci to do myślenia, że może kręcić. Poza tym to, ze zadzwoniłas do niego i cos mu powiedziałas, a on stwierdził, że powiedziałas cos nie tak i on nie może z Tobą byc. Faceci bardzo często wymyślają błahe powody żeby tylko zerwac z dziewczyną.
To, że poszłas z nim do łózka też nie daje powodu, żeby Cię krytykować. Zrobias to i koniec. Teraz dowiadujesz się od jego kolegów jaki był, że zależalo mu na seksie.
Domyślam się, że jest Ci cięzko. Z czasem rozczarowanie minie, a prawdziwa milość sama się pojawi.
Pozdrawiam

10

Odp: wykorzystana?

do Sanders.
a jak wytlumaczysz fakt ze jest w zwiazku?ze jest juz z ta dziewczyna 1,5 miesiaca chyba nie powiesz ze dla zabawy.zastanawiam sie co takiego ona miala czego ja nie mialam ze z nia jest choc ze mna mial wszytsko bo naprawde mial zycie osobiste w ktore nie ingerowalam a gdy sie spotykalismy to tez wiele dla niego robilam.

11

Odp: wykorzystana?

nikki07 jak dla mnie facet to niedojrzały dupek, na którego miałaś nieszczęście trafić. Może i nie miał planów żeby się z Toba przespać, ale skoro nadażyła mu się okazja no to coż, głupiec by zrezygnował. A te jego tłumaczenia, że się wystraszył, że jesteś natrętna ha no najprostsze wytłumaczenie. On wcale nie miał planów związanych z Tobą, on tylko zajmowął sobie czas żeby mu się nie nudziło. A to, że widziałaś go zaraz potem z inna panną, no cóż świadczy tylko o tym że nie byłaś dla niego nikim ważnym- przykro mi, powinnaś trzymać się jak najdalej od niego.
I nie pytaj się w czym ta panna jest lepsza od Ciebie, może wcale nie jest lepsza od Ciebie, ale widocznie jemu taki układ pasuje, może nawet był wczesniej nią zainteresowany ale ona nim nie, i wtedy miał czas dla Ciebie.

12

Odp: wykorzystana?

wiedzialam jedno ze podobno jest uparty,choc nigdy nie przejawial tego przy mnie.gdy wydarzyla sie ta klotnia nie tylko jeden z jego znajomych mowil ze on ma ciezki charakter,i jak sobie juz cos umysli to nikt go nie przekona.ze o mnie mowil wiecej milych niz tych niemilych(ze zachowywalam sie jak wariatka)rzeczy
Boli najbardziej to ze zaraz po mnie tak szybko znalazl nowa dziewczyne(bo znal ja juz wczesniej-wytlumaczenie jego)i ta cala scenerie ja widzialam;/
owszem ta jego klotnia byla z jego winy bo sklamal z jakiego powodu nie moze przyjsc dlatego powinien wybaczyc.
nie mieszkam w Polsce za granica ciezko spotkac normalna osobe,dodam tylko ze nie mam lat nastunie mam za soba dlugich zwiazkow,a on byl nieco mlodszy i dluzszy zwiazek za soba.wiec pewnie dla czytajacych mojego posta to bedzie tlumaczace wszystko.
pamietam ze gdy przyjechalam do polski na urlop i niewytzrymalam i napisalam mu esa(gdy juz zaczal byc z ta dziewczyna)puscilam mu scieme ze przychodzac do mnie pijany wyjawil mi prawde dlaczego wtedy nieprzyszedl do mnie.jaka byla jego odpowiedz?WYKASUJ MOJ NR.bo mnie owbinial caly czas.coz z tego zamiast tego wytlumaczenia dolozyl drugie ze duzo pisalam i dlatego coraz mniej sie mna interesowal.eh,po wypadku do mnie nie przyszedl ale tak mialam w glowie zapamietane ze ta jego byla go stresowala ze niechcialam proponowac zeby mnie odwiedzil bo przeciez juz raz nacisnelam wiec wtedy dopiero bym dowalila.
nieststy naleze do osob ze ktore zostana skrzywdzone zycza najgorszego tej 2ej osobie.
zadwril z moich uczuc,chcialabym  aby i kiedys zycie z niego zadrwilo zeby przekonal sie jak sie ja moglam czuc,bo choc minely juz 2 miesiace ja dalej nosze ten bol.ludzie mowia ze nie warto ze to dupek,fakt okazal sie nim...
zaluje ze tego dnia gdy sie poklocilicmy gdy napisal esa ze nie przyjdzie zadzwonilam moglam to zostawic bez slowa...
a jego pozniejsze esy przykro mi ze cie zdenerwowalem ale tamta rozmowa to bylo za duzo,zrozumialem ze nie jestesmy dla siebie wlasciwi..zdenerwowalem...zmiazdzyl a nie zdenerwowal bo jeszcze nigdy nie slyszalam ze gdy miedzy dwojgiem ludzi jest wspaniale i dochodzi do zblizenia a chwile pozniej jest klotnia to sie znajomosc konczy o taka pierdolke...
a jego wytlumaczenie "jestem z ta dziewczyna bo w niej znalazlem wszystko czego oczekiwalem" ciebie lubilem ale nie spodobala mi sie ta rozmowa ktora wszystko popsulas...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024