obsesyjny lęk przed staropanieństwem :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

witajcie, nawiedził mnie nieco dołujący nastrój, postanowiłam, że wyrzucę z siebie złe emocje, bo podejrzewam, że na innych forach by mnie wyśmiano i wyszydzono. czy któraś z was miała bądź ma lęk przed staropanieństwem? mam 25 lat, jestem panną, w dodatku dziewicą, która nie była dotąd w poważniejszym związku. owszem, były przelotne znajomości, ale rozpadały się. jestem szczuplutką, drobną dziewczyną, która dba o wygląd, skończyłam studia, więc chyba i niegłupia jestem. ale na pewno jest ze mną coś nie teges a odkąd skończyłam 25 lat to już w ogóle wpadłam w jakąś psychozę staropanieństwa, panicznie się tego boję, nie ma dnia, żebym o tym nie myślała, właściwie zasypiam z tym lękiem i wraz z nim się budzę. zaniżyło to strasznie moją samoocenę i dodatkowo zablokowało, jestem jeszcze gorzej nieśmiała i jak jakiemuś facetowi wpadam w oko i próbuje nawiązać ze mną kontakt, rozmowę to ja się tak spinam, przychodzą mi myśli, czy na pewno dobrze wyglądam, że może jak mi się przyjrzy, to się do mnie zniechęci itp. wtedy jestem jeszcze bardziej spięta, zablokowana i oczywiście nic nie wychodzi ze znajomości. wiem, że to jest jakieś chore i tak naprawdę nie chodzi o wygląd, czy osobowość, bo różne dziewczyny podobają się różnym chłopakom, to pewnie kwestia mojego głupiego podejścia i niskiej samooceny. zauważyłam, że stale muszę czuć się dowartościowana, jak nie usłyszę choćby jednego dnia jakiegoś komplementu, od razu czuję się nieatrakcyjna. mam obsesję na punkcie swojego wyglądu, ciągle bym coś w sobie poprawiała (bo do tej pory byłam przeświadczona, że brak chłopaka, męża jest spowodowany moją niedostateczną atrakcyjnością). zastanawiam się już nawet nad pójściem do psychologa. obecnie spotykam się z pewnym chłopakiem, moim równolatkiem, ale niedawno dał mi do zrozumienia, że interesuje go najbardziej seks w naszej znajomości ja nie czuję do niego ani zaufania, ani pożądania, więc nie żal mi tej znajomości i chyba ją zerwę. z kolei jestem bardzo zauroczona pewnym mężczyzną, dużo starszym z mojej pracy. jest co prawda kawalerem, ale wiem, że niezłe z niego ziółko. on nie chce żadnego poważnego związku, w ogóle słyszałam na jego temat wiele negatywnych opinii. tak naprawdę on jest skrytym i zamkniętym w sobie człowiekiem, ciężko przedostać się przez jego "skorupkę", ale od początku poczuliśmy do siebie sympatię, dużo rozmawialiśmy, trochę opowiadał mi o sobie. z czasem zaczęliśmy żartować, kompletnie wyluzowałam przy nim, sama nie spodziewałam się po sobie, że mogę być taka radosna, z poczuciem humoru i wyluzowana. zauroczyłam się. w pewnym momencie doszło do pocałunku między nami, kolega zaczął mnie dotykać. poczułam obezwładniającą przyjemność, a potem wyrzuty sumienia. rozmawialiśmy o tym i on stwierdził, że nie chce mnie skrzywdzić, że on sam jest facetem nieprzyszłościowym, nie rokującym i że na pewno dobrze o tym wiem. po tym przez jakiś czas unikaliśmy siebie, aż on znowu zaczął się zbliżać do mnie. ponownie doszło do sytuacji z pocałunkami, dotykaniem itp. i trwa to do dzisiaj. nie umiem tego przerwać, nie umiem nazwać tego, co czuję do niego, czy to jest miłość, czy zauroczenie, na pewno pożądanie tak silne, jakiego jeszcze nie czułam. jednocześnie czuję się nieszczęśliwa, że to nie jest mężczyzna dla mnie, że tracę czas, energię itp. nie umiem skierować swojej uwagi na innego mężczyznę, jednocześnie mam różnego rodzaju blokady w głowie, lęk przed staropanieństwem (a zawsze chciałam założyć rodzinę, mieć dzieci).  chciałabym prosić was o wsparcie, dobre słowo, chciałabym również, żeby te z was, które uznają mnie za jakąś pomyloną babę powstrzymały się od złośliwości i nie dokopywały mi głupimi docinkami. wiem, że dla większości z was mam jakieś dziwne, wyimaginowane problemy jak na 25-latkę, ale nic nie poradzę, że tak mam...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Noo.. dziewczyno, myślę, że przede wszystkim pierwsze co potrzeba zrobić, to po prostu nauczyć się żyć samej. Owszem każdy chciałby mieć kogoś w życiu, ale nie znaczy to, że każdy kto ma 25 lat już dawno musi być "po słowie". Ciesz się normalnie życiem, które przecież zmienia się z chwili na chwilę i nie wiesz co Cię czeka. Bez sensu się zadręczać takimi sprawami, a już właśnie samo myślenie przyniesie gorszy skutek. Teraz jesteś jeszcze w stanie zapanować nad tym - i jeśli facet nie jest "tym" to kończysz znajomość. Ale z takim podejściem za jakiś czas "weźmiesz, co się trafi" i tego można jedynie współczuć. 25 lat to żadna tragedia... Wiele top kwestia charakteru oczywiście. JaK byłam młodsza to powtarzałam sobie, że wolę być sama, niż z osobą, z którą nie powinnam. Stąd nie ma pośpiechu. Z tego co widać problemem nie jest sam np. brak bliskości z kimś (nie mowa o seksie) tylko Twoje obawy, zbudowane na strasznym i krzywdzącym stereotypie.  Żyj i ciesz się tym co jest, spotykaj się normalnie z ludźmi, baw się, może zacznij jakaś nową pasję, sport czy coś. Wtedy poprawi się Twoja samoocena, a na treningu spotkasz bardzo ciekawego faceta?:) I tego Ci życzę.

3

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

widzę, że jesteś moją rówieśniczką, a ty masz męża, albo jesteś z kimś związana? wiem, że taki strach, to nic dobrego, ale pochodzę z małej miejscowości i już uchodzę za dziwadło i jeszcze te ciągłe przygadywanie i docinki "życzliwych" koleżanek z pracy... do tej pory jakoś sobie radziłam, ale od niedawna przyłapałam się na tym, że zaczęłam dosłownie WYBUCHAĆ agresją na każde pytanie na temat spraw osobistych. wkurza mnie to, czy moje otoczenie, znajomi, rodzina naprawdę uważają, że ja chcę być sama? czy nie rozumieją, że nie da się tak na siłę?

4

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Cześć. Nie ma co się tyle martwić i na Ciebie przyjdzie czas.
Pojawi się ktoś kto Cię doceni i będzię tylko dla Ciebie. Pozdrawiam

5

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Przeczytaj książkę 'Dlaczego mężczyźni kochają zołzy'. Niech nie zmyli cię tytuł - ta książka naprawdę wiele ci wyjaśni i pozwoli zmienić nastawienie.
Jesteś idealnym przykładem na to, jak skutecznie odstraszyć faceta. I nie mam tu na myśli wyglądu, cech charakteru, poziomu wykształcenia itd. Jeśli choć trochę widać po tobie, że obsesyjnie pragniesz założyć rodzinę, domagasz się ciągłych komplementów itd. wychodzisz na zdesperowaną. A to skutecznie odstrasza wszystkich adoratorów.
Mi nie przeraża to, że mogę iść sama przez życie (bo całkiem serio biorę taką opcję pod uwagę). Mam tyle zajęć, że nie starcza mi czasu na rozpaczanie. Mam wiele marzeń do spełnienia, ich realizacja zajmie mi sporo czasu. Pielęgnuję przyjaźnie, znajomości, zawsze mam czas dla rodziny.
Nie wyobrażam sobie, żeby sens mojego życia opierał się na byciu w związku - mam swoją godność i nie pozwalam, żeby moje poczucie własnej wartości zależało od jednego człowieka.


A z tamtym facetem daj sobie spokój, on chce tylko się z tobą przespać. No, chyba, że też chcesz go tylko zaliczyć, ale nie wydaje mi się.

6

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Na miłość nie ma macnych. Żadne pieniądze, prośby i błgania na nią nie działają. Obsesyjne myślenienie też nie. Ona sama decyduje kiedy przychodzi, a kiedy ucieka. Niestety. Dlatego myślę, że nie masz co wpadać w obsesję i rzucać się w coś bez prezyszłości. To nic nie da. Trzeba czekać na ten swój czas. Z pewnością do ciebie też przyjdzie, a jak to często bywa, w najmniej spodziewanym momencie.

7

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

korrrba rozumiem Cię doskonale, ja miałam takie coś wcześniej niż Ty bo zaraz po 20 urodzinach, nie spałam w nocy śniło mi się po nocach, że zostanę starą panną. Oj nie był to łatwy okrez w moim życiu trwał on aż całe 4 miesiące, ale wyszłam z tego wink
Po jakiś czasie pojawił się facet w moim życiu kompletne przeciewieństwo tego co oczekiwałam, ale gość był nachalny i bezczelny. Narzucał się okropnie. A po definitywnym kilkakrotnym nie, zaporoponował mi sex dla przyjemności, to już był szczy marzeń. Nie było tak łatwo, bo po 21 urodzinach powróciło, ten lament był krótszy i dziwny bo polegał nie na szukaniu jak potrzedni ale na użalaniu się nad sobą. 2 tygodnie po urodzinach mi przeszło i teraz jestem szczęśliwa wink
Powoli uczę się tego, że zawsze muszę rodzić sobie sama, że już na zawsze będę sama, ale wiesz co dobrze mi z tym mam czas dla siebie, dla tego co lubię, fakt jest ciężko wiczorami, kiedy znajomi wychodzą parami a jak mam wybór iść z nimi i czuć się dziwnie( zawsze samotna osoba się czuje źle w towarzystwie par) lub siedzieć w domu przed tv.

A co do dziwictwa to tego Ci zazdroszczę, bo ja szukając miłości przez jednego z tych panów zostałam wykorzystana i tak straciłam dziwictwo nigdy później nie zdecydowałam się na sex wink

8

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

czarodziejka, to teraz ile masz lat? z twojego posta wywnioskowałam, że ty jesteś tak jakby pewna tego, że będziesz samotna i z tym pogodzona?

9

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Mam 21 lat wink
Tak się chwilę zastanowiłam i mnie przysługiwał jeden idealny powtarzam idealny facet taki jaki chciałam na każdy etap w moim życiu. Pierwszys pojawił się dość szybko bo byłam w pierwszej klasie szkoły podstawowej jak go poznałam a po paru latach doszliśmy że coś do siebie czujemy, ale ja nie miałam ochoty na związek później tego żałowałam wink
Kolejnego spotkałam jak rozpoczęłam studia w zupełnie innym mieście ( 3 mieście w moim życiu) i też nie doszliśmy do porozumienia bo inaczej widzieliśmy tą znajomość.
Tyle że ja już nie planuję rozpoczynać kolejnego etapu i zmieniać miejsca zamieszkania wink
Mam zamiar już iść dalej tą drogą którą obrałam bez zbędnych zjazdów z drogi.
Tak jestem z tym pogodzona wink
W mojej rodzinie jest tradycja wychodzenia zamąż w roku w którym się kończy 22lata i ja już wiem że tego nie spełnie, pogodzili się z tym także moi rodzice wink
Nie jest to tradycja wyciągnięta z palaca bo moje kuzynki ją realizują wink
Nie liczę na cud, że się to zmieni, staram się być szczęśliwa i zapomnieć o tym wink

10

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

korrrba, czytam kolejny Twój watek który jest albo o Twoim koledze po 40 albo o Twojej niskiej samoocenie.

Prawie cały czas to samo piszesz:  ze masz 25 lat, jesteś samotną dziewicą, że jesteś wykształcona,bardzo nieśmiała i że masz niskie poczucie wartości. Wybacz ale to już nudne się robi. Owszem ten temat akurat jest inny ale przytaczany problem ten sam. Na dobrą sparwę mogłaś kontynuowac jeden wątek np "duzy problem- niska samoocena, niskie poczucie wartości"

11

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

sorki, apoteoza masz sporo racji, bo za bardzo się chyba już udzielam na tym forum, ale stwierdziłam, że gdybym zrobiła ze swoich problemów jeden wielki wątek to zrobiłoby się masło maślane i nie wiadomo byłoby o co chodzi

12

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

nie o to chodzi ,że za bardzo się udzielasz bo to akurat się chwali ale w kółko drązysz dwa tematy. Zakładasz nowy temat gdzie fundament jest ten sam.

Po prostu czytam Twoje topiki i orientuję się jaką osobą jesteś i czytanie o tym samym stało się dla mnie trochę nudne. Myślę, że problem jest jeden tylko rozpatrywany z róznych stron. Mianowicie to Twoja samotność która sprawia, że masz niskie poczucie wartości. Pomimo tego, ze jesteś samotna to nie oznacza tego ,ze z Toba jest cos nie tak! Zobaczysz przyjdzie czas a będziesz się smiała z tego smile

13

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

apoteozo obyś miała rację, że przyjdzie czas, że będę się śmiała z tego. na pewno jakbym miała męża i dzieci to nie miałabym ani czasu ani głowy do wyżalania się na forum. a to, że moje tematy mogą się robić nudne, to prawda niestety i cię rozumiem. ale ja taką już jestem osobą, że wpadam w jakiś dół, ogarniają mnie czarne myśli i najchętniej bym się wyżaliła. dopiero potem myślę, że właściwie powielam ten sam temat.

14

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Zdarza się smile nie będę zaprzeczać smile
Nie mozesz popadać w takie dołki! Wiele osób mogło by Ci pozazdrościć!

15

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Będzie dobrze wink
Zawsze możesz przejść na moją stronę, nie jest tak źle wink

16

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

apoteoza, a czego można mi zazdrościć?

17

Odp: obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Są kobiety które były nieszczęśliwie zakochane, albo i szczęśliwie i przez to ledwo tylko szkołę średnią, a Ty masz studia skończone wink

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » obsesyjny lęk przed staropanieństwem :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024