Niezręczna sytuacja po randce... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezręczna sytuacja po randce...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 97 ]

Temat: Niezręczna sytuacja po randce...

Cześć Dziewczyny! Przyznam szczerze, że to mój pierwszy w życiu raz kiedy piszę na jakimkolwiek forum, ale chyba jestem tak zdesperowana, że potrzebuję Waszej jakiejkolwiek rady. Przejdę od razu do sytuacji.

Może jakieś dwa miesiące temu poznałam chłopaka na pewnym portalu internetowym, pisaliśmy ze sobą codziennie, wreszcie umówiliśmy się na spotkanie. To on przyjechał do mnie. (Mieszka niedaleko mojego miasta) Pierwsze spotkanie było cudowne, od razu mi się spodobał, myślę, że ja jemu też. Spędziliśmy ze sobą cały dzień, poruszaliśmy wiele tematów, nie chcieliśmy się prawie rozstać tamtego dnia. Później po spotkaniu zadzwonił i umówiliśmy się, że przyjedzie również za tydzień. Drugie spotkanie było jeszcze lepsze, bardzo między nami zaiskrzyło, w końcu nie wytrzymał i złapał mnie za rękę. Przyznam, że naprawdę wtedy już chyba "mnie wzięło" porządnie, od tego spotkania myślałam już o nim codziennie, byłam przeszczęśliwa, nie mogłam się nacieszyć tym, że wreszcie spotkałam kogoś kto odpowiada mi w stu procentach. Chodzi tu głównie o zasady jakimi on kieruje się w życiu, są całkowicie podobne do moich. No i dodam, że zarówno jemu jak i mnie zależy na tym by stworzyć poważny związek. Przez kolejny tydzień po drugim spotkaniu było wspaniale, utrzymywaliśmy kontakt, zaproponował mi trzecie spotkanie. No i na tym trzecim to już była w ogóle bajka, spędziliśmy romantyczny dzień, widać było, że on się zauroczył, ja też. Siedzieliśmy przytuleni i rozmawialiśmy, aż w końcu przyszło się pożegnać- no i tu właśnie zaczyna się mój "problem"... Na pożegnanie wymieniliśmy parę słów i on chciał mnie pocałować, zbliżył do mnie twarz i czekał aż go pocałuję- i wtedy wszystko zepsułam. Zamiast to zrobić, to ja chyba trochę się onieśmieliłam i czekałam aż to on zrobi ten krok. To chyba trwało kilka sekund, ale odsunął się i powiedział "no dobrze", pocałował mnie w policzek, podziękował za spotkanie i powiedział, że było super jak zwykle. Ja go poprosiłam żeby dał znać jak dotrze do siebie do domu. Pożegnaliśmy się i dostałam chłodnego smsa z informacją o tym, że dojechał. I na tym koniec. Nie odzywa się od trzech dni, chyba wszystko zepsułam... Wiem, że pewnie poczuł się strasznie niezręcznie, nawet nie chcę sobie tego wyobrażać, ale nie miałam takiego zamiaru, nie chciałam żeby tak to wyszło.... Mogłybyście mi doradzić, co powinnam zrobić? Czy to się jeszcze da jakoś odkręcić? Czy już wszystko stracone?  Załamałam się. Naprawdę strasznie mi na tej relacji zależało i zależy nadal...Nawet nie wiem co mu napisać, bo wydaje mi się, że teraz wszystko będzie brzmiało głupio..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

No chyba nie sądzisz, że obraził się, że Go nie pocałowałaś?

3

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Nie przejmuj się. Nawet dobrze się stało ;-) Jakby mu nie zależało to by nie napisał, że dojechał. Odezwie się na bank. Nie rób nic bo popsujesz. Poczekaj i nie pisz nic sama do niego. Jak facet ma trudniej to tym bardziej będzie chciał spróbować znowu. Nie dawaj się tak łatwo, niech trochę powalczy. On też się na pewno przejmuje i ma focha teraz ;-)

4

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Wiem, jak to brzmi, ale tak właśnie mi to wyglądało...

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

dostałam chłodnego smsa z informacją o tym, że dojechał. I na tym koniec. Nie odzywa się od trzech dni.

A odpisałaś mu?

6

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

santapietruszka - tak, odpisałam.

zyfika- mam taką nadzieję. Może trochę przesadzam teraz, ale jutro mam egzamin i dzisiaj nic nie napisał, że życzy mi powodzenia (ostatnio pisał mi tak za każdym razem, przed każdym egzaminem). Może za dużo analizuję teraz i wymyślam, ale wydaje mi się że musi być jakoś bardzo dotknięty...

7 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-21 23:30:49)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

santapietruszka - tak, odpisałam.

zyfika- mam taką nadzieję. Może trochę przesadzam teraz, ale jutro mam egzamin i dzisiaj nic nie napisał, że życzy mi powodzenia (ostatnio pisał mi tak za każdym razem, przed każdym egzaminem). Może za dużo analizuję teraz i wymyślam, ale wydaje mi się że musi być jakoś bardzo dotknięty...

No jest dotknięty ale jak mu zależy i ma klasę to mu przejdzie i się odezwie. A jeśli nie, to znaczy, że jest cienki, szuka łatwej laski i nie masz czego żałować big_smile

8

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

zyfika- dziękuję za pocieszenie smile To chyba jest faktycznie racja, fajnie by tylko było jeszcze, gdybym ja nie była taka nakręcona big_smile Bo teraz to już cały czas tylko o tym myślę i przeżywam to, że tak się stało.

9

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

zyfika- dziękuję za pocieszenie smile To chyba jest faktycznie racja, fajnie by tylko było jeszcze, gdybym ja nie była taka nakręcona big_smile Bo teraz to już cały czas tylko o tym myślę i przeżywam to, że tak się stało.


Hehehe spoko rozumiem Cię bo ja też ostatnio się z kimś spotykam na kim mi zależy bardzo i miałam niedawno podobną sytuację, że się obraził o coś innego. Trzeba poczekać wink Jak facetowi zależy to się odezwie wink Nie nakręcaj się tak i cierpliwości big_smile To świeża znajomość więc spokojnie...na razie to jeszcze go słabo znasz...więc lepiej się tak nie nakręcać żeby się nie rozczarować później ;-)

10

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

zyfika- tak, to jest prawda, że nakręcanie się niczego dobrego nie przynosi big_smile  W takim razie chyba po prostu faktycznie poczekam, jak się nie odezwie to będzie znaczyło, że się śmiertelnie obraził i że mu aż tak nie zależało wink

11 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-06-21 23:55:14)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

A ja bym do Niego się odezwała. Napisałabym Mu "Hey. Co ta słychać?", albo coś podobnego.

12

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Krejzolka82- na początku miałam taki plan, żeby napisać do niego i życzyć miłej zabawy na koncercie, bo wiem, że się wybiera w ten weekend.

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

Krejzolka82- na początku miałam taki plan, żeby napisać do niego i życzyć miłej zabawy na koncercie, bo wiem, że się wybiera w ten weekend.

I to jest bardzo dobry plan. Gość może też być skołowany i nie wiedzieć, na czym stoi - jak się odezwiesz, to będzie wiedział, że nie jest źle.

14

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Żyd Ortodoksyjny- tyle tylko, że ten koncert jest w sobotę, a do soboty trochę jeszcze zostało i jeśli odezwałabym się na przykład dzień przed, to do tego czasu już pewnie jakoś negatywnie się nastawi. Już trochę tragizuję, no ale takie scenariusze mi do głowy przychodzą big_smile

15 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 00:37:35)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

A nie możesz napisać po prostu "Hej, dawno się nie odzywałeś, co tam u Ciebie, mam nadzieję, że nie stało się nic złego?"
Musi być koncert?

Tylko mam na myśli 1 smsa, a nie 10000 big_smile

16

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

santapietruszka- koncert przyszedł mi do głowy, bo pomyślałam, że wtedy może by to było takie neutralne, że niby "nie było sytuacji" big_smile

17

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Ja bym napisała 1 "kontrolnego" smsa nawet bez okazji. A potem w zależności od reakcji. Jak nie będzie odpowiedzi wcale, to wywalam numer z telefonu i nie zawracam sobie głowy big_smile

18

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

Krejzolka82- na początku miałam taki plan, żeby napisać do niego i życzyć miłej zabawy na koncercie, bo wiem, że się wybiera w ten weekend.

Gdyby koncert był za dwa, trzy dni to ok,. ale jest w weekend więc napisz normalnego sms'a z zapytaniem co u Niego i możesz nawiązać o koncercie.

19 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 10:32:59)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Ja bym mimo wszystko jeszcze zaczekała. Opis tej sytuacji wzbudza trochę moje wątpliwości.
Niezbyt to rozumiem dlaczego on Cię nie pocałował wtedy. Przecież mógł - to nie Ty się odsunęłaś tylko on big_smile
No więc w sumie nie wiadomo, czy taki nieśmiały i niepewny, czy chcesz czy  zrobił tak z premedytacją żebyś teraz miała rozkminy i celowo milczy żebyś była łatwiejsza wink . Żeby się nie okazało, że to jakaś głupia gierka a on to jakiś manipulant.

Możesz też napisać jak Tobie inni radzą już teraz luźnego sms-a jeśli nadal milczy i zobaczysz reakcję.

Ja jednak bym czekała jeszcze. Dałabym tydzień i jeśli nie byłoby reakcji to bym napisała dopiero takiego sms-a. Wiadomo, że w nieskończoność czekać nie będziesz i chcesz wiedzieć na czym stoisz. I w zależności od reakcji albo bym go skreśliła albo nie big_smile

Ale i tak uważam, że jak mu zależy to się powinien odezwać pierwszy :-) Ty nic złego nie zrobiłaś - pamiętaj, że to on sie odsunął - więc serio nie ma powodów do fochów.

20 Ostatnio edytowany przez Franc (2016-06-22 10:47:18)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Dlaczego po prostu nie odezwiesz się do niego? Dlaczego nie złapiesz za telefon i nie zadzwonisz skoro tak fajnie wam się rozmawiało podczas spotkań?

Widzę niektórzy na siłę sobie stwarzają problemy.

21

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:

Ale i tak uważam, że jak mu zależy to się powinien odezwać pierwszy :-)

Jak na razie to widać, że bardzo zależy autorce i to ona zamiast się martwić co jest grane powinna złapać za telefon i zadzwonić. Nie pisać a po prostu jak człowiek zadzwonić.

Ogólnie co to za dziwne myślenie, że to facet musi się zawsze pierwszy odzywać?

22

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

Cześć Dziewczyny! Przyznam szczerze, że to mój pierwszy w życiu raz kiedy piszę na jakimkolwiek forum, ale chyba jestem tak zdesperowana, że potrzebuję Waszej jakiejkolwiek rady. Przejdę od razu do sytuacji.

Może jakieś dwa miesiące temu poznałam chłopaka na pewnym portalu internetowym, pisaliśmy ze sobą codziennie, wreszcie umówiliśmy się na spotkanie. To on przyjechał do mnie. (Mieszka niedaleko mojego miasta) Pierwsze spotkanie było cudowne, od razu mi się spodobał, myślę, że ja jemu też. Spędziliśmy ze sobą cały dzień, poruszaliśmy wiele tematów, nie chcieliśmy się prawie rozstać tamtego dnia. Później po spotkaniu zadzwonił i umówiliśmy się, że przyjedzie również za tydzień. Drugie spotkanie było jeszcze lepsze, bardzo między nami zaiskrzyło, w końcu nie wytrzymał i złapał mnie za rękę. Przyznam, że naprawdę wtedy już chyba "mnie wzięło" porządnie, od tego spotkania myślałam już o nim codziennie, byłam przeszczęśliwa, nie mogłam się nacieszyć tym, że wreszcie spotkałam kogoś kto odpowiada mi w stu procentach. Chodzi tu głównie o zasady jakimi on kieruje się w życiu, są całkowicie podobne do moich. No i dodam, że zarówno jemu jak i mnie zależy na tym by stworzyć poważny związek. Przez kolejny tydzień po drugim spotkaniu było wspaniale, utrzymywaliśmy kontakt, zaproponował mi trzecie spotkanie. No i na tym trzecim to już była w ogóle bajka, spędziliśmy romantyczny dzień, widać było, że on się zauroczył, ja też. Siedzieliśmy przytuleni i rozmawialiśmy, aż w końcu przyszło się pożegnać- no i tu właśnie zaczyna się mój "problem"... Na pożegnanie wymieniliśmy parę słów i on chciał mnie pocałować, zbliżył do mnie twarz i czekał aż go pocałuję- i wtedy wszystko zepsułam. Zamiast to zrobić, to ja chyba trochę się onieśmieliłam i czekałam aż to on zrobi ten krok. To chyba trwało kilka sekund, ale odsunął się i powiedział "no dobrze", pocałował mnie w policzek, podziękował za spotkanie i powiedział, że było super jak zwykle. Ja go poprosiłam żeby dał znać jak dotrze do siebie do domu. Pożegnaliśmy się i dostałam chłodnego smsa z informacją o tym, że dojechał. I na tym koniec. Nie odzywa się od trzech dni, chyba wszystko zepsułam... Wiem, że pewnie poczuł się strasznie niezręcznie, nawet nie chcę sobie tego wyobrażać, ale nie miałam takiego zamiaru, nie chciałam żeby tak to wyszło.... Mogłybyście mi doradzić, co powinnam zrobić? Czy to się jeszcze da jakoś odkręcić? Czy już wszystko stracone?  Załamałam się. Naprawdę strasznie mi na tej relacji zależało i zależy nadal...Nawet nie wiem co mu napisać, bo wydaje mi się, że teraz wszystko będzie brzmiało głupio..

Zauroczyłaś się chłopakiem, który chwycił Cię za rękę????? po ile Wy macie lat? coś mi się wydaje, że nic z tego nie będzie - on czeka aż Ty go pocałujesz,nie robisz tego,on się niby obraża - a było o co? czy to tylko pretekst,aby się z Tobą wiącej nie spotykać??? nie pomyślałaś o tym?  Co mu masz napisać? Nic , po prostu nic, jeśli się sam do Ciebie nie odezwie,to by oznaczało, że Wasza dalsza  znajomość nie ma żadnego sensu. Najpierw musicie dojrzeć do czegokolwiek, aby zamartwiać się co dalej. I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

23

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Franc napisał/a:

Ogólnie co to za dziwne myślenie, że to facet musi się zawsze pierwszy odzywać?

Bardzo dobre pytanie.
Też jestem za tym, żeby kobieta też czasem inicjowała kontakt.

24 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 10:57:15)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:

I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

Eeee, to jak się do znajomego pisze smsa z pytaniem, co słychać, to się honor traci? Dobrze, że nie dziewictwo od razu...

A czy ktoś pomyślał, że chłopak też może mieć teraz podobne rozkminy? Czy jej na nim zależy, skoro tak wyszło, jak wyszło?

25 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-06-22 10:59:48)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:
natolinka napisał/a:

I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

Eeee, to jak się do znajomego pisze smsa z pytaniem, co słychać, to się honor traci? Dobrze, że nie dziewictwo od razu...

A czy ktoś pomyślał, że chłopak też może mieć teraz podobne rozkminy? Czy jej na nim zależy, skoro tak wyszło, jak wyszło?

Kolejne bardzo dobre pytania.
To samo pomyślałam co Ty, możliwe, że Jemu głupio się zrobiło i nie wie, czy Autorka się nie pogniewała i boi się odezwać.

26

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:

I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

No, no, niech ma swój honor a potem niech założy kolejny wątek z cyklu ''dlaczego on milczy''.

27 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 12:02:57)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Franc napisał/a:
zyfika napisał/a:

Ale i tak uważam, że jak mu zależy to się powinien odezwać pierwszy :-)

Jak na razie to widać, że bardzo zależy autorce i to ona zamiast się martwić co jest grane powinna złapać za telefon i zadzwonić. Nie pisać a po prostu jak człowiek zadzwonić.

Ogólnie co to za dziwne myślenie, że to facet musi się zawsze pierwszy odzywać?


Bardzo praktyczne i logiczne myślenie kolego big_smile
Nie napisałam, że zawsze facet ma się odezwać pierwszy tylko do tej konkretnie sytuacji się odnoszę. Dlaczego? Nie, nie o honor tu chodzi ale o coś znacznie poważniejszego, o fundamenty ewentualnej relacji big_smile

Bo to początek znajomości i w ten sposób kobieta sprawdzi, czy facet ma charakter, czy nie jest tchórzem, czy jest rozsądny, czy dziecinny, czy robi fochy, czy potrafi ustąpić, czy ma jakieś refleksje nad swoim postępowaniem, czy myśli w ogóle big_smile ... i wiele innych rzeczy. Szanująca siebie kobieta takie rzeczy sprawdza na początku znajomości, czy facet jest tego warty żeby wchodzić z nim w głębszą relację i nie leci jak ćma do całowania z pierwszym lepszym bo on tego chce a jak nie dostanie czego chce to się obraża jak dziecko big_smile Jeśli jest rozsądny i ma olej w głowie to sobie przemyśli i się odezwie.

I zapewniam, że jeśli facet ma charakter i mu zależy to nawet jak mu jest głupio i nie wie na czym stoi to się przełamie i odezwie pierwszy big_smile Serio, jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło żeby facet, któremu na mnie zależy się nie odezwał w analogicznej sytuacji big_smile Ale ja sobie wybieram facetów z charakterem a nie cienkich bolków a cienkich skreślam big_smile

Zakładam, że autorka nie chce mięczaka i tchórza tylko mężczyznę  big_smile

28 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-06-22 12:10:23)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Trzy randki, za każdym razem z jego inicjatywy, pocałować go nie chciała. Wnioski faceta: trafiłem do friend zony, odpuszczam. Natomiast esemesiki typu: "Hej co tam?"... Interpretacja faceta: Trafiłem do friend zony, ale trzyma mnie w rezerwie, odpuszczam.

Laska teraz powinna go zaprosić na randkę, jej kolej smile

zyfika napisał/a:

Szanująca siebie kobieta

Jakoś na moje oko, szanująca siebie kobieta w Twojej interpretacji, to pospolita księżniczka - pospolita bo bez ojca księcia, pałacu i milionów na koncie. Czytaj: typ kobiety, którego należy unikać smile

29 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 12:20:07)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
EeeTam napisał/a:

Trzy randki, za każdym razem z jego inicjatywy, pocałować go nie chciała. Wnioski faceta: trafiłem do friend zony, odpuszczam. Natomiast esemesiki typu: "Hej co tam?"... Interpretacja faceta: Trafiłem do friend zony, ale trzyma mnie w rezerwie, odpuszczam.

Laska teraz powinna go zaprosić na randkę, jej kolej smile

zyfika napisał/a:

Szanująca siebie kobieta

Jakoś na moje oko, szanująca siebie kobieta w Twojej interpretacji, to pospolita księżniczka - pospolita bo bez ojca księcia, pałacu i milionów na koncie. Czytaj: typ kobiety, którego należy unikać smile


Spoko. Ja jestem królową i dlatego wybrałam sobie króla big_smile.  A prostak docenia łatwe panny big_smile Każdy wybiera co lubi big_smile Powodzenia big_smile

30 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-06-22 12:20:38)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:

Spoko big_smile Ja jestem królową i dlatego wybrała sobie króla big_smile.  A prostak docenia łatwe panny big_smile Każdy wybiera co lubi big_smile

Nie umiesz sklecić zdania bez inwektywy ("prostak", "łatwa panna" - tak określasz ludzi, którzy mają odmienne zdanie)? To pomyśl sobie kto tu jest prostakiem...

ps.
No tak, to jest autorka wątku "Jak ustawić faceta do pionu w zwiazku?". Szkoda słów.

31

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
EeeTam napisał/a:
zyfika napisał/a:

Spoko big_smile Ja jestem królową i dlatego wybrała sobie króla big_smile.  A prostak docenia łatwe panny big_smile Każdy wybiera co lubi big_smile

Nie umiesz sklecić zdania bez inwektywy ("prostak", "łatwa panna" - tak określasz ludzi, którzy mają odmienne zdanie)? To pomyśl sobie kto tu jest prostakiem...

Widzę świat w czarno białych barwach. Albo ktoś się nadaje albo nie. Ty się nie nadajesz akurat bo nie masz pojęcia o niczym big_smile

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
EeeTam napisał/a:
zyfika napisał/a:

Spoko big_smile Ja jestem królową i dlatego wybrała sobie króla big_smile.  A prostak docenia łatwe panny big_smile Każdy wybiera co lubi big_smile

Nie umiesz sklecić zdania bez inwektywy ("prostak", "łatwa panna" - tak określasz ludzi, którzy mają odmienne zdanie)? To pomyśl sobie kto tu jest prostakiem...

ps.
No tak, to jest autorka wątku "Jak ustawić faceta do pionu w zwiazku?". Szkoda słów.

Oj tam oj tam, jak możesz tak ingerować w wielką miłość Zyfiki do samej siebie? big_smile

33 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 12:28:00)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Obaj jesteście ciency ponieważ wypowiadacie się bez zapoznania się z treścią owego wątku big_smile Typowa reakcja ludzi, którzy są ignorantami i nie czytają big_smile

Wątek był z przymrużeniem oka i wszyscy się tam dobrze bawili big_smile Z poczuciem humoru też u Was słabo..no to nie wróżę powodzenia u kobiet big_smile

34

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Oj tam oj tam, jak możesz tak ingerować w wielką miłość Zyfiki do samej siebie? big_smile

Masz rację, szkoda czasu na dyskusje. Życie ją przeczołga, to może coś pojmie.

W każdym razie pytanie do pań, które po 3 randkach potrafią zaprosić mężczyznę na czwartą: czy zgadzacie się z zyfiką i uważacie za łatwe panny? Bo moim zdaniem, ten tekst jest megaobraźliwy ( czarno-białe, czyli dziecinne, postrzeganie świata chyba nie musi iść w parze z chamstwem). Ciekawe co na to moderacja.

35 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 12:31:23)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Wow i  do tego i się poskarżył  biedaczyna big_smile Nie mam szacunku do takich kolesi big_smile

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:

Obaj jesteście ciency ponieważ wypowiadacie się bez zapoznania się z treścią owego wątku big_smile

A Ty jesteś... gruba? tongue

37

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
zyfika napisał/a:

Obaj jesteście ciency ponieważ wypowiadacie się bez zapoznania się z treścią owego wątku big_smile

A Ty jesteś... gruba? tongue

Jak cholera big_smile

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

smile

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Franc napisał/a:
natolinka napisał/a:

I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

No, no, niech ma swój honor a potem niech założy kolejny wątek z cyklu ''dlaczego on milczy''.

Ogólnie to facet podtrzymuje kontakt na początku znajomości, ale raz na jakiś czas kobieta też powinna. W końcu relację buduje _dwoje_ ludzi.

Autorko wątku, napisz chłopaczynie tego cholernego SMS-a smile

40

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:
natolinka napisał/a:

I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

Eeee, to jak się do znajomego pisze smsa z pytaniem, co słychać, to się honor traci? Dobrze, że nie dziewictwo od razu...

A czy ktoś pomyślał, że chłopak też może mieć teraz podobne rozkminy? Czy jej na nim zależy, skoro tak wyszło, jak wyszło?

Dziewictwo to Ty tracisz w inny sposób, a skoro chłopak się nie odzywa - nie zapominaj ,że to znajomość Internetowa - to znaczy, że mu na dziewczynie nie zależy. Bo znowu chwyci ją za drugą rękę i dziewczyna będzie już na zabój zakochana. Myślcie nieco logiczniej,bo podejrzewam, że nie ma tutaj 15-latków,tylko dorosłe osoby,które zamiast wody mają coś konkretniejszego w głowach. wink Sory, ale taka jest prawda,dziewczyna jest - jak wynika z pierwszego postu - niedojrzała emocjonalnie,której wystarczy dotyk ręki,a ta już jest cała w skowronkach. Co z Wami????? nie zachowujcie się jak dziewczynka z pierwszego postu (autorka) wink

41

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:

Dziewictwo to Ty tracisz w inny sposób, a skoro chłopak się nie odzywa - nie zapominaj ,że to znajomość Internetowa - to znaczy, że mu na dziewczynie nie zależy.

A w drugą stronę to oczywiście nie działa? On coś zrobił - 3 razy zaprosił ją na randkę. Ona na razie zrobiła wielkie nic, więc kto tu okazuje, że mu nie zależy?
I nie wiem co Twoje poglądy mają wspólnego z logiką i dojrzałością emocjonalną, której braki zarzucasz osobom nie podzielającym Twojej wizji. Dla mnie brak dojrzałości, to własnie udawanie księżniczki.

42

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
EeeTam napisał/a:
natolinka napisał/a:

Dziewictwo to Ty tracisz w inny sposób, a skoro chłopak się nie odzywa - nie zapominaj ,że to znajomość Internetowa - to znaczy, że mu na dziewczynie nie zależy.

A w drugą stronę to oczywiście nie działa? On coś zrobił - 3 razy zaprosił ją na randkę. Ona na razie zrobiła wielkie nic, więc kto tu okazuje, że mu nie zależy?
I nie wiem co Twoje poglądy mają wspólnego z logiką i dojrzałością emocjonalną, której braki zarzucasz osobom nie podzielającym Twojej wizji. Dla mnie brak dojrzałości, to własnie udawanie księżniczki.


Ludzie ratunku - co Wy facetów nie znacie? - chciał dziewczynę poznać ( a takich pewnie ma na pęczki) zobaczył, poznał i wystarczy,a dziewczyna od razu wyobrażała sobie Bąg wie co.Zna go tylko przez Internet i po trzecim spotkaniu,a jak tam było naprawdę,przecież żadna z nas nie wie. Skoro chłopak się nie odzywa,widocznie ma swoje powody i nie ma tutaj znaczenia czy moje wizje są takie czy inne, żyję długo na tym świecie, życie znam więc wiem jak to jest. A Wy możecie się ze mną zgadzać,albo nie .To moje zdanie,a każdy może mieć własne. Chyba jasno się wyraziłam. smile

43 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 12:51:23)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
natolinka napisał/a:

I miej swój honor, pierwsza się nie odzywaj, jeśli będzie mu na Tobie zależało sam się do Ciebie odezwie.

Eeee, to jak się do znajomego pisze smsa z pytaniem, co słychać, to się honor traci? Dobrze, że nie dziewictwo od razu...

A czy ktoś pomyślał, że chłopak też może mieć teraz podobne rozkminy? Czy jej na nim zależy, skoro tak wyszło, jak wyszło?

Dziewictwo to Ty tracisz w inny sposób, a skoro chłopak się nie odzywa - nie zapominaj ,że to znajomość Internetowa - to znaczy, że mu na dziewczynie nie zależy. Bo znowu chwyci ją za drugą rękę i dziewczyna będzie już na zabój zakochana. Myślcie nieco logiczniej,bo podejrzewam, że nie ma tutaj 15-latków,tylko dorosłe osoby,które zamiast wody mają coś konkretniejszego w głowach. wink Sory, ale taka jest prawda,dziewczyna jest - jak wynika z pierwszego postu - niedojrzała emocjonalnie,której wystarczy dotyk ręki,a ta już jest cała w skowronkach. Co z Wami????? nie zachowujcie się jak dziewczynka z pierwszego postu (autorka) wink


Dobrze, dobrze...nie wierzę, że nie wiesz jak to jest jak spotkasz faceta, który wydaje się być ideałem i Cię weźmie ;-) autorka z pewnością jest młodsza i bardziej przeżywa i dlatego staram się nieco ostudzić jej emocje jedynie z troski. Jest wrażliwą osobą i wyczuwam, że łatwo ją można zranić. Jednocześnie jest bardzo szczera i od razu wzbudziła moja sympatię...bo może kiedyś ileś lat temu byłam taka sama jak ona  :-) Wiem więc, że lepiej panować nad emocjami dopóki się nie sprawdzi kto zacz i czy warto. Dlatego się z Tobą mniej więcej zgadzam żeby utemperować emocje autorki dla jej własnego dobra :-)

44

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
natolinka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Eeee, to jak się do znajomego pisze smsa z pytaniem, co słychać, to się honor traci? Dobrze, że nie dziewictwo od razu...

A czy ktoś pomyślał, że chłopak też może mieć teraz podobne rozkminy? Czy jej na nim zależy, skoro tak wyszło, jak wyszło?

Dziewictwo to Ty tracisz w inny sposób, a skoro chłopak się nie odzywa - nie zapominaj ,że to znajomość Internetowa - to znaczy, że mu na dziewczynie nie zależy. Bo znowu chwyci ją za drugą rękę i dziewczyna będzie już na zabój zakochana. Myślcie nieco logiczniej,bo podejrzewam, że nie ma tutaj 15-latków,tylko dorosłe osoby,które zamiast wody mają coś konkretniejszego w głowach. wink Sory, ale taka jest prawda,dziewczyna jest - jak wynika z pierwszego postu - niedojrzała emocjonalnie,której wystarczy dotyk ręki,a ta już jest cała w skowronkach. Co z Wami????? nie zachowujcie się jak dziewczynka z pierwszego postu (autorka) wink


Dobrze, dobrze...nie wierzę, że nie wiesz jak to jest jak spotkasz faceta, który wydaje się być ideałem i Cię weźmie ;-) autorka z pewnością jest młodsza i bardziej przeżywa i dlatego staram się nieco ostudzić jej emocje jedynie z troski. Jest wrażliwą osobą i wyczuwam, że łatwo ją można zranić. Jednocześnie jest bardzo szczera i od razu wzbudziła moja sympatię...bo może kiedyś ileś lat temu byłam taka sama jak ona  :-) Wiem więc, że lepiej panować nad emocjami dopóki się nie sprawdzi kto zacz i czy warto. Dlatego się z Tobą mniej więcej zgadzam żeby utemperować emocje autorki dla jej własnego dobra :-)

Zgadzam się z tym,ale znam sytuacje,gdzie dobre rady nie pomagają, bo dziewczyny i tak myślą swoje.A to, że młoda dziewczyna się potrafi zakochać po pierwszym spotkaniu - to jest możliwe, każda kiedyś przez to przechodziła, płacz jak i dramaty także bywały,ale wiemy też,że czas wyleczy każdą ranę, bo bywają większe tragedie i ludzie z tym żyją, bo muszą. Dlatego niech dziewczyna stara się zapomnieć,bo jeśli on będzie chciał sią z nią spotykać, wie gdzie jej szukać.

45

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:

Ludzie ratunku - co Wy facetów nie znacie? - chciał dziewczynę poznać ( a takich pewnie ma na pęczki) zobaczył, poznał i wystarczy,a dziewczyna od razu wyobrażała sobie Bąg wie co.Zna go tylko przez Internet i po trzecim spotkaniu,a jak tam było naprawdę,przecież żadna z nas nie wie. Skoro chłopak się nie odzywa,widocznie ma swoje powody i nie ma tutaj znaczenia czy moje wizje są takie czy inne, żyję długo na tym świecie, życie znam więc wiem jak to jest. A Wy możecie się ze mną zgadzać,albo nie .To moje zdanie,a każdy może mieć własne. Chyba jasno się wyraziłam. smile

To są Twoje przemyślenia, które do realiów mają się nijak. Ja z zasady umawiam się dwa razy, potem albo kobieta zaproponuje spotkanie, albo zmieniam obiekt zainteresowania. Nie interesują mnie księżniczki smile

46

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
EeeTam napisał/a:
natolinka napisał/a:

Ludzie ratunku - co Wy facetów nie znacie? - chciał dziewczynę poznać ( a takich pewnie ma na pęczki) zobaczył, poznał i wystarczy,a dziewczyna od razu wyobrażała sobie Bąg wie co.Zna go tylko przez Internet i po trzecim spotkaniu,a jak tam było naprawdę,przecież żadna z nas nie wie. Skoro chłopak się nie odzywa,widocznie ma swoje powody i nie ma tutaj znaczenia czy moje wizje są takie czy inne, żyję długo na tym świecie, życie znam więc wiem jak to jest. A Wy możecie się ze mną zgadzać,albo nie .To moje zdanie,a każdy może mieć własne. Chyba jasno się wyraziłam. smile

To są Twoje przemyślenia, które do realiów mają się nijak. Ja z zasady umawiam się dwa razy, potem albo kobieta zaproponuje spotkanie, albo zmieniam obiekt zainteresowania. Nie interesują mnie księżniczki smile


O księżniczkach było wyżej.
Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka. Jeśli same nie będziecie się szanowały, nikt tego za Was nie zrobi,każdy Was będzie traktował przedmiotowo. Nie ważne też który mamy wiek,ważne aby dziewczyna znała granice i dbała mimo wszystko o swoje dobre imię,w przeciwnym razie nikt nie będzie jej traktował poważnie,ani tym bardziej jej szanował.

47

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:
EeeTam napisał/a:
natolinka napisał/a:

Ludzie ratunku - co Wy facetów nie znacie? - chciał dziewczynę poznać ( a takich pewnie ma na pęczki) zobaczył, poznał i wystarczy,a dziewczyna od razu wyobrażała sobie Bąg wie co.Zna go tylko przez Internet i po trzecim spotkaniu,a jak tam było naprawdę,przecież żadna z nas nie wie. Skoro chłopak się nie odzywa,widocznie ma swoje powody i nie ma tutaj znaczenia czy moje wizje są takie czy inne, żyję długo na tym świecie, życie znam więc wiem jak to jest. A Wy możecie się ze mną zgadzać,albo nie .To moje zdanie,a każdy może mieć własne. Chyba jasno się wyraziłam. smile

To są Twoje przemyślenia, które do realiów mają się nijak. Ja z zasady umawiam się dwa razy, potem albo kobieta zaproponuje spotkanie, albo zmieniam obiekt zainteresowania. Nie interesują mnie księżniczki smile


O księżniczkach było wyżej.
Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka. Jeśli same nie będziecie się szanowały, nikt tego za Was nie zrobi,każdy Was będzie traktował przedmiotowo. Nie ważne też który mamy wiek,ważne aby dziewczyna znała granice i dbała mimo wszystko o swoje dobre imię,w przeciwnym razie nikt nie będzie jej traktował poważnie,ani tym bardziej jej szanował.

Jak czytam te brednie, które wypisuje Eeeetam to tym bardziej doceniam mojego króla big_smile, który wie, że o kobietę trzeba zabiegać, dbać i on potrafi to robić. Jakbym opowiedziała ile razy mój król dostał ode mnie kosza zanim poszłam z nim na randkę to Eeeetam by się załamał i nadał mi nie nazwę księżniczki tylko chyba wrednej carycy wszechświata big_smile

48

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
natolinka napisał/a:
EeeTam napisał/a:

To są Twoje przemyślenia, które do realiów mają się nijak. Ja z zasady umawiam się dwa razy, potem albo kobieta zaproponuje spotkanie, albo zmieniam obiekt zainteresowania. Nie interesują mnie księżniczki smile


O księżniczkach było wyżej.
Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka. Jeśli same nie będziecie się szanowały, nikt tego za Was nie zrobi,każdy Was będzie traktował przedmiotowo. Nie ważne też który mamy wiek,ważne aby dziewczyna znała granice i dbała mimo wszystko o swoje dobre imię,w przeciwnym razie nikt nie będzie jej traktował poważnie,ani tym bardziej jej szanował.

Jak czytam te brednie, które wypisuje Eeeetam to tym bardziej doceniam mojego króla big_smile, który wie, że o kobietę trzeba zabiegać, dbać i on potrafi to robić. Jakbym opowiedziała ile razy mój król dostał ode mnie kosza zanim poszłam z nim na randkę to Eeeetam by się załamał i nadał mi nie nazwę księżniczki tylko chyba wrednej carycy wszechświata big_smile

- Zyfika -  i z tą Twoją wypowiedzią jestem skłonna się zgodzić, nie że jesteś "wredną carycą" , ale że to facet ma zabiegać o kobietę, nie na odwrót.Kobieta musi dawać się zdobywać,a nie być uległą sierotą na każde skinienie pana i władcy.  Kiedy raz stracisz swoje dobre imię,  bardzo trudno będzie je potem odbudować, bo opinia ciągnie się za każdym jak przysłowiowy smród, ale każdy o tym się przekonuje przeważnie po niewczasie,kiedy jest już za późno. Coś zniszczyć nie jest sztuką, ale odbudować to nie jest absolutnie takie proste.

49

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:

Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka.

A o czym Ty piszesz? Poznaję kobietę przez neta, czyli de facto nie znam jej. Zatem oceniam po zachowaniu. Jeśli księżniczkuje, to ja jej nie chcę, nie potrzebuję kobiety biernej, roszczeniowej, nic nie dającej z siebie. A takie są księżniczki.
Więc wcale nie z byle kim, tylko z fajną, normalną kobietą, która nie udaje nie wiadomo kogo.

50 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 14:59:47)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Z jednego niewinnego smsa zrobiliście komediodramat w 10 aktach.

Ja nie uważam, że wysłanie smsa z pytaniem, co słychać, bo ktoś się dawno nie odzywał, jest utratą honoru i czci. Nikt nie mówi, że dziewczyna miała wysłać swoje nagie foty, halo. Natomiast myślę, że 3 randki to wystarczająca inicjatywa ze strony faceta i pora, aby uzyskał na to jakiś odzew, jeżeli dziewczyna jest zainteresowana... Przynajmniej autorka będzie wiedzieć na czym stoi, a nie nakręcać się coraz bardziej.
Swoją drogą, jeśli tracicie honor wysyłając smsa do kogoś, to strasznie ciankie ten Wasz honor ma podstawy i raczej jest tylko właśnie "księżniczkowaniem", jak ktoś tu ładnie nazwał.
No, ale ja może jestem zbyt dojrzała już dla odmiany i czegoś nie rozumiem.

51 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 15:26:22)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
natolinka napisał/a:
zyfika napisał/a:
natolinka napisał/a:

O księżniczkach było wyżej.
Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka. Jeśli same nie będziecie się szanowały, nikt tego za Was nie zrobi,każdy Was będzie traktował przedmiotowo. Nie ważne też który mamy wiek,ważne aby dziewczyna znała granice i dbała mimo wszystko o swoje dobre imię,w przeciwnym razie nikt nie będzie jej traktował poważnie,ani tym bardziej jej szanował.

Jak czytam te brednie, które wypisuje Eeeetam to tym bardziej doceniam mojego króla big_smile, który wie, że o kobietę trzeba zabiegać, dbać i on potrafi to robić. Jakbym opowiedziała ile razy mój król dostał ode mnie kosza zanim poszłam z nim na randkę to Eeeetam by się załamał i nadał mi nie nazwę księżniczki tylko chyba wrednej carycy wszechświata big_smile

- Zyfika -  i z tą Twoją wypowiedzią jestem skłonna się zgodzić, nie że jesteś "wredną carycą" , ale że to facet ma zabiegać o kobietę, nie na odwrót.Kobieta musi dawać się zdobywać,a nie być uległą sierotą na każde skinienie pana i władcy.  Kiedy raz stracisz swoje dobre imię,  bardzo trudno będzie je potem odbudować, bo opinia ciągnie się za każdym jak przysłowiowy smród, ale każdy o tym się przekonuje przeważnie po niewczasie,kiedy jest już za późno. Coś zniszczyć nie jest sztuką, ale odbudować to nie jest absolutnie takie proste.

Oczywiście, że tak. Mądry mężczyzna doceni taką kobietę bo jeśli obie strony chcą zdrowej i stabilnej relacji to docenią osobę, która nie jest łatwa. Co więcej pozwolę sobie stwierdzić, że kobieta także nie chce łatwego faceta, który poleci na każdą, która akurat jest chętna. Związek polega na tym, że tworzą go dwie osoby, które chcą być razem konkretnie ze sobą a nie z kimś, kto akurat się nawinął. Tylko wtedy można zbudować zaufanie i więź ponieważ obie strony są pewne, że zależy im na sobie wzajemnie i do siebie pasują.

Eeeetam  nie rozumie, że rozsądna kobieta chce mieć pewność, że facet nie jest jakimś desperatem tylko zależy mu właśnie konkretnie na niej jednej. I właśnie po determinacji mężczyzny ocenia, czy jemu zależy właśnie na niej konkretnie czy po prostu szuka sobie jakiejś tam panny, która akurat go zechce.

Nie ma to nic wspólnego z biernością kobiety. Jedno drugiego nie wyklucza. Gdy widzę, że facet jest dla mnie dobry i się stara to i ja zaczynam robić niespodzianki, wychodzę z propozycjami i inicjatywą. Jeśli widzę, że facet to docenia i zaczyna jeszcze bardziej się starać to i ja jeszcze bardziej...i obie strony dają sobie coraz więcej. Tak to powinno normalnie wyglądać. Tylko, że to jest późniejszy etap relacji a tutaj mamy do czynienia z początkiem - trzy randki były więc na razie sory ale jesteśmy na tym etapie, że to facet powinien zabiegać o kobietę i ją przekonać, że mu zależy na niej a nie np. na tym żeby ją zaciągnąc do łóżka. Nie zapominajmy, że jego ewentualny foch dotyczy tego, że jej nie pocałował big_smile No więc mnie by się już zapaliło czerwone światło, czy przypadkiem nie chce mnie tylko do łóżka zaciągnąć big_smile Czy jeśli będą sie dalej spotykać i on spróbuje czegoś więcej a ona nie będzie gotowa i nie pójdzie na to, to znów będzie foch? big_smile

Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku ale byłabym ostrożna, ostudziła emocje i obserwowała jego zachowanie wobec mnie zanim do czegoś więcej dojdzie. Żeby później nie bylo płaczu: poszłam z nim do łóżka i sie nie odzywa. big_smile

52

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
natolinka napisał/a:
EeeTam napisał/a:

To są Twoje przemyślenia, które do realiów mają się nijak. Ja z zasady umawiam się dwa razy, potem albo kobieta zaproponuje spotkanie, albo zmieniam obiekt zainteresowania. Nie interesują mnie księżniczki smile


O księżniczkach było wyżej.
Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka. Jeśli same nie będziecie się szanowały, nikt tego za Was nie zrobi,każdy Was będzie traktował przedmiotowo. Nie ważne też który mamy wiek,ważne aby dziewczyna znała granice i dbała mimo wszystko o swoje dobre imię,w przeciwnym razie nikt nie będzie jej traktował poważnie,ani tym bardziej jej szanował.

Jak czytam te brednie, które wypisuje Eeeetam to tym bardziej doceniam mojego króla big_smile, który wie, że o kobietę trzeba zabiegać, dbać i on potrafi to robić. Jakbym opowiedziała ile razy mój król dostał ode mnie kosza zanim poszłam z nim na randkę to Eeeetam by się załamał i nadał mi nie nazwę księżniczki tylko chyba wrednej carycy wszechświata big_smile

Nieistniejący Boże, chroń mężczyzn przed takimi kobietami.

53 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 15:32:40)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:

  Nie zapominajmy, że jego ewentualny foch dotyczy tego, że jej nie pocałował big_smile

A ja bym się jednak zastanowiła, czy to jest na pewno foch, a nie oznaka tego, że doszedł do wniosku, że dziewczyna nie jest zainteresowana... nie wiem, dlaczego uważacie, że facet wszystko zrobi, żeby pocałować dziewczynę, a jak mu się nie uda, to walnie focha. Faceci z reguły księżniczkami nie są. Uznał, że ona się nim nie interesuje, więc albo stwierdził, że odpuszcza, albo siedzi biedny i rozkminia - takie 2 ewentualności zamiast focha nie przyszły Wam do książęcych główek?
Dlatego nadal twierdzę, że uprzejme zapytanie, co słychać pozwoli się tej relacji rozkręcić albo zakończyć z jakiegoś powodu - i nikomu nie ujmie honoru. A każda ze stron będzie wiedzieć, na czym stoi - i tyle.

54

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Kłamca napisał/a:
zyfika napisał/a:
natolinka napisał/a:

O księżniczkach było wyżej.
Jednak  słusznie przypuszczałam, mało jest poważniejszych osób myślących logicznie, wg niektórych nie ważne jak,nie ważne z kim byle randka. Jeśli same nie będziecie się szanowały, nikt tego za Was nie zrobi,każdy Was będzie traktował przedmiotowo. Nie ważne też który mamy wiek,ważne aby dziewczyna znała granice i dbała mimo wszystko o swoje dobre imię,w przeciwnym razie nikt nie będzie jej traktował poważnie,ani tym bardziej jej szanował.

Jak czytam te brednie, które wypisuje Eeeetam to tym bardziej doceniam mojego króla big_smile, który wie, że o kobietę trzeba zabiegać, dbać i on potrafi to robić. Jakbym opowiedziała ile razy mój król dostał ode mnie kosza zanim poszłam z nim na randkę to Eeeetam by się załamał i nadał mi nie nazwę księżniczki tylko chyba wrednej carycy wszechświata big_smile

Nieistniejący Boże, chroń mężczyzn przed takimi kobietami.

Takie kobiety jak ja nie są zainteresowane ani Tobą ani nieistniejącym Bogiem więc nic Tobie nie grozi z mojej strony tym bardziej, że brakuje logiki w tym co piszesz ponieważ ja nie zabiegam o facetów więc nawet bym się Tobą nie zainteresowała:D

55

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Kłamca napisał/a:
zyfika napisał/a:

Jak czytam te brednie, które wypisuje Eeeetam to tym bardziej doceniam mojego króla big_smile, który wie, że o kobietę trzeba zabiegać, dbać i on potrafi to robić. Jakbym opowiedziała ile razy mój król dostał ode mnie kosza zanim poszłam z nim na randkę to Eeeetam by się załamał i nadał mi nie nazwę księżniczki tylko chyba wrednej carycy wszechświata big_smile

Nieistniejący Boże, chroń mężczyzn przed takimi kobietami.

Takie kobiety jak ja nie są zainteresowane ani Tobą ani nieistniejącym Bogiem więc nic Tobie nie grozi z mojej strony tym bardziej, że brakuje logiki w tym co piszesz ponieważ ja nie zabiegam o facetów więc nawet bym się Tobą nie zainteresowała:D

Nieistniejący Boże zapłać.
smile
Rozumiem, że nie jesteś przyzwyczajona do takich rzeczy, ale żeby mi dogryźć postarać się jednak musisz.
Umysł gimnazjalistki zamknięty w ciele 30 - latki.

56

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Kłamca napisał/a:
zyfika napisał/a:
Kłamca napisał/a:

Nieistniejący Boże, chroń mężczyzn przed takimi kobietami.

Takie kobiety jak ja nie są zainteresowane ani Tobą ani nieistniejącym Bogiem więc nic Tobie nie grozi z mojej strony tym bardziej, że brakuje logiki w tym co piszesz ponieważ ja nie zabiegam o facetów więc nawet bym się Tobą nie zainteresowała:D

Nieistniejący Boże zapłać.
smile
Rozumiem, że nie jesteś przyzwyczajona do takich rzeczy, ale żeby mi dogryźć postarać się jednak musisz.
Umysł gimnazjalistki zamknięty w ciele 30 - latki.

Nie, nie chce mi się. Szkoda mi czasu na Ciebie. Wolę mojego króla big_smile

57

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

W jakimś innym wątku ktoś napisał,  że wystarczy być miłym dla laski a potem zniknąć,  i już laska sprzedana smile każda jego big_smile
Boże,  jakbym była facetem, umiałam wyrwać każda głupiutką gąskę na tym świecie!
Autorko, mogłabyś doprecyzować jak to jego "calowanie" wyglądało?  Zrobił dziubek i czekał?

58

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
pannapanna napisał/a:

W jakimś innym wątku ktoś napisał,  że wystarczy być miłym dla laski a potem zniknąć,  i już laska sprzedana smile każda jego big_smile
Boże,  jakbym była facetem, umiałam wyrwać każda głupiutką gąskę na tym świecie!
Autorko, mogłabyś doprecyzować jak to jego "calowanie" wyglądało?  Zrobił dziubek i czekał?

big_smile big_smile big_smile

59

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
pannapanna napisał/a:

W jakimś innym wątku ktoś napisał,  że wystarczy być miłym dla laski a potem zniknąć,  i już laska sprzedana smile każda jego big_smile
Boże,  jakbym była facetem, umiałam wyrwać każda głupiutką gąskę na tym świecie!
Autorko, mogłabyś doprecyzować jak to jego "calowanie" wyglądało?  Zrobił dziubek i czekał?

big_smile big_smile big_smile

A ona zamiast w dziubek to selfie im zrobiła :-D

60 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-06-22 16:18:34)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

61 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 16:38:40)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

62 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 16:39:02)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Też mnie to zaintrygowało. Albo mi facet siada od początku i coraz bardziej się zbliżamy - albo nie i już. I nie chciałabym, żeby się dla mnie w czymś zmieniał, bo prędzej czy później mi to wypomni... Więc na jakiej podstawie w ogóle dawałaś mu te "kosze"? Na podstawie "bo jestem księżniczką i mam prawo"? Uważam, że naprawdę nie dojrzałaś jeszcze do pewnych rzeczy w życiu, a i Twojemu "królowi" prędzej czy później znudzi się usługiwanie wiecznej księżniczce.

Tak a propos, znalazłam to w innym wątku:

zyfika napisał/a:

Mam identyczną sytuację. Kilka tygodni się spotykałam z wydawało się poważnym facetem. Był też plan na wakacje w sierpniu i inne wyjazdy big_smile Wszystko pięknie, miło spędzony czas w weekend i nagle bach od dwóch dni się nie odzywa big_smile

Do łóżka nie poszliśmy jeszcze bo ja taka szybka to nie jestem dopóki nie jestem pewna kogoś. Ale coś z tym u niego było nie tak bo nawet nie próbował wink

Jeden dzień się nie odzywał...pomyślałam spoko, może zapracowany padł. Wczoraj napisałam rano czy wszystko w porządku, że się martwię i to była moja ostatnia wiadomość. Zero reakcji i ja już go skreśliłam. Nie zamierzam się odzywać.

To co Ty się nagle taka "honorowa" zrobiłaś? Mam wrażenie, że wcale nie jest tak do końca dobrze w Twoim związku... Jak dla mnie to Twój król raczej desperat, jakich nawet tu na forum pełno, niż zdeterminowany...

Do Autorki tematu - weź, dziewczyno, wyślij tego smsa big_smile do odważnych świat należy big_smile

63 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 16:41:37)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Też mnie to zaintrygowało. Albo mi facet siada od początku i coraz bardziej się zbliżamy - albo nie i już. I nie chciałabym, żeby się dla mnie w czymś zmieniał, bo prędzej czy później mi to wypomni... Więc na jakiej podstawie w ogóle dawałaś mu te "kosze"? Na podstawie "bo jestem księżniczką i mam prawo"? Uważam, że naprawdę nie dojrzałaś jeszcze do pewnych rzeczy w życiu, a i Twojemu "królowi" prędzej czy później znudzi się usługiwanie wiecznej księżniczce.

Tak a propos, znalazłam to w innym wątku:

zyfika napisał/a:


Mam identyczną sytuację. Kilka tygodni się spotykałam z wydawało się poważnym facetem. Był też plan na wakacje w sierpniu i inne wyjazdy big_smile Wszystko pięknie, miło spędzony czas w weekend i nagle bach od dwóch dni się nie odzywa big_smile

Do łóżka nie poszliśmy jeszcze bo ja taka szybka to nie jestem dopóki nie jestem pewna kogoś. Ale coś z tym u niego było nie tak bo nawet nie próbował wink

Jeden dzień się nie odzywał...pomyślałam spoko, może zapracowany padł. Wczoraj napisałam rano czy wszystko w porządku, że się martwię i to była moja ostatnia wiadomość. Zero reakcji i ja już go skreśliłam. Nie zamierzam się odzywać.

To co Ty się nagle taka "honorowa" zrobiłaś? Mam wrażenie, że wcale nie jest tak do końca dobrze w Twoim związku... Jak dla mnie to Twój król raczej desperat, jakich nawet tu na forum pełno, niż zdeterminowany...

Do Autorki tematu - weź, dziewczyno, wyślij tego smsa big_smile do odważnych świat należy big_smile

No my jesteśmy na innym etapie. Jesteśmy już w związku więc sytuacja wygląda inaczej big_smile Ale tak, nie odezwałam się i on się odezwał. A u mnie w związku wszystko doskonale. Sprawa się wyjaśniła big_smile

64 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 16:53:23)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Jeden dzień się nie odzywał...pomyślałam spoko, może zapracowany padł. Wczoraj napisałam rano czy wszystko w porządku, że się martwię i to była moja ostatnia wiadomość. Zero reakcji i ja już go skreśliłam. Nie zamierzam się odzywać.
Dlaczego uważasz, że jeśli to samo zrobi Autorka, to będzie oznaczało utratę przez Nią honoru i w ogóle łajdactwo? Przecież my właśnie po to Jej to proponujemy - żeby po reakcji na smsa wiedziała, na czym stoi i czy zawracać sobie kolesiem głowę, czy nie smile

Są 3 opcje:
1 - brak odpowiedzi - numer paszoł won z telefonu i nie piszemy już nic więcej, chyba że kiedyś w przyszłości w odpowiedzi na pytanie z jego strony, ale i to niekoniecznie
2 - odpowiedź uprzejma, ale chłodna i zdawkowa - chłopak stracił zainteresowanie i możliwa jest jedynie relacja czystko koleżeńska, jeśli w ogóle
3 - odpowiedź z radością "wreszcie się odezwałaś, bo nie wiedziałem, co myślisz", dalsza wymiana smsów - i żyli długo i szczęśliwie. Albo i niedługo, i nieszczęśliwie, ale to akurat nie zależy od smsa, bo to cdn.
W żadnym z powyższych przypadków wysłanie smsa (słownie: jednego) nie uczyni Autorki kobietą upadłą. A wprost przeciwnie - normalną, zdrową, zainteresowaną innymi ludźmi.

Co innego, gdyby tych smsów wysyłała tysiące przy braku reakcji - wtedy fakt, że raczej by się upodliła big_smile

65 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 16:55:41)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:

Jeden dzień się nie odzywał...pomyślałam spoko, może zapracowany padł. Wczoraj napisałam rano czy wszystko w porządku, że się martwię i to była moja ostatnia wiadomość. Zero reakcji i ja już go skreśliłam. Nie zamierzam się odzywać.
Dlaczego uważasz, że jeśli to samo zrobi Autorka, to będzie oznaczało utratę przez Nią honoru i w ogóle łajdactwo? Przecież my właśnie po to Jej to proponujemy - żeby po reakcji na smsa wiedziała, na czym stoi i czy zawracać sobie kolesiem głowę, czy nie smile

Są 3 opcje:
1 - brak odpowiedzi - numer paszoł won z telefonu i nie piszemy już nic więcej, chyba że kiedyś w przyszłości w odpowiedzi na pytanie z jego strony, ale i to niekoniecznie
2 - odpowiedź uprzejma, ale chłodna i zdawkowa - chłopak stracił zainteresowanie i możliwa jest jedynie relacja czystko koleżeńska, jeśli w ogóle
3 - odpowiedź z radością "wreszcie się odezwałaś, bo nie wiedziałem, co myślisz", dalsza wymiana smsów - i żyli długo i szczęśliwie. Albo i niedługo, i nieszczęśliwie, ale to akurat nie zależy od smsa, bo to cdn.
W żadnym z powyższych przypadków wysłanie smsa (słownie: jednego smsa nie uczyni Autorki kobietą upadłą. A wprost przeciwnie - normalną, zdrową, zainteresowaną innymi ludźmi.

Ależ ja nic takiego nie pisałam, że to sprawa honoru big_smile O honorze pisał tutaj ktoś inny. Ja wręcz przeciwnie napisałam, że nie o honor tu chodzi ale o fundamenty ewentualnego związku big_smile Sory ale nie chce mi sie tłumaczyć po raz drugi. Czytanie nie boli big_smile

Edit: Autorka jest w innej sytuacji big_smile Ja jestem w związku od 2 miesięcy, ona dopiero była na 3 randkach. Nie czujesz różnicy? big_smile

Posty [ 1 do 65 z 97 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezręczna sytuacja po randce...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024