Witajcie. jak w temacie mój problem lub problem mojego małżeństwa ostatnio zacząl się rozwijać. jesteśmy młodym 2 letnim małżeństwem , jestem w ciąży (w jej połowie) . Ale od początku..
Niedawno otworzyliśmy małą restaurację..w jej sąsiedztwie działa kawiarnia w której pracuje nasza sąsiadka(obok której mieszkamy)jest młoda ok 25 l jak mój mąż.jest sama.Mój mąż zaczął odwozić ją do domu co drugi dzień. my zamykamy i kawiarnia o tej samej godzinie. Ponieważ mieszkamy pod miastem (ok.20 km od miasta), dziewczyna straciła poprzedni transport i teraz mój mąż ją zabiera. Ostatnio ze sobą coraz mniej rozmawiamy a ja czuję ze coraz bardziej tego potrzebuje.Wim że ciążowe nastroje napewno to nasilają, ale czuję się strasznie o nią zazdrosną, obawiam się wyobrażam sobie jakieś chore sceny z nimi w roli głównej.Kocham męża i ufam mu.. mówiłam mu o tym..on zapewnia że nawet nie pomyślałby o niej w"taki" sposób. Ja staję się coraz mniej atrakcyjna..niedługo nie bedę potrafiła zimowych butów sama ubrać..a co dopiero być namiętną i sexowną kochanka i zoną..a on co wieczór ma ją w samochodzie..rozmawiają..ostatnio dostał od niej nawet jakiś drobiazg za to że ją wozi.On mówi ze moze przestac ja wozić ale to ja mam iśc jej powiedziec ze nie bedzie jej wozil i wyjasnic jej czemu..to takie upokarzające...płakać się chce...
Moi drodzy wiem , że post może nie jest niesamowicie dramatyczny... ale proszę..poradźcie coś...
Proszę, nie pisz posta pod postem. Używaj funkcji EDYTUJ. Wątek będzie wówczas bardziej czytelny. Pozdrawiam, impresja (moderator)