przyjaciółka tego faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaciółka tego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: przyjaciółka tego faceta

Hej,
napiszę dość krótko.
Rok temu widziałam, że ktoś jest mną zainteresowany. Był to kolega mojej koleżanki z liceum. Teraz wszyscy jesteśmy na studiach, spotykaliśmy się na imprezach, na mieście, itp.
Ona dużo mi o nim mówiła, opowiadała o nim per przyjaciel, co on takiego nie robi, zawsze z nim na imprezy, zawsze z nim na domówki, do miasta. Kiedy była singielką mogło się wydawać, że on jest jej chłopakiem, bo ona ciągle go gdzieś wyciągała- robiła zdjęcia i umieszczała na FB. A ludzie myśleli, że go trzyma w odwodzie.

W pewnej chwili zaczęliśmy ze sobą być- ona automatycznie zaczęła się interesować moim życiem, tym co robię, stałą się moją przyjaciółką. Ja naiwnie myśląłam, że ona jest ok- później widziałam, że np zabiera go sama na imprezy ze swoim chłopakiem a mnie nie. ( początek związku, jeszcze tyle czasu nie spędzaliśmy razem).
Okazało się, że po ok miesiącu ten chłopak zrezygnował ze mnie, ona zaczęła oczywiście być w centrum uwagi , znalazła swojego nowego faceta ale do temtego życia też wchodziła z butami. Tak jakby musiała mieć atencję. Wkurzałam się na nią i na niego. Ona do mnie wypalała teksty, że nic się nie stało, że w grupie będzie ok.
Jeszcze wcześniej traktowała mnie chyba jak dziecko. Uważałam, że ona kieruje jakby tym z kim ja mogę się zadawać- mimo, że jestem indywidualną jednostką ona wiele razy mówiła mi o tym chłopaku złe rzeczy a sama się z nim nadal zadaje. Mówiła jakich on to nie ma kolegów, przyjaciół a okazywało się, że sama się z nimi koleguje, wychodzi. A ja jestem pomijana.


Minął rok, ja przestałam się z nią zadawać, on wyjechał za granicę dwa razy do pracy w tym momencie ja przestałam w ogóle interesować się tamtą dziewczyną, tą grupą znajomych, zaczęłam robić swoje.
Kiedy odchodziłam z grupy kiedy ona nie wiedziała co się u mnie dzieje, miałam wrażenie, że panikowała, że nie miała kontroli nad tym.

Obecnie po prawie 10 miesiącach ten facet się do mnie czasem odzywa, mam wrażenie że trąca.
Wiem, że razem znowu chodzą na imprezy, ona nie odpuści żadnej imprezy bez tego faceta, nawet jeśli jej chłopak sam siedzi w domu.
Wiele razy widziałam, że w klubie ona tego swojego przyjaciela ( mojego ex) całowała po szyi, brała za ręce.

On zwykle organizuje bifor party u siebie w domu, schodzą się 'koleżaneczki', schodzą się kumple- sorry ja taka nie jestem - szczególnie nie będę chodziła do mojego ex który ode mnie uciekł. Teraz po roku prawie jak powiedziałam mam wrażenie że chce ten kontakt POWOLI odnowić. Poprzez swoich innych znajomych. Nie tych imprezowych tylko z pracy- pracujemy w podobnej branży ale ja dopiero zaczynam, on jest wyżej , ma 3 lata wiecej doświadczenia.

Zastanawia mnie tylko fakt tej dziewczyny. Zawsze kiedy jest mowa o nim ta laska jest pierwsza do komentowania.
On mi keidyś powiedział już po zerwaniu że mam nie zwracać uwagi na to co ona mówi. Bo ona jest nielojalna. A i tak sama do niego przychodzi na bifory. I tak sama do niego wpada do domu , sprząta mu. Nie wiem o co chodzi. Domyslam się, że mu to odpowiada, bo ona go wyręcza.......

Nie rozumiem tego. Dlaczego osoba jak ona wtrąca/wtrącała się w jakieś relacje panujące miedzy ludzmi. Dowiedzialam się, że jest wielką plotkarą. O każdym mówi duzo i czasem nieprawdę. Co mam zrobić?
Co zrobić z tym facetem jesli mam wrażenie, że on do mnie powoli, małymi kroczkami wraca, chce odnowić kontakt- na razie koleżeński??? CO o tym sądzicie.
Minął prawie rok tez nie byliśmy jakąś wielką parą ze stażem więc mysle, że nie należy robić dramatów. Jednak chciałabym się dowiedzieć co musiałabym zrobić z tą dziewczyną jeśli okazałoby się, że ona znowu wciska nos w nie swoje sprawy? Albo znowu się zainteresuje co ja robię tam wśród tych ludzi???

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: przyjaciółka tego faceta

A on wie, że ona go wtedy obmawiała do Ciebie?

Moim zdaniem źle robisz odnawiając z nim kontakt. Na swoje życzenie chcesz mieć powtórkę z rozrywki. On nie urwie z nią kontaktu, a ona zawsze będzie wtrącała się w jego sprawy. Za parę miesięcy znów założysz temat, że po raz kolejny facet Cię kopnął w tyłek, bo koleżanka się wtrącała i buntowała.
Zamiast odciąć się zupełnie od tego dziwnego towarzystwa, Ty na siłę chcesz tam wracać by znów analizować dlaczego tak się zachowują.
Może chcesz go tym razem rozkochać w sobie i utrzeć tamtej nosa? Mi byłoby szkoda czasu na takie gierki.

Mam wrażenie że widzisz tylko jej winę, jego nie.
Ona? Może jest w nim zakochana a może tylko zazdrosna. Może lubi skupiać na sobie jego uwagę. Nie wiem.
Ale on dał się zmanipulować i mimo że mówi o niej że jest nielojalna i trzeba na nią uważać, dalej się z nią przyjaźni i pozwala na to by wtrącała się w jego życie.
I Ty na serio go chcesz?

Odp: przyjaciółka tego faceta

nie no, jasne , ze widze jego winę.
dlatego się odsuwam i tu widze to o czym zawsze czytalam w poradnikach- im sie czesciej odsuwam tym mam wieksze zainteresowanie tongue nie wiedzialam, ze mozna naprawde dojsc do tego etapu.

chodzi o to, ze ja nawet chcialabym tylko normalna kolezenska relacje z nim, bo mozliwe, ze moje przyszle zycie zawodowe bedzie takze z nim zwiazane ( ale kto wie). dlatego nie chce kwasu.
i nie wiem czy on do mnie 'wraca' bo czegos chce ode mnie czy to sa sprawy czysto zawodowe.

ale z drugiej strony  nie obchodzi mnie to tak jak juz kiedys. bo wiele razy i plakalam i mialam gule w gardle.
więc mi to starczy. tylko zastanawia mnie nadal jej zachowanie bo widze, ze albo sie ona w nim kocha albo nie ma wlasnego zycia i dlatego sie wtraca.

chociaz masz racje- nie powinno mnie to w ogole obchodzić.
i tak jest- ja od pol roku naprawde robie swoje. nie pisalam do niego nic , to ja urwalam kontakt smile

4

Odp: przyjaciółka tego faceta

Najlepsze co możesz zrobić, to nie dawać sobie jej ani jemu wchodzić na głowę, bo niestety, do tej pory to robiłaś. Nie bawić się w ploty, tak jak już ktoś wyżej pisał, odciąć się od tego 'syfiastego' towarzystwa. Sama piszesz, że Tobie to nie odpowiada. Jeżeli jednak facet będzie chciał coś więcej- od razu poproś o to, żeby powiedział, czy zamierza przestać popełniać te same błędy i jak widzi sytuację z koleżanką. To jest kluczowe. Jeżeli ona nadal będzie dla niego najważniejsza, nie ma co. A, i z mojego doświadczenia, to faceci NIGDY się nie odzywają ani nie chcą 'przyjaźni' bezinteresownie, zawsze chodzi o coś więcej.

Odp: przyjaciółka tego faceta

hej, dzięki za odpowiedź. ona do niego przychodzi nawet bez faceta na ploty, picie, na bifory, on tez mnie kiedys zapraszal, ale ja powiedzialam NIE. jesli bylismy ze sobą i cos nie wyszło- nie chcę być kolezaneczka we friendzone. urwalam kontakt. ale widzę, że coś go ciągnie- czasem trąca.  nie wiem dlaczego.

moja mama nawet mi mówi, że tacy faceci lubią spędzać czas z takimi kolezaneczkami bo poimprezują z nimi, potanczą ale do związku nie chcą i wolą kogoś nawet bardziej introwertycznego. a ja wolę czasem nie wyjsc z domu ale porobic cos dla siebie, poczytac, posiedzieć na fb i poszukac nowych mozliwosci rozwoju.

moze się  mylę i jestem za powazna jak na moje 26 lat. mozel dlatego jestem sama od 3-4 lat bo jestem za powazna . ale coż.


ona mu troche matkuje- wiem o tym, inni tez to widzą. nie wiem dlaczego on sobie pozwala- jest wygodnicki? nie wiem tego sama. czasem mam wrazenie, ze przy niej on czuje sie jak piesek a przy mnie jak mnie widzi chce byc 'mezczyzna' i mowi normalne rzeczy zachowuje sie po męsku.

i z tego co wiem to ona zawsze JEST obok niego nie on obokniej. tak jakby ona pozwalała mu na to ze on chodzi na imprezy, on cos tam robi ale zawsze do niego przyjdzie, porozmawia. nie wiem o to jestem troche zazdrosna.

kiedy ja mu sie podobalam i sie spotykalismy ona byla tą trzecią. czulam zazdrosc, nawet jak miala faceta..

6

Odp: przyjaciółka tego faceta
minka.minkowska napisał/a:

hej, dzięki za odpowiedź. ona do niego przychodzi nawet bez faceta na ploty, picie, na bifory, on tez mnie kiedys zapraszal, ale ja powiedzialam NIE. jesli bylismy ze sobą i cos nie wyszło- nie chcę być kolezaneczka we friendzone. urwalam kontakt. ale widzę, że coś go ciągnie- czasem trąca.  nie wiem dlaczego.

moja mama nawet mi mówi, że tacy faceci lubią spędzać czas z takimi kolezaneczkami bo poimprezują z nimi, potanczą ale do związku nie chcą i wolą kogoś nawet bardziej introwertycznego. a ja wolę czasem nie wyjsc z domu ale porobic cos dla siebie, poczytac, posiedzieć na fb i poszukac nowych mozliwosci rozwoju.

moze się  mylę i jestem za powazna jak na moje 26 lat. mozel dlatego jestem sama od 3-4 lat bo jestem za powazna . ale coż.


ona mu troche matkuje- wiem o tym, inni tez to widzą. nie wiem dlaczego on sobie pozwala- jest wygodnicki? nie wiem tego sama. czasem mam wrazenie, ze przy niej on czuje sie jak piesek a przy mnie jak mnie widzi chce byc 'mezczyzna' i mowi normalne rzeczy zachowuje sie po męsku.

i z tego co wiem to ona zawsze JEST obok niego nie on obokniej. tak jakby ona pozwalała mu na to ze on chodzi na imprezy, on cos tam robi ale zawsze do niego przyjdzie, porozmawia. nie wiem o to jestem troche zazdrosna.

kiedy ja mu sie podobalam i sie spotykalismy ona byla tą trzecią. czulam zazdrosc, nawet jak miala faceta..

Bez przesady. Introwertyków na świecie nie brakuje, sam nim jestem, a na forum jeszcze wielu by się znalazło i to nie tłumaczy w żaden sposób pozostawania singlem przez lata. Wręcz wydaje mi się, że introwertycy tworzą bardziej zgrane i długotrwałe relacje. Co do samego chłopaka jeśli on się całkowicie nie odetnie od swojej pani to pewnie żadna relacja mu nie wyjdzie. Liczył na to, że Ty będąc szarą myszką i do tego jeszcze Jej koleżanką będziesz akceptowała swoisty trójkąt między Wami (z kompletnie obcą osobą będzie mu jeszcze trudniej). Z jakichś tylko sobie znanych powodów uzależnił się od Niej i jest to silne uzależnienie.

7 Ostatnio edytowany przez minka.minkowska (2016-04-11 01:00:26)

Odp: przyjaciółka tego faceta

powiem tak.
ona miała 1sza milosc kilka lat temu ktora kochala ale robila wszystko by facet o nia byl zazdrosny- umawiala sie z innymi, on nie mogl tego ogarnac- dlaczego . ona sie pocieła. wszystkim pozniej mowila ze on jest dupkiem bo doprowadzil ją do tego stanu ( cos w to watpie).
drugi jej facet - przyjaciel poprzedniego , znany z towarzystwa, dobry czlowiek, normalny, zapchajdziura po tamtym. w tym samym czasie aby nie byc tylko w zwiazku friendzonowala chlopaka znak zodiaku panna- moj ex ( tak samo jak w tej sytuacji) . zerwala z tym drugim to ten chlopak panna czegos od niej chcial- ona nie chciala.
uzaleznila go od siebie ciaglym pisaniem i spedzaniem czasu- tak jak z poprzednimi kiedy byla w zwiazku

ich trzech powiedzialo jej ze jest zla i toksyczna osoba.

z tym obecnym - moim ex, takze znak zodiaku panna, laczy ja relacja kolezenska, od 3 lat- ona tak samo go friendzonowała. wiedziala ze on ma jakies kompleksy to chodzila z nim na wóde, na jaranie. rozmawiala z nim. on sie przed nia otworzyl- jak tamten poprzedni.

w momencie kiedy ona znalazla sobie kogos. on sie od niej odcial.  ja tez. bylo to po naszym rozstaniu.

jeszcze wczesniej kiedy ona miala na oku obecnego faceta i widziala ze jej przyjaciel o mnie zabiega - musiala sie wpieprzac wszedzie, wiedziec wszystko, polotkowac- skad wiem? inny znajomy dopiero niedawno - 10 miesiecy pozniej mi powiedzial.

ona ma jakas dziwna wladze nad facetami.
dlatego ja sie odsunelam. dlatego ucieklam od niej bo wiedzialam ze ona musi miec atencje, bo wiedzialam, ze ona musi byc w centrum uwagi i nie odpusci tego chlopaka nawet jesli on jest jej przyjacielem. nie wiem co ona mu zrobila. ale w tym momencie na fb maja zdjecia we trojke. ona jej chlopak i on.

taka sama sytuacja jak 2 lata temu- kiedy ona byla z tym 2 chlopakiem plus poprzedni przyjaciel

sytuacja jak z komiksu, z filmu. wiem o tym. zastanawiam sie tylko dlaczego TEN MOJ BYLY nadal mnie trąca.

mam wrazenie ze to jest jakas chora sytuacja. jakas toksyczno patologiczna mimo, ze wszyscy jestesmy po studiach, na studiach, robimy w zawodach dosc elitarnych typu inżynierowie budownictwa, informatycy, prawnicy.
jednak widze ze życie, że doswiadczenia nie maja w ogole oparcia w tym jak sie czlowiek zachowuje.

ja ją znam od 8 lat i obserwuję. ale juz dosc mam obserwowania jej zycia i kazdego jej kolegi ktory na mnie leci ale JAKIMS cudem mnie sie nie udaje.

powiem moją wizję.
ona jest zaborcza i uwaza się za niewaidomo kogo. poprzez brak rodziny rekompensuje sobie życie niestalymi zwiazkami z ludzmi. zarabia duzo pieniedzy, jest oczytana, inteigentna z cientym jezykiem. duzo przeszla w zyciu co sprawilo ze jest ironiczno - sakrastyczna.

do tego zauwazylam od pewnego czasu , ze zadaje sie tylko z osobami ktore cos osiagnely i mialy /maja jakis status. ten moj ex i jej kolega o ktorym piszę ciągle ostatnio zorbil niezla kariere, awans, ludzie go poznaja w branzy- jest kims. od razu ona zaczela byc bardziej obecna w jego zyciu. od razu zaczela zaznaczac teren i w zyciu prywatnym - chodzac na imprezy i lapiac go za rece, calujac po szyi i na fb-wirtualnie- lajkujac i komentujac kazdy jego post.

natomiast znajac mnie od 8 lat i wiedzac jaka jestem ze czasem mam dola - mam wrazenie ze uwaza mnie za kogos gorszego od siebie, dziecko. kiedys wiecej mi sie udawało- ona od razu stawala sie moja przyjaciolka, kiedy wygrywalam warsztaty, konkursy, ona od razu do mnie pisala- byla 1sza ktora chciala mnie odwiedzic kiedy pojechalam na erazmusa, 1sza kiedy wyjechalam za granice na warsztaty 4-5 lat temu.


to jest patologia. ona wpycha sie w kazde srodowisko. ludzie ja znaja bo jest strasznie otwarta i nie ma oporów przed tym aby zmienic sie dla ludzi i zeby z nimi sie zadawac. ten chlopak lubi muzyke elektro . kiedys ona jej nie lubila- wyjezdzala ze mna na koncerty rockowe, off festiwale, opener festiwal. od kiedy go poznala zaczela chodzic na imprezy elektro.
mam wrazenie ze jest o niego zazdrosna i jest psem ogrodnika.

i jakby 'pozwala mu' miec inne, gorsze od siebie laski. w znaczeniu mlodsze , nieogarniete zyciowo dziewczyny ktore potrzebuja wsparcia. bo ona jest madra, inteligentna i tak jakby chciala byc gora. ja natomiast od kilku lat tez juz osiagam duzo i widze ze ona mozliwe ze uwaza/uwazala mnie za konkurencje dla niego ....

nie mowie o tym w sposob narcystyczny. ale mam takie ciche wrazenie, moi znajomi tak samo mówią.
ona 'pozwala' mu sie bawić w klubie z mlodszymi wytatuowanymi laskami 96 rocznik a i tak wie ze on z nią wroci do domu i ona do niego napisze nastepnego dnia.
mimo ze ma faceta.

wg mnie o to chodzi.
i ja nie mogę go wyrwac. bo kiedy rok temu wyrwałam i mu to odpowiadało. ONA zareagowała.mam wrazenie ze albo cos mu powiedziala, ze onzmienil zdanie o mnie. albo cos zrobila ze on od emnie uciekl. a skad wiem? jak powiedzialam- widywalam ich na imprezach kiedy ja z nim bylam. i ona wtedy ode mnie uciekala jakby bała się mi spojrzec w twarz......

8

Odp: przyjaciółka tego faceta

Stop, stop, stop. Po co te elaboraty o tej lasce? Olej ją, słusznie się odcięłaś i tak trzymaj, z ludźmi trzeba krótko, szczególnie z takimi jak ona. Nie zwalaj winy na nią, nie tłumacz jej- to wina tego faceta! On był z Tobą, nie ona! On miał wobec Ciebie zobowiązania, nie ona! On jej pozwolił wejść sobie na głowę i mieszać między Wami! 'Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód. Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób"- zapamiętaj, jakby facetowi naprawdę zależało na Tobie, kopnąłby w d*** tą laskę, bez pitolenia o pseudo przyjaźni, która wszystko dobre niszczy!

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaciółka tego faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024