Problem z mieszkaniem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z mieszkaniem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: Problem z mieszkaniem

Witam

Postaram  sie opisac swoj problem jak najbardziej obiektywnie.
Mieszkam razem z narzeczoną i jej kolezanka. Mieszkanie skalda sie dwoch pokoi malego - kolezanki i wiekszego-naszego z dostepem na balkon. Wszyscy skladamy sie w rowo na oplaty i media. Na poczatku bylo w miare dobrze , lecz teraz moim zdaniem jej znajoma za bardzo partycypuje w naszym zyciu.

Ocencie sami;

- Wspólnie zauwazyliśmy że podbiera nasze rzeczy- w zasadzie wie lepiej od nas co gdzie mamy.  Przy subtelnym zwracaniu uwagi na zaistnialy fakt wypiera sie. (a rachunek jest prosty ja nie bralem, moja narzeczona nie, wiec wiadomo kto...)

-  Cały czas musi być w centrum uwagi, zadrecza nas swoim zyciem i problemami. Staramy sie jej pomimo wszystko doradzac i pomagac, kosztem czasu ktory wolelibysmy spedzic razem we dwoje .

- Czesto wymyslam jakies atrakcje ; lyzwy , sesja zdjeciowa w plenerze, basen. Niestety prawie zawsze ona musi w tym uczestniczyc i '' doczepia sie '' ,a przeciez ja chce te chwile spedzic romantycznie tylko we dwoje.

- Od kilku tygodni nasililo sie u niej palenie papierosow, na balkon wychodzi poprzez nasz pokoj - brakuje nam imtymnosci i ''azylu''.

- Ma wybuchowy charakter czesto klnie jak szewc i bardzo donosny glos co na dluzsza mete meczy mnie i tworzy mieszanke wybuchowa.

    Mojej polowce tez to przeszkadza ale uwaza ze takie wspolne mieszkanie jest tansze i damy rade tak sie przemeczyc do slubu w lipcu 2016. Po tej dacie dopiero chce zamieszkac tylko ze mna.Staram sie ten problem rozwiazac w jakis konstruktywny sposob. Najchcetniej wyprowadzilbym sie juz teraz na kawalerke z narzeczona. Mozemy sie tez wyprowadzic na moje mieszkanie ktore w tej chwili jest wynajmowane, niestety oddalone od naszych zakladow pracy ( koszty dojazdu byly by wysokie, chce je sprzedac i kupic cos blizej po weselu).

Ostatnio zauwazylem ze naszej wspolokatorki staram sie unikac, poprostu jej obecnosc mnie meczy.
Pomóżcie prosze chcialbym jakos przekonac narzeczona na wyprowadzke do kawalerki ale ona upiera sie ze moze to nastapic dopiero po slubie. (wszystko juz zaplanowalismy ).

Prosze o pomoc w tej sprawie, bo sytuacja zaczyna miec negatywny wplyw na nasze wzajemne relacje.
Moze powinienem zaczac flirtowac z nia to moja polowka pomyslala by o wyprowadzce tongue ??

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2015-12-31 12:29:24)

Odp: Problem z mieszkaniem

Lepiej nie flirtuj z nią, bo sam się będziesz wyprowadzał Autorze wink A tak poważnie to rozumiem Twoją frustrację. Do niedawna sama przechodziłam przez taką sytuację z przyjacielem mojego chłopaka, co prawda rzeczy nam nie podbierali ale po prostu drażnili mnie w innych aspektach. Za stara już jestem na mieszkanie z obcymi wink Słuchaj mój też chciał czekać z wyprowadzką do stycznia 2016 czyli do naszego ślubu. Powiedziałam mu w październiku , że ja już nie zniosę tej sytuacji i chcę się wyprowadzić. Była kłótnia, ale jakoś doszliśmy do porozumienia i już mieszkamy sami - powiem Ci że mój narzeczony nie wyobraża sobie teraz mieszkać z kimś. Na Twoim miejscu szczerze bym to właśnie powiedziała dziewczynie. Że Ty już masz dosyć, przez Twoją irytacje będą wybuchały kłótnie i musicie ustalić jakiś kompromis. Ona chce do ślubu - Ty z kolei już, więc np ustalcie wyprowadzkę w marcu czy kwietniu. Szczerze? jaka to różnica w pieniądzach te pół roku? To nie są miliony czy wielkie tysiące a komfort psychiczny jest wart tego naprawdę.. my dopłacamy te 400zł więcej ale jesteśmy SAMI. Mogę biegać w gatkach kiedy chcę, uprawiać seks gdzie i jak chcę, chodzić bez obawy spać o 20 że ktoś za ścianą zacznie się garami tłuc.. naprawdę. A i jeszcze z doświadczenia Ci powiem - ja miesiąc przed ślubem nie mam czasu brzydko mówiąc pierdnąć - praca i przygotowania pochłaniają wszystko. Jakbym miała się wyprowadzać przed samym weselem czy zaraz po to chyba bym się zapłakała. A od razu Ci mówię, że nie miałam niby dużo rzeczy czy mebli a tak czy siak zajęło to tydzień.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z mieszkaniem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024