Mój chłopak pisał z kolegą o jakieś dziewczynie którą oboje znają. Mój wypytywał się go ile ma dokładnie lat i że się wyrobiła, a kiedy on mu odpowiedział mój chłopak powiedział, że "brałby".
Nie wiem co o tym mam myśleć. On jest ze mną 8 lat i takie coś potrafił powiedzieć. . Nie wiem może to były żarty? Ale mi do śmiechu wcale nie jest... mnie przy tym nie było i obiecałam że nie powiem że o tym wiem. Nie wiem co powinnam zrobić ![]()
"Brałbym" to często używany zwrot. Taki zamiennik dla "fajna dupa", czy "ciacho". W męskim towarzystwie często używany, ale i kobiety między sobą przecież używają zwrotu "brałabym", tak mi się przynajmniej wydaje. Gdyby powiedział tak przy Tobie, to mogłabyś się poczuć urażona, ale wśród kumpli to raczej normalne. Nie wyciągałbym wniosków typu: "już mu się nie podobam", "myśli o innych" i tak dalej. Zwyczajne kumpelskie rozmowy. Jeżeli między wami jest wszystko ok, to nie zaprzątaj sobie głowy głupotami.
No bez przesady chciał zaszpanować przed kolegą. To jeszcze nie tragedia, wcale nie oznacza ze zaraz by Cie z nią zdradził ![]()
Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami
Ja do mojego chłopaka też czasem mówię coś w tym stylu albo on do mnie. Np miałam nowego wykładowcę na studiach i jak o nim gadałam z chłopakiem to powiedziałam, że "brałabym", tak po prostu, że całkiem niezły z wyglądu, a nie, że chce się wdawać w jakiś romans
Mój P też pewnie kiedyś powiedział coś takiego o jakiejś dziewczynie do kolegów czy nawet do mnie, ale tak jak napisał mglisty to takie zwykłe gadanie, ocena wyglądu czy atrakcyjności jakiejs osoby
8 lat razem to pewnie i tak Ci juz zdazyl zdradzić.
a brałbym... piszą tak często, szczególnie faceci między sobą, na luzie sie gada przecież w towarzystwie. nie musial dodawać - brałbym gdybym był singlem.
Miałem kiedyś takie instruktora jazdy co w czasie lekcji podniecał się każdą laską przechodzącą ulicą, aż głowę
całą wystawiał przez okno i zęby szczerzył aż jednego razu powiedział: "... pewnie jakby miało do czegoś dojść
to pomyślałbym o żonie i nic by się nie wydarzyło" także głowa do góry.
I w ogóle to do jasnej cholery ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Po co czytacie coś czego nie powinnyście
i potem macie takie chore jazdy. Inwigilacja gorsza niż PiS niby chce wprowadzić
Po 8 latach to wypadałoby
mieć trochę zaufania do partnera.
jako facet obserwujący i słuchający ostatnio
zauważyłem też ze drobna zmiana, "b" na "g " robi cuda
interpretacji może być wiele,
najpewniej porozmawiać w "około temacie" z chłopakiem, czy mu czegoś nie "brakuje" ![]()
zawsze to okazja na jakąś rewizję 8 letniego związku, dla autorki też
także tak czy siak, same plusy z tego mogą wyjść, dla związku, może trochę się "przyprószył" ![]()
Czy ja tak tylko uważam czy ktoś też podziela moje zdanie, że takie mówienie czy wyrażanie się jest dziecinne, niedojrzałe? Zachowanie typowe dla osoby w gimnazjum czy liceum ? Facet, który jest z dziewczyną tyle lat chyba powinien myśleć w inny sposób, a nie takim kategoriami. ..
9 2016-01-04 08:34:52 Ostatnio edytowany przez marios34 (2016-01-04 08:48:16)
hhahahhahaha daj mu po ryju:D żeby wiedział że nie jesteś cienka:D
mnie przy tym nie było i obiecałam że nie powiem że o tym wiem. Nie wiem co powinnam zrobić
Skąd o tym w takim razie wiesz??
Przede wszystkim po 8 latach związku to każdy temat powinien być naturalny, więc dla mnie to dziwne, że nie chcesz go zapytać , wyjaśnić sytuacji.
11 2016-01-04 10:19:29 Ostatnio edytowany przez Onaxyz (2016-01-04 11:12:53)
Rozmawialiśmy juz na ten temat niby powiedział, że to nic nie znaczy ze to tylko takie męskie gadanie... ze na pewno nie "bralby" jak jest w związku bo nie interesują go inne... Ale skoro tak to po co tak mówi? Żeby zaimponować? Dziecinada. .. Powiedział też, że postara się tak nie mówić ale nie obiecuje bo może mu się wymksnac.
Jak dla mnie przesadzasz i to grubo. A niech sobie z kolegami pobędzie dziecinny, czy to w jakiś sposób Tobie szkodzi? Czy jest jakiś realny problem z tym związany czy tylko "brałbym"?
13 2016-01-04 15:06:52 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2016-01-04 15:08:51)
@ Onaxyz
Nie zachowuj się jak dziecko , przesadzasz. Brałby to tylko inna forma wypowiedzi "podoba mi się" , "ale dupa" itd. nie oznacza że już Cię zdradza a nie ma co panikować , a Ty jeszcze mu to "wykrzyczałaś" pewnie
Nie po to żeby zaimponować tylko to jest ocenienie dziewczyny po wyglądzie , pierwsze wrażenie.
To otrzymałaś odpowiedź tylko żebyś się nie kłóciła o bzdurę...
Chcesz być z mężczyzną musisz zrozumieć jak on funkcjonuje. Wydaje mi się, że nie tylko ja, ale każdy na widok pięknej kobiety będzie podniecony, nie mówiąc już jak będzie przypadkiem gdzieś coś podnosić i się wypinać lub pokazywać dekolt. Myślę, że ta ochota jest ogromna. Co prawda będąc z kobietą i mając takie coś, na co dzień tak samo zadowolenie z seksu, ochota ta jest znacznie mniejsza, ale mimo to jest.
Pamiętaj, że nie wygrasz z chemią i biologią. Albo to zaakceptujesz, albo nie.
To, że czuje się taką ochotę nie musi oznaczać, że on chce Cię zdradzić. De facto zdrady te damskie jak i męskie nie biorą się raczej z udanego życia u współżycia. ![]()
Chcesz być z mężczyzną musisz zrozumieć jak on funkcjonuje. Wydaje mi się, że nie tylko ja, ale każdy na widok pięknej kobiety będzie podniecony, nie mówiąc już jak będzie przypadkiem gdzieś coś podnosić i się wypinać lub pokazywać dekolt. Myślę, że ta ochota jest ogromna. Co prawda będąc z kobietą i mając takie coś, na co dzień tak samo zadowolenie z seksu, ochota ta jest znacznie mniejsza, ale mimo to jest.
Pamiętaj, że nie wygrasz z chemią i biologią. Albo to zaakceptujesz, albo nie.
To, że czuje się taką ochotę nie musi oznaczać, że on chce Cię zdradzić. De facto zdrady te damskie jak i męskie nie biorą się raczej z udanego życia u współżycia.
Niestety, ale absolutnie nie podzielam Twojego zdania. I znam takich facetów którzy w taki sposób nie myślą. Myślę, że to kwestia dojrzenia do pewnych spraw ![]()
Z czym konkretnie?
Będąc kobietą myślisz, że wiesz, jakie myśli ma facet w głowie jak widzi to i owo?
Pół żartem pół serio:
Nie przesadzaj, nie mówił tego serio
taka odzywka
Nie przesadzaj, nie mówił tego serio
taka odzywka
Według mnie to nic takiego. Widziałem taki chory związek kolegi, kiedy jak ja poznałem dziewczynę musiałem mu po cichu ją pokazać i nie odezwać się przed jego dziewczyną, że dał jej 9/10, bo od razu była by kłótnia lub "niesmak" jak to mawia.
19 2016-01-05 01:16:51 Ostatnio edytowany przez Akaya (2016-01-05 01:17:06)
Kicia nie wiem czy jesteś świadoma, ale każdy zdrowy mężczyzna gdzieś tam w podświadomości ma zakodowane: "zapłodnić jak największą liczbę partnerek. Często nawet jak widzą jakieś kobiety na ulicy potrafią po prostu stwierdzić, że są one ładne, pociągające. I - tak jak to napisał ktoś wyżej - to wcale nie oznacza, że mężczyzna ma w planach Cię zdradzić. Taka jest psychika mężczyzn i tak czy siak z biologią nie wygrasz c:
Kicia nie wiem czy jesteś świadoma, ale każdy zdrowy mężczyzna gdzieś tam w podświadomości ma zakodowane: "zapłodnić jak największą liczbę partnerek. Często nawet jak widzą jakieś kobiety na ulicy potrafią po prostu stwierdzić, że są one ładne, pociągające. I - tak jak to napisał ktoś wyżej - to wcale nie oznacza, że mężczyzna ma w planach Cię zdradzić. Taka jest psychika mężczyzn i tak czy siak z biologią nie wygrasz c:
100 / 100%
Chociaż ja juz to mówiłem wyżej. Uważam się za porządnego faceta, ale na prawdę ciężko wytrzymać jak np kiedyś uczyłem dziewczynę, która w jednym dniu miała piękny biust bardzo widoczny. Było wiele eeee aaa w moich wypowiedziach.Tak samo jak dziś obsługiwała mnie piękna i bardzo w moim typie kobieta ze strasznie zgrabna pupa i cudny mi piersiami. Oczywiście mi wolno bo nie mam kobiety obecnie.... ale to żart, przecież to normalne!
Chociaż ja juz to mówiłem wyżej. Uważam się za porządnego faceta, ale na prawdę ciężko wytrzymać jak np kiedyś uczyłem dziewczynę, która w jednym dniu miała piękny biust bardzo widoczny. Było wiele eeee aaa w moich wypowiedziach.Tak samo jak dziś obsługiwała mnie piękna i bardzo w moim typie kobieta ze strasznie zgrabna pupa i cudny mi piersiami. Oczywiście mi wolno bo nie mam kobiety obecnie.... ale to żart, przecież to normalne!
Dokładnie! Po prostu - coś, co jest ładne i przyciąga wzrok jest trudne do opanowania. Można nawet porównać to z oglądaniem filmów porno. Facet od czasu do czasu lubi sobie pooglądać, jednak - jeżeli ma partnerkę - to z nią się kocha, a te filmy służą jedynie do "zaspokojenia się" w chwili, kiedy nie jest mu to dane.
Ja też czasami jestem zła na mojego faceta, który czasem powie, że ta koleżanka ładna, albo ta.. ale wiem, ze to mnie darzy uczuciem i jeżeli będziemy uzupełniać się całkowicie - to nie zostawi mnie, ani ja jego. c:
Temat poprzednia brzmiał: "co sądzicie?", ale został zamknięty ponieważ temat był zadany niezgodny z regulaminem. ..
Co o tym sądzicie jeśli chłopak non stop pisze z kolegami, którzy cały czas wysłają sobie dziewczyny gdzie je oceniają. Mój chłopak na początku nie zachowywał się, ale widzę, że pod ich wpływem się zmienił. Czasem zrobi on nawet jakieś zdjęcie i im wyślę żeby pokazać że ma np fajne nogi...
Nie został zamknięty dlatego, że temat był niezgodny z regulaminem - tylko dlatego, że to był już szósty lub siódmy wątek, który założyłaś dokładnie w tej samej sprawie.
Robienie śmietnika na forum jest zabronione i właśnie to jest niezgodne z panującymi tutaj zasadami ![]()
Co o tym sądzicie jeśli chłopak non stop pisze z kolegami, którzy cały czas wysłają sobie dziewczyny gdzie je oceniają. Mój chłopak na początku nie zachowywał się, ale widzę, że pod ich wpływem się zmienił. Czasem zrobi on nawet jakieś zdjęcie i im wyślę żeby pokazać że ma np fajne nogi...
Jakby bylo to sporadyczne, to ok, nie ma w tym nic złego. Ale jesli zdarzałoby sie notorycznie, byłabym bardzo niezadowolona, bo dla mnie to przejaw totalnej niedojrzałości. I raczej - gdyby chłopak tego nie zmienił w niedługim czasie - kwalifikowałoby to go do zostania moim ex. Ja rozumiem - czasami. Ale nie non stop.
Jakby bylo to sporadyczne, to ok, nie ma w tym nic złego. Ale jesli zdarzałoby sie notorycznie, byłabym bardzo niezadowolona, bo dla mnie to przejaw totalnej niedojrzałości. I raczej - gdyby chłopak tego nie zmienił w niedługim czasie - kwalifikowałoby to go do zostania moim ex. Ja rozumiem - czasami. Ale nie non stop.
Może nie non stop, ale dość często niestety.
Nie wiem może to normalne tylko ja przesadzam?
A z drugiej strony zawsze będzie patrzył na nogi, cycki itp i oceniał dzieląc się z tym z kolegami? Moim zdaniem to dziecinada. .
Jakby bylo to sporadyczne, to ok, nie ma w tym nic złego. Ale jesli zdarzałoby sie notorycznie, byłabym bardzo niezadowolona, bo dla mnie to przejaw totalnej niedojrzałości. I raczej - gdyby chłopak tego nie zmienił w niedługim czasie - kwalifikowałoby to go do zostania moim ex. Ja rozumiem - czasami. Ale nie non stop.
Może nie non stop, ale dość często niestety.
Nie wiem może to normalne tylko ja przesadzam?
A z drugiej strony zawsze będzie patrzył na nogi, cycki itp i oceniał dzieląc się z tym z kolegami? Moim zdaniem to dziecinada. .
Słaba wymówka, ale mężczyźni to wzrokowce, moja dziewczyna powiedziała, że gdyby mój przyjaciel zaczął chodzić na siłownię to cytuję "byłaby z niego dobra dupa", ale traktuje to z przymrużeniem oka, przecież wiem, że mnie z nim nie zdradzi (znam go bardzo dobrze), a po za tym komplement dla kogoś innego chyba nie jest taki zły, chociaż raz się zdenerwowałem, gdy powiedziała, że przyjeżdża do niej sąsiad (kolega) taki przystojny do koleżanki przy mnie i go wychwalała to już przegięła, aczkolwiek wiem, że z ust mężczyzn wychodzą słowa, które nie mają wielkiego znaczenia jeśli chodzi o komentarze "fajnych lasek".
Słaba wymówka, ale mężczyźni to wzrokowce, moja dziewczyna powiedziała, że gdyby mój przyjaciel zaczął chodzić na siłownię to cytuję "byłaby z niego dobra dupa", ale traktuje to z przymrużeniem oka, przecież wiem, że mnie z nim nie zdradzi (znam go bardzo dobrze), a po za tym komplement dla kogoś innego chyba nie jest taki zły, chociaż raz się zdenerwowałem, gdy powiedziała, że przyjeżdża do niej sąsiad (kolega) taki przystojny do koleżanki przy mnie i go wychwalała to już przegięła, aczkolwiek wiem, że z ust mężczyzn wychodzą słowa, które nie mają wielkiego znaczenia jeśli chodzi o komentarze "fajnych lasek".
Ale ja nie mam nic przeciwko jak tam stwierdzi, że jest ładna no i o ile na tym się kończy, a nie zachwyca się nią cały czas... Wkurza mnie to, że jest to ich główny temat a jak kiedyś zrobił zdjęcie, żeby im pokazać to myślałam że mnie szlag trafi...
Zapytaj go czy z Tobą wg niego coś jest nie tak i czy marzy o tym, żebyś tak wyglądała jak ta dziewczyna (skoro Ci ją pokazuje)
Zapytaj go czy z Tobą wg niego coś jest nie tak i czy marzy o tym, żebyś tak wyglądała jak ta dziewczyna (skoro Ci ją pokazuje)
Nie pokazuje mi tylko kolegom...
A gdybym się go w ten sposób zapytała to odpowiedziałby, że to tylko takie męskie głupie pisanie, które ją widzieć nie powinnam. ..
On uważa że mu się wszystko we mnie podoba, ale czy tak jest na pewno to nie wiem, bo mówić można wiele rzeczy..
A ja cie rozumiem. Rok temu maz pokazał na jakąś Lale na mieście ze jest piękna.miała spódnice i juz.wiecie jak się czulam?od tamtej pory czuje sie po prostu brzydka.
Nie umiem tez zaufać. I to taki efekt.
Ogólnie nie ma niczego złego w dostrzeganiu piękna innych kobiet i dzieleniu się tym z innymi. Ale częstotliwość i sposób, w jaki się to robi, świadczy o dojrzałości faceta. Ja nie mam nic przeciwko, gdy mój facet spojrzy na jakąś dziewczynę, ja zapytam, czy mu się podoba, a on odrzeknie, że tak, bo ma piękne nogi/oczy/cokolwiek innego, bo to jego opinia i w żaden sposób nie wpływa na moją samoocenę. Ja też czasem zapatrzę się na jakiegoś przystojniaka ku irytacji mojego, ale cóż poradzić - taka jest nasza natura. Lubimy oglądać ładne rzeczy i atrakcyjnych ludzi, niezależnie od płci.
Źle bym się natomiast czuła, gdyby mój chłop wprost mówił "te, pacz, jaka fajna laska, ale ma nogi, ale ma biust, wow!", bo choć wiem, że może tak sobie pomyśleć o jakiejś pannie, to dużym nietaktem byłoby dzieleniem się tym ze mną. Ja też mu nie mówię, jak bardzo podoba mi się mijany na ulicy dobrze zbudowany brunet, bo ta wiedza nie jest mu do niczego potrzebna. Ale wiadomo, że w gronie znajomych wygląda to zupełnie inaczej (tak, drodzy Panowie, kobiety pod tym względem często są dużo gorsze od Was
).
Źle bym się również czuła, mając świadomość, że lwia część rozmów z kolegami opiera się na wymianie zdjęć panienek i ocenianiu ich.
Ja z kumpelami też czasem podrzucamy sobie foty przystojniaków i się nimi "zachwycamy", ale to są sporadyczne przypadki. Obawiam się, że gdybym robiła to często, świadczyłoby o to o tym, że takimi ciachami jaram się dużo bardziej niż swoim własnym i podświadomie szukam wrażeń poza związkiem - z tego też powodu byłoby mi źle, gdyby mój chłopak często uskuteczniał z kolegami takie praktyki.
Fidel napisał/a:Chcesz być z mężczyzną musisz zrozumieć jak on funkcjonuje. Wydaje mi się, że nie tylko ja, ale każdy na widok pięknej kobiety będzie podniecony, nie mówiąc już jak będzie przypadkiem gdzieś coś podnosić i się wypinać lub pokazywać dekolt. Myślę, że ta ochota jest ogromna. Co prawda będąc z kobietą i mając takie coś, na co dzień tak samo zadowolenie z seksu, ochota ta jest znacznie mniejsza, ale mimo to jest.
Pamiętaj, że nie wygrasz z chemią i biologią. Albo to zaakceptujesz, albo nie.
To, że czuje się taką ochotę nie musi oznaczać, że on chce Cię zdradzić. De facto zdrady te damskie jak i męskie nie biorą się raczej z udanego życia u współżycia.Niestety, ale absolutnie nie podzielam Twojego zdania. I znam takich facetów którzy w taki sposób nie myślą. Myślę, że to kwestia dojrzenia do pewnych spraw
może Fidel trochę przegiął z tym podnieceniem, tak reagują wyposzczone egzemplarze, które rok kobiety nie widziały i oczy im się świecą jak wielkanocne jajka, ale normalni faceci po prostu, jak to się mówi, zawieszają oko na ładnym obrazku. Sama lubię popatrzeć na ładną, zgrabną kobietę.
W męskim towarzystwie oni zachowują się inaczej niż w mieszanym, więc teksty typu fajna dupa, niezly towar czy brałbym, to jest ich normalny język. Przy Tobie przecież tak nie mówi.
Ja gdy widzę przystojnego faceta, też do koleżanki potrafię rzucić komentarz, patrz, jakie ciacho. Przy swoim ciachu tak nigdy nie powiem, wiadomo.
A gdy chodzi na siłownię i rzuca hasłem "dziś było na co popatrzeć" - usłyszałam jak rozmawiał przez telefon ostatnio z kolega...
Będąc w tak długim związku nadal musi oglądać się za innymi? Zawsze jest ten sam problem. .. żeby to robił od czasu do czasu jak wyżej ci niektórzy pisali to ok. ..
Ale gdy ja ciągle słyszę jak mówi do kolegów tu była fajna tam było na co popatrzeć. ...
To co ja mam w takiej sytuacji zrobić? ? ![]()
ja bym sie nie martwiła
faceci tak miedzy soba gadają co juz tu pisali wyzej ini uzytkownicy
ja tez w rozmowie z kolezankami ,naswet domeza jak widzialam jakiegos przystojniaka mowie--oj mialabym ochote na takieciacho" co nie zn ze zdradze męża
a jestesmy razem od 2006 a malzenstwem od 2007
moj mąż tez mowi zcasem o innych-ale sexymwziałbym taka
i jakos ja sie nie obrazam
bo wiem ze nie zrobił i nie zrobi tego
chyba ze mu dam pozwolenie hahhah ![]()
ja bym sie nie martwiła
faceci tak miedzy soba gadają co juz tu pisali wyzej inni uzytkownicy
ja tez w rozmowie z kolezankami ,nawet domeza jak widziałam jakiegos przystojniaka mowie--oj mialabym ochote na taki eciacho" co nie zn ze zdradze męża
a jestesmy razem od 2006 a malzenstwem od 2007
moj mąż tez mowi cZasem o innych-ale sexy wziąłbym taką
i jakos ja sie nie obrazam
bo wiem ze nie zrobił i nie zrobi tego
chyba ze mu dam pozwolenie hahhah ![]()
A gdy chodzi na siłownię i rzuca hasłem "dziś było na co popatrzeć" - usłyszałam jak rozmawiał przez telefon ostatnio z kolega...
Będąc w tak długim związku nadal musi oglądać się za innymi? Zawsze jest ten sam problem. .. żeby to robił od czasu do czasu jak wyżej ci niektórzy pisali to ok. ..
Ale gdy ja ciągle słyszę jak mówi do kolegów tu była fajna tam było na co popatrzeć. ...
To co ja mam w takiej sytuacji zrobić? ?
w takim razie muszę nieco zrewidowac swoje stanowisko i napisać, że zachowuje się jak gówniarz. Bo co innego jakies spotkanie w męskim gronie przy piwku i trochę niewybrednych żarcików a co innego tak bezokolicznościowo, przy każdej okazji.
Nie możesz mu powiedzieć wprost, że tak reaguje smarkateria i że czułabyś się znacznie lepiej, gdyby zachowywal się jak dojrzaly facet, bo sprawia Ci przykrość? Jesteście parą, bycie razem do czegoś zobowiązuje a nie, że on będzie sobie fiukał i cmokał na jakieś panny i dzielil się wrażeniami z kumplami.
Masz kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Jakbyś była pewna siebie to byś się tym nie przejęła.
"Mój chłopak pisał, mój chłopak mówił do kolegi."
Prawdopodobnie ulubionym zajęciem autorki jest inwigilacja swojego chłopaka. Dobrze trafiłem?
Albo mu telefon przetrzepie albo zaczai się i podsłucha.
w takim razie muszę nieco zrewidowac swoje stanowisko i napisać, że zachowuje się jak gówniarz. Bo co innego jakies spotkanie w męskim gronie przy piwku i trochę niewybrednych żarcików a co innego tak bezokolicznościowo, przy każdej okazji.
To jest to samo co przy piwku, poprostu męskie pogaduchy z kumplem/kumplami. Jak nie o samochodach to o kasie albo właśnie o kobitach ![]()
Jeżeli zazdrość autorkę zżera to nie ma wyjścia, trzeba się rozstać.
39 2016-02-02 14:16:05 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-02-02 14:17:58)
"Mój chłopak pisał, mój chłopak mówił do kolegi."
Prawdopodobnie ulubionym zajęciem autorki jest inwigilacja swojego chłopaka. Dobrze trafiłem?
Albo mu telefon przetrzepie albo zaczai się i podsłucha.adiaphora napisał/a:w takim razie muszę nieco zrewidowac swoje stanowisko i napisać, że zachowuje się jak gówniarz. Bo co innego jakies spotkanie w męskim gronie przy piwku i trochę niewybrednych żarcików a co innego tak bezokolicznościowo, przy każdej okazji.
To jest to samo co przy piwku, poprostu męskie pogaduchy z kumplem/kumplami. Jak nie o samochodach to o kasie albo właśnie o kobitach
Jeżeli zazdrość autorkę zżera to nie ma wyjścia, trzeba się rozstać.
kobity kobitami, ale z wiekiem sie wyrasta z takiej ekscytacji (zwlaszcza będąc w związku) ktora każe dzwonic do kumpla zeby mu powiedziec - łoooo, stary, ale dupe wczoraj widzialem!
Taki wewnetrzny dyktat mają pryszczersy w wieku gimnazjalnym raczej, ograniczeni do skóry, fury i komóry. Starsi powinni już reprezentować wyższy poziom i większą dojrzałość, ale co Ty mozesz o tym wiedzieć...
[kobity kobitami, ale z wiekiem sie wyrasta z takiej ekscytacji (zwlaszcza będąc w związku) ktora każe dzwonic do kumpla zeby mu powiedziec - łoooo, stary, ale dupe wczoraj widzialem!
Taki wewnetrzny dyktat mają pryszczersy w wieku gimnazjalnym raczej, ograniczeni do skóry, fury i komóry. Starsi powinni już reprezentować wyższy poziom i większą dojrzałość, ale co Ty mozesz o tym wiedzieć...
Po pierwsze - z wiekiem ten "ptaszek"
nie odlatuje jak te normalne ptaki ^^ do ciepłych krain np. jak bociany hehehe, a jeżeli by nie rozbijać sprawy o ten aspekt to oczów też się nie traci tak całkowicie z wiekiem aby nie dostrzegać otoczenia.
Po drugie - rozmawiał ze swoim kumplem. Jak można sądzić czynił to na osobności, nie mówił tego do swojej kobiety (rzeczywiście dziwne to by było wtedy)
Po trzecie - nie wydaje mi się że dzwonił do koleżki TYLKO po to aby powiedzieć kogo widział na siłowni. Zapewne wynikło to tak zupełnie przy okazji - pogaduchy, może koleżka też chodzi i zna tamtą kobiete i mu się ona podoba.
Ps. I po co ta uszczypliwość?
Mój facet ostatnio wysłał mi zdjęcie jakieś dziewczyny, której zrobił z ukrycia na siłowni. Jak się potem okazało pomylił okienka, ponieważ miał to wysłać kumplom...
Proszę Was o obiektywną ocenę co o tym sądzicie bo byłam tym zszokowana...
-
Mój facet ostatnio wysłał mi zdjęcie jakieś dziewczyny, której zrobił z ukrycia na siłowni. Jak się potem okazało pomylił okienka, ponieważ miał to wysłać kumplom...
Proszę Was o obiektywną ocenę co o tym sądzicie bo byłam tym zszokowana...
Chciał posłać zdjęcie fajnej laski kolegom a Ty taki szok przeżyłaś. Nie może być.
To nie jest normalne,że z ukrycia robi jakiejś lasce zdjęcia ,wysyła je kolegom i potem się tym podniecają.
Ciekawe jakby on się czuł jakbyś Ty na każdym kroku oglądała się za każdym ciachem ,robiła im zdjęcia a potem wysyłała koleżankom i komentowała ,och jakie on ma bicepsy,och jaką on ma przystojną twarz,jakie namiętne usta,z chęcią bym go w nie pocałowała!
Nie mówię,że masz od razu zrywac ze swoim chłopakiem,ale weż Ty nim potrząśnij,żeby się ogarnął.Jeżeli to nie pomoże to niestety...
Nie mówię,że masz od razu zrywac ze swoim chłopakiem,ale weż Ty nim potrząśnij,żeby się ogarnął.Jeżeli to nie pomoże to niestety...
Ależ ona potrząsa nim systematycznie;) (może on tak ma od tych wstrząsów?), po czym słyszy odpowiedź "czy nie widzisz "głupia kobieto", że jaja sobie robię"!
I jest ok, przecież Onaxyz właśnie to chce usłyszeć...i życie toczy się dalej. Jemu ślepia wyłażą z orbit na widok co "lepszej"laski, a Onaxyz? no cóż jest strażniczką domowego ogniska, ważne, żeby było posprzątane, ugotowane, w łóżku dane, bo jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ![]()
Od zachwytów są inne, trudno, takiego sobie wybrała.
Nie widzę w postach autorki ,żeby potrząsała swoim chłopakiem,tylko pytania na forum,czy to jest normalne ,czy to jest w porządku zachowanie...
Autorko,Twój chłopak robił z ukrycia zdjęcia jakiejś dziewczynie (jak jakiś psychol),wysyła te zdjęcie koledze ,by zapewne podniecać się biustej owej pani...A Ty pytasz o obiektywną ocenę ?;o
A jak 10 osób CI napisze na forum,że to jest normalne ,wszyscy tak robią i tę sprawę zostawisz ,choć bardzo zle się z tym czujesz,że on tak robi?
Nie widzę w postach autorki ,żeby potrząsała swoim chłopakiem,tylko pytania na forum,czy to jest normalne ,czy to jest w porządku zachowanie...
Autorko,Twój chłopak robił z ukrycia zdjęcia jakiejś dziewczynie (jak jakiś psychol),wysyła te zdjęcie koledze ,by zapewne podniecać się biustej owej pani...A Ty pytasz o obiektywną ocenę ?;o
A jak 10 osób CI napisze na forum,że to jest normalne ,wszyscy tak robią i tę sprawę zostawisz ,choć bardzo zle się z tym czujesz,że on tak robi?
Potrząsa, tylko leciutko, bo pewnie boi się stanowczo zareagować, a nuż on sobie pójdzie.
Rozmawialiśmy juz na ten temat niby powiedział, że to nic nie znaczy ze to tylko takie męskie gadanie... ze na pewno nie "bralby" jak jest w związku bo nie interesują go inne... Ale skoro tak to po co tak mówi? Żeby zaimponować? Dziecinada. .. Powiedział też, że postara się tak nie mówić ale nie obiecuje bo może mu się wymksnac.
...no to teraz wymsknęła mu się fotka...ale przecież on się w ogóle nie interesuje innymi, w końcu jest w związku ![]()
Onaxyz nie zrobi nic, bo nie jest w stanie, a on nie ma zamiaru zmienić swoich upodobań. Jest z tym facetem 8 lat! Pozostaje się jej tylko pogodzić z takim "hobby" swojego chłopaka.
Masz kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Jakbyś była pewna siebie to byś się tym nie przejęła.
Ruski my mężczyźni nawet jak jesteśmy grubi uważamy się za super ekstra u kobiet jest odwrotnie piękna blondyna widzi w lustrze grubaskę.