Przeszlosc chlopaka... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeszlosc chlopaka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Przeszlosc chlopaka...

Witam smile jestem nową zarejestrowana użytkowniczka, lecz forum czytam już od dłuższego czasu.

Jak każdy człowiek mam swoje większe i mniejsze problemy. Mam również pewne zakłopotania i czasami sama od natłoku myśli nie umiem sobie poradzic. Chciałabym więc poprosić o spojrzenie na mój problem osoby trzecie, starsze, z większym doświadczeniem. Po prostu chciałabym poznać Waszą opinię.

Mam 21 lat, za sobą dwa związki, obecnie jestem w trzecim. Obecny staż, jaki mam z moim chłopakiem, to 3 miesiące, lecz znałam go już wcześniej. Z czystym sumieniem mogę napisać, że między nami nie było nigdy kłótni. Zawsze byliśmy i jesteśmy w stanie się dogadać, pójść na kompromis. Po prostu związek "idealny". Od pewnego czasu cięzko jest no zniesc pewna sprawę. Mianowicie byle dziewczyny (nie tylko związki...) mojego chłopaka. Dowiedziałam się, że przede mną miał 9 kobiet, z czego z pięcioma był w związku, a z czterema imprezowa "przygoda". Z sześcioma z tych pan uprawiał seks. Tak, ja jestem dziesiąta i siódma...
O co właściwie mi chodzi? Na pewno to nie jest zazdrość o to, że w ogóle kogoś miał bo to normalne. Boli, albo zniechęca, odstrasza, obrzydza mnie fakt, że doszło między nim, a i na dziewczyna do współżycia pomimo braku uczucia...

On jest moim trzecim i chłopakiem i partnerem seksualnym. Wydaje mi się, że to troszkę pokaźna sumka, jak na chłopaka, który ma 21 lat (mój rówieśnik). Przeszłość miał imprezowa. Zdolalam zaakceptować już dwie rzeczy, nie wiem czy zdołał zaakceptować te opisana wyżej.

Poradzcie mi, drogie Panie i Panowie, jak Wy to widzicie. Przesadzam? A może nie Przesadzam?

Zawsze wychodziłam z zalozenia, że powinno się naprawiać i stawiać czoła problemom, lecz ciężko trzeźwo spojrzeć na sytuację, kiedy ma się bałagan w głowie. Żywię do niego szczere uczucie, ufam mu, lecz to jest to ALE, aby być w pełni szczęśliwa dziewczyna.

Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję i gorąco pozdrawiam smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Raczej nie angażuj się a bardzo w tę znajomość. Traktuj tego chłopaka bardziej, jako wypełniacz czasu i dodatek dla siebie, jako osobę z którą miło spędzasz czas itd. coś w tym stylu, a czas pokaże, co bedzie dalej. Nie rozkochuj się w nim, bo może to amator gonienia króliczków? Miej zdrowy dystans do tej znajomości- są bowiem faceci, którzy nadaja się świetnie do łożka, do zabawy, do wspólnego cieszenia się chwilą i są tacy, którzy nadają się do budowania z nimi związku.
Ty jestes jeszcze bardzo młodziutka, wiec raczej nie sądzę, by chodziło ci o to, by juz teraz znalexć chłopaka i zakładać razem z nim rodzinę- masz jeszcze duzo czasu na takie myslenie. Na razie możesz się po prostu bawić. Cała sztuka polega więc na tym, żebyś nie zaangażowała się za bardzo w tego chłopaka, bo potem, na własne życzenie, możesz bardzo sie nacierpieć. Gdy on zorientuje się, że juz ciebie zdobył, to znajdzie sobie inną, bo to też jest bardzo młody chłopak i zapewne daleko jest mu, na ten moment, az tak poważnie podchodzić do związków ze swoimi dziewczynami.
Po prostu uważaj na siebie, a zresztą nie tylko przy tym chłopaku uważaj na siebie, ale przy każdym innym.
Ten twój ma dość spory dorobek, chociaż bywaja i jeszcze więksi kolekcjonerzy. Disiaj dziewczyny nie za bardzo się szanują i ściągaja majtasy prawie dla kazdego na nie chętnego- nie wiem jaką czerpią z tego satysfakcję, ale skoro to robia, to znaczy, że sprawia im to przyjemność.
Traktuj tego chłopaka rozrywkowo i tyle, a potem zobaczysz co z niego "wyrosnie". Od razu jednak ustal z nim, że ty absolutnie nie bedziesz tolerowała żadnych innych, że jedna wpadka z jego strony i kończysz z nim- ustal zasady i wyznacz stosowne granice. A potem, w razie czego, bądź po prostu konsekwentna- chłop musi wiedzieć gdzie są granice, których nie wolno mu przekraczać oraz wiedzieć, że dla danej dziewczyny świat na nim nie zaczyna się i nie kończy. Inaczej wejdzie ci na łeb, a ty bedziesz dawała mu jakies szanse sranse i marnowała czas, zdrowie i nerwy. Zapewniam cię, że nie warto robić takich rzeczy.
Baw się dobrze, a na prawdziwie dorosłe życie masz jeszcze mnóstwo czasu.
Powodzenia.

3

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Raczej nie angażuj się a bardzo w tę znajomość. Traktuj tego chłopaka bardziej, jako wypełniacz czasu i dodatek dla siebie, jako osobę z którą miło spędzasz czas itd. coś w tym stylu, a czas pokaże, co bedzie dalej. Nie rozkochuj się w nim, bo może to amator gonienia króliczków? Miej zdrowy dystans do tej znajomości- są bowiem faceci, którzy nadaja się świetnie do łożka, do zabawy, do wspólnego cieszenia się chwilą i są tacy, którzy nadają się do budowania z nimi związku.
Ty jestes jeszcze bardzo młodziutka, wiec raczej nie sądzę, by chodziło ci o to, by juz teraz znalexć chłopaka i zakładać razem z nim rodzinę- masz jeszcze duzo czasu na takie myslenie. Na razie możesz się po prostu bawić. Cała sztuka polega więc na tym, żebyś nie zaangażowała się za bardzo w tego chłopaka, bo potem, na własne życzenie, możesz bardzo sie nacierpieć. Gdy on zorientuje się, że juz ciebie zdobył, to znajdzie sobie inną, bo to też jest bardzo młody chłopak i zapewne daleko jest mu, na ten moment, az tak poważnie podchodzić do związków ze swoimi dziewczynami.
Po prostu uważaj na siebie, a zresztą nie tylko przy tym chłopaku uważaj na siebie, ale przy każdym innym.
Ten twój ma dość spory dorobek, chociaż bywaja i jeszcze więksi kolekcjonerzy. Disiaj dziewczyny nie za bardzo się szanują i ściągaja majtasy prawie dla kazdego na nie chętnego- nie wiem jaką czerpią z tego satysfakcję, ale skoro to robia, to znaczy, że sprawia im to przyjemność.
Traktuj tego chłopaka rozrywkowo i tyle, a potem zobaczysz co z niego "wyrosnie". Od razu jednak ustal z nim, że ty absolutnie nie bedziesz tolerowała żadnych innych, że jedna wpadka z jego strony i kończysz z nim- ustal zasady i wyznacz stosowne granice. A potem, w razie czego, bądź po prostu konsekwentna- chłop musi wiedzieć gdzie są granice, których nie wolno mu przekraczać oraz wiedzieć, że dla danej dziewczyny świat na nim nie zaczyna się i nie kończy. Inaczej wejdzie ci na łeb, a ty bedziesz dawała mu jakies szanse sranse i marnowała czas, zdrowie i nerwy. Zapewniam cię, że nie warto robić takich rzeczy.
Baw się dobrze, a na prawdziwie dorosłe życie masz jeszcze mnóstwo czasu.
Powodzenia.

Dziękuję bardzo za tak obszerną odpowiedź smile

Co do granic, to zostały już ustalone dawno. Z góry powiedziałam, że jestem w stanie zrozumieć dużo, ale kłamstwa i zdrady nie wybacze nigdy.

Postaram się trzymać dystans i nie angażować się bardzo, jednak wiem, że będzie to ciężkie. Mam za sobą toksyczna relacje, nie chcę przechodzić tego samego i nie chcę powielać swoich błędów. Odpoczelam i stwierdziłam, że jestem gotowa otworzyć się na kogoś innego smile Jednak sytuacja, która opisałam jest dla mnie Nowa.

Pozdrawiam

4

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Traktuj tego chłopaka bardziej, jako wypełniacz czasu. (...) Nie rozkochuj się w nim

Dzięki tej poradzie sama stanie się tym kim gardzi - osobą uprawiającą seks dla rozrywki.

5

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Autorka ma sie nie angażować, traktować faceta jak rozrywkę, ale jednocześnie wymagać żeby facet traktowal ją poważnie i przestrzegał granic, które mu wyznacza?  Chyba się to nie uda.

6

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Dlatego proszę Was, abyście napisały, jak Wy to widzicie. Ja mam bałagan w głowie, który nie daje mi trzeźwo myśleć sad

7 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2015-12-05 12:33:04)

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Jagodzianko a przeczytaj sama swoje posty, bo szczerze tam widzę odpowiedź.
Zobacz sama napisałaś, że bardzo lubisz jego osobę, ale bardzo niepokoi Ciebie jego przeszłość seksualna.
Odpowiedz sobie na pytanie - czy będziesz potrafiła sobie z tą informacją poradzić, czy będzie ona stale wywoływała niepokój w Twojej głowie. Jeżeli pada ta druga opcja to moim zdaniem powinniście zostać na poziomie znajomych, ale nic więcej - po co masz potem się głowić czy będziesz musiała się znowu rozczarować
No chyba, że nie przeszkadzają Tobie "chwilowe przygody" to faktycznie tak jak Oliwia pisze - możesz się bawić, ale jeżeli to nie Twoja bajka to moim zdaniem - odpuść

8

Odp: Przeszlosc chlopaka...
Lucyfer666 napisał/a:

Jagodzianko a przeczytaj sama swoje posty, bo szczerze tam widzę odpowiedź.
Zobacz sama napisałaś, że bardzo lubisz jego osobę, ale bardzo niepokoi Ciebie jego przeszłość seksualna.
Odpowiedz sobie na pytanie - czy będziesz potrafiła sobie z tą informacją poradzić, czy będzie ona stale wywoływała niepokój w Twojej głowie. Jeżeli pada ta druga opcja to moim zdaniem powinniście zostać na poziomie znajomych, ale nic więcej - po co masz potem się głowić czy będziesz musiała się znowu rozczarować
No chyba, że nie przeszkadzają Tobie "chwilowe przygody" to faktycznie tak jak Oliwia pisze - możesz się bawić, ale jeżeli to nie Twoja bajka to moim zdaniem - odpuść

W tym przypadku chyba tylko czas jest dla mnie dobry.. zdecydowanie nie jestem zwolenniczką przygód na jedną noc. Muszę to przegryzc, poczekać, obserwować. Tylko teraz te wszystkie piękne słowa, ktore on do mnie kierował, straciły jakby na wiarygodności, przynajmniej dla mnie... W końcu jestem przecież jego 10.. Mam dużo zalu, chociaż nie powinnam mieć, bo to przeszłość, w której on przecież nie miał pojęcia o moim istnieniu. Mam po prostu bałagan, muszę się zastanowić... Nie chcę być jego kolejna cyferka sad

9 Ostatnio edytowany przez mery90 (2015-12-05 13:12:12)

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Nie chcesz byc cyferka? To wyrzuc te mysli z glowy. Tak jak piszesz, to jest przeszlosc, a ze zyl jak zyl, no trudno. Skad wiesz czy akurat z Toba nie chce zyc? Skad wiesz czy to nie z Toba probuje stworzyc prawdziwy zwiazek? Nie myslisz, ze skoro juz mial tyle partnerek to nie bedzie go ciagnelo do innych?
Moj narzeczony tez mial duzo kobiet przede mna, ja w sumie swieta tez nie bylam, ale pewno bylo ich mniej niz u niego. Jednak ja nie licze swoich bylych partnerow seksualnych i jemu tez nie kaze wyliczac, bo po co? Wsciekalam sie tylko na dziolchy, ktore wiedzialy, ze jest w zwiazku a dalej do niego pisaly chcac sie umowic. Zalatwilam sprawe z nimi, i jest spokoj. Wiesz czemu? Bo to mnie wybral, bo to ze mna zdecydowal sie na oswiadczyny, bo to ze mna chcial i bedzie mial dziecko. Z zadna poprzednia. Czy na zawsze bedziemy razem? Mam nadzieje i mysle, ze tak. Ale jesli sie okaze, ze nie, nigdy nie bede zalowala zwiazku z nim,i tego, ze nie patrzalam na niego przez pryzmat ilosci partnerek seksualnych...
Jednak jesli Ty nie umiesz/nie chcesz tej mysli wypedzic z glowy, zakoncz to juz teraz... oszczedz sobie i jemu czasu

10

Odp: Przeszlosc chlopaka...
jagodziankaxxx napisał/a:

. Boli, albo zniechęca, odstrasza, obrzydza mnie fakt, że doszło między nim, a i na dziewczyna do współżycia pomimo braku uczucia...

..............On jest moim trzecim i chłopakiem i partnerem seksualnym.

Kolejność Twoich wątpliwości jest zastanawiająca. Najpierw  zniechęca, odstrasza, obrzydza, a jednak jest Twoim chłopakiem i partnerem seksualnym.
Ty już w to weszłaś mimo obaw, co tu dużo mówić - słusznych.
Nikt nie zna przyszłości i nikt tutaj nie powie Ci; wejdź w ten układ i zaufaj, lub odejdź, bo podzielisz los swoich poprzedniczek.
Ty już się zaangażowałaś i sama wiesz, że nie odejdziesz od niego teraz i z powodu przeszłości.
Weszłaś w "związek" (3 miesiące to trochę mało, żeby znajomość nazywać związkiem, ale niech Ci będzie) w którym od początku masz wątpliwości i jakby nie było, brak zaufania.
Musisz liczyć się z zawodem i złamanym sercem, choć nie koniecznie, na dwoje babka wróżyła.
Osobiście, nie tyle martwiłabym się o te przygodne panny (skoro był wolny, a one chętne...), a o ilość tzw. "stałych" partnerek.
Może on jest wybredny, wymagający, może cały czas szuka tej jedynej, może Ty się nią okażesz, może, może, może...?

11

Odp: Przeszlosc chlopaka...
mery90 napisał/a:

Nie chcesz byc cyferka? To wyrzuc te mysli z glowy. Tak jak piszesz, to jest przeszlosc, a ze zyl jak zyl, no trudno. Skad wiesz czy akurat z Toba nie chce zyc? Skad wiesz czy to nie z Toba probuje stworzyc prawdziwy zwiazek? Nie myslisz, ze skoro juz mial tyle partnerek to nie bedzie go ciagnelo do innych?
Moj narzeczony tez mial duzo kobiet przede mna, ja w sumie swieta tez nie bylam, ale pewno bylo ich mniej niz u niego. Jednak ja nie licze swoich bylych partnerow seksualnych i jemu tez nie kaze wyliczac, bo po co? Wsciekalam sie tylko na dziolchy, ktore wiedzialy, ze jest w zwiazku a dalej do niego pisaly chcac sie umowic. Zalatwilam sprawe z nimi, i jest spokoj. Wiesz czemu? Bo to mnie wybral, bo to ze mna zdecydowal sie na oswiadczyny, bo to ze mna chcial i bedzie mial dziecko. Z zadna poprzednia. Czy na zawsze bedziemy razem? Mam nadzieje i mysle, ze tak. Ale jesli sie okaze, ze nie, nigdy nie bede zalowala zwiazku z nim,i tego, ze nie patrzalam na niego przez pryzmat ilosci partnerek seksualnych...
Jednak jesli Ty nie umiesz/nie chcesz tej mysli wypedzic z glowy, zakoncz to juz teraz... oszczedz sobie i jemu czasu

Twoja wypowiedź dała mi trochę do myślenia, dziękuję smile

Życzę szczęścia z tym jedynym smile

12

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Jagodzianka ciesze sie. Bo wlasnie taki mialam cel.
Znam kilka par, gdzie dane osoby byly swoimi pierwszymi, pozniej slub a na koncu?? Zdrady. Dlaczego? Ciekawosc jak to jest z kims innym.
Nikt Ci nie da pewnosci, ze facet z tyloma ex partnerkami nie zdradzi. Ale dopoki facet jest z Toba szczesliwy, nie bedzie szukal tego szczescia na boku wink

13 Ostatnio edytowany przez jagodziankaxxx (2015-12-05 14:21:30)

Odp: Przeszlosc chlopaka...
josz napisał/a:
jagodziankaxxx napisał/a:

. Boli, albo zniechęca, odstrasza, obrzydza mnie fakt, że doszło między nim, a i na dziewczyna do współżycia pomimo braku uczucia...

..............On jest moim trzecim i chłopakiem i partnerem seksualnym.

Kolejność Twoich wątpliwości jest zastanawiająca. Najpierw  zniechęca, odstrasza, obrzydza, a jednak jest Twoim chłopakiem i partnerem seksualnym.
Ty już w to weszłaś mimo obaw, co tu dużo mówić - słusznych.
Nikt nie zna przyszłości i nikt tutaj nie powie Ci; wejdź w ten układ i zaufaj, lub odejdź, bo podzielisz los swoich poprzedniczek.
Ty już się zaangażowałaś i sama wiesz, że nie odejdziesz od niego teraz i z powodu przeszłości.
Weszłaś w "związek" (3 miesiące to trochę mało, żeby znajomość nazywać związkiem, ale niech Ci będzie) w którym od początku masz wątpliwości i jakby nie było, brak zaufania.
Musisz liczyć się z zawodem i złamanym sercem, choć nie koniecznie, na dwoje babka wróżyła.
Osobiście, nie tyle martwiłabym się o te przygodne panny (skoro był wolny, a one chętne...), a o ilość tzw. "stałych" partnerek.
Może on jest wybredny, wymagający, może cały czas szuka tej jedynej, może Ty się nią okażesz, może, może, może...?

Właśnie nie do końca... Ja przed decyzją, aby się z nim związać wiedziałam o jego przeszłości (stąd zdanie, że zaakceptowalam już dwie sprawy), wiedziałam że lubił imprezowac, ale akurat TEN temat zbytnio mnie nie obchodził. Zdawałam sobie sprawę, że na pewno kogoś miał, bo to normalne, ale nie podejrzewałam, że aż tyle... (Dla mnie to dużo). Ja wchodząc z nim w bliższą relację wiedziałam co biorę i mi to pasowało. W pewnym momencie zapytałam o te partnerki iiii... Cholera, zszokowalo mnie to !
Masz tutaj rację - może, może, może. Ja tego nie wiem, Wy tego nie wiecie. Problem leży we mnie, a dokładniej w moim zniesmaczeniu. Może przejdzie, nie chcę podejmować decyzji pod wpływem chwili. Najpierw pomyślę...

Odnośnie tych "normalnych" partnerek - z tego co wiem rozstania były z ich winy (przynajmniej większość), ponieważ panie nie potrafiły być wierne. Nie pytałam już tak dokładnie o to.

14

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Jak ja lubię takie gadanie w stylu "nieważne, co było, liczy się tylko tu i teraz, to nic że wcześniej byłeś hulaką, ja wiem, że akurat mnie, to ty bedziesz kochał i szanował itd., itd." Wiele już było kobiet, które wychodziły właśnie z tego założenia i skończyły, jako jedne z licznego haremu. Mnie życie nauczyło, że niestety, ale wcześniejsza reputacja, jakiej dorobił się dany facet ma wielkie znaczenie i jesli chodzi o mnie, to na pewno nie będę świadomie rzucała się, jak szalona i na oślep, bo jakiś facet zawrócił mi w głowie.
Ja kobieciarza na pewno nie będę chciała, choćby on nie wiadomo co mi gadał i nie wiadomo, jak zapewniał nie o swojej uczciwości.
Ale każdy ma wolny wybór i ja rozumiem, że róznie mozna patrzeć na tę samą sprawę. Wypowiadam się po prostu za siebie.
A jesli chodzi o autorkę.
To nie jest tak, że ty powinnaś bawić się nim w sensie wykorzystywania go- absolutnie nie to miałam na mysli. Ty tylko nie traktuj go zbyt poważnie, na takiej zasadzie, że miałabyś inwestować w tego chłopaka nie wiadomo jakie to oczekiwania, nadzieje albo uczucia. Niczego się od niego nie oczekuj, na nic się nie nastawiaj i zachowuj odpowiedni uczuciowy dystans. Dopiero czas pokaże czy chcesz angażować się w tę znajomość bardziej, czy jednak nie. Nie wiesz przecież jakie intencje wobec ciebie ma ten chłopak. Czy on zdeklarował ci w jakiś sposób? No prosze cię- zwyczajnie więc zachowuj się i stosownie do sytuacji.
Nie chodzi też o to, że masz  nim zerwać, bo według twoich wyliczeń jesteś już 10-ta - nie w tym rzecz i nie na tym polega problem, która jesteś na jego koncie. Sprawdź sobie jednak w jaki sposób on kończył poprzednie swoje "związki", czy kogos zdradzał, czy zostawiał jak smiecia, czy znikał bez słowa- na takie rzweczy patrz, bo tego rodzaju zachowania świadczą o  człowieku, o tym z kim dokładnie masz do czynienia.
jesli to zwykły gnojek, bo potweirdzi się powyższe, co napisałam, to skończ z nim natychmiast, bo prędzej czy poźniej ty też zostaniesz potraktowana haniebnie. Mnie o to chodzi.

15

Odp: Przeszlosc chlopaka...
mery90 napisał/a:

Jagodzianka ciesze sie. Bo wlasnie taki mialam cel.
Znam kilka par, gdzie dane osoby byly swoimi pierwszymi, pozniej slub a na koncu?? Zdrady. Dlaczego? Ciekawosc jak to jest z kims innym.
Nikt Ci nie da pewnosci, ze facet z tyloma ex partnerkami nie zdradzi. Ale dopoki facet jest z Toba szczesliwy, nie bedzie szukal tego szczescia na boku wink

Może to i racja... Może powinnam spojrzeć na to w taki sposób, że nie będzie chciał w przyszłości "spróbować" innej. Coraz bardziej myślę, że po prostu robię wielkie halo i w podświadomości chciAłam, aby był grzecznym chłopcem. Realia są inne, wiem. Sama mam już jakieś doświadczenie. W teraźniejszości wszystko między nami jest dobrze, a nawet bardzo. Czuje się kochana, czuje ze mu zależy. Ja również daje z siebie tyle, ile mogę, aby nie było między nami nieporozumień.

Czy warto zatracić to wszystko przez to jaki on byl kiedyś, jak bym sam i nie wiedział o moim istnieniu? Chyba nie... Jednak z drugiej strony zostaje ten zły posmak. Potrzebuje czasu. Będę obserwatorem własnych uczuć i jego poczynań. Kto nie ryzykuje, ten nie ma.

Dziękuję bardzo za wszystkie rady, na pewno z nich skorzystam smile

Trzymajcie się i dużo miłości życzę! smile

16

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Jak ja lubię takie gadanie w stylu "nieważne, co było, liczy się tylko tu i teraz, to nic że wcześniej byłeś hulaką, ja wiem, że akurat mnie, to ty bedziesz kochał i szanował itd., itd." Wiele już było kobiet, które wychodziły właśnie z tego założenia i skończyły, jako jedne z licznego haremu. Mnie życie nauczyło, że niestety, ale wcześniejsza reputacja, jakiej dorobił się dany facet ma wielkie znaczenie i jesli chodzi o mnie, to na pewno nie będę świadomie rzucała się, jak szalona i na oślep, bo jakiś facet zawrócił mi w głowie.
Ja kobieciarza na pewno nie będę chciała, choćby on nie wiadomo co mi gadał i nie wiadomo, jak zapewniał nie o swojej uczciwości.
Ale każdy ma wolny wybór i ja rozumiem, że róznie mozna patrzeć na tę samą sprawę. Wypowiadam się po prostu za siebie.
A jesli chodzi o autorkę.
To nie jest tak, że ty powinnaś bawić się nim w sensie wykorzystywania go- absolutnie nie to miałam na mysli. Ty tylko nie traktuj go zbyt poważnie, na takiej zasadzie, że miałabyś inwestować w tego chłopaka nie wiadomo jakie to oczekiwania, nadzieje albo uczucia. Niczego się od niego nie oczekuj, na nic się nie nastawiaj i zachowuj odpowiedni uczuciowy dystans. Dopiero czas pokaże czy chcesz angażować się w tę znajomość bardziej, czy jednak nie. Nie wiesz przecież jakie intencje wobec ciebie ma ten chłopak. Czy on zdeklarował ci w jakiś sposób? No prosze cię- zwyczajnie więc zachowuj się i stosownie do sytuacji.
Nie chodzi też o to, że masz  nim zerwać, bo według twoich wyliczeń jesteś już 10-ta - nie w tym rzecz i nie na tym polega problem, która jesteś na jego koncie. Sprawdź sobie jednak w jaki sposób on kończył poprzednie swoje "związki", czy kogos zdradzał, czy zostawiał jak smiecia, czy znikał bez słowa- na takie rzweczy patrz, bo tego rodzaju zachowania świadczą o  człowieku, o tym z kim dokładnie masz do czynienia.
jesli to zwykły gnojek, bo potweirdzi się powyższe, co napisałam, to skończ z nim natychmiast, bo prędzej czy poźniej ty też zostaniesz potraktowana haniebnie. Mnie o to chodzi.

Rozumiem przekaz i przemyśle to. Z tego co wiem większość związków rozpadło się z nie jego winy, a co do tej mniejszości, to wiem, że jedna oklamywal i olewal.
Postaram się być ostrozna, uwazna i zobaczymy, do jakich wniosków dojde.

17

Odp: Przeszlosc chlopaka...
jagodziankaxxx napisał/a:

Odnośnie tych "normalnych" partnerek - z tego co wiem rozstania były z ich winy (przynajmniej większość), ponieważ panie nie potrafiły być wierne. Nie pytałam już tak dokładnie o to.

Myślę, że w tej kwestii nie jest szczery, ale to tylko moje przypuszczenia - dlaczego?
Opisujesz faceta rozrywkowego, czerpiącego z życia całymi garściami, nie mającego problemu z wyrwaniem panienki, a jednocześnie biednego pokrzywdzonego rogacza, którego 5 kolejnych dziewczyn zdradziło???
Hmm, jakoś trudno mi w to uwierzyć, choć możliwe, że on obraca się w specyficznym środowisku, które zgodnie z zasadą carpe diem, żyje zabawą, tasując się między sobą, bez refleksji, głębszych uczuć, dzisiaj ten/ta, jutro inny/a.
Tylko skąd Ty się tam wzięłaś?
jagodziankaxxx - może jesteś właśnie TĄ, a może kolejną, ale bądź ostrożna.

18

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Oliwia to co piszesz jest wg mnie troche takie zaprzeczanie samej sobie. W jednym poscie piszesz raz tak a zaraz znowu inaczej.
Wg mnie np to jest oczywiste, ze spotykajac sie, a pozniej z kims wiazac najpierw poznajesz ta osobe. Ze tak powiem taki hulajnoga z Toba moze stac sie spokojnym facetem, chcacym zalozyc rodzine, a spokojny, ze tak go nazwe niedoswiadczony moze stac sie szybciej takim hulaj dusza niz Ci sie wydaje. Takze patrzac na Twoja teorie pierwszym pytaniem na pierwszej randce powinno byc "z iloma spales?" Jak odp bedzie wiecej niz powiedzmy 7 to co? Powiesz mu "wypi*rdalaj hulajduszo"? Czy bedziesz sie z nim spotykac,probujac go poznac i ewentualnie kiedys cos z nim stworzyc?

19

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Dokładnie- bądź po prostu ostrożna i nie angażuj się za bardzo- no, nie wychodź po prostu przed szereg.
I jeszcze uczulę cię na jedno- nie wiem skąd wiesz o tym, że wszystkie jego poprzednie 'związki"rozpadały się z winy dziewczyn, a tylko jedna znajomość skończyła się, bo on kogoś olewał i zwodził, ale jeśli swoją wiedzę na ten teamt opierasz tylko na jego opowieściach, to raczej nie byłoby to zbyt mądre. On może gadać ci, co tylko ślina na jezyk mu przyniesie- ty miej swój rozum i raczej patrz troszkę szerzej otwartymi oczami. Ważna jest reputacja tego chłopaka, jak prowadził się do tej pory i przede wszystkim to, jak on traktuje drugiego człowieka. Jesli zorientujesz się np. że on od czasu do czasu lubi ciebie okłamać, to natychmiast podziękuj mu za ciąg dalszy- tacy ludzie zawsze mają skłonności do tego, by kogoś testować i przesuwać cudze grance, az na koniec włażą komuś na głowę, by na nia nasrać. Na takie rzeczy zwracaj uwagę, zamiast liczyć ile wcześniej miał dziewczyn.
Powodzenia.

20

Odp: Przeszlosc chlopaka...
mery90 napisał/a:

Oliwia to co piszesz jest wg mnie troche takie zaprzeczanie samej sobie. W jednym poscie piszesz raz tak a zaraz znowu inaczej.
Wg mnie np to jest oczywiste, ze spotykajac sie, a pozniej z kims wiazac najpierw poznajesz ta osobe. Ze tak powiem taki hulajnoga z Toba moze stac sie spokojnym facetem, chcacym zalozyc rodzine, a spokojny, ze tak go nazwe niedoswiadczony moze stac sie szybciej takim hulaj dusza niz Ci sie wydaje. Takze patrzac na Twoja teorie pierwszym pytaniem na pierwszej randce powinno byc "z iloma spales?" Jak odp bedzie wiecej niz powiedzmy 7 to co? Powiesz mu "wypi*rdalaj hulajduszo"? Czy bedziesz sie z nim spotykac,probujac go poznac i ewentualnie kiedys cos z nim stworzyc?

Według Ciebie ludzie, którzy prowadzili rozrywkowy tryb życia są w stanie taki tryb ograniczyć? Ograniczyć, ponieważ nie jestem jakaś sztywniara, też lubię się pobawić, ale z głową.

Ja widzę po nim, że się zmienił, tylko czy to nie taka chwilowa zmiana? Co o takich ludziach myślicie ?

21

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Ja nie wiem o co ci chodzi dziewczyno- staram się pisać najprościej, jak tylko potrafię, ale widzę, że chyba ciągle buduję zdania po chińsku i dlatego mnie nie rozumiesz. Czy tobie nie chodzi przypadkiem o to, że tak bardzo chcesz być z tym chłopakiem, że wszystko, co ktoś napisze na jego niekorzyść, na coś cię uczuli dla twojego zdrowia ty odbierasz jako zła czyjąś wolę? Jeśli aż tak bardzo chcesz z nim być, to na nic nie zwracaj uwagi, tylko rzucaj się na głęboką wodę- przyjdzie czas, gdy albo będziesz tego żałowała, albo będziesz zadowolona, że postawiłaś na takiego faceta.
Co do tego, że ludzie się zmieniają- ja osobiście nie wierzę w takie rzeczy, bo jeśli ktoś ma w czymś upodobanie, to je ma i koniec kropka. Ludzie zmieniają się dopiero pod wpływem wielkiej traumy, jakiegoś wstrząsu życiowego, ciężkiej choroby, straty czegoś niezwykle istotnego, jeśli spotykają na swojej drodze np. żywego Jezusa albo Buddę albo zafascynuja się czymś do tego stopnia, że swiat obraca się dla nich do góry nogami.
Patrz po prostu na to, jakim człowiekiem jest ten chłopak- niech to bedzie dla ciebie wyznacznikiem wartości tego chłopaka.

22

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Dokładnie- bądź po prostu ostrożna i nie angażuj się za bardzo- no, nie wychodź po prostu przed szereg.
I jeszcze uczulę cię na jedno- nie wiem skąd wiesz o tym, że wszystkie jego poprzednie 'związki"rozpadały się z winy dziewczyn, a tylko jedna znajomość skończyła się, bo on kogoś olewał i zwodził, ale jeśli swoją wiedzę na ten teamt opierasz tylko na jego opowieściach, to raczej nie byłoby to zbyt mądre. On może gadać ci, co tylko ślina na jezyk mu przyniesie- ty miej swój rozum i raczej patrz troszkę szerzej otwartymi oczami. Ważna jest reputacja tego chłopaka, jak prowadził się do tej pory i przede wszystkim to, jak on traktuje drugiego człowieka. Jesli zorientujesz się np. że on od czasu do czasu lubi ciebie okłamać, to natychmiast podziękuj mu za ciąg dalszy- tacy ludzie zawsze mają skłonności do tego, by kogoś testować i przesuwać cudze grance, az na koniec włażą komuś na głowę, by na nia nasrać. Na takie rzeczy zwracaj uwagę, zamiast liczyć ile wcześniej miał dziewczyn.
Powodzenia.

Masz rację - wiem o tych zerwaniach od niego. Musiał wyjeżdżać na jakiś okres, a jego partnerki nie utrzymaly wierności. Z jedną wiem też to, że bo ograniczała i kontrolowala, dlatego zaczął ja oklamywac.
Zawsze mi powtarzał, że nie interesuje go opinia innych ludzi, tylko nie wiem czy ludzie gadali czy gadają...
Postaram się być bardziej uwazna i będę mieć oczy szeroko otwarte wink

23

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Ja nie wiem o co ci chodzi dziewczyno- staram się pisać najprościej, jak tylko potrafię, ale widzę, że chyba ciągle buduję zdania po chińsku i dlatego mnie nie rozumiesz. Czy tobie nie chodzi przypadkiem o to, że tak bardzo chcesz być z tym chłopakiem, że wszystko, co ktoś napisze na jego niekorzyść, na coś cię uczuli dla twojego zdrowia ty odbierasz jako zła czyjąś wolę? Jeśli aż tak bardzo chcesz z nim być, to na nic nie zwracaj uwagi, tylko rzucaj się na głęboką wodę- przyjdzie czas, gdy albo będziesz tego żałowała, albo będziesz zadowolona, że postawiłaś na takiego faceta.
Co do tego, że ludzie się zmieniają- ja osobiście nie wierzę w takie rzeczy, bo jeśli ktoś ma w czymś upodobanie, to je ma i koniec kropka. Ludzie zmieniają się dopiero pod wpływem wielkiej traumy, jakiegoś wstrząsu życiowego, ciężkiej choroby, straty czegoś niezwykle istotnego, jeśli spotykają na swojej drodze np. żywego Jezusa albo Buddę albo zafascynuja się czymś do tego stopnia, że swiat obraca się dla nich do góry nogami.
Patrz po prostu na to, jakim człowiekiem jest ten chłopak- niech to bedzie dla ciebie wyznacznikiem wartości tego chłopaka.

Nie rozumiem Twojego ataku na moją osobę? Gdybym chciała go bronić, to nie zakladalabym tego tematu i nie prosiła obcych ludzi o opinię. Staram się odpowiadać na pytania i podsumowywac wpisy innych osób.

24

Odp: Przeszlosc chlopaka...

jagodziankaxxx nikt Cię nie atakuje, tylko została Ci wyłożona kawa na ławę.
Bądź ostrożna, obserwuj, nadstaw ucha (nie sugeruję, żebyś go śledziła, czy robiła wywiad na jego temat wśród znajomych), może dowiesz się czegoś więcej na jego temat, niż to, co sam Ci powiedział.
Weszłaś w związek podwyższonego ryzyka i byłabyś naiwna odrzucając tę wiedzę, którą masz, lub bazując tylko na jego relacji.
Oczywiście, mogą się tutaj odezwać głosy krytyczne, że nowy związek, nowy kredyt zaufania, jak to tak prześwietlać od samego początku itd. ale uwierz mi, w analogicznej sytuacji, kobieta z taką przeszłością byłaby na starcie skreślona przez większość mężczyzn.

25

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Ważna jest reputacja tego chłopaka, jak prowadził się do tej pory i przede wszystkim to, jak on traktuje drugiego człowieka. Jesli zorientujesz się np. że on od czasu do czasu lubi ciebie okłamać, to natychmiast podziękuj mu za ciąg dalszy- tacy ludzie zawsze mają skłonności do tego, by kogoś testować i przesuwać cudze grance, az na koniec włażą komuś na głowę, by na nia nasrać. Na takie rzeczy zwracaj uwagę, zamiast liczyć ile wcześniej miał dziewczyn.
Powodzenia.

...a tu masz kolejna jasna podpowiedź

26

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Badania naukowe tak zapalczywie ignorowane przez obrońców ku%&stwa mówią wyraźnie że każdego kolejnego partnera kocha się słabiej. Tyle w temacie.

27

Odp: Przeszlosc chlopaka...
josz napisał/a:

jagodziankaxxx nikt Cię nie atakuje, tylko została Ci wyłożona kawa na ławę.
Bądź ostrożna, obserwuj, nadstaw ucha (nie sugeruję, żebyś go śledziła, czy robiła wywiad na jego temat wśród znajomych), może dowiesz się czegoś więcej na jego temat, niż to, co sam Ci powiedział.
Weszłaś w związek podwyższonego ryzyka i byłabyś naiwna odrzucając tę wiedzę, którą masz, lub bazując tylko na jego relacji.
Oczywiście, mogą się tutaj odezwać głosy krytyczne, że nowy związek, nowy kredyt zaufania, jak to tak prześwietlać od samego początku itd. ale uwierz mi, w analogicznej sytuacji, kobieta z taką przeszłością byłaby na starcie skreślona przez większość mężczyzn.

Nie mam zamiaru nikogo kontrolować ani śledzić, a tym bardziej robić wywiadu środowiskowego. Jeżeli rzeczywiście COS jest na rzeczy, to to wyjdzie. Podsuneliscie mi parę rzeczy, na które powinnam zwrócić uwagę i to zrobię. Będę ostrozna. Dziękuję za tak liczne zaangażowanie w moją sprawę. Każdemu jestem wdzięczna za radę. Uważam, że więcej nic się nie doda do tego wątku.

Pozdrawiam

28

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Masz rację - wiem o tych zerwaniach od niego. Musiał wyjeżdżać na jakiś okres, a jego partnerki nie utrzymaly wierności. Z jedną wiem też to, że bo ograniczała i kontrolowala, dlatego zaczął ja oklamywac.
Zawsze mi powtarzał, że nie interesuje go opinia innych ludzi, tylko nie wiem czy ludzie gadali czy gadają...
Postaram się być bardziej uwazna i będę mieć oczy szeroko otwarte

ok. wcześniej przeoczyłam to, co napisałaś- tu widac, że jednak jestes rozsądna- tak więc sorry, że troszkę ostro cię potraktowałam. Wcześniej odniosłam po prostu wrażenie, że do ciebie mozna mówić troszkę jak do ściany, bo tak chcesz przeczytać cokolwiek, byle tylko utwierdzic się w przekonaniu, że warto zadawać się z takim chłopakiem. nie gniewaj się- to nieporozumienie.
Tak więc do rzeczy- nie polegaj tylko i wyłącznie na jego opowieściach, bo polegniesz. To że on nie zwraca uwagi na opinię na jego temat ze strony innych ludzi, to jego sprawa i jego wybór. Ty nie musisz myslec tak, jak on i wręcz nie powinnaś. Skoro na przykład ty latałabyś od chłopa do chłopa i miałabyś opinię latawicy, to raczej logiczne jest, że gdybyś spotkała chłopaka, który oprócz bab ma ważniejsze i cenniejsze w zyciu priorytety, to też chciałabyś "sprzedać się" takiemu chłopakowi, jak najkorzystniej. Nie byłabys przeciez taka głupia, żeby opowiadać mu, jak to ty lubisz chłopów i jak często zmieniasz ich, bo taka twoja natura- też mówiłabyś o sobie same jak najlepsze rzeczy. Tak więc nie słuchaj tego, co on uważa za odpowiednie dla niego, tylko patrz na to, co dobre jest dla ciebie.
Ja jestem bardzo ostrozna w stosunku do ludzi, którzy zawsze obwiniają innych i sami chcą być postrzegani jako biedne ofiary. Dziwne, że temu chłopakowi trafiały się zawsze latawice, które go zdradzały. Wystarczyło, że facet tylko ruszył gdzies tyłek, a jakas dziewczyna już wyskakiwała z majtek na widok obcego faceta- nie wierz w takie bzdury. To wyssana z palca ściema- widocznie rozmawiasz z nim na temat jego wsześniejszego stylu zycia i on uznał, że lepiej wyjdzie na tym, by bedzie zgrywał świętoszka. To cwaniak, który wie, jak otumanić dziewczynę, czyli wziąć ją na biednego misia.
Za dużo tych nieszczęśliwych zbiegów okoliczności zwaliło sie na łeb tego nieszczęśnika, a prawda najpewniej jest taka, że chłopak ten lubi baby, lubi seks i bierze, co podleci mu pod rękę i jako tako mu się spodoba i jest na niego chętne.
Ty jesteś inna i on już ciebie pod tym względem rozgryzł- dlatego z tobą postępuje inaczej. To duży plus dla ciebie, ale mussz być ostrożna. Jedno kłamstwo i kop w dupę na rozpęd- taka jest moja rada.

29

Odp: Przeszlosc chlopaka...
jagodziankaxxx napisał/a:

Według Ciebie ludzie, którzy prowadzili rozrywkowy tryb życia są w stanie taki tryb ograniczyć? Ograniczyć, ponieważ nie jestem jakaś sztywniara, też lubię się pobawić, ale z głową.

Ja widzę po nim, że się zmienił, tylko czy to nie taka chwilowa zmiana? Co o takich ludziach myślicie ?

Tak. Wg mnie sa w stanie ograniczyc, jak sie zakochaja. Widze to i po sobie, i po moim narzeczonym. Bo jak juz wspominalam sama swieta nie bylam. Wg mnie dopoki taki facet nie jest seksoholikiem, jest na to szansa, ze mu sie cos zmieni. Sama mialam taki moment w zyciu, ze powiedzialam sobie "koniec z takim zyciem". Wiadomo, chetni sie znajdowali, do jednego, jednak ja mialam w glowie zaprogramowane, ze juz koniec z tym i szukam prawdziwego, stalego zwiazku. Moze nie tyle co szukam, a na jaki czekam. I czekalam, trwalo to coprawda troche, ale w koncu mnie to spotkalo. Wszystko zalezy od tego czy tego chce.
Wiadomo ostroznym trzeba byc, ale wg mnie ostroznym sie jest rowniez w przypadku osob, ktore powiedzmy tak jak Ty, mialy 3partnerow do tej pory. Takze tak naprawde na to nie ma reguly. Zdrowy rozsadek, jak juz pisalam, trzeba zachowac w kazdym przypadku w doborze partnera ;)zycze Ci powodzenia i obys dokonala slusznego wyboru

30

Odp: Przeszlosc chlopaka...

mery90, naprawdę tak nisko mnie oceniasz,iż wyobrażasz, sobie, że ja idąc np. na randkę w ciemno zachowywałabym się aż tak głupio, jak to przedstawiłas? Zapewniam cie, że jestem dość inteligentną osobą i raczej obytą- nie wyobrażam sobie, bym w taki sposób zabrała się do poznawania jakiegos faceta, który wpadłby mi w oko. dałabym sobie jakis margines czasu na to, by zorientować się z kim mam do czynienia i zabrałabym się do rzeczy nieco sprytniej.

31

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Nie ma czegoś takiego, jak seksoholizm- jest natomiast coś takiego jak zamiłowanie do kur..stwa. Dzisiaj tak modne stały się niektóre wydumane teorie rodem z wielkiej nowoczesnej psychologii, że ludzie proste rzeczy potrafią przetłumaczyć sobie naukowo i jeszcze potrafią być dumni z tego, że dotknęła ich taka przypadłość, jak seksoholizm, bo matko święta- jak to brzmi! nie jestem szarym człowieczkiem żwykłą istotka- jam jest seksoholiczka, nie byle co mi dolega. Dajcie ludzie spokój. Ku...arz to kur...arz i tyle w temacie.

32

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Oliwka wyluzuj bo Ci zylka peknie smile chcesz to tu teraz wypisuj sobie 10stron o jednym i tym samym, przekonuj autorke, ze jej facet jest kurwiarzem. Ja nie zamierzam w tym brac udzialu, czeka na mnie fajny facet w domu smile pozdrawiam

33

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Mary, nic mi nie pęknie- taką przynajmniej mam nadzieję, ale swoje zdanie mam i co na to poradzisz? Na mnie nie czeka w domu żaden super samiec (mieszkam sobie sama), bo póki co nie pora jeszcze dla mnie na facetów. Gdy przyjdzie czas, to wtedy i ja rozejrzę się za tym, co kręci się na rynku- już sobie wyobrażam ten cyrk, gdy ja wyrusze na poszukiwania- smieję się teraz oczywiście.
A naszej autorce wcale nie wmawiam tego, że ten facet jest wiadomo kim- ja radzę jej tylko, by miała swój rozum i była ostrożna, bo związki podwyższonego ryzyka zawsze są związkami podwyższonego ryzyka.
Pozdrawiam.

34

Odp: Przeszlosc chlopaka...

A zainteresowałaś się chociaż, czy on jakiejś wenery nie złapał? Robił badania?
Masz dwa wyjścia: zaakceptować jego przeszłość albo się rozstać.

35

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Facet nie miał może wzorowej przeszłości, ale w sumie można go zrozumieć. Młody, szalał kiedy mógł. Widocznie jest atrakcyjny, skoro kobiety chciały z nim seksu, a naprawdę raczej żaden facet nie odmówi, jesli łądna dziewczyna proponuje mu seks, a on jest wolny i nie ma zobowiązań.
Praktycznie każdy mój partner miał w przeszłości chociaż raz seks dla czystej rozrywki, a jednak byli to fajni, odpowiedzialni faceci. Nigdy nie miałam problemu z ich przeszłością.
Nie bądź taka surowa dla niego, bo zniszczysz związek.

36 Ostatnio edytowany przez Lady Siggy (2015-12-05 21:43:36)

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Nie ma czegoś takiego, jak seksoholizm- jest natomiast coś takiego jak zamiłowanie do kur..stwa. Dzisiaj tak modne stały się niektóre wydumane teorie rodem z wielkiej nowoczesnej psychologii, że ludzie proste rzeczy potrafią przetłumaczyć sobie naukowo i jeszcze potrafią być dumni z tego, że dotknęła ich taka przypadłość, jak seksoholizm, bo matko święta- jak to brzmi! nie jestem szarym człowieczkiem żwykłą istotka- jam jest seksoholiczka, nie byle co mi dolega. Dajcie ludzie spokój. Ku...arz to kur...arz i tyle w temacie.

Czyli nie ma czegoś takiego jak alkoholizm, tylko zamiłowanie do wódki?
Nie ma narkomanów, tylko zamiłowanie do narkotyków?
Seks może uzależniac, tak jak hazard, gry komputerowe i wiele innych rzeczy.


U naprawdę ludzi, których to dotkenlo nie sa z tego dumni.

37

Odp: Przeszlosc chlopaka...

Między alkoholizmem, narkomanią i innymi takimi uzaleznieniami a rzekomym seksoholizmem istnieje wielka różnica- tamte uzależnienia to choroby psychiczne, a chodzenie z wywalonym co chwilę na wierzch wackiem to upodobanie w częstym ruchaniu. Człowiek to nie zwierzę.

38

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Między alkoholizmem, narkomanią i innymi takimi uzaleznieniami a rzekomym seksoholizmem istnieje wielka różnica- tamte uzależnienia to choroby psychiczne, a chodzenie z wywalonym co chwilę na wierzch wackiem to upodobanie w częstym ruchaniu. Człowiek to nie zwierzę.

No nie wiem, z tego co czytałam to to zjawisko również u niektórych ludzi to pewnego rodzaju zaburzenie z którego muszą - i chcą  - często się leczyć. Nie można powiedzieć, że seksoholizm to jedynie wymysł i łatwa wymówka, może owszem się tak zdarzyc że ktoś tym tłumaczy swoje lekkie podejście do seksu, ale myślę że jednak są ludzie którzy naprawdę mają problem i to silniejsze od nich...

39

Odp: Przeszlosc chlopaka...
oliwia9195 napisał/a:

Między alkoholizmem, narkomanią i innymi takimi uzaleznieniami a rzekomym seksoholizmem istnieje wielka różnica- tamte uzależnienia to choroby psychiczne, a chodzenie z wywalonym co chwilę na wierzch wackiem to upodobanie w częstym ruchaniu. Człowiek to nie zwierzę.

Ty teraz tak na serio?
Oliwia ile Ty masz lat?

40

Odp: Przeszlosc chlopaka...

mary, tak ja tak na serio- człowiek to nie zwierzę
Nie wyobrażam sobie, bym ja nie miała siły zapanować nad własnymi majtasami, bo nagle napadałaby mnie chcica i w związku z tym ja miałabym co chwilę ściągać majtasy, non stop rozglądać się z jakimś ruchaczem, bo nie dawałabym sobie rady z własnym kroczem.
Ja uważam, że są ludzie, którzy ciągle by tylko kopulowali i kopulowali i na tym ich życie zaczyna się i kończy, są takimi, ponieważ mają wielkie upodobanie w ruchaniu. Niektórzy z nich trwają przy jednej partnerce i od świtu do nocy wiecznie by ją posuwali, a niektórzy mają kur..ski charakter i dlatego trzymają haremy, by móc ulzyć sobie do woli i w każdej chwili urozmaicając swoje pożal się boże zycie seksualne.
nikt nie wmówi we mnie, że nad takimi sprawami człowiek nie jest w stanie zapanować
A ile mam lat? No cóż- kilka dekad tych leci mi już minęło. Według podręczników jestem w wieku, kiedy to powinnam najpełniej przeżywać seks i tak właśnie jest, tyle tylko, że jestem monogamiczna i muszę kochać faceta, by czuć pociąg do niego. Inaczej nic u mnie nie zadziała. Czy to coś nienormalnego?

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeszlosc chlopaka...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024