DDA-Jak z tym walczyc? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » DDA-Jak z tym walczyc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: DDA-Jak z tym walczyc?

Hej.. zyjac dlugi czas w nieswiadomosci po zmianie partnera zauważyłam, ze cieprie na DDA. Moi rodzice pili odkad pamietam, ojciec zawsze uzywal przemocy, a mama zawsze milczala i nie byla w stanie nic z tym zrobic. Bylam swiadkiem wielku okropnych rzeczy i moje dziecinstwo bylo koszmarem. Gdy mialam 17 lat zmarla moja mama, a wtedy ojciec juz na amen zatracil sie w alkoholu... mozna powiedziec, ze stracilam wtedy oboje rodzicow. Musialam nauczyc sie zyc na wlasny rachunek. Poczatkowo bylo strasznie ciezko- uciekalam do alkoholu, a nawet mocniejszych uzywek- dzieki temu latwiej bylo mi strawic rzeczywistosc. Po jakims czasie od smierci mamy poznalam faceta-mimo, ze nie chcialam zwiazku odczuwalam wewenetrzna potrzebe bycia z nim i tak sie stalo. Bylismy ze soba 4 lata, ale jakos nigdy nie bylo fajerwerkow, nie czulam milosci i nie bylam wylewna w uczuciach- on z reszta tez nalezal do ludzi bardzo spokojnych, opanowanych i nigdy nie 'głaskał' mnie. Gdy zmienilam prace zauroczyl mnie moj wspolpracownik.. dawal mi czekoladki, puszczal oczka, przynosil kosmetyki- uzeklo mnie to na tyle, ze stracilam dla niego glowe i odmienilo sie moje zycie. Dla niego rozstalam sie z poprzednim partnerem. Wydawalo mi sie, ze tworze z nim zwiazek idealny, dostawalam od niego duzlo milosci, ciepla, czesto mnie przytulal, czy czule calowal. Pisal do mnie mile wiadomosci. Czulam sie jak w filmie.. nie wierzylam ze spotkalo mnie cos tak cudownego. Dosc szybko zamieszkalismy razem i wtedy sie zaczelo... widywalismy sie codziennie, spedzalismy wszystkie wieczory razem, a ja chcialam go coraz mocniej i mocniej. W nasz zwiazek wkradla sie z mojej strony zazdrosc.... chorobliwa zazdrosc. Jak tylko pochwalil jakas inna kobiete, ja wpadalam w wewnetrzny szal i do konca wieczora myslalam o tym. Jak przestal mowic co mnie czulych slowek, przeslal pisac wiadomosci i nie tulil mnie kazdego wieczoru zaczelam czuc sie podle... Pojawialy sie mysli, ze sie mna znudzil, ze juz mnie tak nie kocha, a nawet ze poznal inna. Co wieczor meczylam go pytaniami typu "Kochasz mnie?; Jestem dla Ciebie wazna?; Jestem dla Ciebie seksowna?; Jak bys poznal inna co by sie stalo?; itp." Przez dlugi czas to znosil, ale ostatnimi czasy stal sie strasznie wrogi na te pytania, a gdy wciaz je zadawalam zaczal byc agresywny i mowic do mnie pod wlywem emocji niemile rzeczy. W konczu przyszedl punkt krytyczny i chcial sie rozstac, jednak ja wpadlam wtedy w panike i upokarzajac sie prosilam,a  wrecz blagalam zeby mnie nie zostawial- nie zostawil, ale od tamtej pory w mojej glowie dzieja sie jeszcze gorsze rzeczy. Wybralam sie do psychologa, jednak on widzac moj stan, skierowal mnie do psychiatry. Przez dlugi czas nie chcialam do niego isc- balam sie, ale z dnia na dzien bylo ze mna coraz gorzej i gorzej... jak pojawily sie mysli samobojcze pomyslalam, ze chyba naprawde potrzebuje pomocy specjalisty. Umowilam sie wiec... Gdy nadszedl dzien wizyty bardzo sie wahalam, czy ja tego naprawde potrzebuje, ale wsiadlam w tramwaj i pojechalam, weszlam do przychodni, znalalzlam gabinet i zostalo juz 5 min do mojego wejscia. Wtedy w glowie pojawilo sie milion mysli i spanikowalam... ucieklam stamtad placzac cala drode do domu. Wtedy uswiadomilam sobie, ze naleze do grupy Dorosłych Dzieci Alkoholików.
Strasznie sie boje, ze nie zapanuje nad swoim życiem... ze moj partner, ktory na prawde ma juz mnie dosyc i mam wrazenie jest ze mna tylko z litosci powie definitywnie "Dosyć!" Bradzo go kocham, jest miloscia mojego zycia, ale wiem ze sama to psuje. Czy i jak mozna poradzic sobie z DDA? Prosze pomóżcie sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

DDA jest paskudztwem, które wpływa dość paskudnie i podstępnie na życie. Bez rozliczenia się ze sobą i swoją przeszłością będziesz miała kłopoty z każdym związkiem czy przyjaźnią. Idziesz dość normalną ścieżką -psycholog i psychiatra. Psychiatra jest upoważniony do wydania diagnozy, tak działa to w Polsce. Przepisze Ci konkretne leki, jeśli wymaga tego Twój stan. Same leki to nie wszystko. Twoje życie zmieni się dopiero po terapii. Od tego jest psychoterauta.
W sprawach DDA dość dobre są przychodnie leczenia alkoholizmu. Zajmują się nie tylko alkoholikami czynnymi, ale również ich rodzinami. Leczenie odbywa się na NFZ.
Dzieci alkoholików dzielą się na cztery typy - bohater, błazen , dziecko we mgle i kozioł ofiarny. Cechy, które nabywają i sposoby funkcjonowania przechodzą na dorosłe życie.
Sądzę, że Twoja terapia to konieczność.

3

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

Witam Cię serdecznie,
Kiedy czytałam o Twoim związku to tak jakbym czytala o tym co sama przeszlam, tylko moj zwiazek zakonczyl sie z jego inicjatywy mimo ze jeszcze gdy bylismy razem zaczelam sie leczyc (potem okazało się że mial kogoś) sama jestem Dda i wiem co przeżywasz, zycie jest wtedy takie trudne, tysiąc myslina sekundę, ciągłe lęki, obawy, stres, strach. Na początku stycznia br.zaczelam chidzic na terapię dla osob wspoluzaleznionych...i prosze Cię zrob to samo. Tak wiele zmienia się w życiu...to niesamowite. .oczywiście są kiepskie dni kiedy wraca się na stare tory ale warto..nie będę się rozpisywać wiec gdybys miala ochotę się wyzalic, dowiedziec sie czegos o terapii, podaje maila evasion1980@tlen.pl.  my Dda musimy sie wspierac...i pamietaj Dda to brylanty o zranionych sercach. Pozdrawiam cieplutko

4

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

Mam przyjaciółkę, która jest DDA zdarzają się jej potknięcia (najczęściej kiedy jej ułożony plan np. na jakieś działanie pójdzie nie tak), ale jest szczęśliwą mężatką i mamą dwójki dzieci. Oczywiście już od kilku lat chodzi na terapię. Zaczynała od terapii grupowych, obecnie chodzi na spotkania indywidualne. W jej przypadku pomogło też znalezienie dwóch pasji hodowli psów i fotografii, poza tym jej chłopak, teraz już mąż wspierał ją i znosił dzielnie, napady paniki. Jedynym, co może pomóc DDA jest terapia, sama widziałam efekty i widzę je nadal. @hassana głowa do góry i szukaj terapii, czym prędzej, tym lepiej. Powodzenia smile

5

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

No i taka jest służba zdrowia w Polsce. Na zachodzie Europy zarówno psycholodzy jak i psychiatrzy pomagają ludziom zamiast wciskać chemię. DDA to jest przesadne określenie. Jak w to uwierzysz, to nie będziesz się przejmować swoim nastrojem, bo wszystko zwalisz na to. Może miałaś rację że chłopak nie okazywał ci czułości i nie wytłumaczył się ze swojego zachowania. Potrzeba czułości jest naturalna i wynika z jej braku w dzieciństwie. Odczuwasz panikę na myśl że sytuacja może się powtórzyć, że zostaniesz olana jak rodzice ciebie olali. Trochę popracujesz nad sobą i postarasz się tłumić myśli paniki W MOMENCIE GDY ONE SIĘ POJAWIAJĄ. To jest istota całego dojścia do równowagi, nauka samokontroli. Jak będziesz brać prochy, to nigdy z tego nie wyjdziesz.

Dla ciebie dobrym zadaniem terapeutycznym będą dwie rzeczy:
Zajęcie się bardzo ciekawą pasją w ośrodku kultury i spotykanie się z wieloma kolegami na raz NIE ANGAŻUJĄC SIĘ. To ma być tylko koleżeństwo. W ten sposób przyzwyczaisz się do bycia z chłopakami i nie będziesz reagować emocjonalnie. Takie podejście daje efekt kilka razy szybciej niż jakakolwiek inna metoda.

6

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

MrSpock masz racje, ze terapia to tylko ciągłe bycie na prochach, dlatego uciekłam spod gabinetu psychiatry. Mimo, że wiem iż mój stan jest na prawde zły to nie chce doprowadzic siebie do depresyjnego stanu i przesypiac połowe dnia przez leki psychotropowe. Dostałam o podobnym działaniu jakis czas temu na uspokojenie i po ich zażyciu nie bylo ze mna kontaktu... jednak bez tego jest mi cholernie ciezko. Jesli chodzi o pasje to ja na nia nie mam czasu... ani nawet pomyslu szczerze mowiac. Ciagle pracuje, jak nie w pracy to na studiach, a w innych wolnych chwilach chlopak i czesto zaczynane przeze mnie trudne rozmowy. Nie potrafie z tym zawalczyc ;/

Apologises piszesz, że będę miała kłopoty w każdym związku- nie jestem pewna czy masz rację. W moim poprzendim 4letnim zwiazku nie czułam się tak... może to przez to tak jak wcześniej pisałam, że on nie okazywał mi tyle uczuć i czułości co mój obecny partner na początku. Nie byłam do tego przyzwyczajona i wydawało mi sie, że tak ma byc. Jednak dopiero z moim obecnym partnerem moje zycie sie odmienilo i stracilam nad soba kontrole, bo zaczelam byc od kogos emocjonalnie zalezna... zobaczylam, ze on mysli o mnie, wciaz chce mi pomagac i mnie wyreczac i okazuje duzo milosci (bynajmniej bylo tak kiedys), a wczesniej w moim zyciu tak nie bylo... nie czulam sie kochana i sama tez bardzo nie kochalam. Radzilam sobie ze wszystkim sama, wszystkie sprawy biezace zalatwialam sama,a  teraz jest ktos kto chce mnie w tym wszytskim wyreczac i tu pojawia sie problem, bo ja nie potrafie sobie z tym radzic... jak się poklocimy to nie wiem co mam ze soba robic, glupieje na mysl, ze moje poukladane zycie mogloby zostac rozwalone przez nasze rozstanie.

7 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2015-11-12 11:53:35)

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

Hassana

Jestem osobą która sobie poradziła z przemocą w dzieciństwie i brakiem miłości.

Na razie nie mam czasu żeby więcej napisać, ale wszystko jest do przejścia, więc nie załamuj się.

Jeśli chcesz przeczytaj moje posty na innych wątkach.

Odezwę się niebawem, jeśli sobie życzysz.

8

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

Ciężko mi oceniać Twoje związki tak w ciemno. Pierwszy był raczej bez zaangażowania i być może dlatego w miarę długi. W tym zaczynasz mieć problemy. DDA to ogólnie problemy w kontaktach międzyludzkich, z naciskiem na związki.
Strach przed psychiatrami i psychologami jest dość złudny. Tabletki jeśli są potrzebne, można dobrać do sposobu życia, pracy. Nie bierzesz ich całe życie. Początkowo rzeczywiście mogą ogłupiać, spowalniać, ale to przejściowo. Są mniej przeszkadzające (np asentra) i bardzo mocne, kwestia dopasowania. Z samym psychiatrą będziesz miała krótko do czynienia. Ważniejszy jest kontakt z dobrym terapeutą. To dzięki niemu zaczniesz sobie radzić z DDA. Jeśli wciąż masz wątpliwości zajrzyj na dda.pl .porozmawiaj z ludźmi z takimi samymi problemami, dowiedz się jak sobie poradzili. Jesteś jedyną osobą, która ma wpływ na Twoje życie. Ty decydujesz i Ty działasz.

9

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

80% twoich niepokojów odejdzie gdy skoncentrujesz się na nauce czegoś ciekawego. Myślenie o potencjalnym niebezpieczeństwie zabija ciebie bardziej niż sama sytuacja która może nastąpić. Wiem że najgorzej jest podjąć pierwszą decyzję. Jak już zaczniesz coś robić, kurs, szkoła, cokolwiek, nabierzesz dystansu jakiego nie będziesz mieć w żaden inny sposób.

10

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

MrSpock napisał bardzo cenną radę.
Musisz z marszu zapisać się na jakieś zajęcia, ale nie odkładaj tego tylko zrób to od razu teraz, dzisiaj. Pomyśl co lubisz robić. Ja lubię tańczyć więc zapisałam się na zumbę, polecam. A jak będziesz się ruszać to wytworzą się hormony szczęścia i od razu lepiej się poczujesz. Poznasz nowe koleżanki, będziecie mieć wspólne wyjścia. Będziesz mieć swoje pasje, przez co i zyskasz w oczach Twojego partnera. A Ty sama poczujesz się piękniejsza i wzrośnie Ci samoocena. A jak Ty się będziesz czuć seksi to i inni będą Cię tak postrzegać (sprawdzone). A jak wyjdziesz gdzieś bez niego to może i on poczuje się odrobinkę zazdrosny, tak na plus. Dbaj o siebie, makijaż , fryzura, ciuchy seksi, jakiś flircik z Twoim facetem, robienie razem rzeczy które was śmieszą, cieszą. Zobaczysz jakie to jest super.

Ważne, że sobie uświadomiłaś swój problem. Teraz tylko podejmij pracę w tym kierunku, tak jak ci tu radzą forumowicze. Myślę, że dobry terapeuta może wiele pomóc, albo grupa wsparcia. Nie wiem czy tabletki mogą pomóc na chorobę duszy. Ja bym nie wzięła, nigdy nie wzięłam żadnych uspokajaczy, żebym nie wiem jaki stres miała.

Masz fajnego faceta i tego się trzymaj. Masz problem z zazdrością o niego, wypracuj więc sobie schemat jak to pokonać.

Poparz na to z takiej perspektywy:
są kobiety o urodzie modelki, inteligentne, wykształcone, nie mające DDA , nie mające żadnego kryzysu w związku, a i tak są zdradzane (wystarczy poczytać fora), bo to wszystko nie ma znaczenia;
jeśli facet jest słaby to i tak zdradzi, my nie mamy na to wpływu, ale po co się martwić na zapas, jeśli zdradzi to znaczy że nie jest wiele wart, no to po co mi taki facet. Pewnie będzie bolało, ale dam sobie z Tym radę, znajdę wsparcie (choćby i w wątku "kobiety na zakręcie") i znajdę nowego faceta.

Gdy nachodzą Cię myśli o zdradzie, to od razu włącz myślenie typu: nie dał mi powodu żebym go podejrzewała o zdradę, jest ze mną więc mnie kocha, przecież go na siłę nie trzymam, przywołaj w myślach wszystkie dobre rzeczy, które dla Ciebie zrobił i pomyśl, że przecież nie poświęcałby się tak gdyby nie kochał. Tak on mnie kocha, to tylko mój lęk który za chwilę minie.

A że zwróci uwagę na ładną dziewczynę. Cóż mnie też to boli, jak każdą nie tylko Ciebie i  mnie, po prostu zwróć mu uwagę żeby tego nie robił, bo Ty chcesz być dla niego tą jedyną, jak każda inna dziewczyna. A sama pomyśl w ten sposób, mnie też podobają się faceci, ale czy chciałbym się np. z nimi przespać, zamienić mojego faceta na innego, na pewno nie, więc on myśli podobnie. Moim zdaniem ta gadka to po prostu informacja co mi się w dziewczynach/ facetach podoba, jaki jest typ urody który mi się podoba. Ja sobie to tak tłumaczę. Mój mąż wie, że jestem zazdrosna i dlatego nie mówi mi takich rzeczy, a poza tym postarałam się, żeby też był odrobineczkę zazdrosny. Bo nie był wcale i ja myślałam że nie kocha.

Jeśli potrzebujesz żeby ci mówił że cię kocha, to co za problem, każdy czegoś potrzebuje a ty właśnie tego, więc niech mówi ci codziennie patrząc w oczy, przytulając i całując. Mój nie ma z tym problemu. Wie że tego potrzebuję od czasu do czasu. Powidz mi zresztą , która dziewczyna o tym nie marzy.

Powiedz mu spokojnie: mam taki problem..., ponieważ...., więc nie rób przy mnie takich rzeczy.... i okazuj mi swoje uczucie, bo ja tego potrzebuję. Każdy ma jakiś problem nikt nie jest ideałem , a ja mam właśnie taki.  Podejmuję pracę nad tym i chcę żebyś mnie wspierał. On nie musi z tobą prowadzić filozoficznych rozmów, wystarczy że będzie, że cię wysłucha, a jak masz napad to podejdzie, obejmie i spokojnie powie: kocham cię więc czym się martwisz.
Problemy zawsze są i będą, ale trzeba sobie z nimi radzić we dwoje.

Pisz na forum jeśli cię nosi, nie biegnij od razu na nim się rozładować, (nie dyskutuj z nim wtedy gdy jesteś zła ) tylko najpierw napisz tu na forum.
Na pewno zauważysz że samo opisanie problemu już częściowo rozładowuje napięcie.

A my tu będziemy Cię wspierać.

11

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

lilka787 dziękuję za tak wyczerpujący, dający do myślenia post. Bardzo chcialabym "na spokojnie" porozmawiac z moim mężczyzną tak jak pisałaś na końcu, ale to jest niemożliwe... za dużo razy podejmowałam temat i zawsze kończyło się to agresją i jak ja zaczynam tlyko mówić on odrazu mnie ucina, a wtedy ja sie denerwuje, że nawet nie mogę skończyć więc tu nie tędy droga... spaliłam sobie drogę jak wkółko wieczorami zadawałam mu pytania których tak bardzo nie lubi i teraz wiem, ze po prostu chce miec spokój i "pooddychać". Problem najwiekszy jest w tym, że ja nie mogę sobie poradzić z męczącymi mnie myślami i w złości wypowiedzianymi przez niego słowami (mimo, że na drugi dzień mówił, że go poniosło i prosił, żebym nie zaczynała ponownie tematu)
Zaczynamy się od siebie oddalać.. on nie wie nawet o tym, ze byłam u psychiatry i stchórzyłam. Nie wie też, że uświadomiłam sobie, że cierpie na DDA. Zawsze wiódł spokojne życie, ma poukładaną zamożną rodzinę i władowałam sie do jego życia ja- wiecznie go męcząca. Boje się, że jak dowie się, że cierpie na pewnego rodzaju zaburzenie psychiczne to sie tego przestraszy... teraz mogę zwalić to po prostu na to, że czuje sie niedowartościowana, ale boję się powiedzieć w pracy. Myślenie o nim i o naszych problemach w związku nie daje mi spokoju- nie mogę skupić się w pracy, robiac zakupy, bawiąc się z chrześnicą, siedząc na uczelni, a w nocy nie mogę spać... ja nie potrafie przestac myslec!
Kocham go nad życie i jest dla mnie obok chrześnicy najważniejszą osobą na świecie, tylko nie mam w nim wsparcia. Może sama na własne życzenie stworzyłam między nami taką sytuację. Bardzo bym chciała to zmienić, ale ten problem tkwi zbyt głęboko we mnie- już wygadanie i wypłakanie przyjaciółce nic nie pomaga.

12 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2015-11-16 10:17:51)

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

Hassana

Nie jest jeszcze za późno.

Jest z Tobą bo tego chce i tego się trzymaj.

Ja mojemu mężowi też zadawałam wprost takie pytania. Dlaczego ze mną jesteś? Dla dziecka? Dla wspólnych interesów? Bo co ludzie powiedzą? A on zawsze miał tą właśnie odpowiedź. Jestem bo tego chcę. Gdybym nie chciał być z tobą to by mnie tu już dawno nie było.
I tego się Hassana trzymaj. On Ciebie chce, taka jaka jesteś.

Mój też nie wiedział zbyt wiele o moich przeżyciach. Ale to nie ma znaczenia bo to Ty musisz się od tego uwolnić. I dasz radę.

Faceci pod pewnymi względami są podobni. I Twoja sytuacja jest też podobna jak kiedyś u mnie.

Ja wszczynałam kłótnie dla niego z byle powodu, ale po jakimś czasie zrozumiałam że powód jest i to jeden i ten sam zawsze, tzn. myślałam że on mnie nie kocha, bo skoro powiedział taki i tak, skoro zrobił taki tak , no to przecież nie może mnie kochać. Ale teraz wiem, że to tak nie działa. Faceci mają zupełnie inne myślenie niż kobiety.
A że w kłótni mówią przykre rzeczy, u mnie tez tak było i też potem mówi że on tak nie myśli i nie mogę brać do siebie tego co się w kłótni mówi.
I ten święty spokój, no u mnie też tak było. Mówił proszę daj już mi z tym wszystkim święty spokój, a ja tego nie rozumiałam, chciałam żeby czuł i myślał jak ja . Teraz wiem że to nie możliwe jest.
To ze nie chce mówić to może być jego reakcja obronna, bo może chciałby ci pomóc, ale nie potrafi i to go wkurza, dlatego odsuwa od siebie ten problem.

Musisz zapisać się do psychologa, potem na terapię, co szkodzi ci spróbować. Tylko na leki ja bym się nie zgodziła. I koniecznie zajęcia ruchowe,żebyś poczuła radość w sobie.

Życie ma się jedno, szkoda czasu na zadręczanie samej siebie. Bo to co my robimy to właśnie zadawanie sobie bólu. Ja to poczułam sama i wtedy się tego przestraszyłam, od tego czasu nigdy już nie doprowadziłam do takiej sytuacji.

Hassana

Jesteś fajną uczuciową dziewczyną, masz fajnego chłopaka i macie szansę stworzyć rodzinę, dom dla Waszych dzieci.
Tylko musisz to sobie wszystko poukładać.

A jak on zobaczy, że odpuściłaś, to sam się do Ciebie zbliży.


Hassana musisz odpuścić, na razie z nim nie rozmawiaj o tym, on na prawdę nie musi wszystkiego wiedzieć o tobie. Ty na pewno też o nim wszystkiego nie wiesz. Spróbuj cieszyć się wspólnym życiem.
Po prostu spróbuj przez pewien czas odpuścić, nie kłócić  się, nie narzucaj mu się. Tylko spokojnie sobie żyj. Znajdź sobie jakieś zajęcie które będzie sprawiać ci przyjemność. Zobaczysz że to odciągnie cie od złych myśli.

Na końcu doszłam do wniosku, że ja prowokuje te kłótnie, bo chcę się sama ukarać , chcę cierpieć, bo chyba się uzależniłam od tego stanu. Kiedy to zrozumiałam, przeszło mi jak ręką odjął.

Nie ma ludzi którzy nie mają problemów. Ty masz akurat taki, ja tez miałam. Twój chłopak ma inne. A życie przyniesie jeszcze inne.

Grunt to się nie poddawać. Jak się nie poddasz to zwyciężysz.

Pisz Hassana co u Ciebie. To pomaga.

13

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?
hassana napisał/a:

MrSpock masz racje, ze terapia to tylko ciągłe bycie na prochach,

Że cooo??? Psychoterapia (bo o niej tu chyba mówimy ) odbywa się bez żadnych prochów. Mylisz pojęcia. Psychoterapeuta nie wypisuje żadnych leków, to jest zadanie psychiatry. Psychiatra jest lekarzem, a psychoterapeuta lub psycholog nie!!

Błędnie zakładasz, że z DDA należy walczyć. W jaki sposób i z kim? Chyba z samym sobą....

a teraz coś z własnego podwórka - też jestem DDA. Od ponad roku chodzę na terapię indywidualną. Nigdy nie zażywałam żadnych leków i osobiście uważam je za zbędne w tym przypadku. Żyje normalnie, mam rodzinę, przyjaciół...Uczę sie akceptować siebie ze wszystkimi swoimi syndromami DDA. Zauważ, że używam słowa AKCEPTACJA  a nie walka.
Tak więc akceptuję również fakt, że nie żyje sie ze mną lekko i że relacje, które tworzę są raczej trudne. Twoje związki tez nie będą łatwe, bo i ty nie jesteś łatwa. Masz swoją historię, swoja krzywdę, swoja złość i poczucie winy.  Ty to zaakceptuj i naucz sie z tym żyć, a później oczekuj tego od swojego partnera. Mężczyzna , którego kochasz może okazać ci wsparcie i bliskość, ale może też powiedzieć - ja nie chcę tego nieść. On również ma wybór. Możesz chować głowę w piasek i udawać kogoś kim nie jesteś byleby cię nie zostawił, pytanie tylko - dokąd c ę to zaprowadzi?
A co się stanie jeśli cie zostawi? Może teraz mi nie uwierzysz, ale tak naprawdę to może być dla ciebie szansa. W momencie gdy przestaniesz tyle energii poświęcać związkowi być może w końcu skupisz sie na sobie.

Lekcje tańca, sexi ciuchy, fryzjer, flirt....to wszystko jest fajne, ale przyniesie ulgę tylko na chwilę. Po udanych zakupach i tak wrócisz do swojej emocjonalnej czarnej dziury. Uwierz mi - wiem co mówię. Też długo broniłam sie przed terapią, też uciekałam w fryzjerów i  w hura optymizm. To są tylko bardzo powierzchowne  pozory zmian. Jesteś świadoma swoich problemów idź więc na terapię i je rozwiąż. Największa trudność z nami DDA jest taka, że my musimy się uczyć relacji, emocji, wyrażania siebie  niejako d nowa w dorosłym życiu. Zostaliśmy mocno zranieni i nie ruszmy z miejsca, jeśli tych ran porządnie nie wyleczymy. Tak więc - jak najszybciej idź na terapię!!!!  nie potrzebujesz psychotropów!!!! Potrzebujesz uleczyć swoje rany!

14

Odp: DDA-Jak z tym walczyc?

Terapia DDA wcale nie musi wiązać się z faszerowaniem prochami, nie wiem skąd bierzecie takie mądrości. Znam osoby które są DDA i ich terapia nie miała nic wspólnego z farmakologicznymi wynalazkami. Trzeba po prostu poszukać dobrego psychologa albo psychoterapeuty, który ma do czynienia z takim konkretnie problemem.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » DDA-Jak z tym walczyc?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024