Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Nie wiem po co to piszę, nie oczekuje znalezienia pomocy, chyba po prostu chce się pożalić. Do tej pory znajdowałam pocieszenie czytając podobne tematy, jednak od jakiegoś czasu już nie daję rady. Całe życie wmawiałam sobie, że jeszcze mam czas: w podstawówce - że pójdę do gimnazjum i będzie lepiej, następnie w gimnazjum- że w liceum poznam nowych ludzi i całkowicie się zmienię, a teraz że pójdę na studia i wszystko na bank się zmieni. Co z tego, że jestem młoda (19) i teoretycznie jeszcze wszystko przede mną, skoro teraz czuję, że życie ucieka mi przez palce. Głównym problemem jest to, że jestem osobą bardzo zamkniętą w sobie i nieśmiałą. Nie potrafię nawiązywać kontaktów z nowymi ludźmi, dużo czasu zajmuje mi otworzenie się. Zawsze przy rozmowie z nowo poznaną osobą mam całkowitą pustkę w głowie, skupiam się na tym, żeby mówić składnie i wyraźnie, w efekcie czego oczywiście mówię niewyraźnie i szybko- mam wrażenie że to co mówię nie jest warte uwagi. Głupie robienie zakupów jest dla mnie ogromnym problemem, bo boję się że mówiąc coś przeinaczę i zrobię z siebie pośmiewisko. Już nawet nie mówię o publicznych przemówieniach. Nie potrafię nawiązywać z ludźmi kontaktu wzrokowego, szczególnie z osobnikami płci przeciwnej, robię wszystko żeby tego kontaktu nie złapać przez co niektórym może wydawać się, że ich ignoruje. Zawsze staram się być miła i pomocna, ale przez tą nieśmiałość ludziom wydaję się, że jestem oschła. Nie mam znajomych, jedynie parę bliższych koleżanek przed którymi uchodzę za osobę pewną siebie z poczuciem humoru. Często słucham zwierzeń innych, sama nie potrafię mówić o swoich problemach, nawet najbliższym. Moja mama parę razy próbowała wyciągnąć ze mnie co jest nie tak, ale mam jakąś wewnętrzną blokadę, gdy mam powiedzieć co mnie trapi, wydaję mi się, że są to za błahe sprawy, nawet teraz pisząc to odczuwam wstyd i wiem, że później będę tego żałować. W dodatku wiem, że tak naprawdę to ona ma dosyć swoich problemów i o moich nie chce słyszeć.
Poza tym nie mam żadnego talentu, pasji. Przez brak pewności siebie zrezygnowałam z jednej z niewielu rzeczy, które sprawiały mi przyjemność-jazdy konnej. W domu też nie jest za ciekawie - małe mieszkanie, ojciec nadużywający alkoholu.
Drugim problemem jest mój wygląd- jestem po prostu brzydka. To nie jest tak, że się nie staram, przez ostatni rok zrobiłam wszystko, żeby się zmienić. Schudłam 10 kg (ważę poniżej 50 kg przy 160 cm) i co z tego skoro nadal mam wielki tyłek i grube nogi, a straciłam jedyną rzecz (biust), która mi się w sobie podobała. Zaczęłam się malować i nosić kontakty, ale ciężko przecież zmienić rysy twarzy. Ubieram się normalnie - zawsze jeansy, wielu ubrań które mi się podobają nie kupuję bo wydaję mi się, że są za ładne żebym ja je nosiła. Oprócz tego moim wielkim kompleksem jest mój niski wzrost. Ludzie często biorą mnie za dziecko i nie traktują poważnie, a głupio mi nosić obcasy. Wiem jak wyglądam i słuchanie po raz tysięczny, czy to ze strony rodziny czy kasjerki w sklepie o tym, że w życiu nie daliby mi tych 19 lat jest męczące. Każde wyjście z domu jest dla mnie ogromnym stresem, bo cały czas mam wrażenie, że ludzie oceniają mój wygląd. Wiem, że to głupie i ludzie mają lepsze rzeczy do roboty, ale nie mogę się pozbyć wrażenia, że każda mijająca mnie osoba patrzy np. na moje krzywe nogi. Z powodu wstydu ze swojego wyglądu unikam spotkań rodzinnych, przez co wszyscy myślą, że mam ich gdzieś i wiem, że mojej mamie jest za mnie wstyd. Krępują mnie pytanie typu dlaczego nie mam chłopaka. Co mam odpowiedzieć, "bo jestem brzydka i nieśmiała"? I to nie jest tak, że wmawiam sobie niektóre rzeczy. Większość niedoskonałości nie dostrzegałam dopóki ktoś nie zwrócił na nie uwagi np.szeroki nos, małe oczy, rzadkie włosy. 
Wiem, że z moim charakterem i wyglądem zawsze będę sama i chyba to mnie najbardziej dołuję. Znam parę brzydkich osób, które braki w urodzie rekompensują przebojowym charakterem, ale we mnie niestety nie ma wielu pozytywnych cech. Mnie płeć męska po prostu całkowicie ignoruję (poza paroma sytuacjami gdy usłyszałam przykre rzeczy) i jak do tej pory bycie niewidzialną w ogóle mi nie przeszkadzało, to teraz jest mi najzwyczajniej w świecie przykro, że mnie coś w życiu omija. Patrze na inne dziewczyny i zazdroszczę im urody, śmiałości, powodzenia itp.
Dostałam się na swoje wymarzone studia i łudziłam się, że wszystko się zmieni, w końcu nowe miasto, nowi ludzie. Oprócz tego, że doszło jeszcze więcej stresu, bo kierunek jest jednym z najtrudniejszych, to nic się nie zmieniło. Minęło co prawda mało czasu, ale z każdym dniem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że całe moje życie będzie tak wyglądać. Oczywiście nie jest tak, że siedzę, użalam się nad sobą i liczę na cud. Staram się nawiązywać rozmowy z ludźmi z grupy, zmuszam się do nawiązywania kontaktu wzrokowego i do wychodzenia z domu. Tylko, że zawsze kończy się to tak samo.
Nie wiem na co liczę zamieszczając ten post, może wreszcie po wyrzuceniu tego z siebie zrobi mi się chociaż trochę lżej.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-18 14:54:06)

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Po pierwsze wydrukuj ten post i daj go mamie do przeczytania (może usuń zdania wskazujące, że tekst napisałaś w celu publikacji na forum) smile.
Po drugie nawet jeśli kobieta ma sylwetkę osy, 180 cm wzrostu, gęste włosy itp. ale widzi tylko wady i okazuje to innym to będzie traciła na atrakcyjności. Atrakcyjność to UMIEJĘTNOŚĆ zainteresowania nie tylko wyglądem, ale i osobowością głównie płci przeciwnej wink. Uwierz mi niektóre dziewczyny bez makijażu, czy szpilek zapewne nie zainteresowałyby tylu mężczyzn własną osobą, a że te dwa atrybuty ukrywają mankamenty + dodają pewności siebie to przyciągają smile.
Z tego co napisałaś na 90% jestem pewna, że masz sylwetkę gruszki - pupy i bioder się nie pozbędziesz, a piersi "pierwsze" tracą przy odchudzaniu smile. Polecam Ci ćwiczenia na modelowanie pośladków i ud oraz podkreślanie talii, którą na pewno masz! Dodatkowo ujędrniaj piersi za pomocą masaży itp. Zarówno duże, jak i małe mają WŁASNE zalety i wady, a że ludzie to istoty dziwne to zawsze chcą przeciwieństwa.
Może to będzie zbyt osobiste, ale znam osobę o tym typie sylwetki co ma tak wymodelowaną i uniesioną pupę (ćwiczeniami i dietą), że zdecydowana większość Panów musi się odwrócić, a piersi średnie B wink. Wiem, iż obecnie najpopularniejszą sylwetką wśród młodych dziewczyn jest chłopczyca - jedna z najmniej kobiecych sylwetek ze wszystkich. Ale ja nie idę z nurtem jeśli dla mnie jest to głupie.
Powtórzę masz TYLKO 19 lat jeśli teraz zaczniesz pracować nad pewnością Siebie oraz nad mankamentami (według Ciebie) sylwetki to dość szybko zobaczysz efekty. Ale z rozwagą, aby nie narobić Sobie krzywdy.
Po trzecie jeśli ktoś Ciebie pyta "DLACZEGO nie masz chłopaka" to oznacza tylko jedno - według tej osoby bez problemu mogłabyś go mieć i zastanawia się dlaczego tak nie jest. Jeśli ktoś nie ma dużego podwórka to np. sąsiad nie pyta się czemu nie tworzy rabatek na kwiaty. Czyż nie tak?

Ogólnie większość Twoich problemów jest w głowie. Chyba jesteś silną introwertyczką i za bardzo próbujesz interpretować zachowania innych ludzi. Albowiem introwertycy mają tendencje do głębszych interpretacji świata, emocji, zachowań i definicji - szukają drugiego dna, które nie zawsze występuje smile.
Niestety na nieśmiałość jest tylko jedna rada - kontakty z ludźmi. Nie bój się, że "palniesz" wówczas głupotę i wszyscy zapamiętają to do końca życia. Każdemu zdarzają się podobne sytuacje. Naucz śmiać się z nich smile - obrócenie np. seplenienia w żart spowoduje, że towarzystwo odbierze Ciebie jako osobę pewną siebie (nie przejmuje się niepowodzeniami), zdystansowaną do własnej osoby i szybko zapomni.

3

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

W sumie nie lubię wypowiadać się w tego typu tematach, bo mam wrażenie, że autor/autorka i tak skupi sie na negowaniu każdego wpisu. Bardzo trudno wojować z cudzym postrzeganiem świata, bo Ty będziesz go za wszelką cenę bronić - mimo, że przez niego jesteś nieszczęśliwa.
Mogę Ci jedynie powiedzieć, że w Twoim wieku zachowywałam się podobnie. Nie miałam aż tak niskiego poczucia własnej wartości, ale społecznie byłam dokumentnie niedorobiona. Zero umiejętności nawiązywania kontaktów, zero umiejętności podtrzymywania rozmowy, zero zainteresowania płci przeciwnej. No jak powietrze... Ale kiedy zaczęło mi to przeszkadzać to się wzięłam do roboty. Po pierwsze - obserwacja. Bardzo trudna sztuka obserwacji obiektywnej - patrzysz na świat i szukasz np. bardziej krzywych nóg niż Ty masz. I sprawdzasz co właścicielka tych nóg z tym robi. Ze zdziwieniem zauważasz, że ludzie wcale nie gapią się na jej nogi, nie odwracają się ze wstrętem, ich krzywizna nie jest głównym tematem rozmów na roku. Więc dlaczego Twoje krzywe nogi mieliby traktować z większym zainteresowaniem? Poszukaj też dziewczyn o okropnej figurze, brzydkich rysach twarzy itp. I zauważ, że one mają chłopaków, życie towarzyskie, są szczęśliwe!

Zacznij też obserwować osoby, które sobie dobrze radzą towarzysko. Patrz o czym rozmawiają, jak i...próbuj naśladować. Oczywiście na początku będzie wychodziło to drętwo i beznadziejnie. Więc do treningu wybieraj relacje, które nie są dla Ciebie ważne. Świetny jest internet - możesz poznawać nowe osoby, uczyć się rozmawiać z nimi bez stresu "co oni sobie pomyślą". Bo jakie ma znaczenie co sobie pomyślą jeśli się np. nigdy nie spotkacie?
No i walka z tym, co Ci sprawia trudność. Unikasz kontaktu wzrokowego? To zacznij go stosować smile Po prostu - nawiąż z dowolną osobą kontakt wzrokowy i zauważ, że...nadal jesteś żywa. Nic wielkiego się nie stało. Z druga pójdzie łatwiej. Aż w końcu będzie to dla Ciebie czymś naturalnym.

Jeśli będziesz świadomie koncentrować się na swoim zachowaniu, skupiać się na konsekwentnym wprowadzaniu zmian małymi kroczkami - pierwsze efekty zobaczysz szybko. Dojscie do poziomu duszy towarzystwa zajęło mi kilka lat. Jesteś młodziutka - naprawdę możesz jeszcze dowolnie ukształtować swój wizerunek. Jeśli jednak uważasz, że nic na Ciebie nie działa, nic nie jesteś w stanie ze sobą zrobić - poszukaj specjalistycznej pomocy. Nie wiem czy z tak wykrzywionym postrzeganiem własnej osoby można sobie poradzić samodzielnie. Szkoda życia.

4

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Dziękuję za odpowiedzi:) Mama kiedyś zasugerowała, żebym po prostu  napisała na kartce co mnie trapi, ale jakoś nie mogłam się przemóc. Co innego zwierzać się anonimowo obcym osobą, a co innego komuś bliskiemu. Teraz gdy mieszkam w innym mieście nie ma sensu zadręczać jej moimi problemami. Nie chce, żeby myślała tylko o tym, że jest mi źle. Postaram się poradzić sobie sama. Co do pracy nad sylwetką to do tej pory nigdy nie myślałam o ćwiczeniach na wymodelowanie pupy, bo bałam się że jeszcze bardziej to ją wyeksponuję. Zawsze po prostu staram się chodzić w dłuższych bluzkach, żeby chociaż częściowo ją zakryć. Ale spróbuję tych ćwiczeń, gorzej niż teraz raczej nie będzie.
Właśnie staram się obserwować i dostrzegać też wady innych. W większości przypadków gdy dostrzegę, że jakaś dziewczyna ma np. bardziej krzywe nogi ode mnie, okazuje się  że ma np. piękną twarz. I wtedy jeszcze bardziej się dołuję, bo we mnie nic takiego nie ma. Wiem, że ludzi raczej nie obchodzi jakie mam nogi itd., ale wystarczy że ktoś zmierzy mnie wzrokiem i zaraz mam głupie myśli z którymi nie potrafię walczyć. Czasem gdy mam lepszy dzień staram się na siebie spojrzeć z boku jak na obcą osobę i widzę, że moje zachowanie i myślenie jest głupie. Jednak potem przypomina mi się jakaś sytuacja lub przykre słowo, którym ktoś utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem beznadziejna i znowu mam doła. Na pewno postaram się stosować do rad, bo wiem że jeżeli sama się za siebie nie wezmę, to nikt inny tego nie zrobi. Wizytę u specjalisty zostawię jako ostatnią deskę ratunku, bo co jeżeli nawet on nie będzie w stanie mi pomóc?

5

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

No po ćwiczeniach bardziej ją wyeksponujesz smile. Ale podtrzymam Ciebie na duchu mówiąc, że wiele Pań marzy aby mieć warunki (z czego) mogłyby wyrzeźbić ładną pupę - ile blogów możesz znaleźć poświęconych tylko tej tematyce.
Wiesz czym się martwię, że nie napisałaś nic, a nic o własnych zaletach hmm.

6

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
feather11 napisał/a:

Drugim problemem jest mój wygląd- jestem po prostu brzydka. To nie jest tak, że się nie staram, przez ostatni rok zrobiłam wszystko, żeby się zmienić. Schudłam 10 kg (ważę poniżej 50 kg przy 160 cm) i co z tego skoro nadal mam wielki tyłek i grube nogi, a straciłam jedyną rzecz (biust), która mi się w sobie podobała. Zaczęłam się malować i nosić kontakty, ale ciężko przecież zmienić rysy twarzy. Ubieram się normalnie - zawsze jeansy, wielu ubrań które mi się podobają nie kupuję bo wydaję mi się, że są za ładne żebym ja je nosiła. Oprócz tego moim wielkim kompleksem jest mój niski wzrost. Ludzie często biorą mnie za dziecko i nie traktują poważnie, a głupio mi nosić obcasy. Wiem jak wyglądam i słuchanie po raz tysięczny, czy to ze strony rodziny czy kasjerki w sklepie o tym, że w życiu nie daliby mi tych 19 lat jest męczące.

Ja tam lubię takie "kompaktowe egzemplarze" mając 25 cm więcej wzrostu niż Ty i raczej "małym" nie będąc wink I takich facetów jest dużo wink Więc się na to nie fiksuj wink

Po stylu pisania widać, że masz coś w głowie więc... głowa do góry smile

7

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

nie przejmuj się, że jesteś niska, bo niskich facetów też od groma
co do tego, że jesteś brzydka - w to po prostu nie wierzę, wiele dziewczyn uważa, że są brzydkie a wcale nie są
Żeby inni Cię traktowali poważnie sama musisz pierw siebie tak traktować.

8

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Jeśli się jest brzydkim to należy pracować nad tym, żeby mieć interesującą osobowość. To zdecydowanie bardziej uniwersalne.
Znam tylko dwie dziewczyny z obiektywnie brzydkimi rysami twarzy (i innymi niedoskonałościami tej części, jak np. okropna cera). Obie są mężatkami. I nic nie wskazuje na to, żeby ich mężowie przygarnęli je z litości.

9

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
Nektarynka53 napisał/a:

No po ćwiczeniach bardziej ją wyeksponujesz smile. Ale podtrzymam Ciebie na duchu mówiąc, że wiele Pań marzy aby mieć warunki (z czego) mogłyby wyrzeźbić ładną pupę - ile blogów możesz znaleźć poświęconych tylko tej tematyce.
Wiesz czym się martwię, że nie napisałaś nic, a nic o własnych zaletach hmm.

 
Za wiele zalet nie mogę wymienić. Może najwyżej poczucie humoru, ale to tylko wśród osób przy których czuje się swobodnie.

10

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
feather11 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No po ćwiczeniach bardziej ją wyeksponujesz smile. Ale podtrzymam Ciebie na duchu mówiąc, że wiele Pań marzy aby mieć warunki (z czego) mogłyby wyrzeźbić ładną pupę - ile blogów możesz znaleźć poświęconych tylko tej tematyce.
Wiesz czym się martwię, że nie napisałaś nic, a nic o własnych zaletach hmm.

 
Za wiele zalet nie mogę wymienić. Może najwyżej poczucie humoru, ale to tylko wśród osób przy których czuje się swobodnie.

Nie żartuj Sobie na pewno jest ich więcej, tylko nie chcesz ich dostrzec. Masz bardzo niskie poczucie własnej wartości hmm i nie mam zielonego pojęcia dlaczego. Z jakich źródeł bierzesz kryteria względem wyglądu i zachowania?

11

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

E no. Bez przesady. Ja zawsze lubiłem niskie kobietki. Sporo facetów lubi tak jak napisał ZwykłyFacet. A co do innych to ciężko ocenić, bo Ciebie nie widzieliśmy, ale często sami oceniamy się zbyt krytycznie.

12

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Masz normalny wzrost i normalną wagę, to w Twojej głowie te proporcje są zachwiane. Mocno się tym przejmujesz, jesteś fajnym " kompaktowym egzemplarzem", jak większość dziewczyn. Chcesz widzieć u siebie wady i je widzisz, w dodatku przesłaniają Ci one cały świat. Zacznij myśleć o sobie pozytywnie:)

13

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Myślę, że niepotrzebnie zadręczasz się tym co myślą inni, bo często przypisujesz im własne wyobrażenia o sobie. Piszesz o ojcu nadużywającym alkoholu,
pewnie nie masz z nim najlepszych relacji, może były w domu awantury, może usłyszałaś od niego sporo przykrych słów, które do dziś nosisz w sobie.
Masz piękną cechę osobowości: jesteś wdzięcznym, uważnym słuchaczem, takich ludzi dziś bardzo brakuje. Poczucie humoru też jest cenne i świadczy o inteligencji. Spróbuj popatrzeć na siebie z dystansem i z humorem.
Moim skromnym zdaniem w urodzie brakuje Ci tylko jednego elementu: uśmiechu. Jeśli uśmiechniesz się ładnie, życzliwie to po prostu będziesz ładna, niezależnie od tego jaką masz pupę czy piersi.

14

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Nie napisze nic odkrywczego i troche powiele to co pisaly kolezanki wyzej, ale prwda jest taka, ze to czyt inni postrzegaja nas za atrakcyjna osobe, zalezy w duzej mierze od tego jak sami siebie postrzegamy. Oczywiscie nie jest tak, ze np 50 letni facet z wielkim brzuchem w przepoconym swetrze, bedzie sie nam podobal dlatego ze ma wysokie mniemanie o sobie wink ale zwykla dziewczyna ktora sie dobrze czuje w swoim ciele bedzie przyciagala uwage i podobala sie facetom, a ta sama dziewczyna borykajaca sie z kompleksami i niska samoocena, bedzie na kazdej imprezie podpierac sciane.

15

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
Nektarynka53 napisał/a:
feather11 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

No po ćwiczeniach bardziej ją wyeksponujesz smile. Ale podtrzymam Ciebie na duchu mówiąc, że wiele Pań marzy aby mieć warunki (z czego) mogłyby wyrzeźbić ładną pupę - ile blogów możesz znaleźć poświęconych tylko tej tematyce.
Wiesz czym się martwię, że nie napisałaś nic, a nic o własnych zaletach hmm.

 
Za wiele zalet nie mogę wymienić. Może najwyżej poczucie humoru, ale to tylko wśród osób przy których czuje się swobodnie.

Nie żartuj Sobie na pewno jest ich więcej, tylko nie chcesz ich dostrzec. Masz bardzo niskie poczucie własnej wartości hmm i nie mam zielonego pojęcia dlaczego. Z jakich źródeł bierzesz kryteria względem wyglądu i zachowania?

Widzę styl bycia i cechy charakteru osób, które cieszą się sympatią otoczenia. W 90% wypadków wygląd też im pomaga.
Nie zależy mi na tym by być w centrum uwagi i być lubianą przez wszystkich. Chciałabym po prostu nie być ignorowana, co jest szczególnie widoczne gdy np. z kimś rozmawiam i podchodzi ktoś jeszcze i wyraźnie zwraca się bardziej do tej drugiej osoby. Nie mówię oczywiście o sytuacjach, gdy te osoby znają się ze sobą lepiej niż ze mną. Np. rozmawiam z koleżanką i kolegą (którego obydwie znamy raczej z widzenia) i przez 90% czasu on patrzy na nią gdy mówi, mimo  że ja też uczestniczę w rozmowie.

16 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-20 12:49:27)

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
feather11 napisał/a:

Widzę styl bycia i cechy charakteru osób, które cieszą się sympatią otoczenia. W 90% wypadków wygląd też im pomaga.
Nie zależy mi na tym by być w centrum uwagi i być lubianą przez wszystkich. Chciałabym po prostu nie być ignorowana, co jest szczególnie widoczne gdy np. z kimś rozmawiam i podchodzi ktoś jeszcze i wyraźnie zwraca się bardziej do tej drugiej osoby. Nie mówię oczywiście o sytuacjach, gdy te osoby znają się ze sobą lepiej niż ze mną. Np. rozmawiam z koleżanką i kolegą (którego obydwie znamy raczej z widzenia) i przez 90% czasu on patrzy na nią gdy mówi, mimo  że ja też uczestniczę w rozmowie.

Feather11 widzisz przeważnie wygląd jest odzwierciedleniem naszej osobowości (w tym pewności siebie) oraz samopoczucia smile. Dla mnie ważniejsze jest co rozmówca ma do powiedzenia, niż wygląd - z doświadczenia wiem, że pozory mogą mylić i nie skreśla się kogoś na początku.
Nie wiem skąd wzięłaś to 90% smile. Sądzę, że jest to skutek Twojej niskiej samooceny. Tym samym zbyt bardzo koncentrujesz się na wyglądzie innych, no cóż: "głodnemu chleb na myśli".
Jeśli chodzi o ignorowanie to najczęściej zdarza się, gdy rozmówcy za sobą nie przepadają, bądź ta "trzecia" osoba wysyła sygnały niewerbalne, że jest niezainteresowana np. nie patrzy rozmówcy w oczy lub nie potrafi w toczonej rozmowie zabrać głosu. Wygląd? To jakim cudem "nieurodziwe" osoby mają znajomych, a nawet umieją być popularne hmm?
Czasami zdarza się, że właśnie ta popularność wśród rówieśników itp. umie podnieść w oczach niektórych ludzi atrakcyjność. Zobacz na gwiazdy, celebrytów, gwiazdy rocka (!)...

17 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-10-20 13:00:56)

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Podpisuję się pod tym co napisała Nektarynka. To czy jest się popularnym w danym środowisku, ma zwykle niesamowicie mały związek z czyimś wyglądem, za to DUZY związek z tym jak się dana osoba zachowuje.

Jeżeli Autorka zawsze spuszcza oczy, prawie nic nie mówi, trudno nawiązać z nią rozmowę, to dla wielu ludzi jest ciężką robotą spędzać z nią czas. Z kimś takim jest po prostu niezręcznie, bo cisza zapada, nic się nie dzieje, a każde zdanie trza wyciągać na siłę. Niech mi Autorka uwierzy, że mogłaby być modelowo piękna, a reakcja by była dokładnie taka sama.

Popracować faktycznie powinna, ale bardziej nad własnym poczuciem wartości niż nad ciągłym naprawianiem własnego ciała.

18

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
Beyondblackie napisał/a:

Podpisuję się pod tym co napisała Nektarynka. To czy jest się popularnym w danym środowisku, ma zwykle niesamowicie mały związek z czyimś wyglądem, za to DUZY związek z tym jak się dana osoba zachowuje.

Jeżeli Autorka zawsze spuszcza oczy, prawie nic nie mówi, trudno nawiązać z nią rozmowę, to dla wielu ludzi jest ciężką robotą spędzać z nią czas. Z kimś takim jest po prostu niezręcznie, bo cisza zapada, nic się nie dzieje, a każde zdanie trza wyciągać na siłę. Niech mi Autorka uwierzy, że mogłaby być modelowo piękna, a reakcja by była dokładnie taka sama.

Popracować faktycznie powinna, ale bardziej nad własnym poczuciem wartości niż nad ciągłym naprawianiem własnego ciała.

Wiem, że to we mnie leży problem i staram się nad tym pracować. Jednak nawet gdy bardzo się wysilam i w czasie rozmowy nawiązuję kontakt wzrokowy i udzielam się na równi z innymi i tak jestem często ignorowana. Dlatego czasem się zastanawiam czy to też nie przez mój wygląd. Nawet jak rozmawiam z jedną osobą np. podczas zajęć, rozmowa idzie gładko, a potem ona mija mnie na ulicy bez słowa i idzie w tą samą stronę. Strasznie mnie to demotywuje, bo staram się, zachowuje się jak inni, a potem znów czuję się niewidzialna. Nie wiem już co robić, bo przez te sytuacje i poczucie, że pomimo starań nic się nie zmienia, z każdym dniem czuję się coraz gorzej.

19

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Dawaj fotę to ocenimy czy jesteś brzydka:P

20

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
Martainn napisał/a:

Dawaj fotę to ocenimy czy jesteś brzydka:P

nie słuchaj go, nie dawaj bo pozostała damska część tego forum popadnie w kompleksy

21

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
feather11 napisał/a:

Wiem, że to we mnie leży problem i staram się nad tym pracować. Jednak nawet gdy bardzo się wysilam i w czasie rozmowy nawiązuję kontakt wzrokowy i udzielam się na równi z innymi i tak jestem często ignorowana. Dlatego czasem się zastanawiam czy to też nie przez mój wygląd. Nawet jak rozmawiam z jedną osobą np. podczas zajęć, rozmowa idzie gładko, a potem ona mija mnie na ulicy bez słowa i idzie w tą samą stronę. Strasznie mnie to demotywuje, bo staram się, zachowuje się jak inni, a potem znów czuję się niewidzialna. Nie wiem już co robić, bo przez te sytuacje i poczucie, że pomimo starań nic się nie zmienia, z każdym dniem czuję się coraz gorzej.

A nie jesteś czasem przewrażliwiona? Nieraz mi się zdarzyło nie powiedzieć komuś "cześć" na ulicy, bo go po prostu nie zauważyłam- nie wiem, byłam myślami daleko. Nie było w tym żadnej złej woli. Może bierzesz za bardzo wszystko do siebie?

22

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
Beyondblackie napisał/a:

A nie jesteś czasem przewrażliwiona? Nieraz mi się zdarzyło nie powiedzieć komuś "cześć" na ulicy, bo go po prostu nie zauważyłam- nie wiem, byłam myślami daleko. Nie było w tym żadnej złej woli. Może bierzesz za bardzo wszystko do siebie?

Sama często nie zauważę kogoś, bo raczej nie patrzę ludziom na twarze i nie mówię o takich sytuacjach. Ta osoba wyraźnie mnie zignorowała.

23

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Feather, OK jedna osoba może Cię aktywnie nie lubić i być do tego źle wychowana. Ale to JEDNA osoba, nie wszyscy.

24

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
Beyondblackie napisał/a:

Feather, OK jedna osoba może Cię aktywnie nie lubić i być do tego źle wychowana. Ale to JEDNA osoba, nie wszyscy.

No właśnie, a ja mam wrażenie, że niemal wszyscy mnie ignorują. Wiem, że pewnie w większości przypadków to siedzi w mojej głowie, ale czasem jak w sytuacji przez mnie wyżej opisanej, ta niechęć jest aż nadto widoczna. Nie chodzi mi o to, żeby wszyscy mnie lubili, sama nie lubię niektórych osób, tyle że nigdy nie daję im tego odczuć. Mam wrażenie, że ludzie w ogóle nie chcą mnie poznać i nie wiem co robię źle, że już na starcie mnie skreślają.

25

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Wiesz, wrażenie i rzeczywistość to dwie różne rzeczy. Wydawać Ci się może dużo, co nie znaczy, że taki jest real.

26 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-23 23:20:18)

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.
feather11 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Feather, OK jedna osoba może Cię aktywnie nie lubić i być do tego źle wychowana. Ale to JEDNA osoba, nie wszyscy.

No właśnie, a ja mam wrażenie, że niemal wszyscy mnie ignorują. Wiem, że pewnie w większości przypadków to siedzi w mojej głowie, ale czasem jak w sytuacji przez mnie wyżej opisanej, ta niechęć jest aż nadto widoczna. Nie chodzi mi o to, żeby wszyscy mnie lubili, sama nie lubię niektórych osób, tyle że nigdy nie daję im tego odczuć. Mam wrażenie, że ludzie w ogóle nie chcą mnie poznać i nie wiem co robię źle, że już na starcie mnie skreślają.

A może opisz kilka sytuacji? Dla mnie to dziwne, bo nigdy nie spotkałam się aby moi znajomi/znajome tak się zachowywały nawet względem osoby do której nie pałają sympatią smile.
Masz 19 lat to chyba za późny wiek na ocenianie ludzi po wyglądzie, ALE zależy w jakim obracasz się towarzystwie (może też to opisz)?

Zgadzam się z Beyondblackie w kwestii przewrażliwienia. Są osoby co mają np. rozstępy na udach i z tego powodu rozpaczają, a są osoby (np. sportowcy) co nic sobie z tego nie robią i nikt tym samym nie zwraca na to uwagi wink.

27

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

To ja lepiej nie piszę gdzie ja mam i ile tych rozstępów bo sporo jest.

28

Odp: Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Przy niskiej samoocenie najlepszą metodą jest praca nad sobą małymi krokami. Na początku wyznaczasz sobie odpowiednio małe cele, które są w zasięgu Twojej realizacji i cierpliwie je wykonywać. Działając w ten sposób, szybciej i częściej osiągamy sukces. Uczucie które towarzyszy nam przy odniesieniu sukcesu sprzyja wzrostowi pewności siebie, wiary we własne siły sprawcze i dostarcza poczucia zadowolenia z siebie.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość, brak poczucia własnej wartości.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024