Witam. Od jakiegos czasu drecza mnie straszne mysli.. kilka lat temu w mojej rodzinie działo sie zle duzo przeszłam i straciłam duzo zdowia. Od jakiegos czasu dopadły mnie mysli dotyczace mojego chlopaka:( najpierw lek ze cos moze mu sie stac.. pozniej bałam sie ze ja moge zrobic cos zlego nad czym nie zapanuje... teraz jak nawet z kims romawiam to wmawiam sobie mysli na temat tej osoby z która rozmawiam rozne rzeczy pozniej kiedy widze ta osobe ktorej dotycza moje mysli bardzo sie denerwuje boli mnie brzuch.. mam straszne wyrzuty sumienia nienawidze siebie mam straszne wyrzuty sumienia!!! płakac mi sie chce nawet w pracy, mam ochote rzucic prace zamkac sie w czterech scianach i nie wymyslac! boje sie ze wkoncu cos sobie wmówie i strace swojego chłopaka! chodze do psychologa ale nic mi to nie daje. Stwierdziła nerwice lekowa, trace tylko pieniadze a afektów zero....
Zacieśnij więź z chłopakiem. Bądźcie dla siebie przyjaciółmi. Jak będziesz mieć z nim bliską relację, będziesz mieć w nim oparcie i będzie ci łatwiej pokonywać trudności.
A czy mozliwe jest to ze mozna wmówic sobie cos i w to wierzyc? jak tego oduczyć mozg?
Można jak będziesz miała więź uczuciową. Wtedy automatycznie te myśli odejdą.
a co jesli straszne mysli dotycza wlasnie uczuciowej wiezi ? tak jak u mnie ? rowniez takie mam ale to tylko w naszej glowie, musimy sobie to uswiadomic.