Czyli klasyczne, inteligentne ponad normę, bardzo samodzielne, duszące się od bezsensownych zakazów i pogadanek "jak do maluchów", wiecznie badające i obserwujące świat ze zdziwieniem "a dlaczego? ale to bez sensu", dziecko
Tylko się cieszyć 
Pierwsza rada - nie narzucać i nie zakazywać. Wykąpał się, przebrał i poszedł wytarzać w błocie? Spoko, synku, skoro taką miałeś ochotę, ale upierz proszę ten dres i idź jeszcze raz pod prysznic.
Rada numer dwa - nie tłamsić jego chęci bycia samodzielnym. Ojej, widzę, że próbowałeś pomóc mamusi, skoro była zajęta, i sam usmażyć jajko. Super, ale mam dzielnego młodego mężczyznę w domu! Wykorzystać to - i nauczyć go przyrządzania paru prostych potraw.
Rada numer trzy - nie traktować go jak maluszka, dać mu się wykazać. Jak mu dajesz godzinę na TV, a potem sterczysz mu nad głową i przynudzasz o lekcjach, to go tylko wkurzasz. Czuje się traktowany jak głupek, a takie dzieci czują się dorosłe i tak też chcą działać. Zrób dzień na próbę - niech ogląda TV, bawi się na podwórku z kolegami, gra na kompie (czy co tam lubi robić), ale zapowiedz, że ma sobie SAM tak rozłożyć czas, żeby lekcje były gotowe kiedy przyjdziesz powiedzieć mu dobranoc.
Rada numer cztery - mało mu matkuj, więcej proś o pomoc i opiekę nad Tobą
Serio serio. Takie dzieci nie lubią być traktowane "z góry": dorośli - i ja, gówniarz, tylko jak w miarę równorzędny partner. Proś go o opinię, angażuj w różne rzeczy.
I rada numer pięć - widziałam, jak pytałaś, co może trafić do ośmiolatka jako odpowiedź na pytanie: czemu nie mogę dotykać kota. Nie szukaj odpowiedzi na miarę malucha. Odpowiedz po dorosłemu, używając trudniejszych słów i pojęć, niech on nie czuje, że znów jest tym głupkiem, któremu jakaś baba nie wiadomo czemu zabrania kontaktu ze zwierzątkiem, a matka staje po stronie tej baby i też nie wiadomo czemu. I na każdym kroku podkreślaj, że wierzysz w niego, ufasz mu. Ja bym powiedziała coś w stylu: "Widzisz, kochanie, ta pani widocznie myśli, że wszystkie dzieci są niegrzeczne i będą robić kotu krzywdę, ona nie ma pojęcia, że ty jesteś mądry i odpowiedzialny, i umiesz się troskliwie zajmować zwierzętami. Jak nie chce, żeby dotykać jej kota, to nie dotykajmy, uszanujmy to."