Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Współżycie seksualne w związkach zawsze było dla mnie tematem mało istotnym. Kiedy zdecydowałam się na mój pierwszy raz musiałam być pewna swoich uczuć i czekałam z moim chłopakiem dwa lata zanim się zdecydowaliśmy. Chciałam być pełnoletnia, odpowiedzialna...on nie naciskał wręcz czasem dawał do zrozumienia, że nie ma takich silnych potrzeb i będzie czekał ile zechcę. Kiedy nadszedł ten piękny dzień i mu powiedziałam w końcu,że jestem gotowa, że już nadszedł ten czas....ciężko go było do tego przekonać.
Na początku robiliśmy to, jak na tamte czasy myślałam,że często bo raz , dwa lub trzy razy na miesiąc jeśli były do tego warunki. Potem raz lub dwa na pół roku. Myślałam,że to normalne, tak ma być i starczy.
A teraz, mamy po 22lata...aktualnie jesteśmy razem 4 lata i 6 miesięcy, zaczełam więcej o tym myśleć i rozumieć, że moje potrzeby zaczeły być większe, że ciągnie mnie do niego fizycznie ogromnie bardzo, ale nie mogę liczyć na spełnienie tych potrzeb... I trapi mnie,że on chyba nie czuje takiego pociągu do mnie. Chociaż oczywiście twierdzi inaczej, lecz czyny nie przekładają się na słowa. Mówi mi, że będzie jeszcze na to czas...,ze on umie bez tego żyć , wytrzymać i to ja jestem nie wyżyta jakaś. [ ... seriooo?]

Nie mieszkamy jeszcze razem, wiec wymówki są konkretne; albo,że nie ma gdzie bo chata zajęta, zmęczenie, zły biorytm, mało czasu, on nie chce tak byle jak na szybko..itd. Czasem w innych aspektach twierdził ,że jak się coś komuś rzadko daje, to ktoś to bardziej docenia..wiec idzie na jakość a nie na ilość?  może jego teoria odnosi się również do seksu?... Zaciekawiona i zdesperowana szukałam na różnych forach tematu, który byłby podobny do mojego problemu, ale takiego nigdzie nie znalazłam. Wszędzie czytam masę postów gdzie kobiety narzekają,że ich faceci kochają sie z nimi raz na...DWA TYGODNIE <szok>.  Uważają,że tak nie powinno być, że na pewno je partner zdradza i wymyślają różne inne przerażające historie. Jeżeli bym miała się kochać raz na dwa tygodnie to szczerze? ...było by super.
Ale każdy człowiek jest tak stworzony ,że narzeka i się nie dogodzi. Tyle,że ja nie wiem czy powinnam narzekać czy po prostu to jest okej?

Myslę ,ze piszę tu bo wynika to z mojego małego doświadczenia w tym temacie, nie mam za bardzo kogo zapytać. 
A więc moje pytanie do Was brzmi: Czy zachowanie mojego partnera jest dziwne czy może normalne bo ze sobą nie mieszkamy i jesteśmy bez ślubu..
Jak jest u was czy macie podobny problem? Piszcie co myślicie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez akwaforta (2015-09-30 00:58:49)

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Nie wiem czy akurat mój przykład w Twoim przypadku będzie trafny, ale powiem Ci z własnego doświadczenia: mój były już chłopak, którego kochałam, był bardzo powściągliwy w sprawach seksu. Co prawda próbowaliśmy, ale za każdym razem nie wychodziło - nie byłam dostatecznie wyluzowana... Ale pragnęłam tego, z czasem bardziej niż on. Frustrowało mnie gdy nic z tym nie robił - potrafił podniecić grą wstępną a potem nagle przerwać i zasnąć... Gdy rozmawiałam z nim na ten temat, wciąż zamiatał problem pod dywan, tłumaczył się różnie, a jego odpowiedzi były czasem niespójne i potem nawet sprzeczne. W tym wieku mężczyźni są/powinni być napaleni, chcieć się kochać ze swoimi dziewczynami. Czasem czytam gdzieś, ze jedni potrafią robić t nawet kilka razy dziennie... Tez czułam się tak jak Ty - ale problemem była jedna najważniejsza kwestia w naszym "związku" - on mnie nie kochał, nie pociągałam go fizycznie, bardziej traktował mnie jak "przyjaciółkę" - to było coś w rodzaju wyrachowanego friendzone. Jemu to nie przeszkadzało, a ja czułam się coraz gorzej z tą świadomością. Wiem, że tego chciał, ale nie ze mną, a był prawiczkiem (widocznie wolałby zrobić to ze swoją ukochaną).
Twoja sytuacja może być oczywiście zupełnie inna i nie twierdzę, że Twój chłopak postępuje tak jak mój ex. Ale dla mnie to niepokojące.

Dodam, ze zanim uświadomiłam sobie stan w jakim tkwiłam (mam na myśli związek bez miłości), też tłumaczyłam sobie, że może nie jest gotowy, że jest zmęczony, bla bla bla. A to wszystko to tylko wymówki. Zresztą długo by opowiadać. Zresztą seks oralny był, tyle, że ja mu dogadzałam, on mi nigdy...

POPRAWKA: na odchodne, podczas telefonicznej rozmowy, wyznał mi dlaczego tego nie chciał: bo on mógłby to zrobić tylko dwóch przypadkach: gdy byłby bardzo na kogoś napalony, albo z kimś, z kim chciałby spędzić resztę życia. Cóż, ja nie zaliczałam się ani do pierwszej ani do drugiej kategorii...

3

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Zresztą seks oralny był, tyle, że ja mu dogadzałam, on mi nigdy...

Ja pyrtole, dziewczyno.. Widzę, że mocno to siedzi w Twojej psychice. Trudno się dziwić, chociaz o tym seksie - w 1 stronę to dopiero teraz napisałaś i powiem Ci.. że nie wiem co powiedzieć.
Jak Tyś dała radę? I w ogole co za typiarz.. po grze wstępnej odwracał się plecami, a po lodziku spać, heee <wtf>

Nie ma co , zloty chłopak wink

4

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Wiem Elle, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam co to szacunek do samej siebie, wiesz o tym...

5 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-30 01:10:28)

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
akwaforta napisał/a:

Wiem Elle, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam co to szacunek do samej siebie, wiesz o tym...

E tam, to nie chodzi o szacunek do siebie, tyle co nie idzie wytrzymać tego poziomu egoizmu u faceta. U nikogo..

Właśnie wyobraziłam sobie takiego soczystego kopa i jak gość leciiiiii.. (sorry, czasem mam takie fantazje wink)


nigdy tego nie robi gdy sie poklucimy zawsze czeka az to ja do niego przyjde ale ile mozna za kims latac?

Można latać tak długo, dopóki Ci się tylko chce.
A po cóż on ma się starać i latać za Tobą, jak Ty jak w sztafecie, zawsze jesteś ten gościu co biegnie PRZED peletonem z pałeczką? Tylko, że Ciebie nikt nie goni - nie ma zawodnika za Tobą, co by chciał przejąć pałeczkę..nie ma komu, rozumisz? wink

6

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Elle, a co powiesz na fakt, że chłopak uznaje dziewictwo dziewczyny za problem i udrękę, bo wolałby żeby była już rozdziewiczona? Mówię o tym z autopsji a pytam z ciekawości...

7

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
akwaforta napisał/a:

Elle, a co powiesz na fakt, że chłopak uznaje dziewictwo dziewczyny za problem i udrękę, bo wolałby żeby była już rozdziewiczona? Mówię o tym z autopsji a pytam z ciekawości...

Poza tym żeby było śmiesznie - mój eks nie wiedział, że dziewica ma błonę, którą należy przerwać. Poza tym chyba za dużo pornosów się na oglądał, bo wtykał tam bezmyślnie palce, sądząc że sprawia mi to przyjemność...

8

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
akwaforta napisał/a:

Elle, a co powiesz na fakt, że chłopak uznaje dziewictwo dziewczyny za problem i udrękę, bo wolałby żeby była już rozdziewiczona? Mówię o tym z autopsji a pytam z ciekawości...

Sądzę, że żeby walnąć takim tekstem trzeba nie mieć za grosz wyczucia, empatii i przede wszystkim szacunku do drugiej osoby. Trzeba mieć na maxa przedmiotowe podejście, bo nikt normalny czegoś takiego by nie wypalił do obcej osoby, co dopiero rzekomo bliskiej kobiety.. Niepojęte wprost chamstwo.

Tylko nie mów, że ten prawik , twój ex częstował cię takimi mądrościami, sam operując siurkiem tylko przy okazji dostępu do porno portali..

9

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
Elle88 napisał/a:
akwaforta napisał/a:

Elle, a co powiesz na fakt, że chłopak uznaje dziewictwo dziewczyny za problem i udrękę, bo wolałby żeby była już rozdziewiczona? Mówię o tym z autopsji a pytam z ciekawości...

Sądzę, że żeby walnąć takim tekstem trzeba nie mieć za grosz wyczucia, empatii i przede wszystkim szacunku do drugiej osoby. Trzeba mieć na maxa przedmiotowe podejście, bo nikt normalny czegoś takiego by nie wypalił do obcej osoby, co dopiero rzekomo bliskiej kobiety.. Niepojęte wprost chamstwo.

Tylko nie mów, że ten prawik , twój ex częstował cię takimi mądrościami, sam operując siurkiem tylko przy okazji dostępu do porno portali..

jak to prawik - wszystko musiałam mu tłumaczyć, a gdy już to zrobiłam, wypalił ten tekst dodając, że powinnam wynająć kogoś kto go w tym wyręczy - niby żart, ale wtedy poczułam się poniżona na maxa...

10

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

wypalił ten tekst dodając, że powinnam wynająć kogoś kto go w tym wyręczy - niby żart, ale wtedy poczułam się poniżona na maxa...

http://p2.fejsik.pl/p2.fejsik.pl/3b2b4185b053233100a87999c9229653.jpg

11

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
akwaforta napisał/a:
Elle88 napisał/a:
akwaforta napisał/a:

Elle, a co powiesz na fakt, że chłopak uznaje dziewictwo dziewczyny za problem i udrękę, bo wolałby żeby była już rozdziewiczona? Mówię o tym z autopsji a pytam z ciekawości...

Sądzę, że żeby walnąć takim tekstem trzeba nie mieć za grosz wyczucia, empatii i przede wszystkim szacunku do drugiej osoby. Trzeba mieć na maxa przedmiotowe podejście, bo nikt normalny czegoś takiego by nie wypalił do obcej osoby, co dopiero rzekomo bliskiej kobiety.. Niepojęte wprost chamstwo.

Tylko nie mów, że ten prawik , twój ex częstował cię takimi mądrościami, sam operując siurkiem tylko przy okazji dostępu do porno portali..

jak to prawik - wszystko musiałam mu tłumaczyć, a gdy już to zrobiłam, wypalił ten tekst dodając, że powinnam wynająć kogoś kto go w tym wyręczy - niby żart, ale wtedy poczułam się poniżona na maxa...

Wiem, bez komentarza...

12

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Trafił Ci się wyjątkowej klasy palant, ale od tej pory powinnaś kompletnie nie poświęcać na pisanie o jego osobie energii. Zero.
W ten sposób zasilasz jego akumulatory, a swoje osłabiasz na maxa.

Przestań go dalej nagradzać swoja uwagą.

13

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Bo takie jest zycie i ta ludzka natura jakby zawsze było wszystkiego w nadmiarze to tak jak z jedzeniem codziennie zupy pomidorowej.
Po paru tygodniach sie przeje.
A tak zawsze mozna sobie ponarzekać .

14

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

No dobra, nie idzie chłop na "ilość". Ale opisz nam jak wygląda niby ta "jakość", bo może też, wiesz, rozumiesz... smile

15

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Rozmijacie się w potrzebach. Nie myśl, że kiedykolwiek będzie częściej.

16

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Autorko, to jakiś wymuskany egoistyczny  goguś, który pewnie woli bawić się rączką pod kołderką, niż porządnie zaku***sić.
Lewus i cienias.
Macie po 22 lata, i powinniście baraszkować do utraty sił.
Ale on woli co innego.
Nie myśl że nie ma potrzeb, każdy je ma. Tylko że ma zbyt leniwą dooopę, żeby nią ruszyć to w przód to wtył.
Zwykły, bezjajeczny typ.
Nigdy nie będzie lepiej.
Jak jakimś cudem zostaniesz jego żoną, to będziesz słuchać jak latami będzie bawił się pędzelkiem pod prysznicem, a ty będziesz łykać gorzkie łzy jako kobieta nieszanowana, niespełniona erotycznie i emocjonalnie.

17 Ostatnio edytowany przez kahahy (2015-10-02 21:49:50)

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
wont napisał/a:

No dobra, nie idzie chłop na "ilość". Ale opisz nam jak wygląda niby ta "jakość", bo może też, wiesz, rozumiesz... smile


haha, jakość jest bardzo dobra i wg. niego wydaje mi sie ,ze też. Dlatego mi tak mało :c

18

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?
baziula napisał/a:

Autorko, to jakiś wymuskany egoistyczny  goguś, który pewnie woli bawić się rączką pod kołderką, niż porządnie zaku***sić.
Lewus i cienias.
Macie po 22 lata, i powinniście baraszkować do utraty sił.
Ale on woli co innego.
Nie myśl że nie ma potrzeb, każdy je ma. Tylko że ma zbyt leniwą dooopę, żeby nią ruszyć to w przód to wtył.
Zwykły, bezjajeczny typ.
Nigdy nie będzie lepiej.
Jak jakimś cudem zostaniesz jego żoną, to będziesz słuchać jak latami będzie bawił się pędzelkiem pod prysznicem, a ty będziesz łykać gorzkie łzy jako kobieta nieszanowana, niespełniona erotycznie i emocjonalnie.

Bardzo fajnie napisane, ale szczerze nie potrafię się tego wyobrazić. Dziwny facet. Może lepiej pomyśleć nad radykalnymi decyzjami?

19

Odp: Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Przygotuj się, że będzie coraz rzadziej.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Seks: Czy mój chłopak idzie na jakość a nie na ilość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024