Witajcie,
Moja życie znowu jest wielką niewiadomą. Nie dawno się rozstałam z facetem, który miał totalnie mnie gdzieś. Po nim zaczęłam spotykać się z chłopakami, ale nigdy nie było nic. Kończyły się po jednym spotkaniu.Powiedziałam sobie, że odpocznę sobie od facetów. Zajmę się czymś innym...
Cóż nie trwało to długo. Prawda, że nic mnie nie cieszyło. Myślami uciekałam do swojego pierwszego chłopaka, który jest już żonaty. Bądź do swojego ostatniego z którym też nie wyszło.
Właśnie po roku od rozstania, a raczej od spotykania się. Odezwał się. Trwało to 8 miesięcy, ale naprawdę było wspaniale. Znowu zaczął pisać smsy i dzwonić
W końcu odpisałam. Dlaczego napisałam, że to raczej było spotykanie się, bo nigdy do niczego nie dochodziło pomiędzy nami. I nie potrafię tego wyjaśnić. Mimo tego, że zawsze miałam do niego słabość... zawsze potrafił mnie rozbawić... rozmowy godzinami na różne tematy i najważniejsze, ze zawsze czułam się przy nim dobrze.
Teraz to wszystko wróciło. I choć rozstanie z nim było dla mnie bardzo bolesne. Bo zobaczyłam, że na portalu społecznościowym jest z jakąś dziewczyną w związku. I to jeszcze przed naszym rozstaniem. Poczułam się oszukiwana... co to miało być? Te głupie czułka i itd. Mimo ich durnych wytłumaczeń, nie potrafiłam w nic mu uwierzyć, byłam w swojej teorii. Ja byłam od czułości, a ona od seksienia się z nim. Przestałam z nim utrzymywać kontaktu. Choć pisał do mnie żałosne smsy typu: "Cześć, co słychać?". Nie potrafiłam mu odpisywać, a już odpisałam to zawsze kończyło się kłótnią i żalem do siebie.
Kiedy zaczęliśmy znowu normalnie rozmawiać ze sobą , zgodziłam się na spotkanie. Spotkanie jak spotkanie. Tak szczerze mówiąc chciałam go kilka razy uderzyć, a nie potrafiłam. Chciałam stanąć i odejść i tego też nie zrobiłam. Jestem totalnie zagubiona... Chciałabym być z kimś, z kim bym czuła się dobrze. Kiedy zapytałam się o to dziewczynę, powiedział mi, że nie zrozumiałabym tego. Niby co takiego bym nie zrozumiała ? Jakieś dziecinne zagrywki. Nie dopytywałam się. Zostawiłam to... pomyślałam poczekam co dalej będzie. Ale chciałam zobaczyć, że czy teraz jest nadal związku z tą dziewczyną. Okazało się, że nic od tamtego momentu się nie zmieniło. Co to ma być? Chce być ze mną, a jest z związku. Zapytałam się znowu... a on znowu olał mnie, mówiąc, ze na spotkaniu mi wytłumaczy. Co ja mam zrobić? Chce trójkąta? O co w tym chodzi wszystkim ? Doradźcie, proszę.
Pozdrawiam