Witam,
jestem nowa na tym forum a korzystając z okazji chciałabym zasięgnąć Waszych opinii.
Otóż, kilka dni temu skończyłam czytać książkę "Czarna Samica Kruka: Lot Nad Krawędzią Świadomości".
Książka jest bardzo pasjonująca (polecam szczególnie miłośnikom thrillerów psychologicznych), i po jej przeczytaniu bardzo ciekawi mnie jedna rzecz.
Jak myślicie, czy to co nazywamy opętaniem możemy rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też jakiejś choroby psychicznej?
Autor to jakoś tak niesamowicie przedstawił, że te pytanie chodzi za mną już od jakiegoś czasu.
Pozdrawiam,
Dagmara.
Ci co nie wierza w duchowosc czlowieka powiedza Ci ze to kwestia psychiki czlowieka, Ci ktorzy widza mozliwosc zycia wielu bytow poza naszym wymiarem (i wplywania na podswiadomosc) powiedza Ci ze opetanie jest mozliwe. Kwestia wiec lezy w postrzeganiu naszego swiata (materializm vs. duchowosc). I to chyba konczy temat.
Hm ... kiedyś słyszałam, że do jeszcze całkiem niedawno do niektórych przypadków chorób w szpitalach psychiatrycznych wzywało się egzorcystów.
Szczerze mówiąc, jakoś nie chce mi się w to wierzyć, żeby lekarze, którzy są przecież ludźmi wykształconymi wzywali egzorcystów przy, np., odporności na różne leki podawane pacjentowi.
Chociaż z drugiej strony w kościołach ( i to w dużych miastach ) odprawiane są różne modlitwy o uwolnienie itd. ...
4 2015-09-27 23:57:26 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-09-27 23:59:20)
Mysle ze w jakims sensie Twoje pojmowanie swiata jest troche dziecinne.
Jest cos takiego "korupcje wartości" i " czasami nie wazne czy coś było prawda czy nie" , "nie wazne czy cos sie stało czy nie".
Korupcja wartośći : nauka , tytuły, autorytety ,stanowiska, mundury itd itp.
Zawsze znajdzie sie co najmniej jeden baran ktory zaprzepaści wszystko a czasami jest tak ze za autorytetami kryja sie ludzie ktorzy tak naprawde nie maja zadnego autorytetu.
Po prostu kryja sie bezkarnie za autorytetem.
Skorumpowani policjanci , ksieza pedofile , naukowcy robiacy niehumanitarne eksperymenty ,politycy itd w koncu okazuje sie ze to co odbierasz jako autorytet to czasem tylko nic nie warte metki .
Ten autorytet z etykiety jest w zasadzie pewna średnia ale sporo jest przypadków które nadużyły ten autorytet i on sie dewaluuje.
Ludzie wykształceni to tez taka metka (nie zastanawiam sie czy wierzyli w zabobony).
Natomiast patrząc na to z takiej strony ze jak pacjent sie zafixował na tym ze jest opetany i w tym brnie cały czas.
To jakie ma znaczenie co mu pomogło uwolnić sie od jego problemu ?
Czy jemu przeszło bo przeszedl terapie, bo wział lekarstwo , czy wierzył ze pomoże mu tylko egzorcyzm.
Jezeli ktoś jest "święcie" przekonany ze pomoże mu tylko jedno to moze jak mu sie to da takie placebo to problem odejdzie.
Ale chyba ten czlowiek musi mieć swiadomośc tego co sie dzieje.
Nie wiem czy egzorcyzmy robili w szpitalach ale kiedyś poziom kumoterstwa przysługa za przysługe był zupełnie inny ![]()
A tez nie wiadomo czy te informacje sa prawdziwe moim zdaniem tak na 30% ale nawet jesli to jakie ma to znaczenie jezeli taki człowiek któremu to pomogło był przekonany ze tylko to mu mogło pomóc ?
Inny przykład pani Zofii umarł maż i ona kiedyś o nim myślała i zobaczyła ze firanka sie poruszyła to sobie pomysłałą ze on juz w zaświatach poczuł ze ona o nim mysli i daje jej znak.
Czy to mogł byś omam firanka sie nei poruszyła ? Mogło tak być.
Czy mogło być tak ze zawiał wiatr ? Mogło tak być.
Czy to ma znaczenie czy to sie stało albo jak to sie stało skoro pani Zofia poczuła sie lepiej i sama sobie wszystko wytłumaczyła ?
Moim zdaniem nie ma ![]()
Wiara czasem w zupełnie dziwne rzeczy jest w służbie potrzeb człowieka i różnorodne kacyki czy szarlatany wykorzystują to od zarania dziejów.
Takie jest moje zdanie na ten temat ![]()
Czasami wydaje mi się że my ludzie za wszelką cenę pragniemy stworzyć sobie wizje czegoś co wskazywało by że nie jesteśmy sami że są byty duchowe . Własnie dzięki takim przekonaniom trzymamy sie w ryzach bo gdyby każdy był przekonany że ma jedno życie i koniec to pozabijali byśmy sie nawzajem zero hamulców żadne wartości moralne nie były by przestrzegane więc .....Jak to się mówi są zjawiska których ludzki mózg nie ogarnia ale czy są to zjawiska paranormalne ty twory uszkodzonych komórek mam nadzieje że coś mnie czeka na końcu drogi dlatego liczę na zjawiska duchowe .
No a przypadek Anneliese Miichel?
Lekarze nie potrafili jej pomóc, rodzina zwróciła się o pomoc do kościoła, kilka dni po odprawieniu egzorcyzmów dziewczyna zmarła.
No a przypadek Anneliese Miichel?
Lekarze nie potrafili jej pomóc, rodzina zwróciła się o pomoc do kościoła, kilka dni po odprawieniu egzorcyzmów dziewczyna zmarła.
Być może zmarła z wyczerpania.
Nie ma czegoś takiego jak opętanie. To co zwano opętaniem dawniej, dziś jest już diagnozowane i tak jak w temacie, głównie jest to zaburzenie schizofrenii. Religie umierają, jeszcze trwa to powoli ale odchodzą w niebyt, w zapomnienie.