schizofrenia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » schizofrenia

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 57 ]

1

Temat: schizofrenia

Czy ktoś z forum miał do czynienia z osobą chorą na schizofrenię paranoidalną?
Ja byłam w związku z  takim facetem i nie wytrzymałam, odeszłam. Teraz dowiaduje się, że mój były się leczy i jest dużo lepiej.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia i czy związek z kims takim nie prowadzi do tragedii. Bede wdzieczna za każda odpowiedz.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: schizofrenia

mozesz powiedziec czym objawia sie schizofrenia paranoidalna?

3

Odp: schizofrenia

Wiesz, ja do końca sama nie wiem , gdyż jest to bardzo skomplikowane. Wiesz to jest tak, że facet był bardzo niespokojny, raz wielka depresja , raz euforia. Trochę w tym agresji, rzucanie przedmiotami, czasem myśli samobójcze, niepokój, ale też nadopiekuńczość, przesadne zamartwianie się o mnie. Bardzo wiele dziwnych reakcji. Taka hustawka, faza normalności, na przemian a jakimiś napadami niepokoju.  Jednocześnie to bardzo wartościowy człowiek i inteligentny, bardzo wrażliwy, utalentowany artystycznie,  po wyższych studiach.

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-01-08 12:40:44)

Odp: schizofrenia

Ogólnie schizofrenia objawia się tym że osoba chora na ta chorobę słyszy głosy, odczuwa jakby ciągle ktos mówił jej jedno potem drugie, działają na tę osobę różne czynniki, często mocno , znacznie mocniej niż na osobę zdrową działają różnego rodzaju traumy, osoba która w tej chorobie słyszy głosy, często zamyka się w sobie, działa pod wpływem tego co dany głos jej rozkazuje, często też walczy z tym... te czynniki działaja doprowadzają właśnie, do zaburzeń depresyjno- maniakalnych (czyli tej mocnej huśtawki nastrojów) osoba ta nie do końca stabilna emocjonalnie...
Aczkolwiek leczenie może tą chorobę zaleczać, maskować utajniać, zdarza się że choroba w trakcie leczenia a nawet juz po odstawieniu leków nie daje objawów przez bardzo długi czas...
wydaje mi sie że ważne jest by osoba miała wsparci i szanse sie leczyć, aczkolwiek rozumiem dokładnie jak ciężko wytrzymac z osobą która jest w fazie tej choroby a nie podejmuje działań, bądź też działania nie dają żadnych rezultatów...
i szczerze współczuje i Tobie i Twojemu byłemu partnerowi...
Osobiście nie spotkałam sie z osoba chora na schizofrenie, ale moja mama miała taka koleżankę, naprawdę ciężka to była znajomość...
A i wydaje mi sie że związek z osobą chora na tę chorobe jest możliwy pod warunkiem ze jest sie oparciem dla tej osoby i wspiera w leczeniu i w mire możliwości kontroluje ten proces...
osoby chore na schizfrenie powinny poddawac się terpi psychologicznej, i z tego co mi wiadomo jest mozliwość podjęęcia terapi przez osoby przebywające na codzień z osobami chorymi...

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

5

Odp: schizofrenia

Jeden z moich kolegów cierpi na tą przypadłość, wydaje mi się że przechodzi to jednak w łagodniejszy sposób. Jest bardzo mądry i oczytany, ale twierdzi, że wyleczenie jest bardzo trudne.. Ciekawe jest to, że ludzie z zaburzeniami często posiadają w jakimś kierunku ogromne zdolności. Życzę Twojemu chłopakowi oraz wszystkim, by nauczyli się panować nad sobą. Może pomogłaby medytacja? Wsłuchanie się w siebie, dojście ze sobą do ładu?

"Jest tylko jeden Bóg - jest On wszechobecny
jest tylko jedna Religia - Religia Miłości,
jest tylko jedna Kasta - Kasta Ludzkości,
jest tylko jeden Język - Język Serca." Satya Sai Baba
Reklama

6

Odp: schizofrenia

Uśmieszka czy ten Twój kolega normalnie funkcjonuje, chodzi mi o to czy radzi sobie w pracy, czy jest odpowiedzialny, czy ma dziewczynę i czy uwazasz ze jest to odpowiedzialana osoba na męza?
Z moim przyjacielem nie jesteśmy już razem sad, ja tego nie zniosłam sad((, byłam słaba.

7

Odp: schizofrenia
pajak napisał/a:

Uśmieszka czy ten Twój kolega normalnie funkcjonuje, chodzi mi o to czy radzi sobie w pracy, czy jest odpowiedzialny, czy ma dziewczynę i czy uwazasz ze jest to odpowiedzialana osoba na męza?
Z moim przyjacielem nie jesteśmy już razem sad, ja tego nie zniosłam sad((, byłam słaba.

Nie byłaś słaba...bycie z osoba z zaburzeniami psychicznymi to prawdziwe wyzwanie.
Pracuje z takimi osobami ...mam do czynienia przez kilka godzin dziennie  5 dni w tygodniu z nimi....
są to osoby któr nie pracuja, maja trudniość z wyjściem z domu, z funkcjonowanie w społeczeństwie.Hustawki nastrojów sa bardzo zcęste ale...
Ilu chorych tyle zachowań
Generalnie rola bliskich polega na wspieraniu, kontrolowaniu wizyt lekarskich, mobilizacji do nich.Chorzy- ci swiadomi swojej choroby to rzadkość.Jak jest furtka by nie brac leków - nie biora.
Codziennie widzę rodziny tych osób podziwiam ich bo to bardzo trudna rzecz.Niestety nie znam nikogo chorego , kto pracowałby "normalnie". Są to osoby, które w codziennym funkcjonowaniu wymagaja wsparcia.Niektórzy mieszkaja sami ale to nie oznacza,że do końca moga sami funkcjonować- niestety nie.
Udzielamy wsparcia rodzinom.Związek z osoba chorą na schizofrenie to niestety wyzwanie- mając takie doświadczenie jakie mam i widząc to na co dzień powiem tak - za siebie - nie zwiazałabym się z osoabą chora ...ja mimo wiedzy jaka mam i doświadczenia  nie byłabym silna aż tak.

...co dajemy wraca do nas...pod różną postacią...

8

Odp: schizofrenia

a i jeszcez jedno to choroba z której się nie wyleczy jak z grypy czy kataru!!
leki, psychoterapia, kontrole lekarskie do końca życia

...co dajemy wraca do nas...pod różną postacią...

9

Odp: schizofrenia

Olla dziękuję za Twój wpis. Tylko wiesz, ja nie wierzę do końca że mój przyjaciel faktycznie ma aż takie problemy, jak opisujesz. On normalnie pracuje. Skończył studia z bardzo dobrym wynikiem. Jest bardziej inteligentny niż wielu innych moich znajomych. Bardzo wrażliwy, ma dużą zdolność emaptii, bardzo towarzyski, ma dużo znajomych, także inteligentnych (po studiach), bardzo rozmowny, komunikatywny, niesamowicie oczytany.
Ja się obawiam, iż diagnoza schizofrenni mogła być błędna. On był w trudnej sytuacji zyciowej, przygniotły go problemy, odpowiedzialnośc która miał podjąć, jeszcze niedojrzałość do podejmowanie tego rodzaju decyzji. Może stąd takie zachowanie, napady depresji, euforii na przemian. Bo to był największy problem.
Czy schizofrenia polega tylko na słuszeniu głosów?

10

Odp: schizofrenia
pajak napisał/a:

Olla dziękuję za Twój wpis. Tylko wiesz, ja nie wierzę do końca że mój przyjaciel faktycznie ma aż takie problemy, jak opisujesz. On normalnie pracuje. Skończył studia z bardzo dobrym wynikiem. Jest bardziej inteligentny niż wielu innych moich znajomych. Bardzo wrażliwy, ma dużą zdolność emaptii, bardzo towarzyski, ma dużo znajomych, także inteligentnych (po studiach), bardzo rozmowny, komunikatywny, niesamowicie oczytany.
Ja się obawiam, iż diagnoza schizofrenni mogła być błędna. On był w trudnej sytuacji zyciowej, przygniotły go problemy, odpowiedzialnośc która miał podjąć, jeszcze niedojrzałość do podejmowanie tego rodzaju decyzji. Może stąd takie zachowanie, napady depresji, euforii na przemian. Bo to był największy problem.
Czy schizofrenia polega tylko na słuszeniu głosów?

no coż... mam jednego podopiecznego o którym w zyciu byś nie powiedziała,że ma schizofrenie:)
jest wrazliwy, zdolny...ale...powiem tak niestety po 5 latach pracy widdzę to czego innii nie widza
Schizofrenia to nie tylko "głosy" to leki, euforia...może Twój znajomy został xle zdiagnozowany??znam dziewczyne,która przez ostatnie 8 lat miała 3-4 różne diagnozy
Ciężko powiedziec cos więcej nie znam dokładnie historii Twojego przyjaciela...jedna z teorii/ prof.Araszkiewicza/ z jaka się spotkałam mówi,że schizofrenia ujawnia się jakby to najprosciej powiedziec równiez po zażywaniu narkotyków.W jednej z wypowiedzi słysząłam ,że już 1 raz może "rozruszać' chorobę. Na schizofrenię choruje jak się zakłada ok 1% populacji.   życie z chorym jest trudne.
Osobiście miałam do czynienia z osobami w różnym wieku - można zachorować.Czy w rodzinie Twojego przyjaciela były choroby psyhiczne?

...co dajemy wraca do nas...pod różną postacią...

11

Odp: schizofrenia

Olla, czy palenie marihuany także jest traktowane jako narkotyk?
W jego rodzinie nie ma chorych na schizofrenię. To są ludzie bardzo wykształceni, osiągnęli duży sukces zawodowy. Oni wręcz mają przerost ambicji, także wobec syna wymagają aby osiągnął jakiś sukces, najlepiej na polu nauki czy sztuki. Bardzo otwarci, mają wielu znajomych. Może te wymagania go przerosły? Wpływ może miały studia, pewien specyficzny kierunek (filozofia) który wedle mnie ma wpływ na ludzi, jesli nie potraia traktowac go z rezerwą.
Nie wiem jak teraz on się czuję, ale myślałam o spotkaniu. Boję się jednakże że pewne zachowania jego mogłyby się powtorzyć, tzn takie właśnie ataki od depresji po euforię. Wiem też że bierze leki. Ja zawsze się bałam farmakologii, brania leków. Wcześniej brał antydepresyjne i ja byłam tego przeciwniczką.
Ja się obawiam ze diagnoza moze nie być poprawna.
Wiesz ja chciałam mu pomóc, ale chyba nic już ni zrobię, pozostawiając go samemu sobie i jego rodzinie sad

12

Odp: schizofrenia
pajak napisał/a:

Olla, czy palenie marihuany także jest traktowane jako narkotyk?
W jego rodzinie nie ma chorych na schizofrenię. To są ludzie bardzo wykształceni, osiągnęli duży sukces zawodowy. Oni wręcz mają przerost ambicji, także wobec syna wymagają aby osiągnął jakiś sukces, najlepiej na polu nauki czy sztuki. Bardzo otwarci, mają wielu znajomych. Może te wymagania go przerosły? Wpływ może miały studia, pewien specyficzny kierunek (filozofia) który wedle mnie ma wpływ na ludzi, jesli nie potraia traktowac go z rezerwą.
Nie wiem jak teraz on się czuję, ale myślałam o spotkaniu. Boję się jednakże że pewne zachowania jego mogłyby się powtorzyć, tzn takie właśnie ataki od depresji po euforię. Wiem też że bierze leki. Ja zawsze się bałam farmakologii, brania leków. Wcześniej brał antydepresyjne i ja byłam tego przeciwniczką.
Ja się obawiam ze diagnoza moze nie być poprawna.
Wiesz ja chciałam mu pomóc, ale chyba nic już ni zrobię, pozostawiając go samemu sobie i jego rodzinie sad

o to czy marihuana może miec wpływ na nasilenie obajwów choroby..cóż jako laik- nie jestem psychiatra ,a jedynie pracuje z chorymi i ucze się , moge powiedzieć że prawdopodobnie tak.Każda uzywka ma negatywne skutki:(
Z opisu jaki mam wynika ze jest to osoba zdolna, zyjaca w swoim śiewcie, depresyjna, od czasu do czasu miejaca euforie, więc bardzo niestabilna emocjonalnie. Wiesz zasmiałam się jak przeczytałam jaki skończył kierunek studiów... ludzie chorzy na schozofrenie potarfia byc piekielnie zdolni...
był swego zcasu artykuł w necie- niestety wydrukowałam moim pracownikom i zostawiła nie mam aktualnie jeego. ale poczytaj o shizofrenii, poczytaj co pisza sami chorzy- maja swoje fora:) ja od czasu do czasu na nie zagladam ale jako gośc czytam zeby zrozumiec lepeij chorobe:)

...co dajemy wraca do nas...pod różną postacią...

13

Odp: schizofrenia

Poczytam, może dowiem się więcej.  Czyli ogólnie nie radzisz wiązać się z taką osobą. Dzięki za radę. Kiedyś rozmawiałam z pewnym psychologiem i powiedział mi, że taki związek z osobą chorą zawsze kończy się tragicznie sad Smutne, ale coż możemy zrobić ....
Pozdrawiam

14

Odp: schizofrenia
pajak napisał/a:

Poczytam, może dowiem się więcej.  Czyli ogólnie nie radzisz wiązać się z taką osobą. Dzięki za radę. Kiedyś rozmawiałam z pewnym psychologiem i powiedział mi, że taki związek z osobą chorą zawsze kończy się tragicznie sad Smutne, ale coż możemy zrobić ....
Pozdrawiam

Pajączku, ja nic nie radze tak naprawde sama musisz podjąc decyzję, czego chcesz...
zwiazki nawet z osobami zdrowymi sa trudne. Ale niestety moi podopieczni wiedza ,że nie będą miec rodziny, dzieci...a mam ich kilkunastu....

...co dajemy wraca do nas...pod różną postacią...

15

Odp: schizofrenia

Kochałam chłopaka który był psychicznie choet, kochałam go bardziej niż zwykłych chłopaków , może właśnie dlatego że był jednocześnie chory ale i był geniuszem.
Niesty to on odszedł ode mnie , bardzo to przeżyłam .
Jeśli naprawde go kochasz to za przeproszeniem nie bedziesz patrzeć na swoją dupe tylko ratować jego.
To jest prawdziwa miłość.
Ja za swoim wojtkiem skoczyłabym w ogień .

16

Odp: schizofrenia

FuckinPrinsess
To nie jest taka jak mowisz. To ja odeszłam bo nie wytrzymałam pewnych jazd. To nie znaczy ze nie bolalo jak odchodziłam. bolalo jak diabli. Nadal boli.
Ale czy Ty uważasz że taki człowiek byłby odpowiedzialnym mężem? Pomyślałam jakbyśmy mieli dziecko kiedyś, czy byłby odpowiedzialny, skoro nie był w związku? Miłość miłościa ale potrzeba jeszcze odpowiedzialności, bezpieczenstwa...:(
Dlaczego Twój chłopak odszedł?

17

Odp: schizofrenia

Faky bardzo ciężka choroba! Uczyłam się o tym na 1 roku  Cały wykład został temu poświęcony!
Choroba ta jednak może prowadzic do tragedii, gdyz  charakteryzuje się rozbudowanym i złożonym systemem urojeń, więc nigdy nie wiadomo co taka osoba sobie w danej chwili mysli!
Jeśli jest leczona oznacza że na jakis czassie uspokoi ale i tak i tak wróci w najmniej oczekiwanym momencie!
Ale czego nie wytrzyma miłość;) hehe ( jesli taka jest)

18

Odp: schizofrenia

Nie jestem psychiatrą, ale te przeskoki od depresji do euforii wcale nie muszą być objawami schizofrenii, ale np. depresji dwubiegunowej.

Tam dom Twój, gdzie kot Twój.
                                                                                         
Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami...

19

Odp: schizofrenia

Margolcia tez to podejrzewam, ze to wlasnie depresja. Tylko jak to sie leczy?

20

Odp: schizofrenia

Z tego co wiem, to depresja dwubiegunowa nie jest do wyleczenia, ale można ją zaleczyć. Farmakologicznie, psychoterapią, często w warunkach szpitalnych.

Tam dom Twój, gdzie kot Twój.
                                                                                         
Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami...

21

Odp: schizofrenia
pajak napisał/a:

Margolcia tez to podejrzewam, ze to wlasnie depresja. Tylko jak to sie leczy?

sama depresja  wymaga bardzo długiej i konkretnej terapii.
Niestety z tego co piszesz wynika ,że nie jest to depresja .
Przykro mi ale majac do czynienia na co dzień z osobami chorymi musze stwierdzić,że bardzo często nawet sami najbliżśi zaprzeczają chorobie. to niestety jest bardzo charakterystyczne smile
proponuje spotkanie z lekarzem psychiatra byc może  on odpowie na Twoje pytania.

...co dajemy wraca do nas...pod różną postacią...

22

Odp: schizofrenia
pajak napisał/a:

Margolcia tez to podejrzewam, ze to wlasnie depresja. Tylko jak to sie leczy?

Podejrzewam, że dokładniej chodzi o chorobę afektywną dwubiegunową (maniakalno - depresyjną), a istotą tej choroby są w różnej częstości, długości i nasileniu naprzemienne epizody manii i depresji. Możesz poczytać w wikipedii. Te huśtawki nastrojów, afektu raczej na to by wskazywały. Dla schizofrenii bardziej charakterystyczne byłoby wycofanie z życia społecznego i odjeżdżanie we "własny świat", co bardzo utrudnia kontakt z taką osobą. Słyszałem o skuteczności terapii Gestalt, ale to by trzeba było potwierdzić u jakiegoś terapeuty lub psychiatry (jeżeli chcesz się włączyć w pomoc tej osobie). Najważniejsza jest właściwa diagnoza. Nie jestem specjalistą, piszę na bazie własnych doświadczeń.

23

Odp: schizofrenia

Mam żonę chorą na schizofrenię paranoidalną.W tej chorobie najbliższe osoby są największymi wrogami.Ja nazywam tę chorobę '' chorobą diabła''.U niektórych osób następuje remisja na różny okres, u drugich objawy utrzymują się przez cały czas o różnym nasileniu.Jest to choroba nieuleczalna.Leczy się tylko objawy, a nie samą chorobę.Życie z taką osobą to '' PARANOJA''.

24

Odp: schizofrenia

http://warszawa.pcts.pl/arts/TRANS-OPET … a1-29.html
TRANS, OPĘTANIE - kategorie teologiczne czy psychiatryczne?: histeria, schizofrenia, mania, zaburzenia dysocjacyjne

25

Odp: schizofrenia

Pajak - poczytaj o borderline, czyli osobowości pogranicza, wyglada podobnie...

26

Odp: schizofrenia

setso jak sobie radzisz z żoną?
Czy związałbyś się z taką osoba gdybys wiedział że jest chora???

27

Odp: schizofrenia

witam. jestem tu raczej gościnnie bo chciałbym opisać historie swojej choroby i uświadomić ludziom czym ona na prawde jest bo wielu nie ma o niej bladego pojęcia. tak więc od zawsze kiedy pamiętam byłem inny niż reszta społeczeństwa żyłem zawsze w swoim świecie, miałem swoje dziwaczne poglądy i zainteresowania. w wieku 11 lat po raz pierwszy trafiłem do szpitala z powodu nadpobudliwości i dziwacznych zachowań. byłem tam krótko i nie postawili mi jednoznacznej diagnozy tylko coś w stylu adhd czy podobnie. z czasem gdy zaczynałem dorastać pojawiały sie różne niepokojące objawy i zachowania np. izolacja od społeczeństwa i najbliższego otoczenia, zacząłem wypowiadać dziwne światopoglądy o charakterze destrukcyjnym, pojawiła się depresja i myśli samobójcze. lecze sie od ponad 2 lat i wtedy dopiero zdiagnozowano u mnie najpierw zaburzenie schizotypowe a potem schizofrenie paranoidalną. może teraz coś o objawach psychotycznych. kilka lat przed rozpoznaniem schizofreni pojawiły sie omamy słuchowe w stylu słyszenia dźwięków jakby telegrafu ale jedno co dobrze w nich rokowało to to że nie za bardzo zwracałem na nie uwage i po jakimś czasie gdy zacząłem przyjmować psychotropy omamy zniknęły. przez pewien czas miałem wrażenie że to jakieś zakodowane informacje ktoś do mnie wysyła ale to minęło. gorzej było z urojeniami. w pewnym momencie zaczęło mi sie wydawać że ludzie znają moje myśli, knują przeciwko mnie spisek i dużo o mnie wiedzą. gdy wylądowałem w psychiatryku na oddziale dziennym doszło do tego że wg mnie wszyscy mieli kamery w oczach. urojenia mialy charakter przelotny z niewielkimi nasileniami choć był czas że mocno w nie wierzyłem. do innych objawów psychozy które mialem należały np. wielogodzinne siedzenie i patrzenie w jeden punkt na ścianie lub w akwarium. nie wychodziłem wtedy z domu i z nikim sie (oprócz rodziny) nie zadawałem.  żyłem wtedy w innej rzeczywistości i mało co do mnie docierało. to była chęć ucieczki z tej ''prawdziwej'' rzeczywistości z którą nie dawałem sobie rady w inną niestety naznaczoną lękiem i urojeniami. od kilku miesięcy jestem w stanie remisji dzięki dobrze dobranym lekom a brałem ich sporo i skutki uboczne były niekiedy mało przyjemne np. dużo przytyłem po specyfikach typu olzapin , były też objawy parkinsonizmu czy megadługie spanie czasem po 15 godzin nawet. teraz czasem mam niewielkie lęki czy przelotne malo znaczące urojenia ale dzięki lekom stałem sie bardziej otwarty, wychodze do ludzi i nie izoluje sie tak bardzo jak kiedyś. jednak z drugiej strony tzw. objawy negatywne takie jak życie we własnym świecie czy zaburzenia osobowości spowodowane deficytem schizofrenicznym zostały i niekiedy bardzo psują życie mojej rodzinie. najbardziej na mojej chorobie wycierpiała moja matka. życie ze schizofrenią jest bardzo męczące ale życie ze schizofrenikiem jeszcze bardziej. chciałbym wszystkim ''zdrowym'' powiedzieć żeby nie bali sie schizofreników bo to też ludzie którzy czują nawet czasami bardziej niż zdrowi i dotkliwiej i którzy też potrzebują wsparcia i bliskości innych. nie należy sie od nich odwracać tylko dlatego że zachowują sie w sposób dziwny i niezrozumialy dla innych. jeśli ktoś sie zwiąże ze schizofrenikiem powinien go zaakceptować i dać mu szanse a decydując sie na życie z chorym trzeba pamiętać że nie będzie ono łatwe i przyjemne ani dla niego ani dla tego kto z nim żyje.

28

Odp: schizofrenia

aha jeszcze jedno do pająka. z objawów jakie opisałaś to na pewno nie są objawy schizofreniczne chociaż ja też miałem podobne i mam diagnoze f20. to są objawy tak jak ktoś wcześniej napisał psychozy maniakalno-depresyjnej która jest chorobą bardziej upierdliwą niż schizofrenia bo wpada sie z jednej skrajności w drugą. schizofrenia to: autyzm czyli życie we własnym świecie, rozszczepienie osobowości polegające na odczuwaniu dwóch przeciwstawnych emocji (ambiwalencja), dziwaczne zachowania to są objawy negatywne czyli osiowe ale są jeszcze pozytywne czyli wytwórcze a są to omamy i urojenia które mągą ale nie muszą występować to zależy od rodzaju schizofreni np. w schizofreni prostej ich nie ma.

29

Odp: schizofrenia

Film 'Piękny umysł" wspaniale pokazuje z jakimi problemami boryka sie osoba chora i jej rodzina.

30

Odp: schizofrenia

Po latach zmagania się ze schizofrenią katatoniczną mojej mamusi, zdaję sobie sprawę z tego, że życie z osobą psychicznie chorą jest ciężkie. To nie jest grypa, nie da się z tego całkowicie wyleczyć do końca, bez możliwości powrotu. Było ciężko. Na kolejny "atak" choroby, który może przyjść jutro, czy za 10 lat jestem przygotowana. Co nie znaczy, że się nie boję. Wiem jedno- leczenie to jedno, wsparcie rodziny i najbliższych to drugie. Kocham mamę bezgranicznie i nie ma rzeczy, która mogłaby to zmienić. Życie z partnerem cierpiącym na schizofrenię jest na pewno ciężkie i wymaga wiele cierpliwości, ale wszystko jest do pokonania. Kto się tego boi- nie potępiam. Trzeba być silnym i mieć wsparcie w innych ludziach.  Omnibus- Twoja wiedza jest dla mnie bardzo ważna, dała mi dużo do myślenia. Dziękuję Ci smile

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

31 Ostatnio edytowany przez omnibus (2010-05-12 16:01:43)

Odp: schizofrenia
P&P napisał/a:

Omnibus- Twoja wiedza jest dla mnie bardzo ważna, dała mi dużo do myślenia. Dziękuję Ci smile

nie ma za co. zależy mi na tym aby ludzie mieli jakieś pojęcie o tej chorobie i żeby zaczeli nas akceptować. bardzo Ci i Twojej mamie współczuje, schizofrenia katatoniczna to najgorsza postać tej choroby. po części wiem co czujecie chociaż ja mam ''tylko'' schizofrenie paranoidalną.

32

Odp: schizofrenia

Myślę, że nikt tego tak do końca nie zrozumie, jeśli sam tego nie przeżyje. Nie ma się czego wstydzić (chociaż chwalić też nie ma czym). Całe życie mama wspierała nas, a teraz przyszedł czas, że musimy (i chcemy) się jej odwdzięczyć. A co nas nie zabije, to nas wzmocni. Już nie zapłaczę, tylko będę robić to, co do mnie należy. Cieszę się tym, że już jest normalnie, że mama krzyknie na mnie, kiedy zrobię coś nie tak. Dziwne, co? Ale myślę tak- skoro krzyczy, to znaczy, że nie jest obojętna, że się przejmuje czymś, że żyje jak normalny człowiek. A później się uśmiecha i mówi, że jestem nieokrzesana. Lepsze to, niż ma mieć wszystko "gdzieś" smile

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

33

Odp: schizofrenia
Kobietka48 napisał/a:

Film 'Piękny umysł" wspaniale pokazuje z jakimi problemami boryka sie osoba chora i jej rodzina.

moim zdaniem ten film jest troche podkoloryzowany i daje troche fałszywy obraz schizofrenii. przypadek johna nasha był troche inny niż to pokazano w filmie. jego choroba nie była aż tak spektakularna choćby dlatego że skoro miał schizofrenie paranoidalną to nie mógł widzieć postaci bo w tym typie schizofrenii omamy wzrokowe ponoć nie występują a przynajmniej nie u tych paranoidalnych których ja znam i u mnie też nigdy nie występowały. lekarze też twierdzą że omamy wzrokowe w schizofreni nie występują.

34 Ostatnio edytowany przez pajak (2010-05-16 11:01:15)

Odp: schizofrenia

Omnibus:
to są objawy tak jak ktoś wcześniej napisał psychozy maniakalno-depresyjnej która jest chorobą bardziej upierdliwą niż schizofrenia bo wpada sie z jednej skrajności w drugą.

Wiem, kolega  właśnie taką ma diagnozę i dokładnie tak sie zachowuje od euforii po depresję.
Problem najwiekszy w tym, ze nie potrafi sie skupic dluzej na codziennych czynnosciach, na pracy i dlatego ma wielkie problemy w zyciu, tzn wyrzucaja go z pracy. Nie potrafi sie skupic na codziennych czynnosciach bo myslami jest zupelnie gdzie indziej. Jdnoczesnie nie ma nic wspolnego z izolacja od ludzi a wrecz na odwrot, jest bardziej otwarty do ludzi niz inni, ma wielu  znajomych.

Ale czasem ludzie tacy sa niespokojni a potrafia funkcjonowac w spoleczenstwie. Ja np tez powinnam myslec ze mam te chorobe bo jestem osoba bardzo pobudliwa, mam liczne depresje, nieraz wpadam w euforie np z powodu czegos co mnie zafascynowolo czy cos ie udalo, nie moge usiedziec na miejscu. A jesli sie nie uda to znowu na odwrot - depresja. Czy takze mam myslec ze mam te  chorobe, moze niezdiagnozowana. Kto wie.?Np. musze koneicznie wszystko robic bardzo szybko -  nawet jak pisze ten tekst to pisze go z bledami bo bardzo sie spiesze... i tak wkołko.

Zachowanie kolegi niestety przechodzi wszelkie wyobrażenie -  nie możnosć skupienia się na pracy, na codziennych sprawach - powoduje ze stał sie osoba niesamodzielna i niezdolna do pracy sad((( Caly czas w takim roztrzęsieniu, roztrzepaniu, co sie sprowadza nawet do wylewania napoju z kubka, upuszczania talerzy itp.

Z kolei mam innego znajomego ktory jest rowniez bardzo nadpobudliwy, tez mu sie zdarza rozlewać, wszedzie jet go pelno, lmnówsto znajomych, łatwo sie nudzi, ale jest bardzo zaradny zyciowo, ma prace, jezdzie na wakacje , jest uzdolniony muzycznie . Ktos powiedział ze ten gosc ma chyba schizofrenie dlatego ze taki jest nadpobudliwy.

35

Odp: schizofrenia

jak piszesz że masz nadpobudliwość i depresje ale nie w takim stopniu jak twój koleś to możesz mieć tzw. cyklotymie czyli łagodną postać psychozy maniakalno-depresyjnej. jeśli cie to niepokoi to idź do specjalisty bo jeśli w pore cie zdiagnozują i przepiszą odpowiednie leki to zapobiegnie to rozwojowi prawdziwej dwubiegunówki. poza tym mylicie pojęcia bo schizofrenia to nie nadpobudliwość ani euforia czy deprecha tylko to co napisałem wcześniej. może sie jednak tak zdażyć że występują objawy schizofreniczne i dwubiegunowe wtedy sie mówi o tzw. zaburzeniu schizoafektywnym. aby wystawić taką diagnoze muszą być objawy takie jak omamy, urojenia i zaburzenia osobowości i objawy maniakalne lub depresyjne. taka choroba ma najczęściej przebieg cykliczny czyli okresy schizofrenii, manii i depresji naprzemiennie z remisjami tak jak w klasycznej dwubiegunówce.

piszesz że twój koleś ma dużo przyjaciół, nie izoluje sie od ludzi i jest otwarty na ludzi. to są typowe objawy manii do tego dochodzi euforia na przemian z furią, gonitwa myśli i nienaturalne podniecenie. w manii człowiek ma podwyższony nastrój, szasta pieniędzmi na prawo i lewo, jest gadatliwy bardziej niż inni i przeważnie uważa sie za kogoś bardzo super. w takim stanie bardzo trudno jest chorego namówić na leczenie bo nie widzi on w swoim zachowaniu żadnej choroby a wręcz przeciwnie. życie z takim osobnikiem bywa czasem bardziej męczące niż życie ze schizofrenikiem.

36

Odp: schizofrenia
omnibus napisał/a:

piszesz że twój koleś ma dużo przyjaciół, nie izoluje sie od ludzi i jest otwarty na ludzi. to są typowe objawy manii do tego dochodzi euforia na przemian z furią, gonitwa myśli i nienaturalne podniecenie. w manii człowiek ma podwyższony nastrój, szasta pieniędzmi na prawo i lewo, jest gadatliwy bardziej niż inni i przeważnie uważa sie za kogoś bardzo super. w takim stanie bardzo trudno jest chorego namówić na leczenie bo nie widzi on w swoim zachowaniu żadnej choroby a wręcz przeciwnie. życie z takim osobnikiem bywa czasem bardziej męczące niż życie ze schizofrenikiem.

ma dokłądnie takie objawy jak napisałeś. Na dodatek nie widzi w tym problemu

37

Odp: schizofrenia

Założyłam specjalnie konto żeby podzielić się z Wami tym co przeszłam/przechodzę w związku ze schizofrenikiem. Facet wykształcony, w momencie kiedy się poznaliśmy nie pomyślałabym, że jest chory psychicznie. Nasilenie choroby, kiedy już dotarło do mnie, że dziwacznie się zachowuje zbiegło się, kiedy postanowiliśmy razem zamieszkać, a może jakiś stres związany z tym to wywołał, już sama nie wiem jak to sobie tłumaczyć.
Zaczęło się chodzenie od okna do drzwi, chodzenie po klatce schodowej, nasłuchiwanie. Pretensje, że kiedy on wyszedł do innego pokoju ktoś był ze mną w tym czasie, że notorycznie go zdradzam, ale nie fizycznie-jak on to mawia: na odległość też można kogoś spieprzyć. Z kulturalnego faceta stał się jakimś potworem. Dziwię się, że nie zakończyłam wtedy tego związku, tylko brnęłam w to coraz bardziej i bardziej, było mi go zwyczajnie szkoda. Jakoś sumienia nie miałam, żeby odejść. Głupie to, wiem, teraz to rozumiem.
Od tego czasu minęły prawie 2 lata. W tym czasie zaliczył 3 razy psychiatryka, za każdym razem to sąsiedzi wzywali policje, bo w napadach agresji strasznie krzyczał rzeczy dla nich niezrozumiałe. W dalszym ciągu twierdził, że jest zdrowy, że każdy ma "duszki" każdy słyszy głosy, każdy może zdradzać na odległość. Były kaftany bezpieczeństwa, karetki.
Powiedziałam dość kiedy w amoku zaczął mnie katować, nie, nie bić, katować. Nie można na siłę komuś chcieć pomóc, wstyd było mim przed rodziną, że tak długo trwałam w tym, nie mówiąc nikomu.
Dla mnie życie ze schizofrenikiem było gehenną, nasilenie choroby wciąż jest, nie mija mimo leków, wizyt u specjalistów. Jesteśmy w kontakcie.
Ze mną też jest źle, jestem niesamowicie zdołowana i skołowana tym związkiem, ale nie ma dla niego szans, ja nie mam szans z tą wstrętną chorobą, a często łapię się na tym, że myślę, o nim takim jak był w momencie poznania. A schizofrenia zwyciężyła.

38

Odp: schizofrenia
omnibus napisał/a:
Kobietka48 napisał/a:

Film 'Piękny umysł" wspaniale pokazuje z jakimi problemami boryka sie osoba chora i jej rodzina.

moim zdaniem ten film jest troche podkoloryzowany i daje troche fałszywy obraz schizofrenii. przypadek johna nasha był troche inny niż to pokazano w filmie. jego choroba nie była aż tak spektakularna choćby dlatego że skoro miał schizofrenie paranoidalną to nie mógł widzieć postaci bo w tym typie schizofrenii omamy wzrokowe ponoć nie występują a przynajmniej nie u tych paranoidalnych których ja znam i u mnie też nigdy nie występowały. lekarze też twierdzą że omamy wzrokowe w schizofreni nie występują.

Podczas jak na razie i mam nadzieje, że tak zostanie jedynego ostrego epizodu muszę zaprzeczyć wyżej napisanym słowom omnibusa, gdyż ja oprócz omamów węchowych, smakowych, słuchowych miałam również omamy wzrokowe. Jest zatem nieprawdą, że omamy wzrokowe w schizofrenii paranoidalnej nie wystepują. Fakt nie jest to częste zjawisko, ale jednak występuje. Jestem tego przykładem.

pozdrawiam

Posty [ 1 do 38 z 57 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » schizofrenia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016