Hej, chciałam poruszyc temat pocenia się podczas stosunku. Jesteśmy razem 1.5 roku, oboje 20 lat. Mój facet po kilku minutach seksu jest cały mokry, czasem (prawie zawsze) do tego stopnia, że pot spływa mu po czole na mnie! NIE KAPIE, SPŁYWA. Bardzo nie lubie tego i ostatnio zdarzyło się tak, że przez ten pot musieliśmy przerwać stosunek, bo po prostu cała atmosfera prysła. Plus oczywiście cała pościel zmoczona.
Jak to u was jest z poceniem? Uważacie, że jakby poprawił np. swoją sprawność fizyczna, siłownia, to mógłby się rozwiązać ten problem?
Jejku dziewczyno... a Ty myślisz, że seks to nie jest wysiłek fizyczny? To, że Ty leżysz jak kłoda nie oznacza, że on się nie męczy. Mój facet także się poci, bo ma masę, ma brzuszek. Ogólnie jest trochę większy. Ale żeby mi to przeszkadzało? To ujeżdżaj go 15 minut non stop i nie spoć się. Pozdrawiam.
3 2015-09-17 21:07:38 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-09-17 21:08:26)
No tak podejrzewam, że ona leży jak kłoda a on pracuje. I wielce zdziwiona, że się poci. Ja nie jestem gruby, a przy fajnym stosunku się spocę. Bo to jest niemały wysiłek fizyczny. Postaw się na miejscu faceta. Samo utrzymanie pozycji na wyprostowanych rękach przez kilkanaście minut jest męczące, a co dopiero jeszcze inne ruchy.
Dzięki za informację, ze seks to wysiłek fizyczny.
Rozumiem, że pot to sprawa oczywista, jednak chodzi mi o LANIE się potu. Też potrafię się spocić podczas stosunku, jednak nie aż tak. Zaznaczę, że chodzę na siłownie kilka razy w tygodniu.
No dobrze, ale zrób tak jak napisałam. Ujeżdżaj go 15 minut. A czy ten pot śmierdzi, bo wydaje mi się, że nie? Boisz się zmoczyć?
Z mojego TEŻ SIĘ LEJE, kapie, spływa uh, tyle tego, bo i seks jest dobry i zazwyczaj jest energiczny.
Może weź wcześniej prysznic, tylko nie wycieraj się. Może to Ci pomoże.
Z prysznicem spróbuje, dzięki. Aalbo spróbujemy oboje pod prysznicem ![]()
Przecież to nie jest kwas, a pot oznacza, że wszystko idzie zgodnie z planem. Ja to tak lubię, jak z facetem pójdziemy na "schadzkę" w jakieś nieprzyzwoite miejsce, hop-siup i - dajmy na to - wychodzimy z przebieralni. Ja czyściutka, on cały zapocony. Jak to się mówi: "Hej przygodo!".
Moze po prostu obniz temperature w pokoju. Zupelnie inaczej reaguje sie na wysilek w temp. 20 stopni a inaczej 25.
Otworz okno i zrezygnuj z koldry - niech chlopina ma czym oddychac.
No oczywiście, że bez kołdry. Pisząc wcześniej o pościeli, miałam na myśli to na czym leżymy.
Nadmierne pocenie może być objawem... No właśnie, czego? Czegoś na pewno.
Mój facet też się poci, nie jakoś strasznie ale przeważnie po seksie jego czoło jest mokre. Co ja na to? Nic, po prostu po wszystkim biorę chusteczkę i go wycieram
. Zawsze mówi, że to takie słodkie... Dziwne rzeczy się dzieją ostatnio na tym forum, już któryś post, że kobiecie przeszkadza natura !
Dziwię się, bo spocony seksem mężczyzna jest szalenie podniecający... My, podczas bardzo ostrych zabaw potrafimy być tak mokrzy, jak gdybyśmy wyszli zaraz spod prysznica. W czym z niego "leje" się bardziej, jako że mężczyźni ogólnie pocą się więcej i częściej od kobiet. Nie porównuj więc swojej wydolności i termoregulacji z tą męską - pamiętaj, ze faceci mają też o wiele grubszą od nas skórę, a to także swoje robi ![]()
Spływający na mnie pot podczas chwil uniesienia - coś pięknego.
13 2015-09-18 09:04:23 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-09-18 09:04:56)
Spływający na mnie pot podczas chwil uniesienia - coś pięknego.
Dokładnie bo było dziko i intensywnie. To tak jak wspomnianą już siłownią. Jak widzę gościa, który robi trening od 2 godzin i nawet lekko nie jest spocony to wiem, że traci czas.
Myślę,że to może być problem kondycji,ja też kiedyś podobnie miałem,mnóstwo potu,pomaga regularne uprawianie jakiegoś sportu,wtedy też można dłużej kopulować,bez wielkiego wysiłku ![]()
Twój chłopak po prostu się bardziej poci. Jak na boisku -- niektórzy są zgrzani i trochę spoceni, a z innych się leje pot.
Jak to dobrze czasem wiedzieć że ludzie potrafią mieć tego typu 'ciężkie problemy' ...
Po prostu kojarzy mi się to z ustawkami. Jak poczuje pot, to od razu wygania do łazienki, albo grzebie w torebce i wyszukuje chusteczek ... A wiadomo że damska torebka to nie przelewki. Zanim je znajdzie, aby obmyć, usunąć zapach, naleciałość, cokolwiek, to minie kilka minut... Przy ambitnym facecie, nawet ok, ale przy czwartej takiej scenie nawet Roccko by wysiadł.
Dodać należy, że o ile mi wiadomo, owe "naturalne" zapachy, to feromony. Zgadza się?
Więc jak dla mnie ( z tego co czytam nie tylko dla mnie) , jest takie coś totalnie absurdalne.
Seks ma być i powinien być przyjemnością a nie ustawkami, czy czymś takim.
Ciekawe, czy dodatkowo nie psika jakimiś środkami bakteriobójczymi... Wtedy nie dziwię się ze oral w gumce, tyle chemii.... ![]()