hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ficumard1980 (2015-09-13 14:11:52)

Temat: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

pewnie nie jestem pierwszą osobą z takim "problemem"...
od dziecka interesuję się sportem i aktywnie go uprawiam, nie mogę bez niego żyć, on daję mi siłę do pracy w korporacji i kształtuję moje zdrowie.
Moją żona jest w ciąży, teraz jak i przed ciążą przeszkadzały jej moje treningi i nigdy nie powiedziała mi nic pozytywnego.... jak dowiedziałem się, że będziemy mieć dziecko zacząłem chodzić z rana (jak śpi) po to żebym po pracy nie chodził...ale ciągle pojawiają się te same argumenty...mówi, że treningi są ważniejsze od niej, etc...sama nie jest aktywna sportowo (przed ciążą).
Dodam, że chodzę 5x w tyg na treningi...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

I zajebiscie robisz,ze doladowujesz sie sportem i rozladowujesz przy okazji napiecia. Nie zrozumiem osob, ktore obruszaja sie na czyjes hobby, na cos co im potrzebne do zycia ( o ile to nie jakas dewiacja of course). Uwazam,ze nie ma racji, uklon w twoja strone,ze trenujesz rano by byc pozniej w domu. Nie kazda kobieta moze zrozumiec wage tego bo dla niej to strata czasu i chec uwolnienia sie od zycia rodzinnego bo kazda minuta spedzona w ten sposob to relaks tylko Twoj. Tak to postrzegaja. Rozmawiales z nia rozumiem i mowiles dlaczego tak wazne te treningi?

3 Ostatnio edytowany przez Ficumard1980 (2015-09-13 14:44:06)

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

znamy już się tyle lat i chyba powinna to rozumieć....mówiłem, rozmawialiśmy ale to nie zmienia postawy...
mojej mamie powiedziała że przez to że rano chodzę na treningi to jak wrócę z pracy to śpię/1-2h drzemka...tak to prawda, że dopada mnie zmęczenie, ale bez treningów też miałem podobne objawy...szczerze obecny sport który trenuję sprawił że nie mam problemów z kręgosłupem to czuję że bardziej mnie porządkuję jako człowieka i ojca mojego dziecka...dyscyplina w życiu jest bardzo ważna

4

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Ja z Toba sie zgadzam. Zarabiasz z tego co rouzmiem i utrzymujesz dom. Masz prawo do rownowagi by nie popasc w rutyne i by Ci chcialo byc i w pracy i w domu. Nic nie moge tu dodac wiecej.

5 Ostatnio edytowany przez wont (2015-09-13 15:02:35)

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

No to przecież standard jest. W jej mniemaniu tracisz czas i pieniądze, które mógłbyś spożytkować na rodzinę. Na razie cię urabia ale po urodzeniu dziecka to nie ma bata - będziesz musiał zrezygnować z treningów albo bardzo jej ograniczyć.

Ale w sumie to masz co chciałeś, bo przecież była taka i przed ślubem i przed dzieckiem.

6 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-09-13 16:11:42)

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Ej no to jej powiedz: "Specjalnie chodzę na treningi rano, żeby po południu być cały dla Ciebie i dziecka." Obawiam się, ze gdy dziecko już przyjdzie na świat to jednak trzeba będzie te treningi trochę ograniczyć, bo kobieta sama przy dziecku zajewaniać nie powinna, od tego jest tez ojciec. Powinniście opracować jakiś plan zajmowania się dzieckiem tak, byś Ty i ona mieli czas na swoje zainteresowania.

7

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Kobietom to ciężko dogodzić... wink Powinna się cieszyć, że znajdujesz ukojenie w sporcie niż w codziennym piwkowaniu z kumplami ;p Może spróbuj ją przekonać, żeby w czasie Twoich treningów ona zajęła się w jakiś sposób sobą, koleżankami, swoim hobby. Wytłumacz jej jak ważne w związku jest to, żeby każdy miał chwile dla siebie.

8

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?
Ficumard1980 napisał/a:

znamy już się tyle lat i chyba powinna to rozumieć....mówiłem, rozmawialiśmy ale to nie zmienia postawy...

Klasyka...
Nie rozumiem, co wy macie z tym "znamy się tyle lat i chyba powinna to rozumieć..." smile

Wcale nie powinna. Dlaczego by miała? Skoro ty nie rozumiesz. To nie urabianie. Nie potraficie przekazać sobie swoich myśli w sposób, który by druga strona zrozumiała. Ty masz prawo trenować, tak samo jak ona ma prawo nie rozumieć czegoś, czego nie potrafiłeś jej przedstawić w sposób zrozumiały dla twojej żony. Z twojego opisu odnoszę wrażenie, że czuje się zagrożona. To co opisałeś sugeruje bezpośrednio że nie umiecie rozmawiać - żona też nie umie przekazać ci o co jej chodzi. Czas znajomości nie ma tu nic do rzeczy.

9

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?
JoasiaHa napisał/a:

nie potrafiłeś jej przedstawić w sposób zrozumiały dla twojej żony.

Ale co tu tłumaczyć?Jeśli ktoś ma pasje,to wszystko wydaje się być oczywiste,poświęca temu czas ...

10

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

To oczywiste, ze powinieneś kontynuować swoje hobby. Żadna ze stron nie powinna ograniczać drugiej w związku. Chyba, że byś wracał codziennie po treningach o 21.00 no to rozumiem, ale jeśli znajdujesz czas na rodzinę to nie widzę Twojej winy.

11

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?
theonlyone napisał/a:

Ale co tu tłumaczyć?Jeśli ktoś ma pasje,to wszystko wydaje się być oczywiste,poświęca temu czas ...

To wcale nie jest takie oczywiste - autor w to wszedl, swiadomie i bez przymusu - ona byla taka rowniez PRZED slubem, a autor przez czly ten czas (wiec chyba KILKA LAT jak mniemam) nie potrafil jej pokazac, ze sport to tylko sport, a nie sedno zycia
----
Poza tym wcale nie musi byc tak, ze ten sport to TYLKO niewinne hobby. Od sportu tez sie mozna uzaleznic i sprawic, by osoby postronne przestaly w tym widziec zdrowy tryb zycia, a zauwazyly cos, co zaczyna dominowac nad reszta.

Zwlaszcza jako metoda rozladowania silnego stresu spotr moze sie stac taka sama pulapka jak kazde inne uzaleznienie - alkohol, hazard, seks

Uzaleznienie od cwiczen na silowni jest dobrze znane terapeutom - dlaczego nie od jakiejs innej dziedziny sportu? Ludzie sobie rozwalaja stawy bo nie potrafia przestac biegac! Bo staje sie to dla nich wazniejsze niz zdrowie. Crossy rowerowe, boks - jest cale mnostwo dziedzin sportu, nad ktorymi latwo stracic kontrole.

A

12

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

A tu mamy sprawe pokazana TYLKO z punktu widzenia autora. Zadnego rozeznania jak to wyglada z drugiej strony.

I teraz hipotetyczna sytuacja - kobieta w poczatkowej ciazy, koszmarny ranek, zoladek od nudnosci podchodzi jej do gardla i tak po prostu ma ochote sie przytulic dluzej do meza. W odpowiedzi slyszy, ze sorry, ale nie teraz, moze pozniej, bo maz idzie na trening.

Ile w takiej sytuacji beda warte zapewnienia ze to TYLKO hobby?

13 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-09-16 11:05:13)

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Gdyby to było takie zwykłe hobby po pracy, to żona nie czułaby się zagrożona. Znam z autopsji jak takie treningi do maratonów, triathlonów ustawiały rodzinne życie, i były jedynie przykrywką do nie wchodzenia głęboko w relację z partnerem. Poz tym, nie wiem czy zauważyłeś, że twoja żona jest w ciąży. To koszmary czas, jeśli nie jesteś przy niej obecny, to poczucie samotności, które może ją dotykać, może być dla niej nie do zniesienia. Myślę, że jakbyś trenował np. 3 razy w tygodniu, poświęcając dobry jakościowo czas żonie, to nic złego by ci się nie stało.

14 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-09-16 11:54:48)

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Kobiety, ja Was w ogóle nie rozumiem, przyznaję. Autor od wielu lat oprócz pracy ma jakieś zajęcie. Treningi to chyba jest coś regularnego, stałego, z określonym czasem , to nie jakiś tam sobie jogging zależny od pogody i nastroju. Zależy mu na takim a nie innym trybie, częstotliwości, ograniczenie chyba wpłynie na jakość czy kondycję.  Czy uzależnienie, może i nawet, ale raczej  dobre dla organizmu. I nie wmówi mi żadna, że żona na to psioczy wyłącznie z troski o ewentualne przetrenowanie. Jej się nie podoba, że poświęca czas na własne przyjemności. Diagnoza - zaborczość, bluszczowatość, niedojrzałość. I to, że jest w ciąży i może mieć  zachciewajki w postaci przytulenia się do niego akurat w TYM czasie, a biedna nie może, bo on robi coś dla siebie.  To jak  te zasłyszane z życia historie o ganianiu nocami po sklepach po lody, ogóreczki, śledzie czy inne żarcie, bo się księżniczce w dzień nie mogło przypomnieć ,a do rana nie doczeka.  Dwa razy byłam w ciąży i do łba mi nie przyszły takie żądania i żale. W ... się niektórym przewraca. Jak się dziecko urodzi, to na pewno najbardziej potrzebny będziesz w chwili treningu. Ktoś wcześniej wspomniał, że przy dobrych chęciach da się być rodziną i parą, i mieć troszkę czasu dla siebie,  byle w ilości równej. Ale jeśli Twoja żona jest z gatunku nie posiadających pasji, męczennicą 24 godziny poświęcająca domowi, wymagająca tego samego od Ciebie, masz przerąbane. 
I, Autorze, to jest Twoja wina. Taką ją wybrałeś. Trzeba było myśleć głową.
Ja bym jej powiedziała "kocham Cię, chcę być z Tobą, poświęcę Ci cały czas poza pracą i pasją. Ale chcę także być sobą. Treningi są częścią mnie i  porzucając je nie będę szczęśliwy, więc nie zrezygnuję. Od Twojej akceptacji zależy, czy będziemy żyć spokojnie, czy nie. "

15 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2015-09-16 14:32:02)

Odp: hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Również uważam, że sprawa nie jest wcale tak oczywista. Rzeczywiście sprawę znamy tylko z Twojej perspektywy. Rano trening, praca... Do której? Dajmy na to 16:00? Powrót, obiad - robi się 17:00, dwie godzinki snu i robi się 19:00. Tak to mniej więcej wygląda?

Jeśli pojawi się dziecko, to chyba rzeczywiście co najwyżej przeczytasz bajkę na dobranoc. A tym chyba głównie martwi się partnerka. 5 razy w tygodniu to rzeczywiście sporo.

Pasja to pasja i dobrze że ją masz. Można się oczywiście nie wiązać z nikim, albo z kimś, kto również ma jakieś zajmujące pasje... i nie zakładać rodziny, ale jeśli już się ją założyło, to trzeba uwzględnić to. Bo mam wrażenie, że głównie oczekujesz, że żona się dostosuje, a ja raczej czarno to widzę, gdyż przy małym dziecku jest na tyle dużo roboty, że jeśli swej żonie oznajmisz, że i owszem o 19:00 ma czas na realizacje swoich pasji to chyba Ci za ten związek któregoś dnia podziękuje.

Umiar jest jednak złotym środkiem. smile  Zwłaszcza jeśli dokonało się takich wyborów. Widać Twoja żona ma powody by czuć, że jest na drugim planie. Możesz mieć to oczywiście w nosie. Tylko nie płacz którego dnia, że "poszła do innego, a Ty ją przecież tak kochałeś" smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » hobby, pasja problemem w związku? stawianie ograniczeń?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024