Samotny 20 latek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny 20 latek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Samotny 20 latek

Czesc mam na imie ADAM 20 lat
Jestem samotny od wielu lat ,nie mam rodziny przyjaciol ani dziewczyny ..Ludzie mnie odtracaja .. Jestem z rodziny patologicznej niepelnej Mialem ojczyma gdy moj ojczym wygnal mojego ojca stracilem go na zawsze  oraz z szarej strefy

Stan na dzien dzisiejszy
Pustka mysli samoboucze itp
Ale od poczatku ...
W wieku 3 lat bawilem sie nieopodal swojego domu ..Wszystko bylo ok ,do puty jacys fajni chlopy nie popisali sie przed dziewczynami i mnie pobili ..Zamknalem sie w domu na 4 lata az do lat przedszkola
Po 3 moze 4 latach Przedszkole ...Hm Dzieciaki juz sie na demna znecali ..ale nie dosadnie ..
Po ukonczeniu przedszkola przeprowadzilem sie do innego rejonu gdzie mialo byc wspaniale ..
W szkole nadal bylem odtracany ,ale na placu mialem kogos wiec nie przeszkadzalo mi to .. Bylo mozna powiedziec dobrze ,
I bylo mialem poczatkowo fajnych kolegow ktorzy codziennie spedzali ze mna czas i bylo wspaniale.
Do czasu kiedy to ,nie zbudowano obok starego osiedla nowe ..I sie zaczelo ..
Stalem sie popychadlem od pierwszej klasy poczatkowo tylko w szkole ,ale pozniej rowniej na dworze ..Mimo to mialem do kogo uciec ..
Ciocia poczatkowo obie pozniej juz tylko jedna.Po zerwaniu sie z nimi kontaktu Ucieklaem na rowerze po 20 30 km za miasto gdzie nikt mnie nie znal .
W gimnazjum nic ,a nic sie nie zmienilo tylko ze mialem ciagle pod gorke .W tym okresie mialem przej ane w szkole ,w zyciu i na dworze..
Bylem chory na padaczke epilepsje ..
Bylo ciezko sie bronic gdy ciagle brakowalo ci sil do dzialania ..
Do ukonczenia gimnazjum bylo i tak dobrze ,jeden najlepszy przyjaciel 5 lat razem dzien w dzien i reszta kolegow..
W gimnazjum zlamano mi serce 2 razy .. Raz w 1 klasie 2 drugi w 3 klasie ..
Bylem szkolnym podworkowym popychadlem ..Nie mialem urodzin ani niczego w gronie znajomych .
Bylo mi przykro bo inni mieli dziewczyny dom pieniadze a ja bylem tylko idiota dla wszystkich bez kasy...
Bylem czystym chlopcem ale jako nastolatek pocilm sie smierdzialem i wg .. Nie dostalem na jakikolwiek zapach kasy ..
Zabraniano mi tez pic orenzady przez ojczyma Chodz jego corki nalegaly ,bym jednak mogl ..


W pierwszej ponadgimnazialnej cos ,cos sie zmienilo ludzie traktowali mnie jako srednio inteligetnego Tabletki prawdopoodbnie daly rade pomoc jakos ..Depakine ..
Po wyprowadzeniu sie na wies  musialem znow przeniesc sie do innej szkoly
Moja mama dostala spadek i tam postanowilismy zyc..
Spoczatku tu masz buty bs na bosaka nie chodzil tu masz plecak itp .. 1 klasa.Liceum  pOCZATKI ::
. Rodzina .. #To tylko poczatki, bo znow nie moglem dojadac ,znow bylem zlodziejem idiota itp ..
Opis przebeg wydarzen
1 klasa poznalem fajne przyjaciolki .. Niestety nie mam kontaktu .
2 klasa poznalme milosc ..
W tej szkole jak i w innych mnie chujowo traktowano cierpialem ..POLTORA A NAWET DWA LATA ::
lUDZIE CIAGLE chcieli mi dosrac dodatku sytuacja w domu To bylo chore...
W 3 klasie dostalem bonus ..W pazdzierniku 20.09.14 dokladnie przez 8 miesiacy mialem raj W szyscy dali mi zyc dalo sie z nimi gadac..Dowiedzieli sie jak barzdo nie dawalem sobie rady z tym
ze znecano sie na demna .. Napisalme list gdzie wyraznie porsze o pomoc ,bym nie musial cierpiec wiecej
Minelo zakonczenie roku Ostatnia przelotna znajomosc ...Koniec 3 klasy liceum ,gdzie to dziewczyna rzucila mnie 4 razy ..
mamy wrzesien tego roku ,gdzie nie mam dzisiaj znajomych dziewczyny nikogo.
Co do dziewczyny
Bylo to tak ze poznalem sie z nia przez fb ..Po 1 spotkaniu sie w niej zakochalem --Zaakceptowala mnie bylo bajkowo
Mimo wszystko jezdzilem do niej az 140 km na autostopa pobierajac alimenty jedynie od ojca starczalo na wspolny weekdend w malym motelu ..
Kochala mnie szanowala mimo ze czasem przesadzala ..Szanowalem ja i nie moglem przestac myslec..
Czasami zamiast kochanie z tej milosci ,ktora mi dawala mowilem mamo .Tutaj powiem ze czulem od niej taka milosc ,cieplo i troske ..
Wiele razy pokazalem na co mnie stac Lezala w szpitalu ponad 140 km ode mnie Autostop ,spanie po kilka godzin siedzenie u niej az bedzie godzina 18 i spowrotem i powroty o okolo 2 rano moze 3 ..Za 2 godziny pobutka i spowrotem tak 2 tygodnie . Cierpala bo nie mieli za bardzo czasu wszyscy ja odwiedzic i
postanowilem ja odwiedzac .Byc z nia .bo wiedzialem ze cierpi sama Byc tulic calowac darowac jej co nie co ...

Minal rok udanego zwiazku Dowiedzialem sie ze jej rodzina mnie nie akceptuje .Bylem za biedny najwidoczniej w patole tez mi nikt nie wirzyl .Wiec bylem dla nich zerem ..
Zaluje ,ale postanowilme ja opuscic kochala mnie tak barzdo a ja ja Ze jedynie zdrada mogla cos zmienic   udalem ze je zdradzilem To bylo oblesne plakala miesiac .W dzien w dzien Zygam zyciem i soba.
Postanowilem ja opuscic by miala szanse byc z kims kto da jej przyszlosc  Bo widzialem jak bardzo jej rodzina tego chce...Po porstu przez to wszystko poczulem sie jej nie godzien .
Ona tez miala tego dosyc opowiadala mi to ,ale mowila ze mnie kocha..A ja czulem sie jak szmata.
Mam 6 wrzesnia mieszka w Karlsruhe w niemczech Nie mam nikogo cierpie
Ciagle mysle o samobujstwie Wszyscy jak dawniej mnie [wulgaryzm] i nic z tego mam.. POMOCY
Przepraszam za bledy jakie tutaj widnieja ..Jestem dzieckiem z szarej strefy i nie potrafie lepiej tego napisac.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotny 20 latek

Powiem ci słowa które mi dały siłę "Jeśli nie uwierzysz nikt nie będzie wierzył poczuj w sobię dzika moc"

3

Odp: Samotny 20 latek

Niby w kogo w siebie Te slowa odkrylem kilka lat temu Dzis to dla m,nie puste slowa.Nikt mnie tu nie zna ,ale mysle ze widzac mnie nie da mi sie pomoc

4

Odp: Samotny 20 latek

Cześć,

Trochę ciężko było mi zrozumieć twój tekst (przez jego dziwny i nie do końca jasny styl pisania), ale z tego co przeczytałem to nie miałeś łatwego życia i doświadczyłeś wielu przykrych rzeczy, to co zrobiłeś z tą dziewczyną to moim zdaniem było głupie, skoro Cię akceptowała i kochała wbrew opinii swojej rodziny, to, że odpuściłeś to błąd, pamiętaj, że to ona żyłaby z tobą, a nie jej rodzina, poza tym tylko krowa nie zmienia zdania, moim skromnym zdaniem sam pozbawiłeś się "najlepszej rzeczy" (dziewczyny) jaka Ci się zdarzyła. Widać po tobie jednak, że masz w sobie dość empatii, aby poświecić siebie, dla kogoś, kogo kochasz

Nie chcę Cię jednak dołować, przeszłość jest jak nakręcony film, możemy go oglądać, ale nie możemy go zmienić. Ciągłe rozpamiętywanie przeszłości to masochizm, dlatego mam dla Ciebie kilka rad.

Rada 1
Jeżeli naprawdę kochasz tą dziewczynę powiedz jej to co napisałeś na forum, być może da Ci szansę, chociaż jeżeli przez miesiąc płakała to raczej nie wybaczy (chociaż kobiety czasami są tak irracjonalne, że masz szansę na naprawę tego co zepsułeś)

Rada 2
Odnów kontakt z ojcem, spróbuj naprawić z nim relacje

Rada 3
Masz pracę, zawód, jakieś umiejętności? W zależności od tego co chcesz dalej robić idź albo na studia, albo do pracy, a najlepiej  połącz oba zajęcia. Na studiach oferowana jest  pomoc finansowa w postaci stypendium socjalnego, a jeżeli będziesz miał dobre wyniki dostaniesz też stypendium motywacyjne (na kierunkach zamawianych) oraz naukowe, za tą kasę idzie spokojnie wyżyć, bez dodatkowych dochodów, na studiach będziesz też miał okazję poznać wiele nowych osób, a być może nową dziewczynę.

Jeżeli nie chcesz iść na studia i nie masz pracy zapisz się do urzędu pracy i szukaj pracy, po 30 dniach, możesz ubiegać się o fundusze na założenie własnego biznesu (około 20000 zł o ile masz pomysł) albo ubiegaj o bon na zasiedlenie (około 6000 zł) i szukaj pracy w innym miejscu (w zależności od urzędu mogą wymagać poręczenia za Ciebie tej kwoty, jeżeli nie będziesz miał kogoś do pomocy, mogę Ci pomóc), warunkiem nie zwracania bonu na zasiedlenie jest jednak ciągła praca przez 6 miesięcy.

Rada 4
Nigdy się nie poddawaj i zawsze walcz o swoje

Rada 5
Nigdy nie myśl o samobójstwie, pamiętaj, że śmierć nie jest rozwiązaniem problemu, a być może (ja tak wierzę) jest końcem twego istnienia, tzn, że jeżeli popełnisz samobójstwo, przestaniesz istnieć, straszne prawda? Kiepskie życie to przy tym nic. Życie zawsze może się zmienić na lepsze, w przypadku braku istnienia nie możesz już myśleć, nic zmienić to naprawdę straszne, Więc teraz mam nadzieję, że wybór jest jasny.

5

Odp: Samotny 20 latek

Moj ojciec odtracil mnie na rozprawie o alimenty
Wydarzyly sie sceny makabry smiec dobrze zyje a przedstawil zarobki z zrzedu 1000 zl na 4 osobowa rodzine Niepelnosprawna zone ktora nie moze pracowac ..Szczerze to wiem ze tacy ludzie predzej odnajduja prace niz normalni ludzie Pracuje jestem w niemczech Praca praca Nie rozpamietuje przeszlosci bo nie ma o czym ale doluje mnie sprawa ze ludzie mnie olewaja .. Przestanie istniec to znaczy skonczyc z problemami .Ciagnac cos jak koze z nosa ..To nie znaczy ze mozna to robic w nieskonczonosc

6

Odp: Samotny 20 latek

Ps nie mam matury musialme wyjechac bo bym finansowo nie wydalil ---TO MOJE MARZENIE :iSC NA STUDIA CHOCIAZ PO STUDIACH nigdy nie ma pewnosci .. ze bedziesz mial prace

7

Odp: Samotny 20 latek

Do polski nie mam po co wraca,gdyz nie mam ani mety gdzie moge spac ani pewnej pracy.

8

Odp: Samotny 20 latek
ots18 napisał/a:

Moj ojciec odtracil mnie na rozprawie o alimenty
Wydarzyly sie sceny makabry smiec dobrze zyje a przedstawil zarobki z zrzedu 1000 zl na 4 osobowa rodzine Niepelnosprawna zone ktora nie moze pracowac ..Szczerze to wiem ze tacy ludzie predzej odnajduja prace niz normalni ludzie Pracuje jestem w niemczech Praca praca Nie rozpamietuje przeszlosci bo nie ma o czym ale doluje mnie sprawa ze ludzie mnie olewaja .. Przestanie istniec to znaczy skonczyc z problemami .Ciagnac cos jak koze z nosa ..To nie znaczy ze mozna to robic w nieskonczonosc

W dorosłym świecie tak już jest, że każdy ma swoją rodzinę i jej poświęca czas, to nic osobistego po prostu ludzie z wiekiem poznają co raz mnie ludzi i mają co raz mniej czasu na nowe i stare znajomości. Skoro masz pracę to możesz zapisać się do jakiegoś miejsca, gdzie możesz poznać nowych ludzi i polepszyć swoje umiejętności np. kurs języka, tańca czegokolwiek, na siłownię, basen, do wolontariatu. A co do zdania, że przestanie istnieć, znaczy skończyć z problemami to chyba nie bardzo rozumiesz co to znaczy przestać istnieć, przestać istnieć to tak jakby nigdy Cię nie było, to jakby twoje życie nigdy się nie wydarzyło.

Zapisz się na studia, choćby zaoczne.

9

Odp: Samotny 20 latek

Nie moge nie mam matury ...Co do studiow ..
Niemiecki nie potrafie go zapisuje sie na ten caly kurs ,ale mysle ze nic nie wyjdzie .
Ludzie nadal beda mnie jebac .Dzieki za checi .-
Co do dziewczyny zgadzam sie .Zrobilem glupote .Ale nie da mi jusz szansy ,bo ma innego .
Co do wolotariatow .Nie moge bo nie znam nie rozumiem czego niemiec ode mnie chce ..Tylko cos tam czego w robocie sie nauczylem niczego wiecej .
Probowalem zapisywac sie na grupy Np My polac ale ludzie mnie zlewali .. Wiec pisze tutaj . Byc samemu  to jak byc skazany na samego siebie .Bedac mna ,nie chcesz wstac co dopiero z kims gadac skoro slyszysz jak cie obgaduje ci dupe .Opierdala itp .oDZYWAM SIE DO LUDZI juz tylko kiedy musze ,bo boje sie jedynie tego ze zaczna mnie oceniac. Chce kontaktu z ludzmi ,ale jeszcze nie trafilme na osobe ktora by chciala kontaktu ze mna.

10

Odp: Samotny 20 latek
ots18 napisał/a:

Nie moge nie mam matury ...Co do studiow ..
Niemiecki nie potrafie go zapisuje sie na ten caly kurs ,ale mysle ze nic nie wyjdzie .
Ludzie nadal beda mnie jebac .Dzieki za checi .-
Co do dziewczyny zgadzam sie .Zrobilem glupote .Ale nie da mi jusz szansy ,bo ma innego .
Co do wolotariatow .Nie moge bo nie znam nie rozumiem czego niemiec ode mnie chce ..Tylko cos tam czego w robocie sie nauczylem niczego wiecej .
Probowalem zapisywac sie na grupy Np My polac ale ludzie mnie zlewali .. Wiec pisze tutaj . Byc samemu  to jak byc skazany na samego siebie .Bedac mna ,nie chcesz wstac co dopiero z kims gadac skoro slyszysz jak cie obgaduje ci dupe .Opierdala itp .oDZYWAM SIE DO LUDZI juz tylko kiedy musze ,bo boje sie jedynie tego ze zaczna mnie oceniac. Chce kontaktu z ludzmi ,ale jeszcze nie trafilme na osobe ktora by chciala kontaktu ze mna.

To zacznij od zapisania się na kurs języka niemieckiego, o ile wiem (mam koleżankę na kursie z niemieckiego) to w Niemczech rząd organizuję darmowe kursy dla cudzoziemców, poziom nie jest za wysoki, ale na początek będzie to dobry krok, następnie zapisz się do Schule für Berufstätige dokończ liceum i zrób maturę, potem idź na studia.

Nie musisz się odzywać by ludzie Cię oceniali i obgadywali, jesteśmy oceniani po wyglądzie, ubiorze, sposobie chodzenia czy wykonywania innych czynności, odzywając się do ludzi możesz tylko zyskać nie stracić.

Co do braku chęci życia, nie tylko ty jesteś sam i skazany na siebie, jest wiele takich osób wystarczy poczytać posty na różnych forach w internecie. Ja również mieszkam sam, a do najbliższych znajomych mam daleko i widzimy się 4 razy w roku, poza tym w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie miałem dziewczyny, a mam 5 lat więcej na karku, mimo zainteresowania ze strony kobiet, schrzaniłem tak wiele razy, że szkoda mówić smile i co mam się zamknąć z tego powodu albo skoczyć z mostu? Nie, ze wszystkiego zawsze  wyciągam wnioski i staram się wyciągnąć coś z wydawałoby się niczego. I tobie też tak radzę.

11

Odp: Samotny 20 latek

Ale tobie latwo mowic. Latwo .Nigdy nie zrylo ci psychy Ludzie cie nie wyzywali I sam nie wiesz co masz  zrobic z zyciem Ja mailem jedna ..
Ale za to nigdy nie mialem popytu .ZAWSZE BYLEM OLEWANY pOYA TYM JESTEM DZIECIAKIME Z SZAREJ STREFY MAM NADZIEJE ZE WIESZ KIM takie  dzieci sa.

12

Odp: Samotny 20 latek

Tylko, że ludzie się podnoszą po gorszych albo równie strasznych przeżyciach. Zawsze możesz uważać, że ludzie Cię odtrącają, bo jesteś z szarej strefy (nie do końca rozumiem co to dla Ciebie znaczy?). Mi pomogła psychoterapia, ale to jest tak: żyjemy tu i teraz. Brak dobrych wzorców niszczy psychikę (naprawdę o tym wiem), a z drugiej strony daje dużą wrażliwość i wiedzę życiową. To jak zachowasz się dzisiaj jutro to tylko Twój wybór. Mi pomaga działanie w wolontariacie. Usiąść i się użalać nad sobą jest najłatwiej. Trzeba walczyć o swoje, a jak się człowiek przewróci to musi się podnieść. Masz pracę w Niemczech czyli sobie radzisz. Koniecznie wyjdź do ludzi. Trzymam za Ciebie kciuki smile

13

Odp: Samotny 20 latek

Szara strefa to facet z nizsza inteligfencja niz przecietna.
Z tego co wiem marginalizacja spoleczna  to jeden ze skutkow ubocznych
Przeczytaj jest tysiac artykulow dotyczacych wlasnie takich dzieciakow.
Komentarye ludzi ze zwyklym intelektem mowia ze jestem za tepi na to by nawet wpasc w depresje ..
To zaskocze ja mam depresje .
W cale nie jestem ogranioczony Jestem wyjatkiem
Moze mam pare wad ,jak kazdy

Czyli sztywnosc zachowania ,skrycie
Ciagle poszukiwanie odpowiedzi na zadane pytania
Ciagla obecnosc mysli typu czemu tak jest . ITP 
Ale to mnie nie ogranicza w 1 liceum mialem prawie najlepsza srednia i przypomne ,ze po mimo tego ze bylo to podrzedne liceum ,to dzieciaki byly normalne w nim . Wiec mialem czym sie pochwalic. Niestety natlok problemow spowodowal ze elipsa sie odwrocila ..Wszystko poszlo sie j..
Teraz ide do 3 neurologa ,ktory pomoze mi o siebie walczyc .Chodz nie wiem czy to pomoze . Jestem zaniedbany pod kazdym wzgledem .i wlacze wbrew pozorom ciagle ,cale zycie.Tylko ile mozna plynac w gore rzeki bez silnika.

14

Odp: Samotny 20 latek

To ja chyba też mam takie objawy. Chyba wszyscy zastanawiają się dlaczego tak jest (pewnie w mniejszym stopniu). Sztywność zachowania i skrycie kojarzy mi się z introwertyzmem, czyli trzymaniem w sobie, ale to typ osobowości. To może ten neurolog okaże się dobry i psychologa albo psychoterapeutę Ci polecam, żeby podpowiedział Ci jak sobie z tym wszystkim radzić i Cię wsparł. To teraz też się nie poddawaj. A to forum to fajne miejsce, żeby się trochę wzmocnić i pogadać z ludźmi.

15 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-09-06 21:40:23)

Odp: Samotny 20 latek

póki co chce cos napisac ,ale nie potrafie bo przeszkadza mi Kilka osob ktore wiecznie mowia nie rozumiem

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny 20 latek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024