Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Witajcie,
Zdaję sobie sprawę że odpowiedź na moje pytanie jest oczywiste...i większość komentarzy będzie ukierunkowana w stylu... nie zdradzaj!  Mam 36 lat jestem w związku małżeńskim 3 lata poprzedzone 3 letnim pięknym okresem przedmałżeńskim, moja Żona jest cudowna i każdego dnia jej to okazuję... ale?
Wielokrotnie próbowałem rozmawiać, sugerować aranżować różne sytuacje prowokujące... i nic moja Żona chyba nie lubi seksu.
Jestem normalnym facetem... może nie mam kaloryfera ma brzuchu ale też nie jestem otyły... dbam o higienę osobistą, za przeproszeniem, małego myję każdorazowo po załatwieniu potrzeby... można by powiedzieć że jestem zawsze gotowy.
Co ja ma robić... ostatni seks z Żoną miałem w zaokrągleniu dwa miesiące temu, jak dochodzi do zbliżenia to odnoszę wrażenie że ulega żebym się nie zraził... zdenerwował ... somehow... a ja też nie chcę być nachalny.
Myślę o zdradzie w sensie fizycznym.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?
raven3m napisał/a:

Witajcie,
Zdaję sobie sprawę że odpowiedź na moje pytanie jest oczywiste...i większość komentarzy będzie ukierunkowana w stylu... nie zdradzaj!  Mam 36 lat jestem w związku małżeńskim 3 lata poprzedzone 3 letnim pięknym okresem przedmałżeńskim, moja Żona jest cudowna i każdego dnia jej to okazuję... ale?
Wielokrotnie próbowałem rozmawiać, sugerować aranżować różne sytuacje prowokujące... i nic moja Żona chyba nie lubi seksu.
Jestem normalnym facetem... może nie mam kaloryfera ma brzuchu ale też nie jestem otyły... dbam o higienę osobistą, za przeproszeniem, małego myję każdorazowo po załatwieniu potrzeby... można by powiedzieć że jestem zawsze gotowy.
Co ja ma robić... ostatni seks z Żoną miałem w zaokrągleniu dwa miesiące temu, jak dochodzi do zbliżenia to odnoszę wrażenie że ulega żebym się nie zraził... zdenerwował ... somehow... a ja też nie chcę być nachalny.
Myślę o zdradzie w sensie fizycznym.

A żona wie o Twojej frustracji związanej z z jej niskim libido, czy i z tej strony nie chcesz jej urazić?

3

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Musisz z nią pogadać, czy tego chce, czy nie.
Może jest przyczyna. Są też różne środki zwiększające libido u kobiet.
Ale zacząć trzeba od rozmowy.
Zdrada - to początek końca, nie miej złudzeń (a napisałeś, że zależy Ci na żonie). Więc równie dobrze mógłbyś już teraz rozstać się z nią. Byłoby bardziej fair, nie sądzisz?

4 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-09-05 20:13:52)

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Tak serio to mozesz albo rozwiazac problem albo dowiedziec ze nie da sie go rozwiazać.
Mozesz tez zdradzić ale nie zblizyc sie do problemu.
Wybór jest raczej problemetyczny.

5

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

A co zrobisz jeśli się wyda?
Wyczyści Cie z kasy do zera.
Przepraszam, że tak przyziemnie wink

6

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Jest grupa kobiet, która potrzebuje inicjującego partnera. Być może inicjujesz za słabo albo ona naprawdę nie lubi seksu. Jesteś z tą kobietą od 6 lat i mam pytanie: wcześniej lubiła seks? Nie chcesz kobiety urazić, ale ewentualnie zdradzić. Porozmawiaj z nią koniecznie, może ona naprawdę żyje w przekonaniu, że Wasze małżeństwo cudownie się układa. Spytaj wprost, może Jej coś w Waszym seksie albo życiu nie odpowiada.

7

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

cóż... żona nie ma skrupułów odmawiając Ci sexu, prawda?

8

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Piszesz, że rozmowy nie pomagają. Na tym forum jest taki dosyć popularny wątek: "Żony aseksualnych mężczyzn...". Tam kobiety, z tego, co pamiętam, opisują swoje frustracje, opisują, że groziły, błagały, płakały itd., a to i tak nie pomagało.

Wiesz co? Może powiedz swojej żonie, że już nie masz na to siły, że próbowałeś wszystkiego, i że... zamierzasz przespać się z inną kobietą. Powiedz to prosto w oczy i zobacz, jak zareaguje. Moim zdaniem będziesz wobec żony w porządku. Może to uratuje sytuację.

Dodam jeszcze, że słyszałem, że to całe leżenie kobiet "jak kłoda" bierze się stąd, że ich partnerzy / mężowie nie wiedzą, jak się nimi zająć. Po prostu są słabymi kochankami. Może kobiety się wypowiedzą na ten temat. To jest pewnie wynik ogólnej ułomnej komunikacji w związku i, być może, w Twoim przypadku jest tak samo.

9

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?
pannapanna napisał/a:

cóż... żona nie ma skrupułów odmawiając Ci sexu, prawda?

Pannapanna, przestań... nie wiadomo o co chodzi, bo nie rozmawiał z nia o tym...
Może on jej nie chce urazić (więc  nie pyta), a ona nie chce urazić jego! (więc nie mówi o co chodzi).
Może tez być zmęczona... albo bierze antydepresanty (i nic nie mówi)...
Może być wiele powodów. Zanim nie pogadają, nic się nie wyjaśni.

A potem - gdy już kompletnie z tym nic nie da się zrobić - i jak jemu dalej to nie będzie pasować - a wiadomo, że to za poważna sprawa, żeby to bagatelizować / seks jest ważny - to lepiej niech zwyczajnie odejdzie. Zdrada to dno i żadne lekarstwo.

10

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

jako kobieta mogę napisać, że kobieta ma ochotę na seks tylko z tym facetem, w którym jest zakochana/zauroczona czyli pożądanie wywołuje tylko konkretny mężczyzna
najwyraźniej ty nim po prostu nie jesteś sad
a może zmieniłeś wobec niej zachowanie, tu nie potrzebna jest rozmowa, tylko flirt, słowa, dotyk,  a jeśli to nie działa, to raczej przyczyna jak powyżej
ale najpierw oczywiście wykluczyć trzeba przyczyny obiektywne, zdrowotne, stres, antykoncepcja hormonalna może też dać taki efekt

11

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Tez mysle, ze powinienes powiedziec w czym tkwi problem i ze juz tak dluzej nie dasz rady. Moze sa jakies powody. U kobiety to czesto bardziej skomplikowane i wiele czynnikow moze wplywac na niskie libido. Zdrada to najgorsze co mozesz zrobic. Chyba ze zona sama to zaakceptuje (seks z inna kobieta), ale to juz inna sprawa.

12

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Moim zdaniem zdrada w tym wypadku to jest jedynie chwilowe wyjście z sytuacji. Okej, zdradzisz, zaspokoisz się na moment. Co potem? Przecież to Twojej żony nie zmieni. Musiałbyś się ustawić w relacji "Kocham moją żonę, ale mam kochanki/-ę", ale czy narażanie małżeństwa dla seksu (nie umniejszając wartości fizycznych zbliżeń) jest tego warte? Według mnie absolutnie nie.
Może dopadła ją rutyna. Może żona bierze leki mające wpływ na jej libido. Może wydarzyło się coś między Wami, przez co czuje blokadę. Może... wiesz tylko Ty lub Twoja żona i to z nią powinieneś porozmawiać.

13

Odp: Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

A dlaczego myslisz o zdradzie, ktora niczego nie rozwiaze tylko poglebi problemy a nie o rozwiazaniu problemu z zona (np. poradnia, terapia) lub zwiazku? Chcesz byc kolejna osoba, ktora buduje swoje zycie na klamstwie i obludzie prowadzac podwojne zycie? Zaspokajac swoje potrzeby poza maleznstwem? W takim razie po co Ci malzenstwo?

Ciekawie wyglada jak to sie porowonuje do sytuacji kiedy czlowiek jest "wolny". Czy w takiej sytuacji tworzylbys zwiazek z kims "aseksulanym"?

Jesli kiedys zona byla ok. to moze oznaczac ze jej zmiana zachowania wynika z jakiego powodu. Kobiety czesto moga miec problemy hormonalne czy emocjonalne. Z drugiej strony wspolzycie utrwala wiez, wymigywanie sie stale i dlugotrwale te wiez oslabia i niszczy.

Czasami podejscie do samego problemu duzo pokazuje. Dlaczego np. ktos chce zdradzac a nie rozwiazywac problem w zwiazku? Bo moze sam juz nie daje od siebie tego co powinien? Bo mu wygodne zycie i umocowanie w domu odpowiada. A jednoczesnie chce robic (zeby naprawiac?) cos co niszczy to co chce ratowac? To taki pokretny absurd ze az do obludy falszywy.

Jesli Ty ani zona nie chcecie rozwiazac swojego problemu zwiazanego ze zwiazkiem to taki zwiazek nie ma sensu. Zdrada niczego nie rozwiaze i nie uratuje a tylko pogmatwa wam zycie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Stoję na rozdrożu... zdradzić czy być wiernym?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024