Witam Was,
Pokrótce. Zrezygnowałam z pielęgniarstwa po dwóch latach, zostało mi 1,5 roku do zakończenia. Przeprowadziłam się do innego miasta, szukam pracy i złożyłam papiery na filologię angielską ( pisałam tylko maturę podstawową -92% więc szanse że się dostanę są raczej marne. Jeśli bym się nie dostała to miałam taki pomysł żeby przez rok pracować, uczyć się do matury rozszerzonej z angielskiego i ją poprawić. Z drugiej strony zarobię tylko tyle żeby się utrzymać, niewiele mi zostanie. Waham się czy nie powrócić na pielęgniarstwo ( na drugim roku dopadło mnie zwątpienie), ale zawsze to licencjat i potem mam jakiś zawód.
Muszę zdecydować już teraz, a wyniki z filologii ang są dopiero za miesiąc i jak się dostanę to już przepadnie gdy wrócę na piel. Sama już wariuję. Doradźcie.