Wszystko zaczęło sie dwa miesiące temu. Jeszcze tak niedawno powiedziałabym że mój związek układa się bardzo dobrze, mam męża , córeczkę, pracę. Wszystko jakoś zaczęło się psuć , kiedy mój małżonek nawiązał kontakt ze swoją dawno nie widzianą kuzynką ( jego mama i jej mama to kuzynki a oni to kolejne dzieci)Wymiana telefonów i zaczęło się . Mąż od tego czasu jest na każde zawołanie dla kuzynki jada razem na zakupy bo trzeba jej pomóc, zaznaczam że ona też ma męża i dziecko.jeździ do niej na obiadek zawozi do lekarza i twierdzi że ma w końcu osobe do porozmawiania Pisza sobie smy o których ja nie mogę wiedzieć a nawet informuje go jak długo ma miesiączkę... Zauważyłam też że on ma jej zdjęcie .Kiedy próbowałam z nim porozmawiać że czasu dla nas nie ma za to ma dla kuzynki odpowiedział że chce jej pomóc. Tylko co z nami? dlaczego on nie rozumie że czuję się odrzucona?? dlaczego kuzynka nagle stała sie ważniejsza niż ja i córka? Co mam dalej robić ? jestem z mężem 13 lat i nidgy nie było takiej sytuacji
Wiesz ta kuzynka, to jak piata woda po kisielu, więc może lepiej uważaj. Nie wiem co ci konkretnie doradzić, bo co innego gdyby to była obaca kobieta, jednak jest to rodzina. A co na to jej mąż? nie możesz z nim jakoś pogadać? może ona coś zmieni w tej całej sytuacji, w końcu to jego żona.
Mąż kuzynki jakoś również nie widzi w zaangażowaniu się mojego męża nic złego. ponoć wie o smsach .Gdy pojawiałam się by np z nim porozmawiać zawsze była jego zona i nie było takiej możliwości by porozmawiać sam na sam.Ostatnio mój mąż nawet zaproponował że zawiezie ją do lekarza samochodem by było dla niej wygodniej.kiedy proszę męża by więcej czasu spędzał z nami to słyszę że musi pomóc kuzynce.A kiedy w końcu stanowczo powiedziałam że mi się takie zachowanie nie podoba mi się to mój małżonek zadzwonił do niej i powiedział że ja nie chcę z nią żadnych kontaktów a ona potem zadzwoniła do mnie oskarżając mnie że ja niszczę męża. Mało że zadzwoniła do mnie to jeszcze do mojej teściowej !! I teraz ja wyszłam na zołzę , która jest beznadziejną żoną matka itd. Od 2 miesięcy jestem na psychotropach , ale wiem że to nie rozwiąże problemów . Ja tylko nie chciałam by mąż tak bardzo angażował się w problemy kuzynki gdyż ona ma swoją rodzinę która powinna ją ewentualnie wspierać. Co robić jak się zachować ? powoli tracę nadzieję na uratowanie małżeństwa..
Kate dla mnie to relacja "kuzynka" to wielka ściema, mój ojciec miał kiedyś z taką kuzynką romans...
nie wiem co na to Jej mąż - tej kuzynki Twojego męża ale są tacy faceci co ich "kręci" jak ich zone ktoś adoruje a nawet się do niej dobiera... ja bym na Twiom miejscu starała się z kimś kto jest autorytetem dla Twojego męża porozmawiać i powiedzieć o swych uczuciach ,obawach i jak źle się czujesz z tym...Odtrącona Ty i Wasze dziecko. Nie zostawiaj Tego na pózniej i nie rozwiązanego bo bedzie za późno, jak ich coś "łączy" choć to barzo niezdrowe !!!
Pozdrawiam Julia.
mi to wygląda bardzo podejrzanie ,nie chce cię straszyć ale on ma z nią chyba romans. a jesteś pewna że w 100% to jego kuzynka? jesli tak to nie zmienia faktu bo takie rzeczy tez sie dzieją. zalecam choć to pewno nie etyczne potajemną kontrolę jego telefonu i komputera.Może być też tak że sie tylko przyjaznią , ale po co mu inf kiedy ona ma miesiączkę? dziwne. daj znać jak sie sprawy toczą , będę tzymała kciuki ![]()
Nie chce wywoływać w Tobie jakiegoś lęku czy niepotrzebnych obaw, ale sprawa jest bardzo dziwna. "Kuzynka" .... moze Wam nieźle namieszac, z reszta jak widze juz namieszala. Skoro jestes z mezem juz tak długo, macie dziecko to napewno nawet i atrakcyjna kuzynka nie jest w stanie Cie "pokonać" ale ale... ja bym była uważna. Sądze ze rozmowy z mezem nie pomagają, wiec zastanow sie nad pewnym ultimatum - wiesz co mam na mysli. Mąz napewno wybierze Ciebie, bo nie wierze ze wolałby jakąs kuzynke od wlasnej zony i dziecka. Jesli oczywiscie nic ich nie łączy. Trzymaj sie!
Witajcie> Bardzo dziękuję Wam za podpowiedzi, dały mi również do myślenia. Dzisiaj wykorzystując dobry humor mojego męża postanowiłam z nim porozmawiać tak szczerze zresztą nie pierwszy raz. Teraz po tej rozmowie dopiero mam mętlik w głowie . Mój małżonek o dziwo powiedział że mnie kocha i że mu na nas zależy tylko że chce bym była bardziej wyrozumiała czyli bym nie miała za złe że on pomaga kuzynce.Zapytałam wprost czy chociaż raz pomyślał o kuzynce jako o kobiecie - no wiecie co mam na myśli odparł mi że chyba zwariowałam że posądzam go o zdradę z jego kuzynką. powiedział też że przecież zawsze pomagał wszystkim hmm zresztą mojej rodzinie kiedyś też pomagał i nie bedzie dla mnie rezygnował z dalszej pomocy kuzynce i jej ewentualnie mamie. Zapytał dzisiaj czy mam coś przeciwko temu by jutro pomógł kuzynce w przewozie jakiś pudeł z ubraniami i zabawkami dla jej dziecka . Co powiedzieć?????
powiedz nie,lepiej niech ten czas poświęci wam, mozna pomagać ale wszystko ma swoje granice a po tym co tu przeczytałam to chyba twój mąż konkretnie je przekracza