Jak uodpornić się na byłego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak uodpornić się na byłego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Jak uodpornić się na byłego?

Witam wszystkie Panie,

Piszę, bo potrzebuję wsparcia, by wytrwać w moim przekonaniu, że ten człowiek nie jest mnie wart.. Jeszcze niedawno pisałam o magicznych przemianach, o jego kłamstwach i miłości jaką mnie obdarzał a teraz po jednym zdarzeniu zobaczyłam co mnie czeka u jego boku, w krytycznej sytuacji i tak poprostu wyszłam z dwiema torbami i zamknęłam ten rozdział mojego życia.. Nie wiem czy nie pochopnie postąpiłam ale to nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni.. Od jakiegoś czasu gdy coś mu powiem, strasznie się denerwuje i mnie szarpie.. mówi dotkliwe słowa i ostatnio: żebym wymosiła się z jego mieszkania.. nic mu nie powiedziałam tylko zamknęłam się w sypialni. Gdy przyszedł spać ja wyszłam do innego pokoju, zabierając kołdrę i poduszkę.. zero jakiejkolwiek reakcji.. następnego dnia nie odzywaliśmy się do siebie, ja spakowałam najważniejsze rzeczy i wyszłam <zamknął za mną drzwi> Było mi strasznie przykro, że po 8 latach związku tak się zachował..
wyprowadziłam się w środę, obecnie jestem na urlopie ale niestety w poniedziałek idę już do pracy.. A w pracy napewno on będzie  bo razem pracujemy ;/ nie mogę rzucić pracy z dnia na dzień więc musze znaleźć sposób by normalnie z nim rozmawiać i pracować.. Co robić od wczoraj już do mnie wydzwania, nie wie gdzie jestem, nie odbieram od niego tel. Może wyda wam się to dziecinne ale ja nie chcę z nim rozmawiać, bo zacznę znowu o nim myśleć.. Mam mentlik w głowie i boje się spotkania z nim..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

I tak będziesz myśleć o Nim, nie musisz udawać że On nie istnieje, to nie pomoże, bo On jest. Tylko musisz zrozumieć co ma być z Wami....

ale co wlaściwie się wydarzyło?
Jaki był powód końca?

3

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

8 lat to ogromny szmat czasu, nikt nie jest w stanie ot tak wyrzucić niegdyś ukochanej osoby z pamięci, U ciebie jest cięzko bo razem pracujecie, co przyznam daje pozory mimo wszystko pseudo rozstania, jesli uwazasz, ze to juz rzeczywiscie koniec i trzeba zamknac rozdział, musicie równiez i zapewnić sobie odrebność fizyczną i niewidywac się, inaczej czeka cię bardzo cięzka droga samoumartwiania.

4

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Co się wydarzyło, wiele rzeczy na raz niestety sad aż jeden czyn doprowadził, że nie mogę planować z nim przyszłości.. bo poprosu się boję.. powiedziałam mu, żeby zajął się sobą bo ja nie wzięłam urlopu, żeby go niańczyć tylko napisać pracę, a on podszedł do mnie i mnie szarpał.. w życiu bym się nie spodziewała, że moje słowa aż tak go urażą i popchną do takiego czynu.. powiedział też, że ciągle krzyczę i go denerwuje (jak mnie nie słyszy), że przeze mnie ma nerwicę.. itd mogłabym pisać i pisać..
poza tym od roku prubuje z nim rozmawiać o ważnych dla mnie tematach.. np. że nie odpowiada mi status "konkubina" i chcę a raczej muszę niedługo urodzić dziecko.. (dowiedziałam się że muszę się leczyć na bezpłodność), a on myśli że sobie coś ubzdurałam i nie chce się wiązać, a tym bardziej mieć dziecka sad od już prawie roku biore tabletki i za rok już powinnam zacząć starać się, a tu nie mam z kim ;/ nie wiem co będzie.. nawet jak przemyśli swoje zachowanie zauważy stratę to czy ja chcę nadal być z tym człowiekiem.. przecież zmienia się na gorsze, nie ma chamulców, leci do mnie z łapami..

5

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

to nie ma co dysktuowac...jak leci do Ciebie łapami to....
po prostu koniec
nie ma co dykskutować

będzie trudno...ale to dobre rozwiązanie i chyba jedyne z możliwym
nie wracaj do niego
ktoś na pewno Ci pomoże
bądź silna

6

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Nie wracaj do tego człowieka. Chciałabyś, aby ojcem Twojego dziecka był jakiś "bokser"? Ktoś na pewno-dobry, czuły, kochający-znajdzie się na pewno!

7

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Prawda jest taka, że jeśli facet raz Cię uderzy, to będzie to robił nadal. Teraz Cię poszarpał a za jakiś czas by Cię pobił. Podjęłaś bardzo mądrą decyzję, że od niego odeszłaś.

A co do dziecka... Jesteś jeszcze młoda, tak wiele się może zdarzyć. Rok to mnóstwo czasu, na pewno spotkasz kogoś, kto będzie wart zostania ojcem Twojego dziecka smile

Odpowiadając na pytanie z tematu: nie dopuszczaj myśli o nim do siebie, kiedy jest blisko wyobrażaj sobie, że go nie ma, ignoruj go. Nie daj się wyprowadzić z równowagi, nie odpowiadaj na zaczepki. Teoretycznie nie musisz rezygnować z pracy, bo niby dlaczego? Masz prawo do samorealizacji i czyjaś obcność nie ma prawa Ci w tym przeszkodzić! Ale, z mojego osobistego doświadczenia wiem, że taki typ nie walczy o kobietę tylko stara się ją zniszczyć, ja się odgrodziłam totalnie, zmieniłam pracę, przeprowadziłam prawie sto kilometrów dalej. Zadziałało. Ale takie odgrodzenie się traktuj jako ostateczność.

8

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Wrócić napewno nie wrócę już do niego, bo następnej szansy już nie dostanie.. Boje się tylko o to, że ma na mnie różne sztuczki.. wiele razy miałam od niego uciec ale zawsze coś się działo.. gdy mnie nie było 2 dni to on już był umierający i prosił mnie żebym wracała bo tak źle się czuje i nie ma kto mu podać wody itd.. dlatrgo też teraz nie odbieram telefonów..

A z tą przemocą to chyba trochę przesadzamy ja zawsze wyolbrzymiam takie sprawy, żeby miał poczucie winy, bo przecież jak śmie mnie wogóle tknąć.. ja byłam wychowywana w domu w którym mówiono, że kobiety nie można kwiatkiem dotknąć i też tak uważam biciem niczego się nie załatwi, jedynie siebie w oczach tej osoby.. Dzieci bardzo lubi, a agresja w nim to bezsilność i brak argumentów do obrony..

9

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Nie ma co tłumaczyć agresji.... poszarpał poszarpał, a może za pięć lat będzie coś więcej...to żaden sposób na rozwiązanie problemów. Chyba nie chcesz się o tym przekonać?

10

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Vanessa, myślę że nie ma co przejmować się takim człowiekiem. Dobrze dziewczyny wyżej napisały - skoro uderzył raz to zrobi to zapewne następny. Nie usprawiedliwiaj go pod żadnych pozorem! A tym bardziej nie lituj się nad kimś, kto jak sama napisałaś

"gdy mnie nie było 2 dni to on już był umierający i prosił mnie żebym wracała bo tak źle się czuje i nie ma kto mu podać wody itd.. dlatrgo też teraz nie odbieram telefonów.."

nie jest w stanie sam o siebie zadbać! Nie bądź służącą ani niewolnicą jakiegoś słabego faceta. Nie warto marnować na to życia.

A jak się uodpornić? Myślę, że to z czasem przyjdzie. Oczywiście najlepszą metodą byłaby zmiana pracy i miejsca zamieszkania, ale są przecież też inne. Zadbaj o siebie, zrób coś o czym zawsze marzyłaś, a nie miałaś czasu, spotykaj się z ludźmi i broń Boże nie zamykaj w czterech ścianach!

Życzę Ci, abyś spotkała kogoś wspaniałego na swojej drodze smile Powodzenia!

11

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

No i mogę sobie pogratulować przeczucia.. Ten człowiek to zwykły śmieć!!! Wyobraźcie sobie, że w poniedziałek przyjechał do pracy i udawał, że nic się nie stało.. podlizywał się, co chwile o coś pytał.. ja nie zwracałam na niego uwagi.. nawet zaprosił mnie na obiad, ja odmówiłam.. a później pytał mnie czy nie chce zabrać rzeczy.. powiedziałam że chcę ale wszystkie za jednym zamachem więc z ciężarówką musze przyjechać.. dzisiaj zadzwonił do mnie rano z jakąś głupiutką gadką żebym mu coś załatwiła.. a dziś wieczorem patrze a on jest zalogowany na wszystkich możliwych portalach randkowych i tak rozpacza po moim odejściu.. po 8 latach nawet.. szkoda słów!!! teraz się cieszę że to zobaczyłam już żadnych spouchwalanek koniec kontaktu!! już zmieniłam wszystkie nr..

12

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Droga Vanesso, obecnie znajduję się w podobnej sytuacji, co Ty. Nie minęły 2 dni od rozstania a on jest zarejestrowany na wszystkich portalach randkowych i społecznościowych ze szczególnym uwzględnieniem statusu: WOLNY. No cóż, tak też można się leczyć po rozstaniu... Domyślam się, co przeżywasz będąc razem z nim w pracy. Ja niestety widuję byłego na korytarzu uczelni gdyż razem studiujemy. Zawsze w otoczeniu jakichs dziewczyn. I to jest bardzo ciężkie:( ale poradzę sobie, i Ty też. Podjęłaś dobrą decyzję odchodząc od tego potencjalnego damskiego boksera.
Dziś Cię szarpnie, a jutro co? Uderzy bo jest zdenerwowany i musi odreagować? Naprawdę nie warto być z takim człowiekiem.

13

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Dziękuję, za słowa wsparcia smile   Jednak pech czy przeznaczenie mnie nie opuszcza sad

Dwa dni temu miałam wypadek i to zdarzenie znowu nas zbliżyło.. Gdy ocknęłam się <byłam nieprzytomna> pomyślałam odrazu o nim.. zadzwoniłam a on przyjechał i był ze mną w szpitalu.. jestem mu bardzo wdzięczna ale nie wróciłam do niego chociaż strasznie mi go teraz brakuje.. rozmawialiśmy, o tym że nie potrafimy się nie kłucić i postanowiliśmy sprawdzić czy jeszcze się kochamy i czy zatensknimy.. mieszkamy teraz osobno, i nie widujemy się bo ja jestem na zwolnieniu.. on cały czas dzwoni i interesuje się mną ale wie,że jeśli myśli o jakimś powrocie to tylko jak się oboje naprawimy i będziemy myśleć o przyszłości.. jest mi strasznie ciężko.. strasznie mi go brakuje ale walcze z tym.. powiedział mi, że nie szuka dziewczyny tylko dobrze zrobi nam odpoczynek od siebie.. ma racje bo ja już jestem inną osobą innaczej na wszystko patrze i niebawem będę inaczej wyglądała..

14

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Co to znaczy inaczej wyglądała?

15

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Umówiłam się ze stylistą, chcę zmienić mój wygląd smile

16

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Wow!!!Gratulację, cieszę się smile a jakiś konkretny pomysł masz?

17

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Niestety pomysłu nie mam ale myślę, że stylista do którego się zapisałam doradzi mi coś odpowiedzniego do mojej urody smile

18

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

jezeli cos przestaje istniec to chocby chodzilo po glowie to nie robi to żadnego wrażenia mam podobna sytuację facet który sie za mną szweda okazało sie że jest psychopatą a to oznacza ze jest szczegolnie niebezpieczny namieszal mi w życiu jak cholera i im bardziej staram sie go unikac tym czesciej go widzę ale cóż on nic mnie nie obchodzi nauczylam sie z tym życ choć on probuje nadal zwrocic moją uwagę ,wiem jak jest ciezko bo w imię wszystkiego najlepsze jest powiedzenie co z oczu to i z serca ale czasami sie nie da chce ci tylko powiedziec ze jezeli naprawde jest ci obojetny to chocby chodzil nago to ty tego nawet nie zauwazysz ale jezeli walczysz ze sobą to znaczy ze jeszcze masz nadzieję,pozdrawiam

19

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Witaj Justa smile) masz rację ;( nie jest mi obojętny jest mi strasznie źle..

Od tamtej pory tyle się wydarzyło a ja jestem wrakiem człowieka ;(( tracę siłę i nie wiem co dalej zrobię sad

Nie zaglądałam tu już dawno, a jednak znowu potrzebuje pomocy ;(

Przez ostatni czas daliśmy sobie czas i zatęsniliśmy.. spotykaliśmy się wink znowu.. wszystko było na dobrej drodze, kiedy znowu zaczęłam mu mówić że chcę stabilnego związku i że nie chce się z nim spotykać na takiej stopie, wszystko się rozpadło ;(
Ja trafiłam do szpitala na 8 dni <zero zainteresowania o moje zdrowie> a on rozpoczął kawalerskie życie ;(( spotyka się z małolatami, bawi się.. Tak strasznie to przeżywam ;( zwłaszcza że teraz go potrzebuje a wszystko tak się potoczyło, że prawie się nienawidzimy ;( już nie ma dla nas żadnej szansy ;(
W pracy mieliśmy straszną awanturę o to że rozmawiałam z jego jakąś panienką ;( parę chwil później zostałam zaproszona na rozmowę u prezesa i powiedział, że ja z moim EX nie możemy razem pracować i czy możemy się rozstać czyli czy złożę wymówienie.. Jestem załamana wszystko mi spadło na głowę.. Mój EX jest teraz na urlopie i czeka aż się wyniosę z firmy.. tragedia a prezes się mnie pyta ile jeszcze chce tu pracować..

Dziewczyny co mam zrobić żeby się pozbierać z tych kawałków na które mnie rozszarpał???

20

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

A dlaczego to Ty masz się wynieść z firmy??? a może ten gagatek niech się wyniesie!!
Ten facet to kompletny dupek, kiedy Ty wspomniałaś o poważnym-stabilym związku to wszystko się rozpadło??? nie zależy mu, ani troszeńke... ehh tak to jest dać komuś szanse... (oczywiście nie zawsze). Olej go, nie wart jest Ciebie ten człowiek, nawet zeby na Ciebie patrzec!! Może to dla Ciebie jakaś szansa że jak odejdziesz z tej firmy to tylko łatwej będzie Ci o nim zapomnieć.

21

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Mon_cheri smile
Dlaczego ja muszę się wynieść z firmy ;(  bo ja pracuje u jego ojca.. sytuacja jest tragiczna, bo teraz martwy sezon na szukanie pracy i na dodatek w każdej chwili mogę trafić do szpitala ;( więc nie wiem co zrobię jak znajdę nową pracę a zadzwonią ze szpitala, że zwolniło się miejsce i zapraszają mnie ;(((
Nie wiem czy łatwo będzie mi o nim zapomnieć, staram się ale nie wychodzi mi ;(( jestem na niego tak wściekła, a jednocześnie tak mi źle, że po tylu latach wspólnego życia on tak się zachował sad(
Jego ojciec uważa, że jak zniknę z pola widzenia to on zrozumie co stracił... powiedział też, że nie może patrzeć jak się kłócimy i nie chce się wtrącać w nasze relacje dlatego zapytał mnie czy nie chciałabym zmienić pracy.. powiedziałam, że przemyślę ale tak naprawdę to czuję, że nie mogą się doczekać kiedy się mnie pozbędą ;(( niby okres wypowiedzenia jest 3 miesiące ale czyje ze chcą się mnie wcześniej pozbyć ;((

22

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

hej wink nie stety ale masz rację z tego co przeczytałam to faktycznie nie patrzy w tej firmie nikt na Twoje odzucia ;( i z miłą checią by się Ciebie pozbyli naj szybciej jak tylko by szło !!! powiem Ci że teraz widać jak dla nich byłaś ważna i wartościowa ;( przykro mi a co do Twojego ex to szkoda marnowania Twojego czasu , on się nie zmieni a juz napewno nie do Twojej osoby !!! przy Tobie nie stety ale już zawsze bedzie sobie pozwalał na zbyt dużo !!!

23

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Vanessa uodpornić się na byłego hmm,chyba nie ma takiej opcji jeśli go kochasz.Powiadają,że na zranione serce jest dobra nowa miłość,może coś w tym racji jest smile Moim skromnym zdaniem jest to byś się od tego faceta poprostu odcięła będzie ci owiele łatwiej o nim zapomnieć.

24

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Z dnia na dzień jestem coraz silniejsza wink) czuje się ładniejsza i mądrzejsza wink) więcej się uśmiecham.. Co chyba niepokoi mojego ex.. w piątek napisał do mnie jak się czuje i co wogóle u mnie słychać.. ja w wielkim skrócie odpisałam, że wszystko w porządku i że nie potrzebuje jego zainteresowania.. napiasłam mu żeby zajął się sobą, odpisał mi jak chcesz.. po jakiś 3 godzinach przyjechał do pracy.. byłam w szoku.. zamienilismy dwa słowa, zapytał mnie czy nie chce pojechac do niego po jakies rzeczy, odpowiedziałam że nie mam czasu a jak mu przeszkadzają to rzeby spakował i mi je przywiózł wink powiedział, że nie bedzie mnie wyprowadzał.. pokręcił się jeszcze chwile i powiedział żebym zadzwoniła jak będę chciała się spotkać.. powiedziałam, że ja nie potrzebuje sie z nim spotykać także jak chce to niech on dzwoni.. i na tym się skończyło.. uważam, że powoli zaczyna żałować i jest zazdrosny, że już nie on jest na pierwszym planie..

25 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-02-23 21:29:16)

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Z wielkim zaciekawieniem przeczytałem Twoja historie....z tego co napisałaś Twój ukochany desperacko szukał rozwiązania tego problemu...szkoda tylko ze w taki skompromitowany dla niego sposób... wydaje mi sie ...czy nie powinnaś się zastanowić nad tym czy Wy naprawdę pasowaliście do siebie?musisz to stwierdzić zanim zrobicie coś głupiego....albo zanim bedzie za pozno
Wyczułem w Tobie taki ciekawy styl postrzegania calej tej sytuacji...hmm mam duzo pytan....czy Ty chocby poprzez zmiane swojego wygladu strasznie chcesz wzbudzic zazdrosc swojego partnera?Co Ci to DA?dobrze Ci z tym ze on za toba teraz lata z jezorem do samej ziemi? myslisz ze on sie czegos przez to nauczy?Ty W ogole chcesz go zmienic czy chcesz zeby tylko zalowal co stracil?bo to jest roznica!!
Na marginesie wspomniałaś cos ze juz pora sie ustatkować i mieć dzieci....powiedz mi jak sobie to teraz wyobrażasz ?poznajesz nowego partnera i co? jestes z nim jakiś okres on Cie zauroczy i juz?bedziesz chciala miec z nim dzieci?Pragnę zauważyć ze z tym bylas szmat czasu!!u Panny Chomej sama stwierdzilas ,ze twoje relacje z innymi facetami przypominają Twojego EX..a moze inaczej powinniśmy napisać......ze kazde relacje przypominaja Ci teraz Twoja niepowtarzalna prawdziwa byla miłość o ktorej nie zapomnisz...........Widzisz jeżeli jesteś pewna ze z nim nie będziesz to nie bądź..nie namawiam Cie do tego,ale po sposobie jaki opisujesz ta sytuacje po pierwsze Twoje mysli bija sie same ze soba,po drugie nie masz konsekwentnie wyznaczonego celu a jesli nawet to sama nie wiesz jak go zrealizować..a przez to pakujemy sie niepotrzebnie w jakis niepowolany zwiazek zeby tylko zapomniec...pytanie PO CO??podsumowując to wszystko Nie denerwuj sie ,ale powiem Ci ze jestes dorosła osoba a masz w sobie postanowienia typowej  nastolatki..wiesz nie musisz tego nawet czytać co pisze bo co ja moge wiedzieć tak naprawde...mialem tylko 2letni zwiazek i nie wiem jak to jest niestety...zaluje,ale opisuje sytuacje myslac racjonalniej jako osoba postronna.
Kurcze budowaliście związek przez 8lat!!!!!!!!! warto niszczyć te potężne fundamenty???Teraz  dopiero zauważyliście ze nie jestescie dla siebie stworzeni??????
Oczywiscie rob cokolwiek zeby zmienić swój wygląd,charakter,styl życia,ALE rób to dla SIEBIE,bo tak naprawdę jesteś ta sama wartościowa osoba jaka byla kiedys niezaleznie co bys zrobila...i co najważniejsze jezeli ktos tego nie potrafi to daj przyklad ze potrafisz brac odpowiedzialność za swoje czyny,za to jak wysoko cenisz szacunek i kulture..
Widzisz wypisujesz tutaj jego bledy..a jakie byly Twoje?sama sobie zadaj to pytanie i rozlicz sie po cichu sama przed sobą.
Jezeli postanowiłaś juz konsekwentnie ze z nim nie będziesz to Pamiętaj my faceci jesteśmy wzrokowcami!!!! jak bedziesz sliczna i cudowna To Kazdy za Toba poleci....Tylko pytanie czy ten każdy to ten z który da Ci szczęście?zeby to sie tylko zle nie skonczylo...zanim zrobisz kolejny krok zastanow sie w ktora strone a jezeli juz to zrobisz,to śmiało dreptaj konsekwentnie i stanowczo..

26

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

drogi Pablo smile w zmianie wyglądu przez kobiety po rozstaniu, nie ma nic związanego z chęcią wzbudzeniu zazdrości u ex. to jest dla nas lekarstwo, odcięcie się od tego wizerunku który on kochał. stając się nową osobą odcinamy się od tych ex co nas zranili. patrzymy w lustro i nie widzimy już tej PANI która go kochała którą on dotykał i całował, tylko nową buzię uśmiechniętą z nowymi włosami czy czymś tam, której on nie kochał nie dotykał nie całował.
kobieta po rozstaniu szuka obojętnie jakiej metody która pozwoli odnaleźć się na nowo zapomnieć i nie kojarzyć tej twarzy którą się widzi w lustrze, z nim. kobieta narzuca sobie nowe cele, nowy styl życia w którym pragnie się odnaleźć. w duszy głęboko chce aby on dzwonił poprawił się starał się, ale mało który facet to robi, mało który facet się stara naprawić swoje błędy. często nie pozwala im na to ich duma, mówią sobie "nie to nie łachy bez nie chcesz mnie to spadaj".
Vanessa właśnie to wszystko robi dla SIEBIE dla SWOJEJ samooceny i dla SWOJEGO samopoczucia a nie po to aby komuś przywalić, jej już przywalono ona nie musi się zniżać do jego poziomu. i tak wiele innych ma problemów np z pracą niż mścić się na kimś kto tego wart nie jest.
Vanessa pozdrawiam ciebie cieplutko i trzymaj się

27

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

kurcze ale ja rozumiem z ta zmiana wyglądu...przecież z tym  wzbudzeniem zazdrości autorka sama napisała-popamięta co stracil..:)  nie popieram swoich slow sama zmiana wyglądu smile:):P

28

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

no jeśli autorka tak napisała to ja może źle się wczytałam tongue ale ja tak samo mówiłam ale miałam na myśli wtedy bardziej to że sobie lepiej z tym rozstaniem poradzę niż on. bo mój facet zarzucał mi przez 4 lata związku że nie mam ambicji że nie mam marzeń. a po tym jak on mnie zdradził to nagle zaczęłam się realizować i zdobywać wszystko to o czym marzyłam smile też zmieniłam wygląd, ale to mi miało tylko pomóc w odizolowaniu się od tamtego charmonogramu "bycia z nim" szara myszka czarne długie włosy blada, byle jakie ciuchy bez wyrazu.
no cóż ale to tylko pokazuje mój punkt widzenia. mogę tylko SUGEROWAĆ "co autor miał na myśli":P

29

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Witajcie wink bardzo dziękuję wam za wasze opinie wink oczywiście szczególnie za punkt widzenia mężczyzny wink))

Pablo masz racje, ja tak naprawdę się w tym wszystkim bardzo pogubiłam.. mój cały świat runął ;( były plany, marzenia a teraz same problemy..
Ostatnie miesiące doprowadziły u mnie do załamania fizycznego i psychicznego.. Wszystko zwaliło mi się na głowę i nie wytrzymałam sad

Wszystko zaczęło się od tego, że w listopadzie byłam u ginekologa i dowiedziałam się, że w pewnym stopniu jestem bezpłodna i ona mnie na to leczy.. zapytała mnie czy mam narzeczonego, nie wiedziałam co odpowiedzieć niby jestem z facetem 8 lat ale się nie zaręczyliśmy.. Pani gin. uświadomiła mi, że po takim czasie jak go nie przycisnę i nie będę planowała życia, dzieci to za rok czy dwa mnie zostawi, bo stwierdzi, że się wypaliło ;( przez jakiś czas milczałam i pewnego dnia powiedziałam mu, że mogę być bezpłodna i że muszę już myśleć o dziecku, by ewentualnie mieć czas na leczenie.. jego reakcja była tragiczna.. powiedział, że napatrzyłam się na znajomych i zachciało mi się dziecka.. ręce mi opadły.. powiedział też, że chce jeszcze pożyć i przed trzydziestką nie chce się wiązać.. wracałam do tej rozmowy kilkakrotnie i mówiłam, że jeśli się nie określi do końca roku to ja odejdę.. Miałam nadzieję, że coś zrobi a było coraz gorzej ;( kłutnie nacisk (oboje mieliśmy się bronić pod koniec grudnia dodatkowy stres i powód do kłutni ;((( 

Na począdku grudnia wzięłam urlop żeby pisać pracę, a mój ex ciągle mnie do czegoś zatrudniał gdzieś mnie wyciągał.. jednym słowem marnował mój czas, który przeznaczyłam na pisanie pracy.. ja się opierałam i bardzo się kłuciliśmy, aż doszło do tego, że mnie szarpnął (jak napiałam na począdku tego posta).. następnego dnia spakowałam najważniejsze rzeczy i się wyprowadziłam..
Byłam u mamy przez kilka dni, później zaczęłam dojeżdżać do pracy.. wszystkie wydarzenia sprawiły uszczerbek na moim zdrowiu ;( zaczęłam tracić przytomność w miejscach publicznych, nie wiedomo dlaczego.. za pierwszym razem zabrało mnie do szpitala pogotowie z urazem głowy.. mój ex bardzo się przejął i przyjechał do mnie, był ze mną cały dzień w szpitalu.. jestem mu bardzo wdzięczna, bo strasznie się bałam sad później po tym całym zajściu mieszkałam u mamy, on do mnie dzwonił czasmi się spotykaliśmy.. spędziliśmy razem święta i nowy rok, ale później znowu wrócił temat "określ się człowieku" i tak mi obiecał, że wszystko się ułoży po jego obronie.. ja go wspierałam, byłam przy nim, pomagałam, opiekowałam się.. później świętowałam z nim jego sukces i wymarzone MGR wink)) Aż do momentu, kiedy powiedziałam, że wracam do siebie, bo nic na mnie nie czeka.. on był rozczarowany, bo myślał, że do niego wróciłam a ja powiedziałam że wrócę ale jako ktoś a nie "konkubina" i tak się wszystko posypało.. ja miałam egzamin, na który nie dotarłam, bo znowu straciłam przytomność.. Po tym kolejnym zdarzeniu, skierowano mnie do szpitala na badania.. strasznie się dodatkowo tym przejęłam.. zadzwoniłam do mojego ex powiedziałam mu o mojej chorobie a on był zbyt zajęty, by mnie wspierać.. wpadł w wir imprez i towarzycha.. z tego wszystkiego nie domyślił się, że ja w tym szpitalu leżę.. myślał, że idę na chwilę na badanie.. a ja sama wśród chorych umierających ludzi.. (odwiedzała mnie mama ale to nie to samo ja potrzebowałam mojego P.)

W szpitalu przeżyłam załamanie, było mi tak źle że miałam chore myśli, szukałam pomocy u psychologa.. na szczęście znalazłam smile
opowiedziałam o moich planach, o moich niepowodzeniach, o tym że nie potrafię dalej ciągnąć ;( też o tym chłopaku którego poznałam a boje się z nim spotkać.. wypłakałam się i usłyszałam mądre słowa, które pamiętam i stąd ta moja zmiana wink

W rozmowie z Panią psycholog na wszystkie pytania odpowiadałam że powinnam, chciałam żeby mi powiedziała, że ten drań nie jest mnie wart, że nie mogę z nim planować i marnować życia.. na co pani psycholog odpowiedziała, że ona mi nie powie co mam zrobić, bo to ja sama wiem czego chcę i mam nie patrzeć na to co powinnam, tylko na to co chcę.. 

Powiedziała również, że problem mam nie tylko ja ale również mój P. który został postawiony przeze mnie pod ścianą...

Tak więc Drogi PABLO moja zmiana wyglądu miała mi dać siłę do nowego lepszego życia, mojej zmiany charakteru i uwierzenia w siebie wink
Narazie jestem na zawieszonej pozycji nie wiem co dalej, jestem chora (omdlenia wazowagalne) nie ma na to leków ;( tylko kolejny pobyt w szpitalu.. co z pracą nie wiem ;( wypowiedzenia jeszcze nie dostałam chyba prezes czeka na hapy end..

A co z moim ex????
Z mojego punktu widzenia bardzo bym chciała żebyśmy wrócili do siebie ale musimy do tego dojrzeć oboje.. nie tylko ja albo tylko on.. czas pokaże czy jesteśmy sobie przeznaczeni czy też miłość, która nas łączyła przez tyle lat jest tak silna i wszystko naprawi wink)

Z ex punktu widzenia: wszystko jest możliwe <czuje, że mnie kocha ale czy znów będziemy razem.. tego nie wiem> czas pokaże wink

Ta cała sytuacja czegoś nas nauczyła, szczególnie mnie - nie zawsze jest tak jak powinno i tak jak byśmy tego chcieli..
Moje marzenie o własnej rodzinie jest realne wink nie koniecznie z nim chociaż nie wykluczam wink

30

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Moja Droga pozwól ze odwołam Cie do lektury  "Potęga podświadomosci"Joseph Murphy
ona niczego Cie nie nauczy bo po przeczytaniu nikt jeszcze sie nie zmienil,ale nakreśli właśnie Cały Twój stosunek zarówno do Choroby, do Twojego samopoczucia jak i do Radzenia sobie w trudnych sytuacjach...a szczegolnie w takiej sytuacji...To bardzo mądra książka i ostatnio bardzo popularna...Gorąco Ci ja polecam..Jestem przekonany w stu procentach ze poczujesz sie lepiej...Pozdrawiam CIe

31

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Pablo Bardzo Ci dziękuję wink za pomoc i zrozumienie wink

Mam nadzieję, że moje posty nie zrobiły ze mnie blądynki, ale są rozrzucone w czasie, czyli emocje również w danym momencie były inne.. 

Wyczytałam jeszcze Twoje pytanie odnośnie mężczyzny, którego poznam..
Jestem dziwną osobą i nie tak łatwo się zakochuje tym bardziej odkochuje ;( tak więc raczej w najbliższej przyszłości nie planuje żadnych związków na siłę.. A facet którego poznałam, jest od począdku przeze mnie traktowany jak kolega, a że wyobraził sobie coś innego to strasznie mi z tego powodu przykro..
Ja mam okropny charakter ale da się mnie lubić i czasami koledzy mylnie odbierają spotkania ze mną ;(
To jest kolejna trauma, która mnie prześladuje.. boje się z kimś spotkać bo zaraz się zauracza ;( już miałam chyba z 5 takich amantów ;( i jak tu żyć i poznać tego odpowiedniego? Przyznam, że mój ex pół roku się starał, aż się zgodziłam z nim być wink chore ale prawdziwe..

32

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Kurcze ale widzisz...może właśnie tu jest pies pogrzebany..moze właściwie nie poznalas jeszcze odpowiedniego kandydata ktory <moze to glupio zabrzmi>bedzie mial odpowiednie podejście do Twojego charakteru,w ktorym wlasnie Ty na poczatku sie zauroczysz....Kazdy jest indywidualnością ale moze Ty wlasnie tak powinnas na to spojrzec..to nie musi byc wina Twojego charakteru....a amantow odprawiaj z kwitkiem i sie nimi nie przejmuj...Sama powinnas wyczuc to Cos... naprawdę...

33

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Mój P właśnie to miał ;( bardzo chciałam żeby za mną chodził, starał się a ja się opierałam wink było trudno mnie zdobyć..  Ale jakie było szczęście jak już się udało wink jak zaczęłam go niańczyć wszystko zaczęło się psuć...

Moje spotkania z innymi facetami potwierdzają tylko że mój P był najlepszy smile wiedział co zrobić żebym za nim poszła wink a tak naprawdę nie robił nic wielkiego, przychodził sam ze swoim urokiem, a ja miękłam wink))

Bardzo bym chciała kogoś poznać, kto powali mnie na kolana i powiem przed lustrem tak jak przedlaty ja chcę z nim być to jest to!!!

34 Ostatnio edytowany przez Pablo_mkD (2010-02-24 00:25:46)

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

:)hehe zuch dziewczyna:) widzisz potrafisz o tym wspominać i jednocześnie się uśmiechać:) będzie dobrze Ja Ci to mowie.....będzie dobrze smile
Spotkasz, spotkasz..Jak tylko pojawi się optymizm na Twojej Twarzy,to wszystko się ułoży:)

35 Ostatnio edytowany przez Vanessa (2010-02-24 00:36:24)

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Bardzo miły z Ciebie młody mężczyzna wink

Ja cały czas spotykam ale przyciągam jakiś szaleńców heh.. A Ty jak się czujesz po swoim rozstaniu? Myślisz o nowej miłości? Czy czekasz aż ta obecna wróci?? <przepraszam, że tu Cię o to pytam jak nie masz ochoty to nie odpowiedaj wink>

36 Ostatnio edytowany przez Pablo_mkD (2010-02-24 01:43:24)

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

heh..młody mężczyzna ..dobre dobre,tylko słuchaj albo młody albo mężczyzna:P trza się zdecydować...:):)
Moja Droga ja miałem jedna prawdziwa miłość<moje wywody w jakimś tam poście jeszcze istnieją>  no i powiem Ci nie szukam nikogo naprawdę..poza tym narazie nie dopuszczam w myśli kobiet do siebie -tzn.uczuciowe sprawy są na drugim planie,bo ja jestem przekonany ze teraz gdybym się z jakąś dziewczyna związał,to bardzo bym ja skrzywdził swoim zachowaniem ...wiesz w moim przekonaniu nie można tak -mnie nie przeszło tym bardziej ze bylem trochę flegmatyczny w tym związku co mnie denerwuje.Ale cóż jakoś se życie układam.
Wracając do tego "młody"-jak sama stwierdziłaś ...... mowie sobie...mam dużo czasu, a do tego "mężczyzna" -odpowiadam...to już pora myśleć
Widzisz pisząc dwa słowa sama odpowiedz się nasuwa...:):)
A tak na serio to najgorzej jest rano i wieczorem....

37

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Ale Co tam napisze Ci cos na poprawe humoru:):)
To jak facet mówi do żony "podaj mi piwo albo jebnę Cie ciupaską". Kobieta wtedy działa pod silnym męskim naciskiem psychicznym. Broń Odynie mylić z "silnym męskim peniskiem". Występuje również forma "zajebiście silnego kobiecego nacisku psychicznego". Przykład "Pozmywaj albo nie dam Ci przez dwa miesiące". Ostatnie badania wykazują jednak, że nacisk psychiczny w tym przypadku jest obustronny (przy czym u mężczyzn dużo mniejszy i szybko zanika) gdyż:

mężczyzna myśli "ALARM! nie ma zmywania - nie ma ruchania... rozwiązanie: pozmywać"
kobieta myśli "jezu, ale jestem głupia, mam nadzieję, że pozmywa!"

Niektórzy śmiałkowie uważają również, że w tym przypadku nacisk psychiczny jest tylko u kobiet gdyż niektórzy przedstawiciele załatwiają sprawę:

Kobieta: "pozmywaj albo przez dwa miesiące nie będziemy uprawiali seksu"
Mężczyzna: "pffff.... no chyba Ty!"

38

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Cała prawda wink) Tylko w moim przypadku mój ex pomyślał z tym zmywaniem i kupił zmywarkę heh wink

Od prac domowych też się nie wykręcał ;( tylko na słowa "ślub" , "zobowiązanie", "dziecko" dostawał uciekiniera ;(
Ale cóż, może z inną szybciej dorośnie wink

Swoją drogą to jakaś plaga w tym roku, tylu moich znajomych się rozstało, a nawet 2 pary się rozwodzą ;( smutne..

39

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Własnie widzisz moze powinien dorosnąc.....Bo ja powinienem,może jemu tez jest to potrzebne.....kto wie.

40

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

Widzisz, ja sama bardzo bym chciała dorosnąć do różnych decyzji wink

Chciałabym też przestać bać się nowych ludzi.. otworzyć na nową miłość wink ale chyba jeszcze za wcześnie, bo w moim serduszku mocno siedzi jeszcze ten.. Moim krokiem do przodu będzie odejście z pracy, które rozłączy nas na zawsze.. już nie będzie okazji do przypadkowych spotkań.. Będzie ciężko ale to jedyny sposób, żeby ułożyć sobie życie i zapomnieć.. bo inaczej zawsze ta złudna iskierka nadziei będzie krążyła.. i nigdy nie zapomnimy o sobie i zawsze będziemy się sobą interesować ;(

41

Odp: Jak uodpornić się na byłego?

no wiesz jak juz gdzieś tam wspomniałem każdy jest Kowalem własnego losu...To jest Twój Krzyż i Twoje brzemię
Weż pod uwagę tez to ze cokolwiek sobie nie wmówisz to to z czasem i tak sie urzeczywistni,przykładowo jak bardzo będziesz rozmyślać o stracie...tak bardzo będziesz Cierpieć...Tzw..ból zadawany samemu sobie,ale to również ma odwrotny skutek ,tzn "Co Cie nie zabije to Cie wzmocni"..ze tak zacytuje:)czyli z kozyscia dla Ciebie o ile mogę tak to ując.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak uodpornić się na byłego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024