Hej ![]()
Wraz z moja przyjaciolka jestesmy bardzo emocjonalnymi istotkami. Jedna i druga oplakiwala swojego ex prawie rok. No, moze nie oplakiwala- ale dochodzila do siebie po strasznym zwiazku zakonczonym klapa. Zrodzil sie pomysl zalozenia grupy wsparcia dla kobiet po zakoncznym zwiazku- miejsca gdzie kobiety moglyby razem dzielic sie pomyslami na odbudowanie wiary w wlasne sily oraz wzajemnie sie motywowac do zrobienia czegos z swoim zyciem
chcialysmy w tym miejscu dbac wspolnie zarowno o sfere psychiczna - spotkania z coachem lub psychologiem, wyznaczenie planu dzialania, ogladanie motywujacych filmow itp ale rowniez o sfere fizyczna- wspole zajecia taneczne, fryzjer, kosmetyczka - metamorfoza wizerunku a nastepnie sesja zdjeciowa, moze tez spotkania z dietetykiem ?
Co myslicie o takim miejscu ? Czy pomogloby po zerwaniu pieknym kobietka ?:)
Pozdrawiam z usmiechem ![]()
Witajcie uwazam ze macie swietny pomysl. Tym bardziej ze sama szukam takiej grupy wsparcia. Wiadomo ze w grupie szybciej dochodzi się do rownowagi psychicznej. A najlepsza przyjaciolka jest więcej warta niż nie jeden facet;) Tym bardziej ze sama jestem po rozstaniu i mysle ze w takiej grupie o wiele lepiej bym się poczula.;)
Pozdrawiam Vanita
Hej, ja potrzebuję grupy wsparcia i nie tylko...jutro idę do psychiatry.
Jestem za i myślę, że większość babeczek również. Proponuje stworzyć coś w rodzaju rozmów tematycznych. Ktoś z nas poda temat, a reszta opiszę własne doświadczenia w tej kwestii i spostrzeżenia ![]()
Czekam na temat ![]()
Jeśli potrzebujecie dietetyka to zapraszam pewne uprawnienia posiadam
Witajcie uwazam ze macie swietny pomysl. Tym bardziej ze sama szukam takiej grupy wsparcia. Wiadomo ze w grupie szybciej dochodzi się do rownowagi psychicznej. A najlepsza przyjaciolka jest więcej warta niż nie jeden facet;) Tym bardziej ze sama jestem po rozstaniu i mysle ze w takiej grupie o wiele lepiej bym się poczula.;)
Pozdrawiam Vanita
Jestem za. Rozmowa z drugą osobą, jak się ma doła - to najlepsze lekarstwo. ![]()
konwalia9090 jestem za sama chciała by coś w sobie zmienić. Po 18 latach małżeństwa zmiana była by wskazana, ale brak mi jeszcze odwagi.
Jestem za... romansowal z inna przez rok, zaczal jeszcze jak bylam w ciazy, nie potrafie tego ogarnac. Przez rok mnie oszukiwal. A teraz tlumaczy ze przeciez ludzie sie rozstaja... nie mam sily.
witam,jestem nowa na forum ale z checia dolaczylabym do takiej grupy,nie mam dobrej przyjaciolki z ktora moglabym porozmawiac,a wydaje mi sie,ze bardzo tego potrzebuje,wiec I ja jestem na Tak:)
Jestem za... romansowal z inna przez rok, zaczal jeszcze jak bylam w ciazy, nie potrafie tego ogarnac. Przez rok mnie oszukiwal. A teraz tlumaczy ze przeciez ludzie sie rozstaja... nie mam sily.
Czuł, że ma Cię w garści, bo macie razem dziecko i poleciał za czymś nieosiągalnym. Tacy są faceci, niestety ...
Gdyby naprawde kochal w zyciu by nie zostawil kobiety. Nie chce tu cb ranic dziewczynooo31 ale takie jest moje zdanie. Nie martw sie mnie tak samo partnerzy opuszczali bez slowa wyjasnienia. Wiec sila rzeczy znam ten bol za dobrze.
Ach te chłopy....szukają tylko wrażeń i nowych ekscesów. My kobietki jesteśmy emocjonalne. Przecież potrzebujemy tylko wsparcia, czułości, zrozumienia i stabilizacji. Właśnie zakończył się mój ponad 4-letni związek. Myślałam o wspólnym życiu, deklaracji (poważnej), a dostałam obuchem w głowę, że się wypalił i że Go "nie przekonałam do siebie". My się tak staramy, a życie pisze Nam inne scenariusze. Każda z Nas osobna przeżywa rozstanie, czy to w małżeństwie, czy narzeczeństwie. Wszystkim Wam życzę dużo siły i wytrwałości, bo to ciężko jest zapomnieć i iść teraz samemu przez życie jak dzieliło się życie z ukochaną osobą.