nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Mam problem, jestem z kobieta 3 miesiace, ja za wszystko place, ona ma mala wyplate 1K/msc, ja kilkadziesiat wiecej wiec uznalem, ze glupio byloby aby ona placila za cos (ja place za mieszkanie etc, a ona swoja kase oddaje rodzicom - pomaga im, uznalem ze na tym etapie ja nie powinienem jeszcze pomagac jej rodzicom / dopiero jak sie zareczymy).


Problem jest taki, ze z laski ktora zyla za 1k/msc, widze jak obrasta w piorka i wydaje coraz wiecje - potrafimy na miescie wydac 500pln na kolacje, i czuje zazenowanie (bo mimo, ze tyle zarabiam nie jestem takim bananowcem), to samo ciuchy etc wydaje na nia po 2-3k na wyjscie, niby tanio bo zawsze mozna jedna kiecke kupic za 10K, no ale tyle nawet ja nie wydaje...

I teraz nie wiem czy jest ze man dla kasy czy co, nie wiem jak to sprawdzic - mimo, ze ja kocham najchetniej bym uciekl. Co byscie mi poradzili?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

1k? To ile? Tysiac?

3 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-06 16:59:43)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Chwila,ale dlaczego dajesz się tak doić i to na tak wczesnym etapie znajomości ?
Przecież,to Ty decydujesz kiedy i chcesz jej coś kupic,no chyba,że już owinęła sobie ciebie wokół palca...
Apetyt rośnie w miarę jedzenia,wyobraź sobie,co czeka Cię po ślubie lol
Jak sprawdzić,czy leci na kase ?Powiedz jej,że pewnego dnia,kiedy bedziesz sie hajtał,to bedziesz wymagał podpisania intercyzy lol

4 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-06 16:58:24)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

.

5

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Wydajesz na nią 2-3k w czasie jednych zakupów? Ja sobie nie wyobrażam żeby facet w ogóle miałby mi coś kupować tak bez okazji, a co dopiero za tak monstrualne sumy... Mi się wydaje że po prostu na tobie żeruje, ale ja to ogólnie skąpa jestem, więc mogę się mylić ;P

6

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
molo_mike napisał/a:

ona ma mala wyplate 1K/msc, ja kilkadziesiat wiecej

Jeśli 1K = 1 tyś, więc analogicznie, Ty masz kilkadziesiąt (gratuluję), więc czym się przejmujesz, nie ubędzie Ci, zwłaszcza 500 zł za kolację wink
Znacie się 3 m-ce, więc raczej poznajecie się dopiero, a Ty od razu prezentujesz swoje możliwości finansowe, więc o co Ci chodzi?
Dajesz się doić na własne życzenie, a ona korzysta. Są dziewczyny, które nie zgodziłyby się na rolę utrzymanki, jej zapewne to odpowiada.
Masz dość, to zakończ tę znajomość, ciekawi mnie tylko jak jej to wytłumaczysz.

7

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Ja bym się czuła nieswojo gdyby mój facet na mnie tyle wydawał... hmm to w sumie dość poniżające. Po 3 miesiącach razem mieszkacie? Mam wrażenie, że ten temat to jakiś troll... hmm

8

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

ło matko... no, chyba na kase leci hmm
tylko 3 miesiące jesteście razem i mieszkacie już ze sobą? myślisz o oświadczynach? już jesteś pewien, że ją kochasz?
Bardzo to dziwne, bardzo.

Mnie powiedziano i wytłumaczono w smutnym wątku obok, iż 2 miesięczny związek to nie jest nawet związek wink
też się nad tym zastanów skoro 3 miesiące i chcesz sie oswiadczas osobie, która bez żenady przyjmuje takie prezenty... wow

9

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

No raczej nie inaczej, że leci na kasę big_smile

Jesteś bardzo pocieszny, autorze.. Przypominasz mi mojego jednego znajomego - BARDZO go lubiłam, miał gest wink ale był przy okazji fajnym facetem, więc potem i tak spotykałam się z nim dla przyjemności.

On też się wkręcił dość szybko, nie wiem nawet czy nie szybciej niż Ty autorze, ale nie na tyle by szastać słowami "kocham" itp., bo bym wiała wtedy na bank wink

Tak czy inaczej, tamten mój miał trochę problemów z poczuciem wartości i taka drogę przyjął by mnie do siebie przekonać - jak kulą w płot. Widze, że Ty przyjałeś podobną. Nawet nie znasz tej dziewczyny.. więc możesz winić tylko siebie.
Kasą nie kupisz uczuć, nie tędy droga.

10

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Ja tam nie rozumiem oburzenia. Jeśli jakiś jeleń chce postawić kolację za 500 zł i kupić kieckę za 2 tys. zł, to dlaczego kobieta ma odmówić? Oczywiście przy założeniu, że on się jej podoba i uprawiałaby z nim seks tak czy inaczej. Ta kobieta nie traci na taki związku, to Ty tracisz. Jeśli chcesz się bawić w tatusia, no to Twoja sprawa. Przecież to bardzo proste, by sprawdzić czy kobiecie chodzi o pieniądze. Wystarczy ją traktować jak normalną partnerkę, a nie własne dziecko. Owszem, kolację można czasem postawić, ale po co jej kupować ubrania? To jest jakiś absurd. To jest podwójnie przykre, gdy dużo zarabiają osoby, które potem zwyczajnie marnują tę kasę zamiast ją pożytecznie wykorzystać. A jeśli już masz jej tyle, że Ci się w głowie przewraca, to nie lepiej wydać na jakieś domy dziecka/fundacje/schroniska dla zwierząt zamiast kupować sobie laskę i zastanawiać się nad jej motywacją?

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-08-06 18:17:42)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

W miejscach gdzie jada się za 500 zł nie chodzi się z dziewczyna w kiecce za 50 tongue jeszcze by jakiś kumpel zobaczyl tongue

12

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
Iceni napisał/a:

W miejscach gdzie jada się za 500 zł nie chodzi się z dziewczyna w kiecce za 50 tongue jeszcze by jakiś kumpel zobaczyl tongue

W sumie racja. Tylko po co chodzić do aż tak drogich restauracji z kobietą? Przynajmniej na początku związku. Może to tylko ja nie jestem smakoszem, bo dla mnie żadnego szału w takich miejscach nie ma. Lepiej zjem w sprawdzonych i tańszych knajpach. Niestety to zalatuje Pretty Woman. Zawsze myślałam pozytywnie o mężczyznach, którzy chcieli mnie zapraszać na randki w jakieś ciekawe miejsca, które sprawiłyby mi radość i wcale nie były drogie. To świadczy o kreatywności i tym, że facet chce mnie poznać, a nie kupić. Jeśli ktoś by mnie zabierał do drogich restauracji w tak wczesnej fazie związku, to zapaliłaby mi się lampka ostrzegawcza. big_smile A przecież podobno jestem materialistką. No ale co kto lubi. Takie zachowanie przyciąga określony typ kobiet.

13

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Wygląda mi ten temat na prowokacje.

14

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Hej

nie to nie prowokacja, a fakty. wiem dalem ciala na poczatku, ale nie mowilem jej o kasie, sprawdzalem ja, i zachowywalem sie skromnie.
Ona tez byla skromna, wiec w pewnym momencie stwierdzilem ze nie interesuja ja kasa, wiec nie ma znaczenia ile zarabiam, ale tj jak sie dowiedziala to kompletnie sie zmienila.

Wiecie o co mi chodzi, to jest tak jak kazdy mowi jakbym mial milion podzielibym sie tu i tu, przela na ta i ta fundacje, ale jak potem polowa z nas dostanie ten milion, to zmienia sie diametralnie, to co hejtowala u innych bogatych ludzi ze skapce, nie pomagaja etc -> sami sie tacy staja, i chyba tak jest z nia, tj piniedz ludzi zmienia sad

Najgorsze jest to, ze nie umiem jej tego powiedziec w twarz, ze chce odejsc, ze strasznie mnie tym zirytowala.

15 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-08-06 19:24:09)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
molo_mike napisał/a:

Hej

nie to nie prowokacja, a fakty. wiem dalem ciala na poczatku, ale nie mowilem jej o kasie, sprawdzalem ja, i zachowywalem sie skromnie.
Ona tez byla skromna, wiec w pewnym momencie stwierdzilem ze nie interesuja ja kasa, wiec nie ma znaczenia ile zarabiam, ale tj jak sie dowiedziala to kompletnie sie zmienila.

Wiecie o co mi chodzi, to jest tak jak kazdy mowi jakbym mial milion podzielibym sie tu i tu, przela na ta i ta fundacje, ale jak potem polowa z nas dostanie ten milion, to zmienia sie diametralnie, to co hejtowala u innych bogatych ludzi ze skapce, nie pomagaja etc -> sami sie tacy staja, i chyba tak jest z nia, tj piniedz ludzi zmienia sad

Najgorsze jest to, ze nie umiem jej tego powiedziec w twarz, ze chce odejsc, ze strasznie mnie tym zirytowala.

Pieniądze nie zmieniają ludzi. Mogą jedynie pokazać jacy ludzie są naprawdę, bo przestaje ich bawić fałszywa skromność, czują że mogą sobie na więcej pozwolić itp. Normalnego człowieka nie zmieni przypływ gotówki.

Dorosły facet a takie głupoty opowiada, że dziewczyna się zmieniła. Przecież jesteś z nią 3 miesiące, więc jej nie znasz. Skąd zatem pomysł, że się zmieniła? Mogła zawsze taka być, tylko Ty tego nie widziałeś, bo jej nie znałeś. Nawet nie chodzi o granie i udawanie, ale na początku jakiejkolwiek nowej znajomości każdy z nas stara się pokazywać od tych dobrych stron, a nie negatywnych.

Dlaczego chcesz od razu odejść? Nie możesz najpierw zacząć się zachowywać jak normalny facet i po prostu przestać kupować jej drogie rzeczy i zabierać w drogie miejsca? Wtedy zobaczysz na czym jej zależy. Robisz niepotrzebne dramaty.

16

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

@cslady

no to widzisz, byla zawsze taka -> co poradze, nie mialem jak tego wczesniej sprawdzic - no nie bylo opcji, probowalem.
chyba przyjade dzis po rzeczy spakuje sie, mieszkanie wypowiem i tyle - nie ma co tutaj ratowac.

17

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Dlaczego nie odpowiedziałeś na pytania - dlaczego zabierałeś ją do drogich knajp i kupowałeś drogie ubrania zamiast normalnie spędzać czas, np. idąc do parku/lasu/na plażę, organizując piknik itp.?

18 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-06 20:47:39)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Jeśli już ktoś pisze slangiem, to może wyjaśni mi,  z czego wynika, że 1K, to równy 1000,- zł? Co to jest, to "K"?
Bez tego nie jestem w stanie określić, czy Autor jest zblazowanym yuppie, czy zwykłym nuworyszem, który wszędzie widzi "skok na kasę"?

19 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-08-06 20:59:21)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

k to kilo, a więc tysiąc.

Ja myślę, że autor wie jaka jest odpowiedź na to pytanie. Nawet jeśli poleciała na autora wątku na samym początku (a nie jego dobytek), to fakt, że się zmieniła po jego przyznaniu się do dużych dochodów i to już po 3 miesiącach, sugeruje, że nie idzie to w dobrym kierunku.

Zawsze pozostaje opcja przystopowania z gestem i wrócenia do skromności i obserwowania rozwoju wydarzeń.

20

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Hej, autorze chyba przesadzasz z tym rozstaniem z powodu...kasy! Po 1 - w ogóle jeszcze się nie znacie,po 2 - dziewczyna może myśli, że ty tak o nią dbasz i radość ci sprawia to wydawanie na nią kasy.Wcale nie musi być zachłanna.Powiedz jej na spokojnie - słuchaj, za dużo szastam kasą, musimy zacząć oszczędzać, bo chce odłożyć pieniądze na przyszłość, a wiesz, jak to jest z pracą-dzisiaj jest, jutro może nie być. I wtedy się okaże, co ona ma do powiedzenia. Jeśli też myśli o tobie poważnie i przyszłościowo, to się zgodzi.Jeśli zrobi ci awanturę,to się wyprowadż i to od razu.Tak czy siak, musisz popracować nad komunikowaniem się z płcią przeciwną, bo jesli nie - do końca życia będziesz się tylko wyprowadzał smile

21

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

"k" to trzy zera mówiąc dokładniej smile, tj. 1k= tysiąc 1kk= milion etc.

22

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

no każdy chce miec bogatego partera, ale jesli tyle na nią wydajesz i ona nie ma nic przeciwko, to może rzeczywiscie leci na kasę

23

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

molo_mike zarzucił przynętę i teraz ma pretensje, że rybka się złapała.
Zastanawiam się jak uzasadni rozstanie; odchodzę, bo...brałaś, gdy dawałem?
Troll???

24

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Najgorszym jego błędem było rozpuszczenie jej tzn, że zaczął na nią wtdawać tyle kasy. I teraz to ona wykorzystuje. Chłopie masz dwie opcje. Pierwsza ograniczasz na nią środki do maximum - przekonasz się czy leci na hajs. A druga sie rozstajesz z nią.

25

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Ona ma do dyspozycji Twoją kartę kredytową?

26 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-08-07 11:52:17)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
Piciu napisał/a:

"k" to trzy zera mówiąc dokładniej smile, tj. 1k= tysiąc 1kk= milion etc.

Ale, co to ma wspólnego z wartością pieniężną?
Kilo-, mega-, giga, czy tetra-, to wyższe stopnie jednostki.
Skąd to się wzięło dla pieniądza? Czyżby autor tego określenia (nie mówię o Autorze wątku), nie potrafił napisać po polsku, słowa "tysiąc"?

27 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-08-07 11:52:52)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Excop - wzielo sie z jezyka angielskiego i upowszechniło w sieci -  ot, taki nowy skrot, ktory pozwala jedna literka zastąpic trzy cyferki.

W jezyku angielskim skrot slowa tysiac (thousand) - "th" - wyglada tak samo jak koncowka liczebnika porzadkowego, wiec dla  wiekszej jasnosci uzywa sie "K".

A pieniadz tez jest jednostką  wink takie zastosowanie jest jak najbardziej prawidlowe

28

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
Excop napisał/a:
Piciu napisał/a:

"k" to trzy zera mówiąc dokładniej smile, tj. 1k= tysiąc 1kk= milion etc.

Ale, co to ma wspólnego z wartością pieniężną?
Kilo-, mega-, giga, czy tetra-, to wyższe stopnie jednostki.
Skąd to się wzięło dla pieniądza? Czyżby autor tego określenia (nie mówię o Autorze wątku), nie potrafił napisać słowa "tysiąc"?

Bo teraz się wszystko skraca,nikomu nie chce się pisać,tak samo młodzież teraz pisze zamiast ,Ciebie,Tobie;Cb,Tb,
patrząc na Twój wiek,rozumiem dlaczego Cię to dziwi wink

29

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
Iceni napisał/a:

Excop - wzielo sie z jezyka angielskiego i upowszechniło w sieci -  ot, taki nowy skrot, ktory pozwala jedna literka zastąpic trzy cyferki.

W jezyku angielskim skrot slowa tysiac (thousand) - "th" - wyglada tak samo jak koncowka liczebnika porzadkowego, wiec dla  wiekszej jasnosci uzywa sie "K".

A pieniadz tez jest jednostką  wink takie zastosowanie jest jak najbardziej prawidlowe

Nie bardzo. Skoro tysiąc, to 1K, to milion winno brzmieć 1M, a nie dwukrotne "k" poprzedzone jedynką, nieprawdaż? Podobnie miliard. To jak, według nowomowy brzmi ta wielokrotność jednostki?
Nigdy się z tym nie spotkałem. Skoro jednak mówisz o tym Ty, Iceni, coś jest na rzeczy.
Biedny ten nasz język polski. Bo przecież piszemy tu, a przynajmniej staramy się, pisać po polsku.
To jakżesz, do jasnej Anielki, mam interpretować takie uzasadnienie.
No tak. Jestem w końcu jednym z przedstawicieli wymierającego pokolenia, dla którego zaśmiecanie języka to profanacja.

30

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
molo_mike napisał/a:

Mam problem, jestem z kobieta 3 miesiace, ja za wszystko place, ona ma mala wyplate 1K/msc, ja kilkadziesiat wiecej wiec uznalem, ze glupio byloby aby ona placila za cos (ja place za mieszkanie etc, a ona swoja kase oddaje rodzicom - pomaga im, uznalem ze na tym etapie ja nie powinienem jeszcze pomagac jej rodzicom / dopiero jak sie zareczymy).


Problem jest taki, ze z laski ktora zyla za 1k/msc, widze jak obrasta w piorka i wydaje coraz wiecje - potrafimy na miescie wydac 500pln na kolacje, i czuje zazenowanie (bo mimo, ze tyle zarabiam nie jestem takim bananowcem), to samo ciuchy etc wydaje na nia po 2-3k na wyjscie, niby tanio bo zawsze mozna jedna kiecke kupic za 10K, no ale tyle nawet ja nie wydaje...

I teraz nie wiem czy jest ze man dla kasy czy co, nie wiem jak to sprawdzic - mimo, ze ja kocham najchetniej bym uciekl. Co byscie mi poradzili?

Nie rozumiem, To po co na nia tyle wydajesz a pozniej marudzisz? Ona sama sobie  z Twojego konta korzysta?

31

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Powinno, ale w zyciu nie wszystko dzieje sie tak, jak powinno wink

32 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-08-07 22:51:24)

Odp: nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(
theonlyone napisał/a:
Excop napisał/a:
Piciu napisał/a:

"k" to trzy zera mówiąc dokładniej smile, tj. 1k= tysiąc 1kk= milion etc.

Ale, co to ma wspólnego z wartością pieniężną?
Kilo-, mega-, giga, czy tetra-, to wyższe stopnie jednostki.
Skąd to się wzięło dla pieniądza? Czyżby autor tego określenia (nie mówię o Autorze wątku), nie potrafił napisać słowa "tysiąc"?

Bo teraz się wszystko skraca,nikomu nie chce się pisać,tak samo młodzież teraz pisze zamiast ,Ciebie,Tobie;Cb,Tb,
patrząc na Twój wiek,rozumiem dlaczego Cię to dziwi wink

Pomimo tego, że jestem młodsza od Excopa też nie miałam pojęcia o czym Autor pisał, sama nawet miałam zapytać, ale Magda1235 była szybsza ode mnie.
Jak to dobrze czytać netkobiey tylu nowych rzeczy można się dowiedzieć... .
Jednak prawdziwe jest porzekadło:"Człowiek uczy się przez całe życie a i tak umiera głupi".

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie wiem czy ona nie leci tylko na kase :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024