Mam problem, jestem z kobieta 3 miesiace, ja za wszystko place, ona ma mala wyplate 1K/msc, ja kilkadziesiat wiecej wiec uznalem, ze glupio byloby aby ona placila za cos (ja place za mieszkanie etc, a ona swoja kase oddaje rodzicom - pomaga im, uznalem ze na tym etapie ja nie powinienem jeszcze pomagac jej rodzicom / dopiero jak sie zareczymy).
Problem jest taki, ze z laski ktora zyla za 1k/msc, widze jak obrasta w piorka i wydaje coraz wiecje - potrafimy na miescie wydac 500pln na kolacje, i czuje zazenowanie (bo mimo, ze tyle zarabiam nie jestem takim bananowcem), to samo ciuchy etc wydaje na nia po 2-3k na wyjscie, niby tanio bo zawsze mozna jedna kiecke kupic za 10K, no ale tyle nawet ja nie wydaje...
I teraz nie wiem czy jest ze man dla kasy czy co, nie wiem jak to sprawdzic - mimo, ze ja kocham najchetniej bym uciekl. Co byscie mi poradzili?